Kalendarz z sowami – do wydrukowania

Kto lubi sowy, ręka do góry? Na pewno są tu jacyś sowo-maniacy. A jeśli jeszcze sówek nie lubicie, to mam nadzieję, że dzisiaj polubicie!
Na blogu My Owl Barn jest bowiem dostępny bezpłatny sowiasty kalendarz do wydrukowania. Możecie sami go stworzyć, wybierając obrazki z sowami, które Wam najbardziej przypadły do gustu, następnie dobierając do nich odpowiedni miesiąc roku 2013 i klikając „Download Calendar”. System wygeneruje Wam Wasz całkowicie własny dokument do wydrukowania! Świetna idea:)

Po kalendarz wpadnijcie TUTAJ!

Obrazki z My Owl Barn

Zauroczona: True Blue

Powiem Wam, Kochani, że powoli dobijają mnie wszelkiego rodzaju formalności… Nie chcę się żalić, ale naprawdę w tym kraju byłoby o niebo lepiej, gdyby nie rzucano tylu kłód pod nogi małym (w sensie mikro) przedsiębiorcom…
 Na szybkie odstresowanie musiałam sobie zrobić posta:) Jednego z tych, które czekają w kolejce na chwilę czasu i wprost nie mogą się doczekać, aby Wam się pokazać! 
Dopadła mnie jakiś czas temu reklama… Nieco napastliwie, bo pojawiła się w skrzynce mailowej, a tytuł miała na tyle interesujący, że zerknęłam. Był to newsletter Ikei, który przedstawiał ich limitowaną kolekcję, inspirowana Indiami, True Blue. No i przepadłam oczywiście… Wprawdzie do niczego w domu mi żaden z tych przedmitów nie pasuje, ale i tak trzeba stwierdzić, że jak zwykle Ikea ma świetne pomysły!

Zdjęcia: IKEA

Lili Premiera no3 – Babeczki-Masełka do Ciała

Kochani,

W związku z częstymi pytaniami na temat tego, kiedy zacznie działać sklepik Lili Natura.pl, spieszę donieść, że planuję jego ponowne otwarcie na poniedziałek 26 listopada (chyba, że uda się wcześniej, ale nie obiecuję). Mam nadzieję, że do mnie wtedy zajrzycie:)

Tymczasem, przedstawiam Wam kolejną premierę – Babeczki-Masełka do Ciała! Pełne cudownych naturalnych maseł i olejów, doskonale wypielęgnują Waszą skórę. Pozostawią ją odżywioną, lekko natłuszczoną i cudownie miękką. Łatwo się rozsmarowują i szybko wchłaniają. Wierzcie mi – skóra Wam za nie podziękuje!
Babeczki dostępne będą w trzech zapachach:
  • Wanilia z nutą cynamonu – babeczka słodka, rozgrzewająca
  • Trufla czekoladowa – niemal afrodyzjak, relaksująca i rozpieszczająca
  • Róża herbaciana – romantyczna, kobieca, niemal namiętna 🙂

Jedna babeczka starcza na 2-3 aplikacje na całe ciało. Możecie stosować ją też np. tylko do ust czy dłoni. Jest świetnym pomysłem na masaż! Wystarczy delikatnie rozsmarować jej fragment w rękach i rozpocząć przyjemne masowanie. Polecam w szczególności na specjalne, romantyczne wieczory… 🙂
W opakowaniu będą 3 takie babeczki w jednym zapachu. A jego cena wyniesie najprawdopodobniej 14,90zł. Dodam też, że zapakowane będą uroczo, idealnie na prezent – z tekturową podstawką, z celofanowym woreczkiem i przewiązane kolorową wstążką.

Balsam Nagietkowo-Rumiankowy

W między czasie różnorakich premier (a czeka Was jeszcze coś niecoś), mam dla Was bardzo prosty przepis na cudownie łagodzący, przyjemnie natłuszczający, delikatnie leczący i doskonale pielęgnujący Balsam Nagietkowo-Rumiankowy!
Pamiętacie Oliwkę Nagietkową, którą robiłam niedawno (TUTAJ)? Wykorzystajcie ją! Stwórzcie uniwersalny kosmetyk, który mogą stosować nawet najmniejsze maluszki. Balsam świetnie sprawdzi sie o tej porze roku. Pomoże na szorstkość, podrażnienia, zadrapania. Ochroni skórę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Do dzieła zatem!
Do wykonania Balsamu Nagietkowo-Rumiankowego przygotujcie:
  • 2 łyżki masła shea
  • 1 łyżkę oliwki nagietkowej (macerat nagietkowy na oliwie z oliwek)
  • 5 kropelek olejku rumiankowego (rozcieńczony w oleju jojoba)
W kąpieli wodnej roztopcie masełko shea. Zanim zdejmiecie je z gorącej wody, dolejcie oliwkę nagietkową i całość dokładnie wymieszajcie. Mieszaninę odstawcie, aby delikatnie ostygła. Po chwili dolejcie olejek rumiankowy i ponownie wymieszajcie. Całość przelejcie do wyparzonego pojemniczka i odstawcie w chłodne miejsce do zastygnięcia. Możecie również wykonać prostszą wersję, bez olejku rumiankowego!

Po-Weekendowe Cuda no4

Na początek mam dla Was wyniki konkursu „Lubię z Lili”!. Bardzo dziękuję za wszystkie inspirujące wpisy. Dzięki Wam poznałam kilka naprawdę wartych poznania stron. 

Najbardziej jednak spodobał mi się komentarz xkeylimex. Do Ciebie wędruje Zestaw 1.

Zestaw 2 wylosowałam spośród zgłoszeń pod dwoma konkursowymi postami. Wylosowała go Smykusmyk!!! Serdecznie gratuluję i proszę o dane do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl!

Czas na czwartą odsłonę cyklu Po-Weekendowego!

Na pierwszy zdjęciu mam dla Was pomysł na urozmaicenie przyjęć zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych – foremki do wyrobu lizaków w kształcie wąsów (1)! Wyobrażacie sobie biegające dzieci przykładające takie czekoladowe wąsy do twarzy! Każdemu się spodobają:)

Skarpety w pieski bardzo mi się spodobały (2)… jak zobaczycie podobne w Polsce, dajcie znać! Ale jeszcze bardziej spodobały mi się te przepiękne porcelanowe dyfuzorki do perfum (3). PRZEPIĘKNE, powtarzam:)
Zbliża się małymi kroczkami nowy rok, a w raz z nim zapotrzebowanie na nowe kalendarze. Co powiecie na takie zwierzaczkowe (4)? Dla mnie bomba!
Mam też coś z rękodzieła… Takie piękne kamee-kaboszony (5) znalazłam niedawno w moim ulubionym sklepiku Beads.pl. Polecam też piękne taśmy z wzorem koronek z Brocante (6).
Na koniec, świetny pomysł na kieliszki, który zamierzam perfidnie ukraść (7). Tylko, że moje nóżki kieliszków pomaluję na kolor złoty! Mąż mój kochany już farbę kupił. Jak znajdę chwilę czasu to poczaruję, a efekty z pewnością Wam pokażę. A ten pomysł pochodzi z Boulevard Pink.
Facebook