Zauroczona: Dla marzeń, wspomnień i niezwyczajności

Zastanawialiście się kiedyś jak przechowywać wspomnienia? Albo jak uchwycić marzenia? Lub, co zrobić z niezwykłymi niezwyczajnościami, które zebraliście podczas spaceru na plaży, na pierwszej randce, w ulubionej kawiarni czy w dniu ślubu? Czy drobiazgi mają moc zachowywania najpiękniejszych chwil w życiu? I przypominania ich, kiedy nadchodzą te gorsze?
Zauroczyłam się zbiorem tych małych szklanych probóweczek i buteleczek, które kryją najniezwyklejsze ze zwyczajnych rzeczy. I podziwiam ich autorkę. I chyba sama sobie takie zrobię. Żeby moje własne drobniutkie wspomnienia wyeksponować i wynieść na dzienne światło. I mieć je często przy sobie. Uwielbiam takie miniaturki!

A stworzyła je autorka Miniature Rhino.

Zdjęcia Miniature Rhino.

Post Sponsorski: BeeEco i kosmetyki różane

Przed Wami pierwszy w Lili post sponsorki! Zaprezentuję Wam uroczy sklepik z naturalnymi produktami i jego propozycję różano-walentynkową!

  

Sklepik BeeEco na początku zauroczył mnie swoją nazwą. Bzycząca gra słów angielskich doskonale nadaje się na adres witryny internetowej. A do tego kojarzy się z wiosną. W sklepie zakupicie wyłącznie naturalne kosmetyki i środki czystości. Jak piszą same właścicielki: „współpracujemy tylko z godnymi zaufania firmami, których produkty posiadają uznane w świecie certyfikaty. Oznacza to, że kupując produkt w naszym sklepie możesz być pewien, że nie zawiera on żadnych składników chemicznych, syntetycznych czy ropopochodnych”. Zapraszam więc do BeeEco.pl!

 Z okazji zbliżających się walentynek, właścicielki sklepiku postanowiły zaprezentować Wam zalety kosmetyków różanych!

Róża to idealny surowiec kosmetyczny ceniony od dawien dawna, znany już od czasów starożytnych. Najbardziej cenioną odmianą jest róża damasceńska, o silnym charakterystycznym i bardzo ładnym zapachu. Jej płatki zachowują silny aromat nawet po ususzeniu i z tego powodu używa się jej do produkcji wody różanej, perfum i olejku różanego
Płatki róży zawierają olejek lotny, flawonoidy, i wiele witamin, co wykorzystywane jest zarówno w lecznictwie jak i w kosmetologii. Jest komponentem środków pielęgnujących cerę, zapewniając jej świeży, aksamitny wygląd i przedłużających młodość.
Sproszkowane płatki róż są idealną bazą do peelingów, maseczek nawilżających i regenerujących, w szczególności dla cery suchej i dojrzałej. Działają odżywczo, tonizująco i odmładzająco. Doskonale nawilżają skórę, pobudzają syntezę kolagenu. Ponadto, mieszanina witaminy A i C rozjaśnia i zapobiega powstawaniu plam pigmentacyjnych.

Pozyskiwany z róży olejek posiada znakomite właściwości pielęgnacyjne, które dobroczynnie wpływają na naszą skórę. Wystarczy niewielka jego ilość aby nadać skórze świeży, zrelaksowany i pełen blasku wygląd. Biologicznie aktywne składniki zawarte w olejku chronią przed działaniem wolnych rodników, odżywiając i spowalniając w ten sposób procesy starzenia. Olejek różany ma właściwości antyalergiczne, uspokajające i przeciwdepresyjne.

Uzyskiwana w procesie destylacji woda różana często jest wykorzystywana jako główny składnik toników do twarzy. Zawiera około 0,2- 1,1% olejku eterycznego. Poprawia koloryt skóry, łagodzi podrażnienia i odświeża skórę
Najczęściej wykorzystywaną w kosmetykach odmianą jest dzika róża, której owoce zbiera się w sierpniu i wrześniu. W ich składzie znajdziemy witaminę C, A, P, K ,E oraz wiele innych składników, które pomogą nam między innym w problemach z pękającymi naczynkami.
W BeeEco znajdziecie wiele kosmetyków, które w składzie posiadają ekstrakty z róży. W szczególności, jako wspaniałe walentynkowe prezenty, polecamy Wam te oto:
  1. Born to Bio – Żel pod prysznic Dzika Róża – żel o intensywnym zapachu dzikiej róży. Zawierający świeży sok z aloesu o kojącym i nawilżającym działaniu oraz mieszankę olejków eterycznych przywracających równowagę skórze i działaniu relaksującym.
  2. Balm Balm – Różany balsam do twarzy – wielofunkcyjny różany balsam do twarzy. Nagrodzony przez Soil Association & Natural and Organic Awards jako najlepszy produkt do pielęgnacji twarzy i ciała
  3. Born to Bio – Olejek z dzikiej róży – silny olejek przeciwutleniający zapobiega starzeniu się skóry. Wykazuje działanie uspokajające, przeciwbólowe, antyseptyczne, przeciwzapalne, a także wzmacnia naczynia krwionośne, łagodzi podrażnienia oraz regeneruje i nawilża skórę
  4. Lavera – Krem z liposomami z bio-różą i bio-olejem z awokado – intensywnie nawilżający krem pielęgnacyjny do cery suchej i wymagającej z liposomami odżywia i zregeneruje. Niweluje uczucie napięcia skóry, odpręża i pozostawia ją jedwabistą w dotyku.

Więcej na BeeEco.pl

Ciasteczkowe c.d. i Walentynkowe Torebeczki do ściągnięcia

Tadam…. Zaczynam od wyników
konkursu! Zestaw, składający się z babeczek do ciała, mydlanego loda na
patyku i perfumków w roll-onie wylosowała…
Medrosia Witkowska!
Gratuluję i proszę o dane do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl!


A
teraz coś dla wszystkich! Pozwólcie, że pozostanę jeszcze chwilę w
temacie ciasteczek! Te wczorajsze z herbatką idealnie nadawały się na
podwieczorek! Dzisiejsze natomiast, choć powstały razem z tamtymi, będą uroczym miłosnym walentynkowym podarunkiem!
Walentynki
to przyjemne, pozytywne święto. Celebrujemy wtedy w sposób szczególny
nasze uczucia. Moja  propozycja nadaje się jednak na każdy dzień w roku.
Tak, tak, bo każdy dzień może stać się Waszymi indywidualnymi
walentynkami. Wystarczy tylko trochę chęci, inwencji, ciasteczek, no i
jeszcze takie oto torebeczki jak poniżej!
Ciasteczka, tak jak te wczorajsze, powstały z TEGO przepisu. Na wierzch jednak sypnęłam nieco różowego, błyszczącego cukru,
który zakupiłam w jednym z hipermarketów. Dzięki temu zyskały
walentynkowy blask! No, a do tego są doprawdy przepyszne!! I bardzo
łatwe, co cieszy jeszcze bardziej:) Wykrojniki w kształcie różnej
wielkości serduszek dostałam na gwiazdkę, ale wiem, że dostępne były w
Empiku.




Równie istotne jak zawartość, jest opakowanie! Mam
dzisiaj dla Was dwie propozycje – pierwsza to prosty woreczek
celofanowy
oraz prostokątny fragment chusteczki, który za pomocą
zszywacza przymocowujemy do woreczka. Wygląda niczym ze stoiska z
ciasteczkami!

   
Drugi pomysł, to bardzo proste w wykonaniu papierowe torebeczki z przesłaniem! Ze
słowami „Kocham Cię”. Słodkie, ale bez przesady. Na ciasteczka lub
cokolwiek innego. Do pozostawienia rano przy łóżku lub na blacie
kuchennym. A wystarczy je ściągnąć, wydrukować i kierować się
następującymi wskazówkami…

  • Wzór torebeczki dla niego, ściągniesz lub wydrukujesz TUTAJ.
  • Wzór torebeczki dla niej, ściągniesz lub wydrukujesz TUTAJ.
  • Następnie go wydrukuj.
  • Złóż kartkę w połowie tak, aby napis skierowany był do środka.
  • Zaznacz sobie od powstałej linii po centymetrze odległości i złóż
    ponownie kartkę z dwóch stron – ma powstać harmonijka z wybrzuszeniem do
    środka torebeczki.
  • Dziurkaczem zrób dziurki po bokach torebeczki – ma ich być po 6 po
    obu bokach (nie licząc ostatniego na górze) oraz 10 na górnej poziomej
    części torebeczki.
  • Przygotuj wstążkę, którą przetnij na dwie równe części.
  • Zacznij przewlekać od dołu, robiąc mały węzełek łączący dwie dolne dziurki i skończ w połowie dziurek.
  • Załaduj do torebeczki ciasteczka i zacznij przewlekanie z drugiej strony.
  • Wstążki połącz kokardką w połowie górnej części torebeczki.

Proste, prawda? Najlepiej kierować się ilustracjami!

Mam nadzieję, że torebeczki Wam się przydadzą! Teraz pozostaje nam… wspólne pałaszowanie!

Ciasteczkowe Etykiety Herbatkowe

Mam dla Was kolejny prosty, a oryginalny i uroczy pomysł! Na prezent, na podwieczorek, na popołudnie z przyjaciółmi. Albo jako świetny gadżet w kawiarni! Dzisiaj zrobimy Ciasteczkowe Etykiety Herbatkowe!
Są śliczne, ale co najważniejsze – są przepyszne. Stanowią połączenie idealne z dobrą herbatą. Można wręcz powiedzieć, że to takie podwieczorkowe 2w1. Bo czegóż nam więcej trzeba? Nadchodzi Wasz tea time, sięgacie po takie oto cudo, zaparzacie, chrupiecie i gotowe. A z pewnością przygotowane jest od serca! Więc dodatkowa nutka serdeczności gratis!

Do wykonania moich ciasteczkowych herbatek wykorzystałam:

  • ciasto kruche, według TEGO przepisu
  • dobrą herbatkę w torebkach
  • czekoladę mleczną
  • tekturkę, nożyczki, nożyk

Kiedy ciasto było gotowe do rozwałkowania, wycięłam sobie z tekturki kształt etykiet. Przykładałam ją następnie do płaskiego już ciasta i nożykiem wycinałam małe etykietowe ciasteczka. W każdy, zrobiłam także dziurkę. Ciasteczka przełożyłam na blachę z papierem do pieczenia i posmarowałam mlekiem. Nie dodawałam już cukru, który jest w przepisie. Kiedy się lekko przyrumieniły, wyciągnęłam je i odstawiłam do ostygnięcia. W tym czasie rozpuściłam czekoladę w mikrofali. Każde ciasteczko zanurzyłam w płynnej czekoladzie i odłożyłam z powrotem na papier. Całość musiała teraz zastygnąć w chłodzie.
Tymczasem oderwałam z torebek herbacianych papierowe etykiety. Kiedy ciasteczka były gotowe, przewinęłam po prostu sznureczek torebki przez dziurkę w ciasteczku i zrobiłam trzy węzełki. Moje ciasteczka-herbatki (te, które zdołałam uratować przed pochłonięciem) wylądowały w woreczkach celofanowych i w małym pudełeczku. Czekają tam na bycie podarowanym:)

 
A teraz prawdziwa gratka! Bonus nie lada! Oto wspaniały przepis na dziecko w śmietanie! Co należy zrobić, aby takie przygotować? Przed Wami autorska moja instrukcja!
  1. Pozostaw niebacznie śmietanę na wierzchu w kuchni.
  2. Zajmij się czymś, spoglądając na dziecko Twoje kochane jedynie kątem oka i będąc pewnym, że bawi się grzecznie przy ławie w pokoju.
  3. Zaintryguj się nieco zbyt długim okresem ciszy.
  4. Rzuć to co robisz i idź sprawdzić co dziecko porabia.
  5. I gotowe! Dziecko w śmietanie à la carte!

Literkowe LOVE

Pamiętacie może literki, które zrobiłam dla Róży i dla synka znajomych? Z mulinki i tektury? Jeśli nie, to wpadnijcie TUTAJ. Było to bardzo dawno temu. Róża jeszcze sobie wygodnie siedziała w brzuchu i nawet nie myślała o tam, żeby z niego wyjść. A literki od tamtej pory stoją sobie w jej pokoju i cieszą oko.
Natrafiłam niedawno na bardzo podobne, ale odrobinę inaczej wykonane. No i na czasie, bo miłosne bardzo – tworzą napis LOVE. I pochodzą z bloga My Sister’s Suitcase. Co jednak najważniejsze, spokojnie mogą dekorować dom cały rok. Może się więc skusicie i takie zrobicie? A może jednak inny napis?
Ja swoje robiłam z grubej tektury, ale takie drewniane literki, jak użyte w tym tutorialu widziałam w Empiku. Nie powinno być więc problemów z ich zakupieniem. Jedno jest pewne – wyglądają uroczo i są bardzo modne, bo motyw literkowy co chwilę się gdzieś przez zdjęcia wnętrzarskie przewija. Do dzieła zatem! A po dokładną instrukcję kliknijcie TUTAJ

Po-Weekendowe Cuda no15

Babmabki (1) skradły moje serce:) Pomysłowe, zabawne i do przytulenia. Czego chcieć więcej!
Polecam Wam piękne rysunki Leah Duncan (2). Dziewczyny, która porzuciła duże miasto i stałą pracę, wyniosła się do Teksasu i zaczęła rysować. I jak pięknie jej to wychodzi!
Przepiękna też jest ta biała, kwiatowa, niemalże wręcz rozkwitająca lampa od Kenneth_Cobonpue (3). Taka… kobieca!
A te geterki i bluza z uszkami (4)! No, cudne! Już widzę w nich Różyczkę! Od Mini & Maximus.
Obchodziliśmy wczoraj z mężem rocznicę ślubu. Kolejną:) Jak ten czas leci… W każdym razie wszystkim Krakowianom i tym, którzy wybierają się tutaj na wycieczkę, serdecznie polecam Mięta Resto Bar (5) na ulicy Krupniczej. Miejsce świetne na romantyczną kolację, która nie zje przy okazji całego Waszego miesięcznego budżetu:) A jak tam pysznie! Polecam szczególnie rydze duszone z zielonym pieprzem i pierogi z czterema serami zapiekane w sosie pomidoroym. Palce lizać!
Wybraliśmy się też pierwszy raz zwiedzić Podziemia Rynku Głównego (6). Do tej pory jakoś nie było okazji. W końcu się jednak udało i jestem zachwycona sposobem wyeksponowania zwykłych, zdawałoby się, warstw ziemi i kamieni! Przy okazji w bardzo nowoczesny sposób zaprezentowano całą historię Krakowa. A wszystko w klimacie jakiejś tajemniczej aury. Jakby historia mieszała się z teraźniejszością. Staszek mój aż tak zachwycony nie był, więc może to tylko moje odczucie:) Szczególnie podobały mi się obrazy królów, które robiły miny i ruszały się, niczym wyjęte z Harrego Pottera.

Czy wiecie, że esencje kwiatowe mogą czynić cuda? Na nich to, a dokładniej na olejkach eterycznych, oparte są eliksiry kwiatowe Fleur’s (7). Stanowczo do wypróbowania!

A na koniec małe przesłanie (8). Aby wieść kreatywne życie, musimy wyzbyć się strachu przed pozostawaniem w błędzie:)

Facebook