Posts Tagged‘pomysł’

Podpatrzone: Walentynkowe (i nie tylko) mydełka

Takie oto śliczne mydełka mogą stać się uroczym podarunkiem nie tylko dla całej wesołej masy przyjaciół Waszego dziecka. Możecie je bardzo łatwo przygotować również na każde inne przyjęcie, jako drobne podziękowania. Na baby shower, na urodziny, a nawet na wesele. 
A wystarczy mydełko… Może być to w zasadzie każde mydełko, które uważacie za ciekawe. Najlepsze są oczywiście naturalne, pachnące… Albo wzorzyste, glicerynowe… Grunt, żeby pokroić je na nieco mniejsze kosteczki i tak oto opakować.
 
Domyślam się, że zawinięte zostały w bibułkę lub biały papier do pieczenia. Po bokach autorka związała je najzwyklejszym sznureczkiem. Każde zostało także obwinięte ozdobną taśmą klejącą. Oj, modne się teraz robią bardzo! A na to wylądowała jeszcze urocza okrągła naklejka. Myślę, że jak sami wytniecie koło z szarego papieru i czarnym cienkopisem zrobicie ciekawy napis, to wyjdzie jeszcze ładniej! Ładne, czyż nie?

Pomysł podpatrzyłam na profilu prunellasoap na Etsy.com. Tam też możecie mydełka zakupić:)

Zdjęcia prunellasoap  

Banana Pops

Tym razem zacznę od zaproszenia Was na fan page Lili na Facebooku, gdzie co jakiś czas jakieś drobnostki kosmetyczne rozdaję:) Tym razem czekają urocze perfumki w roll-onie o kwiatowo-jagodowym zapachu! Zapraszam TUTAJ.
A tymczasem mam cudowny pomysł na szybki podwieczorek niedzielny! Przepisy na Banana Pops widziałam już w internecie niejednokrotnie. Musiałam więc spróbować sama! I mogę stwierdzić szczerze – są pyszne! I oryginalne. Nie za słodkie i mocno bananowe. Dzieci będą za nimi szalały!
Pewnie już się domyślacie jak je zrobić, ale, żeby tradycji stało się za dość, napiszę… Przygotujcie więc:
  • patyczki do lizaków lub słomki
  • banany
  • czekoladę deserową
  • posypki wszelakie – ja wybrałam wiórki kokosowe i odrobinę kolorowych kółeczek

Banany pokrójcie na 3-4 części. Nadziejcie je na patyczki. Czekoladę roztopcie w kąpieli wodnej lub mikrofalówce i zanurzcie w niej banany. Możecie także banany polewać czekoladą za pomocą łyżeczki. Gotowe posypcie obficie posypkami i odstawcie do zastygnięcia. Następnie bardzo delikatnie oderwijcie je od podłoża – tak, żeby nie oderwała się czekolada i… smacznego! 

PS Banany mogą być nieco niestabilne na patyczkach. Jest na to kilka sposobów. Albo nadziejcie je dosyć porządnie na długość, albo najpierw na patyczek nadziejcie coś innego, np. piankę (mashmallow). Możecie też u podnóża banana polać nieco czekoladą, która tam właśnie zastygnie i zabezpieczy Wasze bananki.

Dla Ciebie Żabko

My się zimie nie dajemy! Tak? Stanowczo tak, choć łatwo nie jest. Jeśli choć pada śnieg, jeśli biały puch pokrywa park, jeśli drzewa uginają się pod ciężarem skrzącej się w słońcu pierzynki, to jeszcze… jeszcze to lubię. I wyobrażam sobie, że jestem gdzieś poza miastem. Na wsi spokojnej, wsi wesołej…. Tymczasem, w mieście zimno, ponuro, śnieg taki jakiś nie do końca… Myślami jestem już więc z wiosną. I stąd ten post!

Przygotowałam optymistyczny, wiosenny, słoneczny prezent na poprawę humoru. Ze słońcem, z kwiatami, z zielenią soczystą. Mój jest dla koleżanki mojej serdecznie. A Wasz będzie dla kogo? Podarujecie komuś trochę ciepła i optymizmu? Sprawicie mu/jej radość? Nic prostszego! 

Prezent składa się z dwóch elementów – uśmiechniętego opakowania i kolorowej zawartości.

Do wykonania opakowania wykorzystałam:

  • białe pudełęczko
  • zieloną modelinę twardniejącą w piecu ProArt (zakupioną w NanuNana za 2,50zł)
  • literkowe stempelki (moje nowiuteńkie, z Allegro)
  • zieloną wstążkę
  • linijkę

Modelinkę odkryłam niedawno i muszę stwierdzić, że jest to świetna rzecz to wyżycia się artystycznego! A do tego miała cudne neonowe kolory, więc zakupiłam od razu kilka sztuk. Aby móc modelować, trzeba ją najpierw mocno pougniatać w dłoniach, aż stanie się plastyczna. Wtedy zaczynamy działać. Ja stworzyłam niedużą sztywną wstęgę z napisem. Wystarczyło rozprasować modelinkę na stole i linijką wyciąć kształt. Następnie stemplami literkowymi wybiłam napis, a gwoździkiem dwie dziurki. Gotową „wstęgę” włożyłam do pieca na pół godziny, aby stwardniała. Zieloną wstążeczkę przełożyłam przez dziurki i zawiązałam nią pudełeczko, jak na zdjęciu.
 
A wewnątrz… wewnątrz znajdują się kwiatowe pinezki, o których już kiedyś Wam pisałam. Totalnie proste do wykonania. Tutaj w towarzystwie woreczka celofanowego i motylka na spinaczu. 
Przygotujcie:
  • pinezki
  • kwiatowe kaboszony (moje znowuż z beads.pl)
  • klej typu kropelka

 Przyklejcie kaboszonki do pinezek i stwórzcie sobie kwiecistą łąkę na Waszych tablicach korkowych. Uwielbiam patrzeć na swoją. Pełna jest pomysłów i inspiracji na bloga. Opatrzonych oczywiście takimi oto kwiatami. Od razu robi się przyjemniej!

 A zatem, podarujecie komuś trochę ciepła i optymizmu?

Liście w czekoladzie

Kochani,

Wczoraj natknęłam się na takie cudo i przyznam, że niemalże oniemiałam. Bo pierwszy raz w życiu usłyszałam o liściach w czekoladzie jako oryginalnej przekąsce na przyjęcia! Hmmm… co Wy na to? Wypróbujecie? Przepis i pomysł pochodzi z bloga A Subtel Revelry.
Wyglądają niezwykle. Ciekawe jak smakują:) Zauważcie też, że posypane są solą, co uwydatnia jeszcze smak ciemnej czekolady. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy – w przepisie są ewidentnie liście klonu, a na zdjęciach lipy. Czy ja nie do końca znam się na angielskiej nomenklaturze? 
Aby przygotować takie listeczki należy je najpierw dokładnie umyć i ususzyć. Wtedy przygotujemy – roztapiamy ciemną czekoladę i za pomocą pędzelka rozsmarowujemy ją na liściach. Całość posypujemy solą i odstawiamy do całkowitego zastygnięcia. Kiedy będą już gotowe, bardzo delikatnie je odklejamy od podłoża i oferujemy oniemiałym gościom. Ciekawe:)
Zdjęcia A Subtel Revelry.

Pomysł: Dekoracja na Halloween

Kochani,

Łucja z Agulkowego Pola stworzyła nową sól na Lili Solne Wyzwanie! I to jaką! Przeniesie Was od razu na słoneczne włoskie wybrzeże. Oj, szczególnie teraz nam tego potrzeba. Sól nazwana została „Wakacje w Positano” i ma piękne niebiesko-żółte kolory. Cudo! Wpadajcie podziwiać TUTAJ i nadsyłajcie swoje pomysły. Czekam z ogromną ciekawością!
A ja znowu chciałabym wrócić dzisiaj do tematu Halloween. Tak mnie jakoś w tym roku dopada chęć, aby coś z tej okazji, pierwszy raz w życiu, zrobić. I chyba się skuszę! Zacznę od takich pomysłowych robali, które zalegną na lampie i będą straszyć gości. Ależ jestem perfidna:)
Pomysł znalazłam na Say Yes To Hoboken. Tam też znajdziecie instrukcję wykonania oraz, co najważniejsze, gotowe szablony z robaczkami do wydrukowania! Bo wystarczy je wydrukować na najlepiej papierze samoprzylepnym, wyciąć i nakleić po spodniej stronie abażura. Efekt zaskoczenia murowany! 

Pomysł: Nieco humoru w kuchni

Kochani,

Uśmiechać trzeba się często! W kuchni tym bardziej! Czy to w trakcie przygotowywania arcydzieła kulinarnego czy to podczas zwykłych codziennych czynności. No i ja mam prosty pomysł, jak ten uśmiech wywołać! Przygotujemy dzisiaj wesołe naklejki na kuchenne pojemniki, na których możemy umieszczać coraz to nowsze śmieszne napisy! Bo te naklejki to takie tablice do malowania kredą.

Do wykonania naklejek przygotujcie:
  • dobry humor
  • folię tablicową samoprzylepną – tutaj z Nanu Nana
  • ołówek, nożyczki
  • kredę
  • kilka kuchennych pojemniczków
I twórzcie Kochani, co Wam  do głowy przyjdzie! Wycinajcie z folii serduszka, kształty, ludziki, literki, napisy, kwiatuszki… no cokolwiek. Naklejki naklejcie na pojemniczki i napiszcie na nich coś, co Wam akurat przychodzi do głowy. A jutro zmażcie to i napiszcie coś nowego. A potem niech ktoś inny coś napisze. Wymieniajcie wesołe przesłania i zabawne rysunki. Dobra zabawa murowana! Ja jeszcze przykleiłam spory kawałek folii na szafkę z kawą przy czajniku i napisałam już coś miłego dla męża. Przeczyta sobie jak wróci. I mam nadzieję, że dopisze coś śmiesznego:) Ciekawa jestem Waszych pomysłów…

Facebook