Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9466

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9474

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9479

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9485

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9495

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9498

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9518

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9523

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9544

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/osint/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9551

Jodła, sosna, świerk na co dzień

Wyobraźcie sobie, że wracacie do domu po ciężkim dniu pracy, po długiej podróży, po maratonie przez smog, deszcz i szarugę. Przekraczacie próg domu, zamykacie oczy i… i już Was nie ma! W jednej chwili przenosicie się w sam środek ciepłego, zielonego lasu. Oddychacie pełną piersią, uspokajacie się, koicie zmysły. Taką właśnie magiczną moc mają olejki leśne, do których chciałabym Was dzisiaj zachęcić.

Jakże one pachną! Jak świeżo, jak prawdziwie. Te naturalne, eteryczne olejki pochodzą wprost z igieł sosny, świerku czy jodły. Wydobywa się je za pomocą destylacji parą wodną. Te trzy to te najbardziej popularne, które bez problemu dostaniecie w sklepach zielarskich, a czasem nawet w aptekach. Wszystkie one mają tę niezwykłą moc przenoszenia w głąb lasu, niesamowicie zmieniają nastrój w domu, oczyszczają go. Łagodzą zmęczone, stargane nerwy.

Co niezwykle ważne teraz, udrażniają górne drogi oddechowe, dzięki czemu aż chce się oddychać. Naturalne olejki mają działanie antybakteryjne i przeciwwirusowe, zapobiegają chorobom, wzmagają naszą odporność. Bardzo więc polecam trzymanie leśnych olejków zawsze pod ręką. Dzięki temu, kiedy tylko poczujemy, że to już czas, skrapiamy nimi dom – po prostu po jednej-dwóch kropelkach w kilku kątach czy miejscach, przez które najczęściej się przechodzi. Olejki ulatniają się, nie bójcie się o tłuste plamy, nie zostaną. Rozproszą się za to przyjemnie w powietrzu i sprawią nam dużo przyjemności.

W grudniu zapewne zamienicie olejki na prawdziwą choinkę. Oj, to ona dopiero będzie pachnieć! Jej własne olejki eteryczne zaczną unosić się w całym domu. Czujecie już ten zapach?

Warto więc zaopatrzyć się teraz, w listopadzie w leśne olejki. Który najlepszy? Sami musicie wybrać! Olejek sosnowy to mój ulubiony. Sosnę już Wam polecałam, zajrzyjcie koniecznie do wpisów o sośnie w kosmetyce naturalnej – TUTAJ oraz na post o sosnowych woreczkach zapachowych – TUTAJ.

Olejek jodłowy także ma bardzo szerokie zastosowanie w aromaterapii. Tak jak pozostałe dwa, łagodzi objawy infekcji dróg oddechowych i działa wykrztuśnie. Wykazuje przy tym właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgrzybiczne, przyspiesza gojenie ran, poparzeń i odmrożeń. Polecany jest w leczeniu chorób skórnych, szczególnie tych wywołanych przez grzyby i drożdżaki.

Trzeci olejek, który Wam polecam to olejek z czarnego świerku – taki właśnie najczęściej używam, ma bardzo głęboki, mocny, żywiczny, piękny zapach. Poleca się go podczas medytacji, jogi i ćwiczeń uspokajających, a także do rytuałów saunowych w obiektach SPA. Także on posiada właściwości przeciwzapalne, antyseptyczne, wykrztuśne i przeciwbólowe. Mówi się o nim – aromaterapeutyczne podwójne espresso. Pozwala oczyścić umysł i stawić czoła wyzwaniom. Przypisuje się mu ponadto pozytywny wpływ na równowagę hormonalną organizmu.

Pamiętajcie, że olejków nie stosujemy bezpośrednio na skórę, gdyż mogą ją mocno podrażnić. Polecam rozcieńczanie w oleju bazowym (np. ze słodkich migdałów, pestek winogron, słonecznikowym) – na jedną łyżeczkę oleju – 3 kropelki olejku leśnego. W takiej formie dodajemy go do kąpieli lub masujemy – klatkę piersiową w przypadku chorób dróg oddechowych, całe ciało po dużym wysiłku fizycznym, w przypadku bóli kostnych i mięśniowych.

Sama jednak najbardziej lubię otaczać się lasem na co dzień. Jak już wyżej wspominałam, pozostawiam kilka kropelek w całym domu lub zapalam kominek zapachowy. A potem zamykam oczy… i oddycham!

Mały Biznes / Migawki 05 / Święta

Święta, jak wiadomo, to czas rodzinnych spotkań, magii, zadumy i radości. Co jednak równie jasne, w przypadku wielu, wielu firm, w tym takich małych biznesów jak nasz, jest to najgorętszy okres w roku. Dzieje się dużo, sprzedaje się dużo, organizuje jeszcze więcej. I ja, od jakiegoś czasu, tkwię w tym świątecznym szale. I muszę przyznać, że bardzo mi z tym dobrze, bo jestem ogromną fanką Świąt. Jeśli więc można połączyć przyjemne z pożytecznym, pracuje się o wiele lepiej!

Przygotowania oczywiście trwają w naszym sklepiku Lili in the Garden. Przyznam jednak, że większość mojej uwagi poświęcona jest akcji świątecznej na blogu. Co roku o tej porze, wysyłam całą masę maili do całej masy marek, sklepików, producentów i dystrybutorów produktów – zarówno kosmetyków, jak i po prostu pięknych i ciekawych rzeczy wszelakich, których uważam, za wartych pokazania i polecenia w tym szczególnym okresie. Co roku przypominam się markom, które dobrze znam i z którymi chętnie współpracuję, ale też poznaję bardzo wiele nowych, wartych uwagi. Uwielbiam te kontakty, uwielbiam planować publikacje, tworzyć sobie w głowie wizualizacje wpisów.

Równie mocno lubię wszystkie te świąteczne pomysły i projekty, które pokazuję Wam w Lili zawsze w grudniu. Już teraz przygotowaną mam całą listę. Bardzo wstępną listę pomysłów zaledwie, z których część pewnie nie wyjdzie, część uznam za niewystarczająco dobrą… Ale sam fakt kombinowania, wieczornych prób w kuchni z kubkiem gorącej herbaty, w aromatach korzennych przypraw i słuchając amerykańskich świątecznych piosenek, napawa mnie  wewnętrznym ciepłem i ekscytacją.

Zapraszam więc Was bardzo do śledzenie Lili w okresie świątecznym. A jeśli macie coś, co chcielibyście tu pokazać – coś tworzycie, sprowadzacie, dystrybuujecie, jesteście częścią dużej marki lub w pojedynkę potraficie wyczarować coś niesamowitego, zapraszam do kontaktu na lilinatura@lilinatura.pl.

Bo święta w Lili to:

  • Wielki Świąteczny Lili Konkurs – już 5. edycja wielkiego gwiazdkowego rozdawania prezentów, która rok rocznie spotyka się z ogromnym zainteresowaniem!
  • Lili Katalog Prezentów – praktyczne i zachęcające polecenia prezentów dla niej, dla niego, dla dzieci oraz na wiele specjalnych okazji;
  • Wyjątkowe przepisy na aromatyczne prezenty kosmetyczne, unikatowe, pomysłowe i do wykonania przez każdego;
  • Inspiracje opakunkowe i dekoracyjne pełne świątecznej radości;
  • Bezpłatne etykiety z motywami świątecznymi do ściągnięcia dla każdego;
  • Ogromna dawka serca, uśmiechu i pomysłów okraszona wiedzą, ciekawostkami i poradami.

Zapraszam!

PS Tak tylko jeszcze uprzejmie donoszę, że w mojej Cukierni kosmetycznej znajduje się świąteczny rozdział z przepisami na świąteczne kosmetyki 🙂 Bardzo polecam!

cukiernia-kosmetyczna-baner-swieta

Sprzątać z klasą – płyny YOPE i chusteczki ZERO

Bardzo lubię mieć czysty, pachnący, wysprzątany dom. Niestety równie bardzo nie lubię sprzątać. Cieszę się więc, że odkryłam moich małych sprzątających przyjaciół. Bo, wierzcie mi lub nie, ale znacznie przyjemniej odbębnia się te wszystkie domowe obowiązki z taką oto uroczą sówką, koalą czy wiewiórą. Można do nich mówić, żalić się im, ponarzekać na wszechobecny brud, a one nie tylko wysłuchają, a i jeszcze całość ładnie i sprawnie ogarną.

Takie są właśnie, drodzy moi, nowe płyny do sprzątania jednej z najciekawszych ostatnimi czasy polskich marek – YOPE. A żeby tego jeszcze nie było mało, to ogromne pochwały składam też chusteczkom czyszczącym ZERO.

sprzatanie-1

Jestem albowiem chusteczko-wyznawcą – nie wyobrażam sobie sprzątania bez nich. Może to z lenistwa, a może po prostu są tak praktyczne, że zdominowały wiele z moich porządkowych czynności. A jako, że używam ich dosyć sporo, dobrze, aby były możliwie naturalne i bezpieczne. Rosyjska marka Zero zaznacza, że są to produkty nie zawierające parabenów, fosforanów, chloru,  formaldehydu, produktów ropopochodnych, barwników syntetycznych, że są w 100% ekologicznie i ekonomicznie.

Producent stworzył wiele rodzajów chusteczek, przeznaczonych do różnych celów i zawierających różne dodatki. Obecnie używam chusteczek:

  • do czyszczenia powierzchni drewnianych, które zawierają:
    • Olej z orzechów włoskich – czyści i poleruje powierzchnie drewniane, nie pozostawia rozwodów, odświeża i przywraca połysk drewna, pozostawia przyjemny zapach.
    • Wosk pszczeli – usuwa uciążliwy brud i plamy zakorzenione, ma właściwości antybakteryjne i antystatyczne. Zapobiega powierzchni drewna przed przedwczesnym zużyciem i zwiększa stabilność drzewa przed niewielkimi uszkodzeniami mechanicznymi.
  • do czyszczenia lodówki i mikrofali, które zawierają:
    • Kukurydzianą skrobię – pozbywa powierzchnie lodówek i mikrofal uporczywych zabrudzeń i tłuszczu, przywraca utracony połysk.
    • Sól morską – radzi sobie ze starymi plamy tłuszczu i resztek pożywienia.
  • do czyszczenia ekranów i monitorów, zawierają:
    • Bio ekstrakt grejpfrutowy – odtłuszcza powierzchni, usuwa różne rodzaje plam. Pozostawia powierzchnie czyste i lśniące, pozostawia przyjemny zapach.
    • Spirytus brzozowy- skutecznie eliminuje wiele zanieczyszczeń, zmniejsza efekt elektrostatyczny. Przez długi czas utrzymuje powierzchnie czystą i błyszczącą.
  • do czyszczenia łazienki i toalety, zawierających:
    • Ocet winny- jest to doskonały środek wybielający, zabija bakterie i łatwo rozpuszcza tłuszcze. Posiada unikalną funkcję usuwania zapachów.
    • Sól morską – doskonale usuwa rdzę, mydlany i kamienny nalot, pleśń. Daje połysk i dezynfekuje powierzchnię.
  • do czyszczenia zabrudzeń zwierzęcych, które zawierają:
    • BIO olejek sosnowy- doskonale usuwa zapachy i śladów życia zwierząt, ma działanie antybakteryjne.
    • Sok z cytryny- usuwa zapachy i dobrze zakorzenione plamy, nadaje się do wszystkich powierzchni. Pozostawia przyjemny zapach na powierzchniach.

sprzatanie-5

Brzmi dobrze, prawda? Chusteczki całkowicie mnie kupiły – w pełni spełniają swoje zadanie, bardzo upraszczają i przyspieszają sprzątanie, są skuteczne i, co równie ważne, ładnie pachną. Mogę je mieć rozmieszczone w różnych częściach mieszkania i sięgać po nie w razie potrzeby. Raz, dwa i brudu nie ma. Jedyne zastrzeżenie dotyczy opakowań – 40 sztuk to doprawdy bardzo mało. Za szybko się kończą. Na szczęście jednak mają całkiem rozsądną cenę. Bardzo polecam – must have w każdym domu.

sprzatanie-6

Wróćmy teraz do naszych uroczych zwierzątek YOPE. Znacie już mydła marki, prawda? Pisałam Wam już o nich niegdyś w samych superlatywach. Całkiem niedawno dołączyły do nich środki czystości i także skradły mi serce. Opakowania mają niby standardowe – proste i praktyczne, ale to etykiety nadają im ten szczególny charakter. Można bowiem, oj można jak widać, sprzątać nie tylko skutecznie, ale też po prosu ładnie.

Bo i one skutecznymi są! Używam obecnie bambusowego płynu do czyszczenia łazienek, dwóch płynów uniwersalnych – o zapachu zielonej herbaty i francuskiej lawendy oraz naturalnego płynu do szyb i luster. Stworzone zostały w 90-98% „ze składników naturalnych lub o niskim stopniu przetworzenia, bezpiecznych dla środowiska i ulegających biodegradacji”. Posiadają certyfikat Ecolabel, nie zawierają chloru, wybielaczy optycznych, SLES-u, SLS-u, PEG-u.

sprzatanie-3

O ile chusteczki są w użyciu co dzień, to płyny służą do tych poważniejszych, weekendowych sprzątań. Bardzo podobają mi się wybrane zapachy – bambus – lekki, orzeźwiający, lawenda – lawendowa, a zielona herbata – świeża. Wolałabym tylko, aby „naturalny” płyn do szyb także ładnie pachniał czymś wyjątkowym, a nie po prostu płynem do szyb. Tego mu stanowczo brakuje.

Sprząta się nimi łatwo i przyjemnie. Lubię ten efekt, kiedy wystarczy spryskać armaturę, po chwili przelać wodą, a ona się ładnie błyszczy. Okna wymyły się ostatniej soboty szybciutko. No, może odrobinę dłużej niż zwykłym, sklepowym płynem, trzeba było przecierać ściereczką, aby nie było żadnych smug. Nie był to duży problem. Płyny uniwersalne dodawałam także do wody do mycia podłóg. Pomimo faktu, ze producent pisze, że nie nadają się do dużych powierzchni, ładnie się sprawdziły i roznosiły przyjemny zapach.

Czego chcieć więcej? Poza jakąś miłą panią sprzątającą oczywiście… no, ale póki co pozostaję przy moich przyjaciołach – zwierzątkach i wszech-domowych chusteczkach!

Dostępne w BliskoNatury.pl – płyny YOPE i chusteczki ZERO

sprzatanie-2

 

Nosimy się w listopadzie

Przeglądałam sobie ostatnio internety w poszukiwaniu czegoś miłego oku do noszenia w listopadowe chłody. Oto kilka z ciekawszych pozycji. Którą wybieracie?

okrycia-1

1. Ocieplana parka z kolorowym futrzanym kapturem / Mohito

2. Botki z naszywkami / Mohito

3. Płaszczyk z biżuteryjnym zdobieniem na kołnierzu / Zara

4. Pikowana mini listonoszka / Zara

5. Prosty płaszcz z klapami / Mango

6. Torba worek w ciekawszej odsłonie / Mango

okrycia-2

 

7. Włochaty płaszczyk / Top Shop

8. Torebka z ćwiekami / Reserved

9. Koniakowe botki na obcasie  / Mint & Berry / Zalando

10. Niezwykły wełniany płaszczyk / Urbancode / Zalando

11. Nieco ciekawsza parka / Ilse Jacobsen / Zalando

12. Ocieplane sztyblety / H&M

Perfumy w kremie Biała Herbata w muszli zaklęta

Muszlowe puzderka zobaczyłam w jednym ze sklepów z pamiątkami na Cyprze. Nie mogłam przejść obojętnie! Wzięłam od razu i od razu też wiedziałam co w nim zrobię!

Widziałam już kiedyś podobne w internecie, nawet Wam je w Lili pokazywałam. Cóż… w puzderku musiały po prostu znaleźć się perfumy w kremie o zapachu, w którym równie mocno, jak w samych muszelkach się zakochałam. Cudowny, lekki, orzeźwiający aromat białej herbaty pochodzi ze sklepu ZielonyKlub.pl. Bardzo Was przed nim ostrzegam – uzależnia! 🙂 Dlatego po raz kolejny pojawia się tu w przepisach, a wierzcie mi – olejków to ja mam sporo.

Perfumy oczywiście możecie zrobić w dowolnym małym pudełeczku, ale przyznajcie, ze takie muszlowe są wyjątkowo urocze. Można zabrać je gdziekolwiek się chce lub trzymać gdzieś pod ręką. I w każdej chwili, kiedy najdzie nas ochota, sięgamy po odrobinę, rozsmarowujemy na szyi, za uszami lub na nadgarstkach i wąchamy. I pachniemy… No, cudo!

perfumy-w-kremie-4-800

Perfumy w kremie Biała Herbata

Składniki:

Na początek pamiętamy o wyparzeniu pojemniczka, zwłaszcza jeśli jest to nieznanego pochodzenia muszelkowe puzderko.

W kąpieli wodnej roztapiamy masło i wosk, dolewamy olej, mieszamy i ściągamy z ognia. Po chwili dolewamy olejek zapachowy, dokładnie mieszamy i powoli przelewamy do pojemniczka. Odstawiamy na pół godziny do stwardnienia.

perfumy-w-kremie-2-800

perfumy-w-kremie-3-800

W listopadowy wieczór

Taki wieczór… wyobraźcie sobie… Dziecko u teściów, mąż na męskim wypadzie w góry… Postanowiłam nic nie planować, z nikim się nie umawiać. Skaczę tylko na fitness, żeby nie było. A potem…  Potem spędzam czas sama ze sobą! Nie sprzątam (w sobotę się posprząta), nie pracuję (tylko nie wiedzieć czemu, tuż po północy zebrało mi się na napisanie Wam tego posta :D), cieszę się spokojem. Tego mi właśnie trzeba w ten listopadowy, zimny wieczór!

home-alone1. Komplet pościeli we wzory – w łóżku najlepiej spędzać takie wieczory, prawda? / H&M Home

2. Maseczki najlepiej robić w samotności – nie będziemy nikogo straszyć! Orientana Maska z jedwabnej tkaniny pod oczy Rozmaryn / BliskoNatury.pl

3. Skin&Tonic London Coco Mask – nawilżająca maseczka kokosowa. Brzmi prosto, naturalnie i smakowicie / Organicall

4. Kocyk Fir Fir Forest – do rozkosznego otulania / Live Beautifully

5. A potem – długa kąpiel! Bath Bombs Kremowa kuleczka do kąpieli CHABER & JAŁOWIEC / BliskoNatury.pl

6. Nieco czekolady z Karmello obowiązkowe! Ananas w czekoladzie / Karmello

7. A głowę przykładamy do niebieskiej poduchy / Zara Home

8. Mleczko do ciała Arlésienne – pachnie różą, fiołkami i szafranem z Prowansji – cudowne połączenie! / L’Occitane

9. Świeca sojowa z jarzębiną i zapachem lawendy – nic lepiej nie koi zmysłów od lawendy! / Iluminaro

10. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam earl grey! Tutaj bergamotka ma do towarzystwa jeszcze lawendę! Pukka Gorgeous Earl Grey / Natural4You