Posts Tagged‘konkurs’

Wrześniowy bardzo konkurs!

Lubicie wrzesień? Ja bardzo! A z tego całego lubienia mam dla Was bardzo wrześniowy jednosłowny konkurs!

Mam dla Was zestaw ekologicznych nowści czyli pomysł na wrześniową pielęgnację na dzień i noc! Oba kremiki wchodzące w skład zestawu to nowości. Sama zabieram się niedługo za ich wypróbowywanie i przyznam, ze zapowiadają się wspaniale!
W zastawie znajdziecie:
Oba kremiki są certyfikowane ekologicznie.
Aby wygrać zestaw należy w komentarzu pod tym postem…
wpisać jedno (no maksymalnie 2-3) słowo, którym opisalibyście Wasz wrzesień!
Nie bądźcie anonimami – pozostawcie też imię/nick lub namiar!
Na Wasze zgłoszenia czekam do poniedziałku 16 września 2013 do północy. Spośród wszystkich propozycji wybiorę tą, której autor otrzyma pielęgnacyjny zestaw!
Będzie mi miło, jeśli przekażecie informację konkursową dalej 🙂
Na adres do wysyłki nagrody będę czekała 10 dni od ogłoszenia wyników. Wysyłka jedynie na terenie Polski. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
Więcej o Skin Blossom i Neobio znajdziecie tu:  
Skin Blossom.pl   /  BIOPIEKNO.pl  /  u dystrybutora Neobio Neopharma

Zapraszam!

Lili Misz-Masz no3 + zagadka + kubek dla Was

Misz masz totalny 🙂

1. W końcu, ach w końcu dorobiłam się Photoshopa! Przyszedł wczoraj, taki świeżutki i nowiutki i zapakowany. Teraz tylko muszę… go zarejestrować, go zainstalować, a co najgorsze… jakoś się go nauczyć 🙂 Wrześniowe wieczory mam już wypełnione 🙂
2. Popróbowałam i muszę polecić. Ekologiczne produkty do prania Folia. Używacie w domu jakichś ekologicznych oczyszczaczy?
3. Przekonałam się do kadzideł 🙂 A to za sprawą Femi, które podesłało mi takie oto japońskie naturalne cuda o zapachu miodu, cynamonu i kopru. No dobra… tych zapachów w nich specjalnie nie wyczuwam, ale odkryłam, ze niezwykle przyjemnie spędza się z nimi wieczory przy stole w ogrodzie na wsi, kiedy już powoli robi się ciemno i chłodno, a jest tak sympatycznie, że żal uciekać do domu. Wtedy to bardzo przyjemnie otulają i… odstraszają owady 🙂
4. Najbardziej czująca, najzabawniejsza… krowa, która nam ostatnio towarzyszy. Nie widziałam jeszcze tak świetnej książeczki, rysowanej z takim poczuciem humoru i dbałością o szczegóły, którą zrozumie i polubi 2-letnie dziecko 🙂 Polecamy Krowę Matyldę, która nie mogła zasnąć 🙂
5. Nie mogę się nacieszyć moją nową lili torbą! Mam nadzieję, że tej osobie, która wygra konkurs też się spodoba!
6. Jesień to sezon firmowych spotkań integracyjnych. Jeśli więc poszukujecie ciekawego sposobu na spędzenie czasu dla swoich współpracowników bądź kontrahentów, polecam moje warsztaty naturalnej pielęgnacji!
A przy okazji, przymierzamy się ze storeko.pl do zorganizowania warsztatów w Krakowie. Takich zwykłych, dla wszystkich, którzy mieliby na nie ochotę. Czy są chętni? Czy macie jakieś ciekawe miejsca do polecenia, w których one mogłyby się odbyć?
7. Ostatnio się stale zachwycam w mojej łazience 🙂 I muszę już zasygnalizować, bo warto o nich pisać, że bardzo bardzo lubię Phenome, Femi, Martinę Gebhardt, Anthyllis, mus Vedary, o którym już pisałam, no i to wczorajsze wspaniałe olejowe serum! Zaopatrzyłam się też w biały lakier do paznokci i już uwielbiam ten kolor!
A teraz mała zabawa! 
A dokładniej zagadka! 
Z nagrodą:)
Poniżej znajduje się zdjęcie z przepisu na naturalny kosmetyk, który planuję opublikować we wtorek lub środę (3-4.09.2013). Jak myślicie co to będzie? Hmm? Nic nie podpowiadam!
Osoba, która zgadnie i wpisze jako pierwsza poprawną odpowiedź w komentarzu pod tym postem, otrzyma poniższy niepowtarzalny, niesamowity, autorski mój kubek z limitowanej jedno-sztukowej kolekcji Lili kubków!
Jeśli nikt nie odgadnie, będzie się liczyła pierwsza z odpowiedzi, która była najbliżej rozwiązania. A jeśli nikt nawet blisko nie podejdzie, to sama wybiorę najciekawszą odpowiedź 🙂
Wyniki opublikuję wraz z przepisem!
Kubeczek wysyłam jedynie na terenie Polski, a na adres będe czekała 10 dni od ogłoszenia wyników.
Macie już pomysły?

Konkurs: Wygraj lilinaturalną torbę pełną niespodzianek!

Mam dzisiaj dla Was coś specjalnego!!! Bardzo kobiecą, bardzo lilinaturalną, bardzo praktyczną i ekologiczną torbę na zakupy i na co dzień. Z lili kwiatami! A w środku moc niespodzianek!

Niespodzianki pozostaną niespodziankami! Bo niespodzianki cieszą zupełnie inaczej! Ciekawi jesteście co tam znajdziemy? Podpowiem tylko, że będzie bardzo naturalnie i…
…coś do rąk…
    ….i coś do wody…
      …i coś pachnącego…
         …i coś tłuściutkiego…
            …i jeszcze inne cosie!
Jeśli chcielibyście wygrać lilinaturalną torbę, proszę Was tym razem tylko o
  • udostępnienie tej informacji albo na Waszym blogu (w postaci podlinkowanego banerka)
  • albo na Facebooku (nawet przyjaciółki, siostry czy mamy – poprzez udostępnienie publiczne posta konkursowego z profilu Lili – TUTAJ). 
  • w komentarzu pod tym postem pozostawcie swój uśmiech i informację o tym, gdzie udostępniliście konkursową notkę (najlepiej w postaci linka)..
Na Wasze zgłoszenia czekam do niedzieli 8 września 2013 do północy. Spośród wszystkich osób, które pozostawią powyższe komentarze, wylosuję tą, do której powędruje torba. Zwycięzcę ogłoszę na blogu do 11 września 2013.
Na zgłoszenie zwycięzcy z adresem do wysyłki będę czekała 10 dni od ogłoszenia wyników. Wysyłka jedynie na terenie Polski. W konkursie można wziąć udział tylko raz.
Zapraszam!!!!

Wyniki + Jakość warsztatu

Najwyższa pora na ogłoszenie mydełkowych zwycięzców Uśmiechniętego Konkursu! Wspaniali jesteście wszyscy – śmiałam się całym sercem i całą sobą czytając Wasze komentarze. Wybrałam jednak w końcu cztery zwycięskie, a oto ich autorzy i ich nagrody:
  1. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Mydlane lody na patyku Flower Power – Paulina Gad
  2. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Perfumki w roll-onie Berry Blossom – Niciutka
  3. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Perfumki w roll-onie Sugared Vanilla – Agnieszka Matysek
  4. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Mydlane lody na patyku Citrus Twist – dezemka
Dziewczyny – poproszę o dane do wysyłki nagród na lilinatura@lilinatura.pl!!!! Dziękuję!
A teraz coś niecoś warsztatowego. Wiecie zapewne, że prowadzę czasem warsztaty kosmetyki naturalnej. Lubię je bardzo, choć trzeba przyznać, że często wymagają dużo pracy włożonej zarówno w przygotowania materiałów i półproduktów, ale też tych całych godzin spędzonych na douczaniu się pod temat warsztatu. Nie zmienia to jednak faktu, że zawsze dają mi ogromnego kopa do dalszego działania. Wracam całkowicie nakręcona, a jednocześnie jakby wypompowana, bo całą energie wkładam w warsztat. Choć i tak nie jest już źle, bo kiedyś, na początku, dawno temu, jak wracałam po warsztatach to kładłam się na łóżku i nie mogłam ruszyć 🙂 
Tymczasem, przeglądając ostatnio ulubione amerykańskie blogi natknęłam się na relację z warsztatu florystycznego organizowanego przez autorkę DesignLoveFest. Swoją drogę – świetną dziewczynę, którą wręcz uwielbiam 🙂 W każdym razie – pomyślałam sobie, że tak właśnie powinny wyglądać warsztaty. Taką jakość mieć powinny. Tak dopracowane powinny być szczegóły, otoczenie, miejsce. A do tego taki być powinien catering – smaczny, uroczy, prosty, ale z klasą.
Zawsze staram się, aby moje warsztaty były jednocześnie atrakcyjne, pełne różnorodnych półproduktów, ale też stosunkowo tanie. Tymczasem marzą mi się takie spotkania, jak to na zdjęciach. Z przerwami na pyszne jedzonko. I zakończone niespieszną kawą z uczestniczkami. W niezwykłym otoczeniu, z pięknymi opakowaniami, miseczkami, tekstyliami. Tylko czy nas aby stać? Czy byłybyście chętne na coś bardziej… fancy?

Zdjęcia DesignLoveFest, woodnote photography

Uśmiechnięty konkurs!

Brakuje Wam czasem powodu do uśmiechu? A może macie ich bardzo dużo? Podzielcie się nimi, abyśmy wszyscy mogli śmiać się do rozpuku! Lub przynajmniej delikatnie pod nosem uśmiechnąć! Bo uśmiech to taka codzienna porcja szczęścia 🙂

Dla tych, którzy zechcą podzielić się swoim powodami do uśmiechu przygotowałam cztery uśmiechnięte zestawy! Mam nadzieję, że i one staną się jednym z takich właśnie powodów 🙂 
Mamy zatem cztery włoskie mydełka marsylskie Winni’s ze sklepiku ItalBioEco.pl, które możecie używać zarówno do mycia, jak i do prania oraz pachnące mydełka-lody i perfumki w roll-onie! 
W zestawach:
  1. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Mydlane lody na patyku Flower Power
  2. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Perfumki w roll-onie Berry Blossom
  3. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Perfumki w roll-onie Sugared Vanilla
  4. Mydło marsylskie Winni’s + Soapylove Mydlane lody na patyku Citrus Twist
Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu od tym postem wpisać jeden powód do uśmiechu. Można go uzasadnić, ale nie trzeba. Ważne, aby wywoływał uśmiech na twarzach czytających!
Zostawcie też proszę namiar na siebie! A jeśli zechcecie udostępnić informację o konkursie na Waszych blogach lub Facebooku, będzie mi bardzo miło!
Spośród wszystkich komentarzy wybiorę cztery najciekawsze, do których autorów powędruje po jednym z zestawów – według kolejności wyboru.
Na Wasze powody do uśmiechu czekam do 8 sierpnia 2013 do północy. Wyniki ogłoszę na blogu do 11 sierpnia 2013.
W konkursie można brać udział tylko raz. Wysyłka jedynie na terenie Polski. Na adresy do wysyłki nagród będę czekała 10 dni od daty ogłoszenia wyników.

Suchy olejek do ciała Arabska Noc – w dobre ręce oddam!

Kusi… Bardzo kusi… Uwodzi i wyostrza zmysły. Odpręża, odżywia, regeneruje. Przywraca chęć do życia i… miłości! Przenosi w odległe, tajemnicze krainy. Do haremu pełnego wschodnich piękności, wonnych olejków i płatków jaśminu. Widzicie już te ogromne czarne oczy spoglądające na Was zza przykrywającego twarz miękkiego muślinu?
Dzisiaj zrobimy orientalny olejek rodem z krajów Maghrebu. Pełen wschodniego pielęgnacyjnego dobra. Z olejkiem arganowym, migdałowym i z czarnuszki. Pachnący jaśminem i bergamotką. Jednocześnie relaksuje i dodaje energii życiowej. Jest też doskonałym afrodyzjakiem! Pomaga skórze walczyć z oznakami starzenia i stymuluje naturalne procesy regeneracyjne. 
Jest olejkiem suchym, czyli wchłania się natychmiastowo i nie pozostawia tłustej warstwy. Ma głęboki intensywny kolor. I ten zapach…Uwielbiam go!
Do wykonania oleju przygotujcie:
Wszystkie oleje i olejki ze sobą dokładnie mieszamy. Gotowy olejek wmasowujemy  w ciało. Najlepsze efekty przynosi zaraz po kąpieli, kiedy skóra jest jeszcze mokra.
Kochani, jeśli ktoś miałby ochotę wypróbować to wschodnie cudo, mam do dyspozycji tą buteleczkę ze zdjęć! Chętne oddam ją w dobre ręce:) I mam nadzieję, że się spodoba tak samo jak mi! Połączenie zapachów czarnuszki, jaśminu i bergamotki bardzo przypadło mi do gustu!
Chęć przygarnięcia olejku zgłaszajcie w komentarzach do końca poniedziałku 22 lipca 2013! Spośród zgłoszeń wylosuję osobę, która zaopiekuje się olejkiem. Wysyłka tylko na terenie Polski 🙂
Facebook