Pomysł: Kołnierzyk inny niż wszystkie

Gdybym tylko trochę lepiej szyła… bo do szycia to ja zdolności nie mam… Ale może… Mam nawet jedną taką zwykłą koszulę. Gdyby dodać do niej taki kołnierzyk, stałaby się wyjątkowa! Bardzo, oj bardzo ten pomysł mi się podoba. I doskonale wpisuje się w obecne trendy!

Zrobicie?

Pomysł pochodzi z bloga Love Maegan. Tam też cała instrukcja wykonania! 

Zdjęcia Love Maegan

Zimoumilacze

Całkowicie subiektywny przegląd Zimoumilaczy stworzonych specjalnie chyba po to, aby sprawiać przyjemność i poprawiać nastrój! 

 Co tak zimę nam umila?

  1. Moje musujące babeczki stają się doprawdy kąpielowym dobrodziejstwem:)
  2. Połączenie olejów morelowego i ze słodkich migdałów w Olejku do masażu i kąpieli Aromavedic Fleur’s
  3. Rozbrajający wręcz zapach soczystych pomarańczy w kremie do rąk Lavery Orange Garden
  4. I jeszcze cudniejszy zapach balsamu z miodem i mlekiem Lavera Honey Moments
  5. Bentley Organic Żel pod prysznic o zapachu… słuchajcie… cynamonu, słodkiej pomarańczy i goździków!
  6. Herbatka Mleczna Kraina z kokosem, wanilia i goździkami umila wieczory w domku
  7. Wyobraźcie sobie truskawki w czekoladzie… bo Truskawki kochają czekoladę mleczną!
  8. A na koniec cudowny balsam w kostce Orientany – cynamon i paczula:) Prawie jak moje:)

Zauroczona: Prywatny Księżyc

Były gwiazdy wczoraj, to dzisiaj czas na księżyc. Ale nie taki zwykły. Nie myślcie sobie! Bo prywatny! A dokładniej to zauroczyłam się właśnie projektem, w którym Leonid Tishkov fotografuje się w różnych miejscach świata ze świecącym osobistym księżycem! Świetny, oryginalny i wart uwagi pomysł, który przeniesie Was w bajkowy świat!!

Zdjęcia Leonid Tishkov (Photo Po-I Chen)

Na koniec chciałabym zaprosić Was do małego konkursu na Facebooku! Wpadajcie TUTAJ! Wasz dom będzie wdzięczny!

Balsamy nabłyszczające w kostce Shining Stars

Każdy czasem musi nieco zabłysnąć! A jeśli dojdzie do tego jeszcze naturalna pielęgnacja, to zapewne każda kobieta znajdzie się w siódmym niebie. W niebie… z gwiazdkami nabłyszczającymi Shining Stars! Bajka!
Gwiazdki są wspaniale nawilżającymi i odżywczymi balsamami w kostce, wzbogaconymi o błyszczący pył gwiezdny czyli delikatną mikę. Efekt nabłyszczania nie jest bardzo nachalny, dzięki czemu możecie je stosować właściwie na co dzień! Dodadzą Wam z pewnością blasku! 
Do wykonania nabłyszczających Shining Stars przygotujcie:
  • 25g masła kakaowego
  • 20g masła shea
  • 15g wosku pszczelego bielonego
  • 30g oleju morelowego
  • 15g oleju jojoba
  • opcjonalnie 3 kropelki witaminy E
  • ulubiony olejek zapachowy
  • łyżeczkę miki snowflakes (kolorowka.com)
  • foremki silikonowe w kształcie gwiazdek na pralinki czekoladowe lub muffinki

W kąpieli wodnej należy rozpuścić najpierw wosk pszczeli, następnie dodać do niego masełka, a gdy i te już przyjmą płynną konsystencje – dolać oleje. Całość dokładnie wymieszajcie i zdejmijcie z ognia. Pozwólcie mieszaninie chwile ostygnąć, po czym dolejcie do niej witaminę E oraz kilkanaście kropelek olejku zapachowego – tak, aby natężenie zapachu Wam odpowiadało. Do tego dosypcie mikę i wszystko delikatnie wymieszajcie. Masełka przelejcie do foremek i pozwólcie im zastygnąć. Możecie wstawić je na godzinkę do lodówki. Po tym czasie wyciągnijcie je z foremek i delikatnie z wierzchu obsypcie szczyptą miki. W zależności od wielkości foremek wyjdzie Wam 5-8 gwiazdek. Przechowujcie je w zamkniętych pudełeczkach lub zawinięte w folię, w chłodnym i suchym miejscu. 
Gwiazdki wspaniale rozsmarowują się pod wpływem ciepa dłoni. Wystarczy je więc po kawałeczku odrywać i masującymi ruchami nakładać na ciało!

Podpatrzone: Zapachy do szafy z wtopionymi roślinkami

Zobaczyłam i od razu wiedziałam, że je Wam pokażę! Bo są śliczne. I chyba nie takie trudne do zrobienia. I oryginalne. I muszą pięknie pachnieć. I w ogóle – ktoś miał świetny pomysł! Bo sama nie wymyśliłabym woskowych zapachów do szafy z wtopionymi suszonymi roślinkami! Chyba:)
Zawieszki pochodzą ze sklepu Terrain. Tam też wyszczególniony jest skład – lawenda, plastry pomarańczy, brzozowe patyczki, kwiaty, olejki eteryczne i zapachowe oraz wosk. Domyślam się więc, że suszone roślinki zalane zostały mieszaniną roztopionego wosku i aromatycznych olejków. Zadbano także o zrobienie małej dziurki, przez którą, po stwardnieniu, przełożono rzemyk. Dzięki temu pachnące zawieszki można w łatwy sposób powiesić np. w szafie.

Świetne, czyż nie? Spróbujecie zrobić?

Zdjęcia Terrain

Facebook