KategorieNaturalna pielęgnacja

Zauroczona: Herbivore Botanicals

Nieraz już pisałam, jak bardzo lubię małe kosmetyczne zachodnie manufaktury. Odkryłam kolejną do zakochania! Podoba mi się jej minimalizm – zarówno w składach produktów, jak i ten wizualny. Wszystko tu jest spójne, czyste, przejrzyste. Etykiety i opisy jasne; proste, ale eleganckie. Wszystko w pełni naturalne, a i wygląda, że naprawdę wysokiej jakości.Takie jest Herbivore Botanicals.

Zaciekawiło mnie użycie jako konserwantu enzymów rzodkiewki. Słyszeliście? Do tego oczywiście te bardziej znane jak ekstrakt rozmarynu i witamina E. No i pozostałe składniki – samo dobro.

Najbardziej zauroczyły mnie oleje do twarzy i to je muszę wręcz pokazać nieco dokładniej! Szczególnie olejek o nazwie Lapis! Jako, że ostatnio lapisów – kamieni wokół mnie sporo, to on przyciągnął mnie na stronę sklepu. Okazuje się, że jest to olejek pełen azulenów i to te substancje nadają mu specyficzny niebieski kolor. Znajdziemy je w niebieskich olejach z wrotycza, krwawanika i rumianku. Do tego nieco olejów z pestek winogron, kukui i jojoba. Całość pachnie jaśminem i bułgarską róża. Brzmi wspaniale! Jestem pewna, że każda problematyczna, tłusta cera pokocha taką mieszaninę.

 

Ale to nie wszystko – mamy jeszcze dwa olejki. W mocno żółtym olejku Phoenix prym wiedzie dzika róża, chia (nasiona szałwii) i rokitnik. Do tego dodano koenzym Q10 oraz olejek z róży bułgarskiej i olej z nasion meadowfoam. Jeszcze bardziej intryguje mnie olej o nazwie Orchid. Tutaj znajdziemy na pierwszym miejscu ekstrakt z orchidei, do tego dodano olej z nasion zielonej herbaty, jojobę, skwalan i jaśmin.

I powiedzcie proszę – czy nie chciałoby się takich olejków przygarnąć? 🙂

Więcej na stronie Herbivore Botanicals

 

 

Przepis na bergamotowy tonik do cery tłustej, mieszanej i problematycznej

Na dzisiejszy post zaprasza Was baranek Shaun! Bo czemu nie! W końcu i on wpadł na genialny pomysł i przygotował Wam najlepszy przepis na tonik dla cery tłustej, mieszanej i problematycznej! Bergamotowy z nutą lawendy i słodkim zapachem oczaru. Mocno kwaśny! I w zasadzie – genialny!

Składa się z czterech składników o silnym regulującym działaniu. Świetnie tonizuje, sprzyja regeneracji, zapobiega nadmiernemu wydzielaniu sebum i powstawaniu niedoskonałości. Te istniejące goi i pomaga im zniknąć. Woda oczarowa znana jest ze swych właściwości ściągających, antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych. Zmniejsza zaczerwienienia, zwęża naczynka krwionośne. Jest przy tym łagodna i bezpieczna. Olejek bergamotowy nie tylko pięknie pachnie i dodaje energii, ale także ma działanie ściągające i bakteriobójcze. Lawenda spomaga wygładzanie zbliznowaceń, łagodzi i przyspiesza wzrost zdrowego naskórka. Całość zamyka kwaśny ocet jabłkowy, który zadba o odpowiedni odczyn pH skóry. Brzmi dobrze? Wypróbujcie koniecznie!

Tako rzecze baranek Shaun!

Bergamotowy tonik do cery tłustej, mieszanej i problematycznej

Składniki

  • 5 ml octu jabłkowego
  • 45 ml wody oczarowej (hydrolatu hammamelisowego)
  • 3 kropelki olejku lawendowego
  • 8 kropelek olejku bergamotowego

Wszystkie składniki przelewamy do buteleczki 50ml. Przed każdym użyciem wstrząsamy. Przechowujemy w suchym, chłodnym miejscu. Tonikiem przemywamy twarz za pomocą wacika dwa razy dziennie. Po jego użyciu nakładamy krem nawilżający.

W roli glównej: Lavera Samoopalacz do ciała z olejem z bio-orzechów makadamia i bio-olejem słonecznikowym

Słońce w tubce! Taka to jest ta nasza gwiazda dzisiejsza! Słoneczna! W roli głównej zaprezentuje się Wam Samoopalacz do ciała z olejem z bio-orzechów makadamia i bio-olejem słonecznikowym marki Lavera! Znacie?

 

Ba… nie tylko słońce w tubce! Całe lato w tubce! Wy też nie lubicie tej zimowej bladości? U mnie jest wyjątkowo mocna, bo jakoś szczególnie nie zaznałam słońca zeszłego lata. Trzeba się więc ratować, a najlepsze są tu naturalne samoopalacze. Łagodne i całkiem, całkiem skuteczne.

Ten od Lavery uważam za najlepszy jaki do tej pory miałam. Jego największą przewagą jest zapach. Pomimo częstych zapewnień producentów, dla mnie osobiście wszystkie kosmetyki tego typu po prostu śmierdzą, co bardzo utrudnia ich aplikację. Cóż, tutaj może zapach nie jest idealny i wyjątkowo przyjemny, ale trzeba mu przyznać, że stanowczo lepszy od innych.

Samoopalacz ma delikatną konsystencję balsamu do ciała. Nie tylko spełnia swoją funkcję opalającą, ale przyjemnie pielęgnuje i odżywia. Wprawdzie głównym natłuszczaczem jest tu olej sojowy, a po nim następuje w składzie cała litania innych, mniej miłych składników, ale w końcu dochodzimy także do oleju makadamia, masła shea, oleju słonecznikowego, ekstraktu z nagietka i soku aloesowego. A te akurat moja skóra bardzo lubi!

Najważniejsze jednak to to, że samoopalacz naprawdę działa. Skóra po kilku godzinach od użycia nabiera ciepłego, słonecznego koloru. Delikatnego, ale zauważalnego. Nie zauważyłam żadnych brzydkich smug czy przebarwień. Jedynie na kolanach skóra stała się ciemniejsza, ale na to zwraca uwagę sposób użycia na etykiecie – trzeba nakładać tutaj nieco mniej produktu.

Kosmetyku używam raz w tygodniu, co całkowicie wystarczy, aby moja lekka opalenizna trwała ciągle na tym samym poziomie. Jedyna wada – trzeba uważać na ubrania na niedługo po aplikacji – delikatnie czsami nadmiar balsamu barwi. Najlepiej więc zawinąć się po prostu w piżamę!

Samoopalacz pochodzi ze sklepu Be My Bio

Naturalna pielęgnacja skóry wokół oczu

Dzisiejszy post ma głęboki kolor chabrów i zapach jaśminu. Polecę Wam bowiem kilka sposobów na naturalną, łagodną pielęgnację bardzo wrażliwej skóry wokół oczu, a nie może tutaj się obejść bez kwiatów! Będą więc pomysły na delikatny demakijaż, przepis na jaśminowy shea-mus pod oczy i kojące ziołowe okłady. Przydadzą się? Jeśli tak jak ja pracujecie stanowczo za długo przed komputerem, jeśli narażacie swoje oczy na nadmierną ilość sztucznego światła, zanieczyszczenia, suche powietrze, jeśli nosicie soczewki kontaktowe, serdecznie zapraszam!

 

 

Mam trzydzieści lat i doskonale zdaję już sobie sprawę, jak ważna jest właściwa pielęgnacja skóry wokół oczu. Jest ona tu bowiem niesamowicie wrażliwa, delikatna i cieniutka. Szybko się przesusza i traci jędrność. Praktycznie nie posiada warstwy tłuszczowej i charakteryzuje się znacznie słabszym krążeniem krwi i limfy niż pozostałe fragmenty naszej cery. Łatwo poddaje się alergiom, a wszelkie jej nietolerancje można od razu zauważyć – oczy są opuchnięte, podkrążone, skóra poszarzała i pełna zmarszczek. Zastoje limfy, która nie może przedostać się dalej, tworzą znane nam worki pod oczami. Co robić? Ratować się! Oczywiście – naturalnie – bezpiecznie, łagodnie i skutecznie!

Najważniejszy w pielęgnacji tej części twarzy jest demakijaż. Ważne, aby był jak najdelikatniejszy, a jednocześnie w pełni usuwał resztki makijażu. Tylko w ten sposób damy naszym oczom odpocząć i się zregenerować. O kosmetykach do demakijażu pisałam Wam nie raz, dzisiaj jednak polecam coś możliwie najprostszego, a jednocześnie skutecznego – wodę chabrową. I tu pojawia się ten wspaniały kwiat po raz pierwszy.

Chaber (lub bławatek) od zawsze był jednym z moich ulubionych kwiatów. Kojarzy mi się z latem, wsią i polami pełnymi szumiącej pszenicy. Często wykorzystuję go w kosmetykach kąpielowych, ze względu na jego niesamowity, głęboki kolor. Chaber to także jeden z najskuteczniejszych surowców zielarskich stosowany w pielęgnacji oczu. Woda chabrowa czyli hydrolat bławatkowy ma działanie rozjaśniające i ściągające. Obkurcza naczynia krwionośne, niwelując cienie pod oczami. Działa lekko antyseptycznie, koi, zmiękcza i zapobiega obrzękom. Flawonoidy i antocyjany w niej zawarte chronią skórę przed działaniem promieni słonecznych i mają działanie antyoksydacyjne. Poleca się ją nawet w stanach zapalnych oczu.

 

Demakijaż chabrowy

Składniki

  • woda chabrowa
  • olej jojoba lub ze słodkich migdałów

Wodą chabrową na waciku przemywamy oczy rano i wieczorem. Aby zmyć mocniejszy makijaż, konieczne jest użycie także łagodnego oleju. Polecam olej jojoba lub ze słodkich migdałów – nie powodują alergii, pielęgnują, odżywiają i szybko się wchłaniają. Na wacik z woda chabrową nalewamy dodatkowo kilka kropli wybranego oleju. Zmywamy makijaż.

Kolejnym krokiem jest odpowiednie nawilżenie skóry. Wybieramy naturalne roślinne masła i oleje, które dobrze się wchłaniają, mocno odżywiają i gwarantują odpowiedni stopień nawilżenia. Polecam Wam wykonanie prostego kremu-musu o lekkiej konsystencji, wzmocnionego dodatkowo pielęgnującą mocą kwiatów jaśminu. Czujecie już ten magiczny zapach? Dobrze, aby krem nakładać zaraz po przemyciu skóry wodą bławatkową, kiedy jest ona jeszcze zwilżona i dobrze oczyszczona.

 

Jaśminowy shea-mus pod oczy

Składniki

  • 2 łyżki płaskie masła shea rafinowanego
  • 2 łyżki olejku jaśminowego – 3% absolutu w oleju jojoba

Masło shea roztapiamy w kąpieli wodnej. Ściągamy z ognia i dolewamy olej jojoba z absolutem jaśminowym (w taki sposób bywa sprzedawany w sklepach). Całość dokładnie mieszamy przez 2-3 minuty, przelewamy do słoiczka i odstawiamy w spokojne, chłodne miejsce do stężenia. Mieszanina będzie miała konsystencję miękkiego masełka lub musu. Kosmetyk nakładamy w niewielkiej ilość wieczorem pod oczy.

Wam też zdarza się wrócić do domu z przekrwionymi, opuchniętymi, łzawiącymi oczami, wokół których pojawiły się brzydkie cienie? Potrzebujemy szybkiego ukojenia! Spokojnego SPA domowego wspartego siłą herbaty, nagietków i ponownie – chabrów! Z pewnością stosowaliście już herbatę na przemęczone oczy. Poprawia ona krążenie i działa antyoksydacyjnie. Wzmaga przepływ krwi i limfy, niweluje opuchliznę i podkrążenie oczu. Stanowić ona będzie podstawę mieszanki ziołowej, z której stworzymy okłady na oczy. Dodamy do niej chabry oraz nieco łagodzącego nagietka. Spokojnie jednak możecie sięgnąć także po najprostszą herbatkę rumiankową.

 

Ziołowe okłady na oczy

Składniki

  • 2 łyżki czarnej herbat
  • 2 łyżki kwiatów chabrów – bławatków
  • 1 łyżka kwiatów (koszyczka) nagietka

Zioła mieszamy i przesypujemy do torebek na herbatę lub osobnego pojemniczka. Mieszankę można stosować na kilka sposobów. W naparze (2 łyżki zalewamy szklanką wrzątku i ostawiamy) zamaczamy waciki, które nakładamy na zamknięte oczy. Pozostawiamy je na 10-15 minut. Na oczy można nałożyć także dwie zaparzone uprzednio torebeczki na herbatę zawierające mieszankę. Polecam wlać napar do foremki na kostki lodu i zamrozić. Kostkami delikatnie schładzamy skórę pod oczami. Zimno pobudzi ją i pomoże usunąć cienie.

Na szczególną uwagę zasługują oczy, na które na co dzień nakłada się soczewki kontaktowe. Wiem, że wiele z Was ma problemy z odpowiednim makijażem i utrzymaniem soczewek w czystości. Należy tu pamiętać, aby:

  • zakładać soczewki przed wykonaniem makijażu, a ściągnąć je przed demakijażem – zapobiegnie to przedostaniu się pod nie brudu;
  • unikać rysowania kresek na wewnętrznych stronach powiek – to także sprzyja przedostawaniu się fragmentów kosmetyku pod szkła i podrażnieniu oczu;
  • unikać stosowania kosmetyków do makijażu w kremowej formie, które ze względu na swą tłustość mogą zsuwać się do oka;
  • wybierać kosmetyki sprasowane, a nie sypkie miki, które także mogą wpadać do oczu;
  • bezwzględnie nie wykonywać makijażu oczu, które są podrażnione lub opuchnięte.

Warto tu skorzystać z porad specjalisty, który dodatkowo dopomoże w wyborze odpowiednich soczewek. W znalezieniu takiej osoby, najbliższej Waszego miejsca zamieszkania, pomoże lokalizator CooperVision (link) – wystarczy wpisać nazwę miasta i wyszukać pobliskie gabinety.

Jeśli chcesz wspomóc CooperVision w jak najlepszej dbałości o osoby noszące szkła kontaktowe, wypełnij ankietę – wejdź TUTAJ. Dziękujemy!

Post powstał we współpracy z CooperVision.

Moje najlepsze przepisy na kosmetyki!

 

Trzeba przyznać, że całkiem sporo stworzyłam już przepisów na kosmetyki wszelakie. W końcu lata eksperymentów za mną! Prób i błędów. Straconych godzin i półproduktów… Ale też znacznie więcej pomysłów owocnych, którymi w większości przypadków dzielę się z Wami!

Jest jednak kilka przepisów, z których jestem szczególnie dumna! Do których powracam często i z uporem. Cóż… w których zakochałam się totalnie.

Poznajcie 7 moich całkowicie najulubieńszych pomysłów! Próbowaliście już któreś zrobić?

Oba te peelingi to moi totalni ulubieńcy! Z tym, że żurawinową babeczkę z migdałami uważam wręcz za arcydzieło!  Idealna, miękka, delikatna, nie tylko lekko złuszcza, ale i koi, doskonała także do twarzy. Obłędnie pomarańczowa. A pierniczki… cóż – nie wyobrażam sobie już bez nich Świąt, ale doskonale rozpieszczą w każdej porze roku!

—> PRZEPIS

 

 Moje kolejne arcydzieło, które już samym wyglądem zakrawa o sztukę ;P Przypomnę, że ta pani na małych serniczkowych babeczkach to mydełko, które można zużyć od razu w kąpieli. A same serniczki – mocno mleczne, miękkie, pachnące… Hmmm… Kąpiel idealna!

—> PRZEPIS

 

Cały czas mam go pod ręką! Albo przy biurku, albo w torebce. Sięgam kiedy Róża ma zaczerwieniona, podrażnioną skórę, kiedy potrzebujemy mocno nawilżyć usta lub kiedy przez kilka dni tej zimy mieliśmy mróz i trzeba było dziecku natłuścić policzki. Pachnie obłędnie lawendowo! Kojąco i uspokajająco. Tak też działa na skórę.

—> PRZEPIS

 

Kawowa pobudka idealna! Wyglądają świetnie, pełne są prawdziwego masła kawowego, genialnie dbają o ciało. A ten zapach… jak świeżo zmielone ziarna!

—> PRZEPIS

Jak tu się im oprzeć! Jak nie spróbować? Wyszły mi te mydełka idealnie jak lody! Śmietankowo-kakaowe i śmietankowo-malinkowe. Zapach także w niczym nie odbiega od najprawdziwszych lodów.

—> PRZEPIS

 

Przenosimy się w magiczny świat baśni tysiąca i jednej nocy! Suchy olejek z dobroczynnymi olejami – arganowym, z czarnuszki i słodkich migdałów. Z naturalnymi nutami jaśminu i bergamoty. Wchłania się ekspresowo, pachnie cudownie.

—> PRZEPIS

Jak to jest mieć czekoladę na twarzy? Jeszcze taką, która pielęgnuje i reguluje nam cerę? Z płatkami owsianymi, czarnuszką i antyseptyczną kurkumą? Ano – zabawnie! Ale warto! Polecam bardzo!

—> PRZEPIS

Na koniec przypominam i bardzo zapraszam na nasz lutowy warsztat do Warszawy —> TUTAJ


Rozwojowo-Kreatywny Warsztat Lutowy – Warszawa 21.02.2015

Tym razem zapraszamy do Warszawy! Ale, ale! Zanim zajrzycie poniżej, zobaczcie jak było na naszym warsztacie krakowskim – TUTAJ!
 Rozwojowo-Kreatywny
Warsztat Lutowy
Twój
dzień, Twoja pasja, Twój sukces
– projekt
sukces & naturalna pielęgnacja –
Będzie pachnąco,
kolorowo, inspirująco, motywująco i…. pysznie!
Będzie przyjaźnie,
ciepło i wesoło!
Będą prezenty i
niespodzianki!
Odkryjesz w sobie pasje i
możliwości, a my pokażemy Ci jak je realizować!
Ogromna dawka energii,
emocji, wiary w siebie i radości tworzenia gwarantowana!
Sprawimy, że wyjdziesz
uskrzydlona!
Zapraszają

W programie
  • Zaczynamy od
    niespodzianek!
  • Projekt
    Sukces

    mocna dawka inspiracji, dzięki
    której ruszysz w stronę sukcesu. Spędź 3 godziny motywując się
    i tworząc konkretny plan na wymarzoną przyszłość:
    • Poznaj
      kilka niezawodnych sposobów na życie w zgodzie ze swoją
      największą pasją
    • Dowiedz
      się, w jaki sposób zadbać o swój wizerunek – dostaniesz kilka
      trików, które błyskawicznie wpłyną na Twoją reputację i
      otworzą Ci drogę do sukcesu
    • Rozpocznij
      proces zmian – sprawdź, jakie sposoby mogą pomóc Ci w
      realizacji Twoich wielkich marzeń niemal od razu mimo trudności,
      które możesz zauważać w swoim życiu
    • Zainspiruj
      się do stworzenia odważnych postanowień na nowy rok, które będą
      zrealizowane
  • Mini
    warsztat makijażu mineralnego z Ecolore –
    techniki
    nakładania podkładu mineralnego połączone z poradami i
    ciekawostkami makijażystki marki! Nie obejdzie się też bez upominków!
  • Lunch – pyszny, zdrowy, kolorowy
  • Warsztat
    tworzenia kosmetyków naturalnych

    w miłosnej atmosferze powalentynkowej!
    • Zaczynamy
      od aromatycznych, odżywczych balsamów na ciepło czyli świec do
      masażu w dzbanuszkach
    • Pełne
      szaleństwo zapachów i kolorów zamkniemy w kąpielowej
      soli z Morza Martwego
    • Pozwolimy sobie na
      szaleństwo kolorów i zapachów w cudownie musujących babeczkach
      do kapieli!
    • Dodamy energii
      Twojej cerze przez bogate aroma-serum olejowe w jednej z dwóch
      wersji – odmładzającej lub regulującej
    • Ogrom przyjemności
      i pielęgnacji zapewni specjalny peeling do ciała!
    • Poza tym –
      poznasz podstawy kosmetyki naturalnej i aromaterapii, sposób na
      wykorzystanie najprostszych codziennych produktów pielęgnacji,
      konkretne przepisy i porady. Zainspirujesz się i rozpoczniesz nową
      przygodę!
    • Dowiesz się, jak naturalnie
      zwalczać stres, senność, wypalenie, jak wzmocnić odporność,
      jak radzić sobie z jesienną aurą i infekcjami, jak się
      zrelaksować i ukoić nerwy!
    • Wszystkie wykonane kosmetyki
      zabierzesz ze sobą do domu!
  • Mini warsztat tworzenia wosku
    zapachowego z Craft’n’Beauty
    – otul zapachem swój dom!
    Dziewczyny tworzące nową aromatyczną markę pomogą Ci stworzyć
    Twój własny wosk zapachowy, który wypełni Twoją przestrzeń
    prawdziwą magią.
Godziny
10:00 – 10:20 – Przywitanie,
zapoznanie i niespodzianki
10:20 – 13:20 – Warsztat Projekt
Sukces
13:20 – 13:50 – Mini warsztat
makijażu mineralnego Ecolore
13:50 – 14:50 – Lunch + porady
makijażystki
14:50 – 17: 50 – Warsztaty
kosmetyki naturalnej
17:50 – 18:20 – Mini warsztat
tworzenia wosków zapachowych Craft’n’Beauty
Oferujemy
  • dobrą zabawę w przyjaznym gronie
  • nowe, inspirujące znajomości i
    kontakty
  • ogromną dawkę pozytywnej energii
  • dwa wartościowe warsztaty + dwa mini warsztaty
  • ucztę smaków – lunch w cenie!
  • niespodzianki!
  • 5 pełnowartościowych kosmetyków
    z najwyższej jakości półproduktów
  • dla chętnych – sesja treningowa
    z Edytą Zając po skończonym warsztacie lub w późniejszym
    terminie -50%

Ecolore® to marka kosmetyków mineralnych do makijażu, która powstała, abyś mogła cieszyć się czystym i naturalnym pięknem bez kompromisów. Rezultatem pracy zespołu specjalistów są trwałe, delikatne dla skóry i bogate w kolory kosmetyki do makijażu. Zapraszamy na stronę Ecolore.
Craft’n’Beauty – młoda marka stworzona przez dziewczyny z pasją i wielkimi marzeniami! Tworzą obłędnie pachnące woski zapachowe, a wkrótce zaskoczą nas wspaniałymi nowościami!
Zastanawiasz się czym są woski zapachowe? To nic innego jak kostki wosku nasączone aromatycznymi olejkami. Są alternatywą dla olejków eterycznych wlewanych do wody, podgrzewanych w kominkach zapachowych. Więcej na stronie Craft’n’Beauty.

Sylveco – znana Wam dobrze marka naturalnych kosmetyków pełnych dobra rodem z naszych pól i łąk. Zadba o kosmetyczne prezenty podczas warsztatu! Zapraszamy na stronę Sylveco.
Lili in the Garden – najpiękniejsza biżuteria! Doda Wam subtelnego, kobiecego czaru zaklętego w pięknych, bestsellerowych łańcuszkach. Zapraszamy na stronę Lili in the Garden.
Blisko Natury – sklep z kosmetykami naturalnymi, ziołami, masłami i olejami. Zapewni nam praktyczne, naturalne upominki! Polecamy – Blisko Natury.
Miejsce
Warszawa, konkretny adres podamy w późniejszym terminie.
Koszt
Koszt uczestnictwa w warsztatach to 389zł/os. (zawiera vat)
Przy zapisach od razu dwóch osób –
10% rabatu

Zapisy
Zapisy przyjmujemy mailowo na adres
lilinatura@lilinatura.pl. Ilość miejsc ograniczona.
Rezerwacja miejsca następuje po
wpłacie całej kwoty na konto: 49 1140 2004 0000 3402 6210 8514
Stanisław Sadkiewicz (w tytule prosimy wpisać imię i nazwisko
uczestnika oraz słowo: warsztaty). Na życzenie wystawiamy faktury
VAT.
Przy zapisach daj nam znać czy
  • chciałabyś stworzyć aroma-serum
    • odmładzające (polecane od 25
      roku życia, indywidualnie dopasowane aromateraputycznie do Twojej
      cery)
    • czy regulujące (dla cer
      mieszanych, problematycznych, tłustych)
  • wolisz srebro czy srebro
    pozłacane?
Zastrzegamy sobie prawo do odwołania
warsztatów oraz do zmian programowych. Informujemy też, że każdy z naszych warsztatów jest
inny – niespodzianki, program i lunch nie są (lub nie zawsze są) takie same. W przypadku rezygnacji z warsztatu, po 15.02 zwracamy jedynie 50% wpłaconej kwoty.
Masz firmę? Podaruj swoim
pracownicom wyjątkowy prezent motywacyjny – voucher na warsztaty!
Wystawiamy faktury VAT.
Wszelkie pytania prosimy kierować do
Ady – lilinatura@lilinatura.pl, tel. 608 334161 lub Edyty –
kontakt@edytazajac.pl, tel. 511 721 438
Polecamy śledzenia wydarzenia na Facebooku – będziemy tam informować o wszystkich zmianach i nowościach! 

Warsztaty prowadzą

Edyta Zając
Psycholog, trener kompetencji osobistych i społecznych, life
designer z wielką potrzebą przelewania myśli na blogowy 'papier’. A do tego
żona i podwójna mama. Jak sama mówi, odgrywa w swoim życiu wiele ról: „jestem
mamą, żoną, psychologiem, autorem. Każda z nich kręci się wokół jednej życiowej
misji: chcę rozumieć ludzi, otwierać się na ich potrzeby i wspierać ich w rozwoju
i poszukiwaniu szczęścia. Mocno cenię sobie troskę o innych przy jednoczesnym
dbaniu o siebie. Wierzę w to, że każdy z nas może radośnie realizować siebie,
nie zapominając o dobrym słowie, uprzejmości, oddaniu innym ludziom. Kto wie,
jak piękne rzeczy zrobimy, skupiając się na przekazywaniu ciepła, tworzeniu
miłej atmosfery i pielęgnowaniu więzi? Wartości, którym oddaję moją pracę to
wiedza, życzliwość, umiłowanie piękna i ulepszanie życia.”

Adriana
Sadkiewicz
.
Z
wykształcenia geograf i marketingowiec. Wyspecjalizowana w usługach
turystyki zdrowotnej i wellness & SPA. Pracowała w konsultingu
SPA & wellness oraz bezpośrednio w hotelach SPA w Polsce
i za granicą, dzięki czemu nie obca jest jej profesjonalna kosmetyka
pielęgnacyjna. Pasjonatka kosmetyki naturalnej. Od kilku lat prowadzi autorskie
warsztaty (m.in. podczas festiwali PROGRESSteron, w Meli-Melo Akademii Rozwoju
Kobiet, z Pracownią Poskrzydła oraz dla licznych firm i instytucji), a także
redaguje artykuły do prasy i portali kobiecych. Z powodzeniem prowadzi
inspirujący blog o tematyce kosmetyki naturalnej LiliNaturalna.com. Przez dwa
lata właścicielka sklepu z kosmetykami naturalnymi Lili Natura.pl. Tworzy
przepisy, planuje manufakturę, gromadzi społeczność.

Zapraszamy!

Facebook