8 zalet długich wyjazdów męża :)

Mój mąż dzisiaj wraca. Miesiąc go w domu nie było i niniejszym zostałam żoną niemalże marynarza. Wyjazdy będą bowiem teraz zdarzać się często. Cóż… W czasie kiedy on opływał Półwysep Arabski, my w domu zaczęłyśmy się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Nie powiem – pewną wprawę już mamy – w końcu pół roku był na misji i jakoś dałyśmy radę… Ważne, aby nie skupiać się na tym co może grozić, a na codzienności. Nieco innej. I na tym, co będzie jak wróci.
Nie będę Wam tu pisała o oczywistych wadach długich wyjazdów najbliższej osoby. Nie będę myślała o niebezpieczeństwach. Wiecie przecież, na pewno wiecie, że rozłąka, zwłaszcza w okresie świątecznym, zwłaszcza gdy ma się dziecko, jest trudna.
Dzisiaj przekornie mam dla Was moją krótką listę zalet dłuższego braku drugiej połówki w domu 🙂 Oj tak, tak – i takie są! Oczywiście w żadnym stopniu nie równoważą wad, ale… zawsze to coś 🙂 Jestem pewna, że wśród Was znajdą się dziewczyny w podobnym położeniu. Ciekawe, czy się ze mną zgodzicie?
Otóż:
  1. Nagle w łóżku jest masa miejsca i nikt nie zabiera kołdry! Wprawdzie lukę tą szybko zajął pies, ale umówmy się – nieco jednak mniejszy!
  2. Znacznie wolniej pustoszeją zapasy w lodówce. Baaa – trzeba się porządnie przestawić przy zakupach, żeby nie wyrzucać żywności 🙂
  3. Nie trzeba się tak często golić 😀 I można chodzić w wyciągniętych spodniach po domu 😀
  4. Mniej prania! Znacznie mniej czarnego prania! Znacznie mniej skarpetek na podłodze 😀
  5. Jak już sobie posprzątam to mam posprzątane 🙂 Choć w sumie… teraz nie ma na kogo zwalić bałaganu… 😀
  6. Moje kosmetyki z czystym sumieniem mogą kolonizować większe obszary łazienkowych półek. Dzisiaj muszą w końcu powędrować na swoje miejsca w zamknięciu 🙂
  7. W przedpokoju nagle mieszczą się na wieszakach wszystkie moje kurtki, płaszcze, swetry i buty. Jedyną konkurencją są rzeczy dziecka 🙂
  8. Biurko męża staje się magazynem rzeczy wszelakich! Gdzie ja to teraz poukładam?
To tak pokrótce. To takie najbardziej zauważalne. 
Reszta – do bani…
Znacie to? Wasi mężowie wyjeżdżają? Jak dzieci to znoszą? Róża obudziła się dzisiaj grubo przed czasem z radosnym okrzykiem – tata dzisiaj wraca!

A na dokładkę kilka zimowych zdjęć z Trzech Króli!

Warto być miłym vol.2 – edycja noworoczna

Zastanawiałam się długo, jak przywitać na blogu ten nasz Nowy Rok. Zupełnie nie miałam ochoty na podsumowania. Wolę ostatnio kierować się ku nowemu i planować. Padło więc na noworoczne przesłanie. Całkiem spontanicznie sponsoruje je literka m – miło jest być miłym. Po raz kolejny muszę o tym napisać. Bo chyba trzeba.
Pamiętacie TEN tekst o tym, że warto być miłym w relacjach biznesowych, że to się opłaca, że karma wraca? Wraca do mnie od czasu do czasu ten tekst. W różnych sytuacjach, które niestety łączy jego niezrozumienie.
Ale zacznę po raz kolejny od przykładu z życia, nie związanego akurat z tamtym materiałem. Wiecie zapewne, że posiadam sklep Lili in the Garden. Nieodłącznym aspektem prowadzenia tego typu działalności z necie są maile i wiadomości fejsbukowe od blogerek organizujących coś lub nawiązujących współpracę (cóż, sama tak działam 😀 ). Tak się jakiś czas temu złożyło, że napisała do mnie pewna blogerka, która planuje większe spotkanie z pytaniem, czy go nie wesprę. Nie zdecydowałam się i grzecznie odmówiłam. Ona odpisała, że się jeszcze przypomni. Wtedy niestety ja całkowicie pomyłkowo przesłałam jej wiadomość skierowaną do klientki, zupełnie nie związaną z tamtą konwersacją, o biżuterii, o tym, że pozostały nam z kolekcji dream ostatnie sztuki, że planujemy dostawę w nowym roku, ale modele będą już inne i że zapraszam. Mój błąd, przyznaję się. Zorientowałam się dopiero, kiedy blogerka napisała do mnie trzy dni temu, czy mogę coś powiedzieć w sprawie spotkania. Ponownie więc odmówiłam, przeprosiłam za moją pomyłkę, życzyłam udanej zabawy. Przykro mi się jednak zrobiło dziewczyny, że ją wprowadziłam w błąd, więc już chciałam jej coś zaproponować, kiedy dostałam następującą odpowiedź: „No to pasuje być slownym a nie pomyłka się zasłaniać. Tragedia kto pracuje na tym FB. Pozdrawiam.”.
I już jej nic nie zaproponowałam. I nie zaproponuję. Raz jeszcze przeprosiłam i raz jeszcze życzyłam udanej zabawy. Tylko powiedzcie mi – po co sobie zamykać drzwi na przyszłość? Gdyby była miła, może bym ją zapamiętała dobrze i kiedy ruszymy z promocją na blogach – odezwała się do niej.
Drodzy moi, wracając do tamtego starszego tekstu – już kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś się na niego powoływał, a następnie w bardzo nie miły sposób wypowiadał się o firmie/marce, która względem niego w zachowała się w ten czy inny sposób. I to publicznie, w necie. To tak, jakby przyjąć, że to wszystko ma być jednostronne – firma ma być dla mnie miła, mnie to nie dotyczy. A wcale tak nie jest.
W firmach też pracują ludzie! Też się mylą, też o czymś zapomną. Jak każdy. Mówi się, że kto nie pracuje ten się nie myli. Czasem ktoś ma zły dzień, czasem ewidentnie przesadzi, czasem będzie naprawdę niemiły względem Was i potraktuje Was źle. Cóż… jego strata. Dziękujemy i żegnamy się. Czasem stanowczo piszemy, co nam leży na sercu. Ale wszystko w granicach przyjętych zasad dobrego wychowania. Nawet jeśli nie miło, to grzecznie. Po co sobie niszczyć humor? Po co sobie robić wrogów? Żeby komuś udowodnić, że jest gorszy? Nie – wcale nie jest! 
Bądźmy mili w tym nowym roku! Uśmiechajmy się. W mailach, w wiadomościach i tak po prostu – do ludzi. Tych swoich i tych obcych. Do pani na poczcie (tak… mi też to z trudem przychodzi), do pani w warzywniaku i do pana mechanika, który znowu coś schrzanił. Chociażby tylko po to, żeby nie schrzanił więcej 🙂 Do starszej pani, która kolejny raz się z czymś wtrąca, do innych kierowców stojących w korku i do pracowników firm, z którymi współpracujecie (dawniej lub być może w przyszłości).
To się opłaca. I to nie tylko materialnie – biznesowo, służbowo, zawodowo. Ale zwyczajnie – dzień będzie milszy, słońce wyjdzie, kogoś poznacie. I uśmiechniecie się sami do siebie.

Ho ho ho! W końcu Świąta! I wyniki Wielkiego Świątecznego Lili Konkursu!

Tak… to już! Zaraz zaszywam się w Świętach i chłonę je, minuta po minucie, póki są. Ale jeszcze na chwilę do Was wracam, żeby życzyć Wam magii, dobra i zdrowia. Bo tego nam tak bardzo brakuje!  Bądźcie dobrzy, dla siebie i innych. Bądźcie zdrowi. I zatopcie się w magii, gdzieś poza tym szarym światem. Uśmiechajcie się dużo, cieszcie z byle głupot, twórzcie, inspirujcie, realizujcie się. I zaglądajcie często do Lili!
Mam też dla Was wyniki Wielkiego Świątecznego Lili Konkursu! Cudowny był w tym roku. Bardzo Wam więc dziękuję za udział! 
Zwycięzców proszę o podesłanie danych do wysyłki do 3.01.2015 na adres lilinatura@lilinatura.pl. W tytule maila napiszcie proszę nagrodę, którą wygraliście!

Poniżej lista zwycięzców:

  1. Sylveco Zestaw brzozowy – An.
  2. Sylveco Zestaw brzozowy – Paulina Janik
  3. Sylveco Zestaw brzozowy – Iwona Janeczko
  4. Sylveco Zestaw brzozowy – Barbara Tołłoczko
  5. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Naturally in love
  6. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Ecoholist
  7. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Kazimiera Woźniak
  8. Sylveco Zestaw rokitnikowy – Justyna Skalik
  9. Sylveco Zestaw nagietkowy – Efcia
  10. Sylveco Zestaw nagietkowy – Anna PiQ
  11. Sylveco Zestaw nagietkowy – Belcia Izabelcia
  12. Sylveco Zestaw nagietkowy – Agnieszka Redzik
  13. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – violka42
  14. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Marzena Jankowska-Buszta
  15. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Kamila Żuławińska
  16. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Katarzyna Mirek
  17. Make Me Bio – Orange Energy lub Garden Roses (do wyboru) + Clean Powder – Marta Kurszewska
  18. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – swiat martity
  19. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Ekocentryczka
  20. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER –  Paulina Popławska
  21. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Marcepanka
  22. Make Me Bio COCOA BODY BUTTER – Magdalena N. 30plus…
  23. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – lawendowa Magda
  24. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – Jaskółcze Ziele
  25. Green Dragonfly – zestaw świeca + pachnidełka – Ada Bury
  26. Triny Zestaw Planeta Organica Morze Martwe Okład poprawiający kontur ciała i  Antycellulitowy olejek do masażu – Anna Januszewicz
  27. Triny Natura Siberica Zestaw rokitnikowy – kompleks olejków dla zniszczonych włosów, szampon i odżywka Intensywne Nawilżenie – Kosmetyki Panny Joanny
  28. Triny Zestaw Planeta Organica Afryka – Mango – szampon, odżywka, maseczka do włosów i nawilżający żel pod prysznic – Jolanta Kamińska
  29. Blisko Natury Świąteczny zestaw maseł rozpieszczających – kakao łupane, kawa, wanilia 3x60ml – Danuta Kowalczyk
  30. Blisko Natury Świąteczny zestaw olejów regulujących – krokoszowy, tamanu, konopny 3x10ml – Małgorzata Po
  31. Blisko Natury – Zestaw 3 mydeł Wild Earth Nepal – Magda Sagan
  32. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Justyna Wojtycza
  33. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Joanna Abramczyk
  34. NaturePolis Zestaw pielęgnacji ząbków maluszków Jack N’Jill – Małgorzata Golonka
  35. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem – ann bee
  36. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem  – Natura z LIMONKĄ
  37. Ekodrogeria Zestaw  BioPha – Żel pod prysznic JAGODOWY i Dezodorant z ałunem i granatem – Kasiunia K-P
  38. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Joanna Pyzik
  39. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Anna Gałaszewska
  40. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Katarzyna Muller
  41. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Anais Roue
  42. Ministerstwo Dobrego Mydła zestaw mydeł Marchewka i Węgiel – Camilia Wanilia
  43. WISE Zestaw Naturalny Olejek do Ciała do Skóry Suchej + Naturalny Balsam Ochronny do Ust –  Bożena Osowiecka
  44. WISE Zestaw Naturalny Krem do Suchej, Pękającej Skóry Rąk + Naturalny Balsam Ochronny do Ust – balsamowo
  45. WISE Zestaw Naturalne Mleczko Oczyszczające dla Mężczyzn + Naturalny Balsam Ochronny do Ust – Patrycja Stepek
  46. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Beata Mioduszewska
  47. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Wyspa Ewci
  48. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE + Tonik do twarzy NEEM I CYTRON – Esy Floresy Fantasmagorie
  49. EcoFanaberia.pl Zestaw lavera – Mleczko do ciała z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym 150ml + Krem
    olejek do kąpieli i pod prysznic z bio-żurawiną i bio-olejem arganowym
    150ml – Madieblog
  50. EcoFanaberia.pl Zestaw Lavera –  Zestaw soli do kąpieli 6x80g + Lavera Balsam do ciała pomarańcz i rokitnik 150ml – Wiedźma
  51. EcoFanaberia.pl Zestaw Pukka –  Herbaty Pukka Love + Pukka Elderberry + Pukka Three Tulsi 20szt – Agnieszka Winciorek
  52. Biosna Olejek do ciała Balans WISE 150 ml – slightlyGEEK
  53. Biosna Nawilżający olejek dla dzieci powyżej 3-ciego roku życia WISE 250 ml – Davina Claire
  54. Biosna Bon na zakupy w sklepie o wartości 50 zł – Monga
  55. Avebio Zestaw ANTI BLEMISH PINAPPLE BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Agnieszka M. / Kosmetykizmojejpolki…
  56. Avebio Zestaw ANTI BLEMISH PINAPPLE BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Zielona wśród ludzi
  57. Avebio Zestaw MOISTURIZING BANANA BIO CREAM AVEBIO + OLEJEK PERILLA 50ML – Magdalena Musińska
  58. 50th Avenue Zestaw urodzinowy – rozetki, papierowe słomki i świeczki na tort – Beata Isia
  59. 50th Avenue Zestaw do pieczenia: foremki do babeczek lukier dekoracyjny i dropsy czekoladowe CakeMelts – Truskawkowy Świat
  60. 50th Avenue Zestaw buteleczkowy – prawdziwe must have każdego robiącego własne kosmetyki – Arsenic
  61. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – 0jla
  62. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – Naughty Girl Joanna Wi
  63. Ecolore Zestaw: cień mineralny Ecolore + róż mineralnych Ecolore (proszę o wskazanie wybranych kolorów z Ecolore.pl) – Patrycja Urban
  64. Plants for Beauty Zestaw 100% Pure Mięta – Biała Herbata zestaw podarunkowy + Naturalny błyszczyk z ekstraktem z brusznicy Uoga Uoga – Dominika Bartczyszyn
  65.  Plants for Beauty Zestaw 100% Pure Jaśminowa Herbata zestaw podarunkowy + Naturalny błyszczyk z ekstraktem z brusznicy Uoga Uoga – aaangelllaaa
  66.  Zielone Laboratorium Zestaw 1 – Szampon aromaterapeutyczny z olejkami eterycznymi + Odżywka
    do włosów odbudowująca z miętą, jabłkiem i ekstraktem zbożowym – Anna Zierold
  67. Zielone Laboratorium Żel do mycia energetyzujący z żurawiną i jabłkiem + Płyn micelarny do demakijażu twarzy z wodą miętową – Izis She
  68. Zielone Laboratorium Peeling do ciała wygładzający z marchewką i płatkami owsianymi + Balsam
    do ciała poprawiający koloryt skóry z pomidorem i marchewką – Marta Malejka
  69. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Magdalena Dudek
  70. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Dobruśka Kalińska
  71. Wydawnictwo Polska Akademia Gościnności „Komfort snu (nie tylko) w podróży” pod. red. N. Sallmann – Anya / Aniutte
  72. Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Orange energy/Nawilżający krem do skóry normalnej i
    wrażliwej +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Kwiat Pomarańczy – Mała Mu
  73.  Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Garden roses/ Nawilżający krem dla skóry suchej i
    wrażliwej +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Czerwone Owoce – Anna Moron
  74. Cuda.pl Zestaw Make Me Bio – Beautiful face/ Krem dla skóry skłonnej do
    wyprysków +
    Savonnerie – Mydło marsylskie perfumowane Oliwka Lawenda – ania baniecka.
  75. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – Aneta Kaczewska
  76. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – Niewyspana Liliana
  77. Clochee Odżywczy peeling cukrowy – truskawka – kasia sobczyk

Oj, wielu osobom przybyło prezentu pod choinką 🙂 Serdecznie gratuluję i zapraszam do Lili w Nowym Roku!

Taka trochę opowieść wigilijna, bo o o Świętach minionych z przepisami, teraźniejszych też z przepisami i o kulebiaku

To już prawie koniec świątecznej akcji w Lili. Prawie, bo jeszcze jutro rozwiązanie naszego Wielkiego Konkursu. Tymczasem, w ramach podsumowania, chciałabym jeszcze napisać Wam o trzech rzeczach. O przepisach zeszłorocznych, o tym, co w tym roku i o kulebiaku.

Pewnie część z Was pamięta zeszłoroczne Święta w Lili. Mamy tu jednak w tym roku sporo nowych czytelników, których witam z ogromną radością! Kochani, zajrzyjcie koniecznie do starszych postów. Jeśli poszukujecie ciekawych przepisów i pomysłów na ręcznie robione prezenty, to i rok temu było ich sporo! Zebrałam się też w końcu za uzupełnienie strony z przepisami, która od września nie była aktualizowana. Zebrało się tego sporo 🙂 Jestem pewna, że każdy znajdzie tam coś dla siebie – przepisy są proste, sprawdzone i do zrobienia przez każdego!

Wejdźcie więc koniecznie TUTAJ! 

 

Tegoroczne Święta… Cóż… Zaczęłam się do nich przygotowywać w październiku. Wydawałoby się, że to bardzo wcześnie. Ale naprawdę nie wiem, kiedy ten czas minął. I jakim cudem nie zdążyłam zrealizować tak wielu pomysłów? One nie uciekną. Poczekają na swoją kolej. To pewne. Teraz czas bowiem na chwilę się zatrzymać…

Kiedy pracuje się w sprzedaży i marketingu, w swojej firmie i dla innego sklepu, kiedy chce się wszystko robić maksymalnie profesjonalnie, tworzyć świetne treści i wartościowe materiały na bloga, organizować warsztaty i jeszcze z milion innych rzeczy, okres świąteczny mija niesłychanie szybko! Łatwo w tym wszystkim się zatracić i przeholować. A nie można, bo i mamą trzeba być możliwie najlepszą. A i spotkać się z kimś, wyjść czasem gdzieś. I tak kończy się dzień późną nocą. Zaczyna świtem. Tak… pracy było w te ostatnie miesiące bardzo dużo. Nie narzekam, bo satysfakcji dała mi ona mnóstwo. Naprawdę lubię wszystko to, co ostatnimi tygodniami robiłam.

Czas się jednak zatrzymać. Czas na magię i dzieciństwo.

To nie będą Święta jak co roku. Nie będzie z nami mojego męża, który aktualnie opływa Półwysep Arabski na jakimś wielkim statku. Smutno nam, nie powiem. Ale cóż, czasem i tak bywa. Czasem i tak trzeba. Nadrobimy, jak wróci.

Póki co sama obserwuję Różę, która w końcu jest na tyle duża, żeby coś rozumieć ze Świąt. Jak ona się cieszy! A ja robię wszystko, żeby tą świąteczną magię wokół niej tworzyć. Żeby w końcu świadomie wzięła udział w tradycjach starych i tworzyła z nami te nowe.

Bo Święta dla mnie czas właśnie magii. Magii i dobra. I nie ważne, czy ta magia pochodzi z nieba, czy sami ją zaczarujemy. Ona jest, niezaprzeczalnie w tym czasie jest. Taka magia, która wyzwala dobro. A tego nam tak bardzo brakuje.

A…..nie byłoby świątecznej magii bez kulebiaka! A w zasadzie pierożków drożdżowych, które u nas co roku goszczą na wigilijnym stole! Od kilku jednak lat przed Świętami, na wigilię z przyjaciółmi, robię kulebiaka. Za każdym razem obiecuję sobie, że go w Lili pokażę! Więc i pokazuję w końcu! I polecam, bo pyszny!

 

Świąteczny kulebiak najlepszy
Składniki:

  • 300g kapusty kiszonej
  • 2-3 garście grzybów leśnych
  • 4-5 pieczarek
  • 1-2 łyżki masła
  • sól, pieprz, czarnuszka
  • 200ml mleka
  • 2 jajka
  • opakowanie drożdży
  • 1/3 kostki masła
  • 3-5 szklanek mąki
  • łyżeczka cukru
  • 2 żółtka do posmarowania

Nadzienie

Kapustę kiszoną
płuczemy i gotujemy z wodą, która ją zakrywa. Jeśli jest kwaśna, po zagotowaniu odlewamy wodę, dodajemy nową i znowu gotujemy. Jeśli jest nadal bardzo kwaśna, powtórnie ją płuczemy i zagotowujemy. Kiedy zmięknie, odciskamy na durszlaku i kroimy na mniejsze części
lub mielimy w maszynce. Grzyby leśne zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na 10 minut. Odcedzamy, a potem gotujemy w
wodzie do miękkości. Ugotowane, kroimy na drobne części. Pieczarki pokrojone smażymy
na masełku. Mieszamy grzyby z kapustą i doprawiamy do smaku (można
już tu wrzucić troszkę czarnuszki).
Ciasto
W wysokim pojemniczku robimy zaczyn – do szklanki lekko ciepłego mleka rozdrabniamy całe drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru i mąkę do
konsystencji śmietany. Całość dokładnie mieszamy, przykrywamy czystą
ściereczką i ostawiamy pod kaloryfer, aż urośnie.
Do
dużej miski sypiemy trzy-cztery szklanki mąki, dwa jajka (odstawione
wcześniej z lodówki, aby nie były zimne), nasz zaczyn, łyżeczkę soli. W osobnej miseczce roztapiamy 1/3  kostki masła.
Wyrabiamy
ciasto ręką, dodając mąki, według potrzeb. Kiedy będzie lepiącą się do
wszystkiego kulą, wlewamy powoli na to masełko i znowu wyrabiamy. Powinno zacząć ładnie odchodzić od ścianek i robić się elastyczne. Można jeszcze podsypać mąką. Gotowe przykrywamy ściereczką i odstawiamy pod kaloryfer, aż podwoi swoją objętość.
Ciasto wałkujemy i wycinamy z niego duży prostokąt. Na środek nakładamy farsz – tak, aby nie dotykał krańców ciasta i zawijamy brzegi. Aby się lepiej zlepiły, można brzegi nałożyć nieco roztrzepanego żółtka – podziała jak klej. Całość przekręcamy na druga stronę, żeby nie było widać
zlepienia i przekładamy na blachę wyłożona papierem do pieczenia.
Wierzch smarujemy żółtkiem i posypujemy czarnuszką (może tez być na blasze od spodu).
Pieczemy w temperaturze 180-200 stopni, aż się ładnie zarumieni. Podajemy na ciepło lub zimno – zawsze jest pyszny!(na zdjęciu poniżej przekrój przez mniejszego pierożka – kulebiak poszedł na imprezę 🙂

Sweet Dreams czyli pomysł na zestaw Lawenda & Geranium na dobry sen – świece sojowe, spray do poduszek i jogurt do kąpieli + etykiety do pobrania

Tuż przed Świętami mam dla Was pomysł na prezent last minute! Albo… na każda kolejną okazję! Jako, że pewnie nie wszyscy zdążycie zaopatrzyć się w niezbędne składniki do jutra, postarałam się, aby dzisiejszy zestaw był bardzo uniwersalny! Z bardzo uniwersalnymi etykietkami do ściągnięcia, wydrukowania i doczepienia do naszych wspaniałości!
Dzisiaj zrobimy małe cuda, które pomogą się wyciszyć, zrelaksować, zapomnieć o pracy i stresach, a potem słodko i błogo zasnąć. I śnić o niebieskich migdałach!
Zrobimy zestaw, który nazwałam Sweet Dreams, a który z pewnością przyda się każdemu! Wykorzystamy kojącą i łagodzącą stany napięcia nerwowego moc lawendy z dodatkiem odprężającego geranium! Zrobimy świece sojowe, delikatny spray do poduszek oraz jogurt do kąpieli z kwiatami lawendy i miodem! 
Do tego oczywiście dokładamy wstążki i etykietki, które znajdziecie i ściągniecie
Prezent idealny, prawda?
Do dzieła!

Kojący spray do poduszek Lawenda & Geranium
Składniki
  • buteleczka z atomizerem 50ml
  • 35 ml wody
  • 15 ml wódki czystej
  • 20 kropelek olejku lawendowego
  • 5 kropelek olejku geranium
Wodę, wódkę i olejki wlewamy do buteleczki. Zamykamy ją i wstrząsamy, aby całość się wymieszała. Sprayem delikatnie spryskujemy pościel przed snem lub stosujemy jako spray do pomieszczeń.
Kojące świece sojowe Lawenda & Geranium
Składniki
  • dowolne pojemniczki szklane lub metalowe
  • wosk sojowy – ilość dostosowana do pojemniczka
  • knoty
  • 20 kropelek olejku lawendowego na 1 świecę w pojemniczku 100ml
  • 5 kropelek olejku gernium na 1 świecę w pojemniczku 100ml
Wosk roztapiamy w kąpieli wodnej. Ściągamy z ognia i przelewamy do pojemniczków. Dolewamy do nich olejki eteryczne – według moich proporcji lub korygujemy je, dostosowując do własnych preferencji. Wkładamy knot, delikatnie i sprawnie mieszając nim wosk. Ustawiamy knot po środku świecy i podtrzymujemy go ułożonymi poziomo patyczkami do szaszłyków. Świece pozostawiamy do zastygnięcia.
Kojący jogurt do kąpieli Lawenda & Geranium
Składniki
  • 5 łyżek jogurtu w proszku
  • 2 łyżki miodu w proszku
  • 2 łyżki suszonych kwiatów lawendy
  • 10 kropelek olejku lawendowego
  • 5 kropelek olejku geranium
Wszystkie składniki mieszamy w miseczce. Przesypujemy do pojemniczka lub woreczka celofanowego. Dodajemy do kąpieli. Wystarczy na 1 lub 2 razy. Relaksujemy się….
PS jeszcze tylko do jutra trwa Wielki Konkurs! Zapraszam TUTAJ!

Świąteczne etykiety do ściągnięcia i wydrukowania!

Kochani, mam nadzieję, że jeszcze nie pakowaliście prezentów?! A jeśli pakowaliście, to jeszcze nie są opisane? Przygotowałam Wam bowiem etykietki do ściągnięcia i wydrukowania! mam nadzieję, że się spodobają. Możecie dodawać je same, lub łączyć mniejszą z większą. Na odwrocie można napisać małą dedykację lub imię osoby obdarowywanej. A potem cieszyć się pięknie opakowanymi prezentami!

Aby ściągnąć i wydrukować etykietki, wejdźcie:

Etykietki jedynie do użytku własnego, niekomercyjnego. Mam ogromną nadzieję, że sprawią radość!
Facebook