KategorieNasze Miejsce

Wnętrzarskie zachwyty i aktualności 07

No i okazało się, że jednak straszna ze mnie baba… Baba, rzekłabym, stereotypowa. Baba targana emocjami niczym żywiołami, panikująca i jojcząca. Ale no cóż… Czasem trzeba sobie pobabować. Czasem to po prostu potrzebne.

Bo widzicie, znowu się zestresowałam mocno całym tym “naszym miejscem”. Znowu usidłam i ryczałam. Ale chyba tym razem to sami zrozumiecie.

Bo montaż kuchni miałam zaplanowany od dawna, umówiony był na wtorek na 10:00, a ja wpadam na budowę w poniedziałek przed 17:00, a w kuchni… klops.

Kafelki, a owszem, były od dawna, ale bez fug. Kable bez gniazdek. Ściany nie wyszlifowane i nie pomalowane. Fachowiec mówi, że trzeba wszystko odwołać. I ja właśnie wtedy musiałam sobie poryczeć…

A jak już sobie poryczałam, to tym ryczącym głosem zadzwoniłam do stolarza. Nie mógł już ekipy odwołać. Powiedział, że zrobią choć trochę, choć cokolwiek.

No to ok…

Nazajutrz wstał nowy dzień, piękny, letni już dzień. A nowy dzień, i to jeszcze taki ładny, musi zwiastować coś dobrego. Otóż i okazało się, że fachowiec przyjechał wcześniej i przygotował ile się dało. Że montażyści zabrali się jednak do pracy. A na koniec dnia stała już kuchnia! Nie cała jeszcze, bez blatów, uchwytów, cokolików i stolika, ale jest!

Moja szara kuchnia już jest!

Stan na wieczór pierwszego dnia montażu poniżej! Dzisiaj działamy dalej! Trzymajcie kciuki!

 

Coraz ciekawiej prezentuje się też otoczenie! Poszczególne mieszkania mają już ogrodzenia, ziemia spulchniana jest pod trawę, wydłuża się parking i droga dojazdowa.

Ach i jeszcze nie mogę nie napomknąć o różnych ciekawych dodatkach, jak otoczaki rozdzielające schody do mieszkań 😀

 

 

Jak już być może widzieliście na Facebooku i Instagramie, cieszę się bardzo, bo marka Jacques Briochin postanowiła pomóc mi w ogarnianiu chaosu po wykańczaniu mieszkania. A że ich środki czystości nie tylko wyglądają pięknie (no zobaczcie poniżej – jak z francuskiej manufaktury, w sam raz do mojej kuchni!), ale ponoć są też bardzo skuteczne, przyjęłam propozycję z wielką chęcią. Marka szczyci się wykorzystaniem w dużej mierze czarnego mydła oraz swoją ekologicznością (część produktów ma Ecocert). No, zapowiada się ciekawie! / więcej na Briochin.pl

 

 

A co tam w cyklu wnętrzarskich zachwytów i inspiracji?

Ano sporo pięknych rzeczy!

Zobaczcie co też ciekawego wyszukałam ostatnio w internecie!

 

 

1.Piękny nadmorski pejzaż – wersja pierwsza / Mix Gallery

2. O-jeju-jaki-ładny puf! / Westwing

3. Metalowy kwietnik / Domiwarsztat na Allegro

4. Rattanowy kosz na pledy Snidad / Ikea

5. Równie piękny pejzaż – wersja dwa / Mix Gallery

6. Stolik kawowy z drewna tekowego i żywicy / vidaXL

7. I kolejny stolik kawowy z drewna tekowego i żywicy / vidaXL

8. KARE Design, Fotel Ko Phuket / Behome

9. Zamówiłam już je! Dwa krzesła z rattanu! Bo pozostałe dwa mają być inne, choć jeszcze nie wiem jakie dokładnie… 🙂 / vidaXL

10. Girlanda Bunting velvet szaroniebieska / Miss Lemonade

11. Kolonialny stolik ze słoniami / Karina Meble

12. Nic wielkiego… niedroga poducha z pomponami z Jyska… a kupiłam ją na nowy narożnik i tak mnie do teraz cieszy! / Jysk

13. Stolik mango / Karina Meble

14. Uroczy, oby wygodny fotel Glamour – poważnie myślę o nim, jako o fotelu do pracy! / Mebel Partner

15. Kojąca fala… / Mix Gallery

16. Piękny komplet dwóch stolików kawowych / Mebel Partner

17. Zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia! A dokłądniej od pierwszego filmiku na FB, na którym było widać migoczące złote dziubki pawi! / CraftoholicShop.com

18. Komoda z drewna mango ” Honeycomb” / KarinaMeble.pl

Miedziane dodatki

Jak już zapewne wiecie, zdecydowałam się do moich szarych mebli w kuchni dodać miedziane uchwyty. Od jakiegoś więc czasu rozglądam się także za miedzianymi dekoracjami, aby uzupełnić tę moją nową kuchnię i tchnąć w nią trochę nas. I trochę przytulności.

Nie chcę, aby ta miedź zdominowała niewielkie w sumie pomieszczenie. Na początek więc będą gałki w meblach i lampa, które powinna niedługo dojść. A potem będę dodawała coś niecoś z poniższej listy, na bieżąco obserwując efekty.

Zobaczcie więc, jakie miedziane cuda wynalazłam!

Ach, dodam jeszcze, że ogromnie podoba mi się to, jak miedź łączy się z różem. Może tutaj też coś pokombinuję… 🙂

 

 

1.Plakat Gray Pink Half Circle Shapes, Złote Plakaty, cena od 69 zł

2. Miedziany organizer na ścianę – do powieszenia po swojemu, Valdoro na Allegro, cena: 66 zł

3. Pojemnik na pieczywo Cooper Lid, Sfmeble.pl, cena: 105 zł

4. Miedziana lampa stołowa, Styldekor na Allegro, cena: 199 zł

5. Pojemnik ścienny Trigg, Valdoro na Allegro, cena: 154 zł

6. Lampa, na któą już czekam – Italux Emerald, ŚwiatłoiStyl.pl, cena: 265 zł

7. Miedziane “cool” Umbra, Top Studio Wnętrz na Allegro, cena: 79 zł

8. Okrągłe lustro w miedzianym kolorze, Zara Home, cena: 199 zł

9. Zegar ścienny Marble Delight cooper black by Karlsson, Exito Design, cena: 139 zł

10. Lampa biurkowa Travale Eglo, Allegro, cena: 129 zł

11. KARE Design Lampa wisząca Loop, Behome, cena: 399 zł

12. Bardzo miedziany chlebak, Belmeb, cena: 86 zł

13. Cudny wieszak kuchenny, pt, cena: 129 zł

14. Miedziana suszarka do naczyń, pt, cena: 119 zł

15. Kosz na owoce Open Grid, pt, cena: 59 zł

16. Plakat Purple Pink Stripes Square, Złote Plakaty, cena od 69 zł

17. Patera na owoce Wired, pt, cena: 69 zł

Usiąść i ryczeć

Wiedziałam, że ten dzień kiedyś nastąpi. Ponoć zawsze tak jest…

No i nastąpił. Wczoraj. Wykańczanie mieszkania wykończyło mnie do tego stopnia, że chciało mi się tylko usiąść i ryczeć. Położyłam się więc w łóżku i zasnęłam (a mogłam, bo dziecko jest na zielonym przedszkolu(!)).

No bo jak, no powiedzcie mi jak, ktoś, kto pierwszy raz urządza mieszkanie ma przewidzieć wszystko w całym tym natłoku spraw i szczegółów? No jak? Jak jeszcze został z tym sam, bo mąż musiał wyjechać do pracy. I jeszcze niż przyszedł i leje cały czas…

I tak złożyło mi się wczoraj kilka sytuacji, których nie przewidziałam. Których mój może nazbyt roztrzepany umysł nie ogarnął wcześniej. I cały dzień załatwiałam coś, gasiłam pożary, próbowałam wymyślić. I świecić musiałam oczami przed stolarzem. I fachowiec to już przestał się nawet odzywać…

I choć nastał nowy dzień, wcale lepiej nie jest.

Muszę się zebrać w sobie, oderwać od dzisiejszych obowiązków i wrócić do spraw mieszkaniowych. A wszystko mi w głowie woła – uciekaj!

I skupić się muszę na nowej pięknej podłodze w kuchni, która tak bardzo mnie cieszy. I na tym, że mąż  napisał mi wczoraj, jak bardzo jest ze mnie dumny, że tak dzielnie walczę. I na tym, że w końcu to się skończy.

 

Powiedzcie, jak przetrwaliście te najtrudniejsze momenty przy urządzaniu mieszkania? Jak daliście radę? Czy Wam też bywało tak ciężko?

Chętnie usłyszę każde słowo otuchy 🙂

 

(Poniżej kafelek znad przyszłego blatu w kuchni, powyżej nowa kuchenna podłoga!)

 

Przesyłam Wam jeszcze piosenkę, jedną z tych, które siedzą w głowie czasami i wyjść nie mogą i stanowczo – poprawiają humor.

 

Wnętrzarskie zachwyty i aktualności 06

Końca nie widać… Czy tylko ja jestem taka niecierpliwa?

Wszystko się przedłuża… Co ponoć nie jest niespotykane, a raczej wręcz nagminne. Niemniej jednak, szkołę cierpliwości mam nie małą. Cierpliwości i ogarniania rzeczywistości. Bo zostałam z tym całym wykańczaniem sama – mąż mi wyjechał do pracy. I teraz jakoś to sobie muszę układać i organizować. A co najgorsze – synchronizować!

No dobra, może trochę przesadzam… Źle nie jest. Fachowiec, który nam ma zrobić większość rzeczy, działa. I to działa całkiem ładnie. Łazienka właśnie się kończy robić, choć wciąż czekam na wszystkie kafelki, aby stolarz mógł zrobić ostateczne pomiary pod meble łazienkowe. Montaż kuchni zaplanowany na koniec maja. Podłogi później. Dookoła budynku kończą układać kostkę brukową i wyrównywać ogródki. Mamy też już piec, który będzie nas ogrzewał i zapewniał ciepłą wodę, lampki przy domu i masę innych rzeczy, które powoli trafiają na swoje miejsce. Nie jest więc źle!

Łazienka na zdjęciach sprzed weekendu wygląda tak (a już zdjęcia są nieaktualna, bo ścianka przy wannie gotowa!).

 

Wciąż tak bardzo podoba mi się to połączenie płytek. Choć przyznam, że pomysły na łazienkę wciąż się zmieniały, nawet po zakupie kafelek. Kiedy jednak widzę je na ścianach i wiem, ze dojdą jeszcze meble, muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona!

 

Reszta mieszkanka czeka na swoją kolej…

 

 

Z ciekawszych rzeczy, to jeszcze jakiś czas temu dojechały farby Dulux.

Najbardziej cieszą mnie kolory! Ta cudowna paleta, która tak fajnie ze sobą współgra i będzie przechodzić przez poszczególne pomieszczenia! Oj, ciekawa jestem efektu bardzo, bardzo!

 

Trwam więc na stanowisku dalej. Powoli wypełniam listę. I wciąż cieszę się jak dziecko!

Ostatnio najwięcej czasu poświęcam poszukiwaniom lamp. Przyznam, że nie spodziewałam się, ze będzie to takie trudne, aby pogodzić wygląd, jakość i cenę tak, aby mąż mi to zaaprobował, a co ważniejsze – aby dopasować je do wnętrz i aby były ze sobą w jakiś sposób spójne. Ślęczę więc godzinami przed ekranem, wyszukując, porównując i przy okazji – zachwycają się lampami, które niestety albo są zbyt drogie, albo nie pasują mi do naszego mieszkania. A jest ich tak dużo, że choć kilka chciałam Wam w dzisiejszych zachwytach pokazać!

Tym razem więc głównym motywem zachwytów będą lampy!

 

1. Jedna z najciekawszych i coraz modniejszych lamp – Lampa wisząca ASTRIFERO-15 bursztynowo czarna / Step into Design

2. Genialne lampy Papillon od Forestier w różnych wariantach kolorystycznych / Living Story

3. Lampa Craft XL beton/czarny/miedź / Kolorowe Kable

4. Lampa wisząca VICTORY GLOW miedziana, są też srebrne i złote / Step into Design

5. Chyba taką chcę do kuchni! Lampa wisząca Italux Emerald / ŚwiatłoiStyl.pl

6. Lampa wisząca Bee Top / Bajkowe Wnętrza

7. Bardzo optymistyczna Kolekcja K2 Paged Collection projektu Tomka Rygalika / Pufa Design

8. Ale fajne! Lampy Loft z kolorowymi koralikami / Kolorowe Kable

9. Lampa Maroko Grey / Bajkowe Wnętrza

10. Do kompletu – Zestaw 2 poszewek na poduszki szare maroko / Bajkowe Wnętrza

11. Lampa wisząca z kokardkami EMMA Milagro / mlamp

12. Jakie słodkie! Poszewka na poduszkę szare paseczki z falbaną / Bajkowe Wnętrza

13. Całkowicie przepiękne, choć przyznam, że nie jestem do końca pewna, czy wygodne – wiszące krzesło od Hang A Hammock Collective / DaWanda

14. Ale urocza gablotka Bollebugd / Ikea

15. Ogromnie podoba mi się nowa kolorystyka regałów Billy i wciąż zastanawiam się, czy będzie współgrać z naszym wnętrzem. Wciąż i wciąż! / Ikea

Trochę z bajki, trochę z cyrku, w każdym razie – urocze – lampy Petite Friture  CHERRY / Behome

Niezwykłe proste, a jakże oryginalne lampy Pills / Step into Design

Lampa stojąca Note House Doctor / LoftBar

 Niezwykła lampa Zrób to Sam House Doctor / LoftBar

Nasza granatowa sypialnia – wizualizacje

Oto i ona! Nasza sypialnia! Kolejne dzieło, kolejna wizualizacja autorstwa nieocenionej Agi z pracowni projektowej Jooka.

Taka sypialnia, jaką sobie wymarzyłam dawno. Cała granatowa, a jakże! Nie będziemy się rozdrabniać tutaj na pojedyncze ściany. Będzie mocno i intensywnie granatowo. Rozwieję też może od razu wszelkie wątpliwości. Mamy tu aż dwa okna, więc światła będzie sporo. Poza tym, w naszym starym, wynajmowanym mieszkaniu, pomalowaliśmy sobie sypialnię na brązowo, także całą (no, bez sufitów) i ani razu nie żałowałam. A wręcz przeciwnie – było przytulnie i po domowemu.

Tym razem więc idziemy w granat. Nie chciałam kontrastować go bielą, zbyt byłoby marynistycznie. Ogromnie podoba mi się za to połączenie drewna z granatem ze szczyptą złota. Oto więc poprosiłam Agę!

Pierwsze pomysły na sypialnię, bardzo spójne z tą tutaj, publikowałam już jakiś czas temu TUTAJ. Zajrzycie sobie, bardzo zapraszam. Pomysł więc przetrwał próbę czasu. I po prostu nie mogę doczekać się ostatecznych efektów!

 

 

Ale od początku! Nasza sypialnia nie pełni jedynie funkcji sypialnianej, co nieco utrudnia zadanie aranżacyjne. Musieliśmy do niej bowiem dodać biurko mojego męża, który spędza zawsze przy nim sporo czasu, kończąc swoją książkę. Postanowiliśmy je ustawić przy oknie, na przeciw drzwi. Łóżko zostało więc nieco zepchnięte w bok, ale akurat z tego się bardzo cieszę. Zapewne gdyby nie było biurka, zrobiłabym tak samo. Potrzebuję po prostu móc się w nocy oprzeć na ścianie. Lub na mężu, ale jego często nie ma…

Początkowo przy łóżku planowałam mały stolik nocny, a obok wysoką komodę z szufladami na bieliznę. Aga jednak zaproponowała coś, co bardzo mi się spodobało – jedną większą komodę, która będzie pełniła obie funkcje. W ten sposób pojawi się jednak moja wymarzona komoda w mieszkaniu! Wstawiliśmy tutaj tę najpiękniejszą jaką znalazłam i pokazywałam Wam już kiedyś w Lili. Jest niestety jednak dosyć droga i obawiam się, że przyjdzie mi poszukiwać tańszej perełki. Ale wiecie – lubię wyzwania!

Nad łóżkiem zawiesiliśmy duże obrazki, które już dawno wypatrzyłam i wręcz zaklepałam – ze złotą folią, w stylu nieco modernistycznym (Złote Plakaty). Jeszcze ich nie mam, a już uwielbiam. Zawsze też marzył mi się taki duży kilim! Negocjuje go jeszcze z mężem… zobaczymy. I koniecznie takie ładne jakieś lustro (H&M)!

Będziemy mieli w sypialni dużą wnękową szafę. Na razie poprosiłam stolarza o proste szare fronty, bo zupełnie nie miałam na nie pomysłu. Udało nam się jednak go znaleźć! Najprawdopodobniej więc zakleimy drzwiczki tapetą! I to najlepiej taką w geometryczne linie (Onwall). Choć tu się jeszcze zastanawiam, bo tapet to ja całą masę pięknych widziałam.

No i lampy! Jak tylko wypatrzyłam te z najnowszej kolekcji Ikea, wiedziałam, ze to one tu się znajdą! Nie wiem jeszcze czy w takiej konfiguracji, czy któraś pojedynczo, ale wszystkie są piękne!

No… to plan jest! Teraz tylko działać! Wypatrywać, wyszukiwać wszystkie te skarby i meble. I tworzyć powoli to nasze ukochane, ciepłe, domowe wnętrze!

 

Na koniec oczywiście zapraszam na stronę pracowni projektowej JOOKA.PL. Dziewczyny są naprawdę mega zdolne i niesamowicie miłe! A co najważniejsze – super pomocne!

 

A oto nasza przyszła sypialnia!

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

 – Kliknij w obrazek, aby go powiększyć! –

Wnętrzarskie zachwyty i aktualności 05

Dzieje się, oj dzieje… Z większymi i mniejszymi trudnościami, pchamy wszystko do przodu na budowie. Rozwiązujemy kolejne problemy i wymyślamy nowe rozwiązania. Zmieniamy, kombinujemy i wybieramy. Wszystko po to, aby to nasze miejsce było faktycznie nasze.

Przyznam, że boję się bardzo… O to, czy te pomysły wypalą… Czy jeden czy drugi fachowiec zrobi wszystko po naszej myśli… Czy nagle nie wyjdzie milion dziwnych spraw, które pokrzyżują nam plany (jak na przykład, swoją drogą, licznik wody w przedpokoju, który jest tam, gdzie miała być ławka i miejsce na buty… albo dziwna, brzydka rurka od gazu idąca przez całą łazienkę i przedpokój… albo kafelek, który jest jakimś cudem nie na tej ścianie, na której miał być…). Czy meble wyjdą ładnie czy przaśnie?

No boję się, cóż zrobić…

Pewnie sporo z Was rozumie te moje babskie rozterki. Tak to właśnie jest, kiedy na czymś tak bardzo zależy…

Tymczasem, spójrzcie jakie to nowości i zmiany w naszym nowym mieszkaniu ostatnio wyszły!

 

KUCHNIA

/ Pomysły na naszą kuchnię znajdziecie we wcześniejszym wpisie – TUTAJ! /

Z tej ścianki cieszę się bardzo! Bo, jak już wspominałam na Facebooku, wymyśliliśmy sobie tę półotwartą kuchnię i w końcu wszystko staje się rzeczywistością. W końcu to półotwarcie w jakiś sposób widać! Wyobraźnia lepiej pracuje! Od strony kuchni, szafki będą wyglądać jak na powyższym projekcie od stolarza. Tam właśnie umieszczamy piekarnik i moje wymarzone, bardzo długie cargo, na wodę, psią karmę i całą masę słoików czy puszek! A po drugiej stronie nowej ścianki stanie moje biurko. W ten bowiem sposób powstał mój kącik do pracy, który ostatnio Wam pokazywałam (a i jest poniżej).

Zmieniłam koncepcję płytek między blatami w kuchni a szafkami. Tak mnie pewnego wieczora natchnęło, że w sumie jednak nie chcę takich biały, małych jakby-cegłówek, które planowałam od początku. Chcę mieć bowiem leciutki marmurkowy wzór! Znalazłam płytki idealnie wpisujące się w moje wyobrażenie – Glazura Emporio Ceramika Color 25 x 60 cm soft grey (kupione w Obi). Są piękne! Białe, w połysku, z bardzo delikatnym rysunkiem marmuru, który nie powinien rywalizować z mozaikową podłogą. Będzie się to to łatwo myło i zapewne stanie się całkiem fajnym tłem do zdjęć.

W końcu też nie pisałam Wam, że ostatecznie zdecydowaliśmy się na miedziane uchwyty do mebli. Decyzja zapadła, teraz więc poszukuję miedzianych dodatków do kuchni 🙂 Sporo tego już mam na oku, wszystko Wam wkrótce, w osobnym p oście pokażę!

 

ŁAZIENKA

/ TU znajdziecie nasze pomysły na łazienkę /

Musieliśmy ostatnio nieco pokombinować z łazienką i z jej pierwszym projektem. Okazało się bowiem (nagle..), że piec będzie na innej ścianie niż miał być… Ostatecznie więc całość będzie wyglądała mniej więcej jak powyżej. Narożny blat pozostaje (pisałam o nim na Facebooku), ze specjalną dziurą na kosz na brudy, miski i środki do prania. Równie specjalna, wysoka szafka, zakryje piec.

Udało się nam już kupić wannę i piękną umywalkę. Postanowiliśmy też zmienić nieco powyższą koncepcję i kupiliśmy odrobinę inne oświetlenie nad lustro – czarne, bardziej retro, w dobrej cenie – Colours Spot listwa Apheliotes z Castoramy.

 

Coś mam do tych złotych lamp… Ciągnie mnie do nich okrutnie! Zwłaszcza z takimi szklanymi kulami! Kiedy więc tylko zobaczyłam te powyższe na stronach Castoramy, wiedziałam, że je weźmiemy! No i wzięliśmy! Dwie sztuki tych do przedpokoju i jedną do holu. I leżały mi tak dłuższą chwilę przy biurku i nie mogłam się napatrzeć!

Lampy – Spot plafon Colours Cimon Castorama oraz Spot plafon Colours Pila Castorama.

 

 

 

Postanowiłam też zrobić lampową rewolucję w salonie!

A dokładniej postawić na jedną dużą lampę-żyrandol z większą ilością żarówek, aby nie tylko było faktycznie jasno, ale też aby całość nabrała bardziej zdecydowanego charakteru. I tego takiego… smaczku!

Kiedy więc zobaczyłam lamę Modern Orchid od razu wiedziałam, że ona tam pasuje! Wygląda niebanalnie, wpisuje się idealnie w koncept, jest złota (a jakże) z sześcioma poddymionymi szklanymi kloszami. Co fajne, można ją dowolnie ustawić, rozłożyć niczym roślinę.

No i w ogóle – ja ją zwyczajnie już bardzo lubię! / lampa wisząca MODERN ORCHID-6 złoto szara ze Step into Design

W tej sytuacji pozostałe dwa punkty świetlne z salonu pozostawię spokojne. Będą to zapewne spoty natynkowe, być może czarne ze złotymi środkami.

Całą wizualizację salonu znajdziecie TUTAJ.

 

I w ogóle wiecie, wiecie co? Przyjechały moje wymarzone tapetki! Moje Rebell Walls!

Radość to zaiste wielka była, bo cieszę się na nie ogromnie. I tak, delikatna dżungla Jungle Land Verdant wyląduje, jak już kiedyś wspominałam, w przedpokoju. A te szare drzewka, już niedługo, staną się tłem mojej codziennej pracy.

Jak zamówić podobne? Jest to całkiem proste, polecam więc bardzo. Wchodzicie na polską stronę (marka ma siedzibę w Szwecji) RebelWalls.com/pl,  wybieracie swoją tapetę, a następnie wpisujecie w odpowiednie pola wielkość ściany. Następnie myszką dopasowujecie tapetę do Waszej ściany. Dzięki temu wybieracie najlepszy Waszym zdaniem fragment całego murala. I zamawiacie! Ja zamawiałam jeden kawałek na 150 cm, drugi na 170 cm, więc w sumie na małe ściany. Ogromnie mi się podobają jednak ściany w całości pokryte takimi tapetami. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was tak zrobił lub zrobi?

 

Pora na tradycyjną już część wnętrzarskich zachwytów!

Zobaczcie więc, na jakie cuda natknęłam się ostatnio!

1.Cudne lustro w metalowej ramie / H&M Home

2. Lampa wisząca PLANT – Bloomingville / Nordic Decoration Home

3. Lampa podłogowa CHESTER złota 107231 Markslojd / Elektromarket

4. Petite Friture Szezlong Grid / 9design

5. Ach, cudowne lampy Whoa! Lampa wisząca Whoa 35×55 cm mosiężna / Sfmeble.pl

6. I kolejna lampa Whoa (jest jeszcze jedna!) / 9design

7. Budzik Minimal red/gold by Karlsson / Exito design

8. Przepiękna i całkowicie oryginalna komoda LOWBO marki Phormy / Rzeczy Same

9. Leitmotiv Lampa wisząca LAX szara / Behome

10. Leitmotiv Lampa wisząca LAX niebieska / Behome

11. Piękne lampy Ikea z nowej kolekcji Industriell / Ikea

12. Stanowczo najładniejsze łóżko, jakie widziałam! Łóżko z litego drewna palisandru Massive Home / Bonami

 

A na koniec…. ważna sprawa!

Zaproszenie!

Będziecie w Warszawie 21-22 kwietnia? To coś dla Was – Ekocuda – Targi Kosmetyków Naturalnych!

EKOCUDA – PRZYGOTOWANIA DO WIOSNY CZAS ZACZĄĆ!

21-22 kwietnia w Warszawie rządzić będą Ekocuda. Dla miłośników kosmetyków inspirowanych naturą to wyjątkowy weekend. W prestiżowej lokalizacji przy ulicy Brackiej, w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy, blisko 150 wystawców kosmetyków naturalnych, zarówno polskich, jak i zagranicznych spotka się ze swoimi odbiorcami. To pierwsze
w historii Targów tak duże wydarzenie – do dyspozycji uczestników oddano 3 piętra! Poza częścią wystawienniczą, eksperci zdradzą praktyczne tajniki używania kosmetyków eko prowadząc warsztaty oraz otwarte wykłady. Wstęp na targi jest bezpłatny.

 

Facebook