KategorieNaturalna pielęgnacja

Kilka ciekawych pomysłów na walkę z przeziębieniami

Już atakują. Zewsząd! Już i nas dopadł katar, kaszel i nawet wirus na dopadł, ale to już inna historia. Zrobiło się chłodno, mokro i wietrznie. I nawet to dzisiejsze słonko jakieś takie… no… nie ciepłe. Pora na wzmacnianie odporności! I walkę z pierwszymi oznakami przeziębienia.

Wyszukałam w internecie kilka ciekawych, a mało znanych pomysłów na naturalną walkę z przeziębieniami. Niniejszym się nimi z Wami dzielę, mam nadzieję, że się sprawdzą i przydadzą!

1. Ziołowa nalewka via Wellness Mama

Składniki:

  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów rumianku
  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów krwawnika
  • 2/3 szklanki suszonej mięty
  • 2/3 szklanki suszonej kocimiętki
  • wódka lub spirytus

W dużym słoju zalewamy zioła wódką lub spirytusem tak, aby całość była pod powierzchnia alkoholu. Odstawiamy na minimum 2 tygodnie (nawet do 2 miesięcy), codziennie wstrząsamy. Po tym czasie przecedzamy i przelewamy do buteleczki z kroplomierzem. Przechowujemy w ciemnym, suchym pomieszczeniu. Stosujemy doustnie 8-10 kropli na jeden raz. Ponoć działa cuda!

2. Najprostszy balsam ułatwiający oddychanie via Everyday Roots

Składniki:

  • 1/2 szklanki oleju kokosowego (lepiej rafinowanego)
  • 15 kropelek olejku miętowego

W kąpieli wodnej roztapiamy olej kokosowy. Przelewamy go do czystego słoiczka. Kiedy lekko ostygnie dolewamy olejek miętowy, całość mieszamy i odstawiamy do stwardnienia. Maścią masujemy klatkę piersiową. Olejek miętowy ma działanie orzeźwiające i chłodzące, pozwoli odetchnąć pełną piersią, nawet jeśli wszystko mamy zatkane przez przeziębienie.

sinus-infection-remedies-5

3. Ostry tonik na occie jabłkowym via Hello Glov (także zdjęcie/photo)

Składniki:

  • 3/4 szklanki gorącej wody
  • 2-4 łyżki dobrego octu jabłkowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1/3 do 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne

Całość mieszamy w szklance i pijemy. Może się okazać bardzo ostre, warto stopniować sobie ostrość. Całość mocno wzmacnia system immunologiczny i działa antybakteryjnie. Pomaga także udrożnić drogi oddechowe, zwłaszcza dzięki obecności pieprzu.

4. Ziołowa inhalacja z ziół kuchennych via Wellness Mama

Składniki:

  • 1-2 szklanki wody
  • po 2 łyżeczki świeżego tymianku, oregano i rozmarynu

W małym garnczku gotujemy wodę. Odstawiamy ją, dodajemy zioła i przykrywamy na 5 minut. Po tym czasie nachylamy się nad gorącą wodą z ręcznikiem nałożonym na głowę tak, aby nam para nie uciekała. I wdychamy jak najdłużej. Zioła mają silne działanie bakteriobójcze, udrażniają układ oddechowy, wzmacniają odporność. Poleca się też do wody podczas gotowania dodać ocet jabłkowy, który wzmocni działanie inhalacji.

5. Rozgrzewający okład musztardowy via Best Health

Składniki:

  • 3 łyżki ziaren gorczycy
  • woda

To jeden z bardzo starych, rozgrzewających przepisów. Rozgniatamy ziarna gorczycy, dodając tyle wody, aby powstała pasta. Rozsmarowujemy ją w dużej ilości na klatce piersiowej. Ostry aromat pozwoli oczyścić drogi oddechowe, a silne działanie rozgrzewające mocno pobudzi krążenie i usuwanie toksyn. Okład pozostawiamy na skórze nie dłużej niż 15 minut. Ze względu na swoje rozgrzewające właściwości może nieco piec.

6. Tymiankowo-miodowy syrop na kaszel via Ashley Neese

Składniki:

  • 30 g świeżego tymianku
  • 3 szklanki wody
  • 1/2 szklanki miodu

Do garnczka przelewamy wodę i dodajemy tymianek. Ustawiamy na małym ogniu, przykrywamy pokrywką tak, aby para miała ujście i pozostawiamy, aż całość zredukuje się do około 1 szklanki płynu. Odcedzamy tymianek i odstawiamy na chwilę do schłodzenia. Dodajemy miód i dokładnie mieszamy aby połączył się z wodą. Przechowujemy w zamkniętym pojemniczku do 6 tygodni w lodówce. Pijemy 1 łyżeczkę co kilka godzin. Syrop uśmierza kaszel, działa antybakteryjnie, kojąco i wzmacniająco.

7. Domowy spray do nosa via Hello Glov

Składniki:

  • 1 szklanka wody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Całość mieszamy. Można użyć do inhalacji lub za pomocą strzykawki wtryskać do nosa. Na wypadek, gdyby akurat nie było wody morskiej z apteki pod ręką. Pomaga udrożnić drogi oddechowe.

Polecam też ciekawe sposoby na walkę z przeziębieniem od koleżanek blogerek:

  • Naturalne sposoby na wzmocnienie odporności –> Ekocentryczka
  • Na przeziębienie i grypę – najlepsza naturalna metoda –> Babka Zielna
  • Ziołowy syrop domowej roboty na przeziębienie –> Śliwki Robaczywki
  • Masa sposobów na przeziębienie i odporność –> Klaudyna Hebda
  • I na koniec – mój przepis na balsam na przeziębienie z olejkami eterycznymi – bardzo dobry! –> Lili Natura

Na koniec zaznaczam, że są to naturalne metody wzmacniające odporność i zwalczające przeziębienie oparte na doświadczeniu ich autorek, w przypadku silniejszych infekcji konieczna jest wizyta u lekarza.

W roli głównej: saszetki Kąpiel Agafii

Mam ostatnio szczęście to kosmetyków bardzo tanich, a bardzo dobrych.

Znacie już rosyjskie saszetki Babuszki Agafii? Jestem pewna, że wiele z Was je zna, są bowiem coraz bardziej popularne i coraz lepiej dostępne. I z pewnością warto po nie sięgać.

Chciałabym dzisiaj przedstawić Wam cztery z nich, w których zakochałam się całkowicie!

Czemu? Mają dobre składy, świetne działanie, są mega tanie, wyglądają genialnie i są bardzo praktyczne. Wybieracie się w podróż? Nie ma nic lepszego od takiej saszetkowej, lekkiej, miękkiej formy! No, do domowej łazienki też polecam.

Najpierw zauroczyły mnie opakowania. Bardzo lubię takie połączenie kolorów, wzorów i połyskującego złota. Całkowicie w moim botanicznym guście. Saszetki mieszczą po 100 ml produktów, co wydaje mi się naprawdę dobrą pojemnością. Wszystkie są wydajne i wystarczają na długo, co przy tej cenie jest nie do przecenienia.

Przejdźmy zatem do sedna! Moje cztery dzisiejsze gwiazdy to…

saszetki2

Kąpiel Agafii – Biała myjąca GLINKA Agafii

Świetna! Używam ją głównie do mycia twarzy, ale przeznaczona jest do całego ciała. Coś pomiędzy glinkową maseczką a czyścikiem. Bardzo dobrze zbiera zanieczyszczenia i absorbuje co tłustsze zabrudzenia. Warto zostawić ją nieco dłużej na buzi, na przykład na całą długość brania prysznica. Znajdziemy w niej bogactwo ponoć syberyjskich, bardzo ciekawych olejków (z lnu, cedrowy, rokitnikowy, z dzikiej róży, jodłowy, amarantusowy i in.) oraz takie zioła jak mydlnica, gipsówka, lukrecja czy hyzop. Glinka jest łagodna, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, a wręcz przyjemną w dotyku skórę.

Kąpiel Agafii – Ekspresowa maseczka do twarzy ODŚWIEŻAJĄCA

Moja nowa miłość! Pachnie jak miętowy cukiereczek! I faktycznie – najlepszym słowem, które ją określa, jest to „odświeżająca”. Lekko zielona, kremowo-żelowa, nałożona na twarz, natychmiast odświeża. To mięta daje wrażenie lekkiego ochłodzenia i takiego energetycznego kopa dla skóry. „Organiczny ekstrakt wiązówki błotnej, kosaciec syberyjski i przywrotnik pospolity zawierają w dużej ilości kwasy organiczne i flawonoidy, mające działanie antyoksydacyjne, nawilżające, przeciwzapalne i gojące.” Wierzcie mi – też ją pokochacie!

Kąpiel Agafii – MASKA do włosów REGENERUJĄCA – ekspresowa

Coś dla tych, którzy faktycznie potrzebują ekspresowej regeneracji włosów. Maska, pozostawiona na kilka dobrych minut podczas kąpieli na włosach, sprawia cuda – są naprawdę o niebo miększe, przyjemne w dotyku, lśnią i wspaniale się rozczesują. W składzie znajdziemy takie dziwne zioła, że może je zacytuję: różeniec górski – silny antyoksydant, pomaga zachować gęstość i blask włosom, bażyna syberyjska – odżywia i wzmacnia cebulki włosów, olej z nasion borówki brusznicy i żurawiny błotnej – bogate są w witaminę E, intensywnie nawilżają i wygładzają włosy, organiczny ekstrakt kwiatów malwy (ślazu dzikiego) – zawiera kwas askorbinowy i karoten, chroni przed negatywnym oddziaływaniem środowiska otaczającego, olejek róży dahurskiej – wielowitaminowy środek, zwiększa elastyczność włosów.

Kąpiel Agafii – MASKA do twarzy DAHURSKA – o działaniu kojącym i relaksacyjnym

Znowuż świetna nazwa – przyjemnie kremowa, lekko fioletowa maska doskonale koi i relaksuje skórę. Czasami nakładam ją zamiast kremu na noc. Bardzo przyjemnie pachnie, całkiem dobrze się wchłania. Skóra jej pragnie. Świetnie się sprawdza w przypadku silnego przesuszenia, poszarzenia i zmęczenia skóry. To coś jak łagodzący plaster dla buzi. Tu też zacytuję info o głównych ziołach, bo warto: dahurska lilia i sok ogórecznika lekarskiego – nawilżają i koją, wyrównują koloryt twarzy, likwidują uczucie napięcia skóry i przywracają poczucie komfortu, kladonia śnieżna – jest unikatowa dzięki wysokiej zawartości kwasu usninowego, który uaktywnia procesy regeneracji i niezawodnie chroni skórę przed zmianami związanymi z wiekiem, organiczny ekstrakt z rumianku – ma bakteriobójcze i gojące właściwości. Bardzo polecam!

Wszystkie saszetki dostępne na BliskoNatury.pl

saszetki3

Pomysł na nowy codzienny rytuał

Ponoć swoje nawyki należy zmieniać małymi kroczkami. Wtedy jest łatwiej, przyjemniej i skuteczniej. Chciałabym więc dzisiaj podzielić moim nowym, codziennym rytuałem, który praktykuję od dłuższego czasu i który bardzo polubiłam. Co ważne, mój rytuał jest niezwykle prosty i stanowi takie 2w1 – dotyczy bowiem i pielęgnacji i zdrowszego trybu życia.

No i można się w nim zakochać i uzależnić bez wyrzutów sumienia!

nowy-rytual

Mam słabość do kawy, która potrafię pić 3 razy dziennie. Niestety nie wpływa na mnie ona dobrze, zamiast pobudzać, usypia i sprawia, ze czuję się ociężała. Zamieniłam więc poranną kawę na pyszny napar, po którym czuję się wspaniale i mam chęć i energię do działania!

2 x dziennie do kubeczka wrzucam torebkę zielonej herbaty, torebkę rumianku i dodaję nieco miodu. Co istotne, taki pyszny i zdrowy napar nie tylko piję, ale przemywam nim także twarz – przy porannym i wieczornym oczyszczaniu, zamiast toniku (lejemy z kubeczka nieco na wacik).

Z tym, że w zależności od pory dnia, zaparzam go nieco inaczej. Rano zależy mi na tym, aby herbata mnie pobudziła, parzę ją więc krótko – około 3 minuty w 90 stopniach (woda przyjmuje taką temperaturę po około 3-4 minutach od zagotowania). W takim czasie teina nie zwiąże się z garbnikami, dzięki czemu mamy orzeźwiającą i pobudzającą herbatkę. Wieczorem natomiast pozostawiam napar na dłużej, co sprawi, że działa relaksująco i kojąco.

Nie muszę chyba wspominać, jak genialne działanie na skórę może mieć taki napar? Mamy tutaj łagodzący rumianek, odmładzającą, pobudzającą regenerację zieloną herbatę i antyseptyczny miód (który najlepiej dodawać na samym końcu, kiedy temperatura nieco opadnie, aby nie stracił dużo ze swych odżywczych właściwości).

Proste prawa? A ileż lepiej się dzięki temu czuję! Bardzo polecam!

Przepis na odżywczą babeczkę do ciała Blossom

Uwielbiam babeczki do ciała! Masełka podane właśnie w ten sposób są bowiem tak wspaniale urocze. A przy tym genialne dla skóry – mocno odżywcze i silnie regenerujące. Dzisiejszą babeczkę nazwałam Blossom z dwóch powodów – po pierwsze mamy lekko nabłyszczający kwiat z różowej miki, a po drugie ta mika nazywa się apple blossom.

A jak pachnie! Dodałam do niej jeden z moich ulubionych ostatnio olejków o zapachu białej herbaty. Wybitnie dodaje energii i przywraca dobry humor.

A teraz wyobraźcie sobie siebie po kąpieli, odrywacie kawałek kwiecistej babeczki, rozcieracie ją lekko w dłoniach, a następnie masujecie nią ciało. Otulacie się zapachem, czujecie przyjemne ukojenie na skórze, która staje się miękka i gładka. Hmm?

Do to dzieła!

babeczka-blossom-1-800

Babeczka do ciała Blossom

Składniki:

  • 20 g masła shea rafinowanego
  • 15 g masła mango
  • 10 g masła kakowego
  • 15 g wosku pszczelego bielonego
  • 35 ml oleju jojoba
  • 5 ml olejku o zapachu białej herbaty
  • 1 łyżeczka miki apple blossom
  • foremka silikonowa z kwiatem

masła BliskoNatury.pl / olejek zapachowy ZielonyKlub.pl / mika Kolorowka.com

W kąpieli wodnej roztapiamy wosk z masłami. Pod koniec dolewamy olej, całość mieszamy, a ogień zmniejszamy do minimum. Do osobnej miseczki przelewamy ok. 2 łyżki roztopionych tłuszczy, dosypujemy do nich mikę i dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji, a następnie przelewamy na spód foremki, tak aby pokryły kwiat na spodzie. Jeśli zabrudzą nam się ścianki foremki, wystarczy przetrzeć je ręcznikiem papierowym. Foremkę odkładamy na 10 minut do zamrażalnika.

Po tym czasie wyciągamy formę i ściągamy pozostałe oleje z kąpieli wodnej (pozostały na najmniejszym ogniu, aby nie stężały). Kiedy nieco ostygną, dolewamy olejek zapachowy i całość mieszamy. W międzyczasie warto nakłuć lekko widelcem różowy kwiat w foremce, aby lepiej trzymał się całości (nie przebijając go jednak). Odczekujemy jeszcze chwilę, aby temperatura mieszaniny opadła. Kiedy jej brzegi zaczną delikatnie twardnieć, przelewamy ją do foremki i odstawiamy do stwardnienia. Przed wyciągnięciem z formy, wstawiamy babeczkę na 10 minut do zamrażalnika.

babeczka-blossom-3-800

A byliście ostatnio w Lili in the Garden?

Zapraszam cieplutko! 🙂

pudelka-800-2

W roli głównej: Planeta Organica Organiczny żel – peeling enzymatyczny do twarzy

Najwyższa pora na kolejne zachwyty! Wracamy tym razem do kosmetyków. Muszę Wam bowiem, koniecznie muszę, polecić naprawdę fajny peeling!

W roli głównej wystąpi zatem Organiczny żel – peeling enzymatyczny do twarzy znanej nam już dobrze rosyjskiej marki Planeta Organica. Moje ochy i achy mogłabym streścić w trzech słowach – skuteczny, łagodny i taniutki, ale mogłoby to nie wystarczyć. Zacznijmy zatem od otoczki…

Peeling wędruje do nas w naprawdę ładnym, reprezentacyjnym kartoniku, większym od samej buteleczki jakieś trzy razy. Dzięki temu całkiem dobrze może posłużyć za prezent. Ot, choćby dla nas samych. Sam preparat zamknięto w eleganckiej, charakterystycznej dla manufaktur, buteleczce w ciemnego szła z praktyczną pompką. Etykietę ma śliczną, ale w całości w cyrylicy. Cóż, nie ma ideałów… Idealną ma za to cenę – za 50 ml, które starcza na naprawdę długo zapłacimy 13-15 zł.

peeling 2

Czy jednak warto nawet tyle wydać na rosyjski specyfik? Warto, warto! Peeling jest naturalny, oparty na naturalnych enzymach z papai i ananasa i kwasach AHA. Do nich dodano całe bogactwo roślinnych ekstraktów i olejów, które bardzo lubię, np. olej z nasion marchewki, makadamia, awokado, z pestek winogron czy oliwę. Z ciekawszych składników mamy olej z gwajakowca lekarskiego i ekstrakt z rośliny o nazwie eclipta, o których wcześniej nie słyszałam, olejek z limonki, z drzewa nim, ekstrakt z echinacei, trzciny cukrowej, lukrecji, cytryny, rozmarynu, itp. No, wiele tego, skład przeogromny, ale najwyraźniej twórcy peelingu wiedzieli, co robią.

Nakłada się go na czystą skórę i pozostawia na 10 minut. Peeling jest naprawdę łagodny, a przy tym bardzo skuteczny. Skóra po nim jest widocznie oczyszczona, mięciutka i niezwykle przyjemna w dotyku. Producent nie kłamie pisząc, że kosmetyk „udoskonala mikrocyrkulację, podnosi sprężystość skóry, odświeża i zrównuje koloryt twarzy.” Peeling nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienienia, nie pozostawia efektu ściągniętej skóry. Po jego użyciu oczywiście przemywamy twarz tonikiem i nakładamy krem. Po takim zabiegu aż będziecie chciały dotykać buzi!

Peeling z BliskoNatury.pl

 

peeling 3

Wish List – Centella Asiatica

Natknęłam się na nią w ostatnim czasie kilka razy. Trochę tak, jakby los chciał, żebym ją w końcu wypróbowała. Stworzyłam więc mały wish list i… zobaczymy co z tego wyjdzie. W każdym razie roślinka o tajemniczej nazwie Centella Asiatica bardzo mnie zainteresowała. I mocno mnie intryguje. Znacie już ją?

Jeśli nie znacie jej pod tą nazwą, to może mówi Wam coś wąkrota azjatycka lub gotu kola. Nazwy te pojawiają się czasem w mediach, warto więc bliżej im się przyjrzeć. Jest to roślina tropikalna, porastające Środkową i Południowo-Wschodnią Azję, Afrykę i Amerykę Środkową, o charakterystycznych nerkowatych liściach na długich ogonkach.

Cytując źródła: „Wąkrota azjatycka jest dobrze znana i wykorzystywana od tysięcy lat. W indyjskiej medycynie naturalnej – Ajurwedzie, przypisuje się jej szerokie spektrum zastosowań. Uważa się, że ma właściwości odmładzające i wywiera pozytywny wpływ na funkcjonowanie mózgu. Regularne zażywanie wąkroty azjatyckiej poprawia pamięć, zapobiega depresji, zmniejsza niepokój. Zgodnie z zasadami Ajurwedy, wąkrotę stosuje się w leczeniu zmian skórnych spowodowanych trądem, w bielactwie, łuszczycy, egzemie, w chorobach zapalnych dróg moczowych, w syfilisie, astmie, anemii, cholerze oraz w nadciśnieniu” (Dominika Król, Postępy Fitoterapii 2/2010).

Centella posiada silne właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne, przyspiesza gojenie się ran, wzmaga syntezę kolagenu. Dzięki tej ostatniej cesze, polecana jest szczególnie w leczeniu blizn i rozstępów, wygładza je i zmniejsza ich przebarwienie. Ma także istotne, udowodnione naukowo działanie antycellulitowe. Często zatem odnajdziemy ją w produktach ujędrniających i zapobiegających rozstępom przeznaczonych szczególnie dla młodych mam.

Wyciągi z centelli, spożywane doustnie mają działanie uspokajające, antydepresyjne, przeciwdrgawkowe i przeciwbólowe. Stosuje się ją także w leczeniach zaburzeń układu sercowo-naczyniowego czy chorobie wrzodowej żołądka, a także wykazuje toksyczne działanie na niektóre komórki nowotworowe.

Warto po centellę sięgnąć. W pierwszej kolejności byłyby to:

centella

1. BIO Wąkrota azjatycka PharmoVit – suplement diety z serii BIO, 60 szt. / PharmoVit, cena: 74,90 zł

2. Khadi – Olejek Centella na rozstępy – z takimi ajurwedyjskimi ziołami jak amla, mimoza, tulsi, bala, manjistha i szafran/ Triny.pl, cena: 41 zł

3. Naturativ Balsam do Ciała dla Mamy SWEET – do użytku nie tylko dla mam, mi także z pewnością by się przydał/ Zapobiega powstawaniu cellulitu i rozstępom, działa przeciwstarzeniowo / Naturativ, cena: 75 zł

4. Olej centella – czysty ekologiczny olej – macerat centelli w oleju ze słodkich migdałów. Zaznaczam, że teraz w naprawdę sporej promocji / BliskoNatury.pl, cena: 39,99 zł – 20 ml (przed zniżką 53,70 zł)

5. Be Organic Serum pod oczy z olejem z centelli i makadamia – pozwala uzyskać efekt liftingu już w ciągu 1 godziny od zastosowania. / Be Organic, cena: 48 zł

6.  Krople Gotu Kola 30 ml – swoisty mózg tonic / Biovea, cena: 49,25 zł

7. Planeta Organica – HM- krem do twarzy ANTI – AGE – dla wszystkich typów skóry, zawiera olej z centelli, ale też arganowy i z amli indyjskiej / BliskoNatury.pl, cena: 31,99 zł

Facebook