KategorieDesign

Zauroczona: Linoline

Jakież cudne jest to moje nowe zauroczenie!

Odkryłam bowiem ostatnio Linoline… A dokładniej Wiolettę Węgrzynowicz – Nowak, która tworzy niesamowite obrazy. W zasadzie, to je haftuje! Maluje haftem. Tworzy niebanalne kompozycje, od których nie można oderwać wzroku.

Poprosiłam Wiolę o małą prezentację jej twórczości – jestem bowiem pewna, że i Wy się zauroczycie!

Ale najpierw – kilka słów od niej:

Cześć, nazywam się Wioletta Węgrzynowicz – Nowak, jestem architektem wnętrz, który potrzebował zwolnić. Jednak, przez to, że nie potrafię bezczynnie odpoczywać to zaczęłam tworzyć hafty, podczas serialowych seansów. Uwielbiam projektować w różnych sektorach. Szczególnie wzory na tkaniny dla dzieci. To pozwala robić cały czas coś nowego i operować świeżą głową. 

Najistotniejsza w projektowaniu jest dla mnie kompozycja. Ona łączy wszystkie elementy i sprawia, że coś nam się podoba, nawet jak nie jest w naszym stylu. To sens wszystkiego.

Ręcznie haftowane obrazy, to moja interpretacja sztuki ludowej. Każdy wzór szkicuję i haftuję tylko w jednym egzemplarzu, co potwierdza dołączony certyfikat autentyczności. Cały proces od zbijania krosna, po napinanie tkaniny, haft, przygotowanie ram i oprawę wykonuję sama. Każdy z obrazów jest gotowy do zawieszenia, w pionie i/lub w poziomie oraz posiada sygnaturę. Może być oprawiony w drewnianą ramę.

 Nowoczesny, nieoczywisty, precyzyjny, naturalny, niefiguratywny, linearny, dekoracyjny, surowy – taki jest haft Linoline.


A ja odsyłam Was na stronę Linoline.pl oraz na Instagram Wioli – @linolinepl

I pozostawiam Was z kilkoma jej pracami!

3 marki z pięknym designem

Wiecie dobrze, jak bardzo lubię zachwycać się pięknymi rzeczami. I jak bardzo doceniam dobry design – zwłaszcza w przypadku opakowań. Śledzę, poszukuję i cieszę oczy. Kupujemy bowiem właśnie oczami, prawda? Aby docenić sam produkt, musimy najpierw przyciągnąć uwagę klienta. Czemu by nie zrobić tego w piękny sposób?

Mam dzisiaj dla Was przykłady marek, których opakowania/etykiety mnie zachwyciły. Odkryłam je, polubiłam i niosę w świat. Choć uczciwie dodaję, że o ile zewnętrze mnie zachwyca, o tyle wnętrza jeszcze nie znam. Dzisiaj jednak zachwycamy się designem!


FLAGOLIE

Marka, która tutaj u nas, w Krakowie, widoczna jest prawie wszędzie. A przynajmniej ja mam takie wrażenie. 🙂 Prężnie się rozwija i doprawdy przyjemnością jest śledzenie jej nowych projektów i odnajdywanie ich w okolicznych sklepach.

Zwróćcie uwagę zwłaszcza na piękne szkła, w których zamknięto świece. A także na projekt The Goddess czyli nową kolekcję świec Flagolie we współpracy z Modern Witchcraft.

Więcej na stronie Flagolie. Zdjęcia pochodzą ze sklepu marki.


LEAF LITURGY

Czyli herbata w doprawdy niebanalnych puszeczkach!

„Wierzymy, że herbata nie jest nudna, a świat herbaty jest złożony i ekscytujący, w swojej różnorodności przypominający świat wina czy kawy. W świecie herbaty również mamy kolor, gatunki i regiony, a sposób parzenia ma wpływ na wydobycie smaku z liści. Nie jesteśmy jednak herbacianymi purystami, którzy będą promować ograniczenia i konserwatywne podejście. Herbata towarzyszy nam codziennie, musi więc dobrze smakować, przedstawiać najwyższą jakość i odpowiadać upodobaniom pijących.”

Brzmi dobrze, prawda? To teraz zachwyćcie się ilustracjami i całymi puszkami!

Po więcej zajrzyjcie na stronę Leaf Liturgy. Zdjęcia pochodzą ze sklepu marki.


PACAMA

Przykład na to, że prosty w zasadzie pomysł może być tak zachwycający. I uniwersalny. Ale też bardzo praktyczny.

Marka Pacama oferuje kawę, herbatę, kakao i czekolady. Jak sami piszą…

Wierzymy, że kawa łączy ludzi i pokolenia. Przy pełnej filiżance spotykamy się z sąsiadami, rodziną, przyjaciółmi, czy drugim rodzicem. Uczymy również nasze dzieci, jak ważny jest ten czas z bliskimi w zabieganym, pełnym napięcia świecie.

Ziarna importujemy tylko od sprawdzonych dostawców. Współpracujemy z plantacjami z najlepszych kawowych regionów na świecie. Celujemy w kawę z najwyższej półki, by chwile przy ulubionym trunku były maksymalnie wyjątkowe. Dbamy również o ich różnorodność, w naszej ofercie znajdziecie kawy z różnymi nutami i dużą gamą intensywności aromatów.

Mnie zachwyca i koncept i oczywiście – grafika.

Po więcej zajrzyjcie na stronę Pacama. Zdjęcia pochodzą ze sklepu marki.

Hyundai Moka Garden by Jaime Hayon

Mam dla Was coś wyjątkowego. Wyjątkowe doznania artystyczne-wizualne – przynajmniej dla większości z nas, bo z pewnością nie wszyscy będą mieli okazję odwiedzić Koreę i na własne oczy podziwiać i wypróbować to cudo.

Cudo stworzył mój ulubiony designer Jaime Hayon, którego uwielbiam i podziwiam od dawna. Od dawna też śledzę jego coraz to nowsze pomysły i dzieła i nadziwić się nie mogę, ile tkwi w nim kreatywności, ile pasji, ile chęci do działania. Jest jednym z najbardziej charakterystycznych twórców, a jego styl jest rozpoznawalny na całym świecie. Nie idzie na kompromisy, tworzy tak, jak mu w duszy gra. I za każdym razem jest pięknie! I perfekcyjnie. Nie ważne czy są to elementy sztuki użytkowej, obrazy czy całe wnętrza, rzeźby i instalacje, zabawki, wazony, naczynia, meble czy nawet – karuzela. Zawsze się zachwycam. Zawsze!

Jednym z najnowszych dzieł twórcy jest niesamowita przestrzeń – cześć centrum edukacyjnego dla dzieci Hyundai Museum of Kids’ Books & Art (MOKA) położone w Hyundai Premium Outlet Space 1 w Namyangju, w Korei Południowej. Powierzono mu trzy części MOKA Garden:

  • MOKA Library (biblioteka)
  • Jaime Hayon Garden (wewnętrzny ogród)
  • MOKA Play (wewnętrzny plac zabaw)

Przestrzeń ta stanowi część ogromnego kompleksu skupiającego elementy rozrywki, edukacji, doświadczenia, kultury i sztuki, ale także umiejscowiono to szereg luksusowych sklepów.

Powiem Wam, że jeżeli tylko uda mi się kiedykolwiek odwiedzić Koreę, centrum to stanie na czele mojej listy rzeczy do zobaczenia!

Pozostawiam Was ze zdjęciami tych wspaniałych, magicznych, całkowicie odrealnionych i jakże specyficznych wnętrz. Ale to nie wszystko – prawdziwą perełką są szkice Jaimego, obrazujące jego proces twórczy.

No, ja jestem zakochana!

Więcej na hayonstudio.com


Na koniec – sam Jaime Hayon!

Zauroczona: Kalendarze Aleksandry Morawiak

W zasadzie dopiero co pokazywałam Wam tu w Lili najpiękniejsze kalendarze na 2021, jakie udało mi się znaleźć. I teraz się kajam…. Bo oto pojawił się ostatnio taki, który przebija wszystkie pozostałe! Spieszę więc pokazać go Wam w specjalnym „zauroczonym” poście!

A chodzi oczywiście o najnowsze dzieło jakże utalentowanej Aleksandry Morawiak, o pięknej nazwie Tender heart began to sparkle. Pewnie już dobrze znacie prace Oli, sama pokazuje je Wam od bardzo dawna. Każda jedna to dzieło sztuki! A Ola jest dla mnie wzorem artystki szalenie zdolnej, kreatywnej, oryginalnej, po prostu – totalnej.

Tym razem Ola zdecydowała się stworzyć coś unikatowego – kalendarze ze zbiorem swoich kolaży w cudownej, wyjątkowej oprawie!

Kalendarze składają się z 12 kart na każdy miesiąc 2021 roku z inną ilustracją, a wydrukowane zostały na wysokiej jakości matowym papierze Hanhemuhle. Zwróćcie uwagę na cudowne teczki z tłoczeniem linearnego rysunku kolażu, wykonane przez pracownię Paper Project! Mogą potem jeszcze długo służyć do przechowywania największych skarbów! Do zestawu dołączony jest także wieszak z litego drewna bukowego z magnesowym zamknięciem i bawełnianym sznurkiem.

Całość to perełka rzemieślniczego kunsztu! I to dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych teczki – gentle rose i forest green. Którą wybieracie?

Kalendarze dostępne są na stronie Oli – AleksandraMorawiak.com


Zauroczona: Trzask Ceramics

Wiecie już, ja to tak mam, że jak zobaczę coś, co mnie zachwyci, to zaraz i Wam muszę pokazać!

I tak natknęłam się ostatnio na Trzask Ceramics. I wiadomo – przepadłam!

Bo to nie jest taka zwyczajna pracownia ceramiczna. To jest pracownia, która tworzy prawdziwe cuda! Która przywodzi mi na myśl ceramikę australijską, daleką, taką zupełnie nie naszą. Jest pełna kolorów, pogody, radości, dobrej energii, oryginalnych wzorów, niebanalnych połączeń kolorystycznych. Ma sporo złota (tu odsyłam na Instagram, bo w sklepie już brakuje…), ma pastele, ma ombre, ma terazzo, ma motywy roślinne, ma urocze zwierzątka i figurki, ma tygrysy i alpaki, ma organiczne kształty i po prostu – dobry design. Czyli ma wszystko to, co bardzo lubię. I w sumie – co teraz jest zwyczajnie modne i lubiane ogólnie.

Ach, i ma jeszcze cudne kolczyki! W kształtach i kolorach, które uwielbiam!


Kto kryje się za tak piękną ceramiką?

Nazywam się Marta Kachniarz, mieszkam w Warszawie, gdzie od dwóch lat prowadzę pracownię ceramiczną TRZASK. Projektuję i własnoręcznie wykonuję przedmioty użytkowe, zastawę oraz biżuterię. Wszystkim moim przedmiotom, niezależnie od przeznaczenia, nadaję proste, nowoczesne formy, od podstawowych kształtów geometrycznych po bardziej organiczne. Styl Trzasku jest swobodny; inspiracje fakturami materiałów, takich jak marmur czy lastryko, sąsiadują tu z jasną paletą pasteli i niewymuszoną rysunkową kreską. Ponieważ nie korzystam z form, a wszystkie prace toczę na kole bądź buduję ręcznie, nie ma dwóch takich samych Trzasków.

Poznajcie Martę bliżej i zajrzyjcie na stronę Trzask Ceramics.


Fot. Daria Szczygieł
Fot. Daria Szczygieł

Soho Loft

Nie mogłam się do cegły przekonać. No, nie mogłam.

Do teraz!

To jest pierwsze wnętrze z cegłą, które kupuję w pełni. Ba, jestem nim zachwycona!

Jest to projekt Soho Loft – bardzo utalentowanej architektki wnętrz Tiny Rich, zlokalizowany w Nowym Jorku. I teraz wyobraźcie sobie, że jesteście w tym Nowym Jorku, i że mieszkacie w takim wnętrzu. Bajka, co?

Tina Rich rozpoczęła swoją designerską karierę na uniwersytecie na Florydzie. Potem przeniosła się właśnie do Nowego Jorku, gdzie pracowała jako architekt wnętrz i mebli. W końcu jednak postawiła na swoją własną firmę, a to, co ją wyróżnia to śródziemnomorska estetyka. Umiejętnie łączy znaleziska vintage, specjalnie tworzone wnętrzarskie elementy designerskie, a także wyszukuje i docenia dzieła młodych twórców i artystów.

Polecam dzisiaj Waszej uwadze ten piękny projekt, to cudowne wnętrze. Może Was zainspiruje? Bo wspaniale byłoby tu zamieszkać!

Więcej znajdziecie na stronie Tina Rich.


Facebook