KategorieUncategorized

Lemon Mood

Cytrynowo mi w głowie.

Może nie mogę się jeszcze pogodzić z jesienią? Może nie mogę uwierzyć, że lato już minęło? Może za mało lata miałam w tym roku?

Może dlatego tak bardzo mi cytrynowo w głowie.

Przesyłam Wam więc mój cytrynowy nastrój! Aby choć na chwilę przenieść się do lata!

Bo czyż cytryny nie są najbardziej słonecznymi owocami?


Źródło 1 / 2 / 3 / 4

Źródło
Źródło 1 / 2 / 3 / 4
Źródło
Źródło 1 / 2 / 3 / 4

IN LOVE + o!figa

Hej, hej! To my! Przesyłamy Wam całą masę dobrych myśli z naszej krainy snów i baśni, którą zwiedzamy wspólnie z wielką ciekawością. A potem budzimy się razem, z tą moją małą Lilcią (i z psiną zazwyczaj też), i to są najcudowniejsze momenty. Momenty szerokich uśmiechów, drobnych całusków, psich i mamusiowych, przytulasków i gilgotek. Uwielbiam te nasze poranki. A jak jeszcze wskoczy do nas moja starsza, Róża, to już w ogóle – odpływam!

A żeby nie było za normalnie, żeby jesień była magiczna, a nie ponura, załączam Wam kilka takich właśnie magicznych i pięknych inspiracji wyszukanych w necie. Zapraszam więc na kolejne IN LOVE.

A potem… na równie magiczne i nieco szalone moje ostatnie projekty dla marki o!figa. Ja wprawdzie nadal pracuję w mocno ograniczonym zakresie, ale dla stałych klientów jestem zawsze dostępna 🙂

Będzie więc kolorowo!



Oj, zauroczył mnie ten przepiękny, delikatny, bardzo kobiecy zestaw grafik Anity Tomali. Dla tych, którzy sami nie lubią dobierać obrazków na ścianę albo tak jak ja – są zwyczajnie zauroczeni. Zestaw znalazłam na Pakamerze.

Tam też, na Pakamerze, odkryłam nową markę niezwykłych świec. Nie wiem jeszcze niestety jak pachną, ale całkowicie kupiły mnie słoiczki, pokrywki z żywicy, niezwykłe etykiety i… kształty. Sprawdźcie koniecznie sami – Melt me tender.

Czyż nie jest to pościel idealna do przenoszenia się do naszej krainy snów i baśni? A może po prostu – wgłąb sennej dżungli? Piękna pościel Dżungla z White Pocket.

Ta urocza filiżanka i równie uroczy talerzyk to fragment wyjątkowej kolekcji porcelany stworzonej wspólnie z Manufakturą Majolika Nieborów z okazji 20. urodzin magazynu Weranda. Jest to autorska, limitowana kolekcja składająca się z takich pięknych sztuk w trzech kolorach. Więcej na stronie Werandy!

Jedna z najpiękniejszych tapet, jakie widziałam! Piękna, subtelna, idealna dla małej dziewczynki. Tapeta Birds in The Night Sky z najnowszej kolekcji Dekornik.



Czadowa ta maska 🙂 Powiesiłabym! Dekoracja ścienna z Jotex.

I równie czadowy fotel 🙂 Siedziałabym! Aż z Anthropologie.

Pasieki Rodziny Sadowskich co rusz zachwycają coraz to ciekawszymi nowościami. Dopiero co pokazywałam Wam kosmetyki z miodem, a tu już kolejna niezwykła nowość. Seria trzech miodów – z wiśnią, z pigwą i z jabłkiem i cynamonem, z cudownymi etykietkami, które zdobią ilustracje szalenie zdolnych ilustratorek. Mnie najbardziej kusi ten miodek z wiśnią! / Pasieki Rodziny Sadowskich

A jak już jesteśmy w temacie rzeczy czadowych i szalonych, to spójrzcie na ten zestaw trzech dywaników KARISMATISK z Ikea! Świetne są!

I na koniec piękne zasłony, które o-jakże-by-mi-pasowały do salonu! A dokładniej – komplet zasłon welurowych przedstawiający krajobraz rysowany ołówkiem stylu vintage. Od SOWE z Pakamery!


Dobra, to teraz kilka ostatnich projektów dla marki o!figa.

Te najnowsze dopiero czekają na premierę, więc to następnym razem. Tymczasem podsyłam cztery produkty, czyli etykietki, wzory i kolaże produktowe. Jak zawsze 🙂

Sylveco dla dzieci 3+

Czy już wiecie? Czy widzieliście? Czy Wasze dzieci już próbowały?

Bo tak, oj tak – Sylveco całkiem niedawno wypuściło nową, nowiutką, cudowną serię! Serię kosmetyków dla dzieci 3+!

Spieszę więc ją w Lili zaprezentować! Z lekkim opóźnieniem, ale mam nadzieję, że rozumiecie – bobas i te sprawy… Ale zaprezentować muszę podwójnie!

Po pierwsze – zdjęcia są fragmentem sesji produktowej, którą robiłam dla marki, ale też razem z moją starszą córą, od dłuższego czasu testowałyśmy sobie całą serię i jesteśmy pełne przemyśleń. Dodam od razu – bardzo dobrych przemyśleń!


Ale zacznę od opakowań. No przyznajcie sami – czy nie są urocze? To chyba najpiękniejsze opakowania jakie marka wraz ze swymi wszystkimi markami córkami, ma w ofercie! Delikatne pastelowe, różowe i miętowe etykiety, butelki i kartoniki zdobią rysunki przesłodkich zwierzaczków. Mamy króliczki, jeżyki, misie i liski, w różnych łazienkowych pozach. Jesteśmy nimi zauroczone! Jestem też pewna, że cała seria cudownie wpisuje się w aktualne trendy i znajdzie swoje miejsce zarówno w tych wszystkich instagramowych rozkosznych pokoikach, jak i w naszych zupełnie zwyczajnych łazienkach. I na pewno zawsze wywoła uśmiech!

W serii znajdziemy dwie pasty do zębów – z fluorem i bez, płyn do kąpieli, szampon i odżywkę 2w1, aż trzy pianki – dwie do rąk, jedna do mycia włosów i ciała, odżywkę ułatwiającą rozczesywani i łagodzący krem do twarzy.

Moja Róża ma już 10 lat i pomimo tego, że teoretycznie kosmetyki jednak są dla nieco młodszych dzieciaczków, to i jej bardzo się spodobały i sama chętnie używa ich na co dzień. No i te zapachy! Uwielbiamy!

Hitem w naszym domu stała się odżywka ułatwiająca rozczesywania. Róża jest zachwycona, bo jej włosy po myciu przyjmują ją bardzo chętnie, a co najważniejsze – ona faktycznie działa! Sama też ją stosuję czasami i muszę stwierdzić, że jest niezwykle przyjemna, a i włosy bardzo ją lubią.

Zakochałyśmy się też w tych wszystkich, lekkich jak chmurka, piankach! Pachną smakowicie, jak słodycze, a mycie się nimi jest wielka przyjemnością. Są naprawdę łagodne, a przy tym bardzo praktyczne i wydajne.

Obie też uwielbiamy kąpiele z pianką o tym wspaniałym borówkowym zapachu! A Róża bardzo docenia swój pierwszy prawdziwy, własny krem. Jest łagodny, naturalny i naprawdę łagodzi skórę.

W zasadzie tylko jeden produkt nie do końca przypadł mojej Róży do gustu – pasta do zębów bez fluoru o zapachu czarnej porzeczki. No jakoś nie może tego smaku zaakceptować. Polecamy jednak spokojnie tą miętową – zapach/smak jest bardzo delikatny, a pasta sprawdza się bardzo dobrze.


Po wszystkie produkty odsyłam Was na stronę Sylveco – TUTAJ.

I zapraszam także do mojego portfolio (które muszę mocno uzupełnić…) >> LILI CREATIVE


Jesteśmy :)

Drodzy, kochani moi, wpadam na chwilę, żeby donieść uprzejmie, że jesteśmy całe i zdrowe. Mała urodziła się pod koniec kwietnia. Nie było lekko, bo zaplątała się z pępowinę i trzeba było zrobić ekspresową cesarkę… No, nie wspominam tego najlepiej… Ale już jest wszystko dobrze i jest z niej ogromnie mamusiowy bobas. Bardzo potrzebuje bowiem mojej bliskości, co sprawia, że choćby ten wpis planowałam napisać już od jakichś dwóch tygodni…

Ale jest dobrze. Jest czerwiec. A ja mam moje dwa kwiatuszki – Różę i Lilię. Dzieli je 10 lat różnicy, ale rozumieją się doskonale. Róża uwielbia Lilę, cudownie się nią zajmuje. A dzidziuś uspokaja się co wieczór w rękach starszej siostry.

Nie ma więc mnie tutaj za dużo. Jestem teraz głównie dla moich dziewczynek. I chłonę ten czas pełen wzruszeń, miłości, ciepełka, ale też zmęczenia, frustracji i niepokoju. Tak ma być. A czerwiec dodaje wszystkiemu magii! Bujamy się na spokojnie w hamaku z bobaskiem na piersi, leżakujemy w cieniu wiśni, chodzimy na wieczorne spacery, które pachną wszystkimi poprzednimi wakacjami, zajadamy młode ziemniaki i truskawki z naszego ogródeczka. I zamęczamy sąsiadów, kiedy akurat mała czuje się gorzej i beczy okrutnie. Ale tak też być musi.

Wszelkie aktywności zawodowe ograniczyłam więc na razie do minimum. Coś tam czasem dla stałych klientów oczywiście robię i nawet cieszy mnie to bardzo – to takie oderwanie chwilowe od bobasa. Ale nawet fizycznie nie mam czasu i siły na nic nowego czy bardziej absorbującego. Musiałam też niedawno przyznać się do przecenienia moich możliwości. Przed porodem rozpoczęłam pewien projekt, przygotowanie identyfikacji wizualnej. Niestety nie udało nam się z klientkami na czas znaleźć wspólnego do niego klucza. Tego czegoś, co zaskoczy i będzie można iść dalej. Wszystko więc ogromnie się przedłużyło, no i niestety nie zamknęłam projektu w planowanym czasie przed porodem. Być może dlatego, że ten końcowy okres ciąży już był dla mnie bardzo ciężki. Źle się czułam, moja kreatywność i produktywność spadły do minimum. Niemniej jednak obiecałam sobie dosyć szybko do projektu wrócić i zaskoczyć klientki super pomysłami. Tak to sobie wymyślałam, że kiedy Lilka będzie spać, ja będę siadać do komputera i tworzyć. Dwa tygodnie po porodzie zaczęłam więc próbować. I próbowałam skupić się, skoncentrować, uruchomić wszystkie zasoby mojej kreatywności, aby stworzyć coś wyjątkowego i nie zawieźć dziewczyn. I męczyłam się przy tym strasznie… Bo, jak już wspominałam, bobas jest bardzo mamusiowy i potrzebuje mnie często. Wolnych chwil dużo nie było (i nie ma), a jak już były, to ledwo udało mi się coś rozpocząć, już mała wołała o mamę. Zaczęłam czuć się z tym bardzo źle, byłam zmęczona. A wiecie jak to jest – nie służy to ani projektowaniu, ani dzidziusiowi. Decyzja więc zapadła. Jedyna rozsądna w tej sytuacji – zrezygnowałam z projektu. Wytłumaczyłam dziewczynom, zwróciłam pierwszą wpłatę. I choć na początku czułam, że jest to moja porażka, to teraz już wiem, że to było naprawdę jedyne dobre wyjście. Bo najważniejszy jest przecież dzidziuś 🙂 Takie to właśnie są uroki własnej działalności…

Podrzucam Wam jednak kilka motywów, które przygotowałam w tamtym projekcie, a które mi samej się zwyczajnie podobają. Takie klimaty kolorowych lat 70-tych 🙂

Podsyłam też majowego bobasa – Lilię w bzach 🙂 Po więcej zapraszam na Instagram. Też może nie jestem tam teraz za często, ale czasem zaglądam :*

BUZIAKI!

Najładniejsze kalendarze na 2021

Przeżyłam ostatnio spory zawód… Bo widzicie, już dwa lata w mojej codziennej pracy towarzyszą mi kalendarze-planery, które uważam za po prostu idealne. Są koreańskie, marki Dailylike, serii Make it count, kupowane w Rzeczowniku. Pokazywałam je Wam i rok temu i wcześniej też. Bardzo mi pomagają w organizacji i ciężko mi już sobie wyobrazić tę codzienność bez nich. A tu klops – w tym roku ich nie będzie…

Muszę więc znaleźć sobie możliwie najlepszy zamiennik… A jak już wsiąknęłam w sieć, to znalazłam tak dużo różnych pięknych kalendarzy, że oto mogę pokazać Wam te najpiękniejsze z nich!

Może i Wy znajdziecie coś dla siebie? Ja już mam jeden typ, muszę się z nim jeszcze oswoić, ale może to właśnie będzie to?



  1. Uroczy kwiatowy kalendarz SoniaCavallini / Etsy
  2. Kalendarz na biurko 2021 „cytryny”, projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracjami autorstwa Anny Bond / Rzeczownik
  3. Przepiękny kalendarz ścienny ilustrowany – kalendaria ozdobione zostały wielobarwnymi roślinnymi motywami. Króluje tu kolor i humor zwiastujące dobry rok / Brevka/Pakamera
  4. Kalendarz książkowy ultra 2021 12M Poetry in Bloom z kolekcji ekskluzywnej marki Paperblanks, całość zdobi piękna okładka z motywami roślinnymi, która jest reprodukcją oprawy dzieł Percy Bysshe Shelley / TaniaKsiazka.pl
  5. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Botanicum z unikalną kolekcją grafik ze zbioru prywatnego kolekcjonera Bronisława Szmita / Empik


  1. Przepiękny 2021 Jungle Wall Calendar z uroczymi obrazkami – AmberDavenportUK / Etsy
  2. Kalendarz uniwersalny – na lata – aby pamiętac o urodzinach najbliższych i innych ważnych okazjach – Perpetual Birthday Fruits Calendar – jungwiealt / Etsy
  3. Spotkania. Kalendarz 2021, Paulo Coelho z pięknymi ilustracjami autorstwa Cataliny Estrady, którą sama bardzo lubię, wyd. Drzewo Babel / Empik
  4. Kalendarz Kwiaty wodne z autorskimi rysunkami kwiatów / LAS I NIEBO/Pakamera
  5. Terminarz na 2021 – Les Beaux Jours – „palmy” koreańskiej firmy O-Check / Rzeczownik


  1. Mini planer pełen czasu – konstelacje złote – to propozycja dla kobiet, które cenią sobie odjazdowe, przyciągające wzrok okładki oraz… lubią mniejsze i lżejsze torebki / Pani Swojego Czasu
  2. Kalendarz książkowy 2021, Motyle wydawnictwa Zielona Sowa / Empik
  3. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Leśny, a w nim ono natury, leśne ścieżki i niedostępna puszcza z żubrem, łosiem i tętniącym życiem lasu / Empik
  4. Mini Planer #kreatywnychill – Niebieskie migdały – Wzór na okładce został zaprojektowany ręcznie, aby zachęcić do #kreatywnegochillu i spędzania czasu tak, jak lubisz. Można w nim notować i planować albo dać upust swojej wyobraźni i tworzyć swobodne rysunki, doodle czy szkice / Pani Swojego Czasu
  5. Nieco inaczej! Kalendarz, który sami możemy sobie wydrukować i powiesić, gdzie chcemy! ArtPrInk / Etsy
  6. Przepiękny graficzny kalendarz od EllenArtworks / Etsy


  1. Kalendarz książkowy 2021, A5, Rok z naturą Herbarium – podręczny i praktyczny zielnik, który cieszy oko – zawiera bowiem grafiki ziół z dawnych, lecz wciąż aktualnych ksiąg / Empik
  2. Happy Planner 2021 dzienny LILAC / Madama
  3. Kalendarz książkowy Paperblanks 2021, Butterfly Garden Mini Day-at-a-Time / Empik
  4. Zielona Sowa Kalendarz 2021 Motyle Agata Łuksza – czym byłoby lato bez pięknych motyli? W wyczekiwaniu na ulubioną porę roku możemy poznać najbardziej fascynujące gatunki motyli i ciem / TaniaKsiazka.pl
  5. A może inaczej? Planer tygodniowy A5 Romantyczny Ogród do organizacji zadań na cały tydzień / Merely Susan/Pakamera
  6. Kalendarz ścienny na 2021 „dziki ogród”, projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracjami autorstwa Anny Bond / Rzeczownik

Girl Power

Temat kobiecości i naszej kobiecej energii, jak wiadomo, wciąż na czasie. Pomyślałam więc, że nawiążę do tej naszej babskiej siły i podrzucę Wam kilka pozytywnych, motywujących inspiracji.

Trzymajmy się razem :*



  1. Plakat „GIRL POWER” Plakat dla kobiet, które szanują i wspierają inne kobiety. Dla kobiet, które dobrze życzą innym kobietom. Które wierzą w ideę sisterhood. Dla dziewcząt, które mówią „nie”, bez wyrzutów sumienia. Dla wszystkich wojowniczek, dzikusek i czarownic. Dla kobiet, które mają żar w spojrzeniu i wielkie, dzikie serce. Dla emancypantek, feministek i buntowniczek.  Dla tych, które lubią wyzwania, mają swoje zdanie i odwagę w sercu. Dla tych, które kochają ludzi i zwierzęta, ale nie dają sobie wejść na głowę. Dla kobiet, które mają w sobie tajemnicę / Pan Lis
  2. Pins napis „Girl Power” – Pinswear / Pakamera
  3. Kartka „siłaczka” – Projekt studia Rifle Paper Co., z ilustracją autorstwa Anny Bond / Rzeczownik
  4. Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet, Favilli Elena , Cavallo Francesca, Wyd. Debit – Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek, historie stu bohaterskich kobiet od Elżbiety I po Serenę Williams, to nowe wersje bajek stworzone, by zainspirować wszystkie dziewczynki. Książka, zilustrowana przez sześćdziesiąt artystek ze wszystkich zakątków świata, to najhojniej finansowana oryginalna publikacja w dziejach crowdfundingu. Wsparli ją czytelnicy z ponad siedemdziesięciu pięciu krajów świata. Prawa do tytułu sprzedano do dwudziestu ośmiu krajów i liczba ta stale rośnie! Wszystkie historie są utrzymane w konwencji bajki i każda składa się z jednostronicowego tekstu oraz portretu. „Każda z tych stu historii dowodzi, że wierząc w coś całym sercem, zyskujemy siłę, by zmieniać świat” – czytamy w przedmowie. Ten zbiór zainspiruje nie tylko najmłodszych, ale i nieco starszych do tego, by wierzyli we własne siły, marzyli odważnie i pielęgnowali w sobie wewnętrzną siłę / Empik
  5. Skarpetki SIMPLY THE BREASTKobieca strona skarpetek klarownie podpowiada, gdzie jest jasna strona mocy. Wywinięte na lewo przynoszą szczęście w walce o wolność wyboru. Ciało mówi, że pozytywnie jest mieć taki wzór, bo każdy czuje w nich przypływ dobrej energii spod znaku błyskawicy / Many Mornings
  6. GIRL POWER Opowieści dla dziewczyn które chcą zdobyć świat, Caroline Paul, wyd. Papilon – Dziewczyny! Odważcie się na życie pełne przygód. Zdobywajcie świat i nie dajcie się strachowi i nieśmiałości! Ta książka jest dla WAS! A w niej: ekscytujące historie, przygody pełne odwagi, porywające opowieści, historie inspirujących kobiet, zadania do zrobienia i praktyczne triki. Wszystko to spisane przez odważną kobietę, lubiącą wyzwania, aby zainspirować Was do życia pełnego przygód, radości, pewności siebie i fascynacji / Znak.com.pl
  7. Zegarek S.T.A.M.P.S. – Girl Power wymieniaj tarcze, bransoletki dopasowując je do swojego nastroju za pomocą ramek i ich prostego systemu „klik i zmiana” / Karkosik
  8. Kawa ODIJA Girl Power 2020 Kobieco, rześko, z energią. Kawa została stworzona z myślą o kobietach. Jest to 100% arabika, blend kaw z Brazylii i Gwatemalii. To ziarno do espresso świetnie sprawdzi się w ekspresie ciśnieniowym oraz w kawiarce. Jest łagodna, aromatyczna, bardzo dobrze komponuje się z mlekiem. / Sklep Uno Espresso
  9. Plakat Body Positive – HOG STUDIO / Pakamera

Facebook