Zorganizuj kabelki pięknie…

Podobny pomysł widziałam kiedyś gdzieś w internecie. Niestety zupełnie nie pamiętam gdzie… Siedział sobie we mnie i czekał na dobre czasy. Aż nadeszły wraz z lekką irytacją związaną z wiecznym kabelkowym bałaganem za biurkiem. Miesza się to to, zawiązuje, zaplątuje i wygląda jak jeden wielki kablowy chaos! Cóż więc z nim zrobić? Uporządkować! Ale pięknie! 

Pomogą nam w tym niezwykle proste taśmy-druciki! Jest to jeden z tych pomysłów, które wydają się banalne, ale samemu raczej byśmy ich nie wymyślili… A w sumie go znamy, bo podobne, mniejsze i plastikowe dodawane są przecież do woreczków śniadaniowych! Nasze taśmy-druciki pozwolą nam w estetyczny sposób zwinąć kabelki, a jednocześnie będziemy mieli możliwość szybko je rozwinąć. Nie trzeba wiązać supłów, wstążeczek, czy brzydkich przemysłowych taśm samoprzylepnych. Bo przecież nawet kable mogą być kobiece…

Ich wykonanie jest naprawdę proste. Potrzebujecie tylko materiałowe taśmy samoprzylepne z jednego ze sklepów z produktami do rękodzieła oraz najzwyklejszy drucik. Odmierzacie sobie około 5-15 centymetrowe długości drucika – w zależności od tego, jakie macie potrzeby. Następnie przygotujcie fragmenty taśmy – po dwa takiej same długości, każdorazowo dłuższe od drucika o 1-2 cm. Odlepcie najpierw jedną tasiemkę, po środku ułóżcie drucik. Następnie delikatnie i równo przyklejcie na całość drugą taśmę. Końcówki utnijcie w trójkącik, dzięki czemu powstanie swoista chorągiewka. I gotowe! Życzę miłego organizowania!!

W roli głównej: duet WISE Krem + Mgiełka!

A właściwie nie duet… Bo doliczyć tu trzeba także świetne aromatyczne serum, o którym pisałam już osobno TUTAJ. Jeśli jednak zdecydujecie się na pielęgnację podstawową w wersji krem + tonik, to mam dla Was bardzo dobrych kandydatów! Dzisiaj w roli głównej zatem WISE Krem do twarzy Vital i Spray do twarzy do wszystkich typów cery!

Ptaszki ćwierkają, że polubiłam się z WISE! Bo rzeczywiście trio, które miałam przyjemność używać przypadło mi do gustu, choć wydaje mi się, że nie ze wszystkimi odnajdzie wspólny język. A to za sprawą olejków eterycznych, które w przypadku tych kosmetyków grają naprawdę istotną rolę i dosyć mocno są wyczuwalne. Osobiście lubię ten charakterystyczny zapach. Wiem też, że wraz z nim podąża duża roślinna moc. Mam zatem nadzieję, że i Wam aromat ten się spodoba!
WISE to marka ekologicznych produktów rodem ze Szwecji. I widać tu szwedzką biel i stonowanie. Opakowania toniku i kremu może nie przykuwają oczu, ale są bardzo praktyczne. Zwłaszcza w przypadku mgiełki, którą z łatwością zaaplikujemy na twarz, na wacik, schowamy do torebki czy kosmetyczki.
Mgiełkę tą, muszę się przyznać, używam kilka razy na dzień. Standardowo, jako tonik, ale także po prostu, dla odświeżenia twarzy.  Z powodzeniem można nią spryskać makijaż i tym sposobem lekko go utrwalić. Za każdym razem mam wrażenie, że skóra się cieszy na tą porcję delikatnego nawilżenia. I chłonie po prostu takie składniki jak ekstrakt z pokrzywy, kwas mlekowy, ekstrakt z trawy morskiej, olejek palmarosa, olejek jałowcowy czy olejek z drzewa różanego. I nie może doczekać się kolejnego orzeźwienia:)
Do kremu, poza wspomnianym intensywnym zapachem, nie mam żadnych zastrzeżeń. Ma lekką konsystencję i bardzo szybko się wchłania. Skóra jest odpowiednio nawilżona i odżywiona. Olej jojoba wnika głęboko, kwas mlekowy reguluje pH, rumianek koi i regeneruje. Olejki z drzewa różanego, różany oraz palmarosa dobrze wpływają na kondycję mojej buzi. Połączenie to ma przeciwdziałać popękanym naczynkom, trądzikowi różowatemu i odwodnionej skórze.
A to wszystko w połączeniu z aromaSerum sprawdza się świetnie. Kosmetyki WISE polecam, warte są swojej ceny. Dobra jakość jest wyczuwalna. Szkoda, że tak mało się o marce słyszy…

Letnia szafa x3

Letnia szafa x3 czyli etnicznie, romantycznie i z kolorem! I wszystko chciałabym mieć! 🙂

etniecznie

  1. Cudne materiałowe spodnie – mam już podobne, uwielbiam je 🙂
  2. Kombinezon – cudny, choć zupełnie nie dla mnie niestety 🙁 Szkoda…
  3. Sandały skórzane – jeden z moich letnich nabytków!
  4. Bluza – praktyczna i świetna. Na popołudnia pod lasem.
  5. Dzikość wilka na t-shircie

romantycznie

  1. Kolejne materiałowe spodnie – z mocnym kwiatowym motywem
  2. Biała luźna koszula – mam juz prawie identyczną i uwielbiam ten swobodny, kobiecy wygląd
  3. Szorty… boskie... muszę się koniecznie wybrać i przymierzyć!
  4. Luźny top kwiatowy – dziewczęcy, delikatny…
  5. Sukienka z białej koronki – przenosi w inne czasy… Niedawno sprawiłam sobie podobną!

z kolorem

  1. Sukienka z lekkim neonem – jest idealna na co dzień, niezwykle wygodna i świetnie leży!
  2. Sandały przyciągające oko, intensywnie przyciągające…
  3. Kolor jako delikatny dodatek w formie uroczych pasków
  4. Prosto, geometrycznie, ale mocno – bluzka!
  5. Sandały z cudnym połączeniem kolorów!

Kokosowe mleczko kąpielowe z migdałami i płatkami owsianymi

Przeniosę Was dzisiaj w tropikalny raj, gdzie relaks i odprężenie to codzienność! Miękka, nawilżona i promienna skóra uczyni każdy Wasz dzień piękniejszym! W tropikalny raju delikatnie unosi się subtelny i kuszący zapach kokosa. Otula Was ciepło i zapomnienie. A przed oczami staje iskrzący ocean i biała bezkresna plaża… Chcielibyście się tam teraz znaleźć?
Do raju tego pomoże Wam przenieść się nowe mleczko kąpielowe, które dzisiaj zrobimy! Wierzcie mi – kąpiel z takim specyfikiem pozwala naprawdę się wyłączyć i zawędrować w najodleglejsze zakątki świata… Ech… 🙂
Aby stworzyć takie mleczko przygotujcie
  • 2 szklanki kokosowego mleka w proszku (ze sklepu z żywnością ekologiczną)
  • 1/2 szklanki migdałów
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
 
Zmielcie osobno migdały i płatki na mączkę np. w blenderze. Następnie przygotujcie sobie mleko kokosowe. To, które mi udało się zakupić stanowi w głównej mierze połączenie oleju kokosowego i suszonego syropu kukurydzianego. Ciekawe, prawda? Nadaje się jednak świetnie do picia i do naszej kąpieli. Do ulubionego słoiczka wsypujcie warstwowo kolejno: mleko kokosowe, migdały, mleko, płatki owsiane i znowuż mleko. W ten sposób zyska ono jeszcze interesujące oblicze wizualne. Gotowe mleczko wsypujcie do kąpieli w dowolnej ilości. I marzcie…

Po-Weekendowe Cuda no31

Tym razem zacznę nieco inaczej, bo od wieści i ogłoszeń!

Po pierwsze chciałabym zaprosić Was Kochani na mały event – Dzień Otwarty w krakowskim Leśnym SPA, którego fan page prowadzę na Facebooku od dłuższego czasu. Serdecznie polecam zwłaszcza tym, którzy nie mieli jeszcze okazji uczestniczyć w koncercie gongów i mis tybetańskich – niesamowite uczucie! Więcej szczegółów TUTAJ!
Skoro już jesteśmy przy Facebooku to przy okazji polecam Wam fan page sklepiku Blisko Natury, którym również zajmuje się od kilku miesięcy – TUTAJ🙂 Warto, warto, bo sama oferta sklepu jest ciekawa!
Na koniec małe wieści. Muszę się pochwalić, że w czerwcu czekają mnie bardzo ciekawe imprezy firmowe, podczas których będę miała przyjemność poprowadzić warsztaty! Najpierw pod Warszawą będziemy się przenosić prosto do Egzotycznego SPA, a nieco później zmykam aż na trzy dni do Wrocławia, gdzie będę opowiadać o aromaterapii pracownikom jednej z korporacji. Już się nie mogę doczekać! A jeśli ktoś z Was planuje organizować coś niecoś dla swoich pracowników, zapraszam do zakładki WARSZTATY.

A teraz do rzeczy…

Prześliczne donice (1) ze sklepiku, do którego lubię czasem zaglądać – decorOlka 🙂
Zauroczył mnie bardzo energetyczny i kolorowy pomysł na przyjęcie – nie tylko ślubne (2). Kwiaty w mandarynkach muszą nie tylko pięknie wyglądać, ale także bosko cytrusowo pachnieć. No cudne!
Czemu, ach czemu, kiedy to ja byłam młoda i nosiłam plecaki codziennie do szkoły, nie było takich ślicznych, motylkowych (3)????
Polecam bardzo post w DESIGN LOVE FEST, w którym do ściągnięcia jest kilka ślicznych tapet na komputery. Ja wybrałam właśnie tą (4). Spodobała mi się już dawniej, kiedy to widziałam ją w formie ogromnego obrazu w jadalni w pięknym domu….
A skoro jesteśmy przy temacie morza – do wypróbowania koniecznie – Alphanova Bio Spray – Przeciwsłoneczny dla dzieci z filtrem 30 (5).
Ten post na blogu Zuzi Górskiej (6) przeczytałam dzisiaj rano i z przyjemnością zaczęłam dzień! Polecam Wam gorąco – jest bardzo inspirujący i motywujący! Bo przecież się da!
„Polski czatni” prosto z Luks Pomada (7) – manufaktury wyrobów naturalnych. Moje najnowsze odkrycie. Jestem pod wrażeniem pomysłu! Wygląda to genialnie i ciekawa jestem jak te cuda smakują!
Jak w prosty sposób można niezwykle przeobrazić zwykłe krzesła (8)! Odrobina kleju i kory! I jest ślicznie!
Dwa zdjęcia dla których straciłam głowę – (9) i (10) 🙂 
Na koniec śliczny talerzyk z miłym przesłaniem z polskiego sklepiku mofflo (11) 🙂

Wyniki + Zauroczona: roślinne terraria

Kochani, rozpoczynamy dzisiaj od ogłoszenia wyników konkursu, w którym do wygrania były poradniki ABC Kosmetyki Naturalnej! Bardzo wiele ciekawych przepisów na domowe kosmetyki dzięki Wam odkryłam! I dziękuję za to! Najbardziej podobały mi się jednak dwa, które tu Wam zacytuję – poziomkowy i na peeling z brązerem!
Kaczmarta
Maseczka poziomkowa
Przepis
jest banalnie prosty, ale diabeł tkwi w szczegółach czyli w dostępności
produktu, z którego mamy zrobić nasz kosmetyk, a są to poziomki ! Moja
babcia zawsze odkładała sobie pół szklaneczki tych owoców bo twierdziła,
że nic nie dodaje jej twarzy energii tak jak maseczka z nich
przygotowana. Duża dawka witaminy C i innych cennych substancji (
domyślam się tylko, że to biolawonoidy, kwasy owocowe i
przeciwutleniacze ) rozjaśniała, ujędrniała i wygładzała jej twarz.
Dodatkowo obłędny zapach relaksował i dodawał witalności 🙂

Pół
szklanki poziomek wsypujemy do miseczki, rozgniatamy dokładnie widelcem
na jednolitą papkę i staramy się delikatnie odsączyć nadmiar soku, który
warto po prostu wypić 🙂
Do takiej papki dodajemy 1-2 łyżeczki
skrobii ziemniaczanej, nakładamy na twarz i przykrywamy gazą zwilżoną w
ciepłej wodzie. Po 15 minutach zmywamy z twarzy letnią wodą. Efekt
murowany bo sama rok temu nareszcie spróbowałam 🙂

Ula S
Peeling cytrynowy z brązerem
  • skórka z 3 cytryn
  • marchewka
  • szklanka cukier trzcinowy
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • łyżka oleju rzepakowego
Należy
zetrzeć na tarce skórkę z cytryny i obraną marchewkę. Dodać szklankę
cukru trzcinowego oraz łyżkę oleju rzepakowego oraz 3 łyżki oleju
kokosowego. Dobry zdzierak, olej kokosowy ma cudowne działanie na skórę
oraz brązer z marchewki na przygotowanie się na sezon letni.
Trzeci poradnik został wylosowany przez…
ewelinka3f@…
Zwycięzców proszę o podesłanie danych do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl 🙂
Mam nadzieję, że druga część posta Was zauroczy! Bo mnie zauroczyły te magiczne roślinne terraria! Ukryte w szklanych cudach, butelkach, słoikach, starych lampach czy zegarkach. Zwyczaje przedmioty zyskały zupełnie nowe życie. Zostały bowiem zasiedlone… Są połączeniem alchemii, sztuki i ekologii!
Wszystkie terraria są autorstwa The Slug and The Squirell. Odsyłam Was także na ich bloga!

Facebook