Pokazywałam Wam niedawno na Facebooku filmik z pomysłami na halloweenowe zabawy z dziećmi. Przyznam, ze szczególnie ujęła mnie koncepcja wymiotującej dyni. Równie mocno spodobała się mojej Róży, a że wybiera się ona na swoje pierwsze „straszne” party, pomyślałyśmy, że taka dynia zapewni świetną rozrywkę małym uczestnikom.
Polecam takie domowe zabawy. Bardzo proste w przygotowaniu, a dzieciaki będą zachwycone!
Zasada działania wymiotującej dyni jest identyczna jak bomb kąpielowych – do zasady (sody) dodajemy kwas (kwasek cytrynowy lub ocet). Dzięki temu całość się pieni i wydostaje z wnętrza dyni. Dodatkowe efekty kolorystyczne zapewnia barwnik do mydeł i płyn do mycia naczyń. Przynajmniej ładnie się wszystko potem zmywa!
Przygotujcie więc:
(na oko, tu nie potrzeba dokładnych wielkości)
dynię
dwie garści sody oczyszczonej
zielony barwnik do mydeł lub spożywczy
płyn do mycia naczyń w zielonym kolorze
kwasek cytrynowy (opcjonalnie ocet)
bardzo ciepłą wodę
Dynię wydrążamy i wycinamy uśmiechniętą buźkę. W miseczce ucieramy sodę z kilkoma kroplami barwnika i płynem do mycia naczyń tak, aby całość miała konsystencję pasty. Dolewamy wtedy 3-4 łyżki wody i wszystko mieszamy. Do połowy szklanki przelewamy bardzo ciepłą wodę i dosypujemy drugie tyle kwasku cytrynowego. Całość mieszamy aż się rozpuści (można tutaj wykorzystać ocet). Do dyni przekładamy pastę z sody i zalewamy kwaśnym roztworem.
Nie mogło to lato wyjść z mojej świadomości. Nie nasyciłam się nim… niestety.
Ale już koniec! Cóż zrobić… I kiedy to sobie uświadomiłam, to i jakoś z tą jesienią się polubiłam. Może też dlatego, że w końcu przestało lać. Wyszło słońce, zapachniało jesienią, zaszurało pierwszymi liśćmi. Pogodziłam się więc, oswoiłam ją i teraz w pełni mogę się tą jesienią cieszyć.
O ileż przyjemniej z takimi umilaczami, jakie Wam dzisiaj wynalazłam!
A jeśli jeszcze Was to nie przekonuje – wpadajcie na Facebook, gdzie czeka umilający jesień konkurs!
2. Idealny na kakałko kubek Nostalgic / OPA & Company
3. Cudo, które dostałam od siostry z jej wojaży po Kalabrii – wyciskany prosto z tamtejszych owoców olejek bergamotkowy! Mój ulubiony olejek dodający energii o silnym działaniu antydepresyjnym. Najlepszy na jesień! Polecam zajrzeć po taki do ulubionych sklepów z kosmetykami naturalnymi lub zielarskich.
4. Bardzo chcę! Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów, Edward Brooke-Hitching, Dom Wydawniczy Rebis. „Od niewidzialnych łańcuchów górskich po wielkie widmowe morza ‒ atlas przedstawia największe geograficzne zjawy, jakie ongiś nawiedzały mapy, i odkrywa fascynujące historie narodzin tych urojeń. Zgromadzone są tu najdziwaczniejsze fantasmagorie zamieszczane ongiś na mapach jako prawdziwe – wyspy widma, mityczne rasy, bestie połykające statki – pieczołowicie wybrane z całej historii kartografii.” Brzmi niezwykle! / Merlin
5. Rozświetlający krem nawilżający na dzień Lavender Luminosity – Avalon Organics. Tego nam właśnie jesienią trzeba! / Iwos.pl
6. PURIFY YOUR SOUL enzymatyczna maseczka czyszcząca z miodem BE.LOVED. I to w zestawie z bambusowym ręczniczkiem. Rozjaśnij odcień skóry i wygładź delikatne zmarszczki! / BE.LOVED
7. Nowość IOSSI – Aksamitna róża, regenerująco nawilżający krem z acerolą, różą i algami. Brzmi bardzo kusząco! / IOSSI
8. Czy to nie wygląda bosko? Do wypróbowania przepis na tartaletki z jabłkami i solonym karmelem. Koniecznie! / Platings and Pairings
9. Cabin Porn. Podróż przez marzenia – lasy i chaty na krańcach świata, Klain Zach, Leckart Steven, Wyd. Smak Słowa. „Przez ostatnie lata autorzy książki zgromadzili setki opowieści i zdjęcia ponad 12 tysięcy chatek własnoręcznie wzniesionych przez ludzi, którzy robili, co mogli, by być blisko ważnych dla siebie miejsc. W niniejszej książce prezentują ponad dwieście małych domów, które wybrali ze swojego obszernego archiwum z nadzieją, że staną się one inspiracją dla czytelnika. Ponadto, udostępnili dziesięć niezwykłych, ilustrowanych zdjęciami opowieści.” Brzmi cudnie! / Empik
2. Po obejrzeniu, a w zasadzie wciągnięciu w jeden wieczór mini serialu BBC rzuciłam się ostatnio w Biedronce na książkę 🙂 Piękne wydanie! Północ i Południe, Elizabeth Gaskell / Świat Książki
Wiecie, że od dawna współpracuję z BliskoNatury.pl. Muszę więc bardzo gorąco zaprosić Was na wielkie otwarcie nowego sklepu w Poznaniu! W ten weekend naprawdę sporo się tam dzieje! Więcej na ulotkach, które zrobiłam z tej okazji!
Uwielbiam rzeczy, uwielbiam sztukę, przedmioty użytkowe i te, które tylko mają wyglądać… no, uwielbiam wszystko, co inspirowane jest naturą! Dzisiaj w naszym cyklu „x5” mam dla Was kila takich wspaniałości! Oto one!
1.Całkowicie niesamowite podstawki i deski do serów z kamieni. Od dawna bardzo mi się podobają, ale w wersji dużej, tej do podawania przystawek, jeszcze nie widziałam! / Anthropologie
2. Patera Baltica Deep blue – totalnie morska bajka! Hipnotyzująca! / Hadaki
3. Zobaczyłam ten płaszyczyk-kimono na autorce bloga Travelicious, na Facebooku, i przepadłam! Zobaczcie TUTAJ. Wygląda przepięknie! / Zara
4. Przepiękny projekt FLOATING LEAVES! Wyobraźcie sobie, że to są fotografie roślin, naniesione na przezroczysty film. Piękne! Wynik współpracy trzech kopenhaskich marek – Moebe x Paper Collective x Norm Architects. / Moebe
5. Wyobrażam sobie, że to ja tam w tym buszu dzikim i gęsty stoję 🙂 Nawet podobna jestem! / Robert Bowers, Escape 2017
Oto kilka kolejnych wspaniałości, wokół których nie można przejść obojętnie! Czyli coś do podziwiania, coś do zrobienia samemu, coś do używania i noszenia na co dzień, coś do zaczytania i totalnego wsiąknięcia! Czas na nowy post z serii IN LOVE!
Zakochałam się w tych kolczykach bez pamięci! W każdej z tych 3 par! Cudne, prawda? / Top Shop w Zalando
Czy to nie piękne dekoracje? Powieszone w oknie łapacze promieni słonecznych, z których przebijają piękne prasowane rośliny. A co najważniejsze – do zrobienia samemu! To jak? Zrobicie? / instrukcja na Monsters Circus
I kolejne zawieszki dekoracyjne do zrobienia samemu, które tak ogromnie mi się spodobały! Zainspirowane stylistyką Bauhausu cudne mobile znajdziecie na The House That Lars Built
A to coś dla wielbicieli tamborków, motywów roślinnych i tak modnych teraz owadów! Genialna Humayrah Poppins z pięknym profilem na Instagramie, który koniecznie trzeba śledzić!
Sporo ostatnio wynajduję pięknych obrazów, rysunków i fotografii na ściany. Szukam już czegoś wyjątkowego do naszego mieszkania! Ostatnio ogromnie spodobała mi się oferta sklepu Minted. Można oglądać i oglądać!
Powyżej Elemental layers – Melanie Severin, Out To Sea – Jess Franks, Seaside – Alexandra Nazari, Gone Coastal – Jess Franks, Mountain Range – Sadie Holden.
Zauroczył i wciągnął mnie mocno blog Design Crush! Bardzo polecam!
Na koniec kilka moich ostatnich miłostek w ekspresowym skrócie – część już Wam pokazywałam, o części pisałam, część się dopiero w Lili pojawi. Ciekawi mnie czy je już znacie i też tak lubicie?
Podkład mineralny Lily Lolo – super i na całą buzie i punktowo, jako korektor. Kolor blondie – idealny dla mnie / Costasy
Cosnature – marką, którą właśnie odkrywam! Ten kremik lekko koloryzujący z nagietkiem skradł moje serce! Więcej – już wkrótce w Lili! / drogerie Hebe
Leciutkie, przyjemne, świetnie uzupełniające pielęgnację serum wzmacniające Vianek. Co cery wrażliwej i naczynkowej, ale i u mnie dobrze się sprawdziło. / Sylveco
Żel aloesowy Equilibra stosuję od dawna i cały czas równie mocno kocham! Jako dodatek do innych kosmetyków lub sam – do ciała i na twarz, pod krem. Cudnie koi! / apteki
O ałunie pisałam już kiedyś – zajrzyjcie TUTAJ koniecznie! Uwielbiam po depilacji i na drobne ranki! / BliskoNatury.pl
Na koniec – moja ulubiona mgiełka i łagodzący tonik – hydrolat rumiankowy Okani Beauty! Psikam się kilka razy dziennie! uwielbiam! / Iwos.pl
Wszystko mi się tu ogromnie podoba! Ale od początku…
1. Niezwykle piękna kolekcja lalek i pasujących do nich sukienek MERRILEE LIDDIARD Summer Nostalgia. Jestem zachwycona pomysłem na sesję! Ile w niej wakacyjnej słodyczy i takiego prostego szczęści!
2. Jeśli planujecie letnie przyjęcie, to znalazłam coś idealnego! Zajrzyjcie do sklepiku Pan Talerzyk pełnego uroczych imprezowych akcesoriów. Moje ulubione to te właśnie złoto-różowe kubki i talerze razem z chmurkowymi serwetkami. Cudne!
3. Już jakiś czas temu natknęłam się na ten przepiękny obraz Melissy Loop i zakochałam się w nim. Wspaniała letnia noc, prawda? Chciałabym bardzo, aby kiedyś zawisł w moim domu…
4. Odkryłam całkowicie genialne kosze Mojżesza! Ręcznie robione, kolorowe kosze z pewnością sprawdzą się dla wszystkich maluszków podczas leniwego popołudnia w ogrodzie lub na plaży. Zajrzyjcie do The Young Folk Collective po więcej!
5. Na koniec doprawdy idealny zestaw ceramiki do przyjmowania wakacyjnych gości! Uwielbiam te kolory, te wzory, te połączenia. Bajka! Oczywiście z Anthropologie!
Jeden z najpiękniejszych dni w roku – Dzień Matki, lada moment! Nie mogło więc i w Lili zabraknąć kilku inspiracji prezentowych z tej okazji.
Wyszukałam dla Was 12 drobiazgów, które z pewnością ucieszą niejedną Mamę! Oto one!
Od góry:
KOI Rich Cosmetics Serum dwufazowe – maksymalne nawilżenie przez cały dzień lub całą noc. Główne składniki: Witamina C i witamina A, kwas hialuronowy, olejek z rokitnika. / Showroom