Magia nas otacza. Na co dzień. Trzeba się tylko czasem trochę wysilić, aby ją dostrzec.
Mnie zaskakuje ona ostatnio na każdym kroku. Świadomość współistnienia prawdziwej, żywej istoty. Kreowanie życia. Zupełnie jakby poza świadomością. Dzieje się cud, w którym przyszło mi uczestniczyć. Cud powstawania nowego człowieka. Cud, który daje mi o sobie znać, wiercąc się okrutnie i co jakiś czas uderzając mnie mocniej od środka.
No, czy nie jest to prawdziwa magia? Żywe istnienie, malutkie, ale jakże ruchliwe, dojrzewa we mnie.
Wciąż nie mogę uwierzyć, że mam ją w sobie. Choć przecież już kiedyś też miałam i tamten cud wciąż cudem jest, choć sporo starszym.
Tylko czemu, ach czemu, cała ta magia jest tak prozaicznie uciążliwa… Bo magicznie zamieniam się w słonicę… 🙂
Przesyłam Wam, tak na dobry nastrój, moje trzy ostatnie magiczno-motywacyjne ilustracje.
Tam też będę powoli pokazywać Wam efekty projektów, nad którymi ostatnio pracowałam i pracuję. Wpadajcie koniecznie! A że wszystko to jest procesem, wydłużonym w czasie, wszystko to trwa, więc na Instagramie będą pojawiać się urywki, a tutaj kiedyś kolejne podsumowania :*
Niedawno rozpoczęła się tegoroczna edycja Targów Plakatu. Specjalna, jak wiadomo, bo online. Dla mnie te targi są wyjątkową okazją do zapoznania się z twórczością ogromnej ilości polskich artystów, co jest i fascynujące i szalenie wciąga.
A że takie plakaty mogą stać się pięknymi prezentami, postanowiłam zaprezentować Wam dzieła kliku uczestników Targów, które przykuły moją szczególną uwagę.
Same targi trwają do 13.12, ale z pewnością znajdziecie tych artystów i te grafiki także później w internecie!
Ukończyłam ASP w Katowicach na kierunku Grafika. Jestem projektantką i ilustratorką, prowadzę swój sklep anitatomala.pl gdzie sprzedaję ilustracje w formie plakatów do wnętrz. Tworzę także projekty z zakresu wzorów na tkaniny i designu.
Cześć! Jestem Jakub i zajmuję się ilustracją, sztuką cyfrową i projektowaniem graficznym – tworzę m. in. grafiki do gier, animacji, filmów i reklam. Poniżej możesz zobaczyć kilka ilustracji pochodzących głównie z mojego cyfrowego szkicownika, inspirowanego podróżami, niezwykłymi zakątkami i historiami. Mam nadzieję, że znajdziesz wśród nich miejsce dla siebie. Jeśli masz ochotę zobaczyć więcej moich prac, zapraszam tu: www.jakubcichecki.com
Tworzę ilustracje inspirowane naturą, codziennością i zwykłą chwilą. Instynktownie dobieram barwy ziemi i elementy tworzące harmonię. Zamiłowanie do szczegółu pochłania większą część mojej pracy.
Graficzka pochodząca ze Szczecina. Tworzy ilustracje w technice cyfrowego kolażu. Każdy z jej plakatów zawiera w sobie historię celebrującą więź kobiecości z naturą.
Cześć! Nazywam się Patrycja Lewandowska. Tworzę kolaże techniką cyfrową. Daję drugie życie starym publikacjom oraz wykorzystuję w nowy sposób, mniej lub bardziej znane, dzieła sztuki. Inspirują mnie kobiety, podróże i przyroda. Moje prace można kupić w formie wydruków na papierze lub płótnie.
Mary Zaleska jest grafikiem oraz ilustratorem. W jej ilustracjach dominują wizerunek silnej, niezależnej kobiety, tolerancji oraz tematy tabu. Jej prace opierają się na wzornictwie oraz uproszczonych formach i teksturach. Współpracuje z markami oraz czasopismami takimi jak Looks by Luks, Glamour, Newsweek czy Magazyn Pismo. W wolnym czasie tworzy grafiki i plakaty artystyczne.
Składam, recyklinguję, lepię, wyławiam, kojarzę perspektywy i konteksty – nadaję inny sens pogubionym fragmentom. Ze skrawków obrazów, myśli, wspomnień, idei, skojarzeń. Stare stwarzam na nowo.
Fotografka, a wolnym czasie kolażystka. O ile w fotografii skupia się na świecie realnym, to w pracy nad kolażem cieszy ją możliwość kreowania własnej rzeczywistości. Ręcznie wycina zdjęcia i obrazki ze znalezionych w piwnicach i na strychach gazet i albumów, by skomponować je w obrazy o nowym znaczeniu. Ostatnio bardzo polubiła robienie kolaży na monitorze komputera. Eksperymentuje też z haftem na zdjęciach z okładek starych magazynów. Inspiruje się pop-kulturą, ale zawsze słucha intuicji. Wszystkie jej kolaże są drukowane w limitowanych edycjach na papierze archiwalnym, ręcznie numerowane i sygnowane. W tym roku seria “Lost World” była częścią Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Pieknych w Kranji.
Zaczęłam przygotowywać ten wpis, tę ilustrację, jeszcze wtedy kiedy mimo wszystko świat wydawał się lepszy. Chciałam podnieść nas wszystkich na duchu w trudnym czasie pandemii. Chciałam, aby te drobne, ciepłe obrazki sprawiły, że i Wasza jesień odzyska blask i uda się dostrzec jej piękno.
No i trach… zaczęło się….
Jak już pisałam Wam na Instagramie, jestem w ciąży. Kiedy Trybunał ogłosił swój wyrok, czekałam na wyniki badań prenatalnych. A potem nic, tylko ryczeć mi się chciało… I serce wyrywało się do protestujących, ale rozum nakazywał wspierać jedynie z domu.
Wyniki otrzymałam dzisiaj. Dobre. Na szczęście. Może się jeszcze dużo wydarzyć, ale, jak się zapewne domyślacie, kamień spadł mi z serca.
Przesyłam Wam więc jednak moje jesienne przesłanie, moje jesienne zachwyty na ten tym bardziej ciężki czas. Mam nadzieję, że przyniosą odrobinę ciepła i otuchy.
Może ozdobią Wasze telefony. Może Wasze małe galerie motywacyjnych obrazków. A może pokusicie się na wydruk i będzie cieszyć nimi oczy w ten jesienny czas gdzieś na biurku czy przypięte do lodówki. Są dla Was!
Zrobiłam też małą wersję strajkową. Bo i ta piękna jesień ma swoje zawieje i ciemne oblicze. Korzystajcie, jeśli macie ochotę :*
Dziewczyny, bądźmy dla siebie dobre, szanujmy się, wspierajmy. Całym sercem jestem z Wami!
Czasami tak sobie siedzimy wieczorami z Misią, moją sunią, i marzymy. I czasami wydaje mi się, że marzymy o tym samym. Kiedy indziej ona marzy o kościach, a ja ruszam w moich marzeniach nad ciepłe morze. I wiem wtedy jedno – że Misia to te swoje kosteczki jadłaby najchętniej ze mną nad tym morzem 🙂 Oj tak!
I tak mnie naszło, żeby czasami te nasze marzenia zamieniać w obrazki. A dokładniej, to wkręcam się w rysowanie i pomyślałam, że będę Wam tutaj od czasu do czasu coś pokazywać.
Na początek, trzy ilustracje pełne wakacyjnych marzeń!