Posts Tagged‘przepisy’

Ekstrakt waniliowy

Kochani,

Mam dla Was pomysł na cudnie waniliowy ekstrakt z… wanilii! Doskonały do wszelkiego typu wypieków, deserów i co tam jeszcze sobie wymarzycie! A jakże ujmujący jako prezent! Pomysł znalazłam na 100 DAYS OF REAL FOOD.
Wykonanie jest bardzo proste. Dwie laski wanilii nacinacie wzdłuż i wkładacie do buteleczki, którą wypełniacie dokładnie wódką. Całość odkładacie na kilka tygodni (w niektórych przepisach nawet na dwa miesiące lub dłużej) w ciemne, spokojne miejsce. Po tym czasie Wasz waniliowy ekstrakt jest gotowy do użycia! Polecam!

Ja oczywiście dodałabym odrobinkę dosłownie do toniku do twarzy lub płynu po goleniu:) Ale o tym może kiedy indziej!

Krem łagodzący

Kochani,

Tym razem mam dla Was przepis na łagodzący krem właściwie do wszystkiego. Jest dosyć tłusty, ale szybko się wchłania i doskonale pielęgnuje. Stosuję go na noc na twarz oraz jako masełko do ciała. I wierzcie mi – buzia rano jest nawilżona, miękka, a wszystkie podrażnienia są złagodzone! 

Do wykonania kremu wykorzystałam:

    Masła i wosk roztopiłam w kąpieli wodnej w miseczce. Do tego dolałam oleje i dokładnie wszystko wymieszałam. Całość zaczęłam miksować na najwolniejszych obrotach. Po chwili do mieszaniny wlałam leciutko podgrzaną wodę różaną i ponownie zaczęłam miksować. I tak miksowałam i miksowałam i miksowałam, aż krem zaczął przybierać konsystencję kremu. Na koniec dodałam jeszcze tylko olejek lawendowy. Dosłownie kilka kropelek. Ponownie chwilę całość miksowałam i przełożyłam do małego słoiczka. Polecam!

    Eliksir piękna i młodości

    Kochani,

    Zrobiłam mamie taki oto prezent Gwiazdkowy – Eliksir Piękna i Młodości! Do stosowania jako serum. Dwie, trzy krople wieczorkiem pod krem lub troszkę więcej – zamiast kremu na noc. Mam nadzieję, że spełni oczekiwania. Bo oprócz cudownych składników, jest w nim także dużo serca:)

    Do wykonania eliksiru przygotowałam:

    • 2 łyżki oleju arganowego
    • pół łyżeczki oleju jojoba
    • pół łyżeczki oleju ze słodkich migdałów
    • pół łyżeczki oleju avocado
    • pół łyżeczki oliwy z oliwek
    • pół łyżeczki oleju z pestek winogron
    • 3 krople olejku lawendowego
    • 3 krople olejku cytrynowego
    Wykonanie w zasadzie jest banalnie proste – wystarczy wszystkie oleje i olejki dokładnie wymieszać i przelać do szklanej buteleczki. Ja wykorzystałam taką specjalną po zużytym niegdyś serum (nie widać jej na zdjęciu). Stosowanie jak wyżej.

    A czemu podstawą eliksiru jest olej arganowy? Pewnie wiecie, więc tylko podsumuję jego cudowne właściwości:

    • nawilża i ma bardzo silne działanie przeciwzmarszczkowe
    • neutralizuje wolne rodniki
    • przyspiesza gojenie ran i stanów zapalnych (również trądziku)
    • dostarcza witamin
    • odbudowuje strukturę skóry i włosów
    • wyrównuje poziom cholesterolu we krwi
    • zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi
    • zapobiega chorobom serca
    • wzmacnia odporność organizmu
    Olej arganowy to eliksir młodości o silnym działaniu regenerującym skórę, wzmacnia włosy oraz paznokcie, chroni przed agresywnym działaniem słońca i wiatru. Bardzo Wam polecam!
    I na koniec przypomnę tylko, że oleje i masełka kupicie u mnie w Lili – TUTAJ

    Informacje o oleju arganowym według opracowania dr inż. Magdalena Sikory.

    Cytrusowy motylek musujący

    Kochani,

    Zawitał do mnie ostatnio mały motylek! Oj, jakże on pachnie… upojne energetyczne zapachy cytryny i pomarańczy… Z takim motylkiem to można się w wodzie pluskać i moczyć i relaksować godzinami! A jak prosto motylka wykonać! Bardzo Wam polecam!

    Do wykonania cytrusowego motylka musującego przygotujcie

    • 80g sody oczyszczonej
    • 40g kwasku cytrynowego
    • 40g mleka w proszku
    • skórkę z pomarańczy – malutkie podsuszone kwadraciki z tej „woskowej” części skórki
    • 7 kropelek oleju cytrynowego
    • 7 kropelek olejku pomarańczowego
    • hydrolat oczarowy w sprayu  (dla tych, którzy hydrolatu nie mogą zdobyć – zwykła woda też może być, tylko trzeba szybko „gasić” musowanie i pozostawić w foremce trochę miejsca, bo zapewne motylek urośnie)
    • foremkę motylkową
    Sodę, mleko i kwasek dokładnie mieszamy. Dosypujemy kawałeczki skórki pomarańczowej oraz dolewamy olejki.  Spryskujemy wodą oczarową i wyrabiamy masę aż do uzyskania konsystencji piasku do lepienia zamków lub, jak kto woli, dopóty dopóki masa ściśnięta w dłoni nie zachowa stałej formy. Całość przekładamy do foremki i mocno ubijamy. Jeśli motylek zacznie w foremce z nadmiaru wilgoci rosnąć, możemy go lekko ubijać. Motylka odkładamy do wyschnięcia na całą noc. I gotowe! Musująca kąpiel motylkowa czeka!

    Zestaw świąteczny w oprawie probówkowej

    Kochani,

    Pisałam Wam już, że niezwykle zainspirowały mnie zestawiki z posta TUTAJ i, że zakupiłam podobne probówki! Przygotowałam zatem moją własną wersję takiego zestawu! Jest Świąteczny, pachnie cynamonem i pomarańczami. Wygląda cudnie, jeszcze lepiej pielęgnuje i relaksuje. A ten zapach… Mmmmm… bardzo Wam polecam!

    W probówce numer 1 znalazł się olejek do kąpieli, a dokładniej olej ze słodkich migdałów zmieszany z olejem z pestek winogron i opatrzony olejkami eterycznymi z pomarańczy i cynamonu.

    W probówce numer 2 znajduje się cudnie relaksująca sól do kąpieli. Zrobiłam ją mieszając 4 łyżki soli morskiej gruboziarnistej z łyżeczką oleju z pestek winogron, szczyptą cynamonu oraz olejkiem pomarańczowym. Oj, jak pachnie…

    Pora na próbówkę numer 3, a w niej wspaniale musujący pył do kąpieli! Składa się on z trzech łyżek sody oczyszczonej, 1,5 łyżki kwasku cytrynowego, 1,5  łyżki mleka w proszku, szczypty cynamonu oraz ponownie olejku pomarańczowego. Wszystko oczywiście zmieszane!

    Polecam:)

    Masełko bzowe

    Kochani,

    Od tygodnia pachnę bzem:) Tak, tak, wiem, mało w tym grudniowej świątecznej atmosfery, ale bez po prostu uwielbiam. I jest on też częścią mojej zimowej kwiatoterapii! A wszystko to dzięki bzowemu masełku do ciała, które sobie ostatnio zrobiłam! Zaznaczam, że jest ze mnie mały kombinator i dużo wymyślam. Masełko zatem znowuż wymyśliłam, ale z efektów jestem bardzo zadowolona! Mam  nadzieję, że i Wy kiedyś wypróbujecie!

    Tym razem przepis należy do tych z kategorii bardziej skomplikowanych. Do wykonania masełka przygotujcie:
    • 2 łyżki masła shea (użyłam nierafinowanego)
    • 2 łyżki masła kakowego
    • 2 łyżki oleju palmowego
    • 1/2 łyżeczki wosku pszczelego
    • 2 łyżki oliwy z oliwek
    • łyżkę oleju z pestek winogron
    • łyżkę oleju ze słodkich migdałów
    • łyżkę wody oczarowej
    • olejek zapachowy bzowy
    • mikser 

    Masła i olej palmowy stopcie w kąpieli wodnej razem z woskiem pszczelim. Dolejcie do nich oleje i dokładnie pomieszajcie. Przelejcie całość do większej miski. Zacznijcie mieszaninę miksować na wolnych obrotach. W między czasie lekko podgrzejcie wodę oczarową np. w mikrofali. Teraz możecie ją wlać do tłuszczów, cały czas miksując. To miksowanie musi trochę potrwać – aż masełko stanie się kremowe. Na koniec dodajecie olejek bzowy. Ja dodałam bardzo dużo, żeby zapach był intensywny. Ale to oczywiście od Was zależy jak mocno ma pachnieć!  Masełko przełóżcie do ładnego słoiczka i gotowe!
    Kochani, jak już pisałam wprowadziłam do Lili Natura.pl najbardziej popularne masła i oleje. Zapraszam Was zatem TUTAJ. Niestety nie ma tam chwilowo oleju palmowego – będzie już w styczniu. Tymczasem możecie go zastąpić np. masłem shea!
    Facebook