Wish list przytulny

Postanowiłam ostatnio wybrać się popołudniu do Agata Meble, zobaczyć, czy jest tam coś ciekawego. Sama, bo samej to w tym przypadku najlepiej mi się chodzi – powoli, spokojnie, w swoim tempie. Zebrałam się więc jakoś po 17, wyszłam z domu i stanęłam jak wryta. Było ziemno, zacinał taki przeszywający na wskroś deszcz, wiał wiatr, było po prostu okropnie. Tylko jedno pytanie kłębiło mi się w głowie: „jejuniu, czemu ja wychodzę z domu?!”.

W listopadowe wieczory, jak nigdy, potrzebujemy przytulności, ciepła i odrobnych radości. Dzisiaj mam więc dla Was mój wish list przytulny, inspirowany tamtym właśnie wyjściem…

 

Czego mi teraz potrzeba? Ano tego:

1.Świeca sojowa Słodka Wanilia / Hagi

2. Kimono z kreszowanego aksamitu / H&M

3. Babeczka kąpielowa Ecoworld – bio czekolada / Skarbiec Natury

4. Szare spodnie od piżamki / Etam

5. Kosmiczny brelok do kluczy / Promod

6. WALOU Kosmetyczka z motywem kotka / Etam

7. Kolorowe kapcie z futerka / Oysho

8. Tom Hanks, Kolekcja nietypowych zdarzeń, Wyd. Wielka Litera – zapowiada się bardzo ciekawie! / Znak.com.pl

Listopadowy misz masz

Pędzi ten listopad, oj pędzi! Coraz trudniej mi ten pęd ogarnąć! Ale dam radę, bo sprawia mi on ogromną radość. Co tak zaprząta mi umysł i zabiera czas? Najważniejsze, że od niedawna mamy w domu mojego męża, którego tym razem aż trzy miesiące nie było. A sami wiecie, jakie to czasochłonne – trzeba spędzać razem rodzinnie czas, przytulać się, śmiać, rozmawiać i kłócić nawet, odwiedzać znajomych, przyjmować znajomych i jeszcze wykorzystywać nieco swobodniejszych wieczorów na samotne (z córką i mężem się nie da!) zwiedzanie sklepów z meblami. Bo oczywiście do tego dochodzi fakt, że nasze nowe mieszkanko coraz bardziej zaczyna przypominać mieszkanie i tu też trzeba się organizować!

Poza tym już całkiem niedługo ruszamy z akcją Święta w Lili! Głowę mam wypełnioną pomysłami! Teraz muszę tylko je wszystkie zrealizować! W przyszłym tygodniu mam jeszcze wyjazdowe warsztaty, 9 grudnia szykują się już te świąteczne, krakowskie. Rozpoczynam przy tym właśnie nową większą współpracę, o której Wam może niedługo napiszę. No jednym słowem, a może i w dwóch, napiszę – dzieje się!

Stąd też dzisiejszy misz masz z kilkoma ciekawostkami!

 

(ach, a na zdjęciu powyżej świąteczne pomysły z zeszłych lat – polecam przeglądnąć kategorię ŚWIĘTA!)

Zacznę od mojej Cukierni kosmetycznej. Bo muszę, po prostu muszę Wam przypomnieć, jak wspaniałym ona może być świątecznym prezentem! A co równie ważne – w Wielkim Świątecznym Lili Konkursie, z którym ruszamy jak co roku 1 grudnia, będzie na Was czekało aż 10 egzemplarzy Cukierni! Wspaniale, prawda? Będziecie ze mną?

Przypominam też, że Cukiernia kosmetyczna dostępna jest po prostu w księgarniach, a w sklepie wydawnictwa Publicat z kodem „cukiernia”otrzymacie łącznie 35% rabatu –> TUTAJ!

 

 

Czy widzieliście już jak poszalał Vianek? A mianowicie jego najnowsza, przeciwzmarszczkowa seria jest… no… obszerna! Ciekawa jestem jej bardzo, tymczasem te cuda czekają już na swoją świąteczna sesję. Idealnie się do niej nadają, prawda? Te czerwowno-zielone motywy aż się proszą o gwiazdkowe dekoracje! Spodziewajcie się jej w okolicach Mikołajek!

 

 

Drodzy, pragnę przypomnieć, że 9 grudnia w Krakowie pojawi się prawdziwa magia! A dokładniej Magiczny Warsztat Świąteczny kosmetyki naturalnej i słodyczy kosmetycznych. Miejsca nam się już wypełniają, ale wciąż jeszcze są wolne, więc serdecznie zapraszam!

Szczegóły w wydarzeniu na Facebooku – TUTAJ!

 

 

Przyjrzałam się ostatnio naszej lodówce i doszłam do wniosku, że muszę Wam to pokazać 🙂 Mój mąż wraca ze swoich długich wyjazdów, podczas których pływa po połowie świata, z takimi małymi cudami 🙂 Nie wiem jak Wy, ale my uwielbiamy wszystkie takie szkaradne magnesy! Wśród nich natomiast małe ręcznie robione perełki –  miseczka i podstawki z Dżibuti. Takie to drobiazgi, które dodają odrobiny dalekiego słońca listopadowym wieczorom.

 

 

Mam taką koleżankę, która całkiem w sumie niedawno przeniosła się na Warmię i na tej ziemi warmińskiej założyła z mężem gospodarstwo ekologiczne, które obsadzili w dużej mierze nagietkami. Wyobrażacie sobie jak to wspaniale wygląda? Możecie podejrzeć na Giławy 71!
I ta koleżanka właśnie, Kasia, przyjechała do nas wczoraj i podarowała mi jeden ze swoim małych skarbów – świeżutki macerat z tychże nagietków. Cała dumna i szczęśliwa i trudno jej się dziwić, bo olejek doprawdy genialny!
Wybieramy się do nich, w lecie, kiedy wszystko będzie kwitło. Popstrykamy masę zdjęć w nagietkach, odwiedzimy Camp SPA i Lawendową Farmę, pomacerujemy, pozbieramy ziół, posiedzimy wieczorami przy ognisku, wsłuchując się w ludowe pieśni, śpiewane przez Kasię (to jej nowa pasja). Nie mogę się doczekać!
Spodziewajcie się więc za czas jakiś nagietkowej rewolucji w kosmetyce naturalnej!

 

 

Na koniec ważne ogłoszenie! W Warszawie, już niedługo, bo 25-26 listopada szykują się jedne z fajniejszych targów – Targi Kosmetyków Naturalnych EKOCUDA! Poproszono mnie o poinformowanie Was o tym, zapraszam więc bardzo, bo inicjatywa wspaniała, a ja takie bardzo lubię i chętnie promuję.

A może byliście na ostatniej edycji? Jak wrażenia?

Wśród wystawców Annabelle Minerals, Naturativ, Ministerstwo Dobrego Mydła, John Masters Organic, Harmonique, Fresh & Natural, Jan Barba, Lush Botanicals, Lavera, Lily Lolo, Hagi, Purite, Sylveco, Iossi, Esse Organic, Resibo, Ecolore, Amilie, Mokosh i inni.

Szykujcie się!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Urok dywanu

Od jakiegoś czasu z ogromną przyjemnością podziwiam dywany… A dokładniej to, jak fantastycznie potrafią wypełnić wnętrze, jak genialnie wkomponować się w aranżację, jak pięknie uzupełnić kompozycję. Fascynuje mnie to, ile dają ciepła i uroku. Jak zamieniają całkiem nawet ładną w przestrzeń w o ileż ładniejszą!

A że internet potrafi zaprowadzić mnie w prawdziwe swe otchłanie i wydobyć z nich istne dzieła dywanowej sztuki, nadszedł czas na pokazanie Wam mych najpiękniejszych znalezisk. I o ile część z nich pozostaje poza moim zasięgiem, cieszę się, że i w starej dobrej Ikei można znaleźć cuda!

A Wam które podobają się najbardziej?

 

 

1.Ecailles Degradé, model Petrol / cc-tapis

2. Ecailles Degradé, model Navy/ cc-tapis

3. Dywan DOFTRANKA / Ikea

4. Dywan z serii Artist Collection  CODY HOYT + LORA Appleton – VIV / kinder Modern

5. Dywan z serii Artist Collection  CODY HOYT + LORA Appleton – BANNER / kinder Modern

 

 

1.Dywan SOTTOVOLTO, Designed by Seraina Lareida / Portego

2.Dywan SOTTOVOLTO, Designed by Seraina Lareida / Portego

3. Dywan OCI, Designed by Seraina Lareida / Portego

4. Dywan SOTTOPORTICO, Designed by Seraina Lareida / Portego

 

 

 

1.Luna Rug / Hive

2. Dywan z serii Artist Collection  CODY HOYT + LORA Appleton – COSMOS / kinder Modern

3. Watermark Rug / West Elm

4. Dywan FLÖNG / Ikea

 

 

1.Christopher Wynter Abstract Circle Rug / West Elm

2. Dywan IKEA PS 2014 / Ikea

3. Rabari 1 Rug / Hive

4. Dywan z kolekcji dywanów modułowych Kinder Ground Large Hexagon – Sky Circle Dot / kinder Modern

5. Dywan Azteka Natural – Vintage Nude Lorena Canals / Scandi Living

 

Dywany z kolekcji Bliss, Designed by Mae Engelgeer / cc-tapis

1. Bliss round / 2. Bliss big red / 3. Bliss wall yellow

4. Dywan Giudecca, Designed by Zanellato/Bortotto / cc-tapis

Zapisz

Zapisz

Alternatywa dla higieny jamy ustnej

Alternatywa dla zębów… no dobra, dla higieny jamy ustnej. Ale samo określenie jama ustna wydaje mi się tak dziwacznie zabawne, że zwyczajnie nie lubię go używać. Trudno. Mam nadzieję, że i tak doskonale rozumiecie. Chciałabym bowiem przedstawić Wam dzisiaj bardzo ciekawą alternatywę do pielęgnacji właśnie owej jamy! W roli głównej wystąpią dwa produkty znanego dobrze Sylveco – Naturalna pasta do zębów oraz Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej.

Dlaczego to alternatywa? Oba produkty, głęboko w to wierzę, spodobają się wszystkim, którym daleko do past drogeryjnych, do fluoru zwłaszcza, do ich mocnej mięty i braku pielęgnujących ziołowych ekstraktów. Wszystkim, którym, tak jak mnie, płyny do płukania wydają się okropnie mocne i całkowicie sztuczne Zwłaszcza z tą ich niebieskością i zielonością. Tutaj niebieską mamy jedynie buteleczkę! Bo prawdziwy płyn do płukania jamy ustnej nie potrzebuje mieć krzykliwego koloru, a jedynie dobry skład.

 

Zacznijmy jednak od pasty. Przyznaję, że sama zazwyczaj sięgam po te zwykłe sklepowe. Pasta Sylveco w niczym im nie ustępuje. No… może w kolorze, bo koloru pięknego to ona nie ma. Ma naturalny wygląda pasty, co w żaden sposób nie wpływa negatywnie na jej używanie. Poza tym producent pisze: „hypoalergiczna, naturalna pasta, przeznaczona do codziennego mycia zębów u dorosłych i dzieci. Nie zawiera fluoru ani jego pochodnych. Jest bogata w ekstrakty ziołowe (szałwia, mięta, rozmaryn, goździki), ksylitol, który zapobiega próchnicy i łagodzącą alantoinę. Dokładnie i bezpiecznie oczyszcza dzięki niskocząsteczkowym składnikom ścierającym, a olejki eteryczne z mięty pieprzowej i eukaliptusa mocno odświeżają oddech.” Skład mamy bardzo dobry, jest tu wszystko, co w naturalnej paście znaleźć się powinno. Wszystko, co służy naszym zębom i dziąsłom, co pielęgnuje je w ten tradycyjny, naturalny sposób. Pasta ma łagodniejszy zapach od swoich drogeryjnych odpowiedników, ale wciąż mocny, dobrze wyczuwalny i wspaniale odświeżający. Jest to po prostu prawdziwa mięta z prawdziwym eukaliptusem.

 

Bardzo spodobał mi się Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej. Ta mini buteleczka (dostępna jest także duża wersja) jest idealna do zabrania ze sobą wszędzie, czy to w podróż czy po prostu choćby do pracy, kiedy potrzebujemy odświeżyć oddech. Jak dla mnie moc płynu, jego intensywność, smak i zapach są idealne. Boję się jednak, że dla osób przyzwyczajonych do tych sklepowych, ten może nie przypaść do gustu, nie będzie wystarczający. Ma to jednak być łagodniejsza alternatywa i taką jest na pewno.

Cytując za producentem: „hypoalergiczny, naturalny płyn przeznaczony do codziennej higieny jamy ustnej, bogaty w ziołowe ekstrakty (szałwia, mięta, rozmaryn, goździki) oraz łagodzącą alantoinę. Szybko i skutecznie oczyszcza z resztek pokarmowych, a dzięki zawartości olejku eterycznego z mięty pieprzowej mocno odświeża oddech i zapobiega powstawaniu osadu. Jest preparatem bez dodatku alkoholu, nie podrażnia błony śluzowej, wrażliwych dziąseł i zębów. Ksylitol (cukier brzozowy) wspomaga remineralizację szkliwa, pozwala utrzymać prawidłowe pH, dzięki czemu płyn jest pomocny w profilaktyce próchnicy.” Ponownie mamy więc prosty naturalny skład, który tworzy pięknie pachnący olejkiem miętowym i, co ważne – przeźroczysty płyn, który świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji jamy ustnej.

Cóż więc? Skłaniamy się ku ziołowym ekstraktom i ksylitolowi! Bardzo polecam!

Produkty znajdziecie w sklepie Sylveco.

 

Przepis na puszyste masełko herbaciane do ciała z maliną i bławatkiem

Wiecie dobrze, że uwielbiam proste pomysły, łatwe przepisy i szybkie efekty. Uwielbiam też, jeśli wychodzi z tego jest coś całkowicie genialnego! Tak będzie i teraz! Od dłuższego czasu bowiem cieszę się pewnym wspaniałym puszystym masełkiem do ciała, które z łatwością przyrządzicie w domu. Wasza skóra będzie wdzięczna! Bardzo wdzięczna! Zwłaszcza w taką smutną jesień, jaką teraz mamy, pełną chłodu i wiatru na zewnątrz, a suchego powietrza w domach. Z takim masełkiem każde domowe SPA stanie się luksusowym przeżyciem.

Ale do rzeczy! Nasze masełko jest masłem herbacianym, jest bowiem pełne tego wspaniałego, niwelującego procesy starzenia się skóry dobra, które nam właśnie zielona herbata oferuje. To też ona nadała mu ten lekko zielony kolor! I zapach, cudny zapach. No, może nie ona sama… Postanowiłam bowiem stworzyć masełko z gotowej mieszanki herbacianej, w której poza liśćmi herbaty znajdują się także maliny, płatki bławatków, jabłka i hibiskus. Jest też trochę aromatu, który jest wyczuwalny w masełku i zupełnie nie trzeba dodatkowo go aromatyzować. Mamy więc owocowo-kwiatowo-herbaciane cudo oparte na maśle shea i oleju jojoba. Takie połączenie gwarantuje nam doskonałą pielęgnację ciała, odżywienie, regenerację i ochronę.

Zadbałam o to, żeby masło było bardzo puszyste, dzięki czemu łatwo się je nabiera i szybko się roztapia. Bardzo polecam wmasować go w całe ciało, ale uwaga – tuż po kąpieli, na wilgotną, ale osuszoną skórę. Wtedy działa najlepiej. Warto też mieć je zawsze pod ręką – do rąk, do spierzchniętych ust, na buzią dzieci, które wychodzą na mróz. Jest po prostu totalnie wielofunkcyjne i zwyczajnie – praktyczne.

Ach, masełko zaliczam do grona innych maseł opartych na shea, na które przepisy znajdziecie w mojej Cukierni kosmetycznej! Mamy tam masło truskawkowe, waniliowe i kawowe. Boskie!

 

 

Puszyste masełko herbaciane do ciała z maliną i bławatkiem

Składniki:

  • 100 g masła shea rafinowanego (BliskoNatury.pl)
  • 25 ml oleju jojoba (BliskoNatury.pl)
  • 20 g zielonej herbaty z malinami, jabłkiem, bławatkiem i hibiskusem (mieszanka Big-Active, w marketach)

 

 

 

Wszystkie składniki przekładamy wo ceramicznej miseczki, którą wkładamy do kąpieli wodnej.

 

 

Czekamy aż masło się rozpuści, a potem przez około godzinę, na najmniejszym ogniu, macerujemy tłuszcze w zielonej herbacie, co jakiś czas całość mieszając.

 

 

Po tym czasie odcedzamy płynne masło przez sitko lub gazę i przelewamy do wysokiego naczynia. Kiedy ostygnie, miksujemy je przez ok. trzy minuty. Pozostawiamy ponownie na chwilę, aż zacznie twardnieć i ponownie miksujemy. Czynność powtarzamy 2-3 razy, dzięki czemu masło będzie puszyste. Gotowe przekładamy do wyparzonego słoiczka.

 

 

Polecam!

A po inne Lili-przepisy na kosmetyki zapraszam TUTAJ!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nasze Miejsce: Pomysły na łazienkę

Wpadliśmy ostatnio z Różą i moim mężem, który niedawno do nas wrócił po trzech miesiącach wojaży, na budowę naszego małego osiedla. Uwielbiam podglądać, jak tam się wszystko zmienia! Mamy już wstawione okna, parapety, żaluzje, jest tynk na ścianach, a większość instalacji jest już porobionych. Jeszcze tylko trochę, jeszcze zimę przetrwać i będziemy się powoli urządzać!

A że czas leci niezwykle szybko, kolej na kolejny wpis w serii „Nasze Miejsce”. Tym razem chciałabym Wam pokazać moje pomysły na łazienkę! Po inspiracje dotyczące kuchni, sypialni i przedpokoju zapraszam TUTAJ.

Tak, łazienka! Dosyć długo miałam z nią problem. Nie mogłam znaleźć na nią pomysłu. Czegoś, co spodoba się i mi i mojemu mężowi. W końcu się jednak udało. Mam nadzieję… Bo wizja połączenia szarości, takiej betonowej, z drewnem trzyma się już mojej głowy bardzo długo. Najprawdopodobniej więc na niej się skończy!

Zamarzył mi się drewniany długi blat z prostokątną umywalką, która będzie na nim stała. Zamarzył mi się niewielki pas dekorów – biało-szarych mozaik z brązowymi przetarciami. Ścianę z wanną i toaletą chciałabym obudować kafelkami drewnopodobnymi, a resztę – szarymi. Zobaczcie na poniższe zdjęcia i inspiracje – mam wrażenie, że dobrze obrazują moją wizję. Nie mam jeszcze wybranych konkretnych sprzętów, więc dzisiejszy post jest nieco bardziej poglądowy. Pozwala jednak zatrzymać pomysły, uchwycić je i połączyć w całość. A na tym właśnie zależy mi teraz bardzo.

Efekty – późną wiosną!

 

1.Płytka FS FAENZA-N – właśnie taka mozaika mi się zamarzyła koło lustra! / Dekordia

2. I kolejna odsłona mojego dekoru! / Domus Ceramika

3. Inspiracja / Pinterest

4. Inspiracja / Pinterest

5. Szare ręczniki do rąk / H&M Home

6. Ręcznik Lauren grafitowy – Lene Bjerre / Casa Bianca

7. Inspiracja / Pinterest

 

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Inspiracja / Pinterest

3. Pumeks czarny Meraki / Scandi Concept

4. Kinkiet CAL 106782 Markslojd / mlamp

5. Inspiracja / Pinterest

6. Lustro łazienkowe Jowisz LED z oświetleniem LED / Lustrodlaciebie.pl

7. Lustro łazienkowe Ring LED z oświetleniem LED / Lustrodlaciebie.pl

 

 

1. Inspiracja / Pinterest

2. Dywanik łazienkowy Trillia – Lene Bjerre /  Casa Bianca

3. Inspiracja / Pinterest

4. Lusterko i pojemnik na biżuterię Marmia – Lene Bjerre / Casa Bianca

5. Okrągły koszyk na pranie / Zara Home

6. Inspiracja / Pinterest

7. Duży kosz bieliźniarka z pokrywą Blue Trio / Nikamon

 

 

1.Inspiracja / Pinterest

2. Inspiracja / Pinterest

3. Inspiracja / Pinterest

4. Szklany dozownik do mydła / H&M Home

5. Szklany kubek na szczoteczki / H&M Home

6. Łazienka autorstwa Room Studio / Homebook

7. Inspiracja / Pinterest

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Facebook