Biolaven do twarzy



O zapachach ciąg dalszy! Dzisiaj postaramy się zakląć maj w olejku. A dokładnie jeden z najpiękniejszych majowych aromatów – zapach konwalii. Nie znam bardziej kobiecych, subtelnych delikatnych kwiatów, przypominających mi od zawsze baletnice. Zaliczam je do mojej zapachowej czołówki, razem z bzami, fiołkami, kwiatami mirabelki i różami. Mogłabym tak trzymać te konwalie pod nosem i wdychać… Błogo, magicznie i całkowicie nierealnie.
Kwiaty do stworzenia tego typu olejku muszą być w pełni rozkwitnięte, kiedy ich zapach jest najbardziej intensywny. Najlepiej zbierane przed południem, zanim słońce zaczyna najmocniej grzać. Rozkładamy je na stole, w ciepłym miejscu i pozwalamy obeschnąć. Zależy nam na tym, aby żadna kropelka wody nie dostała się do olejku. Następnie obrywamy kwiaty z gałązek, możliwie bez zielonych części. W przypadku róż czy fiołków, powinny to być same płatki.
Kwiaty zalewamy olejem tak, aby w całości je zakrył. Słoiczek odkładamy w suche, najlepiej słoneczne miejsce na 1-3 dni. Co jakiś czas wstrząsamy. Po tym czasie olejek przecedzamy przez ściereczkę lub gazę do innego czystego pojemniczka i ponownie dodajemy do niego kwiaty. czynność powtarzamy dopóty, dopóki nie uzyskamy odpowiedniego zapachu. Ostateczny olejek musi być dokładnie przecedzony i przechowywany w ciemnym słoiczku lub butelce w chłodnym miejscu.

Już są! Przed Wami wyniki III Wiosennego Lili Plebiscytu na Najlepsze Kosmetyki Naturalne! Po raz kolejny pomogliście wybrać najlepsze dostępne produkty pielęgnacyjne. Naturalne, bezpieczne, łagodne, a co najważniejsze – skuteczne. To już trzeci raz udało nam się wyłonić ekologiczne perełki.
Dziękuję Wam za pomoc i zapraszam do poznania zwycięzców!
LILI Naj 2015 – kategoria TWARZ
I Miejsce – Sylveco Lipowy płyn micelarny
II Miejsce – Lily Lolo Mineralny podkład
III Miejsce – GoArgan+ kiełki owsa – Głęboko nawilżający olejek do twarzy
LILI Naj 2015 – kategoria CIAŁO
I Miejsce – Biolaven balsam do ciała Olej z pestek winogron & Olejek lawendowy
II Miejsce – Alterra Krem do ciała z bio granatem
III Miejsce – Pat&Rub Orzeźwiające masło do ciała
LILI Naj 2015 – kategoria WŁOSY
I Miejsce – Sylveco Balsam myjący do włosów z betuliną
II Miejsce – Orientana Ajurwedyjska terapia do włosów
III Miejsce – Natura Siberica – Szampon Rokitnikowy dla zniszczonych włosów z efektem laminowania
LILI Naj 2015 – kategoria KĄPIEL
I Miejsce – Sylveco Kremowy żel do ciała
II Miejsce – Organique Kula do kąpieli Magnolia
III Miejsce – z taką samą ilością głosów
Clochee Odżywczy peeling cukrowy – cynamon
Pat&Rub Scrub Rewitalizujący
LILI Naj 2015 – kategoria MAMA I DZIECKO
I Miejsce – Lavera BABY & KINDER NEUTRAL Płyn pod prysznic i do włosów dla dzieci i niemowląt z bio-olejem z wiesiołka i bio-aloesem
II Miejsce – Pat&Rub Sweet Emulsja Ochronna z filtrem mineralnym na słońce do twarzy i ciała dla niemowlaków i całej rodziny SPF50
III Miejsce – Weleda Nagietkowy balsam na wiatr i niepogodę
Serdecznie gratuluję producentom i dystrybutorom marek!
Na koniec miła wiadomość! Wyniki konkursu plebiscytowego!

Już drugi raz jadę do Hiszpanii w kwietniu. Dwa lata temu spędziłam kilka dni w Barcelonie i zakochałam się w niej całkowicie! Powrót był jedynie kwestią czasu. Jedziemy więc jutro, tym razem całą rodzinką i nie bezpośrednio do Barcelony, a pod nią, do nadmorskiej mieściny. Nie mogło się więc obejść bez przedwyjazdowego posta! Co akurat cieszy mnie bardzo, bo od 10 dni tylko (no, prawie tylko) tym wyjazdem żyję, a i chciałam Wam przy tej okazji pokazać kilka rzeczy, których Wam jeszcze nie pokazywałam!
Zacznę od samego wyjazdu. Pierwotnie planowaliśmy po prostu wykupić sobie loty Ryanairem i do tego samemu coś zorganizować. Zdecydowaliśmy się jednak na coś innego, co dla mnie jest dosyć sporą nowością (a po turystyce jestem). Znalazł mnie bowiem na Facebooku pewien holenderski, zdaje się portal, TravelBird, który oferuje coś pomiędzy takim samotnym organizowaniem a standardowymi wycieczkami z biur podróży. Wychodzi więc tanio, leci się też Ryanairem, a w pakiecie mamy jeszcze hotel z HB i dojazd do niego. Jeśli wszystko wyjdzie bez problemu, to Wam portal polecę w następnym poście. Na razie, jeśli poszukujecie ekonomicznych wakacji, warto zajrzeć!
Ach… wakacje… Jak to wakacje, trzeba się przygotować. Niezbędne jest więc coś do czytania! Niniejszym więc muszę podziękować, moim wspaniałym Czytelniczkom, bo sięgam właśnie po kolejną książkę poleconą mi i po raz kolejny – zapowiada się świetnie (dziękuję Beatko za tą). Znacie „Kolekcjonerkę perfum”? Ciekawa jej jestem bardzo!

Mam to szczęście, że współpracując na co dzień marketingowo ze sklepem Blisko Natury, trafiają do mnie także często sklepowe nowości. Zwłaszcza te, które lubię najbardziej – maślano-olejowe! I tak wraz z wiosną i do mnie zawitała cała masa nowych olejków, których zupełnie nie znałam, a których ciekawa byłam bardzo.
Jest ich dziewięć. Dziewięć naturalnych olejów wytłoczonych z pestek i nasion niesamowitych roślin. Niosą ze sobą całą masę dobra! Wykorzystam je pewnie nieraz w swoich recepturach. Już teraz wypróbowuję same, na skórę (papaja jest świetna!).
Poznajcie je i Wy – może któryś Was zaintryguje? Może już je znacie i lubicie? Hmm? Może któryś wyjątkowo dobrze sprawdził się w Waszej codziennej pielęgnacji? Napiszcie w komentarzu, poradźcie do czego najlepiej używać. Chętnie poczytam! I to zapewne nie tylko ja!
I jak? Który wydaje się najciekawszy? Popatrzcie, jak niesamowicie różnią się kolorami. Oczywiście jest to też spowodowane faktem, że niektóre są rafinowane, a niektóre nie. Część robi się ostatnio bardzo modna – jak chia czy amarantusowy, część brzmi niezwykle swojsko – jak pomidor czy porzeczka, a z kolei inna część przywędrowała z najdalszych regionów świata – myślę tu o maruli, papai czy kamelii (czyli herbacie). Wszystkie jednak mogą świetnie uzupełnić pielęgnację.
Tylko jak wybrać ten idealny? Najlepiej oczywiście bardzo powoli i po kolei próbować na sobie. Pośpiech nie jest wskazany, pozwólcie się skórze przyzwyczaić. Zapoznajcie się z dokładnymi ich opisami. Spróbujcie zrobić sera olejowe dostosowane do potrzeb Waszej skóry. Możecie je też genialnie uzupełnić o olejki eteryczne (ok 3 kropelek na łyżeczkę oleju). Cóż… możliwości są ogromne! Sama już się nie mogę doczekać wypróbowania ich w moich nowych pomysłach. Z pewnością Wam tu je pokażę.
Tymczasem kilka słów o olejkach, po kolei!
Ruszamy z II etapem!
Dziękuję Wam za tak liczne zgłoszenia Waszych ulubionych kosmetyków. Po raz kolejny miałam bardzo trudny wybór. Ale udało się znaleźć te najlepsze! Wszystkie kosmetyki, które dostały się do tego etapu zostały zaproponowane przez Was. Typy często się powtarzały. Części, przyznam, sama nie znałam. I właśnie po to ten plebiscyt jest – aby odkrywać naturalne perły!
Poniżej prezentuję Wam 50 najlepszych naturalnych kosmetyków ostatniego roku! Spośród nich musimy wybrać te najwspanialsze, które otrzymają tytuł Lili Naj 2015 – po trzy z każdej kategorii.
Proszę Was więc o głosy, w formularzu na końcu tego posta! Dla głosujących mam aż 30 naturalnych nagród! Szczegóły poniżej!
Sprawdźcie tez koniecznie zeszłorocznych zwycięzców – TUTAJ!
Tymczasem, poznajcie naszych kandydatów! Kolejność przypadkowa.