Kulinarnie: Pomysły na pomidory

Sezon pomidorowy w pełni! Pomidory w końcu wyglądają i smakują. Czas najwyższy eksperymentować! Ja mam dzisiaj smak na poniższe cuda!

Swoją drogą, gdzie, no gdzie ja się pytam, są te wszystkie kolorowe, małe i duże odmiany pomidorów? Bo na moim straganie najwyżej znajduję dwie. I to obie czerwone! Na pobliskich podobnie. No to gdzie one są?



1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8
i…rodzaje pomidorów

I jeszcze polecam zeszłoroczny post pomidorowy – o przeciwsłonecznym ich działaniu – TUTAJ!

Follow on Bloglovin

Wiśniowe SPA Sielskie i najwspanialsze ciasto wiśniowe

Gdybym miała własne SPA, jak to kiedyś sobie marzyłam (choć miało się znajdować na wyspie Puka Puka w archipelagu wysp Tuamotu w Polinezji Francuskiej…) serwowałabym swoim gościom menu sezonowe. Zupełnie jak w restauracjach. Z tą różnicą, że tam karmimy się od środka, a tutaj karmimy nasza skórę. W sezonie wiśniowym proponowałabym zabiegi bardzo wiśniowe!
Albo inaczej… Wyobraźcie sobie siebie w małej wiejskiej pobielanej chatce, pośród pól, łąk i sadów. Nazbierałyście kosz wiśni, od rana drylujecie je, słuchając radia. Potem na małym ogniu smażycie z nich konfitury, przelewacie je do słoiczków. W między czasie pieczecie ciasto z wiśniami, spoglądając co rusz przez okno na powoli przesuwające się po niebie chmury. Zmęczenie dopada? Sięgacie do lodówki po maślankę od zaprzyjaźnionej gospodyni, na półkę po cukier i… maszerujecie do łazienki… na chwilę relaksu! Wydobyć z wiśni to, co w nich najlepsze. Dać odetchnąć zmysłom i ciału. Serwujecie sobie wspaniałe Wiśniowe SPA Sielskie!

Przegryzając najlepszym pod słońcem wiśniowym ciastem!

U teściów w ogrodzie rosną dwie wiśnie. Jedna niestety już ogłosiła koniec sezonu, druga natomiast wdzięczyła się ostatnio w swym pełnym i bujnym rozkwicie! I jak tu tego nie wykorzystać? Nazbierał więc mąż cały kosz wiśni i zawieźliśmy to dobro do domku. Efekty? Nastawiona nalewka, nasmażone konfitury, ciasto upieczone. No i wiśniowe SPA zaliczone! A takie jest przyjemne, że polecam Wam wszystkim!!

Wiśniowe SPA Sielskie

Składniki

Krok 1 – tonik wiśniowy

  • 2-3 łyżki soku z wiśni – najlepiej powstałego podczas drylowania wiśni, jako efekt uboczny

Krok2 – peeling wiśniowy

  • 5 łyżek cukru
  • 2 łyżki konfitury wiśniowej
  • 1 łyżka ulubionego oleju

Krok3 – lotion wiśniowy

  • 200ml maślanki
  • garść świeżych wiśni
  • 1 łyżka płynnego miodu

Przygotujcie sobie trzy miseczki. Do jednej nalejcie soku z wiśni. Możecie, choć nie musicie rozcieńczyć go wodą kwiatową lub zieloną herbatą. W drugiej zmieszajcie cukier, konfiturę i olej tak, aby uzyskać jednolitą konsystencję pillingu (jeśli dostaną się do niego całe wiśnie, lepiej je zjeść lub wyrzucić). 
Garść wiśni wymyjcie i wydrylujcie, a następnie zmiksujcie je np. w blenderze. Wiśniowy miąższ połączcie z maślanką i miodem i wlejcie taki lotion do ostatniej miseczki. Teraz przenieście je do łazienki, zamknijcie się w niej i stwórzcie przyjemny, kameralny nastrój.

Wasz  wiśniowy rytuał zacznijcie od przemycia sokiem wiśniowym na waciku twarzy. Dajcie mu się delikatnie wchłonąć, a pozostałość spłuczcie letnią wodą. Następnie w wannie lub pod prysznicem wymasujcie całe ciało peelingiem. Możecie także bardzo delikatnie wykonać peeling twarzy. Na koniec sięgnijcie po lotion i myjcie nim całe ciało niczym żelem pod prysznic, ale  nie spłukując go od razu. Dajcie mu się wchłonąć. Pamiętajcie także o twarzy. 
Po chwili spłuczcie wszystko letnią wodą, zawińcie się w szlafrok i przejdźcie do wygodnego fotela, gdzie czekać na Was powinna herbatka z najwspanialszym pod słońcem wiśniowym ciastem…

Najwspanialsze pod słońcem wiśniowe ciasto

Składniki

  • 700-800g wiśni
  • 125 g masła + nieco do nasmarowania foremki
  • 125g trzcinowego cukru
  • laska wanilii
  • 3 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200g mąki
  • nieco soku z cytryny
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • cukier puder do posypania

Wiśnie myjemy i drylujemy. W dużej misce ucieramy na jednolitą masę miękkie masło, cukier oraz nasionka z przekrojonej laski wanilii. Do tego dodajemy jajka i ponownie dobrze ucieramy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i przesypujemy do ciasta. Całość dobrze łączymy i przekładamy do nasmarowanej masłem foremki. Na wierzchu układamy wiśnie, które skrapiamy sokiem z cytryny i polewamy delikatną strużką płynnego miodu. Ciasto wkładamy do piekarnika na 180 stopni na około 50 minut. Gotowe posypujemy obficie cukrem pudrem. Świetnie się sprawdzi w towarzystwie waniliowych lodów lub świeżo ubitej śmietany.

Pomysł na słoiczki

Zrobiłam w tm roku swoje pierwsze dżemy! Lub konfitury, bo do końca nie znam różnicy… A najpewniej coś pomiędzy jednym i drugim! Najważniejsze, że wyszły pyszne, że bawiłam się przy tym świetnie i że rozpiera mnie poczucie szczególnej dumy! 
Do owocowej produkcji zmotywowała mnie bardzo skutecznie szefowa. Wspominałam już Wam, że współpracuję ze sklepikiem Blisko Natury.pl, prowadzę fan page i czasem coś jeszcze pomogę. Ostatnio wraz z umową otrzymałam paczuszki Frukta-Żelu, czyli naturalnej pektyny z jabłek o właściwościach żelujących. No to jak już dostałam, to i zrobiłam! I dziwię się sobie, że wcześniej do przetworów ciągnęło jedynie mojego męża.
Ale mniejsza z dżemami, bo w tej kwestii wymądrzać się nie będę. Zrobiłam najprostsze pod słońcem, według przepisu z opakowania. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mój pomysł na słoiczki! Zamiast standardowego sznureczka i materiału, polecam Wam…. samoprzylepne taśmy! Kolorowe. Papierowe, więc możecie na nich swobodnie coś pisakiem skrobnąć. 

Takie to proste, a tak uroczo wygląda! Te tutaj zakupiłam w Empiku – zestaw 3 sztuk za 15zł. Chwała Empikowi za wprowadzenie podobnych taśm do asortymentu! Znajdziecie je też w sklepach internetowych i na Allegro. A jak już kupicie… to bawcie się! Może i Wam skradną serce takie malinowe słoiczki z uroczymi ozdobami?

Post Sponsorski: Ars Et Natura

To jeden z tych niesamowitych magicznych sklepików, pełen cudów i dobra z dalekich krain. Choć nie tylko, bo i z naszego podwórka coś się znajdzie! To jedno z tych miejsc, które odkryłam dzięki prowadzeniu Lili. I bardzo się cieszę! Z przyjemnością zatem przedstawiam Wam dzisiaj post sponsorski o sklepiku Ars Et Natura!

Tak sobie pomyślałam, że nie będę Wam sama opisywać sklepu. Pokażę za to, co napisała do mnie jego właścicielka w jednym z pierwszych maili. To chyba będzie najlepsza reklama!
Bardzo zależy mi na tym, aby mieszkańcy Polski, a przede wszystkim
Krakowa i okolic, dowiedzieli się o takim magicznym miejscu jakim jest
mój sklep
🙂 Z opinii swoich Klientów wiem, że produkty które oferuję
są bardzo poszukiwane. Na terenie naszego miasta nie ma podobnego
miejsca. 
Moja praca jest moją pasją. Przykładam ogromną wagę do zadowolenia
swoich Klientów, życzliwej obsługi – takiej bez pośpiechu, dzielę się
swoimi wrażeniami po zastosowaniu kosmetyków, dokonuję selekcji, aby
zaoferować produkty najwyższej jakości. Nie jest to łatwe, gdyż nasz
rynek jest bardzo zarzucony bylejakością. 
Mój sklep internetowy-jego wystrój- związany jest też z moją
ideologią. Nie jest to więc przypadek, że wygląda tak a nie inaczej.
Znawcy marketingu i reklamy podpowiadają, że to strzał w kolano, gdyż
prawie wszystko jest nie tak :-)) Najśmieszniejsze jest to, że sygnał
zwrotny od Klientów jest zupełnie inny. Wszystkim się podoba, bo sklep
jest inny, bo jest magiczny, bo jest w nim to „coś”…

A co w ofercie sklepu przykuło moją uwagę? Otóż…

Najel Mydło Aleppo różane – doskonałość mydeł z Aleppo ma związek z niezmienną prawie od 2000 lat procedurą produkcyjną. Mydła z Aleppo firmy Najel uzyskuje się z oliwy z oliwek z dodatkiem soli morskiej oraz olejku laurowego. Są w 100% naturalne

Savon Noir – mydło roślinne wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Jest ono bardzo znanym i cenionym na świecie produktem, gdyż posiada walory nie tylko pielęgnacyjne, ale także oczyszczające i relaksujące.
Najel Ałun w sprayu – ma działanie dezodorujące – powstrzymujące rozwój bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Tworzy na powierzchni skóry niewidoczną, niekleistą powłokę zapobiegającą działaniu bakterii a jednocześnie pozwalającą pracować gruczołom.
Francuska glinka różowa – Zawiera cenne mikroelementy i sole mineralne. Powstaje z połączenia najwyższej jakości glinki białej i czerwonej, w specjalnie dobranych proporcjach. Glinka różowa kryje w sobie właściwości łagodzące i wzmacniające, co daje wspaniały efekt pielęgnacyjny i trwale poprawia kondycję delikatnej skóry.

Aloesowy spray do ciała 100% Aloe Vera – natychmiastowy ratunek w przypadku: podrażnień, poparzeń, po ukąszeniach owadów, zaczerwienień na tle alergicznym, po goleniu, genialny po depilacji, w dermatozach, do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej i delikatnej.

Mydło do włosów Sesa – bogate w naturalne wyciągi z ziół oraz sześć cennych olejków, mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy.

Ajurwedyjski szampon przeciw wypadaniu włosów –  Naturalny produkt medycyny ajurwedyjskiej. Wzmacnia włosy, po umyciu włosy są błyszczące, bardzo ładnie się układają, zwiększają objętość

Amber Musk perfumy w kostce – kostka zapachowa o niezwykle trwałym i subtelnym zapachu piżma. W krajach arabskich jest uznawana za istotny element rytuału Hammam, który służy odnowie, oczyszczeniu ciała oraz ducha

Zapraszamy do sklepu – TUTAJ!

Lili Misz-Masz no2

Kochani, zebrało się kilka rzeczy o których chciałabym Wam donieść luz z którymi chciałabym się z Wami podzielić. A zaczniemy od ogłoszenia osoby, która przygarnie cudownie pachnący olejek Arabska Noc…

W losowaniu szczęście tym razem miała…

manita manitowisko

Poproszę o dane do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl. I polecam wykonanie olejku w domu – przepis oczywiście TUTAJ!
Ach… i jeszcze jedno…

A dalej w misz-maszu…
1. Staję się orędowniczką i rozgłaszam wszem i wobec, że cały czas jestem pod wrażeniem dwóch rzeczy… hummusu od Amamamusi, który został zbyt szybko pożarty… wraz ze wspaniałym oryginalnym chlebkiem naan mojego męża (o którym więcej nieco później)…
2. …oraz porcelany od Kalvy! Tym z Was, którzy jeszcze nie widzieli na FB, prezentuję powyżej mój nowy wspaniały kubeczek! Bo wierzę, że w ładnym kubku kawa smakuje lepiej! I że tak rozpoczęty dzień faktycznie może być dobry!
3. Moja nowa miłość… serio… Od Avonu 🙂 Woda toaletowa Be Romantic! Brzmi słodko, co? Kosztuje to to 20zł i pachnie cudownie! Nie mogę się nawąchać. Taki zapach ma lato…
4. Do polecenia! OMIA Olejek do włosów z Arganem. Jak Wam się podoba olejowanie włosów? Ja się dopiero przekonuję 🙂
5. Pamiętacie Kochani o polecaniu?? Jeśli nie, to zerknijcie na pasek boczny. Znajdziecie tam specjalny formularz do wpisywania adresów inspirujących miejsc w sieci. Postaram się wykorzystywać te informacje w moich postach na blogu i na facebooku!
6. Czytaliście już Kukbuk? Świetny magazyn na lato, na plażę i na popołudnie w ogrodzie. Mnóstwo jedzenia, ciekawe historie i świetne zdjęcia. Duuużo stron. Ciekawych stron, więc warto!
7. We wrześniu w Krakowie odbędą się dwa ciekawe wydarzenia określane jako… BAM! Coś dla blogujących wszystkich i dla blogujących mam. W planie szkolenia i networking. Już nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że poznam tam wiele z Was! Szczegóły TUTAJ!
Na koniec przesyłam Wam piosenkę, którą przesłuchałam dzisiaj kilkanaście razy! Całkowicie optymistyczną i wakacyjną! Może słyszeliście już Nieodkryty Ląd Marty Podulki????

Przegląd: Tropical Island

Kosmetycznie zabieram Was dzisiaj w słoneczną podróż na tropikalną wyspę!!

Na zdjęciach:

  1. ACORELLE Orientalny Wosk do Depilacji Ciała Ylang-Ylang, Minejo, cena: 49zł
  2. Alba Botanica Peelingujący Żel pod prysznic z papają i mango, Organicum, cena: 32zł
  3. Born to Bio Żel pod prysznic BIO Tropikalne Mango, Love Me Eco, cena: 22,65zł
  4. NONIQUE Balsam do ust Tropic Piňa Colada, Archipelag Piękna, cena: 10,99zł
  5. Olej Kokosowy KTC, 500ml, NATURAiJA, cena: 14,50zł
  6. Organique, Puszysty suflet do ciała ananas/papaja, cena: 44,90zł

Polepszyłam Wam nastroje? 🙂

Facebook