NapisałaAdriana Sadkiewicz

Zauroczona: Hadaki Creatures

Kto mnie zna, ten wie, że ja za czymś takim jak te cudnej urody Hadaki Creatures to przepadam!

Wprost uwielbiam tę radość i poczucie humoru bijące z niezwykłych, całkowicie oryginalnych figurek, które jakby żyły swoim życiem. Każdy stworek naszej rodzimej manufaktury Hadaki jest inny. Każdy zdaje się mieć duszę i potrzebę wyruszenia w świat. Każdy chce zostać przygarniętym, aż się o to prosi!

 

Pojawiły się trochę znikąd, trochę dla zabawy. Są to figurki do towarzystwa, towarzysze z innego świata, tajemniczego świata flory i fauny.

 

Nie mogłam się więc powstrzymać! Musiałam je Wam pokazać. Ale nie tak zwyczajnie… Oj, nie! Stworki pokażą się Wam w towarzystwie grzybków, co jeszcze bardziej wydobędzie ich czar. Piękne zdjęcia od Hadaki tchną magią i tajemniczym, ale i bardzo pozytywnym klimatem.

 

Zajrzyjcie koniecznie na stronę Hadaki – najdziecie tam nie tylko stworki, ale przede wszystkim przepiękną ceramikę!

 

Oto i przed Wami prawdziwy MUSHROOMLAND!

 

 

Klienci kupują stwory dla dekoracji, czasami sami z nimi podróżują. Zazwyczaj jak widzą je po raz pierwszy to na ich twarzach maluje się wielki uśmiech!

 

 

Ekotyki – Targi Kosmetyków Naturalnych w Krakowie

Zbliża się w Krakowie prawdziwa gratka dla miłośników naturalnej pielęgnacji! A że Krakuską jestem najprawdziwszą, a na dodatek zostałam zaproszona do objęcia patronatu medialnego nad wydarzeniem, nie mogłam Was szczególnie nie zaprosić na Ekotyki czyli targi Kosmetyków Naturalnych!

Szykujcie się na nie już 10 marca, w sobotę! Gdzie tym razem (to już trzecia edycja)?

„Miejscem spotkania naturalnych marek kosmetycznych z ich fanami będzie Skład Długa – a dokładnie lokal na parterze budynku przy ul. Długiej 72 w Krakowie. Wstęp dla odwiedzających jest darmowy.”

Polecam odwiedzić wydarzenie na Facebooku, w którym znajdziecie wszystkie informacje – TUTAJ!

Targi to doskonały sposób, na zakup znanych i lubianych marek – z przyjemnością odwiedzę Sylveco, Orientanę, Ministerstwo Dobrego Mydła, IOSSI czy Hagi. Przyznam, że jednak jeszcze chętniej poznam nowości.

Wybrałam Wam 5 ciekawych marek, które najbardziej przykuły moją uwagę w związku z tym wydarzeniem.

Ciekawa jestem czy już je znacie?

 

 CHIC CHIQ

„Naturalne kosmetyki inspirowane Ajurwedą. Jej produkty podążają trzema podstawowymi zasadami Ajurwedyjskiej pielęgnacji urody: oczyszczanie, odżywianie i nawilżanie. Do produkcji używamy naturalnych składników pochodzących z całego świata. Czy to biała kurkuma zbierana w Indyjskich Himalajach, delikatne płatki róż z Bułgarskich pól, czy też odżywcze algi z mórz i oceanów. Poznaj pielęgnacyjne rytuały dla harmonii umysłu, ciała i duszy!” / CHIQ CHIQ

 

 

ZOJO Elixirs

Marka organicznych suplementów diety dla zdrowia, urody i pięknej sylwetki. W ich składzie są wyłącznie certyfikowane, organiczne superfoods oraz zioła lecznicze. Wegetariańskie, wolne od GMO, laktozy, glutenu, bez konserwantów i sztucznych substancji barwiących i słodzących./ ZOJO Elixirs

 

 

Republika Mydła

„Starannie dobrane, najwyższej jakości oleje oraz masła roślinne, zioła pochodzące z polskich certyfikowanych upraw ekologicznych, naturalne barwniki, glinki oraz 100% olejki eteryczne. W ofercie jest też super delikatne, jedyne w swoim rodzaju mydło z atestem hipoalergicznym.
Wszystko to oddane w Wasze dłonie prosto z autorskiej pracowni w Ćmiłowie, położonym na pięknej i zielonej lubelszczyźnie. Republika Mydła – oryginalnie naturalne!” / Manufaktura Mydła

 

 

ONLY BIO

Świat ekologicznych, bezpiecznych kosmetyków do pielęgnacji ciała i sprzątania domu, stworzonych na bazie naturalnej biosurfaktyny z rzepaku! Only Bio to naturalne kosmetyki dla dzieci i dorosłych, a Only Eco – naturalne środki czystości. Zawierają przynajmniej 99% składników pochodzenia naturalnego. Produkty wegańskie! / Only Bio Only Eco

 

 

Manufaktura Mewa

Oferuje ręcznie wytwarzane, tradycyjną metodą, naturalne mydła oraz naturalne kosmetyki: masła do ciała, peelingi cukrowo-owocowe, naturalne toniki, sole i kule do kąpieli. Oprócz najwyższej jakości kosmetyków, na ich stoisku znajdziecie też ciekawe akcesoria, jak drewniane mydelniczki oraz organizery na kosmetyki./ Manufaktura Mewa

 

To jak? Będziecie na Ekotykach? 🙂

 

5 marek najpiękniejszych tapet i fototapet

Całkiem niedawno zostałam ogromną wyznawczynią tapet i fototapet!

Weszłam bowiem, tylko troszkę, w ten świat i odkryłam prawdziwe cuda! Niezwykłe perełki, w których można się zakochać! I wierzcie mi, nie zdawałam sobie sprawy, że tapeta lub fototapeta może tak pięknie wyglądać. Część z tych najładniejszych pokazywałam Wam już we wpisie o przedpokoju – wpadajcie TUTAJ. I choć koncepcja się już oczywiście nieco zmieniła, tamte ananasy nadal tkwią w moim sercu!

Postanowiłam więc tym razem zaprezentować kilka marek, które najbardziej mnie urzekły. Podziwiajcie, odkrywajcie i przyklejajcie. Stwórzcie sobie niesamowite, oryginalne wnętrza!

I wiecie co?

W naszym przyszłym mieszkaniu pojawią się dwie z poniższych fototapet. Ciekawa jestem, oj bardzo ciekawa, efektu! Wszystko oczywiście dokładnie Wam pokażę!

A tymczasem zaczynamy od…

REBEL WALLS

To za tymi fototapetami aktualnie szaleję najbardziej. Są po prostu przepiękne. Te delikatne nieraz kreski, które łączą się w drzewa, krzewy czy dżungle tworzą wyjątkowy charakter wnętrza, nieco botaniczny, ale wciąż taki… subtelny. Widuję je co jakiś czas na zagranicznych blogach i każdorazowo się zachwycam.

Tapety kupuje się na wymiar, w pełni dopasowane do naszych potrzeb. Marka ma siedzibę w Szwecji, ale na szczęście jest też strona po polsku i bez problemu można zrobić zamówienie.

>>  Rebel Walls

 

 

DEKORNIK

Oj, jakże spodobały mi się nowe pomysły naszej polskiej marki, o której już Wam wielokrotnie pisałam – DEKORNIK. A dokładniej chodzi o całą kolekcję DEKORNIK kocha Kasię! Coś wspaniałego po pokojów wszystkich małych dziewczynek i chłopców. W kolekcji są i tapety i urocze naklejki. Oj, podbiją niejedno serce!

No czy nie urocze??

>> DEKORNIK

 

Kliknij poniżej, aby zobaczyć kolejne marki i ich tapety!

Słodkie babeczki-masełka do ciała – kawowe i kokosowe

Tym razem zrobiłam coś mega słodkiego! Coś z mojej ukochanej kategorii słodyczy kosmetycznych. I wierzcie mi, bardzo żałuję, że tych babeczek- masełek do ciała nie ma w mojej książce Cukiernia kosmetyczna. Stały by się doprawdy jej gwiazdami!

A co to te babeczki?

Samo dobro! Genialne, leciutkie, pachnące, naturalne masełka do ciała! W podstawie ciemniejszej babeczki mamy masło kawowe, zrobione po prostu z kawy, a w tych jasnych mamy sporo oleju kokosowego. Krem to połączenie właśnie jego z masełkiem shea. Całość jest dosyć miękka, choć spokojnie trzyma formę. Po nałożeniu na dłonie bardzo szybko się roztapia i zamienia w odżywczy olejek, który możemy wmasować w wilgotną skórę po kąpieli albo sięgać po niego, kiedy tylko nam potrzeba – kiedy mamy suche dłonie, spierzchnięte usta czy szykujemy komuś masaż 🙂

Wstawione do małego pudełeczka zamienią się w cudowny prezent!

Ach, babeczki udekorowałam po swojemu – kokardkami z wosku pszczelego i różowej miki. Możecie jednak dekorować je na różne sposoby – lekko oprószyć kakao czy cynamonem, dodać czekoladowe serduszko czy wsadzić ususzony kwiat. Niechaj wyobraźnia Wam podpowie!

Słodkie babeczki-masełka do ciała

kawowe i kokosowe

 

Składniki:

Kokardki:

  • odrobina bielonego wosku pszczelego
  • odrobina różowej miki
  • silikonowe foremki

Spód kawowy 1 szt. – masełko kawowe (przepis nieco inny niż ten z Cukierni kosmetycznej)

  • 30 g masła shea rafinowanego
  • 2 g wosku pszczelego bielonego
  • 5 g kawy mielonej
  • gaza do przecedzenia

Spód kokosowy 1 sz.

  • 25 g oleju kokosowego bio nierafinowanego (pachnącego)
  • 2 g wosku pszczelego bielonego

Krem

  • 25 g masła shea rafinowanego
  • 25 g oleju kokosowego bio nierafinowanego
  • 2 g wosku pszczelego bielonego
  • 15 kropelek olejku o zapachu lodów kokosowych (lub innego dowolnego, można tez pominąć)
  • woreczek lub rękaw cukierniczy

 

Rozpoczynamy od przygotowania kokardek. W kąpieli wodnej lub w mikrofali roztapiamy nieco wosku – jego ilość dostosowujemy do wielkości foremek, jakimi dysponujemy. Do roztopionego dodajemy nieco miki, do uzyskaniu preferowanego koloru, mieszamy i przelewamy do foremek. Po 15 minutach wyciągamy kokardki. Jeśli nieco wosku nam się wylało i kokardki nie mają odpowiedniego kształtu, modelujemy je za pomocą wykałaczki.

Robimy masełko kawowe. Do miseczki przekładamy masło shea, wosk i kawę, wstawimy ją do kąpieli wodnej. Roztapiamy masło i wosk, co jakiś czas mieszając. Pozostawiamy całość na niewielkim płomieniu na 20 minut, co jakiś czas mieszając. Po tym czasie przelewamy roztopione masło przez gazę do małej foremki na muffinkę – odcedzamy zmieloną kawę. Masełko w foremce odstawiamy do stwardnienia na około godzinę.

 

 

Zabieramy się za spód kokosowy. Roztapiamy w kąpieli wodnej olej kokosowy z woskiem, dokładnie mieszamy i przelewamy do drugiej foremki na muffinkę. Odstawiamy do stwardnienia w chłodne miejsce na około godzinę.

Gdy oba spody będą twarde, wyciągamy je delikatnie z foremek. Warto wcześniej wsadzić je na chwilę do zamrażalnika. Spody nacinamy delikatnie nożem, ale krem lepiej się trzymał.

 

 

Robimy krem. W kąpieli wodnej roztapiamy masło, olej i wosk. Gdy będą płynne, ściągamy z ognia, przelewamy do wysokiego naczynia do miksowania i odstawiamy do wystudzenia. Kiedy lekko zmętnieją, dolewamy olejek zapachowy i miksujemy na niewielkich obrotach, aby stały się puszyste. Odstawiamy do lodówki (lub za okno) na kilka minut, aż ponownie całość lekko stwardnieje i ponownie miksujemy. Mieszaninę przelewamy do woreczka lub rękawa cukierniczego i znowu odkładamy, aż całość uzyska konsystencję kremu. W między czasie warto zamieszać lub pouderzać o stół woreczkiem, aby masła twardniały równomiernie.

Kiedy osiągną konsystencję kremu (trzeba dobrze wyczuć odpowiedni moment), odkrawamy róg woreczka i nakładamy krem na babeczki. Mi same jeszcze daleko tu do perfekcji, ale kto powiedział, że musi być idealnie? Pamiętajcie tylko, aby zacząć od środka. Gotowe babeczki dekorujemy kokardkami (lub tym, co wybierzecie) i odkładamy w chłodne miejsce na godzinę do stwardnienia.

Jak ich używać? Tak jak pisałam we wstępie – są wielofunkcyjne. Wystarczy oderwać kawałeczek, który zaraz w dłoniach się roztopi.

No cudo!

 

Sprawdź też inne lili-przepisy!

>>> TUTAJ <<<

 

Nowości kosmetyczne do wypróbowania

Zauważyłam ostatnio kilka bardzo ciekawych nowości na naszym kosmetycznym naturalnym rynku. Część z nich faktycznie niedawno dopiero weszła do sprzedaży, część jest zapewne nowa tylko dla mnie. Łączy je wszystkie to, że mam na nie chrapkę!

A może już któryś z tych kosmetyków znacie?

 

1.Krem brązujący do twarzy PULPE DE VIE – nawilżający krem z kwasem hialuronowym, oliwą z oliwek oraz pigwą, marchewką i lnicznikiem siewnym nadający skórze zdrowy wygląd. Krem nawilża, działa kojąco i dodaje skórze złocistego koloru naturalnej opalenizny dzięki roślinnym składnikom brązującym. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry, szczególniej tej suchej i wrażliwe / Marsylskie.pl

2. Naturalne mydło dla dzieci Nagietek YOPE – zawiera 94% składników pochodzenia naturalnego. Ekstrakt z kwiatów nagietka pobudza proces regeneracji naskórka, przyspiesza gojenie się ran i podrażnień. Działanie łagodzące ma także żel z aloesu, który dodatkowo doskonale nawilża. Mydło ma neutralne dla skóry pH, dzięki czemu nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej / YOPE

3. MIST N’ROSES Różane serum w płynie Be The Sky Girl – „Jestem jak bukiet pachnących róż z lawendą, rozmarynem, kokosem i aloesem. Zabierz mnie na trening, do samolotu, do biura lub na plażę – spryskaj mną skórę, a ja zadbam o jej ukojenie, nawilżenie i ujędrnienie. Używaj mnie tak często, jak tylko masz ochotę. Jak pachnę? Jak Królowa! Cudowny różany aromat z nutką delikatnej lawendy, zmysłowy, kobiecy, otulający, pełen dobrej energii zapach” / Be The Sky Girl

4. Naturalne perfumy do włosów Brume Fruitée – La Brûméeduet pikantnej moreli oraz świeżego granatu – słodki, owocowy i soczysty zapach naturalnych perfum do włosów, wykonanych z certyfikowanych, organicznych składników. Dzięki zawartości soku z aloesu nawilżają włosy, certyfikowane eteryczne olejki niwelują wchłanianie się nieprzyjemnych zapachów / Organicall

5. KREM DO UST (papierowy sztyft) Jan Barba – chroni usta przed warunkami atmosferycznymi, przyspiesza proces gojenia się spękanych ust dzięki ekstraktom ziołowym, nadaje im jędrność i blask. Zapobiega podrażnieniom, odżywia i pielęgnuje / Jan Barba

6. Mydło z węglem i propolisem Ajeden – delikatnie usuwa zanieczyszczenia, nadmiar sebum i martwe komórki naskórka. Wykazuje działanie złuszczające i antybakteryjne. Mydło dodatkowo zostało wzbogacone o propolis, który ma szereg drogocennych właściwości dla naszej skóry: skutecznie regeneruje podrażnienia, działa przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo, zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry, przyspiesz gojenie ran, łagodzi zaczerwienienia / Ajeden

7. Delikatny peeling enzymatyczny Clochee – Enzymy pozyskane z owoców posiadają silne właściwości złuszczające i wygładzające skórę. Oczyszczają bez konieczności pocierania, dzięki czemu peeling nadaje się do skóry wrażliwej i naczyniowej. Rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe i posłoneczne. Skóra staje się wygładzona, rozjaśniona i przygotowana do dalszych zabiegów kosmetycznych  / Clochee

8. MÁDARA SMART ANTI-POLLUTION Regenerująca maska Węgiel & Błoto – oczyszcza i wspomaga regenerację komórkową. Usuwa nieczystości i nagromadzone toksyny. Dostarcza super dawki przeciwdziałającej starzeniu witaminy A, korygującej skórę witaminy B3 (niacyny), 17 aminokwasów i cennych minerałów których działanie redukuje pierwsze oznaki starzenia oraz napełnia energią i blaskiem / Matique

9. Hydrokuracja z KURKUMĄ Orientana – intensywna hydrokuracja w formie żelowej na dzień i na noc do cery tłustej i mieszanej, do cery tłustej i mieszanej.
Ekstrakty roślinne zostały dobrane według zasad indyjskiej Ajurwedy. Wysoka zawartość hydrolatu z kwiatów róży została wzmocniona aktywnymi składnikami roślinnymi: kurkumą, aloesem i lukrecją / Orientana

Zauroczona: Houtique

Kiedy tylko natknęłam się na projekty hiszpańskiego studia rodem z Walencji – Houtique, od razu wiedziałam, że je Wam pokażę! Zawierają w sobie dokładnie to, co mi w duszy gra i już bardzo żałuję, że nie będę miała takich krzeseł czy lamp we własnym mieszkaniu… Tak w ogóle muszę stwierdzić, że hiszpański, współczesny design jest tak cudowny, tak charakterystyczny, tak bardzo zapada w pamięć! Uwielbiam!

Houtique to marka, specjalizująca się profesjonalnych projektach, które mają w zamyśle stać się jednocześnie kultowe i ponadczasowe, z nutą dobrego nastroju i powiewem świeżości. Mają zmieniać przestrzeń w wyjątkowe przeżycie.

Sami przyznajcie, że poniższe projekty właśnie takie są. Zwróćcie uwagę na piękną ich aranżację, zapadające w serce kolory i tę ogromna radość tworzenia, która bije z każdego detalu. Na to, jak autorzy bawią się formą i znanymi, industrialnymi wręcz materiałami, zamieniając je w sztukę użytkową o niezaprzeczalnych walorach artystycznych, jednocześnie nie tracąc na praktyczności.

Do zakochania!

Polecam Wam stronę houtique.es!

 

Facebook