Fiołkowa panna cotta

Uwielbiam fiołki. Ten ich słodki, odurzający zapach. Odkąd kiedyś, dawno temu we Włoszech miałam okazję wypróbować fiołkowe cukierki, uwielbiam też dodawać je do czegoś, co można zjeść! Tym razem stworzyłam dla Was delikatną, fiołkową panna cottę! Spróbujcie koniecznie!

SONY DSC

Fiołkowa panna cotta

Składniki

  • 250 ml śmietanki 30%
  • 250 ml mleka
  • 70-80 g cukru waniliowego (własnoręcznie przygotowanego cukru z prawdziwą wanilią)
  • 3 łyżeczki żelatyny (plus trzy łyżeczki wody)
  • kilka fiołków

Wybieramy najbardziej pachnące, najpiękniejsze fiołki. Odcinamy ich zielone części. Żelatynę zalewamy wodą, mieszamy i odstawiamy na chwilkę do namoczenia.

W rondelku podgrzewamy śmietankę, mleko i cukier, co chwile mieszając. Kiedy tylko zacznie delikatnie bulgotać po bokach, ściągamy całość z ognia – nie możemy doprowadzić do wrzenia. Dolewamy żelatynę, mieszamy i rozpuszczamy ją. Pozostawiamy mieszaninę w rondelku aż ostygnie. Wtedy rozlewamy do foremek lub filiżanek – powinno wystarczyć na około 8 muffinkowych foremek. Na wierzchu układamy fiołki. Wypełnione foremki odkładamy do lodówki na kilka godzin. Po tym czasie wyciągamy panna cottę z foremek. Polecam zanurzyć je chwilę od spodu we wrzątku, a następnie podważyć boki nożem. Podajemy z samymi fiołkami lub dodajemy jeszcze mus owocowy.

SONY DSC

 

Przypominam tez przepisy na fiołkowe serki – TU i fiołkowy miód – TU!

 

ser1

fiołki1-tile

 

Fokus na spódnice!

Dzisiaj w Lili królują spódnice!

Lubicie je? Nosicie? Ja przyznam, że za rzadko. I pora to zmienić!

Zobaczcie, co dla Was wynalazłam! Które zwróciły moja szczególną uwagę?

 

spódnice 1

 

1. Spódnica Yene, Vivitt, cena: 249 zł

2. Czerwona spódnica ołówkowa z naturalnej wełny, Rita Lago, cena: 547 zł

3. ONLKIRA – Spódnica ołówkowa – black, Only, cena: 84 zł

4. Trapezowa spódnica z wełny, Monika Kamińska, cena: 349 zł

 

 

spódnice 2

 

1. Spódnica midi granatowa, Promod, cena: 74,50 zł

2. Długa spódnica – navy, See u Soon, cena: 329 zł

3. Spódnica plisowana – old pink, edc by Esprit, cena: 209 zł

4. VIPOCKA – Długa spódnica – ivy green, Vila, cena: 109 zł

5. Spódnica midi w róże, Springfield, cena: 25,99 euro

 

spódnice 3

 

1. Spódnica Hiroe, Kasia Zapała, cena: 390 zł

2. Spódnica żakardowa 3D, BlackorWhite, cena: 189 zł

3. Spódnica Treasure, Mateusz Prinz, cena: 499 zł

4. Czarna spódnica z koronką, Yoshe, cena: 285 zł

5. Spódnica z cekinów EMMA, Fabryka Sukienek, cena: 385 zł

 

spódnice 4

 

1. Spódnica z zakładkami w LIŚCIE, Elson, cena: 129 zł

2. Spódnica TRIP, PIN-UPS, cena: 224 zł

3. ROSSBEIGH mini, KEIT, cena: 315 zł

4. Spódnica z nadrukiem, Promod, cena: 119 zł

5. Spódnica BIZU, PIN-UPS, cena: 260 zł

 

W roli głównej: Drop of ESSENCE olej arganowy z jaśminem

Wyobraźcie to sobie. W jednej chwili, z jedną kroplą. Zamykacie oczy i Was nie ma. Nie ma tu i teraz. Jest za to niesamowita biel z żółtymi nutami. Jaśmin. Wszędzie jaśmin. Blogi, cudowny jaśmin. W tej samej chwili odpływają wszystkie zmartwienia. Oddech się uspokaja, mięśnie rozluźniają. Pozostaje jedynie błogi stan pełnego i całkowitego upojenia jaśminem. I trwa. I trwa. I trwa…

Nie umiem inaczej opisać naszej dzisiejszej gwiazdy. Jest to bowiem dokładnie jaśminowe upojenie.

Drop of ESSENCE to połączenie jedynie dwóch składników. Mamy tutaj przywiezione prosto z Maroka najcenniejsze jego skarby – 99% oleju arganowego i 1% olejku jaśminowego. Nie wiem czy kojarzycie ten charakterystyczny zapach wschodnich perfumowanych olejków – głównie różanego i jaśminowego? Uwielbiam je od dawna. Są tak intensywne, tak mocne, a jednocześnie tak hipnotyzujące i nie pozwalające o sobie zapomnieć. Taki właśnie jest ten olejek.

Na opakowaniu napisano, że przeznaczony jest do twarzy, ciała i włosów. W końcu to dobrze nam znany, dobroczynny, jakże modny olej arganowy. Przy pierwszym więc użyciu wmasowałam go po kąpieli w ciało, wcale nie w dużej ilości. I to był błąd, ogromny błąd. Zapach był tak intensywny, że nie byłam w stanie właściwie nic robić. Odurzył mnie, aż do bólu głowy.

Bo to nie jest olejek do ciała, to perfumy w olejku. Jedna, dwie krople wmasowane w szyję lub nadgarstki w zupełności wystarczą. Zapach będzie Wam towarzyszył przez kilka długich godzin, tak jest wytrzymały. Jeśli więc nie przesadzimy z ilością, jaśmin pokaże swoją moc – ukoi zmysły, odstresuje, przywróci spokój ducha. Jest też od wieków cenionym afrodyzjakiem, polecam więc go bardzo na romantyczne wieczory.

No cudo. Jaśminowe cudo.

Olejek z Marokosklep.pl

SONY DSC

Jestem super! Motywacyjne tapety do ściągnięcia

Która z nas, dziewczyny drogie, nie potrzebuje codziennej dawki pozytywnej motywacji? Czasem ciężko o nią na zewnątrz, warto więc poszukać jej trochę bliżej i samej sobie powtarzać, że jest ok. Albo i lepiej – że jest dobrze, bardzo dobrze. Że jesteśmy super, ekstra, odlotowe. Ze zdobędziemy świat i umyjemy okna przed Świętami. Ze zrobimy, co mamy zaplanowane, spędzimy wartościowo czas z dzieckiem, a i jeszcze zdążymy dla siebie coś zrobić i się zrelaksować! A co! My nie damy rady?

A tak na wszelki wypadek, żebyście o tym nie zapomniały, niechaj przypominam Wam Wasz komputer. Zawsze, kiedy będziecie od niego odchodzić!

Jestem super, ekstra, odlotowa. I od razu jakoś tak przybywa więcej mocy!

Polecam więc dzisiejsze tapetki do ściągnięcia!

 

tap 03 01 m

Ściągnij tu [download id=”4815″]

 

tap 03 02 m

Ściągnij tu [download id=”4818″]

 

tap 03 03 m

Ściągnij tu [download id=”4820″]

Na koniec zapraszam świątecznie do Lili in the Garden!

Z kodem „jajo” 10% zniżki! –> www.LiliGarden.pl

wesołych

Się pisze, się foci

Mniej mnie tu ostatnio. Ale rozumiecie, prawda? Bo wiecie przecież nad czym pracuję. Czy nie wiecie? Bo jeśli nie wiecie, to Wam powiem, że moja Cukiernia Kosmetyczna (książka, nie miejsce, żeby nie było) nabiera rumieńców!

Zamykam się więc całymi dniami w kuchni, puszczam głośno Chilli Zet i tworzę! Często według znanych Wam przepisów z bloga, ale jeszcze częściej daję się ponieść wyobraźni. I kombinuję. I testuję. I bardzo dużo wyrzucam. Ale kiedy już jestem zadowolona, to patrzę na te moje małe kosmetyczne dzieła i myślę sobie, że ja to jednak mam łeb! Bo to takie śliczne, i takie fajne, a jak działa, a jak pachnie, och i ach. A potem pokazuję Róży i się pytam – co to? A ona – mydełko mamusiu. Albo – no przecież to do kąpieli mamusiu. Czasem też razem coś robimy. Dumna potem taka chodzi.

Naściągałam masę fajnych foremek silikonowych z Chin (trochę też z Francji i z naszych sklepów, choć zapewne i tak przywędrowały wcześniej z Państwa Środka). Kiedy zaczęły przychodzić przesyłki z tymi foremkami, pan listonosz popatrzył na mnie ze zmarnowaną miną i powiedział – widzę, że odkryła pani jedwabny szlak? A ja to będę musiał wszystko nosić…

Aż mi się na chwilę przykro zrobiło pana listonosza. Ale panie listonoszu – przecież to lekkie. To tylko silikon.

Robię też dużo zdjęć. Ale jeszcze nie tak dużo, jakbym chciała. Czekam na dobre czasy, na słońce, na przyrodę. Wtedy będzie najpiękniej. Wtedy najwięcej będę focić.

Terminy gonią. Muszę ze wszystkim zdążyć. A musi być dokładnie tak, jak to sobie wymyśliłam. Musi być dobrze.

Rozumiecie więc, że trochę mnie tu ostatnio mniej?

Poniżej trochę migawek cukierniczo-kosmetycznych!

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Pomysł na mydlane jaja wielkanocne

Okres wielkanocny sprzyja niezwykłemu wysypowi silikonowych foremek w sklepach. Cieszy mnie to bardzo, bo osobiście je uwielbiam. Proponuję dzisiaj sięgnąć po jedną z nich i zaskoczyć dzieciaki lub gości świątecznego śniadania mydełkami w kształcie wielkanocnych jaj. Może je przynieść zajączek, ale jeszcze lepiej sprawdzają się jako przedświąteczna zabawa z dziećmi. Bardzo polecam!

SONY DSC

Na 5 jajeczek przygotujcie około:

  • 120 g białej bazy mydlanej
  • 10 g transparentnej bazy mydlanej
  • barwniki do mydeł
  • 20 kropelek olejku eterycznego, ja wybrałam cytrynowy
  • wykałaczki
  • foremkę silikonową w kształcie połówek jaj

Teraz uruchomcie wyobraźnię! Ja postanowiłam postawić na jaja z białej bazy mydlanej z kolorowymi dodatkami. Podstawę stanowi więc 100 g białej bazy, roztopionej w kąpieli wodnej, z dodatkiem olejku cytrynowego (nie musimy dodawać go do kolorowych ornamentów). Kolorowe wzory wykonujemy w dwojaki sposób. Możemy na dno foremki wylać bazę w określonym kolorze. Po lekkim stwardnieniu jej nadmiar usuwamy wykałaczkami. Możemy także na gotowe białe jaja delikatnie wylewać kolorowe roztopione bazy, również lekko je szlifując wykałaczkami. Pamiętajcie, że jeśli Wasze kolorowe bazy zaczną za szybko twardnieć, wystarczy je ponownie lekko podgrzać, aby znowu stały się płynne i można się było nimi bawić.

Jak przymocować połówki jajek?

Najpierw upewniamy się, że mają płaskie, wygładzone powierzchnie. Jeśli nie, wygładzamy je lekko nożem. Bierzemy jedną połówkę do ręki i za pomocą długiej zapalniczki podgrzewamy spód jaja, aż lekko się roztopi. Wtedy przykładamy drugą połowę, ściskamy i chwilę przytrzymujemy, aby się dobrze skleiło. Warto także wygładzić miejsca styku jajek najpierw płomieniem zapalniczki, a następnie wygładzając je delikatnie nożem.

Powodzenia!

SONY DSC

SONY DSC

Facebook