Na niebiesko x5

Kto też kocha niebieski?

Zobaczcie, jakie znalazłam cuda w różnych odcieniach tej barwy!

 

1.Toż to chyba najładniejszy zegar, jaki widziałam! / Westwing

2. Ogromnie spodobała mi się cała ta stylizacja – koszulowa sukienka, szeroki pasek i wysokie botki! / Mango

3. Mignęły mi w internecie przecudne opakowania produktów do makijażu Pixie Cosmetic. Zakochałam się! Pędzel Kabuki też piękny, prawda? / Pixie Cosmetics

4. Oj, kamienie lapis lazuli uwielbiam! Tutaj, w takim ogromnym pierścionku, prezentuje się wspaniale! / Free People

5. Genialne to to coś 🙂 Można świnkę traktować jak wazonik, albo zaskakującą ozdobę samą w sobie. Pełną poczucia humoru! Ze studia Marcel Wanders / Hive

Momenty idealne

Doświadczam czasem momentów idealnych. Takich, których nie zamieniłabym za żadne skarby świata na nic innego. Te momenty mogą być całkowicie ulotne, niezwykle krótkie, kiedy indziej potrafią rozciągnąć się na cały dzień czy cały weekend. Przeżywam je, mając całkowitą świadomość ich wyjątkowości i konieczności przeminięcia. Gdyby nie przeminęły, czy wciąż byłyby idealne? Czy stałyby się codziennością? Czy codzienność mogłaby być idealna? Czy potrzebny jest jednak ten kontrast?

Zostawię te filozoficzne zagadnienia zawieszone w powietrzu i przypomnę Wam pewien idealny, czerwcowy dzień, o którym pisałam Wam TUTAJ.

Tym razem chciałabym podzielić się z Wami idealnym jesiennym weekendem.

Weekendem spędzonym w małym, drewnianym domku w lesie, w ciepłych promieniach słońca o tej specyficznej pomarańczowej barwie przełomu września i października. Weekendem pełnym babiego lata, niespiesznym, uśmiechniętym. Z bukiem w jesiennych kolorach, poranną rosą i wieczornym chłodem.

Z doskonałym wieczorem na ogromnej łące, z córką i psami, z zachodem słońca, ze śpiewami i tańcami, z leżeniem w trawie i patrzeniem w niebo. Z równie doskonałym porankiem, kiedy to budzimy się z Różą w naszym drewnianym białym pokoiku na poddaszu o godzinie 10:00 (!) i do 11:00 leżymy sobie jeszcze razem, śmiejemy się, gilgotamy i przytulamy. A potem są pankejki na śniadanie i leżaczki w słońcu. I wędrówka po lesie w poszukiwaniu wielkich prawdziwków i leśnych wróżek. I mielone mamy na obiad. I w końcu wieczór na koniach z moją siostrą i całkowicie z siebie dumną Różą, która przez godzinę pięknie zasuwała na swoim kucu.

Ach, i z krótkim telefonem od męża, z którym nie mam kontaktu od ponad tygodnia! Króciutkim, bo ze środka oceanu, ale zawsze (choć muszę się przyznać, że go nie poznałam, jak zadzwonił… :).

No idealnie!

Jak tam mija Wasza jesień? Cieszycie się już nią?

 

Umilacze jesieni

Nie mogło to lato wyjść z mojej świadomości. Nie nasyciłam się nim… niestety.

Ale już koniec! Cóż zrobić… I kiedy to sobie uświadomiłam, to i jakoś z tą jesienią się polubiłam. Może też dlatego, że w końcu przestało lać. Wyszło słońce, zapachniało jesienią, zaszurało pierwszymi liśćmi. Pogodziłam się więc, oswoiłam ją i teraz w pełni mogę się tą jesienią cieszyć.

O ileż przyjemniej z takimi umilaczami, jakie Wam dzisiaj wynalazłam!

A jeśli jeszcze Was to nie przekonuje – wpadajcie na Facebook, gdzie czeka umilający jesień konkurs!

1.Talerz Ptaki/Pocałunek JAD / Cloudmine

2. Idealny na kakałko kubek Nostalgic / OPA & Company

3. Cudo, które dostałam od siostry z jej wojaży po Kalabrii – wyciskany prosto z tamtejszych owoców olejek bergamotkowy! Mój ulubiony olejek dodający energii o silnym działaniu antydepresyjnym. Najlepszy na jesień! Polecam zajrzeć po taki do ulubionych sklepów z kosmetykami naturalnymi lub zielarskich.

4. Bardzo chcę! Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów, Edward Brooke-Hitching, Dom Wydawniczy Rebis. „Od niewidzialnych łańcuchów górskich po wielkie widmowe morza ‒ atlas przedstawia największe geograficzne zjawy, jakie ongiś nawiedzały mapy, i odkrywa fascynujące historie narodzin tych urojeń. Zgromadzone są tu najdziwaczniejsze fantasmagorie zamieszczane ongiś na mapach jako prawdziwe – wyspy widma, mityczne rasy, bestie połykające statki – pieczołowicie wybrane z całej historii kartografii.” Brzmi niezwykle! / Merlin

5. Rozświetlający krem nawilżający na dzień Lavender Luminosity – Avalon Organics. Tego nam właśnie jesienią trzeba! / Iwos.pl

6. PURIFY YOUR SOUL enzymatyczna maseczka czyszcząca z miodem BE.LOVED. I to w zestawie z bambusowym ręczniczkiem. Rozjaśnij odcień skóry i wygładź delikatne zmarszczki! / BE.LOVED

7. Nowość IOSSI – Aksamitna róża, regenerująco nawilżający krem z acerolą, różą i algami. Brzmi bardzo kusząco! / IOSSI

8. Czy to nie wygląda bosko? Do wypróbowania przepis na tartaletki z jabłkami i solonym karmelem. Koniecznie! / Platings and Pairings

9. Cabin Porn. Podróż przez marzenia – lasy i chaty na krańcach świata, Klain Zach, Leckart Steven, Wyd. Smak Słowa. „Przez ostatnie lata autorzy książki zgromadzili setki opowieści i zdjęcia ponad 12 tysięcy chatek własnoręcznie wzniesionych przez ludzi, którzy robili, co mogli, by być blisko ważnych dla siebie miejsc. W niniejszej książce prezentują ponad dwieście małych domów, które wybrali ze swojego obszernego archiwum z nadzieją, że staną się one inspiracją dla czytelnika. Ponadto, udostępnili dziesięć niezwykłych, ilustrowanych zdjęciami opowieści.” Brzmi cudnie! / Empik

10. Proporczyk Adventure / OPA & Company

 

Nie mogłam się oprzeć, żeby Wam nie pokazać przepięknego filmu reklamującego książkę Cabin Porn!

 

I dalej!

 

 

1.Króliczy koc z kapturem. Słodziak! / Oysho

2. Po obejrzeniu, a w zasadzie wciągnięciu w jeden wieczór mini serialu BBC rzuciłam się ostatnio w Biedronce na książkę 🙂 Piękne wydanie! Północ i Południe, Elizabeth Gaskell / Świat Książki

3. Ruda babeczka do kąpieli Bomb Cosmetics / BliskoNatury.pl

4. Jeden z przepięknych kolczyków z serii lui x kopi! / Lui Store

5. Sukienka z niezwykłym nadrukiem / Zara

6. Czarny sweter z delikatnym haftem / Lui Store

7. Torebeczka, a w zasadzie aż trzy – Franky Jacky / Parfois

8. Jesienne botki Steve Madden / Zalando

Mało? Wpadajcie na Facebook!

Przygotowałam Wam przepiękny zestaw biżuterii z mojej dawnej Lili in the Garden z naturalnymi kamieniami! Przygarniecie?

Zapraszam do umilania jesieni w konkursie!

 

Na koniec wyjątkowe ogłoszenie!

Wiecie, że od dawna współpracuję z BliskoNatury.pl. Muszę więc bardzo gorąco zaprosić Was na wielkie otwarcie nowego sklepu w Poznaniu! W ten weekend naprawdę sporo się tam dzieje! Więcej na ulotkach, które zrobiłam z tej okazji!

Zapraszam też na BliskoNatury.pl

Wyjątkowe miejsce: Kopalnia-Zdrowia.pl

Zaproszono mnie do odwiedzenia pewnego ciekawego miejsca – całkiem jeszcze nowego sklepu w Krakowie, w Podgórzu – Kopalnia-Zdrowia.pl. Zaproszenie przyjęłam z ogromną ciekawością. Wychowałam się w niedaleko, znałam więc okolice dosyć dobrze. Mimo tego, przyznaję, miałam pewne obawy w kwestii dojazdu… Kierowcą jestem takim sobie, parkuję po babsku, a sklep mieści się w budynku Buma Square przy Wadowickiej. Jechać więc samochodem czy autobusem? Czy ja tam gdzieś zaparkuję?

Kobiety kochane, baby drogie, jeśli i Was dopadają czasem takie wątpliwości, to już na początku tego wpisu po prostu muszę napisać – nie ma obaw! I dojazd super łatwy i miejsc do zaparkowania pod samym sklepem sporo. Jeśli więc mieszkacie w Podgórzu, jeśli dojeżdżacie z Borku Fałęckiego, Ruczaju, Łagiewnik i wszystkich południowych miejscowości – w końcu macie miejsce, w którym zaopatrzycie się w prawdziwe, naturalne cuda!

Tak i dojechałam… I weszłam do niewielkiego sklepiku prosto z ruchliwej, szarej wtedy ulicy. I przeniosłam się w jednej chwili w inny świat (na chwilkę wprawdzie tylko, bo minutę później wygonił nas z tego zielonego świata próbny alarm przeciwpożarowy… Spokojnie, tylko na 15 minutek, mogłyśmy więc szybko wrócić!). Sklepik Kopalnia-Zdrowia.pl nie jest duży. Cóż, jest wręcz całkiem mały. Ale na tej niewielkiej powierzchni znalazło się wszystko to, co jest potrzebne i co tworzy tak przytulny klimat. A co najważniejsze – powitały mnie dwa wielkie uśmiechu – właścicielki Edyty oraz świeżo upieczonej pracownicy – Justynki.

O samym sklepie opowie Wam co nieco właśnie Edyta. Ja od siebie dodam jeszcze, że jeśli daleko Wam do Krakowa, zajrzycie do sklepu internetowego – Kopalnia-Zdrowia.pl. A jeśli jesteście z Krakowa, przyjedźcie tu koniecznie. Po poradę, po pięknie pakowane prezenty, po bardzo szeroki wybór i tych znanych naturalnych marek, i tych niszowych, i tych uprzyjemniających kąpiel, i nawet po ekologiczną żywność. Warto!

Powróćmy do historii sklepu…

 

Zacznijmy banalnie – skąd pomysł na naturalne kosmetyki? Podobno zaczęło się wszystko od czystka, czy to prawda? Jakie były początki sklepu?

Pasja do kosmetyków naturalnych narodziła się raczej w niebanalny sposób 🙂 Wszystko zaczęło się od problemów zdrowotnych i długofalowego spadku odporności spowodowanego dużą ilością stresu i problemów. Infekcja za infekcją, ciągłe wizyty u lekarzy, a poprawy brak. Niby zdrowotnie wszystko było w porządku, wyniki badań wychodziły niemalże idealnie, a jednak cały czas atakowały mnie różne infekcje bakteryjne i wirusowe. Wtedy moja przyjaciółka wpadła do mnie z kilkoma książkami o medycynie naturalnej oraz….opakowaniem czystka. Na początku sceptycznie podchodziłam do tego, że czystek może zdziałać cuda. A jednak! Po kilku miesiącach regularnego picia naparu z czystka zdarzył się cud – odzyskałam siły i witalność oraz wróciła moja odporność. Przez kolejne 2,5 roku ani razu nie chorowałam. Powiem więcej – w przeciągu ostatnich 5 lat dopadły mnie jedynie 2 infekcje i to w bardzo łagodny sposób. Medycyna naturalna, a co za tym idzie – kosmetyki naturalne stały się przedmiotem mojej hobbystycznej edukacji. Od kilkunastu lat borykałam się z cerą problematyczną – zaczęłam szukać także naturalnych sposobów na walkę z trądzikiem. I znów się udało! Stał się kolejny cud! Jak po tym wszystkim miałam nie pokochać wszystkiego, co zdrowe, nieinwazyjne i naturalne? 🙂

Sklep stacjonarny w Krakowie działa od całkiem niedawna. Dlaczego zdecydowałaś się go otworzyć? I czemu w tak nieoczywistym miejscu, jakim  jest biurowiec na Wadowickiej na krakowskim Podgórzu?

Od kilku lat miałam przyjemność pracować w krakowskich korporacjach. Nie narzekam – praca tego typu ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Znasz swój zakres obowiązków, masz poczucie bezpieczeństwa, jest w miarę przewidywalnie i stabilnie, czujesz się specjalistą na swoim stanowisku. Po jakimś czasie zrozumiałam jednak, że potrzebuję czegoś więcej. W moim umyśle, na przestrzeni lat, rodziło się mnóstwo pomysłów, jak połączyć pasję do zdrowego stylu życia, medycyny alternatywnej i kosmetyków naturalnych z biznesem. Czasem miałam wrażenie, że mój mózg eksploduje – miałam dużo wewnętrznej energii, chęci i wiele pomysłów, a nie miałam jak ich spożytkować. Przełom nastąpił w sylwestrową noc, a dokładniej nad ranem 1 stycznia 2017 r. Spisałam swoje plany osobiste i zawodowe na nowy rok 2017 i zakopałam w ziemi wraz z butelką. 3 stycznia, idąc do pracy, zauważyłam w Bumie Square ciekawy lokal do wynajęcia. Zaświeciła się lampka, czy to nie jest przypadkiem dobre miejsce na fajną, nowoczesną, ekologiczną drogerię. Nadszedł czas na analizę rynku i sklepów podobnego typu na krakowskim Podgórzu. Okazało się, że poza kilkoma ekologicznymi delikatesami (głównie ze zdrową żywnością) i sklepami zielarskimi nie ma podobnego miejsca w pobliżu! Ulica Wadowicka to głównie biurowce, ale powstaje w jej okolicy coraz więcej osiedli. Wkrótce nawet pojawi się park! Niby wszędzie stąd blisko, a jednak daleko. Dlatego chciałam umożliwić szybki dostęp do ciekawych, znanych, wysokiej jakości zdrowych kosmetyków i środków czystości wszystkim tym, którzy mieszkają w południowej części Krakowa. To już przecież nie czasy, kiedy trzeba jechać do centrum czy na drugi koniec miasta, aby kupić takie produkty!



Jak wyglądały przygotowania do otwarcia? Jak decydowałaś się, które produkty, które marki się tu pojawią?

Do otwarcia sklepu przygotowywaliśmy się 2 miesiące. Najpierw malowanie ścian, potem dobór mebli i dodatków oraz zatowarowanie. Zależało nam na tym, aby urządzić wnętrze w ciepły i domowy sposób – ale pozostający w zgodzie z identyfikacją wizualną sklepu internetowego, który funkcjonował już w sieci od 3 lat i dynamicznie się rozwijał. Stąd w sklepie dominują barwy zielono-białe, postawiliśmy na domowe meble z podświetlonymi półkami oraz relaksującą, chilloutową muzykę. Okazało się, że ze względu na niewielką powierzchnię sklepu nie jesteśmy w stanie wyeksponować w nim wszystkich marek, które oferujemy w sklepie online. Zdecydowałam, że w sklepie stacjonarnym pojawią się po pierwsze popularne, dobrej jakości kosmetyki naturalne typu Resibo, Clochee, Make Me Bio, Lilla Mai, Orientana, Iossi, Planeta Organica, Babcia Agafia czy Ecolab. Z drugiej strony zależy mi również na promowaniu niszowych, manufakturowych kosmetyków naturalnych, które są świetnej jakości, ale jeszcze mało znane – stąd decyzja o wprowadzeniu np. kosmetyków naszej krakowskiej firmy La Le czy produktów aJeden na bazie mleka koziego. Oczywiście nie mogło również zabraknąć wybranych kosmetyków koreańskich Mizon, Holika Holika czy It’s Skin. Stale poszerzamy też asortyment ekologicznych środków czystości, o które coraz częściej pytają nasi Klienci. W tym momencie mamy w swojej ofercie m.in. produkty Yope, Sonett, EkoMama, Zero czy Feel Eco.

Co wyróżnia Kopalnię-Zdrowia.pl? Dlaczego akurat tutaj warto podjechać na zakupy?

Wchodząc do naszego sklepu podobno można poczuć się jak w domu 🙂 Wnętrze jest przytulne, a zakupy umilamy relaksującą muzyką. Stawiamy przede wszystkim na wysoką jakość obsługi klienta – nasze konsultantki zawsze pozostają do dyspozycji klienta, doradzamy, pomagamy w doborze właściwych produktów pielęgnacyjnych. Są u nas dostępne testery, chętnie dzielimy się próbkami i osobistymi doświadczeniami na temat stosowanych kosmetyków naturalnych. Staramy się osobiście testować dostępne u nas produkty, aby służyć pomocą kompetentnie i fachowo. Jeśli okazuje się, że któreś z produktów nas zawodzą, wycofujemy je z naszej oferty – nie chcemy, aby nasi Klienci kupowali coś, z czego same jesteśmy niezadowolone i nigdy byśmy osobiście danego produktu nie poleciły. Ponadto pakujemy prezenty, dlatego warto zajrzeć do nas, jeśli chcemy obdarować kogoś bliskiego czymś ładnym i uroczym. Zapraszamy też rodziców z dziećmi – jest u nas wystarczająco dużo miejsca, aby pozostawić wózek, a w międzyczasie spokojnie zrobić zakupy. Jak wspomniałam, chcemy być nowocześni i innowacyjni, dlatego umożliwiamy naszym Klientom zrobienie zakupów w sklepie online www.kopalnia-zdrowia.pl z opcją szybkiego, bezpłatnego odbioru na ul. Wadowickiej 🙂

 

 



Jakie są Twoje ulubione marki? Które kosmetyki lubisz sama najbardziej?

Nie ukrywam, że uwielbiam polskie produkty i to je obdarzam największym sentymentem. Z czystym sumieniem polecam kosmetyki Resibo, Make Me Bio, LillaMai, GoCranberry, Orientana, Your Natural Side, Anwen czy Annabelle Minerals – próbowałam i testowałam większość kosmetyków tych marek i uważam, że spora ich część zasługuje na rekomendację. Ważne jest natomiast, aby pomóc wybrać Klientowi te produkty spośród sprawdzonych kosmetyków, które będą dostosowane do problemu dermatologicznego czy rodzaju posiadanej cery i włosów.

Mimo zamiłowania do polskich produktów lubię też niektóre marki zagraniczne – np. kosmetyki do pielęgnacji włosów Planeta Organica. Warto wspomnieć też o niemieckich środkach czystości Sonett, które według mnie cechują się dużą skutecznością w usuwaniu uporczywych plam i zabrudzeń.

Po kilku latach testów różnych preparatów przeznaczonych do szeroko rozumianej skóry problematycznej znalazłam kilku swoich ulubieńców: olejek do demakijażu Resibo, srebro koloidalne Pro Aktiv, rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco, tonizujący krem Featherlight, dezodoranty z ałunem LillaMai czy żel pod prysznic z balsamem nawilżającym GoCranberry. Na liście ulubionych produktów umieściłabym dużo więcej pozycji, ale obawiam się, że może braknąć tutaj miejsca 😉

Podobno znajdziemy Was niedługo na Targach Kosmetyków Naturalnych EKOtyki (30 września, Forum Przestrzenie) w Krakowie?  Czy to prawda? Czy planujecie jakieś atrakcje?

Oczywiście, będziemy 30 września na EKOtykach w Forum Przestrzenie. Bardzo lubimy tego typu inicjatywy i planujemy pojawiać się już wkrótce także na innych targach promujących zdrowy styl życia i kosmetyki naturalne. Co do EKOtyków, planujemy sporo atrakcji 😉 Każdy, kto nas odwiedzi i zrobi zakupy powyżej 50 zł, będzie mógł przebić balonik i wylosować kosmetyczny gratis-niespodziankę. Dodatkowo będziemy udzielać rabatu -5% na cały asortyment dla wszystkich, którzy nas polubią na FB lub są już naszymi fanami. Będziemy też dodawać do każdego zakupu kartę stałego klienta oraz kupon rabatowy -10% na zakupy w naszym sklepie stacjonarnym/internetowym. 🙂

 

Na pytania odpowiadała Edyta Starzyk

Zapraszamy na Kopalnia-Zdrowia.pl i do sklepu w Krakowie!

 

Nasze miejsce: pomysły na sypialnię

Cóż, zwyczajnie uwielbiam spać! Sypialnia, co oczywiste, jest więc niezwykle istotnym pomieszczeniem. A przynajmniej stanie się takim w naszym nowym mieszkaniu!

Pamiętacie ostatni post z pomysłami na przedpokój (TUTAJ)? Przyszła kolej na moją wizję sypialni!

Powiem szczerze, że ogromnie mnie ciekawi czy moje aktualne pomysły wytrzymają próbę czasu do wiosny, kiedy to będziemy się urządzać. Może ewoluują w coś zupełnie innego? Jak dobrze, że można wszystko na spokojnie przemyśleć!

Tymczasem, zamarzyła mi się sypialnia granatowa! Będziemy mieli tam dwa duże okna, będzie więc naprawdę jasno. Granat dla wyciszenia pasuje mi tu idealnie!

Do tego dodam jeszcze sporo drewna i duuużo miękkiej przytulności z tekstyliów! Całość okraszę czymś złotym lub miedzianym – nie mogę się zdecydować.

Chciałabym bardzo mieć łóżko z pojemnikiem na pościel, ale przyznam, że jeszcze nie widziałam w internecie żadnego, które by mi się spodobało. Na razie zwyciężają te drewniane, dosyć proste. Może pokombinuję z jakąś dodatkową, wsuwaną szufladą? Zobaczymy!

W naszej sypialni stanie także biurko mojego męża, muszę więc uwzględniać i je w mojej głowie. Już widzę, jak kończy przy nim swoją książkę!

Nie daję tu za to żadnej szafy – będziemy mieli po prostu wnękową. Ewentualnie może się zmieści niewielka bieliźniarko-komódka i na pewno sporo półek!

A oto, co spodobało mi się ostatnimi czasy najbardziej!

 

 

1.Kinkiet złoty Hubsch / Scandinavian Living

2. Inspiracja / Pinterest

3. Łóżko Brooklyn / KARE

4. Inspiracja / Pinterest

5. Lampa Podłogowa Triangle Marple II / KARE

6. SINNERLIG Lampa wisząca / Ikea

7. Komoda z szufladami „Metro” / Karina Meble Indyjskie

8. Inspiracja / Pinterest

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Regał Attento Multitask 190 / SFmeble.pl

3. Fotel Bujany Malmo / SFmeble.pl

4. Dywan KELIM ferm Living / Scandinavian Living

5. Szafka NATURE LINE AKACJA light walnut / Karina Meble Indyjskie

6. Kinkiet COCO 106873 Markslojd / mlamp

7. Kinkiet LARRY 106970 Markslojd / mlamp

8. Łóżko CASTRES / Beliani

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Inspiracja / Pinterest

3. Industrialne biurko z szufladami Loft Orzech / Internum

4. PALISANDER BIURKO DANISH DESIGN RETRO VINTAGE / Przetwory

5. EGLO Lampa stołowa Borgillio miedź / Vidaxl.pl

6. Taki modny kilim / Kilim All – Pakamera

7. Inspiracja / Pinterest

7. Łóżko Puro / KARE

Zapisz

Nowości i ciekawostki ze świata kosmetyki naturalnej 05

Być może już słyszeliście, że zostałam patronem medialnym krakowskich Targów Kosmetyków Naturalnych EKOtyki. Jest to dla mnie ogromna przyjemność i wyróżnienie. Z wielką radością wybiorę się 30 września do Forum Przestrzenie odwiedzić tak wielu wspaniałych wystawców. Część z nich znam już dobrze osobiście, część jedynie mailowo. O kilku markach tylko słyszałam lub są dla mnie całkowitą nowością. Dzisiejszy więc post nowinkowy skupiam wokół EKOtykowych wystawców!

Oto kilka z nich, kilka marek, z którymi jeszcze nie miałam osobistej styczności, a które wydają mi się niezwykle ciekawe!

A może już je znacie? Polecacie?

Więcej o EKOtykach znajdziecie w wydarzeniu na FB!

 

1.Jan Barba

Kosmetyki Jan Barba widziałam już kilkukrotnie i każdorazowo zwracały moją uwagę niezwykłymi graficznymi prostymi etykietami. Słyszałam także są naprawdę dobre. Pewnie trzeba będzie niedługo samemu się przekonać!

Sami o sobie tak piszą:

Jesteśmy małą, niezależną manufakturą kosmetyków naprawdę naturalnych, tworzoną przez parę: Martę i Bartosza. Choć firma działa od niedawna jest efektem wieloletniej pasji. Tworzona od podstaw i studiów, osiągnęła poziom, kiedy uznaliśmy że jesteśmy gotowi zaprezentować efekty naszej pracy. Wszystkie nasze produkty obecne w ofercie były opracowywane przez 2,5 roku usilnych badań, wertowania dawnych źródeł, mówienia stanowczego „NIE” chemicznym zamiennikom, uproszczeniom. Ponieważ nie widzimy nic złego we wstrząśnięciu kremem przed użyciem, jeśli pozwoli to uniknąć syntetycznych emulsyfikatorów, przecież wykonując tak prosty ruch ręką, właśnie odkrywacie najstarszy sposób emulsyfikacji.

Bardzo ładnie! / Jan Barba

 

 

2. Creamy

Kosmetyki to sztuka – zgadzam się w pełni! I podziwiam zaiste godną sztuki identyfikację Creamy! No i koniecznie muszę dodać, że nie jest to standardowa marka. Oj, nie! Tutaj samemu komponuje się własne kremy.

„Historia Creamy rozpoczęła się od spotkania dwóch kobiet pochodzących z dwóch różnych światów. Pierwsza, której rodzina pochodzi z Haiti, podczas jednej z wielu podróży do rodzinnego kraju odkryła niezwykłe właściwości naturalnych, egzotycznych surowców. Poszukując w drogeriach produktów kosmetycznych do codziennej pielęgnacji, doszła do wniosku, że kosmetyki oferowane w sklepach nie spełniają jej oczekiwań, a dostępne w jej rodzinnym Haiti naturalne oleje i olejki przyczyniły się do długotrwałej poprawy wyglądu jej cery.

Druga – farmaceutka z wieloletnim doświadczeniem, od kilku lat tworzyła na potrzeby własne i grona swoich bliskich naturalne kosmetyki pozbawione chemicznych dodatków, wzbogacone o ekstrakty roślinne, oleje i maceraty.”

Dobrze się zaczyna? Po więcej wpadajcie na stronę Creamy!

 

 

3. EZTI candles

Kiedy je pierwszy raz zobaczyłam byłam pewna, że nie są z Polski. A jednak są! Wyglądają bardzo spektakularnie i elegancko, choć równie spektakularnie kosztują…

„Do naszych Świec używamy wosku pszczelego oraz wosku sojowego wzbogaconego stworzonymi przez nas mieszankami olejków eterycznych i kompozycji zapachowych. Świece składają się wyłącznie z dwóch składników: wosku oraz zapachów, ponieważ jesteśmy przekonani, że to w prostocie tkwi sekret naszych Świec. Każda Świeca przygotowywana jest wg opracowanej i sprawdzonej metody. Zabezpieczona dębowymi wieczkami, tworzonymi ręcznie przez stolarzy, na długo zachowuje swój aromat.”

Mi się podoba! Zwłaszcza te dębowe wieczka! Chętni powącham wszystkie na targach! / EZTI candels

 

 

4. Simple as that

Tym razem coś innego – środki czystości! Bardzo ponoć proste, a jednak skuteczne. Mnie osobiście zachwyciły te najzwyklejsze słoiki wypełnione naturalnymi detergentami, proszkami i płynami do czyszczenia. Do tego proste, takie wiecie – apteczne, etykiety i całość staje się najzwyczajniej – modna. Zobaczcie też stronę – dla mnie bomba! / Simple as that

 

5.  Natural Secrets

Na koniec manufaktura Natural Secrets z ręcznie robionymi mydłami, z olejkami, peelingami, masłami, glinkami itp. Moją najwięszką uwagę zwróciły jednak niezwykłe „aktywne” toniki z dodatkiem jedwabiu, maków, bławatków czy zielonej herbaty. Jestem ich bardzo ciekawa.

„Do każdej partii produkcji podchodzimy tak, jakbyśmy robili ją dla siebie i dla osób które najbardziej kochamy. Używamy tylko  czystych olei roślinnych, maseł oraz wyciągów z roślin i kwiatów. Nasze mydła nie zawierają sztucznych utwardzaczy i syntetycznych konserwantów, są bezpieczne w stosowaniu a ich używanie to prawdziwa przyjemność.”

Cóż, trzymam kciuki! / Natural Secrets

Facebook