Co powiecie na jeden z najprzyjemniejszych i najłagodniejszych naturalnych peelingów w formie… babeczki?
Doskonale usuwa martwy naskórek, oczyszcza, pielęgnuje, dodaje blasku i energii!
No i jest migdałowo-malinowa!!!

Czyli ponownie powracamy do przepisów z mojej książki Cukiernia kosmetyczna. Tym razem zrobimy coś bardzo prostego, ale i zaskakującego w formie i cudownie skutecznego. Babeczki peelingujące oparte na migdałach są bowiem wspaniałe! A jeśli dodamy do nich kwintesencję lata w postaci malin – mamy kosmetyczny deser idealny!

Babeczka peelingująca migdałowo-malinowa
Składniki:
- 20 g masła shea rafinowanego
- 50 g migdałów w płatkach (najwygodniej)
- 10 g liofilizowanych malin
- 10 g rozdrobnionych skorupek z orzechów włoskich (jeśli ich nie znajdziecie, może to być też sól lub cukier)
- 10 kropelek olejku o zapachu malin
Masło roztapiamy w kąpieli wodnej. Migdały rozdrabniamy w blenderze wraz z malinami na drobny proszek. Przesypujemy do miseczki razem ze skorupkami orzechów. Dolewamy masło i olejek zapachowy i dokładnie mieszamy. Przekładamy do foremki silikonowej na babeczki, po czym odstawiamy w chłodne miejsce do stwardnienia. Przed wyciągnięciem z foremki warto babeczkę na chwilę włożyć do lodówki
Sposób użycia
Odrywamy kawałek babeczki, rozdrabniamy w dłoniach pod prysznicem i masujemy nią ciało. Spłukujemy ciepłą wodą.
Powstaje: 1 babeczka
Czas przygotowania: 20 minut + 2 godziny na stwardnienie
Przechowuj: 2 miesiące w suchym pojemniczku





















