NapisałaAdriana Sadkiewicz

Konkurs – Domowe SPA!

Dzisiaj zapraszam Was do konkursu! Dzisiaj zapraszam do rozkoszowania się chwilą spokoju i wytchnienia w zaciszu własnej łazienki! Dzisiaj urządzamy domowe SPA!

Konkurs współorganizowany jest ze sklepem Domowe SPA, w którym odnajdziecie całą masę kosmetyków z kategorii tych rozpieszczających! Na największą uwagę zasługują oczywiście słynne babeczki do kąpieli Bomb Cosmetics!

 

Ale wracając do konkursu – oto i nagrody! 

 Zestaw Bomb Cosmetics:

Peeling do ciała Mleko z miodem

Masujące mydło pod prysznic Marzyciel

Mus do ciała Różowa orchidea

Szampon w kostce Kwiaty we włosach

oraz

2 x

Zestaw Bomb Cosmetics:

Mydło glicerynowe Go mango

 Kula do kąpieli Wyspa fantazji

Aby wziąć udział w konkursie należy tylko:

  • udostępnić publicznie na Facebooku informację o konkursie – zdjęcie + link (np. TO)
  • polubić fanpage sklepu Domowe SPA na Facebooku – TUTAJ

W komentarzu pod tym postem (tu na blogu) pozostawcie namiar na siebie z informacją o wypełnieniu konkursowych zadań. Wygrane osoby będą weryfikowane pod względem spełnienia wymogów konkursu.

 Zapraszamy tez na stronę Domowe SPA!

Na Wasze zgłoszenia czekamy do piątku 20.02.2015 do północy. 

Spośród wszystkich, którzy spełnią powyższe wymagania, wylosujemy trzy osoby, do których powędrują wymienione zestawy nagród.

Wyniki ogłosimy na blogu. Będziemy czekać 10 dni na zgłoszenia zwycięzców. Wysyłka na terenie kraju.

Zapraszamy! Podaruj sobie chwilę przyjemności!

Omleciki Love You czyli pomysł na walentynkowe śniadanie

Życzę Wam, aby Wasze walentynkowe randki skończyły się takim śniadaniem! Pychota, a do tego robi wrażenie! Wierzcie mi, ten ktoś tak bliski będzie zachwycony, kiedy zobaczy omlety-serca ze świeżutką konfiturą truskawkową! A wszystko takie proste!

Omleciki Love You

Składniki:

  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • cukier
  • szczypta soli
  • 400 g mrożonych truskawek
  • foremki do wycinania serduszek
  • olej do smażenia

Truskawki przekładamy na patelnię, posypujemy cukrem do smaku (3-6 łyżek) i smażymy, co chwilę mieszając, aż do uzyskania konsystencji konfitury.

Oddzielamy białka jaj od żółtek. Białka wlewamy do wysokiej miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Do piany dodajemy żółtka, cały czas delikatnie mieszając. Następnie łyżkę cukru i mąkę (gdybyście chcieli zrobić większy omlet, to jest tu taka zasada – tyle samo łyżek maki ile jaj). Kiedy masa stanie się jednolita, przelewamy ją na gorącą patelnię z niewielką ilością oleju. Gdy spód omletu się zarumieni, przekładamy go na druga stronę. Kiedy cały będzie złocisty, lekko brązowy, przekładamy na talerz. Z omletu wycinamy serduszka, polewamy je konfiturą truskawkową i rozkoszujemy się wspólnym pysznym śniadaniem!

 

 

 

 

O peelingach Sylveco i zaproszenie na warsztat

 

Nie wiem czy umiałabym wybrać jeden z dwóch nowych peelingów Sylveco! Oba polubiłam ogromnie, używam ich wymiennie i uważam, że się doskonale uzupełniają! Ale od początku…

Peelingi to jedne z niedawnych nowości marki. I powiem Wam, że naprawdę są trafione! Są to peelingi korundowe czyli zawierają drobniuteńkie kryształki korundu, które delikatnie, ale mocno i skutecznie usuwają martwy naskórek. Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam tak drobnego peelingu. Używając ich mam wrażenie, jakby drobinki te potrafiły dotrzeć w znacznie więcej zakamarków cery 🙂

Czym się różnią? Ten zielony to peeling oczyszczający. Lekki, szarawy, o konsystencji kremu i specyficznym ziołowym aromacie. Idealnie nadaje się do cer problematycznych i tłustych. Zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego, który reguluje pracę gruczołów łojowych oraz olejek z drzewa herbacianego o działaniu antyseptycznym i normalizującym. Oleje i masło shea delikatnie odżywiają i nawilżają. Całość sprawdza się genialnie.

Zrób na walentynki świecę sojową Bee In Love!

Mój mąż dzisiaj wyjeżdża, walentynki więc nie zapowiadają się romantycznie. Ale cóż – świeca Bee In Love przydaje się zawsze! Była dobra przed walentynkami, będzie świetna i po nich! Ale Wam, kochani, na to nasze święto miłości bardzo ją polecam!

Działa bowiem mocno romantycznie! Jest naturalna, z wosku sojowego, w pięknej miseczce, ale nie to się najbardziej liczy! Ukryłam w niej niezwykłą moc afrodyzyjną olejków eterycznych! Dodadzą chęci do miłości, wprowadzą w stan euforii i zmysłowego uniesienia! Tak działa moja mocna mieszanina ylang ylang, drzewa sandałowego i drzewa różanego!

Całość zwieńczają dwie radosne pszczółki z wosku pszczelego! Dwie, bo o pary nam tu chodzi! I żeby było nieco zabawnie, z humorem i przymrużeniem oka!

O magii

O magii… Nie, nie tej świątecznej, ale nie mogłam oprzeć się temu iglaczkowi….

Jestem osobą bardzo emocjonalną. Potrafię w jednej chwili wspinać się na szczyty radosnej euforii, aby za chwilę wpaść w otchłań rozpaczy. Jedno złe słowo może zniszczyć cały mój dzień. Bardzo często dopada mnie rezygnacja, brak wiary w siebie, zwątpienie i czarna rozpacz. Bo tak bardzo by się chciało, a tak trudno to osiągnąć. A innym dobrze idzie, lepiej, zawsze lepiej.  Bo porównując się, wychodzę blado. We wszystkich aspektach życiowych.

Zwłaszcza teraz, kiedy tak zimno i szaro. A ja nie cierpię zimy (chyba że na gwiazdkę i w górach). Zwłaszcza, kiedy moje pomysły nie wychodzą, trzeba z czegoś rezygnować lub czemuś nie można podołać. Zwłaszcza jak się uświadomi, że tak wiele się nie umie.

Zawsze byłam z siebie dumna, że potrafiłam dostrzec i cieszyć się drobiazgami, które daje nam natura – kwiatami na drzewach, spadającymi liśćmi czy kolorami chmur przy zachodzącym słońcu. Jakoś w liceum jeszcze będąc, pamiętam, że obiecywałam sobie nawet nigdy nie przestać zauważać tych drobiazgów. Bo one strasznie szybko przemijają i zanim człowiek się nie obejrzy – drzewa przekwitną, liście spadną a słońce zajdzie.

No i gdzieś to czmychnęło… Bo tak zimno i szaro. A ja nie cierpię zimy… Bo tak bardzo by się chciało, a tak trudno to osiągnąć, etc., etc.

I wyszłam wczoraj rano z psem na spacer. I nagle wiatr zawiał tak jakoś inaczej, mocniej. I ptak przeleciał. I kolejny podmuch zwiał z pobliskiej choinki chmurę delikatnego śniegu i mnie tym śniegiem otulił. A potem taka biała cała patrzyłam jak te śnieżynki tańczą. Nie opadają, nie uciekają. Tylko tańczą w powietrzu, w górę, w dół, wokół siebie. I uderzyła mnie w głowę jak obuchem znowu ta magia.

I tak, wiem, zabrzmi to banalnie, ale dodała mi siły i wiary we własne możliwości. I śmiać mi się zachciało. I dobrze mi było.

Macie tak? Zaskakuje Was czasem ta niezwykła magia? Kiedy wszystko staje się takie oczywiste, normalne i na swoim miejscu. Kiedy wszechświat Wam mówi: uśmiechnij się głupia babo?

Love Post

Love Post czyli kilka walentynkowych pomysłów – do zrobienia, na prezent, dla atmosfery, które ostatnio spodobały mi się najbardziej! Kilka zeszłorocznych moich tworków. Nie mogłam też sobie darować małej wstawki z Lili!

1. Niezastąpione Candy Company i wspaniały przepis na walentynkowy sernik na zimno z granatem i Oreo

2. Acorelle Woda toaletowa wanilia i gardenia – dla zmysłowej słodyczy 🙂 Z Blisko Natury

3. Świeca do masażu Eros od Stenders

4. Genialne ciasto-serducho z malinami od Sprinkle Bakes

5. Pomysł na drink malinowo-różany!! Z Camille Styles

6. Kubek Harlekin Rose z Live Beutifully

7. Jeden z najpiękniejszych możliwych prezentów – biżuteria! Oczywiście z Lili in the Garden! Do 14 lutego wpisujcie podczas zamówienia kod „love”, a naliczony zostanie 10% rabat! Zapraszam – Lili in the Garden

8. Cudny pomysł na dekorację walentynkowych (i nie tylko) ciast z Sarah Hearts

9. Przepis na afrodyzujący olejek do masażu zmysłowego!

10. Mój hit z zeszłego roku – ciasta serducha z okienkiem pełnym wiśni!

11. Do wypróbowania – Yes lubrykant na bazie wody z GreenSin

12. Dla romantyczek – poduszka w kwiaty z Zara Home – poproszę!

13. Zeszłoroczne walentynkowe papierki do ściągnięcia i przygotowania romantycznego kosza smakoci!

Facebook