KategorieUncategorized

Najładniejsze kalendarze na 2021

Przeżyłam ostatnio spory zawód… Bo widzicie, już dwa lata w mojej codziennej pracy towarzyszą mi kalendarze-planery, które uważam za po prostu idealne. Są koreańskie, marki Dailylike, serii Make it count, kupowane w Rzeczowniku. Pokazywałam je Wam i rok temu i wcześniej też. Bardzo mi pomagają w organizacji i ciężko mi już sobie wyobrazić tę codzienność bez nich. A tu klops – w tym roku ich nie będzie…

Muszę więc znaleźć sobie możliwie najlepszy zamiennik… A jak już wsiąknęłam w sieć, to znalazłam tak dużo różnych pięknych kalendarzy, że oto mogę pokazać Wam te najpiękniejsze z nich!

Może i Wy znajdziecie coś dla siebie? Ja już mam jeden typ, muszę się z nim jeszcze oswoić, ale może to właśnie będzie to?



  1. Uroczy kwiatowy kalendarz SoniaCavallini / Etsy
  2. Kalendarz na biurko 2021 „cytryny”, projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracjami autorstwa Anny Bond / Rzeczownik
  3. Przepiękny kalendarz ścienny ilustrowany – kalendaria ozdobione zostały wielobarwnymi roślinnymi motywami. Króluje tu kolor i humor zwiastujące dobry rok / Brevka/Pakamera
  4. Kalendarz książkowy ultra 2021 12M Poetry in Bloom z kolekcji ekskluzywnej marki Paperblanks, całość zdobi piękna okładka z motywami roślinnymi, która jest reprodukcją oprawy dzieł Percy Bysshe Shelley / TaniaKsiazka.pl
  5. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Botanicum z unikalną kolekcją grafik ze zbioru prywatnego kolekcjonera Bronisława Szmita / Empik


  1. Przepiękny 2021 Jungle Wall Calendar z uroczymi obrazkami – AmberDavenportUK / Etsy
  2. Kalendarz uniwersalny – na lata – aby pamiętac o urodzinach najbliższych i innych ważnych okazjach – Perpetual Birthday Fruits Calendar – jungwiealt / Etsy
  3. Spotkania. Kalendarz 2021, Paulo Coelho z pięknymi ilustracjami autorstwa Cataliny Estrady, którą sama bardzo lubię, wyd. Drzewo Babel / Empik
  4. Kalendarz Kwiaty wodne z autorskimi rysunkami kwiatów / LAS I NIEBO/Pakamera
  5. Terminarz na 2021 – Les Beaux Jours – „palmy” koreańskiej firmy O-Check / Rzeczownik


  1. Mini planer pełen czasu – konstelacje złote – to propozycja dla kobiet, które cenią sobie odjazdowe, przyciągające wzrok okładki oraz… lubią mniejsze i lżejsze torebki / Pani Swojego Czasu
  2. Kalendarz książkowy 2021, Motyle wydawnictwa Zielona Sowa / Empik
  3. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Leśny, a w nim ono natury, leśne ścieżki i niedostępna puszcza z żubrem, łosiem i tętniącym życiem lasu / Empik
  4. Mini Planer #kreatywnychill – Niebieskie migdały – Wzór na okładce został zaprojektowany ręcznie, aby zachęcić do #kreatywnegochillu i spędzania czasu tak, jak lubisz. Można w nim notować i planować albo dać upust swojej wyobraźni i tworzyć swobodne rysunki, doodle czy szkice / Pani Swojego Czasu
  5. Nieco inaczej! Kalendarz, który sami możemy sobie wydrukować i powiesić, gdzie chcemy! ArtPrInk / Etsy
  6. Przepiękny graficzny kalendarz od EllenArtworks / Etsy


  1. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Herbarium – podręczny i praktyczny zielnik, który cieszy oko – zawiera bowiem grafiki ziół z dawnych, lecz wciąż aktualnych ksiąg / Empik
  2. Happy Planner 2021 dzienny LILAC / Madama
  3. Kalendarz książkowy Paperblanks 2021, Butterfly Garden Mini Day-at-a-Time / Empik
  4. Zielona Sowa Kalendarz 2021 Motyle Agata Łuksza – czym byłoby lato bez pięknych motyli? W wyczekiwaniu na ulubioną porę roku możemy poznać najbardziej fascynujące gatunki motyli i ciem / TaniaKsiazka.pl
  5. A może inaczej? Planer tygodniowy A5 Romantyczny Ogród do organizacji zadań na cały tydzień / Merely Susan/Pakamera
  6. Kalendarz ścienny na 2021 „dziki ogród”, projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracjami autorstwa Anny Bond / Rzeczownik

Girl Power

Temat kobiecości i naszej kobiecej energii, jak wiadomo, wciąż na czasie. Pomyślałam więc, że nawiążę do tej naszej babskiej siły i podrzucę Wam kilka pozytywnych, motywujących inspiracji.

Trzymajmy się razem :*



  1. Plakat “GIRL POWER” Plakat dla kobiet, które szanują i wspierają inne kobiety. Dla kobiet, które dobrze życzą innym kobietom. Które wierzą w ideę sisterhood. Dla dziewcząt, które mówią “nie”, bez wyrzutów sumienia. Dla wszystkich wojowniczek, dzikusek i czarownic. Dla kobiet, które mają żar w spojrzeniu i wielkie, dzikie serce. Dla emancypantek, feministek i buntowniczek.  Dla tych, które lubią wyzwania, mają swoje zdanie i odwagę w sercu. Dla tych, które kochają ludzi i zwierzęta, ale nie dają sobie wejść na głowę. Dla kobiet, które mają w sobie tajemnicę / Pan Lis
  2. Pins napis “Girl Power” – Pinswear / Pakamera
  3. Kartka „siłaczka” – Projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracją autorstwa Anny Bond / Rzeczownik
  4. Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet, Favilli Elena , Cavallo Francesca, Wyd. Debit – Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek, historie stu bohaterskich kobiet od Elżbiety I po Serenę Williams, to nowe wersje bajek stworzone, by zainspirować wszystkie dziewczynki. Książka, zilustrowana przez sześćdziesiąt artystek ze wszystkich zakątków świata, to najhojniej finansowana oryginalna publikacja w dziejach crowdfundingu. Wsparli ją czytelnicy z ponad siedemdziesięciu pięciu krajów świata. Prawa do tytułu sprzedano do dwudziestu ośmiu krajów i liczba ta stale rośnie! Wszystkie historie są utrzymane w konwencji bajki i każda składa się z jednostronicowego tekstu oraz portretu. “Każda z tych stu historii dowodzi, że wierząc w coś całym sercem, zyskujemy siłę, by zmieniać świat” – czytamy w przedmowie. Ten zbiór zainspiruje nie tylko najmłodszych, ale i nieco starszych do tego, by wierzyli we własne siły, marzyli odważnie i pielęgnowali w sobie wewnętrzną siłę / Empik
  5. Skarpetki SIMPLY THE BREASTKobieca strona skarpetek klarownie podpowiada, gdzie jest jasna strona mocy. Wywinięte na lewo przynoszą szczęście w walce o wolność wyboru. Ciało mówi, że pozytywnie jest mieć taki wzór, bo każdy czuje w nich przypływ dobrej energii spod znaku błyskawicy / Many Mornings
  6. GIRL POWER Opowieści dla dziewczyn które chcą zdobyć świat, Caroline Paul, wyd. Papilon – Dziewczyny! Odważcie się na życie pełne przygód. Zdobywajcie świat i nie dajcie się strachowi i nieśmiałości! Ta książka jest dla WAS! A w niej: ekscytujące historie, przygody pełne odwagi, porywające opowieści, historie inspirujących kobiet, zadania do zrobienia i praktyczne triki. Wszystko to spisane przez odważną kobietę, lubiącą wyzwania, aby zainspirować Was do życia pełnego przygód, radości, pewności siebie i fascynacji / Znak.com.pl
  7. Zegarek S.T.A.M.P.S. – Girl Power wymieniaj tarcze, bransoletki dopasowując je do swojego nastroju za pomocą ramek i ich prostego systemu “klik i zmiana” / Karkosik
  8. Kawa ODIJA Girl Power 2020 Kobieco, rześko, z energią. Kawa została stworzona z myślą o kobietach. Jest to 100% arabika, blend kaw z Brazylii i Gwatemalii. To ziarno do espresso świetnie sprawdzi się w ekspresie ciśnieniowym oraz w kawiarce. Jest łagodna, aromatyczna, bardzo dobrze komponuje się z mlekiem. / Sklep Uno Espresso
  9. Plakat Body Positive – HOG STUDIO / Pakamera

Z miłości

Oto i znowu nadchodzi to święto przez jednych znienawidzone, przez innych stanowiące doskonałą okazję do większego przychodu, a jeszcze przez innych, w tym mnie, tak lubiane.

Bo ja naprawdę lubię Walentynki. Bo miłość to tak piękne uczucie, że warto je świętować. Oczywiście najlepiej by było każdego dnia, ale spójrzmy prawdzie w oczy – zazwyczaj codzienność, ta nasza zwykła, bardziej lub mniej szara codzienność, zwycięża. Czemu zatem nie przypomnieć sobie w pewien lutowy dzień o tym, jak ważna ta miłość w naszym życiu jest?

I doprawdy – nie musimy świętować miłości jedynie w jednym jej kontekście.

Cieszmy się miłością w jej pełnym znaczeniu!

Zacznijmy od siebie, potem okażmy miłość naszym najbliższym, a jeszcze potem dostrzeżmy miłość do świata. Do natury, do zwierząt, do roślin. Do naszego domu, dzielnicy, miasta – naszego miejsca na ziemi. Do pani w sklepie, do mijanego sąsiada, do panów z pobliskiej budowy. Bo czemu nie? Czemu nie sprawić, że będzie nam po prostu lepiej? Uśmiechajmy się do siebie i uśmiechajmy się do wszystkich dookoła!

A wracając do nieco błahszych spraw…

Jako, że zbliżają się walentynki to i dwa posty walentynkowe w Lili być muszą! Zaczynam od kilku propozycji na nieco bardziej oryginalne podarunki.

Znajdziecie coś dla siebie?



  1. Cudna Mata do jogi COSMIC GIRL / Moonholi
  2. Boa Bookmark – wykonana ze szczotkowanego mosiądzu funkcjonalna i elegancka zakładka do książki / Rou Products
  3. ROSE QUARTZ LOVE Stanik Open Have Fun – zmysłowy stanik (open bra) wykonany z szerokiej elastycznej gumy z wrabianymi, złotymi paseczkami. Ozdobiony subtelną koronką z rzęskami, nadaje zmysłowego charakteru / Cloudmine
  4. KONFITURA RÓŻA – MALINATo podniecająca mieszanka oleju z róż i malin romansująca z komórkami macierzystymi z czerwonych jabłek, mocną dawką witamin i koenzymem Q10 / Ministerstwo Dobrego Mydła
  5. KOBALT Rose & Geranium Serum – Olejek (serum) nawilżający, antyutleniający, pomaga hamować procesy starzenia się skóry / Zmysły & Co.
  6. Moss Rose Kolczyki z amuletami szczęścia, które otoczą pozytywną aurą każdego dnia / Pakamera

  1. Toż to dopiero oznaka miłości – ceramika z uroczymi lampartami / Trzask Ceramics
  2. Naturalny suchy olejek PINK GLOW z biodegradowalnym brokatem Bioglitter® PURE – Multifunkcyjny rozświetlający olejek do całego ciała, który dzięki unikalnej formule nawilża, odżywia skórę i nadaje subtelną poświatę / Bioglitter
  3. Bransoletka Dream Bubble – z karneolem, zaprojektowana do spełniania marzeń / Iluzja Jewellery
  4. EASYLIVIN’ Wałeczek / Roller do masażu twarzy Gold Derma Roller – stymuluje produkcję kolagenu oraz w przyjemny sposób niweluje napięcie mięśniowe twarzy / Zmysły & Co.
  5. LULALY sojowa świeca do masażu PASSION – o energizujacym i zmysłowym zapachu, przynoszącym skojarzenie z pięknem egzotycznego dalekowschodniego ogrodu / Lulaly
  6. Walentynkowa czwórka – zestaw smakołyków, składający się z mieszanki musli Eliksir miłosci z liofilizowanymi owocami, różową czekoladą i pobudzającą guaraną, limitowanej edycji Mixitelli z nerkowców z różową czekoladą, liofilizowanych owoców i orzechów w czekoladzie oraz mini czekolady z czerwoną porzeczką i jagodami / Mixit

Obraz kwiatów – Arnoldus Bloemers (1786-1844)

IN LOVE 16

Co tam nowego do zakochania znalazłam ostatnio?

Ano zobaczcie!



  1. Piękny, botaniczny, plakat Flower Glass autorstwa Nataszy Kwiatkowskiej – bardzo, bardzo mi się podoba taki klimat. Ale o tym, to już pewnie wiecie, prawda? 🙂 / Wall-being
  2. Jakie ładne! Kolczyki Sorbet / Parfois
  3. Naturalne rattanowe lustro Noemi z Franzo Rattan / Pakamera
  4. Coraz popularniejsze wsuwki z perłami – dziewczęce, lekkie, na co dzień, zestaw Solar / Kajo Jewels
  5. Marka Alkemie zaskoczyła nas niedawno nowymi seriami produktów, których opakowania zdobią ilustracje bardzo utalentowanych artystek. Pomysł zaiste genialny. Wszystko zapowiada się bardzo interesująco! Tutaj: Zestaw dla skóry narażonej na „city stress”, odwodnionej i niedotlenionej / Alkemie
  6. “Cytryny inspirowane wakacjami na Sycylii.” Cudne cytrynowe kolczyki / 10 Decoart
  7. Ciekawa nowość – Hygge Nights czyli świece i aromatyczne spryskiwacze do poduszek umilające nam noce. Szczególnie zaintrygował mnie zapach Slow Kisses 😀 / Hygge Nights
  8. W zasadzie to podoba mi się wszystko co powstaje w Wild Wood Stories, ale te ich ławeczki… no, cudne! I tak bardzo się wszystkim podobają, że stolarnia ledwo wyrabia z zamówieniami. Brawo! / Wild Wood Stories
  9. Bardzo mocno zaciekawiła mnie nowa seria kosmetyków Natura Siberica – Flora Sibierica. Jestem zachwycona opakowaniami – to dokładnie to, co lubię – lekkie, botaniczne rysunki, nieco złota, stary klimat w nowym wydaniu / Drogerie Natura

Lily Lolo na Święta

Aż chciałoby się zacząć ten wpis tak – are you christmas ready?

Dokładnie bowiem tak się poczułam – poczułam się gotowa na Święta, kiedy tylko przyjrzałam się bliżej nowej limitowanej edycji kosmetyków Lily Lolo! Odrobina złota i połysku nada się bowiem na każdą szczególną okazję, a na Święta to już najbardziej!

Śmiało mogę powiedzieć, że Lily Lolo to moja ulubiona marka kosmetyków mineralnych. Już same biało-czarne, totalnie proste pudełeczka mogą wprawić w zachwyt i w to przyjemne poczucie ekscytacji, że oto już za chwilę przyjdzie nam odkrywać nowy barwny świat. Rozpakowuje się te małe prezenciki z ogromną radością, bo choć są one tak jednolite, kryją prawdziwe kolorystyczne skarby.

Za co jeszcze lubię Lily Lolo?

Za to, że są nawet dla mnie, która zawsze, ale to zawsze, musi się pobrudzić wszystkimi sypkimi kosmetykami! Ba – siebie i połowę łazienki! A tymczasem Lily Lolo oferuje całą masę prasowanych kosmetyków, które mi osobiście nieraz życie ratują i stanowczo ułatwiają aplikację.

Za wysoką jakość, którą widać już na pierwszy rzut oka, a którą się doświadcza w codziennym stosowaniu.

Za trwałość makijażu, za jego “niewidoczność” kiedy mi na niej zależy i efekt wow, kiedy mam na to ochotę.

Za łagodność dla mojej problematycznej skóry. Wszystkie produkty są lekkie, nie zapychają, a wręcz pielęgnują trudną cerę.

Za to, że dzięki przeróżnym trikom, o którym pisałam Wam w zeszłym roku (TUTAJ) makijaż mineralny można bez problemu stosować zimą i to nawet, a może – szczególnie, w przypadku cer problematycznych.

Za nowe korektory, które właśnie odkryłam! Cudne są – jeden zielony, pistacjowy, który: “neutralizuje zaczerwienienia spowodowane np. trądzikiem różowatym, popękanymi naczynkami i trądzikiem pospolitym, jednocześnie nie obciążając skóry i pozwalając jej oddychać.” Drugi –  żółciutki, cytrynowy, który: “sprawia, że cienie pod oczami stają się mniej widoczne, tym samym sprawiając, że cała twarz wygląda na świeższą i bardziej wypoczętą.” Naprawdę działają!

Za kolorystykę, która w pełni mnie zadowala. Nie zdążyłam się jeszcze nacieszyć cieniami, które już miałam, a tu te dwie nowe paletki – jedna z serii limitowanej: Aurora Eye Palette, a druga – nowość w ofercie – Stellar Eye Palette – całkowicie skradły moje serce! Zwłaszcza ta pierwsza, która właśnie tak cudownie nadaje się na specjalne zimowe okazje – mamy i głęboki granat i jakże ujmujące złoto. Uwielbiam!

Za nowe błyszczyki z limitowanej edycji – Gold Star i Big Bang, które są totalnie przepiękne! Oba wypełnione błyszczącymi drobinkami, oba nawilżające i pielęgnujące. Oba sprawiają, że usta wędrują na jakiś wyższy poziom zalotności.

Za szminki, które nie wysuszają ust i pięknie się na nich prezentują.

Za kremy BB, które polecam nakładać pod podkład.

Za zestaw do modelowania brwi, który potrafi odmienić całą twarz w jednej chwili.

W końcu – za sam podkład, który czasem lekko mi wyrównuje tylko koloryt, a kiedy indziej, kiedy jest potrzeba – ładnie pokrywa całą buzię.

Za tę naturalność, na której tak mi zależy! Marna byłaby ze mnie blogerka makijażowa, bo najbardziej cenię sobie delikatne podkreślenie urody – maskowanie tego, co maskowania wymaga i uwypuklanie tego, co na to zasługuje.

Do tego właśnie idealnie nadaje się Lily Lolo!

Wszystkie kosmetyki marki znajdziecie na stronie Costasy.


Nowości w ofercie marki!

A Wy którą paletkę wybieracie? Która bardziej Wam pasuje?

Wpis powstał w wyniku bardzo miłej współpracy z Costasy.


Tak to…

Kochani, muszę Wam donieść, ze Święta zakończyłam powalona rwą okrutną, w związku z czym niestety wyniki świątecznego konkursu mogą się opóźnić. Postaram się jak najszybciej, ale nastawcie się proszę, że mogą pojawić się dopiero jutro…

Facebook