Wnętrzarskie zachwyty i aktualności 10

Wrócił mój mąż. Nie było go grubo ponad dwa miesiące. Do normalnej w takim momencie ekscytacji doszedł tym razem fakt, że w tym czasie nadzorowałam wykańczanie naszego mieszkania. I choć on wszystko bardziej lub mniej chętnie aprobował, trzeba przyznać, że większość to jednak moje pomysły. Miałam więc wrażenie jakbym przeniosła się do jednego z tych telewizyjnych programów wnętrzarskich, w których rodzina odwiedza swój dom pierwszy raz po remoncie. I czekałam tylko tego “OMG”!

I cóż… okrzyków i płaczów jak w telewizji nie było. Ale kamień spadł mi z serca, a zastąpiła go radość i ulga. Wszystko się bardzo podoba!

Pora więc kończyć niedługo to wykańczanie!

Czekam jeszcze na pana od tapet, elektryka i końcówkę pracy stolarzy. Musimy pozałatwiać jeszcze masę formalności, podłączyć internet, podpisać gaz, prąd, wodę i śmieci. No i jeszcze sporo mebli by się przydało…

Ale koniec już bliski!

Zapraszam więc na kolejny, jeszcze mały, wgląd w nasze mieszkanie. Zobaczcie, co tam się pozmieniało.

I koniecznie zajrzyjcie na koniec – sporo mam tym razem pięknych wnętrzarskich inspiracji!

 

A zaczynamy od sypialni…

 

No nie mam za dużo jeszcze rzeczy w tej naszej sypialni…

Wciąż i wciąż jednak zachwycam się tym jej granatem. I cieszę się bardzo, że właśnie na niego się zdecydowaliśmy (to Dulux, farba “Granat pierwsza klasa”). A że ma to być w zamyśle sypialnia z elementami stylu boho, skusiłam się ostatnio na wyprzedaży w Komforcie na taką oto afrykańską piękną poduchę, która pasuje mi tu idealnie!

A stanowczo, bardzo i w ogóle naj naj to zadowolona jestem z naszego narożnika! Przypomnę, że to model Jesper (ten), sprzedawany w salonach Black Red White.

Poniżej pierwsze z jego zdjęć. Jest tu jeszcze wysunięty na środek pokoju, abym mogła wszędzie porządnie posprzątać.

 

 

Pora na kuchnię i kuchenne zachwyty 🙂

 

 

Wspominałam już kilka razy, że taki oto granitowy zlew chciałam zawsze mieć. I w końcu jest. I woda nawet leci ciepła i zimna. I leci doprawdy pięknym strumieniem. Zlew i całe oprzyrządowanie pochodzi z Alezlewy.pl – to zlew Lavello Luxor z automatycznym syfonem i jeszcze jednym fajnym gadżetem – dozownikiem na płyn do mycia naczyń. Do zlewu dobrałam baterię tej samej marki (). Całość jest więc spójna i dobrze współgra z kuchnią.

I wiecie co? Myłam już tam naczynia kilka razy i autentycznie – sprawiało mi to przyjemność!

Tak, tak, wiem, że to minie, że stanie się codziennością. Dobrze to wiem. Ale co z tego? 🙂

 

 

Jeszcze jednym moim kuchennym nabytkiem muszę się koniecznie podzielić!

To misa na owoce, która pojawiła się we wpisie z miedzianymi dodatkami (tym). Nie mogłam się jej oprzeć! To patera Wired z pt, store.

 

 

A tak – poniżej – wygląda część kuchni, której Wam jeszcze nie pokazywałam. Zdecydowaliśmy się na taką połowiczną zabudowę, dzięki czemu kuchnia jest nieco otwarta, nieco zamknięta. A tam z drugiej strony, stanie moje biurko.

Największą wnękę zajmie tu jeszcze piekarnik, na który czekamy. Jedną z mniejszych zamieszka nasza stara mikrofalówka, którą używamy bardzo rzadko, ale jednak czasem się przydaje. Uznaliśmy więc, że takie rozwiązanie będzie lepsze od zakupu nowej do zabudowy. Powyżej niej znajduje się po prostu półeczka na różne ważne rzeczy. Jest też zmywarka i słupek z cargo, który marzył mi się od dawna.

 

 

A teraz pierwszy, choć jeszcze malutki wgląd w łazienkę!

A dokładniej na ścianę nad wanną i pierwsze mydełka, które do tej łazienki wybrałam. To moje ostatnio ulubione – Nawilżający żel do mycia rąk Sylveco i mydło figowe YOPE. Uwielbiam oba! Za zapach, za łagodne mycie, za przyjemne dłonie po tym myciu i za to, że po prostu tak ładnie wyglądają. No… w tej mojej łazience 🙂

 

 

Zaglądamy przez lustro… a tam… środki do mycia łazienki francuskiej marki Jacques Briochin, które ostatnio testuję, podświetlone ledami moje ukochane kafelki, kawałek wanny i toalety. Taki klimacik udało nam się wyczarować 🙂

 

 

Zobaczcie jeszcze jak ładnie wpisała się w to mieszkanie nasza Misia. Pisałam już, że podłogę dobraliśmy właśnie pod nią, choć jej sierść jest nieco bardziej żółta i intensywna.

Misia coraz częściej bywa w mieszkaniu i mam wrażenie, że już prawie się z nim oswoiła. Z pewnością podoba jej się ogród, szczeka już na sąsiadów, podjada trawę i tarza się w niej. Muszę jej jeszcze wymyślić jakiś jej osobisty, psi kącik w środku. Choć i tak pewnie większość czasu będzie spędzać na kanapie…

 

 

No dobra – pora na zachwyty!

Czyli dawka inspiracji i kilka moich wyborów. A otwieramy je obrazem, który wybrała do salonu, jako tło tej naszej pięknej lampy (nasza jest złota – Step Into Design, poniżej wersja czarna).

 

 

1.Lampa Modern Orchid bursztynowo-czarna / Step Into Design

2. Obraz Congelado 2 / Mix Gallery

3. Fotel z podnóżkiem Vital / Zfabryki.pl

4. Lustro szlifowane fifty fifty / Zlutowana

5. Poszewka z bawełny / H&M Home

6. Poszewka z frędzlami / H&M Home

7. Piękne krzesło Berion szare vintage / Mebel Partner

8. Fotel Introl / Zfabryki.pl

 

Miałam ostatnio spory problem z wyborem obrazu do przedpokoju. Być może widzieliście na Facebooku? Może pomagaliście mi się zdecydować?

Bo w tym naszym przedpokoju wkrótce pojawi się piękna tapeta Rebel Walls (poniżej), na jednej ze ścian. Zależało mi więc na dobraniu do niej czegoś, co razem ciekawie się skomponuje. Kandydatów znalazłam w Mix Gallery. Na co się ostatecznie zdecydowałam? Zobaczycie niebawem!

I zobaczcie jakie genialne poduchy odkryłam dzisiaj w H&M! Czyż nie pasują idealnie? I taka poszewka teraz, na wyprzedaży kosztuje 9,90 zł! Kupiłam zieloną, znajdzie swoje miejsce na narożniku i zamknie mi ładnie wszystko w całość.

 

1.Obraz Albero Sul Fiume / Mix Gallery

2. Obraz La Foresta Esotica / Mix Gallery

3. Tapeta Jungle Land Verdant / Rebel Walls

4. Plakat z liśćmi / Mix Gallery

5. Obraz Tre Alte Sorelle / Mix Gallery

6. Piękny pejzaż – plakat / Mix Gallery

7. Zielona poszewka z dawną ryciną / H&M Home

8. Fioletowa poszewka / H&M Home

 

W końcu, co nie było łatwe, bo wybór był baaaardzo ciężki, zdecydowałam się na grafiki do granatowej sypialni. To, że będzie to coś ze sklepu Złote Plakaty, to było pewne od dawna – zakochałam się od pierwszego wrażenia. Nie mogłam jednak wybrać tych najlepszych. Pokazywałam już Wam nawet dwie inne opcje. Ostatecznie zdecydowałam się na te poniżej, które mają za zadanie połączyć kolorystycznie sypialnię z resztą mieszkania.

Niedługo dojdą! Ale jestem ich ciekawa!

 

1. Plakat Gray Beige Pastel Stripes / Złote Plakaty

2. Plakat Gray Beige Pastel White Circle / Złote Plakaty

3. Biurko Oase Kare Design / Sfmeble.pl

4. Dywan tkany ręcznie “Wedgwood” Tonquin Blue / BBHome

5. Małe biurko Borr / Mebel Partner

6. Stolik kawowy z drewna tekowego / Vidaxl.pl

  • Magdalena N.

    Ach ach cudnie tam już macie 🙂 Świetna robota i brawa dla Ciebie 🙂

Facebook