KategorieŚwięta

Sylveco świątecznie

Miałam ostatnio przyjemność wykonać kolejną sesję produktową dla marki Sylveco, tym razem w świątecznych klimatach. Marka całkiem niedawno postawiła na totalny rebranding. Kosmetyki zmieniły swe oblicze diametralnie – ich nowe etykiety bazują na skandynawskiej prostocie, czystym przekazie i bardzo przyjaznych kolorach. Znacznie lepiej wpisują się w obecne trendy i pasują do współczesnych łazienek. Najważniejsze jednak, że zawartość wciąż jest ta sama i tak samo dobra!

W związku z tym zdecydowałam się na dwie odsłony sesji – leśną i białą. Ta druga miała wydobyć piękne barwy opakowań. Lekko połyskujące, monochromatyczne tło jest nienachalne, ale jednocześnie bardzo oczywiste i gwiazdkowe. Głównymi bohaterami są tu jednak nasze kosmetyki.

Sesja leśna także miała nawiązywać do prostoty – stąd tylko jeden dodatek w postaci lustra z białą ramką która miała delikatnie przypominać o śniegu. Najistotniejsza jednakże jest natura, czyli to, z czego marka czerpie. W lustrze odbija się naturalna przestrzeń, inny świat, który przyciąga. Tak jak kosmetyki mają być odbiciem tejże natury.

Poniżej fragment efektów obu sesji 🙂


Zrobiłam też trochę zdjęć mikołajkowego zestawu pięknych niespodzianek – SYLVECO BOX oraz kalendarza adwentowego marki. Te cuda pokażę Wam w social mediach dokładniej! Zajrzyjcie koniecznie!

Wszystkie produkty marki znajdziecie na stronie Sylveco.pl

Moja lista prezentów

W tym roku nie będzie takiego Lili Katalogu Prezentów, jaki znacie z poprzednich lat. Mam jednak dla Was coś innego! Moją własną listę prezentów!

Czyli drobnostki i radostki, po prostu poprawiające nastrój, cieszące oko i zamysły. Rzeczy, które szczególnie przypadły mi do serca i które z radością widziałabym w swoim domu i na sobie!

Oby i tym razem udało się Was zainspirować!

Miłego obdarowywania!

  1. Almara Soap Mydło GINGERBREAD / Minti Shop
  2. Kolczyki wiszące / Parfois
  3. Kubeczek z serii YGNE / Homla
  4. Spodnie culottes | Vine z pięknym kolażem autorstwa Aleksandry Morawiak / MISS LIBERTÉ
  5. Doniczka Ernie / Jotex
  6. Kolorowe skarpetki THE UNICORN / Many Mornings
  7. Brelok Rifle Paper Co. – Supermama / Rzeczownik

  1. Tonik złuszczający AHA! POWER CZERWONA POMARAŃCZA + KWASY KWIATOWE AHA / delikatnie złuszcza i pobudza odnowę komórkową skóry. Wygładza i normalizuje, / YOPE
  2. Relaks – Herbatka ziołowa wspierająca relaksację i wyciszenie emocjonalne (z piękną grafiką!) / Napary od Sary
  3. Kolczyki z medalionem i gwiazdką / Parfois
  4. Wazon ROBERT Ś11xW15cm ciemnobrązowy / Jysk
  5. Wazon ADAM Ś12xW12 cm czerwony / Jysk
  6. Świeca sojowa – Róża damasceńska z pralinami Ładne Kwiatki / Triny
  7. Poduszka Prostokątna z Aksamitu (35×45 cm) Denov / Sklum

  1. Zimowy choco bowl – Zestaw naturalnych kosmetyków Zimowy choco bowl – mydło i balsam do rąk i ciała / YOPE
  2. Kubeczki w cytrusy / Trzask Ceramics
  3. UKVIAT Różowe Serum Anti-Stress – bogate w ekstrakty roślinne, minerały morskie, algi i ekstrakty z płatków róży damasceńskiej / Krem de la Krem
  4. Torba wielorazówka „Wie wiórka co dobre” – Projekt grafiki Aleksandra Morawiak / Psyjaciele
  5. Czapka zimowa Nieład różowa / Pan tu nie stał
  6. Krótkie kolczyki / Parfois
  7. Poduszka Prostokątna z Bawełny (35×55 cm) Geily / Sklum

  1. Szampon Zielona Herbata – pielęgnuje włosy, zwiększając ich objętość i nadając blask, a także widocznie przedłużając ich świeżość / Ministerstwo Dobrego Mydła
  2. Pojemnik YNGVE S17xD13xW18cm beżowy / Jysk
  3. Porcelanowa podstawka pod łyżkę Ladelle Artisan / Bonami
  4. Pojemnik ARDALA Ś10xH7cm mango / Jysk
  5. Poszewka Colors 45×45 / Boho Love
  6. Łyżki do sałatki ASKE / Jysk
  7. Zestaw 1 Dzban 2L i 4 Szklanki Brandon / Sklum

  1. Poszewka Asila 45×45 / Boho Love
  2. Poszewka Asila 30×60 / Boho Love
  3. Lubiana Zestaw spodków 17 cm / 6 szt. – STONE AGE / Morski / Helio
  4. Poduszka Perly Velvet / Sklum
  5. Komplet naszyjników z koralikami / Parfois
  6. Ciałocud Myjący olejek do twarzy i ciała Lawenda, Bergamotka, Mandarynka / Minti Shop
  7. Ceramiczna doniczka / Allegro

  1. Bloomingville Pojemnik z kamionki Serina / Westwing
  2. Poszewka Color 25×50 / Boho Love
  3. Piękna doniczka – osłonka ceramiczna / Allegro
  4. INDIE Kubek granatowy / Homla
  5. Całus pszczoły – pomadka ochronna do ust z miodem i woskiem pszczelim / Pasieki Rodziny Sadowskich
  6. Zielona marmurowa deska do krojenia i podawania / Allegro
  7. Torba shopper ze 100% juty z haftem / Parfois

  1. Czy-nie-cudowny talerzyk w cytryny / Trzask Ceramics
  2. Etui Na Karty z portmonetką z nylonu we wzór Paisley / Parfois
  3. Przepiękny Kalendarz 2022 – „Moons And Suns” / Aleksandra Morawiak
  4. Karteczka do cieszenia oczu zimą – pocztówka „Książka” / Rzeczownik
  5. Kolczyki z medalionem / Parfois
  6. Pojemnik Safari Desert / Boho Love
  7. Poduszka prostokatna bawelniana (30×50 cm) Takker Style / Sklum
  8. Resibo Ready to Glow ekspresowy peeling rozświetlający – bursztynowy pył i wulkaniczny perlit – drobinki o wielkiej mocy, odżywcza siła oleju z kamelii, łagodzące właściwości oleju z ogórecznika oraz bogactwo składników nawilżających i wygładzających / Resibo

Magia Świąt

Kochani, mamy wigilię wigilii Świąt. Właśnie skończyłam pakować prezenty dla bliskich, korzystając z ostatniej chwili, kiedy moja Róża ma zajęcia poza domem. Jutro już czekamy na Aniołka. Rano zbierzemy się i pojedziemy spędzić większość dnia u rodziców. W miarę spokojni, bo oboje są niedawnymi ozdrowieńcami.

Rano jeszcze, wierząc, że taka jestem genialna, skoczyłam na zakupy. Specjalnie z rana, przed godzinami dla seniorów, myśląc, że będzie nieco spokojniej. Myliłam się. Nie tylko ja miałam taki genialny pomysł. Jednak mimo masy ludzi, wszyscy byli tacy jacyś spokojni, uśmiechnięci (patrząc po oczach i rozmowach). Szykowali się do świętowania. I nawet te zakupy nie były takie straszne.

U nas już od dawna pachnie choinką, piernikami i mandarynkami. Pachniało już kapustą i grzybami. Teraz dojdzie jeszcze zapach gotowanego suszu z jabłkami. Pozostałe zapachy, tak cudownie piękne zapachy, dopiero jutro, u rodziców. Ile wspomnień potrafi skryć się w zapachach! Ile pięknych chwil!

Jadąc przez nasze okoliczne wsie, wypatrujemy z Różą świątecznych światełek i dekoracji. To taka nasza gra. Kto zobaczy więcej, ten wygrywa. Choć nie jest łatwo, bo mgła i smog wszystko ostatnio skrywają. Ale wciąż ich poszukujemy. Wciąż zachwycamy się tymi światełkami.

Ostatnio w lesie, pierwszy raz, znaleźliśmy jemiołę. Leżała taka piękna, jako pozostałość jakiejś wycinki leśniczego. Pośród gałązek i igieł. Cała pokryta szronem, wyglądała jakby tylko czekała, aż ktoś ją przygarnie. Przygarnęłam więc i teraz patrzy na mnie ze stołu.



Magia jest wokół nas. Ta świąteczna oczywiście. Ale nie tylko. Magia ukryta w promieniach słońca przebijających się przez mgłę. I w radości psa skaczącego po lesie. W oczekiwaniu pełnym ekscytacji mojej córki. W gwieździe betlejemskiej – poinsecji, która przeżyła od zeszłego roku i teraz ponownie obdarzyła mnie czerwonymi kwiatami. W radości bycia razem, pomimo wszelkich trudności i smutków, którymi obdarzył nas ten rok.

Wypatrujmy tej magii!

Załączam trochę zdjęć z niedzielnego wypadu do lasu. Och, ile tam było magii!


Pomysł na prezent – zestaw kojący do snu

Wiem, wiem… Święta tuż tuż, a ja dopiero teraz spieszę z takim fajnym pomysłem na prezent… Spokojna głowa! Mój dzisiejszy zestaw kojący do snu jest tak uniwersalny, tak ponadczasowy i tak nieraz potrzebny, że możecie wykorzystać tę inspirację przez cały rok, na przeróżne okazje!

Zestaw pokazuję na samym końcu świątecznych wpisów, ponieważ będzie on prezentem z bliskiej osoby. Nie zdradzę dla kogo, ale mam nadzieję, że bardzo się przyda!

Jest to prezent w połowie kupiony, w połowie własnoręcznie robiony. Czyli coś miłego dla każdego! A dokładniej, zależało mi na skomponowaniu produktów, które w łagodny i naturalny sposób będą wspomagać zasypianie. Odstresują, zrelaksują, ukoją zmysły i nerwy i pomogą się wyłączyć. A potem spać, smacznie spać aż do rana.

Mój zestaw w dużej mierze bazuje na dobroczynnych właściwościach lawendy, bo to ona jest uznanym i cenionym od wieków remedium na kłopoty ze snem. To ona tak cudownie uspokaja i łagodzi. Ona pomaga zapomnieć o problemach dnia codziennego i w końcu porządnie odpocząć! Lawendę więc skomponowałam z innymi roślinkami i w ten sposób powstało prawdziwe pudełko rozmaitości!

A w nim…



Woreczek z lawendą

Możecie taki znaleźć w internecie lub sklepach zielarskich, albo po prostu sami zrobić! Wystarczy zapakować w mały woreczek z materiału sporą ilość lawendy (jest w każdym sklepie zielarskim i w większości aptek) i zawiązać całość wstążeczką. Mój woreczek przywędrował do mnie wraz z kosmetykami Biolaven. Taki woreczek wkładamy pod poduszkę i za każdym razem, kiedy poruszamy głową podczas snu, rozchodzi się z niego delikatny, przepiękny lawendowy aromat.


Badger Sleep Balm


O balsamach marki Badger słyszałam już dużo dobrego, zdecydowałam się więc postawić tu na jeden z nich – Spokojny Sen. Znajdziemy w nim mieszaninę olejów i wosku pszczelego oraz kilka ciekawych olejków eterycznych. „Rozmaryn jest klasycznym zielem, który wspiera jasność myśli oraz pewność siebie i pamięć. Bergamotka pobudza ducha, a imbir działa wzmacniająco. Lawenda jest klasycznym zielem stymulującym sen, odświeża oraz relaksuje.” Mamy tu jeszcze jodłę balsamiczną, która działa kojąco i wzmacniająco. Taki balsam należy wetrzeć w okolice nosa, ust, skroni oraz w inne punkty pulsacyjne, aby mogły zadziałać olejki eteryczne. Balsam znajdziecie np. w Ecco Verde lub Notino.


Pukka Ziołowa herbata do snu – Night Time


Taką herbatkę najlepiej wypić tuż przed spaniem.

Herbata ziołowa idealna przed snem, kiedy męczy Cię niepokój i stres. Wyśmienicie koi nerwy i pomaga zapomnieć o troskach codziennego dnia, tym samym ułatwia zasypianie.
Zawiera kwiat owsa bogaty we flawonoidowy działające antyoksydacyjnie, zatem chronią przed przedwczesnym starzeniem się organizmu oraz oznakami stresu. Korzeń lukrecji polecany jest przy dolegliwościach żołądkowo-jelitowych, ponieważ za sprawą właściwości przeciwzapalnych reguluje pracę, a także regeneruje błony śluzowe, szczególnie przy zatruciu pokarmowym, wrzodów i zgagi.
Mieszanka zawiera również kozłek lekarski, zwany walerianą, który wykazuje działanie uspokajające i wyciszające. Nie brakuje również kwiatów lawendy o właściwościach relaksujących i usypiających. Dzięki tym składnikom herbata jest przydatna zwłaszcza w stanach łagodnego napięcia nerwowego oraz przy trudnościach w zasypianiu.

Herbatkę znajdziecie w Triny



Lawendowo-pomarańczowy roll-on


Jest to łagodny olejek ogólnie poprawiający nastrój o lekkim, kojącym armacie. Połączyłam tutaj moc lawendy z energetyzującym, dodającym uśmiechu i radości zapachem pomarańczy. Takim roll-onem delikatnie smarujemy nadgarstki i skórę za uszami i pozwalamy zapachom unosić się wokół nas! Dodam jeszcze, ze bazą olejku jest leciusieńki, tzw. suchy frakcjonowany olej kokosowy, który nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.

Składniki:

  • 10 ml frakcjonowanego oleju kokosowego
  • 10 kropelek olejku pomarańczowego
  • 10 kropelek olejku lawendowego

Składniki przelewamy do buteleczki z roll-onem (moją kupiłam na Allegro). Olejkiem smarujemy nadgarstki i skórę za uszami zawsze wtedy, kiedy potrzebujemy ukoić zmysły. W tym, jak najbardziej, także przed snem.



Lawendowo-bergamotowy spray


Czyli lawendowa klasyka! Takim sprayem zraszamy sypialnię na chwilę przed snem lub zawsze wtedy, kiedy potrzebujemy się wyciszyć. Lawenda zacznie czynić swoją magię wokół nas, a dodatek bergamotki sprawi, że powróci nam dobry nastrój, a łóżko stanie się przytulną przyjemnością.

Mój spray zrobiłam w całości na wódce, a w niej niestety nie połączą się dokładnie olejki eteryczne. Trzeba będzie przed każdym użyciem wstrząsnąć buteleczką. Lepiej zadziała tutaj spirytus. Znam też sporo przepisów z użyciem wody, najlepiej destylowanej, w proporcjach pół na pół z alkoholem. Wtedy jednak nie dodawajcie na wszelki wypadek gałązki lawendy.

Składniki:

  • 100 ml wódki
  • 40 kropelek olejku lawendowego
  • 40 kropelek olejku bergamotowego
  • opcjonalnie na ozdobę gałązka lawendy

Do buteleczki z atomizerem wkładamy gałązkę i wlewamy olejki. Jak wspominałam powyżej, przed każdym użyciem należy sprayem wstrząsnąć.


Nasze dzisiejsze kosmetyki są ogólnie bardzo łagodne i bezpieczne, należy jednak się z nimi wstrzymać na wszelki wypadek w pierwszym trymestrze ciąży. Zarówno olejek, jak i spray wytrzymają bardzo długo, jeżeli zapewnimy odpowiednią higienę przy ich tworzeniu i przechowywaniu. Po dłuższym czasie mogą jednak ulotnić się olejki.


Śniadaniowe miodki smakowe

W Lili lubimy proste, a fajne pomysły, prawda? Coś co można zrobić w chwilkę, a przynosi radość. Czy to nam, czy bliskim obdarowanym osobom!

Tak i spieszę do Was z kolejnym świątecznym pomysłem. Świątecznym, choć spokojnie można go wykorzystać o każdej porze dnia i roku. Ale jakże cudownie nadają się nasze dzisiejsze śniadaniowe miodki smakowe na prezent!

Miody są inspirowane tymi z Pasieki Rodziny Sadowskich, które kupowałam w zeszłym roku na prezent świąteczny. Zajrzyjcie koniecznie na stronę Pasieki – TUTAJ, bo ofertę mają przepiękną.



Moje miodki ukręciłam z córcią i zapakowałam w słoiczki 30 ml (z Allegro), a następnie w kartonik. Wyglądają i smakują pysznie!

Postawiłam na trzy smaki – miodki z kakao (moja córka uwielbia), piernikowe i z mielonymi orzechami włoskimi. Spokojnie jednak możecie tutaj kombinować! Tak jak ja! Wymieszajcie miód z mielonymi liofilizowanymi owocami, z cynamonem czy imbirem lub z całym bogactwem nasion czy orzechów. Wszystko na pewno będzie smakowało pysznie!



Śniadaniowe miodki smakowe


Na każdy smak wykorzystałam 80 ml miodu (wybierzcie po prostu Wasz ulubiony rodzaj), do którego dodałam

  • do miodu kakaowego – 1 dużą łyżeczkę kakao (czasami dodaję więcej specjalnie dla córki)
  • do miodu piernikowego – 1 łyżeczkę przyprawy piernikowej
  • do miodu z orzechami – 4 łyżeczki mielonych orzechów włoskich

Wszystkie miody należy dokładnie, długo i intensywnie wymieszać, aby nie było żadnych grudek. Potem przelewamy je do słoiczka i gotowe.

Miody stosujemy do czego nam się podoba! Do herbatek, na kanapki, na naleśniki i pankejki, do ciast, croissantów i drożdżówek i po prostu – do wyjadania łyżką.


Rozjaśniające umysł pachnące zawieszki do samochodu

Jak tam stoicie z prezentami? Macie już wszystkie? A może brakuje Wam pomysłów na coś niedużego, ale od serca, dla kogoś bardzo bliskiego? Na coś cudownie praktycznego, a jednocześnie tworzonego z miłością i radością?

Spieszę z ratunkiem!

Mam dla Was pomysł na idealny prezent dla każdego kierowcy! A już na pewno dla takiego, który czasem wybiera się w dalsze trasy!

Wykorzystamy dzisiaj moc olejków eterycznych, moc aromaterapii i stworzymy urocze zawieszki rozjaśniające umysł w czasie jazdy samochodem, wzmagające koncentrację, dodające energii i pobudzające!



Jak to działa?

Ja zrobiłam serduszka i księżyce – jeden wisi od jakiegoś czasu u mnie w samochodzie. Ale kształt zawieszek zależy od Waszej fantazji. Jest to po prostu masa solna, czyli coś naprawdę prostego, ale może pokusicie się o nieco trudniejsze zawieszki gliniane czy ceramiczne? Chodzi o to, że mają one stać się nośnikiem dla olejków eterycznych!

Taką zawieszkę zawieszamy na lusterku w samochodzie. Ma tam się kiwać i się bujać i pięknie wyglądać. A kiedy ruszamy w trasę, sięgamy po tę niebieską buteleczkę i nakładamy dobrych kilka kropelek naszego magicznego olejku na zawieszkę. On w nią wsiąka, ale kiedy tak ta się kiwa i buja, to rozprowadza tenże olejek po całym samochodzie, uwalniając jego moce.

W buteleczce znajduje się mieszanina olejków, które cudownie sprawdzają się w podróży. Poniżej znajdziecie przepis na moją mieszankę, ale możecie także po prostu zakupić olejki osobno, podarować je jako pełne buteleczki i stosować samodzielnie lub mieszać w trakcie nakładania na zawieszkę. Warto znaleźć taką kompozycję, która jednocześnie działa pobudzająco i bardzo nam się podoba!



Sięgnijcie tutaj po następujące olejki:

  • rozmaryn – to ten najważniejszy i najpopularniejszy. Rozjaśnia umysł, stymuluje pracę mózgu i znacząco wzmaga koncentrację. Ma charakterystyczny zapach, który trzeba polubić, ale naprawdę warto! Jest silnym antyseptykiem i wzmaga odporność, działa też przeciwwirusowo (jak wiele innych olejków), co jest niezwykle ważne w tych czasach.
  • miętowy – działa pobudzająco i orzeźwiająco.
  • bazylia – ma podobne działanie do rozmarynu, a jednocześnie działa rozluźniająco i antystresowo.
  • cytrusy – cudownie, niemal magicznie dodają energii i chęci do działania. Pobudzają i zamieniają znużenie w konstruktywne, pozytywne nastawienie. Są silnymi antydepresantami, poprawią nastrój, redukują stres. A co ważne – w zasadzie wszyscy lubią te zapachy, są też bardzo bezpieczne, doskonale więc uzupełnią nasze stymulujące mieszanki. Stawiamy tu zwłaszcza na
    • pomarańczę
    • cytrynę
    • mandarynkę
    • grejpfrut
    • limonkę
  • eukaliptus – olejek o trudnym zapachu, kojarzonym raczej z udrażnianiem górnych dróg oddechowych, ale pomaga także przezwyciężyć zmęczenie psychiczne i naturalne w jego konsekwencji spowolnienie w ruchach i myślach. Pozwala zachować czujność na drodze.


UWAGA Przy używaniu naszej mieszaniny olejków pamiętajcie o kilku ważnych zasadach. Olejek nakładamy na zawieszkę, około 10 kropelek, natomiast nigdy nie na skórę. Ewentualnie można nałożyć go w niewielkich ilościach na inne elementy wnętrza samochodu. Kiedy przestajemy go czuć, można dołożyć kolejne kropelki.

Mieszanki nie stosujemy, jeżeli przewozimy dzieci poniżej 3 roku życia. W przypadku obecności starszych, stosujemy ją z dużym umiarem. Warto także wstrzymać się w obecności kobiet w ciąży.

Jeżeli zapach mieszaniny wydaje Wam się nieprzyjemny, a wręcz rozdrażniający – nie używajcie go. Nie ma co się męczyć, organizm jasno wyraził swój sprzeciw. Polecam wtedy próbować olejków pojedynczo i mieszać te zapachy, które sprawiają Wam przyjemność, a jednocześnie działają stymulująco.

Jeżeli olejek Wam się wyleje w samochodzie, wyjdźcie z niego i pozostawcie otwarte okna. Choć jeszcze długo będzie pachniało 🙂

Niemniej jednak – bardzo polecam!



Moja aromaterapeutyczna mieszanka do samochodu


na buteleczkę 10 ml

  • 3 ml olejku rozmarynowego
  • 2 ml olejku pomarańczowego
  • 2 ml olejku grejpfrutowego
  • 2 ml olejku limonkowego
  • 1 ml olejku bazyliowego

Olejki przelewamy do buteleczki, lekko nią zakręcamy, aby się wszystko połączyło. Buteleczkę przechowujemy w ciemnym, nie gorącym miejscu.


Zawieszki z masy solnej

  • pół szklanki mąki
  • pół szklanki soli
  • nieduża ilość wody
  • polecam towarzystwo dziecka, które chętnie zajmie się nadmiarem masy

W misce łączymy mąkę i sól i dodajemy po trochu nieduże ilości wody. Ugniatamy ciasto, aż stanie się elastyczne. Ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3-4 mm i wykrawamy z niego ulubione kształty za pomocą foremek do pierników. Nie zapominamy o dziurkach – moje wykroiłam papierowymi rurkami.

Kształty przekładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 50-60 stopni. Dobrze, aby posiedziały w nim dobrych kilka godzin. Co jakiś czas, warto je obrócić na drugą stronę – zdarza się, choć mi się teraz nie zdarzyło, że zawijają się końce kształtów.

Gotowe zawieszki możemy delikatnie udekorować np. pisakiem lub farbkami, pozostawiając wolną dolną połowę na aplikacje olejku.

Wybrane zawieszki z olejkiem lub olejkami pakujemy jak najpiękniejszy zestaw prezentowy.


Facebook