Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9466

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9474

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9479

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9485

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9495

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9498

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9518

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9523

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9544

Warning: "continue" targeting switch is equivalent to "break". Did you mean to use "continue 2"? in /home/liligarden/domains/lilinatura.pl/public_html/wp-content/themes/shiroihana/lib/vendor/lessphp/less.php on line 9551

Zauroczona: Janet Hill

Och, przepadniecie! Zechcecie zanurzyć się w ten niezwykły, odrealniony świat. Świat fantazji, świat bajki, ale takiej dla dorosłych. Świat pełen nostalgii, tajemnicy, pięknych zmysłowych kobiet, dawnej elegancji, ale też uroczej prostoty, zamiłowania do zwierzaków i tropikalnej roślinności. Umiłowanie detalu, mocne, żywe kolory, umiejętność przenoszenia jednym obrazem w krainę nie tyle czarów, co filmów Wesa Andersona – to charakteryzuje te wspaniałe ilustracje Janet Hill.

Janet jest kanadyjską artystką i pisarką, zamieszkałą w Ontario. Jej prace w formie plakatów i kartek znajdziecie na Etsy. Polecam też stronę Janet Hill Studio.


Serducho na wiosnę x5

Spieszę do Was dzisiaj z wiosennymi inspiracjami! A dokładniej z 5 rzeczami, które idealnie wpisują mi się w wiosenny klimat!

Ot, dla chwili wiosennego zapomnienia!



Co my tu mamy?


Piękna i jakże klimatyczna ilustracja Joanne Ho – właścicielki Hello Birdie. Och, jakże chciałabym znaleźć się w tym pokoju i porozmawiać z tymi malutkimi osobami! / Znajdziecie ją na Etsy


Pobłyskująca girlanda kwiatowa! Do zawieszenia w domu, na tarasie, na przyjęciu, w pokoju córki. / Pan Talerzyk


Pościel Ptasie Radio – aby zasnąć w spokojny sen i śnić o łące! Ach, mam już jedną pościel White Pocket i gwarantuję, że śpi się w nich cudownie! / White Pocket


Jakie wiosenne, dziewczęce i radosne są te bransoletki! A na dodatek – można zrobić je samemu! Instrukcja na Honestly WTF


No i przepadłam! Tak bardzo podoba mi się ten zestaw śniadaniowo-deserowy (jak sądzę) H&M! Połączenie klimatów tradycyjnych zastaw angielskiej porcelany z trendem tropikalnym. Bajka! Idealny do wiosennych śniadań w ogrodzie! / H&M Home

Kwestia balansu

Pewnie nie odkryję Ameryki, pisząc, że wszystko jest kwestią odpowiedniego balansu.

A chodzi mi oczywiście o funkcjonowanie w tym nierealnym stanie światowej pandemii, zamknięcia, narodowej kwarantanny, czy jak to sobie jeszcze określimy.

Wprawdzie sama zaczęłam mniej więcej wyczuwać tę kojącą równowagę dopiero ostatnio, niemniej jednak – w końcu czuję się po prostu lepiej. Nie będę więc przynudzać i umoralniać. Zwróćcie po prostu uwagę, choć na pewno sami to dobrze wiecie, że jeżeli udaje się odpowiednio zrównoważyć dzień, staje się on pełniejszy i lepszy. Nawet w tej przymusowej izolacji.

Teraz już można, więc wyjdźcie na spacer! W odludne miejsce, z maseczką, zachowując środki ostrożności, ale trzeba wyjść. Mnie ratują okoliczne łąki, na które uciekam z psem, choć na chwilę. Nikogo tam nigdy nie ma. I ta pustka, o dziwo, koi. Ta przestrzeń, niebo, słońce. Przysiadam na chwilę, zamykam oczy i czuję się dobrze.

Albo zamykam się w innym świecie w moim mini ogródku. Znowuż w tym słońcu, które jeszcze jest takie nieśmiałe, a które niesie tyle energii. Biorę książkę, gazetkę, kawę i po prostu – znikam.

A potem już umiem odpowiednio zrównoważyć dzień. Trochę pracy (cóż no, nie mam jej teraz tyle co zawsze), nauki z córką, codzienne domowe czynności, sprawdzanie ilości stokrotek w trawniku, sianie kwiatów, rozmowy przez telefon z rodzicami i przyjaciółmi, serial, który oglądamy z Różą, serial, który oglądam sama, gotowanie z mężem, planowanie przyszłości i oswajanie zmian. Mniej wiadomości, codziennych raportów o ilości zachorowań, strachu i paniki. To już za mną.

Jakże nierealna jest ta rzeczywistość teraz. Ale ile w niej dobra!

Jeśli tylko zachowa się odpowiedni balans.


Ciekawe kosmetyczne nowości polskich marek

Pozostając w temacie polskich marek i jakże koniecznej akcji #wspierampolskiemarki, spieszę z kolejnym postem! Tym razem chciałabym pokazać Wam kilka szczególnie ciekawych nowości (mniej lub bardziej nowych) kosmetycznych, które zwróciły moją uwagę.

A może już któreś z tych kosmetyków znacie?

Może polecacie?

Ja wszystkie zapisuję na moją wish listę!



  1. Face Boom Puder Enzymatyczny Do Oczyszczania Twarzy Sypki Flirciarz – “Jestem naturalnym pudrem enzymatycznym przeznaczonym do oczyszczania skóry twarzy, szyi i dekoltu. Wygładzam, zmiękczam i zapewniam bezpieczną pielęgnację wrażliwej cerze. Moja naturalna, wegańska receptura korzystnie wpłynie na stan odwodnionej skóry.” / Body Boom
  2. Ultranawilżające Serum do twarzy z kwasem hialuronowym MELO – to eliksir wygładzający zamknięty w poręcznej buteleczce. Głęboko nawilża oraz odżywia skórę. Koi podrażnienia, zwęża pory i reguluje wydzielanie sebum. Idealne do cery suchej, dojrzałej i problematycznej / Nutridome
  3. Zestaw do demakijażu GLOV Moon Pads Set – to 10 płatków kosmetycznych wielokrotnego użytku GLOV Moon Pads, które są miękkie niczym gwiezdny pył! W środku znajdziesz także woreczek do przechowywania i prania naszych  wacików, a to wszystko zapakowane jest w holograficzną, nieziemską kosmetyczkę / GLOV
  4. Gift of Nature Kremowa emulsja do mycia twarzy do cery wrażliwej – emulsja z czarnuszką oczyszcza skórę, nawilża ją i regeneruje. Delikatnie, ale skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż, nie naruszając warstwy hydrolipidowej skóry. Zawarty w emulsji ekstrakt z czarnuszki, bawełny i lnu wycisza i przyspiesza regenerację skóry, a alantoina koi i łagodzi zaczerwienienia / Elfa Pharm
  5. Anwen – Sleeping Beauty – maska nocna do wysokiej porowatości – zawiera szereg składników odżywczych, wzmacniających i kondycjonujących włosy. Naturalny zamiennik silikonu, pochodzący z oleju makadamia chroni je przed zniszczeniami. Oleje: makowy i z kiełków pszenicy domykają łuski włosa i wygładzają je. Spirulina i ekstrakt z czerwonych wodorostów odżywiają włosy i wspierają ich odbudowę. Dzięki dodatkowi skrobi kukurydzianej włosy nie będą się puszyć / Anwen
  6. Fluff w ogóle jest nową marką, a ta Śmietanka do ciała o zapachu śliwek w czekoladzie szczególnie przyciągnęła moja uwagę – Dla osób pragnących zafundować swojej skórze potężną dawkę witamin. Ekstrakt z jabłka  delikatnie złuszcza martwy naskórek oraz sprawia, że poszarzała skóra nabiera blasku, staje się jedwabiście miękka oraz nawilżona. Olej awokado przyspiesza łagodzenie podrażnień, a także mocno nawilża i natłuszcza skórę / Fluff


  1. Ziołowa Wyspa Kostka szamponowa z shikakai – Shikakai to zmielone na proszek owoce, często też kora i liście akacjowego krzewu Acacia concinna, który rośnie w Indiach. Hinduski nazywają orzechy shikakai „owocami włosów” i traktują je jako naturalny środek do pielęgnacji. Owoce te mają duże ilości saponin, czyli związków o właściwościach czyszczących. / Ziołowa Wyspa
  2. IOSSI Morela. Aksamitna kuracja do rąk z witaminą C, niacynamidem i granatem – skoncentrowana, aksamitna kuracja to skuteczne rozwiązanie dla osób posiadających skórę suchą, szorstką, spierzchniętą, zaczerwienioną, także wrażliwą i z przebarwieniami. Zachwyca działaniem i zapachem już od pierwszego użycia / IOSSI
  3. Cherry Soap Antyperspirant Active – Antyperspirant Cherry Soap ma postać pielęgnującego skórę, antybakteryjnego kremu. Badania dowodzą jego skuteczność w pochłanianiu cząsteczek wody, jak również niwelowaniu nieprzyjemnego zapachu / Cherry Soap
  4. Herbs&Hydro – Hemp&Mango Conditioner – Odżywka w Kostce – Konopie i Mango – emolientowo-nawilżająca odżywka w kostce z olejem z nasion konopi siewnej i masłem mango, które odżywiają i regenerują zniszczone włosy. Odżywka w kontakcie z wodą tworzy lekką, kremową emulsję, która pokrywa włosy, zapewniając optymalny poziom nawilżenia i odżywienie / Cosibella
  5. Ministerstwo Dobrego Mydła LAUR – HYDROLAT EKOLOGICZNY – nawilża, tonizuje, odświeża i regeneruje skórę, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, działa relaksująco i kojąco, zmiękcza, zapobiega świeceniu skóry, poprawia ogólny wygląd / Ministerstwo Dobrego Mydła
  6. Hagi Masło do ciała z ekstraktem z bursztynu i olejem z baobabu Momenty – ma delikatną konsystencję i bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. Ma prześliczny bursztynowy kolor i pachnie świątecznymi słodkościami. Rozpieści naszą skórę i otuli ją zmysłowym korzennym zapachem pomarańczy, patchouli, sandałowca i labdanum / Hagi Cosmetics


  1. Szampon ziołowy przeciw oznakom starzenia się włosów Żywokost – Ziolove – dzięki obecności ziół takich jak ŻYWOKOST, CZYSTEK, ROZMARYN i MELISA szampon regeneruje, odżywia oraz chroni włosy przed czynnikami zewnętrznymi. Zioła wzmacniają barierę ochronną skóry głowy oraz zapobiegają jej starzeniu. Dzięki temu włosy nabierają blasku, stają się elastyczne i odporne na łamanie. Wyciąg z POKRZYWY i SZAŁWII chroni włosy przed nadmiernym wypadaniem oraz wzmacnia osłabione cebulki / Ziolove
  2. MIYA BEAUTY.lab Tonik rozświetlający z kwasem glikolowym 5% Złuszcza, wygładza, oczyszcza. Zmniejsza widoczność porów i zaskórników. Tonizuje, przywraca naturalne PH.Przeznaczony do wszystkich typów skóry, w tym tłustej i trądzikowej, z przebarwieniami, nierównomiernym kolorytem i zaskórnikami, drobnymi bliznami i zmarszczkami / MIYA Cosmetics
  3. Hola Care Aksamitna Pianka myjąca Chaber Bławatek do cery suchej i wrażliwej – delikatnie myje i oczyszcza skórę. Wzbogacona jest w wyciąg z CHABRA BŁAWATKA, który nawilża i koi suchą skórę, w ekstrakt z BAWEŁNY, który wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, oraz w aromatyczny ekstrakt z OGÓRKA, który dodatkowo wzmacnia efekt nawilżenia. Dzięki przyjemnemu ale subtelnemu zapachowi świeżego ogórka nadaje skórze przyjemne uczucie odświeżenia / Hola Care
  4. Polli Płyn micelarny do oczyszczania twarzy – mieszkanki miast narażone są na szkodliwe działanie smogu i stresorów środowiskowych, dlatego powinny wybierać antysmogowe Płyny micelarne do oczyszczania twarzy. Dzięki nim zmyją z cery to, co osadziło się na niej przez cały dzień i może wpływać na pogorszenie się stanu skóry. Oczyszczający płyn micelarny oczyszcza, nawilża i koi skórę, zapewniając jej zdrowy i zadbany wygląd / Polli
  5. Olivia Plum Serum rozjaśniające GLOW – z zawartością oleju z dzikiej róży, ekstraktu z aceroli i zielonej herbaty oraz dodatkiem stabilnej formy witaminy C. Olivia Plum mówi językiem miłości do piękna, niezależnie od wieku. Inspirowane naturą serum GLOW rozświetla skórę, dodając jej niczym niezmąconego blasku / Olivia Plum
  6. Orientana i jej nowe naturalne wegańskie kremy do twarzy Reishi na noc i na dzień – przeznaczone do codziennej pielęgnacji skóry, która utraciła elastyczność oraz z widocznymi oznakami starzenia. Zawierają naturalne składniki, które pomagają odbudować sprężystość skóry dojrzałej. Poprawiają wygląd skóry zwiotczałej, poszarzałej, z widocznymi zmarszczkami oraz utraconym owalem twarzy / Orientana

Kosmetyki polskich marek, które ostatnio bardzo lubię

Wszyscy na pewno dobrze już wiecie, jak trudny ekonomicznie czas czeka nas niedługo. Sama jestem w bardzo nieciekawej sytuacji, o której już Wam pisałam. Odwołano mi bowiem moje główne obecnie źródło utrzymania – imprezy masowe i spotkania pracownicze, podczas których prowadziłam warsztaty kosmetyków naturalnych i słodyczy kosmetycznych (LiliGarden.pl). W podobnej sytuacji jest bardzo wiele z Was i do niej to chciałabym dzisiaj także nawiązać.

Niełatwe zadanie staje przed wieloma rodzimymi markami. Po prostu – muszą się utrzymać. A jako, że bardzo spodobała mi się krążąca po internecie akcja i hasztag #wspierampolskiemarki, postanowiłam pokazać Wam kilka kosmetyków polskich marek, które ostatnio używam i bardzo lubię.

Wspierajmy się nawzajem! Pomóżmy sobie przetrwać. Razem przeczekajmy te dziwne czasy. Nie będzie łatwo, bo nawet jeśli uda się wygasić pandemię, to gospodarka jeszcze długo będzie cierpieć. Ale wierzę, że w końcu powrócimy do normalności. Kiedy to znowu będzie można stawiać na pasję i działać pełnym sercem, a nie zastanawiać się po cichu, czy nie trzeba było jednak wybrać jakiejś może i nudnej, ale stabilnej pracy…

Wracając do tematu… Wybrałam kilka produktów, ot po prostu z mojej łazienki. Takich, które polecam całym sercem. Co ciekawe, część z nich to kosmetyki dużych znanych polskich marek, które w końcu odkryły, że rynek nieco się zmienia. Znajdą się tutaj też mniejsze marki, które wspierać powinniśmy teraz szczególnie. Bo i warte są tego!

Co też ważne, część z tych kosmetyków odkryłam spacerując sobie po Rossmanie lub którymś z hipermarketów. Są więc bardzo dobrze dostępne i niedrogie. Spora to zaleta, przyznajcie!

Zaczynamy!




OLEIQ

O marce pisałam Wam jakiś czas temu, robiłam bowiem dla niej zdjęcia produktowe. Jest to najnowsze dziecko Sylveco, a w ofercie znajdziemy czyste olejki i hydrolaty. Czyli to, co najbardziej ortodoksyjni wielbiciele naturalnej pielęgnacji lubią, oj lubią bardzo.

Tak i tutaj polecam Wam takie właśnie połączenie! A że sama po prostu uwielbiam marcepan, przyznam, że to właśnie olejek z pestek śliwek stał się moim ulubionym! Pachnie bowiem, jak być może dobrze wiecie, bardzo intensywnie właśnie marcepanem. Tak słodko, rozkosznie! Już samo jego nałożenie na buzię, odrobinę, na hydrolat, to czyste rozpieszczenie. Od razu robi się przyjemniej. Na sercu, duszy, no i na skórze. Idealny w czasach pandemii – można bowiem pokusić się o stwierdzenie, że zaspokaja apetyt na słodycze 🙂

Olejek znajdziecie na stronie Sylveco.

o!figa

Marka malutka, ale chyba nie muszę Wam jej przedstawiać, hmm? O tyle dla mnie ważna, że jestem autorem jej identyfikacji. Tutaj godnie ją prezentuje jeden z ciekawszych hydrolatów, które stosowałam, o kojącej nazwie Pani Jeziora. Jest to hydrolat z wiązówki, którego zapach, wierzcie mi lub nie, przywodzi na myśl takie dzikie, zarośnięte jezioro. Cudownie odświeża i idealnie sprawdza się w parze z olejkiem. Na wieczór, zamiast kremu lub z niewielką jego ilością.

Hydrolat na stronie o!figa.



Lirene

Kupiłam te kremy kiedyś zupełnie w ciemno. Przeglądałam sobie po prostu nowości na półkach i postanowiłam je wypróbować. I mam już ich kolejne opakowania!

Cała seria Natura marki Lirene nie jest na rynku od dawna. Cieszy tu fakt, że taki gigant postawił na naturalniejsze składy. Są cenowo bardzo przystępne, a i w stosowaniu niezwykle przyjemne. Wybrałam serię dla skóry problematycznej, z szarotką – krem matujący na dzień i sebo-regulujący na noc. Moja skóra przyjęła je nad wyraz dobrze. Spełniają swoje założenia, zapewniają odpowiednie nawilżenia, a i skóra jest uspokojona i miła w dotyku. Od czasu ich pierwszego użycia widziałam w internetach zarówno peany na ich cześć, jak i krytyczne słowa osób, u których się nie sprawdziły. Cóż, musicie wypróbować same!

Kremy znajdziecie np. z Rossmanie



Orientana

A to mój hit! Sama nazwałabym go… uspokajaczem. A to tak naprawdę Punktowy koncentrat kryjący zaczerwienienia Kali Musli czyli zieloniutki krem/korektor, który leciutko pokrywa wszelkie zaczerwienia i niedoskonałości, po swojemu-zielonemu maskuje je, ale co ważniejsze – pozwala im się ładnie ukoić i zagoić. Naprawdę cudo! Takie malutkie, a robi robotę. Fajny, zwłaszcza w czasach intensywnego siedzenia w domu, kiedy można sobie być odrobinkę zielonym i niczym tej zieloności nie przykrywać. Bo jak się przykryje, to już zieloności nie widać 🙂

Koncentrat znajdziecie na stronie Orientana



MIYA

Moje pomadeczki! Dostałam od męża na gwiazdkę i używam praktycznie codziennie. Te spokojniejsze kolory są niezwykle subtelne, a ich widoczność zależy od ilości nałożonych warstw. Można więc spokojnie codziennie usta nieco inaczej malować. Na większe wyjścia (kiedyś) lub mocniejszy efekt mamy cudowną czerwień, koral i fuksję.

Zapewne doskonale rozumiecie, że taki drobiazg, jak pomalowane usta potrafią magicznie poprawić humor!

Moje pomadki myLIPstick były częścią sezonowej edycji świątecznej, stąd to pudełeczko. Osobno znajdziecie je na stronie MIYA Cosmetics.



Mokosh

I jeden z najlepszych kremów pod oczy, jakich używałam. Korygująy krem pod oczy ma idealną czyli gęstą konsystencję. Jest mega odżywczy i aż czuć, jak niesie bogactwo naturalnych składników, które dbają o tak delikatną skórę wokół oczu.

“Zawiera aktywny wyciąg z alg morskich , które zapobiegają rozszerzaniu się naczyń krwionośnych zlokalizowanych w okolicy oczu oraz kofeinę stymulującą mikrokrążenie w skórze. Dzięki temu, stosowany systematycznie, wpływa na redukcję cieni i opuchnięć pod oczami. Z uwagi na wykorzystanie ekstraktu z zielonej herbaty o działaniu antyoksydacyjnym, opóźnia oznaki starzenia skóry powstające pod wpływem promieniowania UV.”

A do tego lekko, przyjemnie pachnie, jest bardzo wydajny i, co najważniejsze – skuteczny!

Krem znajdziecie na stronie Mokosh



SORAYA Plante

To mój pierwszy kosmetyk z serii, która, jak zauważyłam w internetach, wywołała spore poruszenie. I nie tylko o piękne opakowania tu chodzi (no cudne!), ale także o same kosmetyki, które już zyskały masę pozytywnych opinii. Sama zostałam fanką tego Roślinnego żelu myjącego do twarzy! Przede wszystkim dlatego, że łączy w sobie niezwykłą delikatność ze skutecznością oczyszczania. Ma krótki skład, nieco aloesu i herbaty, jest wygodny w użytkowaniu, ma dobrą cenę, no i to opakowanie…

Żel znajdziecie na stronie Rossmanna


ROSADIA

Wymiennie z powyższym żelem używam także Żelu myjącego do twarzy Rosadia. I równie mocno go lubię! Marka stanowi najbardziej kobiecą z córek marek Sylveco. W swojej ofercie ma kilka dobrych produktów, osobiście jednak ten uważam za najlepszy. Najbardziej w nim lubię jego energetyczny pomarańczowy zapach, który pochodzi z naturalnego pomarańczowego olejku. Jest równie skuteczny i delikatny jak poprzednik, muszę tu jednak bardzo pochwalić dodatek kwasu migdałowego, oleju z wiesiołka i hydrolatu różanego w składzie. Całość doprawdy milutka! I do codziennego używania.

Żel znajdziecie na stronie Sylveco.



Lirene

Wracamy do serii Lirene Natura, bo nie mogłabym nie pochwalić i nie polecić tego Peelingu-maski 2w1 wygładzającej do twarzy z drobinkami róży i maliny i organiczną białą herbatą! Jakiż to przyjemny kosmetyk! Jak on ożywczo pachnie!

Nakłada się to to na wilgotną twarz, przez chwilę masuje, a potem, znowuż na chwilę, pozostawia na skórze. Na koniec spłukujemy całość wodą. Kosmetyk jest leciutkim, łagodnym peelingiem, który zupełnie nie podrażnia, a za to dobrze oczyszcza. Bardzo też doceniam jego odżywczą moc. Skóra staje się gładka i jakby lżejsza. Jakby chciała oddychać.

Peeling znajdziecie w Rossmannie.



Orientana

I kolejne powtórzenie marki, ale jeżeli chcemy sobie sprawiać nieco przyjemności w tych trudnych czasach zamknięcia, to tylko z maskami z serii GLOW Orientany! Nadają się na domowe SPA jak żadne inne, bo niosą ze sobą dodatkowe pokłady przyjemności. Jakże one bowiem cudnie wyglądają na twarzy! Błyszczą się, moi drodzy, błyszczą na złoto, niebiesko i malinowo! Oczywiście, przy okazji błyszczenia, naprawdę dobrze pielęgnują i koją skórę. I wcale nie jest trudno je domyć! Ach, i jak wspaniale pachną!

Zabłyśnijcie więc! Maska Różowa Wiśnia, Złota Arla i Niebieska Hotunia na stronie Orientany.


Post ultra kobiecy

Tak sobie pomyślałam, że pewnie wiele z Was siedzi już kolejny tydzień w domu, w tych dresach, skądinąd bardzo wygodnych, w tej domowej przytulności i być może ma już dość. Może potrzebujecie poczuć się nieco bardziej… kobieco? Wyjściowo, eterycznie, zachwycająco, no – normalnie?

Postanowiłam więc nasycić przynajmniej Wasze oczy kilkoma ultra kobiecymi cudownościami, które ostatnio wyszperałam w internecie.



  1. Piękne kolczyki z perełkami / Mango
  2. Perfumy Rosa Nobile EDP Acqua di Parma – Wykonana z cennych płatków róży stulistnej, otwiera się delikatną, a zarazem tętniącą życiem nutą sycylijskiej mandarynki, kalabryjskiej bergamotki i pieprzem. W sercu tego kobiecego zapachu, intensywne i aksamitne akcenty piwonii, fiołków oraz konwalii współgrają z otulającym bogactwem włoskiej róży wówczas, gdy w bazie wyczujemy woń drewna cedrowego, ambergris i piżma / Lulua
  3. Gładka gumka do włosów z metalowym detalem / Parfois
  4. MISS TEMPÉRAMENTE | Spodnie plisowane culottes czyli pięknie i stylowo w domu / MISS LIBERTÉ
  5. Przepiękna koszula nocna w dzikie kwiaty / Oysho
  6. Naszyjnik Secrets Dusty Rose a w nim kwarce różowe i dumne oraz rodolity / Berries & Co.
  7. White Freesia Linen Spray – Mgiełka zapachowa do tkanin Frezja – Bergamotka – Gruszka / Glyk Company
  8. Fiołkowa sól do kąpieli w towarzystwie lawendy i jaśminu – mieszanka olejków oraz urocza kompozycja kwiatów i ziół. To wszystko oprószone płatkami owsianymi z dodatkiem mleka. Całość uzupełnia nieratyfikowane masło shea, olej babassu i masło kakaowe / Flore Sensuel
  9. Sama nie wiem, które piękniejsze – czy te, czy te nieco niżej:) Różowe buty Glamoursy Special Day / Glamoursy
  10. Czarny kombinezon ze skrzyżowanymi ramiączkami Lilited Edition / Massimo Dutti
  11. Urocza Kartka pop-up – bukiet UWP Luxe – otwierasz kartkę a tam niespodzianka! Dłoń z trójwymiarowym bukietem papierowych kwiatów / Papierniczeni
  12. No cudne! Zielone buty – Glamoursy Hold Me / Glamoursy

Facebook