NapisałaAdriana Sadkiewicz

Ulubiony naturalny demakijaż x5

Święta minęły, mąż wrócił, a mnie zmogło i do łóżka nieco przykuło. Mimo tego mam dla Was 5 moich ulubionych ostatnimi czasy sposobów na demakijaż! Pięć bardzo fajnych produktów, każdy inny, każdy godny uwagi. Znacie? Lubicie?

Nie, nie używam wszystkiego na raz! Ale wszystkie mogę polecić! Wierzę mocno, że warto zainwestować w coś więcej niż tylko jedno dobre mleczko. Czasami po prostu skóra potrzebuje czegoś innego – mocnego zmycia nawilżającym olejkiem, albo miękkości skóry po użyciu rękawicy Glov. Czasem chłodu i lekkości płynu micelarnego, a w kiedy indziej praktycznych i szybkich chusteczek.
A zatem… kolejność przypadkowa!
Zacznę od rękawic lub ściereczek Glov. Słyszeliście? Niedawno jedna trafiła w moje ręce i od razu zauroczyła. Małe to to, mięciutkie, białe, z praktyczną dziurą na rękę. Działa na zasadzie mikrowłókien, które dokładnie oczyszczają skórę, przy użyciu jedynie wody. Oj, świetny to kawałek materiału! Makijaż nie ma z nim szans, a buzia pomimo braku nawilżacza staje się miękka. Sprawia wrażenie, jakby w końcu mogła oddychać 🙂 Co jeszcze mocniej zaintrygowało mnie w rękawicach to fakt, że to polski produkt, młodej kobiecej firmy, który już podbija świat. Bardzo podoba mi się tu także pomysł na marketing, czystość i unikatowość opakowań oraz sama strona internetowa —> GLOV.
Oba produkty marki Biopha pokazywałam Wam już przy okazji zestawów na święta. Zasługują na bliższe przyjrzenie. Ostatnio moim hitem jest tak zwane mleczko do demakijażu. Nazwa jest myląca, bo mleczko powinno mieć konsystencję mleczka. Tutaj mamy jednak raczej tonik z woda morską, aloesem i hibiskusem. Sam w sobie jest bardzo dobrym produktem, ja jednak wymyśliłam nieco inne jego zastosowanie. Na wacik nalewam nieco kosmetyku (dzięki bardzo bardzo praktycznej pompce), a na to dodaję jeszcze kilka kropel oleju arganowego lub z czarnuszki. Dopiero taką kombinacją przemywam twarz. Wrażenie – cudowne! —> Ekodrogeria
Czy jest coś praktyczniejszego w podróży od wszelkiej maści wilgotnych chusteczek? Te do demakijażu to podstawa! I właśnie do tego celu bardzo polecam kolejny produkt Biopha – chusteczki w praktycznym małym opakowaniu. Proste w użyciu, potrafią bardzo usprawnić wieczorne zabiegi. Oczyszczają i delikatnie pielęgnują, dzięki sporej zawartości aloesu. Ekologiczne, bezpieczne, biodegradowalne. —> Ekodrogeria
O dwóch kolejnych produktach także Wam pisałam w osobnych postach. Polubiłam jednak oba tak bardzo, że z przyjemnością do tematu powracam. W olejku do demakijażu Clochee jestem zakochana. Uwielbiam go używać, kiedy wracam do domu zmęczona i zmarnowana. Dokładnie myję nim twarz, rozkoszuję się zapachem i odcinam od tego co było. Dzięki swej tłustości, świetnie zmywa tłuszcz. Lekko odżywia i wygładza. Nie zatyka, nie zapycha, pod wpływem wody delikatnie się pieni. Co ważne, jest niezwykle wydajny. —> Clochee
Na koniec woda micelarna Phenome. Uwielbiam ją! Pachnie pięknie różami, doskonale koi i oczyszcza. Lubię stosować ją jako mgiełkę i czuć na skórze łagodzący plaster wody różanej, aloesu i całej masy roślinnych ekstraktów. Woda nie tylko sprawdza się w demakijażu, ale przede wszystkim jako genialny kosmetyk pielęgnacyjny. Zwłaszcza teraz, do mojej przesuszonej, poszarzałej, zimowej cery. –> Phenome

A co Wy polecacie?

8 zalet długich wyjazdów męża :)

Mój mąż dzisiaj wraca. Miesiąc go w domu nie było i niniejszym zostałam żoną niemalże marynarza. Wyjazdy będą bowiem teraz zdarzać się często. Cóż… W czasie kiedy on opływał Półwysep Arabski, my w domu zaczęłyśmy się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Nie powiem – pewną wprawę już mamy – w końcu pół roku był na misji i jakoś dałyśmy radę… Ważne, aby nie skupiać się na tym co może grozić, a na codzienności. Nieco innej. I na tym, co będzie jak wróci.
Nie będę Wam tu pisała o oczywistych wadach długich wyjazdów najbliższej osoby. Nie będę myślała o niebezpieczeństwach. Wiecie przecież, na pewno wiecie, że rozłąka, zwłaszcza w okresie świątecznym, zwłaszcza gdy ma się dziecko, jest trudna.
Dzisiaj przekornie mam dla Was moją krótką listę zalet dłuższego braku drugiej połówki w domu 🙂 Oj tak, tak – i takie są! Oczywiście w żadnym stopniu nie równoważą wad, ale… zawsze to coś 🙂 Jestem pewna, że wśród Was znajdą się dziewczyny w podobnym położeniu. Ciekawe, czy się ze mną zgodzicie?
Otóż:
  1. Nagle w łóżku jest masa miejsca i nikt nie zabiera kołdry! Wprawdzie lukę tą szybko zajął pies, ale umówmy się – nieco jednak mniejszy!
  2. Znacznie wolniej pustoszeją zapasy w lodówce. Baaa – trzeba się porządnie przestawić przy zakupach, żeby nie wyrzucać żywności 🙂
  3. Nie trzeba się tak często golić 😀 I można chodzić w wyciągniętych spodniach po domu 😀
  4. Mniej prania! Znacznie mniej czarnego prania! Znacznie mniej skarpetek na podłodze 😀
  5. Jak już sobie posprzątam to mam posprzątane 🙂 Choć w sumie… teraz nie ma na kogo zwalić bałaganu… 😀
  6. Moje kosmetyki z czystym sumieniem mogą kolonizować większe obszary łazienkowych półek. Dzisiaj muszą w końcu powędrować na swoje miejsca w zamknięciu 🙂
  7. W przedpokoju nagle mieszczą się na wieszakach wszystkie moje kurtki, płaszcze, swetry i buty. Jedyną konkurencją są rzeczy dziecka 🙂
  8. Biurko męża staje się magazynem rzeczy wszelakich! Gdzie ja to teraz poukładam?
To tak pokrótce. To takie najbardziej zauważalne. 
Reszta – do bani…
Znacie to? Wasi mężowie wyjeżdżają? Jak dzieci to znoszą? Róża obudziła się dzisiaj grubo przed czasem z radosnym okrzykiem – tata dzisiaj wraca!

A na dokładkę kilka zimowych zdjęć z Trzech Króli!

Warto być miłym vol.2 – edycja noworoczna

Zastanawiałam się długo, jak przywitać na blogu ten nasz Nowy Rok. Zupełnie nie miałam ochoty na podsumowania. Wolę ostatnio kierować się ku nowemu i planować. Padło więc na noworoczne przesłanie. Całkiem spontanicznie sponsoruje je literka m – miło jest być miłym. Po raz kolejny muszę o tym napisać. Bo chyba trzeba.
Pamiętacie TEN tekst o tym, że warto być miłym w relacjach biznesowych, że to się opłaca, że karma wraca? Wraca do mnie od czasu do czasu ten tekst. W różnych sytuacjach, które niestety łączy jego niezrozumienie.
Ale zacznę po raz kolejny od przykładu z życia, nie związanego akurat z tamtym materiałem. Wiecie zapewne, że posiadam sklep Lili in the Garden. Nieodłącznym aspektem prowadzenia tego typu działalności z necie są maile i wiadomości fejsbukowe od blogerek organizujących coś lub nawiązujących współpracę (cóż, sama tak działam 😀 ). Tak się jakiś czas temu złożyło, że napisała do mnie pewna blogerka, która planuje większe spotkanie z pytaniem, czy go nie wesprę. Nie zdecydowałam się i grzecznie odmówiłam. Ona odpisała, że się jeszcze przypomni. Wtedy niestety ja całkowicie pomyłkowo przesłałam jej wiadomość skierowaną do klientki, zupełnie nie związaną z tamtą konwersacją, o biżuterii, o tym, że pozostały nam z kolekcji dream ostatnie sztuki, że planujemy dostawę w nowym roku, ale modele będą już inne i że zapraszam. Mój błąd, przyznaję się. Zorientowałam się dopiero, kiedy blogerka napisała do mnie trzy dni temu, czy mogę coś powiedzieć w sprawie spotkania. Ponownie więc odmówiłam, przeprosiłam za moją pomyłkę, życzyłam udanej zabawy. Przykro mi się jednak zrobiło dziewczyny, że ją wprowadziłam w błąd, więc już chciałam jej coś zaproponować, kiedy dostałam następującą odpowiedź: „No to pasuje być slownym a nie pomyłka się zasłaniać. Tragedia kto pracuje na tym FB. Pozdrawiam.”.
I już jej nic nie zaproponowałam. I nie zaproponuję. Raz jeszcze przeprosiłam i raz jeszcze życzyłam udanej zabawy. Tylko powiedzcie mi – po co sobie zamykać drzwi na przyszłość? Gdyby była miła, może bym ją zapamiętała dobrze i kiedy ruszymy z promocją na blogach – odezwała się do niej.
Drodzy moi, wracając do tamtego starszego tekstu – już kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś się na niego powoływał, a następnie w bardzo nie miły sposób wypowiadał się o firmie/marce, która względem niego w zachowała się w ten czy inny sposób. I to publicznie, w necie. To tak, jakby przyjąć, że to wszystko ma być jednostronne – firma ma być dla mnie miła, mnie to nie dotyczy. A wcale tak nie jest.
W firmach też pracują ludzie! Też się mylą, też o czymś zapomną. Jak każdy. Mówi się, że kto nie pracuje ten się nie myli. Czasem ktoś ma zły dzień, czasem ewidentnie przesadzi, czasem będzie naprawdę niemiły względem Was i potraktuje Was źle. Cóż… jego strata. Dziękujemy i żegnamy się. Czasem stanowczo piszemy, co nam leży na sercu. Ale wszystko w granicach przyjętych zasad dobrego wychowania. Nawet jeśli nie miło, to grzecznie. Po co sobie niszczyć humor? Po co sobie robić wrogów? Żeby komuś udowodnić, że jest gorszy? Nie – wcale nie jest! 
Bądźmy mili w tym nowym roku! Uśmiechajmy się. W mailach, w wiadomościach i tak po prostu – do ludzi. Tych swoich i tych obcych. Do pani na poczcie (tak… mi też to z trudem przychodzi), do pani w warzywniaku i do pana mechanika, który znowu coś schrzanił. Chociażby tylko po to, żeby nie schrzanił więcej 🙂 Do starszej pani, która kolejny raz się z czymś wtrąca, do innych kierowców stojących w korku i do pracowników firm, z którymi współpracujecie (dawniej lub być może w przyszłości).
To się opłaca. I to nie tylko materialnie – biznesowo, służbowo, zawodowo. Ale zwyczajnie – dzień będzie milszy, słońce wyjdzie, kogoś poznacie. I uśmiechniecie się sami do siebie.

Ho ho ho! W końcu Świąta! I wyniki Wielkiego Świątecznego Lili Konkursu!

Tak… to już! Zaraz zaszywam się w Świętach i chłonę je, minuta po minucie, póki są. Ale jeszcze na chwilę do Was wracam, żeby życzyć Wam magii, dobra i zdrowia. Bo tego nam tak bardzo brakuje!  Bądźcie dobrzy, dla siebie i innych. Bądźcie zdrowi. I zatopcie się w magii, gdzieś poza tym szarym światem. Uśmiechajcie się dużo, cieszcie z byle głupot, twórzcie, inspirujcie, realizujcie się. I zaglądajcie często do Lili!
Mam też dla Was wyniki Wielkiego Świątecznego Lili Konkursu! Cudowny był w tym roku. Bardzo Wam więc dziękuję za udział! 
Zwycięzców proszę o podesłanie danych do wysyłki do 3.01.2015 na adres lilinatura@lilinatura.pl. W tytule maila napiszcie proszę nagrodę, którą wygraliście!

Poniżej lista zwycięzców:

  1. Sylveco Zestaw brzozowy – An.
  2. Sylveco Zestaw brzozowy – Paulina Janik
  3. Sylveco Zestaw brzozowy – Iwona Janeczko
  4. Sylveco Zestaw brzozowy – Barbara Tołłoczko
  5. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Naturally in love
  6. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Ecoholist
  7. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Kazimiera Woźniak
  8. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Justyna Skalik
  9. Sylveco Zestaw nagietkowy – Efcia
  10. Sylveco Zestaw nagietkowy – Anna PiQ
  11. Sylveco Zestaw nagietkowy – Belcia Izabelcia
  12. Sylveco Zestaw nagietkowy – Agnieszka Redzik
  13. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – violka42
  14. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Marzena Jankowska-Buszta
  15. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Kamila Żuławińska
  16. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Katarzyna Mirek
  17. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Marta Kurszewska
  18. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – swiat martity
  19. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Ekocentryczka
  20. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER –  Paulina Popławska
  21. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Marcepanka
  22. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Magdalena N. 30plus…
  23. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – lawendowa Magda
  24. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – Jaskółcze Ziele
  25. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – Ada Bury
  26. Triny Zestaw Planeta Organica Morze Martwe Okład poprawiający kontur ciała i  Antycellulitowy olejek do masażu – Anna Januszewicz
  27. Triny Natura Siberica Zestaw rokitnikowy – kompleks olejków dla zniszczonych włosów, szampon i odżywka Intensywne Nawilżenie – Kosmetyki Panny Joanny
  28. Triny Zestaw Planeta Organica Afryka – Mango – szampon, odżywka, maseczka do włosów i nawilżający żel pod prysznic – Jolanta Kamińska
  29. Blisko Natury Świąteczny zestaw maseł rozpieszczających – kakao łupane, kawa, wanilia 3x60ml – Danuta Kowalczyk
  30. Blisko Natury Świąteczny zestaw olejów regulujących – krokoszowy, tamanu, konopny 3x10ml – Małgorzata Po
  31. Blisko Natury – Zestaw 3 mydeł Wild Earth Nepal – Magda Sagan
  32. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Justyna Wojtycza
  33. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Joanna Abramczyk
  34. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Małgorzata Golonka
  35. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem – ann bee
  36. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem  – Natura z LIMONKĄ
  37. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem – Kasiunia K-P
  38. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Joanna Pyzik
  39. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Anna Gałaszewska
  40. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Katarzyna Muller
  41. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Anais Roue
  42. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Camilia Wanilia
  43. WISE Zestaw Naturalny Olejek do Ciała do Skóry Suchej + Naturalny Balsam Ochronny do Ust –  Bożena Osowiecka
  44. WISE Zestaw Naturalny Krem do Suchej, Pękającej Skóry Rąk + Naturalny Balsam Ochronny do Ust – balsamowo
  45. WISE Zestaw Naturalne Mleczko Oczyszczające dla Mężczyzn + Naturalny Balsam Ochronny do Ust – Patrycja Stepek
  46. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Beata Mioduszewska
  47. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Wyspa Ewci
  48. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Esy Floresy Fantasmagorie
  49. EcoFanaberia.pl Zestaw lavera – Mleczko do ciała z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym 150ml + Krem
    olejek do kąpieli i pod prysznic z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym
    150ml – Madieblog
  50. EcoFanaberia.pl Zestaw Lavera –  Zestaw soli do kąpieli 6x80g + Lavera Balsam do ciała pomarańcz i rokitnik 150ml – Wiedźma
  51. EcoFanaberia.pl Zestaw Pukka –  Herbaty Pukka Love + Pukka Elderberry + Pukka Three Tulsi 20szt – Agnieszka Winciorek
  52. Biosna Olejek do ciała Balans WISE 150 ml – slightlyGEEK
  53. Biosna Nawilżający olejek dla dzieci powyżej 3-ciego roku życia WISE 250 ml – Davina Claire
  54. Biosna Bon na zakupy w sklepie o wartości 50 zł – Monga
  55. Avebio Zestaw ANTI BLEMISH PINAPPLE BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Agnieszka M. / Kosmetykizmojejpolki…
  56. Avebio Zestaw ANTI BLEMISH PINAPPLE BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Zielona wśród ludzi
  57. Avebio Zestaw MOISTURIZING BANANA BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Magdalena Musińska
  58. 50th Avenue Zestaw urodzinowy – rozetki, papierowe słomki i świeczki na tort – Beata Isia
  59. 50th Avenue Zestaw do pieczenia: foremki do babeczek lukier dekoracyjny i dropsy czekoladowe CakeMelts – Truskawkowy Świat
  60. 50th Avenue Zestaw buteleczkowy – prawdziwe must have każdego robiącego własne kosmetyki – Arsenic
  61. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – 0jla
  62. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – Naughty Girl Joanna Wi
  63. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – Patrycja Urban
  64. Plants for Beauty Zestaw 100% Pure Mięta – Biała Herbata zestaw podarunkowy + Naturalny błyszczyk z ekstraktem z brusznicy Uoga Uoga – Dominika Bartczyszyn
  65.  Plants for Beauty Zestaw 100% Pure Jaśminowa Herbata zestaw podarunkowy + Naturalny błyszczyk z ekstraktem z brusznicy Uoga Uoga – aaangelllaaa
  66.  Zielone Laboratorium Zestaw 1 – Szampon aromaterapeutyczny z olejkami eterycznymi + Odżywka
    do włosów odbudowująca z miętą, jabłkiem i ekstraktem zbożowym – Anna Zierold
  67. Zielone Laboratorium Żel do mycia energetyzujący z żurawiną i jabłkiem + Płyn micelarny do demakijażu twarzy z wodą miętową – Izis She
  68. Zielone Laboratorium Peeling do ciała wygładzający z marchewką i płatkami owsianymi + Balsam
    do ciała poprawiający koloryt skóry z pomidorem i marchewką – Marta Malejka
  69. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Magdalena Dudek
  70. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Dobruśka Kalińska
  71. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Anya / Aniutte
  72. Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Orange energy/Nawilżający krem do skóry normalnej i
    wrażliwej +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Kwiat Pomarańczy – Mała Mu
  73.  Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Garden roses/ Nawilżający krem dla skóry suchej i
    wrażliwej +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Czerwone Owoce – Anna Moron
  74. Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Beautiful face/ Krem dla skóry skłonnej do
    wyprysków +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Oliwka Lawenda – ania baniecka.
  75. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – Aneta Kaczewska
  76. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – Niewyspana Liliana
  77. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – kasia sobczyk

Oj, wielu osobom przybyło prezentu pod choinką 🙂 Serdecznie gratuluję i zapraszam do Lili w Nowym Roku!

Taka trochę opowieść wigilijna, bo o o Świętach minionych z przepisami, teraźniejszych też z przepisami i o kulebiaku

To już prawie koniec świątecznej akcji w Lili. Prawie, bo jeszcze jutro rozwiązanie naszego Wielkiego Konkursu. Tymczasem, w ramach podsumowania, chciałabym jeszcze napisać Wam o trzech rzeczach. O przepisach zeszłorocznych, o tym, co w tym roku i o kulebiaku.

Pewnie część z Was pamięta zeszłoroczne Święta w Lili. Mamy tu jednak w tym roku sporo nowych czytelników, których witam z ogromną radością! Kochani, zajrzyjcie koniecznie do starszych postów. Jeśli poszukujecie ciekawych przepisów i pomysłów na ręcznie robione prezenty, to i rok temu było ich sporo! Zebrałam się też w końcu za uzupełnienie strony z przepisami, która od września nie była aktualizowana. Zebrało się tego sporo 🙂 Jestem pewna, że każdy znajdzie tam coś dla siebie – przepisy są proste, sprawdzone i do zrobienia przez każdego!

Wejdźcie więc koniecznie TUTAJ! 

 

Tegoroczne Święta… Cóż… Zaczęłam się do nich przygotowywać w październiku. Wydawałoby się, że to bardzo wcześnie. Ale naprawdę nie wiem, kiedy ten czas minął. I jakim cudem nie zdążyłam zrealizować tak wielu pomysłów? One nie uciekną. Poczekają na swoją kolej. To pewne. Teraz czas bowiem na chwilę się zatrzymać…

Kiedy pracuje się w sprzedaży i marketingu, w swojej firmie i dla innego sklepu, kiedy chce się wszystko robić maksymalnie profesjonalnie, tworzyć świetne treści i wartościowe materiały na bloga, organizować warsztaty i jeszcze z milion innych rzeczy, okres świąteczny mija niesłychanie szybko! Łatwo w tym wszystkim się zatracić i przeholować. A nie można, bo i mamą trzeba być możliwie najlepszą. A i spotkać się z kimś, wyjść czasem gdzieś. I tak kończy się dzień późną nocą. Zaczyna świtem. Tak… pracy było w te ostatnie miesiące bardzo dużo. Nie narzekam, bo satysfakcji dała mi ona mnóstwo. Naprawdę lubię wszystko to, co ostatnimi tygodniami robiłam.

Czas się jednak zatrzymać. Czas na magię i dzieciństwo.

To nie będą Święta jak co roku. Nie będzie z nami mojego męża, który aktualnie opływa Półwysep Arabski na jakimś wielkim statku. Smutno nam, nie powiem. Ale cóż, czasem i tak bywa. Czasem i tak trzeba. Nadrobimy, jak wróci.

Póki co sama obserwuję Różę, która w końcu jest na tyle duża, żeby coś rozumieć ze Świąt. Jak ona się cieszy! A ja robię wszystko, żeby tą świąteczną magię wokół niej tworzyć. Żeby w końcu świadomie wzięła udział w tradycjach starych i tworzyła z nami te nowe.

Bo Święta dla mnie czas właśnie magii. Magii i dobra. I nie ważne, czy ta magia pochodzi z nieba, czy sami ją zaczarujemy. Ona jest, niezaprzeczalnie w tym czasie jest. Taka magia, która wyzwala dobro. A tego nam tak bardzo brakuje.

A…..nie byłoby świątecznej magii bez kulebiaka! A w zasadzie pierożków drożdżowych, które u nas co roku goszczą na wigilijnym stole! Od kilku jednak lat przed Świętami, na wigilię z przyjaciółmi, robię kulebiaka. Za każdym razem obiecuję sobie, że go w Lili pokażę! Więc i pokazuję w końcu! I polecam, bo pyszny!

 

Świąteczny kulebiak najlepszy
Składniki:

  • 300g kapusty kiszonej
  • 2-3 garście grzybów leśnych
  • 4-5 pieczarek
  • 1-2 łyżki masła
  • sól, pieprz, czarnuszka
  • 200ml mleka
  • 2 jajka
  • opakowanie drożdży
  • 1/3 kostki masła
  • 3-5 szklanek mąki
  • łyżeczka cukru
  • 2 żółtka do posmarowania

Nadzienie

Kapustę kiszoną
płuczemy i gotujemy z wodą, która ją zakrywa. Jeśli jest kwaśna, po zagotowaniu odlewamy wodę, dodajemy nową i znowu gotujemy. Jeśli jest nadal bardzo kwaśna, powtórnie ją płuczemy i zagotowujemy. Kiedy zmięknie, odciskamy na durszlaku i kroimy na mniejsze części
lub mielimy w maszynce. Grzyby leśne zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na 10 minut. Odcedzamy, a potem gotujemy w
wodzie do miękkości. Ugotowane, kroimy na drobne części. Pieczarki pokrojone smażymy
na masełku. Mieszamy grzyby z kapustą i doprawiamy do smaku (można
już tu wrzucić troszkę czarnuszki).
Ciasto
W wysokim pojemniczku robimy zaczyn – do szklanki lekko ciepłego mleka rozdrabniamy całe drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i mąkę do
konsystencji śmietany. Całość dokładnie mieszamy, przykrywamy czystą
ściereczką i ostawiamy pod kaloryfer, aż urośnie.
Do
dużej miski sypiemy trzy-cztery szklanki mąki, dwa jajka (odstawione
wcześniej z lodówki, aby nie były zimne), nasz zaczyn, łyżeczkę soli. W osobnej miseczce roztapiamy 1/3  kostki masła.
Wyrabiamy
ciasto ręką, dodając mąki, według potrzeb. Kiedy będzie lepiącą się do
wszystkiego kulą, wlewamy powoli na to masełko i znowu wyrabiamy. Powinno zacząć ładnie odchodzić od ścianek i robić się elastyczne. Można jeszcze podsypać mąką. Gotowe przykrywamy ściereczką i odstawiamy pod kaloryfer, aż podwoi swoją objętość.
Ciasto wałkujemy i wycinamy z niego duży prostokąt. Na środek nakładamy farsz – tak, aby nie dotykał krańców ciasta i zawijamy brzegi. Aby się lepiej zlepiły, można brzegi nałożyć nieco roztrzepanego żółtka – podziała jak klej. Całość przekręcamy na druga stronę, żeby nie było widać
zlepienia i przekładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia.
Wierzch smarujemy żółtkiem i posypujemy czarnuszką (może tez być na blasze od spodu).
Pieczemy w temperaturze 180-200 stopni, aż się ładnie zarumieni. Podajemy na ciepło lub zimno – zawsze jest pyszny!(na zdjęciu poniżej przekrój przez mniejszego pierożka – kulebiak poszedł na imprezę 🙂

Sweet Dreams czyli pomysł na zestaw Lawenda & Geranium na dobry sen – świece sojowe, spray do poduszek i jogurt do kąpieli + etykiety do pobrania

Tuż przed Świętami mam dla Was pomysł na prezent last minute! Albo… na każda kolejną okazję! Jako, że pewnie nie wszyscy zdążycie zaopatrzyć się w niezbędne składniki do jutra, postarałam się, aby dzisiejszy zestaw był bardzo uniwersalny! Z bardzo uniwersalnymi etykietkami do ściągnięcia, wydrukowania i doczepienia do naszych wspaniałości!
Dzisiaj zrobimy małe cuda, które pomogą się wyciszyć, zrelaksować, zapomnieć o pracy i stresach, a potem słodko i błogo zasnąć. I śnić o niebieskich migdałach!
Zrobimy zestaw, który nazwałam Sweet Dreams, a który z pewnością przyda się każdemu! Wykorzystamy kojącą i łagodzącą stany napięcia nerwowego moc lawendy z dodatkiem odprężającego geranium! Zrobimy świece sojowe, delikatny spray do poduszek oraz jogurt do kąpieli z kwiatami lawendy i miodem! 
Do tego oczywiście dokładamy wstążki i etykietki, które znajdziecie i ściągniecie
Prezent idealny, prawda?
Do dzieła!

Kojący spray do poduszek Lawenda & Geranium
Składniki
  • buteleczka z atomizerem 50ml
  • 35 ml wody
  • 15 ml wódki czystej
  • 20 kropelek olejku lawendowego
  • 5 kropelek olejku geranium
Wodę, wódkę i olejki wlewamy do buteleczki. Zamykamy ją i wstrząsamy, aby całość się wymieszała. Sprayem delikatnie spryskujemy pościel przed snem lub stosujemy jako spray do pomieszczeń.
Kojące świece sojowe Lawenda & Geranium
Składniki
  • dowolne pojemniczki szklane lub metalowe
  • wosk sojowy – ilość dostosowana do pojemniczka
  • knoty
  • 20 kropelek olejku lawendowego na 1 świecę w pojemniczku 100ml
  • 5 kropelek olejku gernium na 1 świecę w pojemniczku 100ml
Wosk roztapiamy w kąpieli wodnej. Ściągamy z ognia i przelewamy do pojemniczków. Dolewamy do nich olejki eteryczne – według moich proporcji lub korygujemy je, dostosowując do własnych preferencji. Wkładamy knot, delikatnie i sprawnie mieszając nim wosk. Ustawiamy knot po środku świecy i podtrzymujemy go ułożonymi poziomo patyczkami do szaszłyków. Świece pozostawiamy do zastygnięcia.
Kojący jogurt do kąpieli Lawenda & Geranium
Składniki
  • 5 łyżek jogurtu w proszku
  • 2 łyżki miodu w proszku
  • 2 łyżki suszonych kwiatów lawendy
  • 10 kropelek olejku lawendowego
  • 5 kropelek olejku geranium
Wszystkie składniki mieszamy w miseczce. Przesypujemy do pojemniczka lub woreczka celofanowego. Dodajemy do kąpieli. Wystarczy na 1 lub 2 razy. Relaksujemy się….
PS jeszcze tylko do jutra trwa Wielki Konkurs! Zapraszam TUTAJ!
Facebook