NapisałaAdriana Sadkiewicz

Podpatrzone: K.C. Atwood Aftershave

Serdecznie zapraszam Was do odwiedzenia Rodzynki, która przygotowała wspaniałą cynamonową sól do kąpieli w odpowiedzi na Lili Solne WyzwanieTUTAJ! Aż czuć ten nieziemski zapach:) I nadal czekam na dalsze propozycje!
Tymczasem podpatrzymy dzisiaj markę kosmetyków, skierowanych do wymagających i zadbanych panów – Prospector Co. Osobiście jestem zachwycona! Opakowania oryginalne i z pomysłem, zawartość jeszcze ciekawsza. Spójrzmy zatem bliżej na płyn po goleniu  K.C. Atwood Aftershave.

W niedużej buteleczce ukryły się dobroczynne naturalne składniki, które pomagają koić i łagodzić podrażniona goleniem skórę. Dodają wigoru i zapału do regeneracji. W składzie odnajdziemy zatem oczar i aloes, zapewne w postaci hydrolatów. Do tego dochodzą olejki eteryczne z drzewa sandałowego, słodkiej pomarańczy, grejpfruta i kilka innych, których już w nie zdradzono. Z opisu wynika jednak, ze odnajdziemy tu też nutkę limonki i kolendry. Brzmi naprawdę kusząco. 
Spróbuję zrobić podobne cudeńko mojemu mężowi. A no właśnie, zapomniałabym z tego wszystkiego – WRÓCIŁ WCZORAJ! Radości było co niemiara. Pewnie możecie sobie wyobrazić 🙂 Róża, na początku nieśmiała i zdziwiona, już pokochała tatę tak bardzo, że aż płacze jak ten na chwilę wychodzi z domu. Cudnie! A nam wydaje się, że tego pół roku w ogóle nie było – tak jest… normalnie razem:)
Ale wracając do meritum, poniżej jeszcze kilka przykładów kosmetyków Prospector  Co. Świetne są!

Zdjęcia Prospector Co.

W roli głównej: Lavera Korektor z Miętą

Jedna z moich pozostałości sklepowych, którą w końcu postanowiłam porządnie wypróbować i… okazała się strzałem w dziesiątkę! Dziś przed Wami Korektą z Miętą od Lavery!

Okazało się jakimś cudem, że korektor ten ma po prostu idealną dla mnie barwę! Niestety dostępny jest tylko w jednym odcieniu, co wydaje mi się być dużym minusem. Ogólnie mam jasną cerę, ale po lecie przybiera ona nieco cieplejszy wygląd i własnie teraz taki korektor był mi potrzebny.
A jak on cudnie pachnie! Zawiera w sobie miętę i to ona nadaje mu delikatny orzeźwiający zapach. Dzięki temu używa się go z czystą przyjemnością. Poza tym schowany jest w bardzo estetycznym i eleganckim opakowaniu. Wygląda doprawdy jak szminka i spokojnie można go nosić na przykład w torebce.
A co najważniejsze – bardzo dobrze kryje niedoskonałości, a przy tym nie zapycha skóry! Dzięki zawartości olejków z mięty właśnie i z drzewa herbacianego, działa dodatkowo antyseptycznie i łagodzi podrażnienia. Pomaga też po prostu je zaleczyć.
Korektor jest częścią wycofywanej już niestety serii Lavery – Young Faces do cery młodzieńczej. Oznacza to, że wkrótce pewnie już nie będzie dostępny. A szkoda. Na pocieszenie tylko powiem, że Lavera ma kilka nowości, które młodej skórze bardzo mogą pomóc, w tym kurację na pryszcze 2w1!
Na koniec, dla zainteresowanych, skład : olej rycynowy, masło shea*, wosk candelila, wosk pszczeli*, olej
rzepakowy, olej jojoba*, wosk jojoba, lecytyna, glicerydy sojowe,
uwodniony olej roślinny, białko roślinne, wit. E, olej kokosowy*, olej
migdałowy*, olej z drzewa herbacianego*, olej z mięty pieprzowej*,
ceramidy (lipidy z powinowactwem do skóry), wit. C, naturalny alkohol
etylowy, trójglicerydy (mieszanka roślinna), (+/- brokat, dwutlenek
tytanu, tlenki żelaza)

Polecam!

Zdjęcie mięty: http://colekcolek.com/2012/09/18/mouthwash-natural-ingredients/

Bomba do kąpieli do zadań specjalnych

Szykuje Wam się jakaś impreza lub specjalne wieczorne spotkanie? Chciałybyście zabłysnąć? Dosłownie? Mam dzisiaj dla Was przepis na bombę do kąpieli do zadań specjalnych, bo z delikatnym brokatem, który nada Waszej skórze blasku. I jeszcze z olejem z pestek brzoskwini. Nawilżającym i odżywczym. Do tego dochodzi zapach kokosa i mango, który pozwoli Wam zrelaksować się przed szaloną nocą. Do działa zatem!

Do wykonania Bomby do kąpieli do zadań specjalnych przygotujcie:

  • 80g sody oczyszczonej
  • 40g mleka w proszku
  • 20g mąki ziemniaczanej
  • wodę w spryskiwaczu
  • łyżkę oleju z pestek brzoskwini
  • kilkanaście kropelek olejku zapachowego kokos-mango
  • 1ml miki/pigmentu mineralnego – tutaj kolor Gemtone Emerald z Allegro
  • kilka szczypt brokatu – tutaj kolor Pinky z Allegro
  • foremka silikonowa

 Zmieszajcie dokładnie sodę, kwasek i mąkę. Do tego dodajcie mikę, olej i olejek i ponownie wymieszajcie. Całość spryskajcie wodą i ugniatajcie niczym ciasto. Kiedy będzie miało konsystencję piasku do budowania zamków, kiedy ściśniecie je w dłoni i pozostanie Wam jej kształt, mieszanina gotowa jest do wypełnienia foremki. Najpierw jednak na jej dno wsypcie nieco brokatu. Foremkę napełnijcie mieszaniną, dokładnie ją ubijcie i odstawcie całość na całą noc do stwardnienia. Bombę wrzućcie do wanny z wodą i rozkoszujcie się przyjemnym musowaniem i brokatowym blaskiem  na ciele.

Pomysł: ciekawe opakowanie

Kochani,

Na blogu Oh, hello friend znalazłam bardzo ciekawy i bardzo prosty pomysł na to, jak w oryginalny sposób przyozdobić prezenty. Wystarczy naprawdę odrobina chęci, humoru i skrawków materiału, żeby nawet najdrobniejszy podarunek przeobraził się w urocze cudeńko! Wycinajmy zatem, pakujmy, wiążmy, piszmy wspaniałe etykiety i dawajmy w prezencie piękne chwile! 

Więcej zdjęć na blogu Oh., hello friend.

Zdjęcia Oh., hello friend.

Magia jesienna

Kochani,

Kolejną kreatywną osóbką, która odpowiedziała na Lili Solne Wyzwanie jest autorka bloga Zakątek Inspiracji. Stworzyła ona smakowite solne ciasteczka, które tylko czekają na kąpielowe schrupanie! Zapraszam Was do podziwiania tego dzieła TUTAJ, a także do udziału w zabawie! Tradycyjne sole też jak najbardziej mile widziane!
Ale do rzeczy… w sesji, w której powstało moje wczorajsze „ja”, pozowałam nie tylko ja, ale także urocze panie liście i jedna panienka pigwa. Razem tworzą niezwykle jesienną magiczną atmosferę!

Facebook