KategorieNasze Miejsce

Wnętrzarskie aktualności i zachwyty 02

Zbiera mi się… Oj, zbiera mi się szybko i dużo pięknych rzeczy, które tak bardzo chcę Wam pokazać!

Nadeszła więc pora na kolejne wnętrzarskie aktualności i zachwyty. Dziś w głównej mierze te drugie, ale także coś niecoś z naszych własnych planów też znajdziecie.

Oto więc to, na co się natknęłam i przejść obojętnie nie mogłam…

 

1.Bajkowe krzesła Dinner Lounge od Nordal / Loftbar

2. Stolik Kawowy BELLING 50 / Super Studio

3. Stolik Kawowy BELLING 75 / Super Studio

4. Zawieszka Tondo od BLOOMINGVILLE / Loftbar

5. Geometryczny gazetownik / Oliver Bonas

6. Marmurowo-mosiężny świecznik / Oliver Bonas

7. Czyż nie genialna lampa Flyder Ceiling Lamp / Oliver Bonas

8. Cudne plakaty ze złotym nadrukiem, które planuję zawiesić w naszej granatowej sypialni / Złote Plakaty

9. Piękna komoda Emi S Bizotto / Meble.pl

10. Lampa stojąca Black & Brass MADAM STOLTZ / Loftbar

11. Bardzo ciekawe, choć nieduże lustro / H&M Home

12. Niesamowite lustro Ayo Mirror by Justina Blakeney / Jungalow

13. Zestaw stolików kawowych, lite drewno mango / VidaXL

14. Wzorzysty talerzyk / H&M Home

15. i filiżanka do kompletu / H&M Home

16. Stolik kawowy z szufladami, drewno mango / VidaXL

17. Krzesło TEO C teal / Exitodesign

18. Krzesła do jadalni z czarnym wykończeniem / VidaXL

19. Zestaw naklejek Wielka podróż nocą – śliczne! / Dekornik

Wnętrzarskie aktualności i zachwyty 01

Spędzam ostatnio dużo czasu w internecie, poszukując idealnych rozwiązań, mebli i dodatków do naszego nowego mieszkania. Przy okazji znajduję sporo rzeczy, w których całkowicie się zakochuję, choć niestety bywają poza moim zasięgiem. Wszystkie nasze domowe aktualności i nieosiągalne zachwyty postanowiłam więc pokazywać Wam w nowej serii, którą niniejszym otwieram i podpinam pod projekt Nasze Miejsce.

Będę co jakiś czas pokazywać Wam wszystkie te perełki, na które się natykam, a także coraz to bardziej aktualne pomysły na nasze własne cztery kąty – przystępniejsze cenowo i… geograficznie. Mam nadzieję, że i Wy znajdźcie w tym wszystkim coś dla siebie albo zainspirujecie się na przyszłość!

 

1.Cudowna, oryginalna, ręcznie robiona drewniana toaletka, autorstwa Gérarda Rigot, wykonana w latach 1980-90 we Francji, sprzedana na aukcji Bukowskis. Ach, gdyby taką mieć… Zupełnie zwariowaną, zupełnie nierealną! I tak co rano przeglądać się w bajce… / Bukowskis via Miss Moss

2. Mosiężny księżyc, który świetnie pasowałby do sypialni. Gdyby tylko nie pochodził aż z Australii… Lampa też całkowicie do zakochania! / Pop & Scott

3. Piękne lustro Half Moon z drugiego końca świata / Pop & Scott

4. Moskitiera – baldachim do pokoju Róży “Celeste Rosa” w złote gwiazdki. Nie mogłam się oprzeć i już kupiłam! / Westwing

5. Lustro oko – świetne! Nie wiem tylko, czy mój mąż by je przeżył 🙂 / H&M Home

6. Śliczny stojak na biżuterię Poise / Fabryka Form

7. Przepiękne pufy w różnych kolorach aksamitu. Cudowne! / Westwing

8. te krzesła aktualni królują w mojej głowie. Oczyma wyobraźni właśnie je widze przy naszym jadalnym stole. Te niebieskie dokładnie. / Allegro

9. Zegar, który chciałabym mieć na półeczce w łazience Cross Table / Fabryka Form

10. Marmurowa deska do krojenia / Duka

11. Chyba na dokładnie taką lampę zdecyduję się do kuchni! Żeby było jasno! / Ikea

12. Lampa, którą widzę w przedpokoju, zwłaszcza, że jest w dobrej cenie – Sticks od Nowodvorski / Światło-Cienie.pl

Czym kierowaliśmy się, wybierając mieszkanie

Nasz przyszły domek, nasze nowe mieszkanko, rośnie jak na drożdżach. No… w zasadzie to jest już prawie gotowe, prawie w stanie, za który zapłaciliśmy. Kończy się jednak jeszcze budowa pozostałych mieszkań na naszym nowym kameralnym osiedlu. Czekamy też na otoczenie – na wyrównanie, na drogi, kostki brukowe, ogrodzenia i w końcu – na trawę.

Mam tu dla Was kilka zdjęć, pokazujących, jak wszystko się zmienia, jak pięknieje, jak staje się coraz przypominające te domy, które widnieją na wizualizacji. Cieszy mnie to bardzo, ale jednocześnie zaczyna przerażać, bo wielkimi krokami zbliża się czas, w którym rozpoczniemy prace wykończeniowe. Nie będzie lekko, ale chyba ogarniemy…

 

 

 

Czym kierowaliśmy się, wybierając właśnie to miejsce, właśnie to nasze małe osiedle? Jestem pewna, że bardzo wiele z Was staje właśnie przed podobnym wyborem. Albo czeka Was podejmowanie tak trudnych decyzji w przyszłości. Bo nie da się ukryć, że jest to jedna z największych i najtrudniejszych decyzji w życiu. Zależy od niej tak wiele! To, czy będzie nam się dobrze żyło? Czy tak, jak sobie to wymarzyliśmy?

Poszukiwania naszego mieszkania rozpoczęliśmy już dawno, choć tak na poważnie zajęliśmy się tym wczesnym latem zeszłego roku. Wcześniej raczej z ciekawości przeglądaliśmy oferty w internecie i podpytywaliśmy znajomych. Od czerwca jednak zaczęliśmy jeżdżenie po budowach.

Jakie były nasze założenia?

Po pierwsze, chcieliśmy zamieszkać pod Krakowem, a nie w mieście. Z kilku względów. Począwszy od tego, że oboje lubimy bardziej klimaty wiejsko-podmiejskie, niż życie w zakorkowanym mieście, poprzez fakt, że razem z mężem mamy w tym momencie prace, do których nie musimy dojeżdżać – ja pracuję w domu, mąż wyjeżdża na kontrakty w świat. Poza tym, co chyba równie istotne – mieszkania pod Krakowem, są o niebo tańsze niż te w Krakowie.

Mimo wszystko, zależało mi na dosyć łatwym dojeździe do miasta i pozostaniu w tych regionach, które znamy, w których oboje żyjemy od zawsze. Chciałam mieć bliski dostęp do autobusu podmiejskiego i proste połączenie drogowe do centrum. Spośród więc wszystkich podkrakowskich gmin, zdecydowaliśmy się wybrać te południowo-wschodnie, które akurat przeżywają boom budowlany, a ceny mieszkań są bardzo korzystne. Poza tym kilkoro naszych znajomych par zdecydowało się na zakup domów czy działek właśnie w tej okolicy, co jest sporym, dodatkowym atutem (jeśli się uda, to nawet Róża będzie chodziła do szkoły z synkiem naszych przyjaciół z liceum).

 

 

Wiele osób namawiało nas na inwestycję w dom. Rozważaliśmy to, ale zdecydowaliśmy jednak, ze nie chcemy brać tak dużego kredytu, którego z resztą nie wiadomo czy byśmy dostali. Poza tym, zważywszy na fakt, że mojego męża sporo czasu nie ma, musiałabym sama ten dom ogarniać i czuć się w nim pewnie i bezpiecznie, a chyba jeszcze nie jestem na to gotowa. Cóż, całe życie mieszkałam w blokach. Dom więc poczeka. Tymczasem opcja szeregówki z niewielkim ogródkiem wydała nam się tą najlepszą!

Mamy sześcioletnią córeczkę, ogromnie więc istotne było, aby w pobliżu była szkoła. Zależało mi też na spokojnym dostępie do porządnego sklepu – maksymalnie dłuższym spacerem. No i ten przystanek autobusu podmiejskiego! Idealnie by było, aby nasze mieszkanie położone też było w bliskiej odległości od stacji kolejki podmiejskiej, która w Krakowie działa coraz sprawniej i jest mega praktycznym sposobem na dojazd do centrum miasta. Po rozeznaniu w temacie, zdecydowaliśmy się szukać mieszkania na parterze szeregówki z dostępem do ogródka, z trzema pokojami.

I zaczęło się jeżdżenie… Objechaliśmy kilka budów, przeszukiwaliśmy także rynek wtórny. Chodziliśmy na spacery i objeżdżaliśmy okolice, poznając przy okazji trochę nowych miejsc. Zazwyczaj z góry wiedzieliśmy, że to nie to. Nie podobała nam się lokalizacja, same mieszkania lub ich natłok w jednym miejscu, przy wąziutkiej drodze wyjazdowej. Zauroczyło nas jedno miejsce, tuż pod lasem, z pięknymi wizualizacjami. Trochę droższe niż planowaliśmy, ale nawet można by to rozważyć… gdyby nie fakt, że akurat wszystkie te parterowe mieszkania niedawno sprzedano…

I wtedy znalazłam nowe ogłoszenie. Bardzo ciekawe ogłoszenie. Pojechaliśmy tam w któryś weekend, nikogo nie było na budowie. Weszliśmy do naszego (już teraz) mieszkania i od razu, oboje poczuliśmy, że to jest to! I do teraz to uczucie we mnie trwa!

 

 

Pozostało wszystko sprawdzić. Wszystko! I zdecydować się na wybór mieszkania na osiedlu.

Każde z mieszkań kosztowało tyle samo, a cena wpisywała się idealnie w zaplanowany budżet.  Te parterowe, na których nam zależało, mają 72 , czyli w sumie więcej niż zakładaliśmy. Każde ma jedno miejsce parkingowe przypisane i jedno rotacyjne. Różniły się powierzchnią ogródka i położeniem względem stron świata. I sąsiadów. Wybraliśmy stronę zachodnią, żeby było słonecznie popołudniami. I koniecznie musiało to być mieszkanie narożne. Przy takich założeniach okazało się, że zostało tylko jedno wolne i to dokładnie to, które zwiedziliśmy na początku. Ze znacznie większym ogródkiem, niż w innych szeregówkach, które oglądaliśmy (mamy narożny, w kształcie litery L).

Poza tym – szkoła jest praktycznie tuż obok. Tak samo jak ewentualne na kiedyś – przedszkole. Obok nich dom kultury z różnymi zajęciami i biblioteką oraz boiska do wszelakiej aktywności. Troszkę dalej jest duży sklep ze wszystkim, apteka i przystanek autobusu podmiejskiego. Od naszego obecnego miejsca zamieszkania jedzie się tam jakieś 7-10 minut. Do kolejki podmiejskiej mamy 2 kilometry – niestety więc bez szału, ale zawsze można podjechać. Okolica jest spokojna, pełna zadbanych domów jednorodzinnych. Sprawdziliśmy też, na ile się dało inne istotne rzeczy – plany zabudowy, tereny zalewowe czy samego dewelopera.

 

 

Są też wady… Brakuje mi choćby bliskiego dostępu do większych terenów zielonych czy parku. Droga dojazdowa czeka na zrobienie przez gminę i bardzo się już o to prosi. Ów wspomniany autobus podmiejski jeździ raz na godzinę. Troszkę tego jest, ale idealnie to chyba nigdy nie będzie. Trzeba po prostu wybrać opcję, która w danym momencie wydaje się tą najlepszą.

W końcu więc podjęliśmy decyzję! Dosyć w sumie szybko, w lipcu ubiegłego roku, ale zdążyliśmy się na tyle zorientować w rynku, że wiedzieliśmy, że jeżeli już coś jest fajne, to może szybko zejść. Z resztą pozostałe mieszkania na osiedlu także dosyć szybko się posprzedawały.

Jak nam się tam będzie mieszkać? Nie wiem. Ale nie mogę się już tego doczekać. I cieszę się tym, jak dziecko! Czy wybór faktycznie był trafny okaże się po zamieszkaniu. Albo pięć lat później.

Jestem jednak dobrej myśli!

 

(wizualizacje dewelopera)

 

Zapraszam na inne wpisy z serii Nasze Miejsce – moje pomysły na aranżację wnętrz!

>>> NASZE MIEJSCE <<<

 

Nasze Miejsce: Pokój Róży

Hej, hej, hej! Jak już Wam pisałam na Facebooku, po długich tygodniach świętowania i chorowania, w końcu powracam do normalnej aktywności. Czas najwyższy, bo zebrało mi się sporo zaległości, a jeszcze więcej planów i pomysłów do zrealizowania w Nowym Roku. Wczorajszy poniedziałek by jednak, delikatnie mówiąc… tragiczny. Za oknem totalna szarówka, z nieba sypało coś między śniegiem a deszczem, ja jeszcze nie w pełni zdrowa, a tu trzeba się ogarnąć… Dzisiaj już na szczęście lepiej. Najpilniejsze sprawy pozałatwiane, mogę więc i tutaj do Was powrócić!

Bo nie wiem, czy pamiętacie, że kupujemy mieszkanie! Ekipy poumawiane na marzec, jeszcze więc niby chwilę mamy… Ale czas leci tak szybko! Najwyższa więc pora na ostatni post inspiracyjny z serii Nasze Miejsce, tym razem z pomysłami na pokój mojej Róży!

Po resztę wpisów i moich pomysłów, po wizje przedpokoju, sypialni, kuchni, łazienki i pokoju dziennego, zajrzyjcie TUTAJ!

Tymczasem wracamy do Różyczki! Całkiem duża już z niej panienka, ma sześć i pół roku. Niedługo więc po tym, jak wprowadzimy się do nowego mieszkania, moja córcia zacznie szkołę. Nadal jednak pozostaje w bardzo dziewczyńskich, różowych, ale takich ciepłych i subtelnych klimatach. Wymyśliłam więc, aby jej pokój zaaranżować w połączeniu szarości z różem, z białymi meblami i… złotymi elementami w postaci kółeczek-naklejek na ścianę!

Planuję więc jedną ścianę pomalować na różowo i poprzyklejać tam złote kółeczka. Do tej ściany będzie przylegało łóżko. Rozważam takie z drugim, wysuwanym posłaniem, aby mogła kogoś zaprosić albo ona, albo my. Reszta ścian będzie delikatnie szara. W pokoju musi już się znaleźć całkiem poważne biurko z obrotowym krzesełkiem. I bardzo, ale to bardzo chciałabym, żaby zawisła tam płócienna huśtawka lub wiszący hamako-fotel. Taki, który w razie braku miejsca można zawsze ściągnąć. Ale też taki, aby się w nim rozłożyć z książką lub przyjaciółką.

Całkiem dawno już zauroczyła mnie też lampka, która za dnia wygląda jak uśmiechnięty księżyc. Kiedy jednak się ją zaświeci, odkrywa całkiem inny, magiczny świat. No cudo! Bardzo mi tu w ogóle pasuje motyw księżyca, pewnie więc go nie unikniemy!

I koniecznie dodamy tam jakieś ciepłe świetlne girlandy. I może baldachim, jeśli to już nie będzie za dużo… Coś czuję, że pokój będzie się tworzył w miarę upływu czasu i w miarę naszego tam mieszkania. I to jest najpiękniejsze!

 

(Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć)

Obrazek Śpiący księżyc Anita Tomala / komoda Luna / biurko Luna / lampka księżyc Sleepy Moon – Love Your Wall / poduszka z księżycem H&M / poduszka tęcza H&M / szara pościel H&M / łóżko Tropez Internum / krzesło obrotowe Ikea / hamak-huśtawka Milli Home / dywanik Harry ZoomRoom./ kosz z pomponami Allegro

 

 

1. Przykład naklejek na różowej Ścianie Abak Design na Etsy / 2. Łóżko Hemnes Ikea / 3. Zestaw naklejek kółeczek – łososiowe i złote Dekornik / 4. Ponownie lampka Sleepy Moon – Love Your Wall / 5. Pojemnik porcelanowy H&M / 6. Inspiracja Pinterest / 7. Inspiracja Pinterest / 8. Dziecięcy fotel obrotowy Internum / 9. Świetlne kule Allegro / 10. Lampka nocna jednorożec Muk Muk / 11. Lampa wisząca Pinki Minky Allegro / 12. Inspiracja Pinterest / 13. Inspiracja Pinterest

Nasze Miejsce: Pokój dzienny

W naszym wnętrzarskim cyklu przyszła w końcu pora na pokój dzienny! A dokładniej na połączenie salonu, jadalni i jeszcze mojego kącika do pracy. Tak właśnie, w naszym nowym, wcale nie dużym mieszkaniu, musimy pomieścić biurko dla mnie i dla mojego męża (to już pokazywałam Wam w sypialni). I to właśnie najlepiej w osobnych pokojach, żebym mogła sobie do woli śpiewać pod nosem w czasie pracy 🙂

Zajrzyjcie więc koniecznie do pozostałych wpisów z serii “Nasze miejsce”- TUTAJ!

Nasz pokój dzienny będzie miał białe ściany i wyjście do ogrodu. Leży po południowo-zachodniej stronie, będzie tam przyjemnie jasno. Mamy więc pierwszą, ważną dla mnie rzecz odhaczoną. Jego centrum zajmie szary, a jakże, narożnik. Postanowiłam tutaj nie szaleć, co bardzo ucieszyło mojego męża. Zależało mi na tym, aby był po prostu praktyczny, a szary materiał przy dziecku i psie sprawdza się najlepiej. Od bardzo dawna marzyło mi się duże zdjęcie morza lub plaży z lotu ptaka. Nie odpuszczę tutaj, zdjęcie będzie!

Kolejnym pewnikiem jest komoda lub drewniany barek po drugiej stronie pokoju, w klimacie skandynawskiego designu z połowy zeszłego wieku. Obawiam się, że nie uda nam się znaleźć tutaj oryginalnego mebla z tamtego okresu, które damy radę odnowić – nie znamy się na tym kompletnie. Na szczęście podobne komody są teraz w modzie, mam więc nadzieję, że jedna z nich zapełni pusty kąt. Stanie tu też niewielki stół. Z pozoru niewielki, musi być bowiem stołem rozkładanym. Zależy mi na tym bardzo, bo lubimy zapraszać znajomych. Zaraz za nim, w kąciku ustawię swoje biurko.

I to są podstawy, które muszą się znaleźć w naszym nowym pokoju dziennym. Resztę będziemy na bieżąco zapewne modyfikować i wyszukiwać. Zobaczcie jednak już teraz, jak widzę całość i jakie ładne rzeczy udało mi się wyszperać w internecie!

(Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć)

1. Narożnik Harris Agata Meble / 2. Fotografia do wydrukowania My Meraki Prints Etsy/ 3. Koc żakardowy Zara Home / 4. Poduszka Zuiver Dutch House/ 5. Poduszka Evi morska Zuiver Dutch House/ 6. Poduszka HK Living Dutch House / 7. Poduszka z frędzlami H&M Home / 8. Dwa stoliki Stockholm Ikea / 9. Doniczka Amazon / 10. Dywan naturalny Orient BEIGE SKY Esencja Design / 11. Fotel z poduszką Stockholm Ikea/ 12. Fotel „Astro Petrol” Westwing / 13. Fotel EKERÖ Ikea / 14. Fotel Sorento Abra Meble

 

(Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć)

 

1. Biurko Loft Orzech Internum / 2. Drewniany fotel biurowy Mebel Partner/ 3. Obrotowy fotel Lounge Meble Partner/ 4. Lampa wisząca WOULD CONE Esencja Design / 5.Lampa wisząca WOULD EDGE Esencja Design / 6. Krzesło Colorado Cognac Kare Design 9Design/ 7. Stół dębowy Mebelink Allegro/ 8. Krzesło Robeira morskie Selsey / 9. Tapicerowane krzesło z drewna Mebel Partner

 

 

1. LAMPA MODEL 207 inspirowana CRESCENT LIGHT The DOM / 2. Lustro Monreal Kare Design Kare24/ 3. Komoda Mesh Kare Design Kare24 / 4. Doniczka Cats Ceramics Etsy / 5. Wazon ze złotą podstawą Zara Home/ 6. Lampka ze szklaną podstwaką Zara Home / 7. Pinterest Inspiracja / 8. Lustro w oprawie wiklinowej HK Living 9Design / 9. MUKO barek z litego drewna Mebloscenka / 10. Bufet w stylu vintage Mebloscenka

 

 

1. Pinterest Inspiracja / 2. Lustro Grip Round Kare Design Kare24 / 3. Kredens CLASS – Dutchbone Esencja Design / 4.  Bar Naturals Interior Space 9Design / 5. Pinterest Inspiracja / 6. Komoda „Chara Natural” Westwing / 7. Komoda Metro Karina Meble Indyjskie / 8. Pinterest Inspiracja / 9. Lustro Zara Home

 

1. Pinterest Inspiracja/ 2. Fotografia do wydrukowania Hearts in Colors Etsy/ 3. Stolik łezka Mebel Partner / 4. Dywan Birket Ikea / 5. Krzesło FLOR żółte – DUTCHBONE Esencja Design / 6. Inspiracja Pinterest / 7. Stolik kawowy „Alisma Gold” Westwing / 8. Fotel Sorento Abra Meble / 9. Poduszka HK Living Dutch House/ 10. LaForma Krzesło z podłokietnikiem ANDRE 9Design / 11. Komoda z Ikei po świetnych zmianach autorstwa Kirsti Murphy

 

Zobaczcie też koniecznie ten filmik autorki bloga Kirsti Murphy.

 

 

Nasze Miejsce: Pomysły na łazienkę

Wpadliśmy ostatnio z Różą i moim mężem, który niedawno do nas wrócił po trzech miesiącach wojaży, na budowę naszego małego osiedla. Uwielbiam podglądać, jak tam się wszystko zmienia! Mamy już wstawione okna, parapety, żaluzje, jest tynk na ścianach, a większość instalacji jest już porobionych. Jeszcze tylko trochę, jeszcze zimę przetrwać i będziemy się powoli urządzać!

A że czas leci niezwykle szybko, kolej na kolejny wpis w serii “Nasze Miejsce”. Tym razem chciałabym Wam pokazać moje pomysły na łazienkę! Po inspiracje dotyczące kuchni, sypialni i przedpokoju zapraszam TUTAJ.

Tak, łazienka! Dosyć długo miałam z nią problem. Nie mogłam znaleźć na nią pomysłu. Czegoś, co spodoba się i mi i mojemu mężowi. W końcu się jednak udało. Mam nadzieję… Bo wizja połączenia szarości, takiej betonowej, z drewnem trzyma się już mojej głowy bardzo długo. Najprawdopodobniej więc na niej się skończy!

Zamarzył mi się drewniany długi blat z prostokątną umywalką, która będzie na nim stała. Zamarzył mi się niewielki pas dekorów – biało-szarych mozaik z brązowymi przetarciami. Ścianę z wanną i toaletą chciałabym obudować kafelkami drewnopodobnymi, a resztę – szarymi. Zobaczcie na poniższe zdjęcia i inspiracje – mam wrażenie, że dobrze obrazują moją wizję. Nie mam jeszcze wybranych konkretnych sprzętów, więc dzisiejszy post jest nieco bardziej poglądowy. Pozwala jednak zatrzymać pomysły, uchwycić je i połączyć w całość. A na tym właśnie zależy mi teraz bardzo.

Efekty – późną wiosną!

 

1.Płytka FS FAENZA-N – właśnie taka mozaika mi się zamarzyła koło lustra! / Dekordia

2. I kolejna odsłona mojego dekoru! / Domus Ceramika

3. Inspiracja / Pinterest

4. Inspiracja / Pinterest

5. Szare ręczniki do rąk / H&M Home

6. Ręcznik Lauren grafitowy – Lene Bjerre / Casa Bianca

7. Inspiracja / Pinterest

 

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Inspiracja / Pinterest

3. Pumeks czarny Meraki / Scandi Concept

4. Kinkiet CAL 106782 Markslojd / mlamp

5. Inspiracja / Pinterest

6. Lustro łazienkowe Jowisz LED z oświetleniem LED / Lustrodlaciebie.pl

7. Lustro łazienkowe Ring LED z oświetleniem LED / Lustrodlaciebie.pl

 

 

1. Inspiracja / Pinterest

2. Dywanik łazienkowy Trillia – Lene Bjerre /  Casa Bianca

3. Inspiracja / Pinterest

4. Lusterko i pojemnik na biżuterię Marmia – Lene Bjerre / Casa Bianca

5. Okrągły koszyk na pranie / Zara Home

6. Inspiracja / Pinterest

7. Duży kosz bieliźniarka z pokrywą Blue Trio / Nikamon

 

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Inspiracja / Pinterest

3. Inspiracja / Pinterest

4. Szklany dozownik do mydła / H&M Home

5. Szklany kubek na szczoteczki / H&M Home

6. Łazienka autorstwa Room Studio / Homebook

7. Inspiracja / Pinterest

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Facebook