Przepis na niebieskie babeczki gwiazdkowe do kąpieli

Natknęłam się niedawno w Biedronce na niebieski mak. Wzięłam od razu. Przyznam, że nie mam pojęcia jak go kulinarnie wykorzystać… Ale od razu przypomniała mi się niebieski glinka, która czekała na swoją kolej i swój własny pomysł. Tak właśnie powstały niebieskie babeczki do kąpieli z gwiazdkami z masła shea i glinki. Musujące, pielęgnujące, pachnące świeżo grejpfrutem! Polecam! Na świąteczny relaks lub wspaniałą zabawę dla dzieci! 
Niebieskie babeczki gwiazdkowe do kąpieli
Składniki:
  • 10 łyżek sody oczyszczonej
  • 5 łyżek kwasku cytrynowego
  • 2 lyżki skrobii ziemniaczanej
  • 5 łyżek masła kakaowego
  • woda w spryskiwaczu
  • 40 kropelek olejku grejpfrutowego
  • 5 łyżek niebieskiego maku
  • 2 łyżki masła shea
  • łyżka niebieskiej glinki
(masła i glinka z Blisko Natury, mak z Biedronki)
Zaczynamy od przygotowania gwiazdek. Masło shea roztapiamy w kąpieli wodnej. Mieszamy z niebieską glinką i przelewamy po równo do trzech foremek silikonowych w kształcie gwiazdek. Odstawiamy do zastygnięcia.
Do miski przesypujemy sodę, kwasek i skrobię. Masło kakaowe roztapiamy w kąpieli wodnej. Dolewamy do miski. Całość mieszamy ręką, niczym ciasto. Dodajemy mak i olejek grejpfrutowy. Spryskujemy kilka razu wodą i ponownie zagniatamy. Całość ma mieć konsystencję piasku do lepienia zamków, ma zastygać po ściśnięciu w dłoni. Zbyt suche spryskujemy wodą. Do zbyt mokrego dodajemy po trochę suchych składników. Jeśli będzie zbyt wilgotne, może zacząć musować – gasimy musowanie dłonią i mieszamy dalej.
Przygotowujemy trzy foremki na babeczki. Na ich dnie układamy gwiazdki. Pokrywamy je naszym „ciastem”, delikatnie dociskając. Wypełniamy je i ubijamy, aby powierzchnia była płaska. Jeśli zaczną rosnąć z powodu za dużej ilości wilgoci, dobijamy je delikatnie ręką lub łyżką. Babeczki odstawiamy na noc do zastygnięcia. 
Gotowe wrzucamy do wanny z wodą. Mogą być użyte na jedną lub dwie kąpiele. Masełka świetnie odżywią skórę, ale trzeba uważać – mogą spowodować śliskość. 

Pomysł na ręcznie robiony prezent: Zestaw Smakosza

Czas leci. Cały świat wydaje się zakupowo wariować! A ja dzisiaj polecam Wam, zamiast pchać się w weekend do galerii handlowej (przewiduję całkowitą masakrę i oblężenie) wykonanie kolejnego pomysłu na domowy prezent! Zrobimy dzisiaj Zestaw Smakosza!

A w zestawie pachnąca, świeżutka oliwa z dodatkami oraz trzy wspaniałe sole do jeszcze wspanialszych potraw! Co ważne przy takich prezentach – liczy się nie tylko zawartość, ale też opakowanie. Wybierzcie więc naprawdę ładną butelkę (moja z 50th Avenue), a na sole znajdźcie ciekawe puszki lub woreczki celofanowe. Sama wybrałam te fajne puszeczki aluminiowe z magnesem na lodówkę (w hipermarketach). Cóż.. lubię takie gadżety!

A co w środku!

  • Oliwa z dodatkami – zdajcie się na gust swój lub osoby obdarowywanej. Świetnie tu się sprawdzają zioła (nawet świeże) i przyprawy. Ja na 200 ml dobrej jakości oliwy extra vergine dodałam 2 łyżeczki kolorowego pieprzu i 5 łyżeczek czarnuszki. Całość powinna poleżeć kilka dni. Oliwę dodajemy do potraw według uznania.
  • Sól cytrynowa do ryb i dan odświeżających – zmieszałam pół szklanki soli morskiej gruboziarnistej ze skórką z jednej małej cytryny. Całość powinna poleżeć pół dnia w miseczce, co jakiś czas przemieszana. Następnie przesypujemy ją do pojemniczka.
  • Sól cynamonowa do dań mięsnych południowych – idealna do np. mussaki! Do połowy szklanki soli morskiej drobnoziarnistej wkładamy złamaną laskę cynamonu. Sól najlepsza jest po kilku dniach. Cynamon może sobie w soli siedzieć cały czas.
  • Sól różowa – po prostu himalajska! Modna, ładna, zdrowa (o ile sól może być zdrowa, no… zdrowsza). Czysta!

Podobnych kombinacji może być oczywiście cała masa. Ciekawa jestem Waszych pomysłów! Gotowe zapakujcie w ładny koszyk lub celofan i podarujcie komuś, kto lubi gotować!

Przepisy na dwa najlepsze świąteczne peelingi – migdałowo-żurawinowy w babeczce i pomarańczowo-piernikowy

Cudowne! Po prostu cudowne są te peelingi! Pachną nieziemsko, działają świetnie i wyglądają smakowicie. Do tego są całkowicie naturalne i proste w przygotowaniu. Czego chcieć więcej?

Ten świąteczny czas umilamy sobie szczególnie! I cieszymy się piękną gładką skórą!

Zrobimy dzisiaj babeczkę peelingującą migdałowo-żurawinową, o pięknym różowym kolorze i energetyzującym zapachu pomarańczy. Z dodatkiem skorupek orzecha i odżywczego masełka shea. Mmm… A zaraz po nim piernikowe szaleństwo ze świeżą skórką i sokiem z pomarańczy. Przyjemność i dla zmysłów i dla ciała!

Do dzieła!

Świąteczna babeczka peelingująca migdałowo-żurawinowa

Składniki:

  • 2 łyżki masła shea
  • 4 łyżki migdałów (użyłam w płatkach)
  • 1 łyżka suszonej żurawiny w proszku
  • 1/2 łyżki rozdrobnionych skorupek z orzechów włoskich
  • 10 kropelek olejku pomarańczowego

Żurawinę i skorupki orzechów w proszku znajdziecie w ZielonyKlub.pl, masło shea i olejek pomarańczowy z BliskoNatury.pl.

Masło roztapiamy w kąpieli wodnej. Migdały rozdrabniamy w blenderze na drobny proszek. Przesypujemy do miseczki razem z żurawiną i skorupkami orzechów. Dolewamy masło i dokładnie mieszamy. Dodajemy olejek pomarańczowy i ponownie mieszamy. Przekładamy do foremki silikonowej na babeczki. Odstawiamy w chłodne miejsce do stwardnienia.  Przed wyciągnięciem z foremki warto na chwilę włożyć do lodówki, ale nie trzeba babeczki w niej przechowywać.

Aby użyć peelingu wystarczy pod prysznicem oderwać kawałek babeczki i rozdrobnić w dłoniach z wodą, a następnie masować nią ciało. Cudowna!

 

Świąteczny peeling pierniczkowo-pomarańczowy

 

Składniki:

  • 6 łyżek cukru
  • łyżka soku z pomarańczy
  • starta skórka z połowy

    pomarańczy lub innych cytrusów

  • pół łyżeczki dobrej przyprawy do pierników
  • olej ryżowy – 1-2 łyżki – do ulubionej

    konsystencji peelingu

Całość
mieszamy. Peelingiem delikatnie masujemy ciało w kąpieli. Ze względu na świeży sok, należy zużyć go tego samego dnia. Jeśli chcielibyście podarować go jako prezent świąteczny, nie dodawajcie soku, a skórkę przez chwilę wysuszcie w piekarniku. Na koniec dodajcie 10 kropli olejku pomarańczowego.

 

 

 

Lili Katalog Prezentów: Od Kuchni

Najwyższa pora na ostatni już odcinek Lili katalogu Prezentów! Mój ulubiony, bo kuchenny. Uwielbiam dostawać kuchenne cudowności. Jak nic cieszą mnie miseczki, talerzyki i kubeczki. Każdą z poniższych rzeczy przygarnęłabym chętnie. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają! I Waszym Aniołkom!

1. Do poczytania! Kukbuk, wydanie specjalne, Kukbuk i kioski, cena: 26zł
2. Cudowna kolekcja Katie Alice (talerzyk już sobie sprawiłam!), Nasz piękny dom, talerzyki cena: 29zł, kubki cena: 24zł
3. Słój Candy Shop, MIA home passion/Pakamera, cena: 85zł
4. Idealna, zimowa, w idealnej puszce! Herbata winter berries, Live Beutifully, cena: 52zł
5. RENIFERY – wałek do wytłaczania ciastek, Valek Rolling Pins/Pakamera, cena: 149zł
6. Dzbanek Alba White Green Gate, Pretty Home, cena: 87zł
7. Łapka kuchenna/podstawka black tree, Sohomely/Pakamera, cena: 25zł
8. Cudowny! Shroomville, talerz obiadowy, Kapibara, cena: 105zł
9. Piękny talerz ze złotym nadrukiem, Zara Home, cena: 23,90zł
10. Worek Świętego Mikołaja – REINDEER MAIL, Makutra, cena: 39zł
11. Tingleby porcelanowe kubki z wieczkami, Kapibara, cena: 139zł

Na prezenty najlepsze zestawy!

Na prezenty najlepsze zestawy! Prawda? Zawsze tak jakoś przyjemniej dostać pasujący do siebie zestaw niż pojedynczy produkt lub całkowity misz masz. Dzisiaj polecam Wam 7 zestawów, które sama miałam ostatnio przyjemność dostać, a które z największą przyjemnością mogę polecić na cudowny gwiazdkowy prezent!

 Rosyjskie kosmetyki Natura Siberica kradną coraz więcej serc. Najpierw zachwycają same opakowania, które już sprawią, że prezent będzie miły dla oka. Zawartość jest jednak ich godna. Bardzo spodobała mi się rokitnikowa seria do pielęgnacji włosów. Szampon był doskonale wyważony pomiędzy skutecznością a delikatnością, a przy tym ślicznie pachniał. Odżywka w sprayu zadbała dodatkowo o włosy. Nie jest to produkt ułatwiający rozczesywanie, ale kondycjonujący włosy i nadający im lekkości i puszystości. Polecam.

Natura Siberica – Odżywka w sprayu ROKITNIKOWA, Blisko Natury, cena: 25,90zł

 O jędrność skóry zadbamy z Phenome! Zestaw to część nowości marki – linia Silhouette Dream. „Receptury na bazie zielonej herbaty i ziaren różowego pieprzu,
uzupełnione wspomagającym działaniem pozostałych substancji aktywnych,
pozwoliły stworzyć roślinną linię dedykowaną do walki z oznakami
cellulitu.”. Osobiście sądzę, że peeling mógłby być mocniejszy, ale uzupełniony mocą rękawicy kessa świetnie się sprawdza. Balsam natomiast to czysta przyjemność, gładkość i odżywienie 🙂 Całość wręcz mobilizuje do większej dbałości o te nasze nieszczęsne newralgiczne miejsca.

Balsam do ciała INTENSYWNIE modelujący, Phenome, cena: 94zł
Balsam do ciała INTENSYWNIE modelujący, Phenome, cena: 85zł

Zestaw Rozjaśniający – 100% Pure. Jeden minus – produkty są niestety małe. Poza tym świetny! Na pewno dobry do poznania marki. W składzie znajdziemy mącznicę lekarską, kwas kojowy, sake, kwasy owocowe, lukrecję, witaminę C, sok z cytryny i truskawki. Ciekawe, prawda? Bardzo spodobał mi się balsam do twarzy na noc. Niby tłusty, a buzia wcale tłusta po nim nie była! Całość rozjaśnia poszarzałą, zmęczoną cerę!

Zestaw Rozjaśniający – 100% Pure, Plants for Beauty, cena:146zł

Nowość na naszym rynku – marka Biopha. Tutaj w zestawie do demakijażu. Bardzo praktyczne nawilżane chusteczki warto mieć zawsze pod ręką. Makijaż schodzi z nimi bez problemu. Szczególnie zadowolona jestem z płynu do demakijażu (nie wiem czemu nazywa się to mleczkiem, skoro jest ewidentnie bardziej tonikiem). W praktycznym pojemniczku ukryła się mieszanka wody i soku z aloesu z dodatkiem wody morskiej i hibiskusa. Całość wzbogacona o ekologiczną bawełnę w płatkach Simply Gentle Organic.

BIOpha, Ekologiczne mleczko do demakijażu, Ekodrogeria, cena: 29,90zł
BIOpha, Chusteczki do demakijażu, Ekodrogeria, cena: 25,50zł
Simply Gentle, Organiczne Waciki w Płatkach,100 szt., Ekodrogeria, cena: 8,50zł

Phenome po raz drugi i po raz kolejny nowości w ofercie marki! Tym razem linia Daily Miracles z ekstraktami z jabłka, miłorzębu i aceroli. Całość stworzona do rozjaśnienia, nawilżenia i uelastycznienia skóry. Mnie już zachwycił żel myjący i maska do twarzy. Pachną wspaniale jabłkiem! Oba kosmetyki są lekkie i świetnie się sprawdzają. Oczyszczanie twarzy żelem stało się zwyczajnie przyjemnością. Maskę nakładam wieczorem, przed kremem. Pozwalam się jej wchłonąć. Delikatnie napina i rozjaśnia buzię.

Aksamitny ŻEL do mycia skóry twarzy, Phenome, cena: 56zł

Zestaw typowych umilaczy! Pachnące malinami geste odżywcze masełko i peelingi – intensywny hibiskusowy cukrowy oraz eksplozja owocowa w peelingu solnym.
Masło do ciała malinowe, Fresh&Natural, cena: 35,90zł
Peeling cukrowy ZIELONA HERBATA, Fresh&Natural, cena: 27,90zł

Peeling solny OWOCOWY, Fresh&Natural, cena: 27,90zł

Na koniec nowości marki Sylveco, które już całkowicie uwielbiam! Jeszcze pewnie dokładniej napiszę Wam o peelingach z korundem – wygładzającym i oczyszczającym. Do tego nawilżający żel do rąk o wspaniałym pomarańczowym zapachu (świetny do całego ciała!) oraz genialne 2w1 – pomadka i peeling, czyli balsam z drobinkami cukru, który jednocześnie nawilża i złuszcza. Na zimę idealna. A jak pachnie! Migdałkowo! 

Oczyszczający peeling do twarzy, Sylveco, cena: 18,95zł
Wygładzający peeling do twarzy, Sylveco, cena: 18,95zł
Nawilżający żel do mycia rąk, Sylveco, cena: 16,46zł
Odżywcza pomadka z peelingiem, Sylveco, cena: 9,15zł

5 pomysłów i przepisów na najlepsze domowe prezenty dla wielbicieli kawy!

Ale mi pachnie! Kochani, cudownie! Kawa i piernikami! Nie ma chyba bardziej przytulnej mieszanki! Od kawy z syropem pierniczkowym się wprost uzależniłam! A wiecie, co jest najlepsze? Że to wszystko, co dzisiaj zrobimy, jest bardzo proste!

A zrobimy cała masę wspaniałych prezentów dla wielbicieli kawy! Może z nich powstać uroczy kosz prezentowy – taki jak mój, na zdjęciach. Możecie podarować je bliskim osobno. Albo… spałaszować samemu! A najlepiej – zróbcie po trochę dla wszystkich!

W naszym kawowym koszu najdziemy:

  • przepyszny i ekspresowy likier kawowy
  • mocno uzależniający syrop pierniczkowy do kawy
  • jako wersję opcjonalną – cukier piernikowy
  • czekoladki crunchy z prawdziwymi ziarenkami kawy
  • masełko kawowe do ust (najlepsze do porannego całowania!)

Do dzieła!

 

Likier kawowy – przepyszny i ekspresowy
Składniki:

  • 1/2 l mleka zagęszczonego
  • 7 łyżek dobrej kawy rozpuszczalnej
  • 1/2 szklanki cukru (część może być cukru waniliowego)
  • 200 ml wódki 40%

Na małym ogniu ustawiamy garnek. Wlewamy do niego mleko, dodajemy kawę i cukier. Mieszamy, aż wszystko się rozpuści, podgrzewając przez dłuższą chwilę, ale nie doprowadzając do wrzenia. Ściągamy z ognia, dolewamy wódkę, mieszamy i przelewamy do butelek. Całość odstawiamy na tydzień, aby smaki się dobrze połączyły. Jest przepyszny!

Mocno uzależniający syrop pierniczkowy

Składniki:

  • 600 ml wody
  • 400 g cukru
  • 4 łyżki przyprawy do piernika (dobrej, bez mąki)

W garnku gotujemy i mieszamy cukier z wodą. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień i redukujemy całość przez 20-30 minut. Na koniec dodajemy przyprawę piernikową i jeszcze chwilę gotujemy, cały czas mieszając. Syrop przelewamy do buteleczek i dodajemy do smaku do kawy i gorącej czekolady. Warto przed użyciem wstrząsnąć.

Cukier piernikowy

Składniki:

  • 2 kruche pierniczki średnicy ok. 6cm
  • 6 łyżek cukru trzcinowego

Pierniczki rozdrabniamy w moździerzu. Mieszamy z cukrem i przesypujemy do słoiczka. Dodajemy do smaku do kawy.

Czekoladki crunchy z ziarenkami kawy

Składniki:

  • 1 tabliczka dobrej ciemnej czekolady min. 60% zawartości kakao
  • 2 łyżki ziarenek kawy
  • 10 łyżek płatków typu crunchy z bakaliami (wybrałam takie z czekoladą, rodzynkami i bananem)

Ziarenka kawy rozdrabniamy w moździerzu. Czekoladę rozdrabniamy na kosteczki i roztapiamy w kąpieli wodnej na małym ogniu. Kiedy połowa się roztopi, wyciągamy miseczkę i energicznie mieszając pomagamy roztopić się reszcie. Do miseczki dodajemy kawę i płatki crunchy. Całość dokładnie mieszamy. Przekładamy po około łyżce mieszaniny na tackę wyłożoną papierem do pieczenia. Czekoladki ostawiamy na godzinę w chłodne miejsce do zastygnięcia. Pakujemy w woreczki celofanowe.

Masełko kawowe do ust

Składniki

  • masło kawowe – po prostu!
  • pojemniczek

masełko przekładamy do pojemniczka i trzymamy zawsze przy sobie. Idealnie nadaje się do pielęgnacji ust – pachnie wspaniale, nawilża, chroni.  Świetne do całowania!

Uprzedzając pytania – buteleczki w kształcie gwiazdy i domku z piernika z 50th Avenue, masło kawowe z Blisko Natury.

 

Czy wzięliście już udział w Świątecznym konkursie? Zapraszam TUTAJ!

 

http://www.lilinaturalna.com/2014/12/wielki-swiateczny-lili-konkurs-2014.html

 

 

Facebook