KategoriePrzepisy na kosmetyki

Pomysł na mydlane jaja wielkanocne

Okres wielkanocny sprzyja niezwykłemu wysypowi silikonowych foremek w sklepach. Cieszy mnie to bardzo, bo osobiście je uwielbiam. Proponuję dzisiaj sięgnąć po jedną z nich i zaskoczyć dzieciaki lub gości świątecznego śniadania mydełkami w kształcie wielkanocnych jaj. Może je przynieść zajączek, ale jeszcze lepiej sprawdzają się jako przedświąteczna zabawa z dziećmi. Bardzo polecam!

SONY DSC

Na 5 jajeczek przygotujcie około:

  • 120 g białej bazy mydlanej
  • 10 g transparentnej bazy mydlanej
  • barwniki do mydeł
  • 20 kropelek olejku eterycznego, ja wybrałam cytrynowy
  • wykałaczki
  • foremkę silikonową w kształcie połówek jaj

Teraz uruchomcie wyobraźnię! Ja postanowiłam postawić na jaja z białej bazy mydlanej z kolorowymi dodatkami. Podstawę stanowi więc 100 g białej bazy, roztopionej w kąpieli wodnej, z dodatkiem olejku cytrynowego (nie musimy dodawać go do kolorowych ornamentów). Kolorowe wzory wykonujemy w dwojaki sposób. Możemy na dno foremki wylać bazę w określonym kolorze. Po lekkim stwardnieniu jej nadmiar usuwamy wykałaczkami. Możemy także na gotowe białe jaja delikatnie wylewać kolorowe roztopione bazy, również lekko je szlifując wykałaczkami. Pamiętajcie, że jeśli Wasze kolorowe bazy zaczną za szybko twardnieć, wystarczy je ponownie lekko podgrzać, aby znowu stały się płynne i można się było nimi bawić.

Jak przymocować połówki jajek?

Najpierw upewniamy się, że mają płaskie, wygładzone powierzchnie. Jeśli nie, wygładzamy je lekko nożem. Bierzemy jedną połówkę do ręki i za pomocą długiej zapalniczki podgrzewamy spód jaja, aż lekko się roztopi. Wtedy przykładamy drugą połowę, ściskamy i chwilę przytrzymujemy, aby się dobrze skleiło. Warto także wygładzić miejsca styku jajek najpierw płomieniem zapalniczki, a następnie wygładzając je delikatnie nożem.

Powodzenia!

SONY DSC

SONY DSC

Pomysł na ozdobne zawieszki zapachowe

Lubię, kiedy coś co dekoruje, spełnia jednocześnie praktyczne funkcje. A takie właśnie są nasze dzisiejsze zawieszki zapachowe. Spędzam ostatnio w kuchni sporo czasu, opracowując przepisy do książki. Te zawieszki powstały trochę jako efekt uboczny moich eksperymentów. Postanowiłam bowiem trochę się pobawić, a jednocześnie wesprzeć organizm aromaterapeutycznie. Jedna więc pełna jest kojącego, uspokajającego olejku lawendowego, druga gwarantuje jasność umysłu dzięki olejkowi rozmarynowemu.

Zróbcie koniecznie! Pobawcie się w artystę tworzącego kwieciste kolaże. Takie to proste, a daje tyle radości. A do tego – cudownie pachnie!

SONY DSC

Ozdobne zawieszki zapachowe

Na 1 sztukę:

  • 40 g wosku sojowego
  • 5-10 ml olejku lawendowego lub rozmarynowego
  • suszone rośliny
  • rurka do picia
  • sznureczek
  • prostokątna foremka

Wosk roztapiamy w kąpieli wodnej. Ściągamy z ognia i dolewamy olejek eteryczny – jego ilość dostosujcie do własnych preferencji. Wosk przelewamy do foremki. Układamy na nim rośliny, tworząc ciekawe kompozycje. Odstawiamy na chwilę. Kiedy zacznie tężeć, odkrawamy około centymetrowy kawałeczek rurki i wkładamy go do wosku tak, aby powstała dziurka na sznurek. Rurka ma pozostać wbita, aż wosk całkowicie stwardnieje. Wyciągamy go wtedy z foremki. Napierając na rurkę, delikatnie wyciągamy ją od spodu. Przywiązujemy sznureczek.

SONY DSC

Przepis na naturalny balsam na przeziębienie

Pogoda nas nie rozpieszcza… Jest wręcz najgorsza z możliwych. Nie lubię, bardzo nie lubię przełomu lutego i marca, tych wszystkich roztopów, śniegów z deszczem, przeszywającego wiatru i zakatarzonego nosa Róży. Cóż zrobić… Trzeba się wspomagać!

Polecam Wam więc dzisiaj bardzo prosty balsam na przeziębienie. Taki, co to trzeba się nim nasmarować, na szyi, na klatce piersiowej, kiedy nie można oddychać, kiedy doskwiera katar, kaszel i gardło bolące, kiedy łamie w kościach i jedyne o czym się marzy to ciepłe łóżko. Swoje lecznicze działanie zawdzięcza miksowi olejków eterycznych, które ułatwiają oddychanie, inhalują, wybijają bakterie, , łagodzą kaszel, koją i zwiększają naszą odporność. Mamy tu więc lawendę, eukaliptus, kajeput, kamforę i kadzidło, zmieszane w takiej ilości, że balsam jest skuteczny, a wciąż łagodny.

Ach, w okresach przeziębieniowych, kiedy czujemy, że niebezpieczeństwo jest blisko, polecam zabieranie go do pracy i smarowanie nim od czasu do czasu nadgarstków. Niechaj olejki unoszą się wokół i chronią nas przed choróbskami!

SONY DSC

Balsam na przeziębienie

Składniki:

  • 1 łyżeczka wosku pszczelego bielonego
  • 3,5 łyżeczki oleju słonecznikowego
  • 6 kropelek olejku lawendowego
  • 5 kropelek olejku eukaliptusowego
  • 5 kropelek olejku z kadzidłowca
  • 5 kropelek olejku kajeputowego
  • 5 kropelek olejku kamforowego

W kąpieli wodnej roztapiamy wosk pszczeli. Kiedy będzie już płynny dolewamy olej i mieszamy. Ściągamy z ognia, mieszając jeszcze chwilkę. Dolewamy olejki eteryczne, ponownie mieszamy i przelewamy do pojemniczka na balsam. Odstawiamy do stwardnienia.

SONY DSC

 

I jeszcze muszę donieść, że na Fejsbuku Lili in the Garden czeka na Was konkurs na Dzień Kobiet – zapraszam TUTAJ!

 

SONY DSC

Przepis na błyszczyk do ust Czekolada z Jagodami

Mam dla Was wspaniały pomysł na zadbane, kuszące usta w smakowitym kolorze. Zrobimy błyszczyk Czekolada z Jagodami!  Ma zapach czekolady (aż chciałoby się go zjeść) i piękny kolor lodów jagodowych!. Masło shea, wosk i miód cudownie odżywią usta. Dodany olej z pestek granatu ma silne działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Dzięki błyszczykowi usta będą miękkie i nawilżone. Aż się proszą o całusy!

Zakochałam się w tym jagodowym odcieniu. W puszce wydaje się ciemny, ale nałożony na usta jest doprawdy bardzo naturalny, delikatny i lekki. Nie bójcie się więc nic a nic. Spokojnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, do wrzucenia do torebki czy do położenia przy biurku.

No i ten zapach… Rozpieszcza!

SONY DSC

 Błyszczyk do ust Czekolada z Jagodami

Składniki

W kąpieli wodnej roztapiamy masło shea, wosk i miód. Ściągamy z ognia. Dolewamy olej z pestek granatu i aromat czekoladowy. Mieszamy. Dosypujemy pigment i intensywnie mieszamy przez chwilę, aby całość dobrze się połączyła. Błyszczyk dosyć szybko twardnieje, konieczne jest więc sprawne mieszanie, po którym od razu przelewamy błyszczyk do pojemniczka. Odstawiamy do stwardnienia.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Przepis na genialny złuszczający tonik drzewny – rozjaśniający i kojący stany zapalne skóry

Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że jest to jeden z najlepszych moich przepisów. Jest jednocześnie bardzo prosty w wykonaniu, a co najważniejsze skuteczny. W dzisiejszym toniku drzewnym wykorzystałam moje odkrycie – wyciąg z kory czarnej wierzby. Jest to łagodna, wspaniała alternatywa dla chemicznych peelingów, zawiera bowiem naturalny, złuszczający kwas salicylowy. Więcej o nim przeczytacie poniżej, zachęcam Was do tego bardzo. Prawdziwa magia.

Postanowiłam też w końcu wypróbować sok z brzozy. O jego cudownych właściwościach słyszałam już dawno. Robi się też ostatnio modny w kosmetyce naturalnej – np. marka Madara w swej nowej linii Time Miracle zastąpiła nim tradycyjną wodę. Czemu? Jest bowiem mocno wysycony witaminami, minerałami, aminokwasami, proteinami i enzymami. Jest więc odżywczą bombą, która doskonale pielęgnuje skórę, wspiera jej regenerację, przyspiesza wzrost nowych komórek. Ma działanie antyoksydacyjne i ochronne. Spożywany, wzmacnia organizm, wspiera odporność, zapobiega infekcjom wirusowym. Polecany jest jako lecznicze wsparcie w bardzo wielu dolegliwościach.

SONY DSC

Wróćmy do czarnej wierzby. Jako, że jestem nią naprawdę zachwycona i chciałabym przekazać Wam o niej jak najwięcej, zacytuję po prostu jej opis z Zielonego Klubu:

„Ekstrakt otrzymuje się z młodej kory, zebranej w okresie wiosennym, gdy zawiera największe stężenie substancji aktywnych, w tym kwasu salicylowego, które wykazują się podobnymi właściwościami do syntetycznego kwasu salicylowego, ale nie mają jego wad, przede wszystkim nie powodują podrażnień. Jest to więc bezpieczny sposób na zastosowanie kwasów BHA.

Kwas salicylowy jest kwasem beta-hydroksylowym (beta hydroxy acids – BHA) i podobnie jak kwasy AHA ma właściwości złuszczania naskórka. Z tą różnicą, że działanie złuszczające kwasu salicylowego wiąże się z rozpuszczaniem lipidów w zewnętrznych warstwach skóry. Dzięki temu ułatwia uwalnianie martwych płatków skóry, oczyszcza pory, pomaga likwidować zaskórniki i zapobiega tworzeniu się wyprysków.

W badaniach naukowych zostało dowiedzione, że wyciąg z kory wierzby czarnej nawet w stężeniu 100% nie powodował podrażnień. Stwierdzono również, że był efektywniejszy w wymianie komórek w warstwie rogowej naskórka niż syntetyczny kwas salicylowy. Wyciąg z kory wierzby czarnej ma też podobne przeciwzapalne działanie do aspiryny, głównie za sprawą kwasu salicylowego, który jest pierwotną formą popularnej aspiryny czyli kwasu acetylosalicylowego, sprzyja więc procesom gojenia. Nie mniej ważne jest również działanie antybakteryjne wyciągu z wierzby czarnej. W testach in vitro wykazano, że hamuje rozwój szczepów bakterii Staphylococcus aureus i Propionibacterium acnes, wywołujących powstawanie trądziku, co podnosi jego użyteczność w preparatach przeznaczonych do zwalczania i zapobiegania wypryskom.

Wyciąg z wierzby czarnej jest tak samo zalecany dla cery tłustej, jak i cery suchej. Nie powoduje wysuszenia skóry, co jest istotne w przypadku suchej skóry.

Wyciąg z kory wierzby czarnej zastosowany w preparatach kosmetycznych będzie więc przyczyniać się do odnowy komórek skóry poprzez złuszczanie martwego naskórka, czemu towarzyszyć będzie poprawa ogólnego wyglądu skóry i wygładzenie drobnych zmarszczek. Będzie wspierał oczyszczanie porów, usuwanie nadmiaru łoju, zapobiegał rozwojowi trądziku a także będzie łagodził stany zapalne i podrażnienia.

Ze względu na działanie przeciwdrobnoustrojowe wyciąg z wierzby czarnej może być użyty w kosmetykach również jako łagodny środek konserwujący.”

Brzmi dobrze, prawda?

SONY DSC

Wyciągi z wierzby znajdziecie w sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Po sok z brzozy natomiast wystarczy się przejść do zwykłej Biedronki. Dostępne są teraz w marketach naprawdę fajne soki, czyste lub z dodatkami. Do naszego toniku wybrałam ten z dodatkiem naparu z owoców dzikiej róży. W składnie soku marki Oleofarm znajduje się 79,56 % soku z pnia brzozy oraz napar z owoców dzikiej róży na soku z pnia brzozy. Do tego dodano odrobinę kwasku cytrynowego. Dzika róża, jak wiadomo, również należy do cenionych w kosmetyce składników pielęgnacyjnych. Ze względu na swe bogactwo witaminy C, zapewni nam dodatkowy lekki efekt rozjaśniający.

To jeszcze nie koniec. Mieszaninę soków i naparu wzmocniłam szczyptą ałunu. Wprawdzie ekstrakt z wierzby jest już delikatnym konserwantem, lepiej jednak nasz tonik dodatkowo zabezpieczyć antybakteryjnymi właściwościami ałunu. O ałunie pisałam Wam ostatnio TUTAJ. Doskonale uzupełnia on nam nasz płyn, złagodzi podrażnienia, zadziała antyseptycznie. Sprawdzi się świetnie w przypadku cery problematycznej.

Zanim przejdziemy do przepisu, dodam, że tonik idealnie nadaje się do używania jako płyn po depilacji – koi podrażnienia, regeneruje skórę, a dzięki swym złuszczającym właściwościom, zapobiega wrastaniu włosków. Jeśli zdecydujecie się na takie jego wykorzystanie, warto wtedy dodać więcej ałunu. Skórę po depilacji należy delikatnie przemyć płynem na waciku.

SONY DSC

Złuszczający tonik drzewny

  • 30 ml wyciągu z wierzby czarnej – Water & Salix Nigra Bark Extract (ZielonyKlub.pl)
  • 70 ml soku z brzozy z naparem z owoców dzikiej róży (Oleofarm, supermarkety)
  • 1/3 łyżeczki sproszkowanego lub ukruszonego ałunu

Płyny przelewamy do czystej buteleczki. Dodajemy ałun (sproszkowane dostępne są w sklepach, mój jest wynikiem niefortunnego upadku sztyftu) i delikatnie wstrząsamy butelką, aby cały się rozpuścił. Płyn przechowujemy w lodówce, do dwóch tygodni. Polecam przygotowywanie go w mniejszych ilościach i dorabianie, jak tylko się skończy. Pozostały sok z brzozy najlepiej wypić lub zrobić z niego płukankę do włosów (po myciu włosów polewamy je sokiem, nie spłukujemy).

Tonikiem na waciku przemywamy twarz wieczorem. Następnie nakładamy na nią odżywczy krem.

 

SONY DSC

 

Zorganizuj warsztaty tworzenia kosmetyków naturalnych dla Twojej firmy!

Zapraszam do kontaktu i na stronę warsztatów!

Przepis na bardzo różane musujące serduszka do kąpieli z miodem i kozim mlekiem

Ach… Walentynki tuż tuż…

Ja spędzę je niestety sama, bo mąż mój wyjechał na długo, ale i tak przygotowałam coś niezwykle romantycznego! Mam więc dla Was przepis, a dla siebie – wizję kilku prawie-romantycznych domowych SPA. Zrobimy bowiem luksusowe, miłosne serducha kąpielowe! Takie, co to musują, roztaczają piękną swą woń, a dodatkowo pielęgnują skórę.

SONY DSC

Są pełne róży – najbardziej afrodyzującego ze wszystkich kwiatów. Pachną więc wspaniale, relaksująco, koją zmysły. Sprawiają, że różany aromat pozostaje na skórze na cały wieczór. Mamy w nich bowiem płatki róż, olej-macerat z płatków róży damasceńskiej, olejek zapachowy różany i wodę różaną. Ach…

Do tego dołożyłam coś, co dodatkowo rozpieści Waszą skórę – miód i mleko kozie w proszku oraz masełko kakaowe. Całość odżywia, nawilża, regeneruje i łagodzi. Wystarczy zamknąć oczy w kąpieli z takim serduchem, aby na chwilę stać się… Kleopatrą. To ona właśnie tak bardzo uwielbiała kąpiele, zwłaszcza w mleku. I to one ponoć pomagały zachować jej urodę. Do dzieła!

SONY DSC

SONY DSC

(Pomagała mi Różyczka. Jestem naprawdę z niej bardzo dumna. Zrobiła nawet jedno z poniższych zdjęć – to, na którym mam obie ręce nad miską! Taka już duża…)

Musujące serduszka do kąpieli

  • 0,5 szklanki masła kakaowego (bliskonatury.pl)
  • 2 szklanki sody oczyszczonej
  • 1 szklanka kwasku cytrynowego
  • 0,3 szklanki miodu w proszku (zielonyklub.pl)
  • 0,3 szklanki mleka koziego w proszku (zielonyklub.pl)
  • 0,5 szklanki płatków róży (sklep zielarski)
  • 5 łyżek oleju – maceratu z płatków róży damasceńskiej w oleju ze słodkich migdałów (bliskonatury.pl)
  • łyżka olejku zapachowego róża angielska (zielonyklub.pl)
  • woda różana w spryskiwaczu
  • foremka na serduszka do kąpieli (ecospa.pl)

 

SONY DSC

 

Facebook