KategorieNaturalna pielęgnacja

Normalizująca ulubiona seria Vianek

Coś mi te moje plecy nie odpuszczają… Skutecznie blokują normalne funkcjonowanie i zmuszają do spędzania czasu w pozycji poziomej (co ogólnie takie złe nie jest, ale tylko wtedy, kiedy ma się spokojną możliwość przejścia w pion… I czas…). Muszę więc, jak widać, zwolnić na nieco dłużej i doleczyć te moje plecki, zwłaszcza, że za tydzień wyprawa kilkudniowa w góry! Walczę więc z sił całych, a tymczasem – wchodzimy w róż!

Bo i różowo mi się robi na myśl o najnowszym dziecku Sylveco – marce Vianek i jej z kolei młodziutkiej serii normalizującej!

Doceniam ją szczególnie jako posiadaczka cery mieszanej, problematycznej, skłonnej do niespodzianek. Co więcej – posiadaczka ogromnej ilości włosów ze skłonnością do przetłuszczania i wieczną niemożliwością ułożenia.

Mam wręcz wrażenie, że w końcu ktoś zrobił jedną pełną serię dedykowaną właśnie mnie!

Znacie już kosmetyki Vianek? Jestem pewna, że wszystkim, którzy choć trochę stawiają na naturalność, marka ta rzuciła się przynajmniej w oczy. Miałam już kilka innych kosmetyków, wszystkie przyzwoite, nie powiem, ale dopiero ta seria wzbudziła we mnie miłość prawdziwą. Czemu?

vianek 4

Wśród kosmetyków do twarzy znajdziemy kremy na noc i na dzień, tonik i żel myjący, do włosów natomiast szampon i odżywkę do włosów normalnych i przetłuszczających się oraz magiczną wcierkę do skóry głowy z ekstraktem pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii i brzozy. Łącznie siedem kosmetyków zamkniętych w praktycznych, charakterystycznych dla marki opakowaniach z motywem łowickich kwiatów. Jeśli miałabym do nich zastrzeżenia to jedynie do pojemności – za szybko się kończą. Zwiększyłabym ją na pewno w przypadku toniku, żelu i szamponu.  No, koniecznie!

Bardzo podoba mi się podział w działaniu kremów serii. Zacytuję opisy: „Lekki krem matujący do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Zawiera olej z pestek winogron, oliwę z oliwek i skwalan roślinny, które zapewniają skórze optymalne nawilżenie, nie obciążając jej. Ekstrakt z kory wierzby białej to źródło związków o działaniu ściągającym, przyspieszających redukcję zmian skórnych, które w połączeniu z witaminą B3 normalizują stan skóry.” Na noc sięgamy natomiast po „krem normalizujący do wieczornej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Opracowany pod kątem łagodzenia zmian skórnych oraz odnowy fizjologicznej warstwy hydro-lipidowej, kiedy w skórze zachodzą intensywne procesy regeneracyjne. Zawiera kompleks składników regulujących (bio-siarkę, ekstrakt z pokrzywy, witaminę B3, olejek z drzewa herbacianego i betulinę), które ograniczają powstawanie wyprysków, zmniejszają produkcję sebum i normują procesy łuszczenia. Krem można stosować jako uzupełnienie leczenia dermatologicznego trądziku.”

Krem na dzień jest więc idealnym lekkim kremem, faktycznie delikatnie matującym, który wchłania się szybko, a jednocześnie dobrze nawilża i chroni skórę. Pachnie przyjemnie, lekko ziołowo. Ten wieczorny jest natomiast widocznie gęstszy, cięższy, ale nie bardzo ciężki. Dłużej się wchłania i pozostawia leciutko tłustawą warstewkę, która przez noc regeneruje nam cerę. Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że oba kremy faktycznie normalizują. Zwłaszcza jeśli uzupełnimy je o tonik i żel myjący.

Żelem myję twarz 2-3 razy dziennie, wieczorem mieszam go w dłoni z olejkiem, aby lepiej usunął tłustszy makijaż. Jest świetny! „Zawiera ekstrakt z kory wierzby białej o właściwościach ściągających i normalizujących oraz kwas salicylowy, który dogłębnie oczyszcza i odblokowuje pory. Dodatek olejku eukaliptusowego przyspiesza regenerację zmian skórnych.” Lubię pozostawić go na buzi na chwilę, aby dać szansę zadziałać nieco mocniej delikatnemu dodatkowi kwasu i olejku eukaliptusowego. Świetnie oczyszcza i idealnie przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji.

Sięgam więc z kolei po tonik. „Łagodny tonik  o niskim ph (3.0) przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Ekstrakt ze skrzypu polnego, bogaty w krzemionkę, normalizuje wydzielanie sebum oraz przyspiesza regenerację zmian skórnych, natomiast ekstrakt z aloesu nawilża i łagodzi. Kwas AHA jabłkowy ogranicza powstawanie zaskórników i zmniejsza nadmierne rogowacenie. Dodatek olejku miętowego przyjemnie odświeża skórę i przywraca jej równowagę.” Cóż, opis chyba mówi wszystko. Tonik jest genialny, kwaśny, mocno odświeżający i regulujący. Mam wręcz ostatnio słabość do kosmetyków z dodatkiem mięty – dodają skórze energetycznego kopa!

Na tak oczyszczoną skórę nakładam jeden z kremów, czasami wzbogacam całość kojącym aloesem lub serum. Czasem też, zwłaszcza teraz, zimą, zamieniam nocny krem nieco tłustszy, bardziej kojący, najchętniej Naffi marki IOSSI. I z czystym sercem mogę powiedzieć, że jestem z takiej pielęgnacji bardzo zadowolona.

vianek 3

A co z włosami? Muszę je myć bardzo często, niestety. Mam jednak wrażenie, że kosmetyki serii normalizującej nieco wydłużają im zdatność do pokazywania 🙂 Trio to stanowi, jak dotąd, najlepsze naturalne produkty do włosów, jakie miałam okazję wypróbować. Szampon dobrze się pieni i oczyszcza. „Zawiera ekstrakt z liści pokrzywy zwyczajnej o działaniu regulującym pracę gruczołów łojowych, wzmacnia jednocześnie cebulki i hamuje wypadanie włosów. Olejek eukaliptusowy odświeża i tonizuje skórę głowy, a panthenol i kwas mlekowy nawilżają, zapewniając włosom miękkość, gładkość i elastyczność.” Pozostawia jednak włosy nieprzyjemne w dotyku, szybciutko więc sięgam po sporą dawkę lekkiej odżywki. Ta z kolei „zawiera zieloną glinkę i skrobię, które absorbują nadmiar sebum. Panthenol regeneruje i wzmacnia włosy, a olejek miętowy normalizuje, zapewniając przyjemne uczucie chłodu i świeżości.” Czasami zastępują ją ekspresową maską Kąpiel Agafii. Włosy stają przyjemne w dotyku, gładkie i takie… lekkie.

Ale to jeszcze nic! Bo prawdziwa gwiazdą włosowej serii, co już potwierdziło mi kilka osób, jest normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy! „Preparat w formie toniku do stosowania na skórę głowy, normalizujący pracę gruczołów łojowych. Zawiera kompleks ekstraktów z pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii i brzozy, bogatych w składniki mineralne (cynk, miedź, krzem) oraz witaminy, które wzmacniają cebulki, znacząco przyspieszając wzrost włosów. Olejki rozmarynowy i eukaliptusowy odświeżają, pobudzają i odżywiają skórę głowy. Systematycznie stosowanie sprawia, że włosy rosną mocniejsze i grubsze, stają się bardziej odporne na uszkodzenia.”

Wcierka idealnie uzupełnia pielęgnację i ma faktyczne, bardzo korzystne działanie nie tylko na skórę głowy, ale właśnie na same włosy. Jest leciutka, pachnie mocno orzeźwiająco naturalnymi olejkami z rozmarynu i eukaliptusa, które bardzo lubię. Bo musicie wiedzieć, że zadziałają Wam one nie tylko zgodnie z przeznaczeniem, ale poprawią także jasność myślenia, wzmocnią odporność i dodadzą energii. Ot, taki gratis od natury.

Reasumując – jeśli tylko macie cerę wymagającą  uregulowania i ciężkie, przetłuszczające się włosy – sięgnijcie po kosmetyki Vianek koniecznie. Zwłaszcza, że cenowo wychodzą bardzo atrakcyjnie.

Kosmetyki dostępne na stronie Sylveco – TUTAJ.

vianek 1

 

 

Musujące babeczki do kąpieli z polewą lub lukrem

To już ostatni świąteczny pomysł w tym roku. Jak to przeleciało!

Urocze, musujące babeczki do kąpieli, którym dodałam twista przy pomocy lukru lub polewy z białej czekolady specjalnie zostawiłam na koniec. Czemu? Bo spokojnie mogą zostać prezentami last minut! Wszystkie bowiem składniki zakupicie w zwykłym sklepie spożywczym.

No… może z wyjątkiem zapachu, ale jeśli nie dysponujecie akurat żadnym olejkiem, polecam choćby odwiedzenie pobliskiej apteki, w której z pewnością znajdziecie te najbardziej podstawowe jak pomarańczowy czy lawendowy. A potem – do dzieła! Dzieci będą wniebowzięte!

babeczki-do-kapieli-4-800 babeczki-do-kapieli-1-800

Musujące babeczki do kąpieli z polewą lub lukrem

Składniki na 2 sztuki:

  • 80 g sody oczyszczonej
  • 40 g kwasku cytrynowego
  • 30 g skrobi ziemniaczanej
  • 40 ml oleju, który akurat mamy w kuchni np. z pestek winogron czy rzepakowego
  • 5 ml olejku  eterycznego lub zapachowego
  • polewa lub lukier – użyłam dostępnych teraz w każdym sklepie gotowych, w saszetkach. Ważne, aby nie posiadały w składzie wody
  • posypki świąteczne – wybrałam cukrowe gwiazdki i potłuczoną cukrową laskę candy cane
  • woda w spryskiwaczu
  • opcjonalnie kilka kropelek wybranego barwnika do mydeł lub łyżka kakao do zabarwienia babeczek
  • silikonowe foremki na muffinki

Przygotowujemy 2 foremki na muffinki.

W wysokiej misce mieszamy sodę, kwasek i skrobię, dolewamy olej, olejek zapachowy i ewentualnie kilka kropelek barwnika lub kakao (ja wykorzystałam żółty i czerwony barwnik). Całość dokładnie mieszamy ręką, co chwilę spryskując lekko wodą. Masę nawilżamy, aż do momentu, w którym przybierze konsystencję piasku do budowania zamków – kiedy ściśniemy ją w dłoni, pozostanie w niej zwarty kształt. Ewentualne delikatne musowanie, gasimy palcami. Gotową masę przekładamy delikatnie do foremek, mocno utwardzamy i wyrównujemy dłońmi. Babeczki odkładamy na całą noc do stwardnienia. Po tym czasie, wyciągamy je z foremek.

W kąpieli wodnej podgrzewamy i roztapiamy w saszetce lukier lub polewę – według instrukcji na opakowaniu. Polewamy nią babeczki tak, aby się ładnie rozprowadziła i pozostawiła słodkie zacieki. Wierzch ozdabiamy posypkami. Odkładamy do całkowitego zastygnięcia.

Babeczki warto od razu zapakować, aby nie dostała się do nich wilgoć – spowoduje ona lekki rozrost babeczki, a przez to może nam pęknąć nasza polewa.

Po jednej babeczce dodajemy do kąpieli i relaksujemy się!

babeczki-do-kapieli-3-800 babeczki-do-kapieli-2-800 babeczki-do-kapieli-6-800

 

Zapisz

Znaleźć IOSSI pod choinką…

Tak to jakoś jest, że jak tylko usłyszę od kogoś, że poznał któryś z kosmetyków IOSSI to jest zachwycony. Cóż, trudno się dziwić! Sama manufakturę znam już jakiś czas i naprawdę bardzo cenię sobie jej produkty. Niezwykle też podoba mi się podejście do swojej pracy jej pomysłodawczyni – Joasi, która zawsze w bardzo ciepły i przyjazny sposób mówi o swoim IOSSI.

A że to, co polskie, dobre, skuteczne i z pomysłem trzeba promować, niniejszym bardzo zachęcam Was do podarowania IOSSI bliskim osobom na Święta. Albo, cóż… poproszenia Aniołka czy Mikołaja, aby taki pachnący prezent samemu znaleźć pod choinką!

Wybrałam Wam dzisiaj 10 produktów, które sama z największą chęcią chciałabym dostać na Gwiazdkę (z jednym wyjątkiem – olejek do brody jednak pozostawię mężowi!).

Chciałabym jednak zacząć słowami twórczyni IOSSI, bo to one tak bardzo mnie urzekły:

„Jestem założycielką IOSSI i muszę powiedzieć, że po prostu lubię robić kosmetyki. Od kiedy po raz pierwszy, zmieszałam kilka podstawowych składników i dodałam do nich olejek eteryczny –  wiedziałam, że chcę to robić jeszcze i jeszcze. Tworząc receptury bawię się i eksperymentuję ale jednocześnie ta praca to nieustający proces kształcenia się. Biochemiczne nowości, najnowsze odkrycia kosmetyki i cała skarbnica natury – miliony roślin, z których każda jest warta poznania. Do końca życia mogę odkrywać ich nowe zastosowania. Cieszy mnie robienie czegoś dla innych, szukanie rozwiązań, które pomogą, ucieszą, sprawią przyjemność moim klientkom. To jak gotowanie dla przyjaciół, które kiedyś uwielbiałam – teraz dla przyjaciół robię kosmetyki.
Nie byłoby IOSSI bez pomocnych ludzi, których spotkałam na swojej drodze i którzy przekazali mi swą wiedzę i umiejętności. Dziękuję im za tą inspirację i wsparcie.”

iossi-post

Zaczynamy od peelingu z pierwszego zdjęcia, bo w tym zimowym, gwiazdkowym czasie, cytrusowe aromaty jak nigdy dodają energii i chęci do życia, a przy tym cudownie świątecznie nastrajają. Polecam więc Peeling do ciała Energetyzująca mandarynka i pomarańcza! To aromatyczny peeling cukrowy z olejkami cytrusowymi, który doskonale złuszcza martwy naskórek, pobudza mikrokrążenie i wygładza skórę pozostawiając ją nawilżoną i elastyczną. Odżywiona nim skóra odzyskuje swój blask i pozostaje na długo gładka i subtelnie pachnąca. Zawarte w nim organiczne masło shea głęboko odżywia i przywraca elastyczność skórze natomiast olejki ze słodkiej pomarańczy, cytryny, grejpfruta i mandarynki nie tylko energetyzują ale także zapobiegają powstawaniu cellulitu i chronią przed rozstępami.

1. Masło do ciała. Spice of India. Paczuli & Goździk. Regenerujący mus do ciała o konsystencji lekkiej pianki i zmysłowym zapachu paczuli. Wspaniale pielęgnuje skórę, pozostawiając ją odżywioną, przyjemną w dotyku i elastyczną. Kompozycja zawartych w nim organicznych maseł, olei i olejków eterycznych ma za zadanie dogłębnie nawilżyć skórę, zregenerować i ochronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

2. Serum intensywna nocna regeneracja. Wiesiołek & Baobab – Intensywne serum o działaniu ujędrniającym i przeciwzmarszczkowym. Uelastycznia i wzmacnia skórę, stymulując jednocześnie odnowę komórek skóry i hamując proces jej starzenia się. Usuwa toksyny oraz dotlenia skórę, poprawiając jej wygląd, koloryt i strukturę.

3. Maseczka żurawina i dzika róża z czerwoną glinką – Ekstrakt z owoców dzikiej róży, dzięki bardzo dużej zawartości witaminy C, ma właściwości lekko ściągające, zmiękczające skórę, tonizujące, rozświetlające i wyrównujące jej koloryt. Ekstrakt wzmacnia naczynia krwionośne, działa aktywująco na syntezę kolagenu i poprawia elastyczność skóry. Działa silnie antyoksydacyjnie. Ekstrakt z żurawiny reguluje pH, doskonale nawilża, działa liftingująco, spowalnia procesy starzenia się skóry, wzmacnia odporność immunologiczną skóry.

4. Olejek do brody pikantna trawa cytrynowa – W 100% naturalny olejek do pielęgnacji brody i wąsów o świeżym, lekko pikantnym zapachu trawy cytrynowej. Nawilża, odżywia, wzmacnia i pobudza do wzrostu. Sprawi, że broda stanie się mocna, miękka i przyjemna w dotyku.

5. Krem nawilżający NAFFI Awokado & Jojoba – uwielbiam! Delikatny w konsystencji i skuteczny w działaniu organiczny krem dogłębnie nawilża, pielęgnuje i odżywia nawet najwrażliwszą skórę twarzy. Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, uelastycznia dodatkowo wyrównując koloryt skóry. Łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka. Nie pozostawia tłustego filtru na skórze. Świetnie nadaje się pod makijaż.

6. Olejek do demakijażu. Śliwka i Morela – Delikatny, w 100% naturalny olejek do demakijażu o niezwykłym, subtelnym zapachu pestek śliwek. Skutecznie oczyszcza, usuwa zanieczyszczenia, nawilża i odżywia skórę. Ze względu na swoje regenerujące właściwości polecany przede wszystkim do cery dojrzałej, suchej i wrażliwej.

1-37-1478890884_9b68fed7d33e9b32

7. Nowość IOSSI! Krem ochronny dla dzieci lawenda i rumianek – Coś i dla maluszka i dla mamy! Naturalny krem ochronny przeznaczony do delikatnej skóry dzieci od 6 miesiąca. Nawilża, natłuszcza i łagodzi podrażnienia. Skutecznie chroni przed działaniem czynników atmosferycznych – wiatru i mrozu. Delikatny w konsystencji i łatwy w aplikacji – można go stosować na twarz i całe ciało. Składniki kremu są w 100% naturalne i w 94% pochodzą z certyfikowanych upraw organicznych.

8. Serum rozświetlające. Dzika róża, geranium, cyprys, witamina E i C – Esencjonalne serum, które wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, skutecznie odżywia, i widocznie poprawia kondycję oraz koloryt skóry. Już po kilku dniach zauważysz, że twoja skóra jest gładka, dogłębnie zregenerowana i rozświetlona.

9. Maseczka czekolada i pomarańcza z czerwoną glinką – Czekoladowo-pomarańczowa maseczka to prawdziwa uczta dla ciała i zmysłów. Olejek z słodkiej pomarańczy ma działanie rewitalizujące i oczyszczające. Stymuluje układ limfatyczny i działa przeciwzmarszczkowo. Czekolada to zastrzyk antyoksydantowów dla skóry. Zawiera magnez i żelazo, sprawi iż skóra będzie gładka i wypoczęta. Dodatkowo czekolada podnosi w mózgu poziom serotoniny (hormonu szczęścia), co oznacza nie tylko piękną skórę, ale też dobre samopoczucie – po prostu idealne połączenie.

Wszystkie produkty marki znajdziecie w sklepie –> IOSSI.

Bardzo polecam!

 

1-64-1476802768_ef86bc24e0cdb79a wpis-powstal

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

BIO2YOU świątecznie

Nie wiem czy pamiętacie, ale dawno temu prowadziłam sklep z kosmetykami naturalnymi. Miałam wtedy w ofercie sporo ciekawych marek, tych tańszych i tych plasujących się na średniej półce. Były też marki bardziej prestiżowe. Do takich właśnie zaliczałam BIO2YOU. Sama wtedy rozpoczęłam swoją przygodę z marką, wypróbowałam kilka kremów i samoopalacz i byłam zachwycona. Marka zawsze stawiała na jakość i… na rokitnika. Czy coś się zmieniło?

Pani Ania z BioEkoDrogerii, która osobiście uwielbia markę i która poprosiła mnie o pokazanie jej Wam w tym magicznym czasie, twierdzi, że zmieniło się sporo. I że teraz to każdy się już w BIO2YOU musi zakochać! Ale od początku…

bio2you_zestaw_spa_scruby

BIO2YOU  to marka łotewska, jest na rynku już od ponad 5 lat. Oferuje najwyższej jakości kosmetyki organiczne z rokitnikiem, które łączą naturę z najnowocześniejszymi rozwiązaniami kosmetologii. Misją marki jest piękno-zdrowie-energia-młodość. Do tego zestawienia niedawno dodano hasło “Experience Beauty … Ageless” – co oznacza „Doświadczaj Piękna… bez wieku”.

Jeszcze niedawno, dwa lata temu, BIO2YOU oferowało kosmetyki organiczne premium do pielęgnacji twarzy oraz specjalną linię dla dzieci, całość certyfikowaną przez ICEA i produkowaną licencyjnie we Włoszech. Pod koniec 2014 założycielka firmy i pomysłodawczyni marki, Rita Strazińska, zadecydowała o otwarciu własnej fabryki w Rydze, wprowadzeniu własnych formuł przygotowanych przez najwyższej klasy kosmetologów i specjalistów od kosmetyków naturalnych oraz poszerzeniu oferty BIO2YOU o kosmetyki także do pielęgnacji ciała i włosów.

bio2you_scrub_krem_pod_oczy_serum_omega bio2you_zestaw_rokitnikowe_spa

BIO2YOU otworzyło więc własną fabrykę w Rydze, dzięki czemu właścicielka Rita ma wpływ i kontrolę nad wszystkim od A do Z. Marka sama wytwarza swoje produkty, jest właścicielem formuł kosmetyków, testuje je, bada i dopiero tak gruntownie przygotowane oferuje swoim użytkownikom w butikowych sklepikach przy w pełni profesjonalnej obsłudze.

BIO2YOU nie ma już żadnych ograniczeń w tworzeniu swoich formuł, stale jednak i mocno trzyma się zasady, że kosmetyki mają być naturalne, wykorzystując przy tym najnowocześniejsze i najskuteczniejsze zdobycze kosmetologii. Szczególnie zwraca się uwagę na brak zawartości w kosmetykach alkoholu, co Rita Strazińska zawsze podkreśla. Wierzy też, że nie trzeba starać się o certyfikację, która jest droga i musi być odzwierciedlona w cenie produktu, za to warto inwestować w najlepsze formuły i dobre jakościowo składniki do produkcji.

Dzięki temu marka BIO2YOU odniosła spektakularny sukces na całym świecie. Obecna jest na wielu rynkach, w tym egzotycznych, np. w Japonii i w Arabii Saudyjskiej, a trzeba przyznać, że są to rynki naprawdę wymagające. Jest także wysoko oceniana przez profesjonalistów, kosmetologów, partnerów biznesowych, dziennikarzy, blogerki, aktorów i celebrytów – czyli osoby, które stosują naturalną pielęgnację i zarazem stawiają wysokie wymagania kosmetykom, których używają.

bio2you_krem_przeciwzmarszczkowy_serum_omega bio2you_serum_omega

Najwyżej oceniane i najbardziej popularne wśród klientów kosmetyki BIO2YOU to:

  • produkty do pielęgnacji twarzy, zwłaszcza produkty przeciwstarzeniowe – kremy przeciwzmarszczkowe, sera przeciwzmarszczkowe i Omega i maska piękności;
  • produkty do pielęgnacji włosów, zwłaszcza oleje-maski do włosów, ale szampony i odżywki także są bardzo doceniane;
  • produkty do pielęgnacji ciała, zwłaszcza Owocowa Kolekcja żeli, mgiełek do ciała i kremów do ciała;
  • męskie żele pod prysznic i mgiełki/toniki po goleniu;
  • pasty do zębów;
  • i absolutnie – olej z rokitnika w kapsułkach!

 

bio2you_zestaw_sok_olej_herbata_z_rokitnika

Na koniec powrócimy do samych początków, czyli rokitnika. Pisałam Wam już o nim, ale jest to roślina tak wyjątkowa, że przytoczę raz jeszcze jej zalety!

Rokitnik ma w sobie 190 bioaktywnych składników:

  • wiele silnych antyoksydantów
  • 18 aminokwasów
  • 14 witamin (A, grupa B, C, D, E, K, P)
  • prowitaminy
  • 11 mikroelementów (cynk, wapń, żelazo i inne)
  • 22 kwasy tłuszczowe, w tym:
  • 1. omega 3
    2. omega 6
    3. omega 7
    4. omega 9
  • 36 typów flawonoidów
  • fenole
  • 42 typy lipidów

A oto jak działa:

  • pielęgnuje skórę – staje się zregenerowana, elastyczna, poprawia się jej struktura
  • jest silnym antyoksydantem
  • jest antydepresantem
  • opóźnia starzenie, odbudowuje komórki
  • zapobiega powstawaniu stanów zapalnych
  • obniża poziom cholesterolu
  • zmniejsza ryzyko powstawania nowotworów złośliwych
  • stymuluje system immunologiczny
  • poprawia krążenie i zapobiega miażdżycy
  • w naturalny sposób odnawia energię
  • zwalcza infekcje i drobnoustroje
  • poprawia kondycję układu trawiennego
  • sprawia, że serce pracuje jak zegarek
  • usprawnia pracę mózgu
  • poprawia kondycję systemu nerwowego
  • wspomaga gojenie ran
  • wspomaga odbudowę organizmu po chemioterapii
  • zwiększa potencję

 

Wszystkie produkty marki BIO2YOU dostępne są w BioEkoDrogerii

Zdjęcia – materiały marketingowe BIO2YOU

bio2you_krem_oczyszczajacy_tonik_serum_pod_oczy bio2you_zestawy_spa bio2you_linia_pielegnacyjna_front bio2you_serum_omega_zel_melon

wpis-powstal

 

Zapisz

Zapisz

Przepis na bajkowe eliksiry olejkowe

Oto i kolejny pomysł na wspaniałe, własnoręcznie zrobione prezenty świąteczne. Ale nie tylko! Zróbcie takie też sobie, wierzcie mi – dzisiejsze bajkowe eliksiry olejkowe są naprawdę wspaniałe!

Oba eliksiry są magiczne! Delikatnie pobłyskują i pozostawiają ten, bardzo leciutki blask na skórze. Oba są olejkami do ciała prawie suchymi, oznacza to, że błyskawicznie się wchłaniają i nie pozostawiają tłustej warstwy, a jedynie miękką, odżywioną skórę o pięknym zapachu.

Pierwszy z eliksirów wsparłam mocą naturalnych minerałów. Zamierzam wgłębić się porządnie w ten temat, wydaje się bowiem naprawdę fascynujący. Do buteleczki włożyłam więc opal, który ma wzmagać kreatywność oraz pomagać w kojeniu kobiecych dolegliwości i bóli głowy, ametysty, które sprawiają, ze mamy piękne sny, wpływają dobrze na kondycję skóry, łagodzą zmęczenie oraz fluoryty – dodające dobrej energii, oczyszczające umysł i wzmagające pewność siebie. Eliksir ten pachnie niesamowicie energetyzująco naturalnym olejkiem may chang połączonym z odrobiną bergamoty.

Drugi eliksir wzbogacony jest pielęgnującą mocą płatków róży i listków drzewa oliwnego, które nadają mu dodatkowo niezwykle kobiecy wygląd. Dodałam do niego mój ukochany, mocno kojący umysł olejek lawendowy, połączony z antydepresyjną, pełną południowego słońca bergamotą. Efekt – cudowny!

eliksiry-2-800

Bajkowy eliksir olejkowy – minerały & may chang

Składniki:

  • 40 ml frakcjonowanego olejku kokosowego
  • 20 ml oleju arganowego
  • 15 ml oleju z pestek brzoskwini
  • 15 ml oleju z krokosza barwierskiego
  • 3 ml olejku may chang
  • 1 ml olejku z bergamotki
  • kamienie – opal, ametysty, fluoryty
  • łyżeczka miki snowlakes

 

Kamienie wyparzamy i dokładnie suszymy. Mieszamy wszystkie olejki, dodajemy do nich mikę i ponownie mieszamy. Do buteleczki wsypujemy kamienie i przelewamy olejki.

Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć – mika będzie bowiem opadać na dno. Olejek rozmasowujemy na wilgotnej skórze, najlepiej po kąpieli.

 

eliksiry-5-800

 

Bajkowy eliksir olejkowy – róża & lawenda

Składniki:

  • 40 ml frakcjonowanego olejku kokosowego
  • 20 ml oleju arganowego
  • 15 ml oleju z pestek brzoskwini
  • 15 ml oleju z krokosza barwierskiego
  • 3 ml olejku lawendowego
  • 1 ml olejku z bergamotki
  • płatki róży i listki drzewa oliwnego
  • łyżeczka miki snowlakes

Mieszamy wszystkie olejki, dodajemy do nich mikę i ponownie mieszamy. Do buteleczki wsypujemy około 2 łyżek płatków róży i kilka listków drzewa oliwnego, przelewamy olejki.

Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć, tutaj także mika będzie opadać na dno. Olejek rozmasowujemy na wilgotnej skórze, najlepiej po kąpieli.

 

eliksiry-3-800 eliksiry-4-800

Zapisz

Przepis na tropikalno-śnieżne serniczki kąpielowe

A gdyby tak połączyć rozkoszne, tropikalne słońce z naszą mroźną świąteczną tradycją? Czemu nie! I to wszystko w formie uroczego serniczka kąpielowego – niechaj będzie jeszcze bardziej zaskakująco!  A co! Jedno jest pewne – powstają cuda, w których można się zakochać!
W serniczkach ukryłam sporo egzotycznego dobra! Mamy w nich bowiem ten wspaniały, pachnący olej kokosowy, wierzch oprószyły wiórki kokosa, a do masy dodałam sproszkowany sok z ananasa, który świetnie odświeża skórę i całkiem sporo zapachu owoców tropikalnych. Całość jest więc mocno słoneczna i wakacyjna!
serniczki-swiateczne-1-800
Znajdziemy w nich także odżywcze mleko i regenerujący olej ryżowy. Wiórki kokosowe, którymi je oprószyłam sprawiają wrażenie płatków śniegu. Serniczki udekorowałam śnieżynkami mydlanymi, które nadają im lekkości i zimowego czaru.
Chyba nie muszę wspominać, że serniczki idealnie nadają się na prezent?
serniczki-swiateczne-5-800
Tropikalno-śnieżne serniczki kąpielowe
Składniki:
  • 30 g oleju kokosowego nierafinowanego, pachnącego, bio
  • 10 g wosku pszczelego bielonego
  • 80 g mleka w proszku
  • 25 g soku z ananasa w proszku (Zielonyklub.pl)
  • 10 ml olejku o zapachu owoców tropikalnych
  • 15-13 ml oleju ryżowego
  • wiórki kokosowe
  • opcjonalnie – baza mydlana glicerynowa przeźroczysta do wykonania śnieżynek mydlanych
  • papilotki na pralinki

Zaczynamy od śnieżynek mydlanych. Przygotowujemy foremki w takim kształcie,  roztapiamy bazę mydlaną w kąpieli wodnej lub mikrofali i zalewamy nią foremki. Po chwili śnieżynki stwardnieją. Delikatnie je wyciągamy, usuwając nadmiar mydła nożem lub wykałaczką.

Jeśli nie dysponujecie bazą mydlaną, świetnie sprawdzą się tutaj posypki do ciast, zwłaszcza te białe, zimowe.

serniczki-swiateczne-2-800

W kąpieli wodnej roztapiamy olej z woskiem. Do miski wsypujemy mleko i sok z ananasa w proszku. Dolewamy roztopione tłuszcze, mieszamy. Dolewamy olejek zapachowy, ponownie mieszamy. Masa ma mieć konsystencję gęstej, ale ciągle lekko płynnej pasty, bez grudek. Jeśli będzie za sucha, dolewamy olej ryżowy, według uznania.

Masę przekładamy do papilotek, tak, aby każda babeczka miała jeszcze „górkę”. Powinno wyjść ok. 14 serniczków. Do małej miseczki wsypujemy garść wiórków kokosowych, chwytamy każdy z serniczków za spód i zanurzamy je w wiórkach, aby przylepiły się do masy. Na koniec dekorujemy je mydłami lub posypkami. Odstawiamy w chłodne miejsce na godzinę do stwardnienia.

Jak z nich korzystać? Jeden serniczek wrzucamy do wanny z ciepłą wodą. Po chwili się rozpuści, uwalniając swoje odżywcze, kojące składniki i piękny zapach.

serniczki-swiateczne-6-800 serniczki-swiateczne-3-800

Facebook