Puressentiel – sposób na relaks i dobry sen

O tym, że bardzo lubię i cenię aromaterapię, zapewne już dobrze wiecie. Głęboko wierzę w prawdziwą moc olejków eterycznych czyli tych wysoce skomplikowanych i skoncentrowanych esencji wydobywanych prosto z roślin, które oddziałują na nasz organizm. Sama mam ich sporo, porozmieszczanych po całym domu. Lubię nie tylko to, że pomagają mi na co dzień, koją, regenerują, wzmacniają, etc. Lubię to, że tak wspaniale pachną!

Zostałam poproszona o przedstawienie Wam nowej marki na naszym rynku, która w swoich produktach wykorzystuje moc aromaterapii. Puressentiel to marka francuska z 11 letnim stażem. Jest to firma rodzinna, która szybko stała się liderem na rynku aromaterapii w Europie i na świecie. Została stworzona przez Isabelle i Marco Pacchioni z ich pasji do olejków i naturalnych składników.

To, co dzisiaj chciałabym Wam dzisiaj przekazać wraz z marką Puressentiel to sposób na dobry sen.

Dobrej jakości sen jest niezbędny dla regeneracji fizycznej, psychicznej, oraz ukojenia nerwów. Jeśli jego jakość jest zła, lub ilość niewystarczająca, efekty dadzą się szybko odczuć. Zmęczenie, wahanie nastroju (rozdrażnienie), spadek wydolności intelektualnej (dotyczy to zwłaszcza zapamiętywania i koncentracji), zmniejszona odporność na stres oraz ospałość utrudniają nam funkcjonowanie w ciągu dnia… Wykazano, iż permanentny niedobór snu dłuższej perspektywie prowadzi do różnorodnych schorzeń, takich, jak otyłość, cukrzyca typu 2, zwiększenie ryzyka chorób serca, depresji lub uczucia niepokoju, jak również do zwiększenia ryzyka wypadku. Mimo to, wiele dzieci, nastolatków, osób dorosłych, seniorów żyją na co dzień z niedoborem snu, zwłaszcza, iż aktualnie śpimy 1,5 godziny krócej niż zaledwie 50 lat temu!

Dziecko: zmęczone od kołyski

11% dzieci skarży się, iż nie nadążają za tempem lekcji w szkole, gdyż czują się ospałe lub zmęczone, a 41% z nich ma problemy ze wstawaniem porannym. Tymczasem od wieku 3-4 lat, 22 do 29% dzieci ma zaburzenia snu, zarówno objawiające się jako problemy z zasypianiem, jak i częste wybudzenia w ciągu nocy. Niepokój, problemy ze spaniem samemu, to często skutki uboczne wpatrywania się w ekran od najmłodszych lat. Niezwykle istotne jest, aby od najmłodszych lat wprowadzić rytuał zasypiania, co pozwoli dziecku uspokoić się i wyciszyć przed zaśnięciem…

Nastolatek: niewyspany nocny marek

Jeden młody człowiek na trzech skarży się na zmęczenie i permanentny stan braku wystarczającej ilości snu. 12% spośród nich cierpi na bezsenność, a 8% twierdzi, iż jest ciągle śpiąca podczas trwania lekcji. Nic dziwnego, gdyż w ciągu 25 lat nastolatki straciły około 50 minut snu i śpią już średnio jedynie 7 godzin i 37 minut w ciągu nocy, podczas gdy ich potrzeby, ciągle wyższe niż te osoby dorosłej, sytuują się między 8 a 9 godzinami snu. Przyczyna tych problemów? Rozdźwięk między rytmami biologicznymi (mówi się o opóźnieniu fazy, czego przyczyną są zachwiania hormonalne okresu dojrzewania), lecz również nadmierne wpatrywanie się w ekrany (telewizora, komputera, telefonu). Skupienie, koncentracja, a w konsekwencji wyniki osiągane w szkole, mogą na tym ucierpieć, tak samo, jak nastrój czy zdrowie psychiczne.

14495266_913288058816078_7315152832255799373_n

Osoba dorosła: zbyt duża konsumpcja leków

W 2012, 11,5 miliona Francuzów przynajmniej raz zażyło benzodiazepiny. Co roku sprzedaje się już 130 milionów opakowań, z czego 40,5% stanowią środki nasenne, zbyt często stosowane długoterminowo, w tym nawet przez wiele lat pod rząd. Tymczasem, te produkty mogą powodować uzależnienia i być przyczyną syndromu odstawienia, zwiększając znacząco ilość wypadków drogowych. Przyczyną, która doprowadza do problemów ze snem, a zatem i do przyjmowania leków, jest stres, zła higiena życia, zła jakość materaca, ale też pozornie niegroźne symptomy, takie jak chrapanie, bezdech, syndrom niespokojnych nóg, lekceważonych, lecz znacząco przeszkadzających, jak również istotne czynniki zewnętrzne (nadmiar hałasu lub światła, różnice temperatur). Problemy, które w większości mogłyby znaleźć łagodne i naturalne rozwiązanie…

Pary czyli dwa razy tyle problemów

Sen w objęciach ukochanej osoby jest spełnieniem marzeń jedynie przez chwilę… 70% Francuzów uważa, że partner pogarsza jakość ich snu: chrapanie (które stanowi przyczynę kłótni u 67% par dotkniętych tym problemem), ruchy wykonywane przez partnera (średnio każdy z nas porusza się w czasie snu od 30 do 40 razy w ciągu nocy), niedostosowane łóżko i materac (szczególnie ważne przy różnicy gabarytów partnerów), odgłosy wydawanie przy oddychaniu czy mówienie przez sen są przyczyną wielu koszmarów partnera śpiącego w tym samym łóżku. Jeśli jeden z partnerów źle śpi, drugi również ponosi tego konsekwencje: śpimy 3 godziny krócej tygodniowo, jeśli nasz partner cierpi na bezsenność…

Senior: niezadowolony i zmęczony

72% osób starszych skarży się na bezsenność, a 65% odczuwa senność w ciągu dnia. Przyczyną tego stanu nie musi być zbyt krótki sen, ale wynika on raczej z faktu iż sen, już po pięćdziesiątym roku życia, ma mniejszą jakość regenerującą dla organizmu. Skraca się czas trwania tzw. fazy głębokiego snu, staje się on lżejszy, zwiększa się ilość przebudzeń, pojawiają się chrapanie czy bezdech… W konsekwencji, zachowania i działania szkodliwe, takie jak nadmierne przyjmowanie leków, zbyt długie sjesty, odbierające sen nadchodzącej nocy, dodatkowe „zajęcia” w łóżku (oglądanie telewizji, czytanie książek, Internet), pogłębiają problem.

Sen złej jakości (niezależnie od powodu), oraz zbyt krótkie noce, mają konsekwencje na przebieg dnia oraz na codzienne życie. Zaburzają sprawność fizyczną, ale także równowagę psychiczną i wydajność intelektualną: zaburzenia pamięci, ale przede wszystkim koncentracji, są bezpośrednio odpowiedzialne za różne wypadki oraz problemy zawodowe.

OLEJKI ETERYCZNE: SPRZYMIERZEŃCY O UDOWODNIONEJ SKUTECZNOŚCI

W ostatnich latach, przeprowadzono liczne badania naukowe na temat olejków eterycznych, efekcie relaksującym, pomocy przy problemach ze snem czy z koncentracją. Przeprowadzono analizę badawczą i syntezę bibliolograficzną publikacji na temat olejków, pod nadzorem Profesora Damien Leger, artykułów dotyczących głównych olejków eterycznych szeroko stosowanych ze względu na efekt: drewno sandałowe, drewno różane, cynamon, rumian rzymski, eukaliptus, lawenda, melisa, mięta pieprzowa, pomarańcza, neroli, petit grain bigarade, rozmaryn, szałwia oraz ylang-ylang.

Konkluzja wynikająca z tej analizy artykułów jest taka, iż aromaterapia mogłaby stanowić prostą alternatywę do aktualnie stosowanych terapii lekami oraz jako rozwiązanie o słabym stopniu ryzyka.

Czyli naturalną alternatywą jest 12 olejków eterycznych skutecznych na:

  • Zmniejszenie uczucia niepokoju: pomarańcza, lawenda, majeranek ogrodowy, cyprys, werbena, palmarosa, petit grain bigarade, neroli
  • Ułatwianie zasypiania: rumianek, pomarańcza, mandarynka
  • Wspomaganie głębokiego snu: Lawenda, rumianek, sandał
  • Wspomaganie snu o działaniu regeneracyjnym: lawenda, drewno różane

I tutaj z pomocą przychodzi nam marka Puressentiel i jej produkty!

post-2

 

 

1. RELAKSUJĄCY SPRAY DO POMIESZCZEŃ PURESSENTIEL Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Produkt-gwiazda marki. Numer jeden środków uspokajających poza lekami na receptę (źródło: IMS CM CA 06/2012), numer jeden w aromaterapii (segment produktów na problemy ze snem). Spośród jego użytkowników: 89% zaobserwowało wzrost długości snu powyżej 6 godzin/noc, 79% polepszenie jakości snu, 55% zaobserwowało skrócenie czasu zasypiania do mniej niż 30 minut, 81% budzi się później, 74% rzadziej budzi się w ciągu nocy.

2. PURESSENTIEL SOS STRESS ROLLER Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Połączenie niesamowitych właściwości antydepresyjnych i redukujących niepokój olejków eterycznych. Ma dwie drogi działania: poprzez zmysł węchu oraz przez skórę. Pomaga przy redukcji stanów lękowych i koi umysł przy zbyt silnych stanach emocjonalnych. Właściwości olejków eterycznych zastosowanych w Rollerze SOS zostały wykazane w licznych badaniach.

3. ENERGETYZUJĄCY SZTYFT DO INHALACJI Z 4 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Natychmiastowe…..i udowodnione efekty! Olejki eteryczne, wychwycone przez nasz system węchowy, natychmiast dadzą nam zastrzyk energii fizycznej i intelektualnej za pośrednictwem naszego systemu limbicznego: olejek eteryczny z mięty pieprzowej: dodaje energii, poprawia nasze skupienie i polepsza nastrój podczas prowadzenia samochodu, poprawia pamięć i uważność; olejek eteryczny z ekualiptusa radiata: redukuje uczucie zmęczenia fizycznego i psychicznego, olejek eteryczny z rozmarynu: dodaje energii, silnie stymuluje, ma pozytywny wpływ na poprawę pamięci i zdolności poznawczych, redukuje uczucie zmęczenia i przyczynia się do wzrostu aktywności; olejek eteryczny z cynamonu cejlońskiego: niweluje uczucie zmęczenia, stymuluje, zwiększa nasze skupienie i redukuje zmęczenie i frustrację odczuwane podczas  prowadzenia samochodu. Jest to zatem niesamowity gest dodający 100% energii, przeciw uczuciu senności, spadku formy fizycznej i umysłowej, nagłego uczuciu zmęczenie, przyspieszający regenerację po niewystarczającej ilości snu.

4. PURESSENTIEL ORGANICZNY RELAKSUJĄCY OLEJEK DO MASAŻU Z LAWENDĄ I NEROLI

Natychmiastowe odprężenie mięśni i umysłu. Masaż, w połączeniu z olejkami eterycznymi, dostarcza dobrego samopoczucia. Mamy tu więc: lawendę, o silnym działaniu antystresowym, relaksującym, uspokajającym system nerwowy, kojącym, odprężającym mięśnie, olejek neroli, który pomaga zwalczyć problemy z zasypianiem, napięcie nerwowe i stres, a także rumianek rzymski, majeranek, petit grain bigarade oraz ylang-ylang, które łagodzą napięcia, ułatwiają odzyskanie równowagi, zapewniają spokojny sen. Wyjątkowe połączenie siły działania olejków eterycznych z delikatnością olejków roślinnych z sezamu i słodkich migdałów czynią masaż łagodnym i relaksującym, dostarczając dużym i małym pielęgnacji będącej idealnym i przyjemnym zabiegiem zwalczającym stres.

5. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY BALSAM DLA DZIECI Z 5 OLEJKAMI ETERYCZNYMI dla najmłodszych

5 olejków eterycznych o umiarkowanych dawkach, dostosowanych do stosowania u dzieci od 3 miesiąca życia: lawenda wąskolistna, słodka pomarańcza, majeranek oraz mikrodawki cyprysu i tymianku. Pomaga zwalczyć symptomy , mające wpływ na sen niemowlęcia: kaszel spazmatyczny, nerwowość, kolka, bóle i skurcze jelitowe. Łagodzi stan niepokoju: majeranek, lawenda wąskolistna, przyspiesza zaśnięcie i relaksuje: słodka pomarańcza,  łagodzi skurcze jelitowe i kolki: cyprys wiecznie zielony, majeranek, łagodzi kaszel i pomaga zwalczyć infekcje dróg oddechowych: cyprys wiecznie zielony, majeranek, lawenda wąskolistna, tymianek.  Natomiast właściwości kojące i odżywcze dla skóry zapewniają olejek z makadamii, słodki migdał, oliwka, ekstrakt z rumianku i witamina E.

6. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY PŁYN DO KĄPIELI I POD PRYSZNIC Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

TOTALNY RELAKS! Pomaga pozbyć się dziennych stresów i stworzyć regenerującą noc. Rozpuszczone w wannie napełnionej wodą olejki eteryczne są wchłaniane przez skórę. Płyn redukuje napięcia, wycisza umysł, ułatwia zasypianie, zapewnia spokojną noc. Duża zawartość olejków eterycznych pozwala na chwile relaksu i pozbycie się stresu. Dla dorosłych i dzieci.

Więcej informacji o marce najdziecie na jej facebookowym fanpagu – TUTAJ.

Polecam!

wpis-powstal

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

W roli głównej: Lekki krem łagodzący Bleuet Naturel

Oto i nowa marka się pojawiła. Bleuet Naturel. Słyszeliście już? Być może nie, bo marka zaiste młodziutka. A ja, jak to ja, uwielbiam podglądać wszystkie naturalne kosmetyczne nowości. Z ogromną więc chęcią wypróbowałam jej Lekki krem łagodzący.

Zacznę jednak od samej marki. W jej ofercie znajduje się obecnie 6 kremów, przeznaczonych do różnych rodzajów skóry. Domyślam się, że to dopiero początek – aż się proszą o kontynuację. Marka zapowiada się więc bardzo ciekawie. Podoba mi się jej biel, czystość i przejrzystość, czy bardzo dobry wybór pojedynczych roślin, dopasowanych do typu cery, a co za tym idzie do rodzaju kremu. Może jedynie zmieniłabym logo na bardziej naturalne, botaniczne (bleuet oznacza po francusku „chaber”), to aktualne wydaje mi się być nieco zbyt nowoczesne. Widziałam już jednak w internecie, że opakowania spotkały się dobrym odbiorem i sama muszę przyznać, że skłoniłyby mnie do sięgnięcia po krem w sklepie. Cóż, po kilku dniach stosowania kremu przyzwyczaiłam się nawet do logotypu i wybaczam mu ten jego modernizm. Bo tak naprawdę, najważniejsze jest wnętrze. A jest ono doprawdy warte uwagi.

bleuet2

Wybrałam Lekki krem łagodzący, przeznaczony do skóry atopowej, z olejem z czarnuszki. Czemu? Z dwóch powodów – bardzo potrzebowałam czegoś mocno kojącego, a poza tym miłością wielką i prawdziwą darzę samą czarnuszkę i olej z niej wytłaczany. Wykorzystywałam go już w moich przepisach kilka razy. Jest wspaniały, działa na moją skórę mocno regenerująco, a do tego jeszcze pięknie pachnie. I wiecie co – krem ma właśnie taki, czarnuszkowy aromat, co świadczy o tym, że ten olej faktycznie tam jest i jest go bardzo dużo.

Co jeszcze, poza olejem z czarnuszki, znajdziemy w kremie (swoją drogą brak składu przy każdym z kremów jest mocno problematyczny, stanowczo powinien się tam pojawić, choć przyznaję, że na stronie znajduje się ogólna lista stosowanych w kremach składników)? Mamy tu także olej arganowy i masło shea, ale w kolejności po caprylic/capric triglyceride, czyli leciutkim olejku który osobiście lubię, ale może być komedogenny i po emulgatorach oliwnych oraz glicerynie. Jest też wosk pszczeli, panthenol i allanoina. Co ciekawe, w składzie znajdujemy nieszczęsny PEG-8, ale producent jakby od razu chciał uspokoić i dodał specjalną adnotację o tym, że „występuje w śladowych ilościach 0,03%”.

Bardzo polubiłam się z kremem. On naprawdę mocno łagodzi, a przy tym jest faktycznie niesamowicie lekki. Wchłania się szybciutko. Nie pozostawia tłustej warstwy, ale czuć, że jest na skórze i ją ochrania. I jest to bardzo przyjemne uczucie. Uspokaja i cerę i zmysły – dzięki temu fantastycznemu zapachowi czarnuszki. Dobrze nawilża i odżywia, pozostawia skórę mięciutką i zadowoloną. Spokojnie może być używany i na noc i na dzień, pod makijaż. Jest przy tym prawdziwą ozdobą łazienki.

Polecam! Krem dostępny na Bleuet.pl

bleuet3

Bombki olejkowe

Zakochałam się w tych buteleczkach od pierwszego wrażenia. Od razu wiedziałam, że je kupię i wykorzystam na Święta. Od razu tez wiedziałam, co do nich wleję! No bo jakżeby inaczej? Musiały powstać bombki olejkowe, które bardzo polecam na niezapomniane, pachnące prezenty!

Pomysł na bombki zamieszczam już teraz, na wypadek, gdyby i Wam zagościła w sercu miłość do tych uroczych zawieszek. Problem bowiem w tym, że znalazłam je na Allegro z jedyną możliwą wysyłka z zagranicy, z Paragwaju bodajże (albo Urugwaju, zabijcie – nie pamiętam), pocztą lotniczą, która w moim przypadku, wczesną jesienią, trwała jakoś ponad dwa tygodnie. Jeśli zdecydujecie się na nie, oto ich aukcja (są tam też obłędne buteleczki kolorowe). Jeśli nie, świetnie tu się też sprawdzają małe buteleczki z korkami sprzedawane jako pojemniczki do przechowywania koralików. Czasami dostępne są także z haczykami w korku, ewentualnie samemu można wkręcić mały drucik i zrobić z niego pętelkę (już tak kiedyś, dawno temu robiłam).

bombki-olejkowe-3-800

Co wlewamy do środka? Magię, moi drodzy, magię! A dokładniej olejki pachnące świętami lub czym nam się zamarzy.

Do każdej buteleczki wlewamy około 1ml oleju bazowego – polecam słonecznikowy lub z pestek winogron. Do tego dolewamy olejki zapachowe lub eteryczne – mają to być olejki perfumowane, więc polecam nawet z 5 kropelek. Następnie buteleczki przecieramy ręcznikami papierowymi i wkręcamy mocno korek. Zawiązujemy złotą nitkę, pakujemy je w ozdobne małe pudełeczko, układamy pod choinką dla bliskiej osoby albo od razu wieszamy jako pachnące bombki.

bombki-olejkowe-4-800

Używamy ich dokładnie wtedy, kiedy zamarzy nam się ładnie pachnieć! Wyciągamy koreczek i odrobinę olejku wmasowujemy w nadgarstki lub szyję. Bardzo polecam wykorzystać je też do świątecznych, rodzinnych zabaw w odgadywanie zapachów zawieszonych na choince (to mój plan na te Święta!).

Jakie zapachy wybrać? Z naturalnych olejków koniecznie te cytrusowe i korzenne, które wręcz warto wymieszać. Do pomarańczy, mandarynki czy cytryny dodajemy więc po jednej kropelce olejku goździkowego lub cynamonowego (z samymi olejkami korzennymi trzeba uważać, taka ilość może podrażnić skórę, dodajemy więc ich mniej). Osobiście bardzo też polecam aromaty z Zielonego Klubu (zielonyklub.pl), zwłaszcza te typowo świąteczne jak pierniczki z cynamonem, żurawina czy gwiazdkowe ciasteczka albo czekoladowe trufle, marcepan czy figi z szafranem – dzieci wprost przepadną!

bombki-olejkowe-2-800 bombki-olejkowe-5-800

Kalendarz adwentowy 2016 – pomysł do druku

Halo, halo! Grudzień lada moment!

Najwyższa pora pomyśleć o tegorocznym kalendarzu adwentowym! Jak co roku przygotowałam dla Was nowy pomysł i serdecznie zapraszam do jego wykorzystania. Kalendarz w edycji 2016 nie jest może szczególnie nowatorski, ale za to prosty w wykonaniu, uroczy i pozostawia pole do własnych, indywidualnych jego wersji.

kalendarz-1 kalendarz-2

Jak widzicie, wykorzystałam 24 białe torebki, które bardzo tanio zakupicie na Allegro. Ewentualnie sięgnijcie po zwykłe koperty. Do środka pakujemy niespodziankę na każdy dzień – coś słodkiego albo karteczkę z opisem czegoś miłego i świątecznego.

Całość oklejamy karteczkami, które przygotowałam dla mojej Róży i dla Was. Ściągnijcie je na swój komputer, wydrukujcie w najlepszej jakości i wytnijcie. Umieśćcie nieco kleju na odwrocie każdej z kartek – na jej górze i na dole i zaklejcie nimi torebki.

NUMERKI DO ŚCIĄGNIĘCIA I WYDRUKOWANIA

— [download id=”5690″] —

Potem wystarczy już tylko cieszyć się szczęściem dzieci!

kalendarz-3 kalendarz-4 kalendarz-6

Bardzo Wam też polecam moje kalendarze z lat ubiegłych!

dawne-3

–> Kalendarz 2015

 

SONY DSC

–> Kalendarz 2014

dawne-1

–> Kalendarz 2013

Mydła Ministerstwa Dobrego Mydła

Jeśli można zakochać się w mydłach, nie znajdziecie lepszego obiektu swych uczuć. Zakochałam się w nich jeszcze zanim trafiły do mojej łazienki i zagościły w niej na dobre. Zakochałam się bowiem w historii. W całej tej energii, która stoi za takimi z pozoru zwykłymi mydełkami Ministerstwa Dobrego Mydła. W dwóch dziewczynach, o których Wam już w Lili pisałam. Bo tak właśnie tworzy się markę. Nie umiem tego niestety ja i bardzo ubolewam z tego powodu. Potrafię jednak zachwycić się lekkością z jaką w całkowicie naturalny sposób wychodzi to Ani i Uli Bieluń.

Dziewczyny są bowiem prawdziwe. I chyba to tak bardzo w nich urzeka. Tą swoją wewnętrzną prawdą zdobywają serca. Wzięły się kiedyś zawzięły, nauczyły, wyszkoliły, postawiły na jedną kartę, na swoje marzenie. W mieszkaniu rodziców stworzyły coś, w co uwierzyły nie tylko one same, ale i tysiące innych kobiet, potrzebujących serca i jakości. Stworzyły mydlarnię. Taką z prawdziwego zdarzenia, przez urzędników odebraną. I taką ją wspaniałą stworzyły, że właśnie, obchodząc drugie urodziny, przenoszą się do nowej, ogromnej pracowni, otwierają sklep w Warszawie i są laureatkami wielu prestiżowych nagród.

ministerstwo-2

Jednak to, co najistotniejsze, to, co tak naprawdę stoi za ich sukcesem, poza wytrwałością, dążeniem do wyznaczonych celów i niezwykłą historią pełną marzeń, to ich produkty.

Z całego serca polecam Wam mydełka Ministerstwa Dobrego Mydła. Miałam do tej pory przyjemność wypróbować mydła: Ananas, Marchew, Węgiel, Orkisz i Rozmaryn i każde z nich warte jest swojej ceny.

Najlepsze mydła bowiem to takie, które pozostawiają sporo piany, która jest taka trochę jakby… tłuściutka. Która nawilża skórę, a nie ją wysusza czy ściąga. Która dokładnie zmywa, ale jest przy tym łagodna i bezpieczna. Uwielbiam tę piankę!

Węgla używam do twarzy. Do ciała też, ale idealnie nadaje się w właśnie do mycia cery problematycznej. Jest genialne i jestem przekonana, że w istotny  sposób wpływa na dobrą kondycję skóry tłustej i mieszanej. Kocham też ananas! To to pomarańczowe mydło, to ciemniejsze. Jakże ono pachnie! Cudownie! I posiada w sobie sporą dawkę sproszkowanego ananasa, pełnego naturalnych, lekko peelingujących enzymów. Marchewka, ach marchewka, cudownie myje, łagodzi i także ma przepiękny aromat. W orkiszu znajdziemy kakao i węgiel. Róża bardzo je lubi – wygląda jak czekoladka. Rozmaryn ma genialny sznureczek (ja miałam bez, bo mniejszy kawałek), na którym możemy powiesić go w łazience. Zawiera błękitną glinkę i olejek rozmarynowy. Cudo! Naprawdę, cudo!

Gdybym miała wybrać jedno z mydeł, wybrałabym… dwa! Węglowe i ananasowe.

No, genialne!

Brawo dziewczyny!

Zajrzyjcie koniecznie do Ministerstwa Dobrego Mydła

ministerstwo-3 ministerstwo-4

Misz masz popołudniowy & jesienno-świąteczne tapety do ściągnięcia

Listopad sprzyja nastrojowym zatrzymaniom. Kiedy w ciągu tygodnia mamy zaledwie jeden słoneczny dzień, nic nie wydaje się bardziej pociągające od spokojnego popołudnia z ciekawą lekturą, pachnąca świecą i gorącą herbatą. Dzisiejszy post misz-maszowy utrzymałam zatem w takim klimatycznym stylu, kończyć go natomiast będzie mała niespodzianka – jesienno-świąteczne tapety do ściągnięcia na monitor, które już cieszą moje oczy, kiedy tylko zamykam te wszystkie internety.

W każdym razie, oto przed Wami kilka idealnych, zarówno na listopad, jak i w okresie przedświątecznym, poleceń!

popoludnie-2

Na początek przyznam się bez bicia, że Werandę Country zakupiłam po raz pierwszy i to tylko dlatego, że pojawiła się w niej moja Cukierenka w postaci dobrego pomysłu na prezent. Ach ja niemądra! Magazyn jest bowiem przepiękny i przenosi na dłuższą chwilę w magiczny, ciepły świat, w którym chciałoby się pozostać na dłużej. Bardzo polecam – wydanie świąteczne magiczne!

popoludnie-3

Pokazywałam Wam już to cudo i na Facebooku i na Instagramie. Cóż, jestem po prostu zachwycona! Od dawna poszukiwałam czegoś dla mojej Róży, co  w tak ciepły sposób wprowadzi w nastrój Świąt. Bombka z Gwiazdką, autorstwa Maliny Prześlugi, z ilustracjami Jagi Słowińskiej, wydawnictwa TASHKA jest najpiękniejszą świąteczną książką w tym kraju! Już ta złocona okładka zasługuje na jej zakup! W środku znajdziemy wiele gwiazdkowych miniatur i wspaniałe grafiki utrzymane w tej samej gamie kolorystycznej, bardzo stonowanej, ale mocno przyciągającej uwagę. Róża dostanie książeczkę od Mikołaja, żebyśmy miały jeszcze czas na spokojnie ją podczytywać przed Wigilią. No, nie mogę się już doczekać! / TASHKA

popoludnie-4 popoludnie-5

Dostałam niedawno moją pierwszą świecę kultowej marki Bomb Cosmetics, dokładniej świecę z pianką Rabarbarowy szał. No, przyznajcie – szał jest 🙂 Świeca idealnie wpisuje się w klimat mojej Cukierni Kosmetycznej. Wygląda tak, że chciałoby się ją zjeść, pachnie słodko i kusząco. Poza słodko-owocowymi aromatami są w niej olejki eteryczne – bergamotkowy i neroli, a one doskonale potrafią poprawić mój nastrój. / BliskoNatury.pl

popoludnie-6

O herbatkach Yogi Tea słyszałam już sporo wcześniej. Słyszałam dobrze i słyszałam słusznie. Są bowiem przepyszne! Moja ulubiona to wspaniale cynamonowa – Wellbeing z szałwią, oregano, lukrecją, kardamonem, imbirem, goździkami, werbena, trawa cytrynową, pieprzem, kozieradka i kolendrą. Naprawdę świetnie poprawia nastrój i rozgrzewa. Mamy jeszcze i bardzo lubimy Women’s Balance i Men’s Tea. W każdym razie herbatki są ajurwedyjskie, ekologiczne i pyszne. / BliskoNatury.pl

popoludnie-7

Przygotowujemy się już do Świąt w Lili in the Garden. Jeśli marzą Wam się wyjątkowe prezenty – wpadajcie do sklepu!  kodem „magicznie”, aż do Wigilii 10% rabatu. Zapraszam cieplutko! / Lili in the Garden

 

Na koniec obiecane misz-maszowe jesienno-świąteczne tapetki na monitor!

tapeta-1

— tapeta 1 do ściągnięcia –> [download id=”5666″] —

tapeta-2

— tapeta 2 do ściągnięcia –> [download id=”5668″] —

popoludnie-8

Facebook