KategorieUncategorized

Urodzinowe owocki x3

Moja Różyczka skończyła dwa latka 17 czerwca. Z różnych przyczyn jej urodzinowe przyjęcie zrobimy jednak dopiero w ostatni czerwcowy weekend. Mam jeszcze trochę czasu, ale i tak poszukuję rożnych inspiracji kulinarnych na to szczególne wydarzenie. Mam kilka warunków – musi być to coś oryginalnego, prostego i szybkiego do wykonania, no i pysznego. Jeśli się uda, że będzie jeszcze zdrowo i kolorowo, to tym lepiej! 
Poniższe trzy owocowe propozycje spełniają wszystkie powyższe warunki. Wyglądają obłędnie! I znalazły się już na mojej liście 🙂

1. Owocowe różdżki z arbuzowymi gwiazdkami i melonowymi kuleczkami. Cudowne!
2. Domowe lody ze świeżych owoców, czekolady, mleczka kokosowego, z dodatkiem cukru. Idealne na upalne popołudnie.
3. Melony i arbuzy na patyczku z dodatkiem sera i ziół. Spryskane oliwą i solą. Orzeźwiająca oryginalna sałatka.

Zdjęcia: SAY YES TO HOBOKEN / OH HAPPY DAY

W roli głównej: Alphanova Bio Spray Przeciwsłoneczny dla dzieci z filtrem 30 + WYNIKI

Zapewne wiele z Was oczekuje na wyniki naszego konkursu z FEMI? Mam nadzieję, że tak, bo naliczyłam aż 210 zgłoszeń, za które bardzo Wam dziękuję. Mam nadzieję, że FEMI Was zainteresowało i zdecydujecie się wypróbować te kosmetyki. Tymczasem losowanie wyłoniło następujących zwycięzców…

1. Krem nawilżający Mus egzotyczny – Małgorzata Chrobak (fantazyjneupominki@) 
2. Olejek słoneczny Cocoa Samba – Karolina (lily.rose@)
3. Krem pod oczy Optimum – Magdalena N. (30plusblog@)

 Gratuluję i proszę o dane do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl!

Tymczasem…

W końcu! W końcu od dłuższego czasu mamy wystarczająco dużo słońca, aby mógł się zaprezentować. W całej swej okazałości, ze wszystkimi wdziękami. W końcu mógł zaprzyjaźnić się z Różą i nie odstępować jej na krok. I w końcu wiemy, że możemy go Wam polecić bez dwóch zdań! Przed Wami dzisiaj w roli głównej Alphanova Bio Spray Przeciwsłoneczny dla dzieci z filtrem 30!

Lubią go rybki! Bo ma 100% składników naturalnych i 32% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego. I jest bezpieczny dla fauny i flory morskiej. Respektuje środowisko naturalne, będąc jednocześnie skutecznym filtrem ochronnym. Ma certyfikat Ecocert oraz Eko jakość roku 2012. Brzmi dobrze, prawda?
Ale czemu polubiliśmy się z nim z Różą? Bo ją po prostu chroni! Bo zabezpiecza moją małą córeczkę w delikatny i naturalny sposób przed promieniami słonecznymi. A z etykiety uśmiecha się do nas radosny żółw. 
Spray ma konsystencję lekkiego mleczka. Jak na filtr mineralny dosyć łatwo się rozsmarowuje i ładnie wchłania. Pozostawia jedynie lekką białą warstwę. Wzbogacony jest pielęgnacyjnymi składnikami, takimi jak aloes, olej jojoba czy tamanu. Dodatkowo zatem łagodzi i odżywia młodą skórę. 
Pachnie wakacjami! A przynajmniej tak ten zapach mi się kojarzy. Jest to ponoć wanilia monoi. Być może, bo nie wiem jak taka wanilia pachnie. Ale zapach jest przyjemny i subtelny.
Jedyne zastrzeżenie mam do pompki, która jest nieco kapryśna i dosyć dziwnie nam dozuje mleczko. Czasem pryśnie. Czasem główka wciśnie się za głęboko i nie da się przez chwilę prysnąć ponownie. Za to zadowolona jestem z ilości i wydajności. Buteleczka 125g starcza na naprawdę długo. Przez wszystkie ostatnie ciepłe dni zużyłyśmy mleczka naprawdę nie wiele. A przyznam się, że i ja czasem z niego skorzystam.
Jeśli więc zależy Wam zarówno na ochronie maluszków jak i bezpieczeństwie morskich żyjątek, warto zainwestować te kilkadziesiąt złotych!
Po więcej informacji o ochronie przeciwsłonecznej odsyłam Was do TEGO POSTA!
Dystrybutorem kosmetyków Alphanova jest Eco&More, a dostaniecie je np. tutaj – www.DomBezAlergii.com lub tutaj – ekomaluch.pl!

Wilanów niedzielnie

Weekend upłynął intensywnie, pod znakiem przygód… W drodze do Warszawy, tuż pod nią, rozłożył nam się samochód. Dosyć porządnie, bo poszedł pasek rozrządu i coś tam i coś tam jeszcze. Stolicę przywitaliśmy więc lawetą… W sobotę już sprawnie, samochodem przyjaciółki dotarliśmy na warsztaty, o których już wspominałam w poprzednim poście. Było naprawdę wspaniale. Odwiedziliśmy moją babcię, podziwialiśmy widowisko fontann i świateł. Mieliśmy wracać w niedzielę, ale okazało się, że samochód jeszcze nie jest sprawny. Koniec końców, ja wróciłam w nocy z moją siostrą, która akurat dziwnym trafem przejeżdżała przez Warszawę, a mój biedny mąż cały czas czeka u mechanika… 
Przez ten niespodziewany poślizg czasowy udało nam się w niedzielę odwiedzić wraz z moją ukochaną Jolą i jej mężem Szymkiem Wilanów. Pałac i ogrody. I muszę powiedzieć, że jest to miejsce przepiękne, przenoszące w inne czasy. Coś dla amatorów klimatów Downtown Abbey – czyli dla mnie! Pomimo tego, że wraz z nami chyba pól Warszawy postanowiło w to ciepłe niedzielne popołudnie wybrać się do Wilanowa, spacer był wspaniały. Jeśli zatem jeszcze tam nie byliście – wpadnijcie koniecznie. I pomarzcie o przeszłości.

Po-Weekendowe Cuda no34

Ekologiczną oliwę z oliwek Crete`s Best (1) dostałam niedawno od Kreta24.pl wraz z porządnym zapasem oliwno-aloesowych kosmetyków. Jako, że oliwę w domu wykorzystuję dwojako – do jedzenia i do pielęgnacji, bardzo się ucieszyłam i po prostu muszę ją polecić 🙂
Niezwykła tapeta do niezwykłego biura (2)! Jeśli kiedyś się takowego dorobię, chciałabym w ten sposób udekorować ściany!
Nieczęsto podobają mi się murale, ale ten (3) mnie zachwycił!!
Póki jeszcze sezon w pełni, korzystajmy z rabarbaru! Czyż ta tarta nie wygląda cudnie (4)! Tak chociażby wizualnie. Graficznie. I jestem pewna, że smakuje bosko!
Rosyjskie kosmetyki powoli zdobywają nasz rynek! Zaprzyjaźniony Triny.pl (5), co chwilę zaskakuje nowościami, które zaiste kusząco wyglądają! Mają też tą dobrą zaletę – są naprawdę nie drogie 🙂
Jesteś szczęśliwy? (6) 🙂
Urocze bransoletki (7) przykuły moją uwagę – i teraz nie wiem, na który zestaw się zdecydować… lewy czy prawy?
Prosty, a genialny sposób na tea light’y (8)! Obwinąć je kolorowymi taśmami samoprzylepnymi! I zwykłe przyjęcie może nabrać oryginalnego blasku!
Torebka w stylu Cambridge (9)! Z cudnym miętowym motywem. Bardzo mi się podoba 🙂 proj. Javore
A na koniec echa sobotnich warsztatów Egzotyczne SPA dla pracowników PROFARM PS w uroczym Hotelu Afrodyta pod Warszawą! Oj, pachnąco było i inspirująco!

Pomysł: Korona kwiatowa

Nawet nie wianek. Choć wianki są także przepiękne. Ale już cała kwiatowa korona! Taka duża, kolorowa, bujna. Taka kobieca, romantyczna i po prostu cudna! Taka korona jest dzisiaj moim pomysłem dla Was na weekend! Jeśli wybieracie się gdziekolwiek za miasto… Albo do parku za blokami. Albo wręcz do osiedlowej kwiaciarni – zróbcie sobie kwiatową koronę i paradujcie w niej takie wiosenno-letnie, uśmiechnięte i pełne życia!
A ja zmykam za godzinkę do Warszawy, do przyjaciółki, która tam aż mi uciekła. I na warsztaty, które jutro rano będę miała przyjemność poprowadzić dla pracowników jednej z podwarszawskich firm. Przygotowania idą pełna para, wszędzie mam rozstawione olejki, kwiaty, sole, masełka… oj… jak to wejdzie do samochodu, to nie wiem… Ale wiem, że jutro będzie inspirująco i mandarynkowo 🙂
Pomysł na kwiatową koronę pochodzi z GREEN WEDDING SHOES i tam Was też odsyłam po więcej 🙂

Facebook