Lili Katalog Prezentów: Dla dziecka

Poszukujecie wyjątkowych prezentów dla Waszych dzieci? Chętnie Wam w tych poszukiwaniach pomogę!

Ruszamy w Lili z katalogiem prezentów! A zaczynamy, jakże by inaczej, od tych najbardziej magicznych –  prezentów dla dzieci!

Zobacz też katalog prezentów

->> DLA NIEJ <<-

->> DLA NIEGO <<-

 

1. Bombka z gwiazdką, Malina Prześluga, Wyd.Tasha – polecałam Wam już w zeszłym roku, ale cały czas tkwię w zachwycie 🙂 / Tashka

2. Zestaw kosmetyków naturalnych dla dzieci MomMe, a w nim Łagodny żel do mycia 2w1 + Ziołowe masełko pielęgnacyjne / EkoPolka

3. Miś Bunny Lady / Westwing

4. Drewniany bumerang – TRADITIONAL WOODEN BOOMERANG / Cocoshki

5. Mysz, wróżka w pudełku Maileg / Scandinavian Living

6. Zestaw upominkowy CICHA NOC – Bomb Cosmetics / Aromatella

7. Superbohater Kalimba / Pakamera

8. Kids Concept – Zestaw Lodów Drewnianych / Mamissima

9. Brokat do paznokci Snails Silver Glitter / Ekodrogeria

 

1.Urocza kula śnieżna / Westwing

2. Niesamowita natura. Zdumiewające przyjaźnie, Pavla Hanackova, Wyd. Sierra Madre / Nieprzeczytane.pl

3. Zestaw do herbaty Maileg / Scandinavian Living

4. Gitara dla dzieci MIA home passion / Pakamera

5. Kolorowanka – BLACK and GOLD CIRCUS / Cocoshki

6. Wooly Organic, Funky Feet, Organiczna przytulanka, Wilk i księżyc / Ekodrogeria

7. Kartonowy domek dla lalek / H&M Home

8. Piaskowy Wilk, Asa Lind, Wyd. Zakamarki – uwielbiamy, czytamy, wzruszamy się / Natuli

9.  Rycerskie tatuaże Medieval Londji / Mamissima

 

1.Komplet pościeli w wróżki / The Bears

2. Alphanova Kids, Naturalny Balsam Nawilżający dla Dziewczynek / Ekodrogeria

3. Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości, Andrea De La Barre De Nanteuil, Lovisa Burfitt, Wyd. Literackie – o Świętach, o Paryżu, o tajemnicach i magii – już kupiłam Róży! / Empik

4. Lampka różowa gwiazdka / Cotton Love

5. Kapelusz nietoperza / Ikea

6. Puzzle podłogowe w walizce Statek Piracki Janod / Pogotowie Prezentowe

7. Naturalna sól do kąpieli Dresdner Essenz – Baw Się Dobrze / Ekodrogeria

8. Mudpuppy – Naklejki na rolce Potwory/ Bebeli

9. Londji – Dwustronne Puzzle I’m a Viking / Mamissima

 

 

1.Ogon smoka Mr Tail / Pakamera

2. Namiot dziecięcy CIRKUSTÄLT / Ikea

3. GoldieBlox – Skoki do wody z pieskiem / Scandinavian Baby

4. Kasa do zabawy DUKTIG / Ikea

5. Gra magnetyczna Statki Janod / Biomaluch.pl

6. Zabawka do ciągnięcia Armand / Westwing

7. Gwiazdka z nieba, Przemysłam Wechterowicz, Wyd. Tadam / Znak.com.pl

8. GoldieBlox – Odlotowa rakieta pieska Nacho / Scandinavian Baby

9. Baby EcoLogica Magiczny olejek do kąpieli Czarodziej Kąpieli / EkoPolka

 

 

1.Zestaw Sylveco dla dzieci, a w nim Kremowy szampon i płyn do kąpieli, Oliwka do ciała z betuliną i Bawełniana myjka do kąpieli / Sylveco

2. Książka do zabawy, Maja Marciniak, Wyd. Ładne – Jak bawić się książkami? Jak spędzać czas z dziećmi w łatwy, ale kreatywny sposób? I w końcu – jak bez oporów stać się artystą, projektantem zabawek i autorem domowych dekoracji? Pomysły Mai Marciniak, fotografki i mamy dwójki dzieci, zachęcają do chwycenia za kolorowy papier i odkrycia całkiem nowego sposobu na relaks i rodzinną zabawę! / Ladnewydawnictwo.pl

3. Sarenka na Biegunach Baby Forest Janod / Mamissima

4. Magnetyczna układanka Chłopiec Magnetibook, Janod / Extra Mama

5. Tropikalny zestaw walizek / Cotton Love

6. Poszewka z kotkiem / H&M Home

7. Jack N’Jill Zestaw prezentowy do pielęgnacji ząbków Hippo / Ekodrogeria

8. Gra Domek na drzewie / Natuli

9. Rok w krainie czarów, Maciej Szymanowicz, Wyd. Nasza Księgarnia / Natuli

Dekoracje świąteczne

Kochani, cieszę się ogromnie, bo oto i zaczynamy Święta w Lili! Myślę, że to najlepsza pora – pozostał już niecały miesiąc, a gwiazdkowe inspiracje docierają już do nas z każdej strony! Na moim biurku od dawna leży specjalny świąteczny kalendarz, który zaczyna się właśnie dzisiaj, a kończy na Nowym Roku. To mój najlepszy pomocnik! Zawiera cały świąteczny plan, pomysły, miejsca na wpisy moich wyjątkowych sponsorów i jeszcze wiele innych mniej ciekawych notatek!

Szykujcie się więc na dużo pięknych i ciekawych poleceń, katalog prezentów, trochę projektów do wykonania samemu w domu, całą masę ciekawostek i inspiracji, coś niecoś do ściągnięcia oraz to, co lubicie najbardziej – Wielki Świąteczny Lili Konkurs! Ruszamy z nim już w piątek 1 grudnia. Zapowiada się doprawdy cudownie, będę bowiem miała dla Was całą masę gwiazdkowych prezentów!

I jak tu się nie cieszyć?

Tymczasem powolutku wprowadzamy się w nastrój! Pora pomyśleć o udekorowaniu domu! Oto, co przykuło ostatnio moją uwagę!

1.Świecznik wiszący DECO – mosiężny – ferm LIVING / Magia Północy

2. Plakat świąteczny XL- HK LIVING / Esencja Design

3. Patera Madam Stoltz / Scandi Concept

4. Zawieszka jemioła / H&M Home

5. Zawieszki Diamond Madam Stoltz / LOFTBAR

6. Świecąca ozdoba w kształcie lasu / Zara Home

7. Złota śnieżna kula BLOOMINGVILLE / LOFTBAR

8. Zawieszka Flakebird / Home & You

9. Świecznik gwiazdka / Scandi Concept

 

1.Talerz z borsukiem / H&M Home

2. Kubek z zającem / H&M Home

3. Świąteczny kocyk / H&M Home

4. Figurka Rockingnicolas / Home & You

5. Drewniany świecący kościółek „Queron Brown” / Westwing

6. Okrągła ozdoba na ścianę z dzwoneczków / Zara Home

7. Talerz obiadowy Villeroy & Boch / wenahome.pl

8. Porcelanowe liście – zawieszki Hübsch / hihaus

9. Zawieszki „Bienvenida” / Westwing

10. Dekoracja świąteczna scenka pod kloszem – auto z choinką / Nice Home

5 x tamta epoka

Od jakiegoś czasu, odkąd poszukuję inspiracji wnętrzarskich do naszego nowego mieszkania, ogromnie fascynuje mnie klimat i niezwykła atmosfera otaczająca tą tak zwaną „tamtą epokę”. Czyli wszystko to, co określa się także stylem mid century, modernizmem, uwielbiam design skandynawski z połowy zeszłego wieku, te cudowne perełki designu! To, co nazywa się vintage lub (bardzo uważam nieładnie, ale trudno od tego uciec) wszystko mówiącym słowem – PRL. Bardzo też podobają mi się współczesne odnośniki do tamtych lat, zabawy tamtejszą sztuką i estetyką, fascynacja okresem, przełożona na doprawdy piękne rzeczy użytkowe.

W tym własnie klimacie natknęłam się ostatnio na kilka ciekawych kreacji, które musiałam Wam pokazać!

 

 

1.The Fig House – przepiękne, genialne wręcz wnętrzarskie dzieło Emily Henderson! Jestem całkowicie zauroczona całym pomysłem, tymi wszystkim kolorowymi fotelami, które dekoratorka kupiła vintage, za bezcen, a następnie tchnęła w nie nowe życie. Każde z innej bajki, a każde pasuje! Całość tworzy przytulny i niezwykle oryginalny lounge miejsca otwartego na wydarzenia czy wesela. Zobaczcie też cały proces tworzenia tego miejsca, czyli before & after na blogu Emily Henderson!

1,5. Nie mogłam się oprzeć… musiałam dodać jeszcze jeden wgląd w The Fig House!

2. Babcine kilimy na ścianach? Odżywają w całkowicie współczesnej wersji! I to takiej, że wow! Oto jeden z najpiękniejszych, jakie widziałam – Hello Sonia wallhanging / designed by Studiopepe – na cc tapis.

3. A to to już oryginał! Gdyby tylko miała trochę więcej miejsca… gdybym tylko nie uśmiercała wszystkich roślin… A może inaczej – gdybym miała miejsce na taki piękny kwietnik z lat 60-70-tych, to i o rośliny nauczyłabym się dbać! Ogromnie mi się podoba! A i cena dobra. / Allegro

4. Czy to nie jest świetny płaszcz? Całkowicie wyjątkowy! To nowa pozycja w ofercie Pan tu nie stał z grafikami Malwiny Mosiejczuk. Cieplutko by w nim było 🙂 / Pan tu nie stał

5. Na koniec kolejne moje ostatnie zauroczenie! Nowa kolekcja biżuterii KOPI w totalnie piękne sesji! Zobaczcie całą na Facebooku, a potem zajrzyjcie do KOPI! Fot: Murgrabia Photography / model: Julia Borowiecka / mua: Klaudia Markowska / styl. : KAS KRYST

Przepis na serniczki kąpielowe jednorożce

Nie mogłam przejść obok jednorożcowego trendu obojętnie. No samo rozumiecie – nie mogłam! Musiała go jakoś zaadaptować do słodyczy kosmetycznych. I choć wyszły mi te rogi trochę koślawe, trochę nierówne i nawet trochę za duże, to co mi tam! I tak moje serniczki kąpielowe jednorożce są super urocze, a całe stadko wygląda całkowicie wspaniale! Do tego całość pobłyskuje w słońcu cudowną brokatową miką i kusi pięknym tropikalnym zapachem.

Jestem zachwycona! I ja i moja Róża, która dzielnie pomagała w tworzeniu rogów i uszów z masy cukrowej, robiąc przy tym swoje własne wersje cukrowych dekoracji – na przykład cukrową pizzę!

Polecam więc bardzo dzisiejszy przepis, zwłaszcza na te smutne listopadowe popołudnia, kiedy to można urządzić we własnej kuchni, z własną córeczką (tudzież synkiem i całą masą innych dzieci) kreatywną, wesołą zabawę.

 

 

 

Zabawę zaczynamy od przygotowania rogów i uszów jednorożców.

W tym celu zaopatrzyłam się na Allegro w masę cukrową – lukier plastyczny w kolorach różowym, niebieskim i białym (tutaj kupowałam) oraz w złoty barwnik spożywczy (tutaj). Jak już będziecie mieli składniki, przygotujcie wałek, pędzelek, trochę wody w szklance i dużo cukru pudru, aby masa nie przyklejała się do podłoża, wałka i dłoni.

Z masy urywamy jej kawałek i rozrabiamy w dłoni, aż do uzyskania plastycznej masy. Jeśli jest za twarda, można zwilżyć dłonie wodą. Jeśli za bardzo się lepi, oprószamy ją cukrem pudrem.

Masę rozwałkowujemy do uzyskania cieniutkiej warstwy. Pamiętajcie przy tym, aby wałkować na powierzchni posypanej cukrem pudrem i często masę obracać, aby się nie przyklejała i nie rozwarstwiała. Zupełnie jak ciasto!

W ten sam sposób przygotowujemy masę różową i niebieską. Następnie wykrawamy z nich niewielkie kółka – za wykrawaczkę posłużyła mi tu zakrętka od małej butelki.

Uszy składają się z dwóch warstw – jednej, która jest całym kołem i drugiej w kształcie migdału. Tę drugą wykrawamy tą samą wykrawaczką, przyciskając ją mniej więcej w połowie wcześniej wykrojonego koła. W ten sposób powstanie kształt księżyca i migdału. Koło z masy delikatnie nawilżamy pędzelkiem, na to nakładamy wycięty z masy kształt migdała. Ponownie zwilżamy – dzięki temu ładnie się przykleją.

Tak przygotowane uszka ściskamy z dwóch stron i odkładamy na noc do wyschnięcia.

Następnie przygotowujemy rogi. Odrywamy kawałek masy białej i wyrabiamy w dłoniach, aż stanie się plastyczny.

Następnie palcami formujemy z niego długą rureczkę, która po środku jest grubsza, a na końcach cieńsza. Delikatnie zwilżamy ją wodą za pomocą pędzelka.

Zwijamy masę w kształt rogu, łącząc najpierw dwa końce rureczki, a następnie zwijając resztę.

Odcinamy nożem końcówkę, a w gotowy róg wkładamy wykałaczkę, którą będzie nam łatwo przymocować róg do serniczka. Rogi odstawiamy na noc do stwardnienia.

Kiedy będą twarde, możemy je pomalować na złoto. Odrobinę barwnika rozrabiamy z wodą do konsystencji farbki i malujemy rogi pędzelkiem. Gotowe odkładamy na talerzyk. Kiedy wyschną, można zamalować białe miejsca, które powstaną na miejscu styku rogów z talerzykiem.

Przygotowujemy kolorowe cukrowe posypki i zaczynamy wyrabianie masy na serniczki!

 

Serniczki kąpielowe jednorożce

Składniki na 10 szt.:

  • 250 g mleka w proszku
  • 10 ml olejku zapachowego – wybrała olejek tropicana (Zielonyklub.pl)
  • 60 ml roztopionego masła shea / ok. 30 g
  • 60 ml roztopionego masła kakaowego / ok.30 g
  • 100 ml oleju z pestek winogron
  • cukrowe posypki, rogi i uszy
  • papilotki na pralinki
  • szczypta brokatowej miki

Do dużej miski przesypujemy mleko, dolewamy olejek zapachowy i wszystkie tłuszcze. Wyrabiamy masę do konsystencji miękkiej pasty. Jeśli uznamy, ze jest zbyt twarda, można dolać nieco oleju. Masę przekładamy do papilotek tak, aby wystawała z nich w postaci niewielkiej górki. W środek każdego serniczka wbijamy róg, po bokach uszy, całość dekorujemy posypkami (polecam za pomocą pęsety). Na koniec posypujemy całość miką, aby ładnie pobłyskiwało. Odstawiamy do stwardnienia na 2 godziny.

Po jednym serniczku wrzucamy do wanny z ciepłą wodą. Zamieni nam on zwykłą kąpiel w odżywczy, mleczny, nawilżający i relaksujący zabieg.

UWAGA Należy pamiętać o wyłowieniu wykałaczki!

 

 

Zobacz też

>> POZOSTAŁE LILI PRZEPISY <<

Nasze Miejsce: Pokój dzienny

W naszym wnętrzarskim cyklu przyszła w końcu pora na pokój dzienny! A dokładniej na połączenie salonu, jadalni i jeszcze mojego kącika do pracy. Tak właśnie, w naszym nowym, wcale nie dużym mieszkaniu, musimy pomieścić biurko dla mnie i dla mojego męża (to już pokazywałam Wam w sypialni). I to właśnie najlepiej w osobnych pokojach, żebym mogła sobie do woli śpiewać pod nosem w czasie pracy 🙂

Zajrzyjcie więc koniecznie do pozostałych wpisów z serii „Nasze miejsce”- TUTAJ!

Nasz pokój dzienny będzie miał białe ściany i wyjście do ogrodu. Leży po południowo-zachodniej stronie, będzie tam przyjemnie jasno. Mamy więc pierwszą, ważną dla mnie rzecz odhaczoną. Jego centrum zajmie szary, a jakże, narożnik. Postanowiłam tutaj nie szaleć, co bardzo ucieszyło mojego męża. Zależało mi na tym, aby był po prostu praktyczny, a szary materiał przy dziecku i psie sprawdza się najlepiej. Od bardzo dawna marzyło mi się duże zdjęcie morza lub plaży z lotu ptaka. Nie odpuszczę tutaj, zdjęcie będzie!

Kolejnym pewnikiem jest komoda lub drewniany barek po drugiej stronie pokoju, w klimacie skandynawskiego designu z połowy zeszłego wieku. Obawiam się, że nie uda nam się znaleźć tutaj oryginalnego mebla z tamtego okresu, które damy radę odnowić – nie znamy się na tym kompletnie. Na szczęście podobne komody są teraz w modzie, mam więc nadzieję, że jedna z nich zapełni pusty kąt. Stanie tu też niewielki stół. Z pozoru niewielki, musi być bowiem stołem rozkładanym. Zależy mi na tym bardzo, bo lubimy zapraszać znajomych. Zaraz za nim, w kąciku ustawię swoje biurko.

I to są podstawy, które muszą się znaleźć w naszym nowym pokoju dziennym. Resztę będziemy na bieżąco zapewne modyfikować i wyszukiwać. Zobaczcie jednak już teraz, jak widzę całość i jakie ładne rzeczy udało mi się wyszperać w internecie!

(Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć)

1. Narożnik Harris Agata Meble / 2. Fotografia do wydrukowania My Meraki Prints Etsy/ 3. Koc żakardowy Zara Home / 4. Poduszka Zuiver Dutch House/ 5. Poduszka Evi morska Zuiver Dutch House/ 6. Poduszka HK Living Dutch House / 7. Poduszka z frędzlami H&M Home / 8. Dwa stoliki Stockholm Ikea / 9. Doniczka Amazon / 10. Dywan naturalny Orient BEIGE SKY Esencja Design / 11. Fotel z poduszką Stockholm Ikea/ 12. Fotel „Astro Petrol” Westwing / 13. Fotel EKERÖ Ikea / 14. Fotel Sorento Abra Meble

 

(Kliknij w zdjęcie, aby je powiększyć)

 

1. Biurko Loft Orzech Internum / 2. Drewniany fotel biurowy Mebel Partner/ 3. Obrotowy fotel Lounge Meble Partner/ 4. Lampa wisząca WOULD CONE Esencja Design / 5.Lampa wisząca WOULD EDGE Esencja Design / 6. Krzesło Colorado Cognac Kare Design 9Design/ 7. Stół dębowy Mebelink Allegro/ 8. Krzesło Robeira morskie Selsey / 9. Tapicerowane krzesło z drewna Mebel Partner

 

 

1. LAMPA MODEL 207 inspirowana CRESCENT LIGHT The DOM / 2. Lustro Monreal Kare Design Kare24/ 3. Komoda Mesh Kare Design Kare24 / 4. Doniczka Cats Ceramics Etsy / 5. Wazon ze złotą podstawą Zara Home/ 6. Lampka ze szklaną podstwaką Zara Home / 7. Pinterest Inspiracja / 8. Lustro w oprawie wiklinowej HK Living 9Design / 9. MUKO barek z litego drewna Mebloscenka / 10. Bufet w stylu vintage Mebloscenka

 

 

1. Pinterest Inspiracja / 2. Lustro Grip Round Kare Design Kare24 / 3. Kredens CLASS – Dutchbone Esencja Design / 4.  Bar Naturals Interior Space 9Design / 5. Pinterest Inspiracja / 6. Komoda „Chara Natural” Westwing / 7. Komoda Metro Karina Meble Indyjskie / 8. Pinterest Inspiracja / 9. Lustro Zara Home

 

1. Pinterest Inspiracja/ 2. Fotografia do wydrukowania Hearts in Colors Etsy/ 3. Stolik łezka Mebel Partner / 4. Dywan Birket Ikea / 5. Krzesło FLOR żółte – DUTCHBONE Esencja Design / 6. Inspiracja Pinterest / 7. Stolik kawowy „Alisma Gold” Westwing / 8. Fotel Sorento Abra Meble / 9. Poduszka HK Living Dutch House/ 10. LaForma Krzesło z podłokietnikiem ANDRE 9Design / 11. Komoda z Ikei po świetnych zmianach autorstwa Kirsti Murphy

 

Zobaczcie też koniecznie ten filmik autorki bloga Kirsti Murphy.

 

 

Dzika Figa z o!Figa

Jakiś czas temu napisała do mnie koleżanka blogerka – Patrycja. Może ją kojarzycie jako SmykuSmyk. Napisała mi w każdym razie, że wypuszcza w świat swoje nowe dziecko. No, może nie dosłownie tak, ale ogólnie chodziło o to, że chciałaby mi podesłać swoje dzieło – serum olejowe. Jak Patrycję lubię, tak musiałam jej wtedy odmówić – moja skóra przechodziła dziwny okres nietolerancji olejków do twarzy. Życzyłam więc sukcesów i przekazałam, że trzymam mocno kciuki.

I kiedy przez mojego Facebooka zaczęła się przewijać pewna kolorowa o!Figa, Patrycja napisała mi tak:

„ Może jednak zechciałabyś przetestować moje serum? Skład jest naprawdę genialny, bardzo długo go „projektowałam”, a surowce ściągam osobiście z całego świata„.

Cóż mogłam na takie dictum odpowiedzieć? Zgodziłam się wypróbować serum Dzika Figa od o!Figa.

I wiecie co? Nie żałuję! Zupełnie nie żałuję. A wręcz przeciwnie, bardzo się cieszę, bo po dłuższym okresie odstawienia olejów, ten właśnie moja skóra przyjmuje z największą radością! Ale, ale! Żeby nie było – nie jest to takie zwykłe serum olejowe. Zacznijmy więc od początku…

A tu nie pozostaje mi nic innego, jak zacytować sprawczynię całego tego figowego zamieszania:

„Bazą kosmetyku jest wyjątkowy olej z opuncji figowej, nazywany również naturalnym botoksem. Do wyprodukowania litra oleju potrzeba około miliona pestek wydobytych z blisko pół tony owocu! Ogromna zawartość NNKT (blisko 90%!) wyróżnia ten olej na tle innych półproduktów kosmetycznych naturalnego pochodzenia i sprawia, że posiada on niezwykłe wręcz właściwości antyoksydacyjne i wygładzające. Jest również olejem całkowicie niekomedogennym, co oznacza, że doskonale nadaje się do cer problematycznych z tendencjami do wyprysków i zaskórników. Posiada również właściwości nawilżające i regenerujące.

Kolejnym, wyjątkowym olejem w składzie „Dzikiej figi” jest olej z nasion cedru syberyjskiego. Ten bardzo trudno dostępny olej to prawdziwa bomba witaminowa: witamina F (około 70%) E, P, A i B. Doskonale sprawdza się w pielęgnacji cer problematycznych, z tendencjami do wyprysków, działa przeciwstarzeniowo i regeneracyjnie.

Olej z owocu dzikiej róży  to bardzo wysoka zawartość witaminy C i karotenoidów, ma właściwości neutralizujące przebarwienia, łagodzące oraz regenerujące.

W oleju z lnianki siewnej, podobnie jak w oleju z opuncji figowej, występuje ogromne stężenie niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu jest prawdziwym remedium w walce ze schorzeniami skóry jak łuszczyca czy egzema. Ponadto bardzo wysoka zawartość naturalnych tokoferoli powoduje, że olej ten jest prawdziwym pogromcą wolnych rodników.

Tetraizopalmitynian askorbylu, to najnowsza i najnowocześniejsza olejowa forma witaminy C. Charakteryzuje się wyjątkową stabilnością, niweluje przebarwienia, pobudza produkcję kolagenu i elastyny i ma silne właściwości antyoksydacyjne.

Nadkrytyczny ekstrakt z dzikiej róży to ponadprzeciętnie wysoka zawartość witaminy A i kwasu Omega 3, doskonały w pielęgnacji cery wrażliwej.”

 

 

Brzmi dobrze, prawda? Brzmi nawet bardzo dobrze i dokładnie odpowiada na potrzeby mojej skóry – sprawdza się do cer problematycznych, regeneruje, wygładza, rozjaśnia przebarwienia. Stosuję go codziennie – niewielką ilość wmasowuję w oczyszczoną, wilgotną jeszcze od toniku skórę. Nie czekam jednak do całkowitego wchłonięcia, jak to sugeruje twórczyni. Już dawno odkryłam, że tego typu produkty znacznie lepiej mi się stosuje, jeśli od razu nałożę krem nawilżający i całość podczas masowania lekko się zemulguje i ładnie wchłonie. Polecam więc wzmacniający krem Vianka jako uzupełnienie pielęgnacji Figą.

Skóra po takiej figowej kuracji jest ewidentnie bardziej elastyczna i jakby zwarta. Miękka w dotyku i uspokojona. Zauważyłam też widoczne rozjaśnienie przebarwień, co jest dla mnie ogromnym plusem kosmetyku. Mam wrażenie, że buzia dzięki niemu jest chroniona przed całym tym szarym, smogowym złem, czającym się na nas, gdy tylko przekroczymy próg domu. Kosmetyk jest przy tym bardzo wydajny, potrzeba bowiem dosłownie kilku kropelek na jedno użycie. Buteleczka więc wystarcza na bardzo długo.

Serum ma też swoje wady, odkryłam dwie. Po pierwsze – etykieta. Po samym spojrzeniu na nią widać, że są to dopiero początki działalności Patrycji. Niestety jest nieczytelna i się odkleja, choć doceniam opuncjowy pomysł. Muszę tu jednak dodać, że jestem na bieżąco i wiem, że od niedawna rozpoczęta jest już współpraca z nową drukarnią, która specjalizuje się w etykietach na kosmetyki. Trzymam za nią kciuki. Wiem też, że Patrycja planuje jakieś specjalne pudełeczka na kosmetyki, których jestem bardzo ciekawa.

Trochę też przeszkadza mi zapach olejku. Jest on wynikiem naturalnych zapachów składników serum. Określiłabym go jako orzechowo-ziemisty. Jak dla mnie niestety nieładny. Bardzo brakuje mi tu dodatku jakiegoś ciekawego olejku eterycznego, może jakiejś mieszanki. Nie za dużo, tak żeby współgrało z dosyć mocnym już zapachem, a jednocześnie było tą pielęgnacyjna wisienką na figowym torcie!

Niemniej jednak jestem z serum bardzo zadowolona i równie bardzo polecam go i Waszej uwadze. Z pewnością warte jest swojej ceny.

Serum o!Figa znajdziecie TUTAJ.

Facebook