NapisałaAdriana Sadkiewicz

Jak wydać książkę?

Moja Cukiernia Kosmetyczna dostępna jest w księgarniach od całkiem niedawna. Przy tej okazji bardzo wiele osób pytało w mnie w ostatnim czasie, co zrobić, aby wydać książkę? Jak to się zaczęło? Skąd pomysł? Jak zainteresować wydawnictwo? Pomyślałam więc, że opowiem Wam, jak cały ten proces wyglądał w moim wypadku. Jak spełniło się moje marzenie. Mam nadzieję, że być może dzięki temu spełni się ono jeszcze komuś!

O własnej książce myślałam od dawna. Jest to zapewne mniej lub bardziej skryte marzenie wielu blogerów. Koncepcja zmieniała się z czasem, zawsze jednak skupiona było wokół moich przepisów na kosmetyki. Czasem miała więcej treści, czasem więcej zdjęć, raz miała jakiś konkretny temat, kiedy indziej miała być bardziej ogólna. Dwa czy trzy razy przymierzałam się do spisu treści. Nie było to jednak nic konkretnego. Powoli pojawiały się w księgarniach podobne książki innych autorów. Jeśli więc chciałam zabrać się za pisanie poważnie, musiałam wymyślić coś innego, coś ciekawego, co mogłoby zainteresować kogoś więcej, niż tylko mnie.

Pojawiła się więc w moje głowie cukiernia kosmetyczna. I była to całkiem naturalna myśl – od dawna najbardziej cieszyło mnie tworzenie słodyczy kosmetycznych. Zauważyłam też, że to one spotykają się z najbardziej entuzjastycznym odbiorem osób, które swoimi dziełami obdarowywałam. Zaznaczam też, że cały czas pisałam bloga, w którym zamieszczałam sporo spośród moich przepisów.

Miałam więc pomysł. Trzeba go było teraz jakoś zrealizować.

Pewnego ciepłego dnia podjęłam silne postanowienie działania. Co zrobiłam? Stworzyłam niewielką prezentację w PDF-ie, składającą się z moich najlepszych zdjęć i ukazującą moje kosmetyki. Część z nich była podpisana, w głównej jednak mierze chodziło mi o wizualizację pomysłu. Miało być smakowicie, kolorowo i kreatywnie.

jak-wydac-ksiazke-2

Napisałam też e-mail, który w kilku zdaniach przedstawiał pomysł oraz mnie samą. Miał być zwięzły, ale zachęcający. Maile wraz z załączoną prezentacją przesłałam do około 10 wydawnictw. Na ich stronach zazwyczaj znajdują się specjalne zakładki dla autorów z danymi kontaktowymi i niezbędnymi wytycznymi.

Wtedy też mój mąż zasugerował mi zwrócenie się do agencji literackiej, a jako że nie bardzo wiedziałam, jak one działają i czym się kierować, podesłał mi link do agencji Macadamia. Tam też więc mail zawędrował.

Tak się złożyło, że mniej więcej równolegle odezwała się do mnie moja agentka – cudowna Magda Cabajewska i równie cudowna redaktorka z Wydawnictwa Publicat – Aleksandra Gospodarek. Zdecydowałam się podpisać umowę z agencją i Magda przejęła wszelkie ustalenia z wydawnictwem, kwestie umów, płatności, itp., czyli te wszystkie sprawy, na których zupełnie się nie znam i których zapewne nazbyt łatwo bym nie ogarnęła. Była też moją pośredniczką i mediatorką.

Muszę tu zaznaczyć, że redaktorka – Ola okazała się być czytelniczką Lili, znała mnie więc, wiedziała co robię. Było to zapewne ogromne ułatwienie  w nawiązaniu kontaktu i zainteresowaniu tematem wydawnictwa.

Jednocześnie, raz jeszcze, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję obu wspaniałym paniom za przemiłą współpracę i masę cierpliwości!

A potem? Musiał powstać plan, musiałam podpisać umowę i zabrać się do pisania i fotografowania. Zajęło to trochę czasu, do tego doszły wszystkie korekty i cała masa innych ustaleń i w końcu się udało!

Jeśli więc mogę coś zasugerować wszystkim przyszłym autorom to, po pierwsze – odważcie się zrobić ten pierwszy krok i spróbować zainteresować kogoś swoim wspaniałym pomysłem – wyślijcie w końcu ten pierwszy mail! A po drugie – pokazujcie to, co robicie, dzielcie się swoją pracą na blogach, w social mediach, twórzcie społeczność, wyróżniajcie się, dajcie się poznać i odkryć.

Trzymam kciuku!

Moja Cukiernia Kosmetyczna dostępna jest na stronie Wydawnictwa Publicat (z kodem CUKIERNIA lącznie 35% taniej) i w księgarniach.

cukiernia-kosmetyczna-baner-swieta

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Najładniejsze kartki, najśmieszniejsze bombki

W trakcie wielu moich internetowych świątecznych poszukiwań nasunęły mi się dwa wnioski. Po pierwsze, bardzo trudno o ładne gwiazdkowe kartki, po drugie – na choince może wylądować kapusta i wcale nie będzie to złe połączenie!

Wyszperałam więc naprawdę ładne kartki i naprawdę śmieszne bombki, ze sklepów i polskich i zagranicznych. I nie mogę od nich oderwać oczu!

Stanowczo muszę sobie kiedyś taką kapustę sprawić!

A takie kartki… może tak samemu zrobić… hm?

kartki-bombki-1

1. Cudowna kartka z liskiem / Rzeczownik

2. Bombka kapusta / Leif

3. Bombka kurka w kropki / Leif

4. Kartka misiowa / OHH DEAR

5. Bombka prosiaczek / Home & You

kartki-bombki-2

 

6. Kartka pomaziana / Leif

7. Bombka food truck z hot dogami / Baubles – Pakamera

8. Bombka makaronik / Home & You

9. Bombka sześciopak ? Baubles – Pakamera

10. Kartka z bieguna / Print Stitch And Paste

kartki-bombki-3

 

11. Bombka krówka na nartach / Home & You

12. Kartka widokowa / Rifle Paper Co.

13. Pocztówka Zimowy Pocałunek / Rzeczownik

14. Bombka jeździec / Baubles – pakamera

15. Kartka z nocnymi światełkami / SEASON PAPER

Zapisz

Zapisz

Puressentiel – sposób na relaks i dobry sen

O tym, że bardzo lubię i cenię aromaterapię, zapewne już dobrze wiecie. Głęboko wierzę w prawdziwą moc olejków eterycznych czyli tych wysoce skomplikowanych i skoncentrowanych esencji wydobywanych prosto z roślin, które oddziałują na nasz organizm. Sama mam ich sporo, porozmieszczanych po całym domu. Lubię nie tylko to, że pomagają mi na co dzień, koją, regenerują, wzmacniają, etc. Lubię to, że tak wspaniale pachną!

Zostałam poproszona o przedstawienie Wam nowej marki na naszym rynku, która w swoich produktach wykorzystuje moc aromaterapii. Puressentiel to marka francuska z 11 letnim stażem. Jest to firma rodzinna, która szybko stała się liderem na rynku aromaterapii w Europie i na świecie. Została stworzona przez Isabelle i Marco Pacchioni z ich pasji do olejków i naturalnych składników.

To, co dzisiaj chciałabym Wam dzisiaj przekazać wraz z marką Puressentiel to sposób na dobry sen.

Dobrej jakości sen jest niezbędny dla regeneracji fizycznej, psychicznej, oraz ukojenia nerwów. Jeśli jego jakość jest zła, lub ilość niewystarczająca, efekty dadzą się szybko odczuć. Zmęczenie, wahanie nastroju (rozdrażnienie), spadek wydolności intelektualnej (dotyczy to zwłaszcza zapamiętywania i koncentracji), zmniejszona odporność na stres oraz ospałość utrudniają nam funkcjonowanie w ciągu dnia… Wykazano, iż permanentny niedobór snu dłuższej perspektywie prowadzi do różnorodnych schorzeń, takich, jak otyłość, cukrzyca typu 2, zwiększenie ryzyka chorób serca, depresji lub uczucia niepokoju, jak również do zwiększenia ryzyka wypadku. Mimo to, wiele dzieci, nastolatków, osób dorosłych, seniorów żyją na co dzień z niedoborem snu, zwłaszcza, iż aktualnie śpimy 1,5 godziny krócej niż zaledwie 50 lat temu!

Dziecko: zmęczone od kołyski

11% dzieci skarży się, iż nie nadążają za tempem lekcji w szkole, gdyż czują się ospałe lub zmęczone, a 41% z nich ma problemy ze wstawaniem porannym. Tymczasem od wieku 3-4 lat, 22 do 29% dzieci ma zaburzenia snu, zarówno objawiające się jako problemy z zasypianiem, jak i częste wybudzenia w ciągu nocy. Niepokój, problemy ze spaniem samemu, to często skutki uboczne wpatrywania się w ekran od najmłodszych lat. Niezwykle istotne jest, aby od najmłodszych lat wprowadzić rytuał zasypiania, co pozwoli dziecku uspokoić się i wyciszyć przed zaśnięciem…

Nastolatek: niewyspany nocny marek

Jeden młody człowiek na trzech skarży się na zmęczenie i permanentny stan braku wystarczającej ilości snu. 12% spośród nich cierpi na bezsenność, a 8% twierdzi, iż jest ciągle śpiąca podczas trwania lekcji. Nic dziwnego, gdyż w ciągu 25 lat nastolatki straciły około 50 minut snu i śpią już średnio jedynie 7 godzin i 37 minut w ciągu nocy, podczas gdy ich potrzeby, ciągle wyższe niż te osoby dorosłej, sytuują się między 8 a 9 godzinami snu. Przyczyna tych problemów? Rozdźwięk między rytmami biologicznymi (mówi się o opóźnieniu fazy, czego przyczyną są zachwiania hormonalne okresu dojrzewania), lecz również nadmierne wpatrywanie się w ekrany (telewizora, komputera, telefonu). Skupienie, koncentracja, a w konsekwencji wyniki osiągane w szkole, mogą na tym ucierpieć, tak samo, jak nastrój czy zdrowie psychiczne.

14495266_913288058816078_7315152832255799373_n

Osoba dorosła: zbyt duża konsumpcja leków

W 2012, 11,5 miliona Francuzów przynajmniej raz zażyło benzodiazepiny. Co roku sprzedaje się już 130 milionów opakowań, z czego 40,5% stanowią środki nasenne, zbyt często stosowane długoterminowo, w tym nawet przez wiele lat pod rząd. Tymczasem, te produkty mogą powodować uzależnienia i być przyczyną syndromu odstawienia, zwiększając znacząco ilość wypadków drogowych. Przyczyną, która doprowadza do problemów ze snem, a zatem i do przyjmowania leków, jest stres, zła higiena życia, zła jakość materaca, ale też pozornie niegroźne symptomy, takie jak chrapanie, bezdech, syndrom niespokojnych nóg, lekceważonych, lecz znacząco przeszkadzających, jak również istotne czynniki zewnętrzne (nadmiar hałasu lub światła, różnice temperatur). Problemy, które w większości mogłyby znaleźć łagodne i naturalne rozwiązanie…

Pary czyli dwa razy tyle problemów

Sen w objęciach ukochanej osoby jest spełnieniem marzeń jedynie przez chwilę… 70% Francuzów uważa, że partner pogarsza jakość ich snu: chrapanie (które stanowi przyczynę kłótni u 67% par dotkniętych tym problemem), ruchy wykonywane przez partnera (średnio każdy z nas porusza się w czasie snu od 30 do 40 razy w ciągu nocy), niedostosowane łóżko i materac (szczególnie ważne przy różnicy gabarytów partnerów), odgłosy wydawanie przy oddychaniu czy mówienie przez sen są przyczyną wielu koszmarów partnera śpiącego w tym samym łóżku. Jeśli jeden z partnerów źle śpi, drugi również ponosi tego konsekwencje: śpimy 3 godziny krócej tygodniowo, jeśli nasz partner cierpi na bezsenność…

Senior: niezadowolony i zmęczony

72% osób starszych skarży się na bezsenność, a 65% odczuwa senność w ciągu dnia. Przyczyną tego stanu nie musi być zbyt krótki sen, ale wynika on raczej z faktu iż sen, już po pięćdziesiątym roku życia, ma mniejszą jakość regenerującą dla organizmu. Skraca się czas trwania tzw. fazy głębokiego snu, staje się on lżejszy, zwiększa się ilość przebudzeń, pojawiają się chrapanie czy bezdech… W konsekwencji, zachowania i działania szkodliwe, takie jak nadmierne przyjmowanie leków, zbyt długie sjesty, odbierające sen nadchodzącej nocy, dodatkowe „zajęcia” w łóżku (oglądanie telewizji, czytanie książek, Internet), pogłębiają problem.

Sen złej jakości (niezależnie od powodu), oraz zbyt krótkie noce, mają konsekwencje na przebieg dnia oraz na codzienne życie. Zaburzają sprawność fizyczną, ale także równowagę psychiczną i wydajność intelektualną: zaburzenia pamięci, ale przede wszystkim koncentracji, są bezpośrednio odpowiedzialne za różne wypadki oraz problemy zawodowe.

OLEJKI ETERYCZNE: SPRZYMIERZEŃCY O UDOWODNIONEJ SKUTECZNOŚCI

W ostatnich latach, przeprowadzono liczne badania naukowe na temat olejków eterycznych, efekcie relaksującym, pomocy przy problemach ze snem czy z koncentracją. Przeprowadzono analizę badawczą i syntezę bibliolograficzną publikacji na temat olejków, pod nadzorem Profesora Damien Leger, artykułów dotyczących głównych olejków eterycznych szeroko stosowanych ze względu na efekt: drewno sandałowe, drewno różane, cynamon, rumian rzymski, eukaliptus, lawenda, melisa, mięta pieprzowa, pomarańcza, neroli, petit grain bigarade, rozmaryn, szałwia oraz ylang-ylang.

Konkluzja wynikająca z tej analizy artykułów jest taka, iż aromaterapia mogłaby stanowić prostą alternatywę do aktualnie stosowanych terapii lekami oraz jako rozwiązanie o słabym stopniu ryzyka.

Czyli naturalną alternatywą jest 12 olejków eterycznych skutecznych na:

  • Zmniejszenie uczucia niepokoju: pomarańcza, lawenda, majeranek ogrodowy, cyprys, werbena, palmarosa, petit grain bigarade, neroli
  • Ułatwianie zasypiania: rumianek, pomarańcza, mandarynka
  • Wspomaganie głębokiego snu: Lawenda, rumianek, sandał
  • Wspomaganie snu o działaniu regeneracyjnym: lawenda, drewno różane

I tutaj z pomocą przychodzi nam marka Puressentiel i jej produkty!

post-2

 

 

1. RELAKSUJĄCY SPRAY DO POMIESZCZEŃ PURESSENTIEL Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Produkt-gwiazda marki. Numer jeden środków uspokajających poza lekami na receptę (źródło: IMS CM CA 06/2012), numer jeden w aromaterapii (segment produktów na problemy ze snem). Spośród jego użytkowników: 89% zaobserwowało wzrost długości snu powyżej 6 godzin/noc, 79% polepszenie jakości snu, 55% zaobserwowało skrócenie czasu zasypiania do mniej niż 30 minut, 81% budzi się później, 74% rzadziej budzi się w ciągu nocy.

2. PURESSENTIEL SOS STRESS ROLLER Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Połączenie niesamowitych właściwości antydepresyjnych i redukujących niepokój olejków eterycznych. Ma dwie drogi działania: poprzez zmysł węchu oraz przez skórę. Pomaga przy redukcji stanów lękowych i koi umysł przy zbyt silnych stanach emocjonalnych. Właściwości olejków eterycznych zastosowanych w Rollerze SOS zostały wykazane w licznych badaniach.

3. ENERGETYZUJĄCY SZTYFT DO INHALACJI Z 4 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

Natychmiastowe…..i udowodnione efekty! Olejki eteryczne, wychwycone przez nasz system węchowy, natychmiast dadzą nam zastrzyk energii fizycznej i intelektualnej za pośrednictwem naszego systemu limbicznego: olejek eteryczny z mięty pieprzowej: dodaje energii, poprawia nasze skupienie i polepsza nastrój podczas prowadzenia samochodu, poprawia pamięć i uważność; olejek eteryczny z ekualiptusa radiata: redukuje uczucie zmęczenia fizycznego i psychicznego, olejek eteryczny z rozmarynu: dodaje energii, silnie stymuluje, ma pozytywny wpływ na poprawę pamięci i zdolności poznawczych, redukuje uczucie zmęczenia i przyczynia się do wzrostu aktywności; olejek eteryczny z cynamonu cejlońskiego: niweluje uczucie zmęczenia, stymuluje, zwiększa nasze skupienie i redukuje zmęczenie i frustrację odczuwane podczas  prowadzenia samochodu. Jest to zatem niesamowity gest dodający 100% energii, przeciw uczuciu senności, spadku formy fizycznej i umysłowej, nagłego uczuciu zmęczenie, przyspieszający regenerację po niewystarczającej ilości snu.

4. PURESSENTIEL ORGANICZNY RELAKSUJĄCY OLEJEK DO MASAŻU Z LAWENDĄ I NEROLI

Natychmiastowe odprężenie mięśni i umysłu. Masaż, w połączeniu z olejkami eterycznymi, dostarcza dobrego samopoczucia. Mamy tu więc: lawendę, o silnym działaniu antystresowym, relaksującym, uspokajającym system nerwowy, kojącym, odprężającym mięśnie, olejek neroli, który pomaga zwalczyć problemy z zasypianiem, napięcie nerwowe i stres, a także rumianek rzymski, majeranek, petit grain bigarade oraz ylang-ylang, które łagodzą napięcia, ułatwiają odzyskanie równowagi, zapewniają spokojny sen. Wyjątkowe połączenie siły działania olejków eterycznych z delikatnością olejków roślinnych z sezamu i słodkich migdałów czynią masaż łagodnym i relaksującym, dostarczając dużym i małym pielęgnacji będącej idealnym i przyjemnym zabiegiem zwalczającym stres.

5. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY BALSAM DLA DZIECI Z 5 OLEJKAMI ETERYCZNYMI dla najmłodszych

5 olejków eterycznych o umiarkowanych dawkach, dostosowanych do stosowania u dzieci od 3 miesiąca życia: lawenda wąskolistna, słodka pomarańcza, majeranek oraz mikrodawki cyprysu i tymianku. Pomaga zwalczyć symptomy , mające wpływ na sen niemowlęcia: kaszel spazmatyczny, nerwowość, kolka, bóle i skurcze jelitowe. Łagodzi stan niepokoju: majeranek, lawenda wąskolistna, przyspiesza zaśnięcie i relaksuje: słodka pomarańcza,  łagodzi skurcze jelitowe i kolki: cyprys wiecznie zielony, majeranek, łagodzi kaszel i pomaga zwalczyć infekcje dróg oddechowych: cyprys wiecznie zielony, majeranek, lawenda wąskolistna, tymianek.  Natomiast właściwości kojące i odżywcze dla skóry zapewniają olejek z makadamii, słodki migdał, oliwka, ekstrakt z rumianku i witamina E.

6. PURESSENTIEL RELAKSUJĄCY PŁYN DO KĄPIELI I POD PRYSZNIC Z 12 OLEJKAMI ETERYCZNYMI

TOTALNY RELAKS! Pomaga pozbyć się dziennych stresów i stworzyć regenerującą noc. Rozpuszczone w wannie napełnionej wodą olejki eteryczne są wchłaniane przez skórę. Płyn redukuje napięcia, wycisza umysł, ułatwia zasypianie, zapewnia spokojną noc. Duża zawartość olejków eterycznych pozwala na chwile relaksu i pozbycie się stresu. Dla dorosłych i dzieci.

Więcej informacji o marce najdziecie na jej facebookowym fanpagu – TUTAJ.

Polecam!

wpis-powstal

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

W roli głównej: Lekki krem łagodzący Bleuet Naturel

Oto i nowa marka się pojawiła. Bleuet Naturel. Słyszeliście już? Być może nie, bo marka zaiste młodziutka. A ja, jak to ja, uwielbiam podglądać wszystkie naturalne kosmetyczne nowości. Z ogromną więc chęcią wypróbowałam jej Lekki krem łagodzący.

Zacznę jednak od samej marki. W jej ofercie znajduje się obecnie 6 kremów, przeznaczonych do różnych rodzajów skóry. Domyślam się, że to dopiero początek – aż się proszą o kontynuację. Marka zapowiada się więc bardzo ciekawie. Podoba mi się jej biel, czystość i przejrzystość, czy bardzo dobry wybór pojedynczych roślin, dopasowanych do typu cery, a co za tym idzie do rodzaju kremu. Może jedynie zmieniłabym logo na bardziej naturalne, botaniczne (bleuet oznacza po francusku „chaber”), to aktualne wydaje mi się być nieco zbyt nowoczesne. Widziałam już jednak w internecie, że opakowania spotkały się dobrym odbiorem i sama muszę przyznać, że skłoniłyby mnie do sięgnięcia po krem w sklepie. Cóż, po kilku dniach stosowania kremu przyzwyczaiłam się nawet do logotypu i wybaczam mu ten jego modernizm. Bo tak naprawdę, najważniejsze jest wnętrze. A jest ono doprawdy warte uwagi.

bleuet2

Wybrałam Lekki krem łagodzący, przeznaczony do skóry atopowej, z olejem z czarnuszki. Czemu? Z dwóch powodów – bardzo potrzebowałam czegoś mocno kojącego, a poza tym miłością wielką i prawdziwą darzę samą czarnuszkę i olej z niej wytłaczany. Wykorzystywałam go już w moich przepisach kilka razy. Jest wspaniały, działa na moją skórę mocno regenerująco, a do tego jeszcze pięknie pachnie. I wiecie co – krem ma właśnie taki, czarnuszkowy aromat, co świadczy o tym, że ten olej faktycznie tam jest i jest go bardzo dużo.

Co jeszcze, poza olejem z czarnuszki, znajdziemy w kremie (swoją drogą brak składu przy każdym z kremów jest mocno problematyczny, stanowczo powinien się tam pojawić, choć przyznaję, że na stronie znajduje się ogólna lista stosowanych w kremach składników)? Mamy tu także olej arganowy i masło shea, ale w kolejności po caprylic/capric triglyceride, czyli leciutkim olejku który osobiście lubię, ale może być komedogenny i po emulgatorach oliwnych oraz glicerynie. Jest też wosk pszczeli, panthenol i allanoina. Co ciekawe, w składzie znajdujemy nieszczęsny PEG-8, ale producent jakby od razu chciał uspokoić i dodał specjalną adnotację o tym, że „występuje w śladowych ilościach 0,03%”.

Bardzo polubiłam się z kremem. On naprawdę mocno łagodzi, a przy tym jest faktycznie niesamowicie lekki. Wchłania się szybciutko. Nie pozostawia tłustej warstwy, ale czuć, że jest na skórze i ją ochrania. I jest to bardzo przyjemne uczucie. Uspokaja i cerę i zmysły – dzięki temu fantastycznemu zapachowi czarnuszki. Dobrze nawilża i odżywia, pozostawia skórę mięciutką i zadowoloną. Spokojnie może być używany i na noc i na dzień, pod makijaż. Jest przy tym prawdziwą ozdobą łazienki.

Polecam! Krem dostępny na Bleuet.pl

bleuet3

Bombki olejkowe

Zakochałam się w tych buteleczkach od pierwszego wrażenia. Od razu wiedziałam, że je kupię i wykorzystam na Święta. Od razu tez wiedziałam, co do nich wleję! No bo jakżeby inaczej? Musiały powstać bombki olejkowe, które bardzo polecam na niezapomniane, pachnące prezenty!

Pomysł na bombki zamieszczam już teraz, na wypadek, gdyby i Wam zagościła w sercu miłość do tych uroczych zawieszek. Problem bowiem w tym, że znalazłam je na Allegro z jedyną możliwą wysyłka z zagranicy, z Paragwaju bodajże (albo Urugwaju, zabijcie – nie pamiętam), pocztą lotniczą, która w moim przypadku, wczesną jesienią, trwała jakoś ponad dwa tygodnie. Jeśli zdecydujecie się na nie, oto ich aukcja (są tam też obłędne buteleczki kolorowe). Jeśli nie, świetnie tu się też sprawdzają małe buteleczki z korkami sprzedawane jako pojemniczki do przechowywania koralików. Czasami dostępne są także z haczykami w korku, ewentualnie samemu można wkręcić mały drucik i zrobić z niego pętelkę (już tak kiedyś, dawno temu robiłam).

bombki-olejkowe-3-800

Co wlewamy do środka? Magię, moi drodzy, magię! A dokładniej olejki pachnące świętami lub czym nam się zamarzy.

Do każdej buteleczki wlewamy około 1ml oleju bazowego – polecam słonecznikowy lub z pestek winogron. Do tego dolewamy olejki zapachowe lub eteryczne – mają to być olejki perfumowane, więc polecam nawet z 5 kropelek. Następnie buteleczki przecieramy ręcznikami papierowymi i wkręcamy mocno korek. Zawiązujemy złotą nitkę, pakujemy je w ozdobne małe pudełeczko, układamy pod choinką dla bliskiej osoby albo od razu wieszamy jako pachnące bombki.

bombki-olejkowe-4-800

Używamy ich dokładnie wtedy, kiedy zamarzy nam się ładnie pachnieć! Wyciągamy koreczek i odrobinę olejku wmasowujemy w nadgarstki lub szyję. Bardzo polecam wykorzystać je też do świątecznych, rodzinnych zabaw w odgadywanie zapachów zawieszonych na choince (to mój plan na te Święta!).

Jakie zapachy wybrać? Z naturalnych olejków koniecznie te cytrusowe i korzenne, które wręcz warto wymieszać. Do pomarańczy, mandarynki czy cytryny dodajemy więc po jednej kropelce olejku goździkowego lub cynamonowego (z samymi olejkami korzennymi trzeba uważać, taka ilość może podrażnić skórę, dodajemy więc ich mniej). Osobiście bardzo też polecam aromaty z Zielonego Klubu (zielonyklub.pl), zwłaszcza te typowo świąteczne jak pierniczki z cynamonem, żurawina czy gwiazdkowe ciasteczka albo czekoladowe trufle, marcepan czy figi z szafranem – dzieci wprost przepadną!

bombki-olejkowe-2-800 bombki-olejkowe-5-800

Kalendarz adwentowy 2016 – pomysł do druku

Halo, halo! Grudzień lada moment!

Najwyższa pora pomyśleć o tegorocznym kalendarzu adwentowym! Jak co roku przygotowałam dla Was nowy pomysł i serdecznie zapraszam do jego wykorzystania. Kalendarz w edycji 2016 nie jest może szczególnie nowatorski, ale za to prosty w wykonaniu, uroczy i pozostawia pole do własnych, indywidualnych jego wersji.

kalendarz-1 kalendarz-2

Jak widzicie, wykorzystałam 24 białe torebki, które bardzo tanio zakupicie na Allegro. Ewentualnie sięgnijcie po zwykłe koperty. Do środka pakujemy niespodziankę na każdy dzień – coś słodkiego albo karteczkę z opisem czegoś miłego i świątecznego.

Całość oklejamy karteczkami, które przygotowałam dla mojej Róży i dla Was. Ściągnijcie je na swój komputer, wydrukujcie w najlepszej jakości i wytnijcie. Umieśćcie nieco kleju na odwrocie każdej z kartek – na jej górze i na dole i zaklejcie nimi torebki.

NUMERKI DO ŚCIĄGNIĘCIA I WYDRUKOWANIA

— [download id=”5690″] —

Potem wystarczy już tylko cieszyć się szczęściem dzieci!

kalendarz-3 kalendarz-4 kalendarz-6

Bardzo Wam też polecam moje kalendarze z lat ubiegłych!

dawne-3

–> Kalendarz 2015

 

SONY DSC

–> Kalendarz 2014

dawne-1

–> Kalendarz 2013

Facebook