Posts Tagged‘przepisy’

Wyjątkowa sesja domowych kosmetyków w Lawendowym Domu

Kochani,
Z przyjemnością donoszę, że moje trzy wyroby dostąpiły zaszczytu bycia sfotografowanymi w niezwykłej sesji dla Lawendowego Domu! Niniejszym stały się sławne:) Żartuję! Tak naprawdę przesympatyczna Pani Beatka, twórczyni magazynu Lawendowy Dom oraz bloga Lawendowy Dom od Kuchni poprosiła mnie, abym przygotowała trzy ciekawe kosmetyki domowej roboty, które stałyby się inspiracją dla czytelników do udziału w konkursie „Przepis na 5!”. Szczegóły konkursu w najnowszym numerze (TUTAJ). Serdecznie zapraszam, bo nagroda kusi – jest nią blender Artisan KitchenAid!
Tymczasem przedstawiam Wam efekty tej cudnej sesji wraz z przepisami na kosmetyki! Więcej zdjęć i zaproszenie do konkursu znajdziecie na blogu Lawendowy Dom od Kuchni – TUTAJ!

Cynamonowo-pomarańczowy pył musujący do kąpieli
Składniki:
  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 50g mleka w proszku
  • 2 łyżki oleju ze słodkich migdałów
  • Łyżeczka cynamonu
  • 12 kropli olejku pomarańczowego
  • 3 krople olejku cynamonowego
Sodę, kwasek cytrynowy, mleko w proszku i cynamon dokładnie mieszamy. Do tego dolewamy olej ze słodkich migdałów i olejki eteryczne i ponownie mieszamy tak, aby nie pozostawić grudek. Pył dodany do kąpieli lekko musuje, uwalnia przyjemny zapach, odpręża, relaksuje i zmiękcza skórę.

Tonik kwaśno-kwiatowy
Składniki:
  • ½ szklanki octu jabłkowego lub winnego
  • ½ łyżeczki goździków
  • 1 łyżka płatków róży
  • 1 łyżka kwiatów lawendy
  • 1 łyżka wody różanej
Wszystkie składniki wrzucamy do szklanego słoiczka i dokładnie mieszamy. Całość odstawiamy na przynajmniej tydzień w ciemne i chłodne miejsce. Po tym czasie odcedzamy tonik przez gazę. Stosujemy go rozcieńczonego w proporcjach – 1 łyżka toniku na 10 łyżek przegotowanej wody. Preparat doskonale tonizuje, przywraca równowagę i zmiękcza skórę.


Peeling żurawinowo-cytrynowy
Składniki
  • Pół szklanki płatków owsianych
  • Pół szklanki żurawiny 
  • Starta skórka z jednej cytryny (wyparzonej)
  • Łyżka miodu
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
Płatki i żurawinę miksujemy w blenderze. Do powstałego proszku dodajemy startą skórkę z cytryny, miód i oliwę i wszystko dokładnie wymieszajmy. Żurawina stanowi naturalne bogactwo polifenoli i tanin. Dzięki swoim właściwościom wzmacnia naskórek i hydrolipidowy płaszcz skóry. Żurawina i cytryna są pełne witaminy C, która ma działanie odmładzające. Skórka z cytryny rozjaśni wszelkie przebarwienia, a miód i oliwa z oliwek złagodzą podrażnienia, odżywią i delikatnie natłuszczą ciało. Peeling lekko w rękach moczymy i delikatnie masujemy całe ciało.

Rozgrzewająco-modelujący peeling imbirowy

Kochani,

Wczoraj przeniosłyśmy się do egzotycznego SPA… Nie dosłownie, ale prawie:) Odbyły się warsztaty kosmetyki naturalnej, podczas których tworzyłyśmy niezwykłe, pachnące kosmetyki rodem z Azji Południowo-Wschodniej. A dzisiaj mam dla Was jeden z przepisów, które wykorzystałyśmy – pomysł na peeling imbirowy! Przepis jest prosty, więc z pewnością każda z Was będzie go mogła w domu wypróbować!



Przygotujcie:

  • Korzeń imbiru, wielkości mniej więcej łyżki
  • 3-4 łyżki brązowego trzcinowego cukru
  • 2 łyżki oleju kokosowego
Imbir obieramy i trzemy na tarce. Do startego imbiru dosypujemy cukier i dolewamy roztopiony w kąpieli wodnej olej. Całość dokładnie mieszamy. Peeling wmasowujemy w całe ciało i spłukujemy letnią wodą. Pięknie pachnie i doskonale pobudza skórę do regeneracji. Do tego imbir ma właściwości rozgrzewające i wyszczuplająco-modelujące. Działa też przeciwzapalnie. Jeżeli chciałybyście wzmocnić jego działanie wyszczuplające – dodajcie do peelingu fusy z kawy. Polecam!

Pastylki fiołkowe zmieniające wodę na fioletową!

Kochani,

Kombinuję ostatnio z tworzeniem różnych rodzajów pastylek musujących do kąpieli. Tym razem chciałabym pochwalić się Wam moim nowym pomysłem, który uważam za wyjątkowo uroczy:) Pamiętacie pastylki lawendowe (TUTAJ)? Ponownie pomęczę Was podobnym przepisem, ale teraz będą to pastylki fiołkowe, które zmieniają kolor wody na fioletowy! 
Tak, tak, dobrze przeczytaliście! Woda stanie się fioletowa, a jednocześnie nie zabarwi ani wanny, ani ciała. A to wszystko dzięki dodanym do pastylek suszonym kwiatom ślazu! Ślaz bez problemu dostaniecie w sklepie zielarski i zachwycicie się jego kolorem. Jest mocno fioletowy, więc doskonale komponuje się z fiołkowym zapachem. Pastylki polecam szczególnie jako magiczny prezent, albo wspaniale urozmaicenie relaksującej kąpiel. 

Do wykonania pastylek przygotujcie:

  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 30g mleka w proszku
  • wodę z oczaru w spryskiwaczu
  • kompozycję zapachową fiołkową
  • suszone kwiaty ślazu
  • silikonowe foremki
Sodę, kwasek i mleko dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy 10-15 kropelek olejku fiołkowego. Tyle, aby to Wam odpowiadało natężenie zapachu. Całość spryskujemy kilka razy wodą oczarową, czyli hydrolatem z dosyć nieładnej bagiennej roślinki, która ma cudowne właściwości pielęgnacyjne. Konsystencja naszej masy – proszku powinna być taka, że jeśli ściśniemy ją w garści, pozostanie ona w formie stałej, a nie rozpadnie się jak piasek. 
Do foremek silikonowych (najlepiej na pralinki czekoladowe), wsypujemy odrobinę kwiatów ślazu. Następnie wypełniamy je przygotowaną mieszaniną i dokładnie ubijamy. Pozostawcie troszeczkę miejsca w foremkach, ponieważ, jeżeli spryskaliście je wodą oczarową za mocno, to Wam jeszcze trochę urosną. Tak przygotowane pastylki pozostawcie na przynajmniej 6 godzin, a najlepiej na całą noc, aby mogły stwardnieć.

Pastylki musują, pięknie pachną, barwią przyjemnie wodę i zmiękczają skórę! Polecam:)

Sól aromatyzowana

Kochani,

Często zachęcam do wykonania własnoręcznie soli do kąpieli. Jest to naprawdę proste, a jednocześnie spektakularne. Ogólnie rzecz ujmując – mieszamy sól morską, dodatki i olejki eteryczne. Tym razem mam dla was coś innego, ale bardzo podobnego! Pomysł na aromatyzowaną sól do użytku kulinarnego, znaleziony na włoskim blogu LE FRUFRU! Wygląda apetycznie i stanowi doskonały prezent! Sole takie doskonale nadają się do codziennego solenia potraw wszelakich. Najlepiej do zapiekanych ryb i mięs. Polecam!
Sól ziołowa
Przygotujcie:
  • Sól gruboziarnistą
  • Zioła: bazylię, miętę, szałwię, rozmaryn, oregano, tymianek
Wszystkie świeże  zioła wymyjcie i dokładnie wysuszcie. Następnie zmieszajcie dokładnie w mikserze razem z solą. Nie miksujcie wszystkiego bardzo skrupulatnie – pozostawcie czasem większe kawałki ziół. Rozaplcie piekarnik do temperatury ok. 50 stopni. Sól z ziołami wysypcie na papier do pieczenia i włóżcie do osuszenia do piekarnika na dosłownie 5-10 minut. Nie dłużej! Całość przesypcie do wysterylizowanego słoja. Dzięki temu olejki eteryczne z ziół doskonale się zachowają i sól świetnie nimi przesiąknie. Teraz już możecie solić co popadnie:)
Sól cytrusowa
Przygotujcie:
  • Sól gruboziarnistą
  • Startą skórkę z dwóch cytryn (wyparzonych bądź ze sklepu ekologicznego)
  • Startą skórkę z dwóch pomarańczy (jak wyżej)
Sposób postępowania taki sam, jak w przypadku soli ziołowej. Doskonale nadaje się do owoców morza, ryb oraz dziczyzny!
Zdjęcia powyższe oraz znacznie więcej znajdziecie na blogu Le FRUFRU! Jest tam tez przepis na Sale Speziato, czy sól pełną przypraw!

Lawendowe pastylki do kąpieli

Kochani,

Dzisiaj mam dla Was bardzo prosty przepis! Będą to musujące, pachnące lawendowymi polami, urocze pastylki do kąpieli! O lawendzie więcej poczytacie już wkrótce. A tymczasem polecam wypróbować przepis! Takie pastylki mogą być spektakularnym prezentem dla przyjaciół:) Po wrzuceniu do wanny z wodą zaczynają musować i otulają ciało ciepłą wonią lawendy. Pamiętajcie też, że soda oczyszczona jest starym sposobem naszych babć na miękką skórę!



Do wykonania pastylek przygotujcie:

  • 100 g sody oczyszczonej
  • 50 g kwasku cytrynowego
  • kilka-kilkanaście kropelek olejku lawendowego
  • odrobinę suszonej lawendy
  • wodę kwiatową lawendową lub z oczaru do spryskiwania, z atomizerem
  • foremki silikonowe na pralinki czekoladowe

Zmieszajcie bardzo dokładnie w misce sodę oczyszczoną i kwasek cytrynowy. Do tego dolejcie olejku lawendowego w takiej ilości, żeby zapach wam odpowiadał! Ja osobiście lubię, jeśli pastylki pachną intensywnie, bo wtedy w kąpieli stają się wyraźniejsze. Całość spryskajcie dosłownie kilka razy wodą kwiatową i zacznijcie całość mieszać ręką. Do tego przepisu używamy wody kwiatowej, a nie zwykłej. Pamiętajcie, że zwykła woda spowoduje nam musowanie sody i kwasku, a tego chcemy uniknąć! Konsystencja całości powinna być taka, że kiedy ściśniecie mieszaninę w dłoni, pozostanie ona w stałej formie, a nie rozsypie się na pył.
Do foremek na dno wsypcie kilka suszonych kwiatów lawendy. Dodadzą one naszym pastylkom kwiatowego uroku. Teraz już możecie przekładać mieszaninę do foremek. Zróbcie to bardzo dokładnie, przyciskając masę do dna. Pozostawcie odrobinę miejsca w foremce – jeśli dodaliście za dużo wody kwiatowej, to pastylki jeszcze nieco urosną. Wyłożone foremki zostawiamy na minimum 6 godzin. Dopiero wtedy stwardnieją one tak, że swobodnie będzie można je przenosić. Powodzenia!

http://www.lilinaturalna.com/p/lili-przepisy.html

Cytrynowy miś peelingujący

Kochani,

Mam dla was uroczy przepis! Będzie to cytrynowy miś peelingujący! Zapach zniewala! Miś jest bardzo prostym peelingiem cukrowym wzbogaconym o nawilżające i pielęgnujące masło shea. Bardzo polecam misia jako prezent! Wrażenie osoby obdarowanej bezcenne! A poza tym taki kochany miś doskonale zadomowi się na waszej wannie i uprzyjemni każdą kąpiel:)

Do wykonania misia przygotujcie:
  • trzy łyżki białego cukru
  • łyżeczkę masła shea
  • pół łyżeczki oleju słonecznikowego
  • 5-6 kropelek olejku cytryowego
  • foremkę silikonową w kształcie małego misia (lub inną dowolną)
Masło shea roztopcie w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Zmieszajcie dokładnie cukier z masłem i olejem, a nastepnie dolejcie olejku cytrynowego. Całość jeszcze raz wymieszajcie i przełóżcie do foremki silikonowej. Tak przygotowanego misia odkładamy do lodówki na kilka godzin, do momentu aż stwardnieje i będzie go można spokojnie wyciągnąć i przenosić. Misia używajcie jako peelingu cukrowego do ciała. Wystarczy kawałek oderwać, na przykład pozbawiając misia głowy:) W rękach masę rozdrabniamy i wygładzamy nią ciało. Efekt murowany!

Facebook