KategorieNaturalna pielęgnacja

Poznaj Bleuet Naturel

Pamiętacie leciutki krem, pełen czarnuszkowego dobra, o którym Wam ostatnio pisałam? Dalej się przyjaźnimy! W związku z tym marka Bleuet Naturel poprosiła mnie o przedstawienie Wam wszystkich jej kremów, co z przyjemnością niniejszym czynię. Jestem pewna, że znalezione pod choinką sprawią dużo radości.

Zacznijmy od same marki Bleuet Naturel. Jej hasło to „kwitnące piękno” i przyznam, że bardzo mi się to podoba.  Jak jej twórcy piszą:

„Natura to delikatność, subtelność i elegancja. Jednocześnie potężna, inspirująca siła, która nieustannie pobudza naszą kreatywność.

Bleuet po francusku oznacza chaber – znany z niemal każdej polskiej łąki. Szlachetna, głęboka barwa i unikatowy kształt wyróżniają ten piękny kwiat. Ma niepowtarzalny charakter. Naturalne piękno jest ukryte w każdym z nas. Aby je wydobyć trzeba wrócić na drogę natury. Takie zadanie postawiła sobie właśnie marka Bleuet Naturel.

Nasze kosmetyki to połączenie polskiej natury i francuskiej elegancji. Bleuet Naturel są stworzone z myślą o… każdej z nas!”

tekst-bleuet

W ofercie marki znajdziemy 6 kremów, przeznaczonych do różnych typów skóry. Oto one!

bleuet-post-2-1Lekki krem anti-aging do cery dojrzałej z ekstraktem z bawełny

Odmładzający krem z ekstraktem z bawełny zapewnia intensywne nawilżenie i odżywienie skóry. Krem o lekkiej konsystencji stymuluje odnowę komórek, działa ochronnie, wygładzająco i przeciwutleniająco. Poprawia jędrność, gęstość oraz elastyczność skóry. Ekstrakt z bawełny dzięki działaniu dotleniającemu i pobudzającemu odnowę naskórka dobrze sprawdza się w przypadku skór dojrzałych, które szybko tracą wodę. Hypoalergiczny krem jest wzbogacony o olej z pestek marakui, który posiada dwukrotnie większe działanie przeciwutleniające niż popularny olej arganowy. Ponadto zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6, które opóźniają pojawienie się pierwszych zmarszczek. Witaminy A,E,K,C oraz wapń, fosfor i potas przyczyniają się do poprawy kondycji skóry wykazując działanie regenerujące i wzmacniające.

Lekki krem wyciszający do cery naczynkowej z ekstraktem z kwiatów Maku Polnego

Krem z ekstraktem z kwiatów maku polnego przeznaczony do pielęgnacji skóry wrażliwej i naczyniowej. Posiada właściwości odżywcze, zmiękczające, nawilżające oraz łagodzące. Zwiększa odporność na zewnętrzne czynniki drażniące poprawiając ogólny wygląd i kondycję skóry. Kojący krem redukuje zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia w pielęgnacji delikatnej cery naczyniowej. Wykazuje działanie regenerujące oraz wzmacniające kruche naczynia krwionośne. W przypadku cer wrażliwych i naczyniowych hipoalergiczny krem o lekkiej konsystencji nie obciąża skóry, daje uczucie ukojenia oraz wykazuje działanie regenerujące. Idealnie nadaje się do codziennego stosowania dla skór zmagających się z kruchością naczyń. Przy długotrwałym użytkowaniu obserwuje się wzmocnienie naczyń oraz zmniejszenie rumienia.

Lekki krem łagodzący do skóry atopowej z olejem z czarnuszki

Olej z czarnuszki w kosmetyce używany jest do pielęgnacji skór problematycznych. Łagodzi powstałe podrażnienia oraz chroni naskórek przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Stosowany już w czasach starożytnych był nazywany „złotem faraonów”. A wszystko za sprawą związków, które wypełniają małe czarne ziarenka – składa się m.in. z nienasyconych kwasów tłuszczowych – linolowego, oleinowego, alfa-linolenowego. Zawiera również witaminę E, beta-karoten, sterole, biotynę, liczne mikroelementy oraz przeciwutleniacze. Najważniejszym związkiem jest tymochinon – składnik olejku eterycznego nasion czarnuszki, który wykazuje właściwości antynowotworowe i bakteriobójcze.Lekki krem wyciszający wykazuje działanie mocno łagodzące i przeciwzapalne. Przeznaczony do cer atopowych i bardzo wrażliwych. Uelastycznia zniszczony naskórek, dając uczucie aksamitnej w dotyku skóry. Olej z czarnuszki posiada liczne witaminy i związki mineralne dzięki czemu oprócz właściwości wyciszających działa również antyoksydacyjnie. Stymuluje odnowę komórkową zapobiegając procesom starzenia się skóry.

bleuet-post-2-2

Lekki krem nawilżający do skóry odwodnionej z ekstraktem z chabra

Hypoalergiczny krem z ekstraktem z kwiatów chabra przeznaczony jest do cery suchej i odwodnionej. Szybko się wchłania zapewniając długotrwałe nawilżenie i ukojenie ściągniętej i napiętej skóry. Ekstrakt z chabra bławatka zawiera dobroczynne pektyny, które tworząc niewidoczny film na zewnętrznej warstwie naskórka zapobiegają dalszemu procesowi wysuszenia i odwodnienia. Charakterystyczny niebieski kwiat, możemy spotkać pod innymi nazwami np.: macoszka, modrak, modrzeńczyk, wasilek czy samosiejka. Ten niezwykły, choć bardzo pospolity chwast polny, zawiera niezwykle cenne antyoksydanty, flawonoidy i sole mineralne. Właściwości chabra bławatka są bardzo szerokie od delikatnego rozjaśniania cery, zapobieganiu odwodnieniu skóry, po działanie przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie. Ma właściwości uspokajające i obkurczające, a dodatkowo wzmacnia naczynka krwionośne. Przede wszystkim jednak silnie nawilża i zmiękcza suchą skórę.

Lekki krem antybakteryjny do skóry tłustej i mieszanej z ekstraktem z brzozy

Antybakteryjny krem matujący z ekstraktem z brzozy sprawdzi się w przypadku problematycznej cery tłustej i mieszanej. Stymuluje wydzielanie nadmiernego sebum, które jest przyczyną zatykania porów i powstawania zaskórników. Działanie antyseptyczne i oczyszczające zawdzięcza występującym licznym flawonoidom występujących w roślinie. Brzoza znana jest od wieków jako naturalny preparat działający przeciwzapalnie, hamuje rozwój bakterii trądzikowych i najistotniejsze działanie wykazuje w leczeniu chorób dermatologicznych. Z kory brzozy pozyskuje się betulinę i kwas betulinowy, które mają właściwości lecznicze, koją i zmniejszają zmiany skórne. Hypoalergiczny krem z ekstraktem z brzozy reguluje gospodarkę lipidową i wodną w skórze, która w przypadku cer tłustych często jest zaburzona. W połączeniu z witaminą B3 przeciwdziała powstawaniu zmian trądzikowych, zmniejszając zaczerwienie i podrażnienie często występujące w przypadku skóry tłustej i mieszanej.

Lekki krem wyrównujący koloryt do skóry z przebarwieniami z glukozydem ketonu malinowego

Krem z glukozydem ketonu malinowego pomaga wyrównać istniejące przebarwienia oraz kontroluje wytwarzanie melaniny w warstwach skóry dzięki, czemu zapobiega powstawaniu nowych zmian pigmentacyjnych. Przebarwienia i odbarwienia wiążą się z nieprawidłowym działaniem, nadmiarem lub brakiem melaniny w skórze. Glukozyd ketonu malinowego jest czynnikiem rozjaśniającym. Badana naukowe dowodzą, że skutecznie obniża poziom tlenku azotu w organizmie, a także hamuje melanogenezę – tworzenie pigmentów w skórze. Pomaga w niwelowaniu przebarwień posłonecznych, potrądzikowych, spowodowanych czynnikami hormonalnymi, fizycznymi oraz hiperpigmentacji wynikającej z reakcji alergicznej. Ujednolica koloryt skóry, zmniejszając widoczność piegów. W celu osiągnięcia najlepszych efektów zaleca się wraz z kremem wyrównującym koloryt, stosowanie ochrony przeciwsłonecznej.

Wszystkie kremy znajdziecie na stronie Bleuet.pl

Polecam!

bleuet-post-3 wpis-powstal

Zapisz

Pomysł na prezent – sopelkowe błyszczyki do ust

Pomysł na prezent? Własnoręcznie zrobione, kolorowe, pachnące błyszczyki do ust, ale… nieco inaczej, bo w zestawie jako sopelkowe, wyczarowane wprost z krainy lodu. Nasze błyszczyki to odżywcze, kojące balsamy z dodatkami kolorowych mik. Dolałam do nich nieco oleju z pestek malin, aby zapewnił odrobinę lekkości i ochronę przed słońcem (naturalny filtr) oraz mocno regenerujące masło shea i wosk pszczeli.

Skład mamy prosty, jestem więc pewna, że każdy może takie własne zestawy stworzyć. Najlepsze jest to, że możemy wyczarować dowolne barwy naszych błyszczyków i na przykład dopasować je do osoby obdarowywanej. Widoczne na zdjęciach balsamy robiłyśmy razem z Różą i wybrałyśmy dwie wersje koloru różowego, delikatną połyskująca mikę snowflakes oraz nadające ustom słonecznego blasku stare złoto. Wszystkie mi się podobają!

Mocną stroną zestawów błyszczyków są ich sopelkowe pojemniczki. Kupiłam je na Allegro – dostępne są na przykład TUTAJ. Są praktyczne, odpowiednio duże i mocno zimowe. Cóż, idealne na prezent.

balsamy-do-ust-sople-1-800 balsamy-do-ust-sople-6-800

Sopelkowe błyszczyki do ust / na 3 – 4 szt

Składniki:

  • 10 g masła shea rafinowanego
  • 3 g wosku pszczelego bielonego
  • 10 ml oleju z pestek malin
  • 4 ml ulubionego aromatu kosmetycznego (najlepiej przeznaczonego do kosmetyków do ust)
  • wybrana mika – około łyżeczki

balsamy-do-ust-sople-3-800

Pojemniczki wyparzamy i osuszamy.

W kąpieli wodnej roztapiamy masło shea i wosk. Ściągamy z ognia, dolewamy olej, który powinien mieć temperaturę pokojową oraz aromat (najlepiej sprawdzają się przeznaczone do kosmetyków do ust, można też wybrać olejek eteryczny np. lawendowy lub pomarańczowy). Dosypujemy mikę i intensywnie mieszamy (można także połowę tłuszczów przelać do osobnej miseczki i do obu dodać po pół łyżeczki mik w różnych kolorach, ważne jednak, aby robić to sprawnie, balsam szybko zastyga). Mieszaninę przelewamy do pojemniczków i odstawiamy do stwardnienia. W przypadku pojemniczków sopelkowych, które ciężko położyć, trzymamy je w rękach przez chwilę, aż stężeją.

balsamy-do-ust-sople-5-800 balsamy-do-ust-sople-2-800

 

Puressentiel – sposób na relaks i dobry sen

O tym, że bardzo lubię i cenię aromaterapię, zapewne już dobrze wiecie. Głęboko wierzę w prawdziwą moc olejków eterycznych czyli tych wysoce skomplikowanych i skoncentrowanych esencji wydobywanych prosto z roślin, które oddziałują na nasz organizm. Sama mam ich sporo, porozmieszczanych po całym domu. Lubię nie tylko to, że pomagają mi na co dzień, koją, regenerują, wzmacniają, etc. Lubię to, że tak wspaniale pachną!

Zostałam poproszona o przedstawienie Wam nowej marki na naszym rynku, która w swoich produktach wykorzystuje moc aromaterapii. Puressentiel to marka francuska z 11 letnim stażem. Jest to firma rodzinna, która szybko stała się liderem na rynku aromaterapii w Europie i na świecie. Została stworzona przez Isabelle i Marco Pacchioni z ich pasji do olejków i naturalnych składników.

To, co dzisiaj chciałabym Wam dzisiaj przekazać wraz z marką Puressentiel to sposób na dobry sen.

Dobrej jakości sen jest niezbędny dla regeneracji fizycznej, psychicznej, oraz ukojenia nerwów. Jeśli jego jakość jest zła, lub ilość niewystarczająca, efekty dadzą się szybko odczuć. Zmęczenie, wahanie nastroju (rozdrażnienie), spadek wydolności intelektualnej (dotyczy to zwłaszcza zapamiętywania i koncentracji), zmniejszona odporność na stres oraz ospałość utrudniają nam funkcjonowanie w ciągu dnia… Wykazano, iż permanentny niedobór snu dłuższej perspektywie prowadzi do różnorodnych schorzeń, takich, jak otyłość, cukrzyca typu 2, zwiększenie ryzyka chorób serca, depresji lub uczucia niepokoju, jak również do zwiększenia ryzyka wypadku. Mimo to, wiele dzieci, nastolatków, osób dorosłych, seniorów żyją na co dzień z niedoborem snu, zwłaszcza, iż aktualnie śpimy 1,5 godziny krócej niż zaledwie 50 lat temu!

Dziecko: zmęczone od kołyski

11% dzieci skarży się, iż nie nadążają za tempem lekcji w szkole, gdyż czują się ospałe lub zmęczone, a 41% z nich ma problemy ze wstawaniem porannym. Tymczasem od wieku 3-4 lat, 22 do 29% dzieci ma zaburzenia snu, zarówno objawiające się jako problemy z zasypianiem, jak i częste wybudzenia w ciągu nocy. Niepokój, problemy ze spaniem samemu, to często skutki uboczne wpatrywania się w ekran od najmłodszych lat. Niezwykle istotne jest, aby od najmłodszych lat wprowadzić rytuał zasypiania, co pozwoli dziecku uspokoić się i wyciszyć przed zaśnięciem…

Nastolatek: niewyspany nocny marek

Jeden młody człowiek na trzech skarży się na zmęczenie i permanentny stan braku wystarczającej ilości snu. 12% spośród nich cierpi na bezsenność, a 8% twierdzi, iż jest ciągle śpiąca podczas trwania lekcji. Nic dziwnego, gdyż w ciągu 25 lat nastolatki straciły około 50 minut snu i śpią już średnio jedynie 7 godzin i 37 minut w ciągu nocy, podczas gdy ich potrzeby, ciągle wyższe niż te osoby dorosłej, sytuują się między 8 a 9 godzinami snu. Przyczyna tych problemów? Rozdźwięk między rytmami biologicznymi (mówi się o opóźnieniu fazy, czego przyczyną są zachwiania hormonalne okresu dojrzewania), lecz również nadmierne wpatrywanie się w ekrany (telewizora, komputera, telefonu). Skupienie, koncentracja, a w konsekwencji wyniki osiągane w szkole, mogą na tym ucierpieć, tak samo, jak nastrój czy zdrowie psychiczne.

14495266_913288058816078_7315152832255799373_n

Osoba dorosła: zbyt duża konsumpcja leków

W 2012, 11,5 miliona Francuzów przynajmniej raz zażyło benzodiazepiny. Co roku sprzedaje się już 130 milionów opakowań, z czego 40,5% stanowią środki nasenne, zbyt często stosowane długoterminowo, w tym nawet przez wiele lat pod rząd. Tymczasem, te produkty mogą powodować uzależnienia i być przyczyną syndromu odstawienia, zwiększając znacząco ilość wypadków drogowych. Przyczyną, która doprowadza do problemów ze snem, a zatem i do przyjmowania leków, jest stres, zła higiena życia, zła jakość materaca, ale też pozornie niegroźne symptomy, takie jak chrapanie, bezdech, syndrom niespokojnych nóg, lekceważonych, lecz znacząco przeszkadzających, jak również istotne czynniki zewnętrzne (nadmiar hałasu lub światła, różnice temperatur). Problemy, które w większości mogłyby znaleźć łagodne i naturalne rozwiązanie…

Pary czyli dwa razy tyle problemów

Sen w objęciach ukochanej osoby jest spełnieniem marzeń jedynie przez chwilę… 70% Francuzów uważa, że partner pogarsza jakość ich snu: chrapanie (które stanowi przyczynę kłótni u 67% par dotkniętych tym problemem), ruchy wykonywane przez partnera (średnio każdy z nas porusza się w czasie snu od 30 do 40 razy w ciągu nocy), niedostosowane łóżko i materac (szczególnie ważne przy różnicy gabarytów partnerów), odgłosy wydawanie przy oddychaniu czy mówienie przez sen są przyczyną wielu koszmarów partnera śpiącego w tym samym łóżku. Jeśli jeden z partnerów źle śpi, drugi również ponosi tego konsekwencje: śpimy 3 godziny krócej tygodniowo, jeśli nasz partner cierpi na bezsenność…

Senior: niezadowolony i zmęczony

72% osób starszych skarży się na bezsenność, a 65% odczuwa senność w ciągu dnia. Przyczyną tego stanu nie musi być zbyt krótki sen, ale wynika on raczej z faktu iż sen, już po pięćdziesiątym roku życia, ma mniejszą jakość regenerującą dla organizmu. Skraca się czas trwania tzw. fazy głębokiego snu, staje się on lżejszy, zwiększa się ilość przebudzeń, pojawiają się chrapanie czy bezdech… W konsekwencji, zachowania i działania szkodliwe, takie jak nadmierne przyjmowanie leków, zbyt długie sjesty, odbierające sen nadchodzącej nocy, dodatkowe „zajęcia” w łóżku (oglądanie telewizji, czytanie książek, Internet), pogłębiają problem.

Sen złej jakości (niezależnie od powodu), oraz zbyt krótkie noce, mają konsekwencje na przebieg dnia oraz na codzienne życie. Zaburzają sprawność fizyczną, ale także równowagę psychiczną i wydajność intelektualną: zaburzenia pamięci, ale przede wszystkim koncentracji, są bezpośrednio odpowiedzialne za różne wypadki oraz problemy zawodowe.

OLEJKI ETERYCZNE: SPRZYMIERZEŃCY O UDOWODNIONEJ SKUTECZNOŚCI

W ostatnich latach, przeprowadzono liczne badania naukowe na temat olejków eterycznych, efekcie relaksującym, pomocy przy problemach ze snem czy z koncentracją. Przeprowadzono analizę badawczą i syntezę bibliolograficzną publikacji na temat olejków, pod nadzorem Profesora Damien Leger, artykułów dotyczących głównych olejków eterycznych szeroko stosowanych ze względu na efekt: drewno sandałowe, drewno różane, cynamon, rumian rzymski, eukaliptus, lawenda, melisa, mięta pieprzowa, pomarańcza, neroli, petit grain bigarade, rozmaryn, szałwia oraz ylang-ylang.

Konkluzja wynikająca z tej analizy artykułów jest taka, iż aromaterapia mogłaby stanowić prostą alternatywę do aktualnie stosowanych terapii lekami oraz jako rozwiązanie o słabym stopniu ryzyka.

Czyli naturalną alternatywą jest 12 olejków eterycznych skutecznych na:

  • Zmniejszenie uczucia niepokoju: pomarańcza, lawenda, majeranek ogrodowy, cyprys, werbena, palmarosa, petit grain bigarade, neroli
  • Ułatwianie zasypiania: rumianek, pomarańcza, mandarynka
  • Wspomaganie głębokiego snu: Lawenda, rumianek, sandał
  • Wspomaganie snu o działaniu regeneracyjnym: lawenda, drewno różane

I tutaj z pomocą przychodzi nam marka Puressentiel i jej produkty!

post-2

 

 

1. RELAKSUJĄCY SPRAY DO POMIESZCZEŃ PURESSENTIEL Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Produkt-gwiazda marki. Numer jeden środków uspokajających poza lekami na receptę (źródło: IMS CM CA 06/2012), numer jeden w aromaterapii (segment produktów na problemy ze snem). Spośród jego użytkowników: 89% zaobserwowało wzrost długości snu powyżej 6 godzin/noc, 79% polepszenie jakości snu, 55% zaobserwowało skrócenie czasu zasypiania do mniej niż 30 minut, 81% budzi się później, 74% rzadziej budzi się w ciągu nocy.

2. PURESSENTIEL SOS STRESS ROLLER Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Połączenie niesamowitych właściwości antydepresyjnych i redukujących niepokój olejków eterycznych. Ma dwie drogi działania: poprzez zmysł węchu oraz przez skórę. Pomaga przy redukcji stanów lękowych i koi umysł przy zbyt silnych stanach emocjonalnych. Właściwości olejków eterycznych zastosowanych w Rollerze SOS zostały wykazane w licznych badaniach.

3. ENERGETYZUJĄCY SZTYFT DO INHALACJI Z 4 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Natychmiastowe…..i udowodnione efekty! Olejki eteryczne, wychwycone przez nasz system węchowy, natychmiast dadzą nam zastrzyk energii fizycznej i intelektualnej za pośrednictwem naszego systemu limbicznego: olejek eteryczny z mięty pieprzowej: dodaje energii, poprawia nasze skupienie i polepsza nastrój podczas prowadzenia samochodu, poprawia pamięć i uważność; olejek eteryczny z ekualiptusa radiata: redukuje uczucie zmęczenia fizycznego i psychicznego, olejek eteryczny z rozmarynu: dodaje energii, silnie stymuluje, ma pozytywny wpływ na poprawę pamięci i zdolności poznawczych, redukuje uczucie zmęczenia i przyczynia się do wzrostu aktywności; olejek eteryczny z cynamonu cejlońskiego: niweluje uczucie zmęczenia, stymuluje, zwiększa nasze skupienie i redukuje zmęczenie i frustrację odczuwane podczas  prowadzenia samochodu. Jest to zatem niesamowity gest dodający 100% energii, przeciw uczuciu senności, spadku formy fizycznej i umysłowej, nagłego uczuciu zmęczenie, przyspieszający regenerację po niewystarczającej ilości snu.

4. PURESSENTIEL ORGANICZNY RELAKSUJĄCY OLEJEK DO MASAŻU Z LAWENDĄ I NEROLI

Natychmiastowe odprężenie mięśni i umysłu. Masaż, w połączeniu z olejkami eterycznymi, dostarcza dobrego samopoczucia. Mamy tu więc: lawendę, o silnym działaniu antystresowym, relaksującym, uspokajającym system nerwowy, kojącym, odprężającym mięśnie, olejek neroli, który pomaga zwalczyć problemy z zasypianiem, napięcie nerwowe i stres, a także rumianek rzymski, majeranek, petit grain bigarade oraz ylang-ylang, które łagodzą napięcia, ułatwiają odzyskanie równowagi, zapewniają spokojny sen. Wyjątkowe połączenie siły działania olejków eterycznych z delikatnością olejków roślinnych z sezamu i słodkich migdałów czynią masaż łagodnym i relaksującym, dostarczając dużym i małym pielęgnacji będącej idealnym i przyjemnym zabiegiem zwalczającym stres.

5. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY BALSAM DLA DZIECI Z 5 OLEJKAMI ETERYCZNYMI dla najmłodszych

5 olejków eterycznych o umiarkowanych dawkach, dostosowanych do stosowania u dzieci od 3 miesiąca życia: lawenda wąskolistna, słodka pomarańcza, majeranek oraz mikrodawki cyprysu i tymianku. Pomaga zwalczyć symptomy , mające wpływ na sen niemowlęcia: kaszel spazmatyczny, nerwowość, kolka, bóle i skurcze jelitowe. Łagodzi stan niepokoju: majeranek, lawenda wąskolistna, przyspiesza zaśnięcie i relaksuje: słodka pomarańcza,  łagodzi skurcze jelitowe i kolki: cyprys wiecznie zielony, majeranek, łagodzi kaszel i pomaga zwalczyć infekcje dróg oddechowych: cyprys wiecznie zielony, majeranek, lawenda wąskolistna, tymianek.  Natomiast właściwości kojące i odżywcze dla skóry zapewniają olejek z makadamii, słodki migdał, oliwka, ekstrakt z rumianku i witamina E.

6. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY PŁYN DO KĄPIELI I POD PRYSZNIC Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

TOTALNY RELAKS! Pomaga pozbyć się dziennych stresów i stworzyć regenerującą noc. Rozpuszczone w wannie napełnionej wodą olejki eteryczne są wchłaniane przez skórę. Płyn redukuje napięcia, wycisza umysł, ułatwia zasypianie, zapewnia spokojną noc. Duża zawartość olejków eterycznych pozwala na chwile relaksu i pozbycie się stresu. Dla dorosłych i dzieci.

Więcej informacji o marce najdziecie na jej facebookowym fanpagu – TUTAJ.

Polecam!

wpis-powstal

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

W roli głównej: Lekki krem łagodzący Bleuet Naturel

Oto i nowa marka się pojawiła. Bleuet Naturel. Słyszeliście już? Być może nie, bo marka zaiste młodziutka. A ja, jak to ja, uwielbiam podglądać wszystkie naturalne kosmetyczne nowości. Z ogromną więc chęcią wypróbowałam jej Lekki krem łagodzący.

Zacznę jednak od samej marki. W jej ofercie znajduje się obecnie 6 kremów, przeznaczonych do różnych rodzajów skóry. Domyślam się, że to dopiero początek – aż się proszą o kontynuację. Marka zapowiada się więc bardzo ciekawie. Podoba mi się jej biel, czystość i przejrzystość, czy bardzo dobry wybór pojedynczych roślin, dopasowanych do typu cery, a co za tym idzie do rodzaju kremu. Może jedynie zmieniłabym logo na bardziej naturalne, botaniczne (bleuet oznacza po francusku „chaber”), to aktualne wydaje mi się być nieco zbyt nowoczesne. Widziałam już jednak w internecie, że opakowania spotkały się dobrym odbiorem i sama muszę przyznać, że skłoniłyby mnie do sięgnięcia po krem w sklepie. Cóż, po kilku dniach stosowania kremu przyzwyczaiłam się nawet do logotypu i wybaczam mu ten jego modernizm. Bo tak naprawdę, najważniejsze jest wnętrze. A jest ono doprawdy warte uwagi.

bleuet2

Wybrałam Lekki krem łagodzący, przeznaczony do skóry atopowej, z olejem z czarnuszki. Czemu? Z dwóch powodów – bardzo potrzebowałam czegoś mocno kojącego, a poza tym miłością wielką i prawdziwą darzę samą czarnuszkę i olej z niej wytłaczany. Wykorzystywałam go już w moich przepisach kilka razy. Jest wspaniały, działa na moją skórę mocno regenerująco, a do tego jeszcze pięknie pachnie. I wiecie co – krem ma właśnie taki, czarnuszkowy aromat, co świadczy o tym, że ten olej faktycznie tam jest i jest go bardzo dużo.

Co jeszcze, poza olejem z czarnuszki, znajdziemy w kremie (swoją drogą brak składu przy każdym z kremów jest mocno problematyczny, stanowczo powinien się tam pojawić, choć przyznaję, że na stronie znajduje się ogólna lista stosowanych w kremach składników)? Mamy tu także olej arganowy i masło shea, ale w kolejności po caprylic/capric triglyceride, czyli leciutkim olejku który osobiście lubię, ale może być komedogenny i po emulgatorach oliwnych oraz glicerynie. Jest też wosk pszczeli, panthenol i allanoina. Co ciekawe, w składzie znajdujemy nieszczęsny PEG-8, ale producent jakby od razu chciał uspokoić i dodał specjalną adnotację o tym, że „występuje w śladowych ilościach 0,03%”.

Bardzo polubiłam się z kremem. On naprawdę mocno łagodzi, a przy tym jest faktycznie niesamowicie lekki. Wchłania się szybciutko. Nie pozostawia tłustej warstwy, ale czuć, że jest na skórze i ją ochrania. I jest to bardzo przyjemne uczucie. Uspokaja i cerę i zmysły – dzięki temu fantastycznemu zapachowi czarnuszki. Dobrze nawilża i odżywia, pozostawia skórę mięciutką i zadowoloną. Spokojnie może być używany i na noc i na dzień, pod makijaż. Jest przy tym prawdziwą ozdobą łazienki.

Polecam! Krem dostępny na Bleuet.pl

bleuet3

Mydła Ministerstwa Dobrego Mydła

Jeśli można zakochać się w mydłach, nie znajdziecie lepszego obiektu swych uczuć. Zakochałam się w nich jeszcze zanim trafiły do mojej łazienki i zagościły w niej na dobre. Zakochałam się bowiem w historii. W całej tej energii, która stoi za takimi z pozoru zwykłymi mydełkami Ministerstwa Dobrego Mydła. W dwóch dziewczynach, o których Wam już w Lili pisałam. Bo tak właśnie tworzy się markę. Nie umiem tego niestety ja i bardzo ubolewam z tego powodu. Potrafię jednak zachwycić się lekkością z jaką w całkowicie naturalny sposób wychodzi to Ani i Uli Bieluń.

Dziewczyny są bowiem prawdziwe. I chyba to tak bardzo w nich urzeka. Tą swoją wewnętrzną prawdą zdobywają serca. Wzięły się kiedyś zawzięły, nauczyły, wyszkoliły, postawiły na jedną kartę, na swoje marzenie. W mieszkaniu rodziców stworzyły coś, w co uwierzyły nie tylko one same, ale i tysiące innych kobiet, potrzebujących serca i jakości. Stworzyły mydlarnię. Taką z prawdziwego zdarzenia, przez urzędników odebraną. I taką ją wspaniałą stworzyły, że właśnie, obchodząc drugie urodziny, przenoszą się do nowej, ogromnej pracowni, otwierają sklep w Warszawie i są laureatkami wielu prestiżowych nagród.

ministerstwo-2

Jednak to, co najistotniejsze, to, co tak naprawdę stoi za ich sukcesem, poza wytrwałością, dążeniem do wyznaczonych celów i niezwykłą historią pełną marzeń, to ich produkty.

Z całego serca polecam Wam mydełka Ministerstwa Dobrego Mydła. Miałam do tej pory przyjemność wypróbować mydła: Ananas, Marchew, Węgiel, Orkisz i Rozmaryn i każde z nich warte jest swojej ceny.

Najlepsze mydła bowiem to takie, które pozostawiają sporo piany, która jest taka trochę jakby… tłuściutka. Która nawilża skórę, a nie ją wysusza czy ściąga. Która dokładnie zmywa, ale jest przy tym łagodna i bezpieczna. Uwielbiam tę piankę!

Węgla używam do twarzy. Do ciała też, ale idealnie nadaje się w właśnie do mycia cery problematycznej. Jest genialne i jestem przekonana, że w istotny  sposób wpływa na dobrą kondycję skóry tłustej i mieszanej. Kocham też ananas! To to pomarańczowe mydło, to ciemniejsze. Jakże ono pachnie! Cudownie! I posiada w sobie sporą dawkę sproszkowanego ananasa, pełnego naturalnych, lekko peelingujących enzymów. Marchewka, ach marchewka, cudownie myje, łagodzi i także ma przepiękny aromat. W orkiszu znajdziemy kakao i węgiel. Róża bardzo je lubi – wygląda jak czekoladka. Rozmaryn ma genialny sznureczek (ja miałam bez, bo mniejszy kawałek), na którym możemy powiesić go w łazience. Zawiera błękitną glinkę i olejek rozmarynowy. Cudo! Naprawdę, cudo!

Gdybym miała wybrać jedno z mydeł, wybrałabym… dwa! Węglowe i ananasowe.

No, genialne!

Brawo dziewczyny!

Zajrzyjcie koniecznie do Ministerstwa Dobrego Mydła

ministerstwo-3 ministerstwo-4

Jodła, sosna, świerk na co dzień

Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu po ciężkim dniu pracy, po długiej podróży, po maratonie przez smog, deszcz i szarugę. Przekraczacie próg domu, zamykacie oczy i… i już Was nie ma! W jednej chwili przenosicie się w sam środek ciepłego, zielonego lasu. Oddychacie pełną piersią, uspokajacie się, koicie zmysły. Taką właśnie magiczną moc mają olejki leśne, do których chciałabym Was dzisiaj zachęcić.

Jakże one pachną! Jak świeżo, jak prawdziwie. Te naturalne, eteryczne olejki pochodzą wprost z igieł sosny, świerku czy jodły. Wydobywa się je za pomocą destylacji parą wodną. Te trzy to te najbardziej popularne, które bez problemu dostaniecie w sklepach zielarskich, a czasem nawet w aptekach. Wszystkie one mają tę niezwykłą moc przenoszenia w głąb lasu, niesamowicie zmieniają nastrój w domu, oczyszczają go. Łagodzą zmęczone, stargane nerwy.

Co niezwykle ważne teraz, udrażniają górne drogi oddechowe, dzięki czemu aż chce się oddychać. Naturalne olejki mają działanie antybakteryjne i przeciwwirusowe, zapobiegają chorobom, wzmagają naszą odporność. Bardzo więc polecam trzymanie leśnych olejków zawsze pod ręką. Dzięki temu, kiedy tylko poczujemy, że to już czas, skrapiamy nimi dom – po prostu po jednej-dwóch kropelkach w kilku kątach czy miejscach, przez które najczęściej się przechodzi. Olejki ulatniają się, nie bójcie się o tłuste plamy, nie zostaną. Rozproszą się za to przyjemnie w powietrzu i sprawią nam dużo przyjemności.

W grudniu zapewne zamienicie olejki na prawdziwą choinkę. Oj, to ona dopiero będzie pachnieć! Jej własne olejki eteryczne zaczną unosić się w całym domu. Czujecie już ten zapach?

Warto więc zaopatrzyć się teraz, w listopadzie w leśne olejki. Który najlepszy? Sami musicie wybrać! Olejek sosnowy to mój ulubiony. Sosnę już Wam polecałam, zajrzyjcie koniecznie do wpisów o sośnie w kosmetyce naturalnej – TUTAJ oraz na post o sosnowych woreczkach zapachowych – TUTAJ.

Olejek jodłowy także ma bardzo szerokie zastosowanie w aromaterapii. Tak jak pozostałe dwa, łagodzi objawy infekcji dróg oddechowych i działa wykrztuśnie. Wykazuje przy tym właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgrzybiczne, przyspiesza gojenie ran, poparzeń i odmrożeń. Polecany jest w leczeniu chorób skórnych, szczególnie tych wywołanych przez grzyby i drożdżaki.

Trzeci olejek, który Wam polecam to olejek z czarnego świerku – taki właśnie najczęściej używam, ma bardzo głęboki, mocny, żywiczny, piękny zapach. Poleca się go podczas medytacji, jogi i ćwiczeń uspokajających, a także do rytuałów saunowych w obiektach SPA. Także on posiada właściwości przeciwzapalne, antyseptyczne, wykrztuśne i przeciwbólowe. Mówi się o nim – aromaterapeutyczne podwójne espresso. Pozwala oczyścić umysł i stawić czoła wyzwaniom. Przypisuje się mu ponadto pozytywny wpływ na równowagę hormonalną organizmu.

Pamiętajcie, że olejków nie stosujemy bezpośrednio na skórę, gdyż mogą ją mocno podrażnić. Polecam rozcieńczanie w oleju bazowym (np. ze słodkich migdałów, pestek winogron, słonecznikowym) – na jedną łyżeczkę oleju – 3 kropelki olejku leśnego. W takiej formie dodajemy go do kąpieli lub masujemy – klatkę piersiową w przypadku chorób dróg oddechowych, całe ciało po dużym wysiłku fizycznym, w przypadku bóli kostnych i mięśniowych.

Sama jednak najbardziej lubię otaczać się lasem na co dzień. Jak już wyżej wspominałam, pozostawiam kilka kropelek w całym domu lub zapalam kominek zapachowy. A potem zamykam oczy… i oddycham!

Facebook