Po-Weekendowe Cuda no36

Piękny, cudowny blog i piękna, cudowna rodzina (1):) Można pozazdrościć! Polecam Bleubird Blog!
Czy wiecie, że dzisiaj jest Dzień Psa? Pewnie nie mieliście pojęcia:) To Wam mówię i polecam serię świetnych zdjęć Martina UsbornePsy w samochodach (2). Bardzo wzruszającą… Bo choć sama zostawiam czasem Misię w samochodzie to jeszcze się nie zastanawiałam nad tym czy ona ma czasem takie myśli, że do niej już nikt nie wróci? No i jeszcze jedna ważna rzecz – psów nigdy nie zostawiamy w upale! 🙂
Kolory, wzory, napisy (3)! Wszystko optymistyczne, słoneczne, w moim stylu! Bardzo mi się podoba!
Polecam Wam też Biodiversity Heritage Library (4) z ogromną ilością starych rysunków biologicznych. Z roślinami, morskimi żyjątkami, grzybami, ptakami i innymi cudami!
Jaaaaa! Chcę takie (5)!!
Przepisy do wypróbowania – tarta z mascarpone i czekoladą (6) oraz trifle z pączkami i truskawkami (7).
Czy ta mucha (8) nie jest genialna? proj. marthu
Myślałam, że ją straciłam… Ale wróciła! Radość z musującego babeczek-robienia (9)!! Nowa – różana 🙂 ’

Kochani zapraszam Was jeszcze do obserwowania Lili na BLOGLOVIN!!!

Follow on Bloglovin

Przegląd: Pielęgnacja pośród pól

Czy wiecie Kochani jak wielkie dobro wzrasta właśnie na naszych polach i łąkach? Jak cenne w pielęgnacji są rośliny, na które na co dzień nie zwracamy uwagi. Lub te, które podobają nam się wizualnie, ale do głowy by nam nie przyszło wykorzystać je kosmetycznie. A już nasze babcie wiedziały po co sięgać, czego szukać, jak uzyskiwać najlepsze efekty. Dzisiejsi producenci kosmetyków naturalnych starają się wykorzystywać te tak bliskie i tak zwyczajne dobro. Przed Wami pięć przykładów na wykorzystanie roślin prosto z sielskiego pola!

Pszenica
LOVE 2 MIX – Maska do włosów ODŻYWCZA super intensywna

Maska odnawia naturalną strukturę zniszczonych włosów, wygładza, domyka łuski włosów, ułatwia rozczesywanie. Wchodzące w skład maski białka pszenicy ekologicznej pomagają wzmocnić włosy. Żółtka jaj mają właściwości odżywcze, chronią włosy przed uszkodzeniem, dzięki czemu poprawiają ich wyglądu. Włosy w efekcie zyskują siłę i blask.
Mak
Aromatyczna podróż przez pachnące florenckie wzgórza, dająca ukojenie ciału i duszy. Zapach Maku wywoła radość w każdej chwili dnia, nawet wtedy, gdy nie masz nastroju. Oto Florencja i jej niezwykłe, niezapomniane zapachy.
Chaber-Bławatek
Łagodzi skórę delikatną i podrażnioną, wzmacnia tkanki skóry suchej i pozbawionej żywotności, ma właściwości zmiękczające, łagodzące, przynosi ulgę i pobudza zmęczone oczy
Owies
Żel pod prysznic na bazie łagodnych tensydów roślinnych, o szczególnie delikatnych właściwościach myjących. Organiczny owies koi oraz przywraca równowagę podrażnionej, swędzącej skórze. Polecany do skóry wrażliwej, alergicznej i przesuszonej. Idealny do stosowania nawet kilka razy dziennie.
Nagietek
Intensywnie nawilżający peeling solny o zapachy mango jest niezastąpiony dla osób o suchej, miejscami zrogowaciałej skórze. Kryształki soli delikatnie usuwają martwe komórki naskórka, działają przy tym jak magnes dla toksyn, które wydostają się z naszego organizmu przez otwarte pory. Peeling zawiera także płatki kwiatów nagietka, mające działanie antyseptyczne i przeciwzapalne.

Follow on Bloglovin

Mafia wrocławska

Wspominałam już, że mieliśmy okazję wraz z mężem w tym tygodniu udać się na warsztaty do Wrocławia. Spędziliśmy tam trzy dni, w czasie których liczyliśmy, że uda się pozwiedzać miasto. Wrocław jednak przywitał nas nieustającym deszczem i przeszywającym chłodem. Długie powolne spacery i odkrywanie ciekawych zaułków musieliśmy więc odłożyć na następny raz. 
 Jednak w trakcie tych chwil, które udało nam się ukraść niepogodzie zauważyliśmy ciekawe zjawisko… Zaczęliśmy mu się przyglądać i odkryliśmy prawdziwe kryminalne podziemie! Wrocławską mafię wróblową! A pomaga tym bezwstydnym dziobakom szajka krasnali!
Ale co to dla nas! Przejrzeliśmy to szemrane towarzystwo w mig! I jako pierwsi publikujemy publicznie te zatrważające informacje. Niechaj wszyscy się dowiedzą! Wiemy już na przykład, że istnieje specjalny rodzaj ptaków – wróbel wrocławski. I grupa trzymająca władzę wśród tych ćwierkających szaraków. Stroszą się i zwołują całą resztę. Do swoich haniebnych uczynków wykorzystują także rozsiane po mieście krasnale. To są ich informatorzy. Tylko oni wiedzą co, gdzie się kroi, ile turystów nadchodzi oraz czy zbliżają się włochaci drapieżcy…

Ich siatki powiązań nie idzie rozgryźć. Wymieniają się, zagadują, zmieniają pozycje i informatorów. Ale jedno jest pewne – ich celem jest jedzenie! Nasze jedzenia! Mafia wróblowa nie ma zahamowań. Bezczelne wchodzi na talerze i wyjada to, co biedni, niczemu niewinni ludzie zamówili. Ale, ale… przy okazji także wykradają telefony! Mój własny z trudem odzyskałam…

Wiedzcie więc, że mafia depcze Wam po piętach. I zna każdy Wasz ruch. I dokładnie wie co, kiedy i gdzie będziecie jeść…
Uciekliśmy więc z powrotem do Krakowa… Ale jeszcze im pokażemy! Następnym razem…
 Przy tej okazji chciałabym podziękować wszystkim pracownikom HP – uczestnikom moich warsztatów za mile spędzony, bardzo inspirujący czas! Mam nadzieję, że się podobało! Miałam łącznie 9 grup, 9 razy opowiadałam o aromaterapii i mam wrażenie, ze ułożyłam już sobie godzinny aromaterapeutyczny wiersz do recytowania:)

Follow on Bloglovin

Bardzo groźne dinozaurowe lodki orzeźwiające

Wiem, wiem… aura za oknem nie sprzyja orzeźwianiu, ani ochładzaniu, ani nawet myśli o lodkowym szaleństwie… Ale warto się przygotować! A akurat lodki, o których dzisiaj mowa, powstały w czasie ostatnich okrutnych upałów. I wierzcie mi – mają zbawienny wpływ na rozgrzany organizm! I na zmęczony umysł, bo od razu pojawia się uśmiech na twarzy. Zarówno dziecięcej jak i tej bardziej dojżałej!
Polecam Wam zatem dzisiaj pomysł na dinozaurowe bardzo groźne lodki orzeźwiające! Można je przygotować wcześniej i trzymać w zamrażalniku na wszelki wypadek. Mogą stać się ciekawym uzupełnieniem letnich przyjęć i spotkań. Mogą zachęcić dzieciaki do zdrowego owocowego picia! Bo lodki takie w dowolnej konfiguracji wrzucamy do szklanki z wodą  i cieszymy się kolorowym soczystym napojem! A jak takie lodki zrobić? Nic prostszego!
Dinozaur czerwony
Miksujemy garść umytych truskawek i wlewamy je do silikonowych foremek na lód.
Dinozaur pomarańczowy
Obraną pomarańczę miksujemy i taki sok z miąższem wlewamy do foremek.
Dinozaur żółty
Postępujemy jak wyżej, ale z obraną cytryną.
Dinozaur zielony
Garść lisków mięty kroimy lub miksujemy na drobniejsze części. Wkładamy je do foremek i zalewamy małą ilością przegotowanej wody.
Foremki oczywiście wkładamy do zamrażalnika. Gotowe wrzucamy do szklanki z wodą w dowolnej ilości w dowolnych kolorach! 

Motyw: W gaju oliwnym

Facebook