KategorieUncategorized

Zauroczona: Prywatny Księżyc

Były gwiazdy wczoraj, to dzisiaj czas na księżyc. Ale nie taki zwykły. Nie myślcie sobie! Bo prywatny! A dokładniej to zauroczyłam się właśnie projektem, w którym Leonid Tishkov fotografuje się w różnych miejscach świata ze świecącym osobistym księżycem! Świetny, oryginalny i wart uwagi pomysł, który przeniesie Was w bajkowy świat!!

Zdjęcia Leonid Tishkov (Photo Po-I Chen)

Na koniec chciałabym zaprosić Was do małego konkursu na Facebooku! Wpadajcie TUTAJ! Wasz dom będzie wdzięczny!

Balsamy nabłyszczające w kostce Shining Stars

Każdy czasem musi nieco zabłysnąć! A jeśli dojdzie do tego jeszcze naturalna pielęgnacja, to zapewne każda kobieta znajdzie się w siódmym niebie. W niebie… z gwiazdkami nabłyszczającymi Shining Stars! Bajka!
Gwiazdki są wspaniale nawilżającymi i odżywczymi balsamami w kostce, wzbogaconymi o błyszczący pył gwiezdny czyli delikatną mikę. Efekt nabłyszczania nie jest bardzo nachalny, dzięki czemu możecie je stosować właściwie na co dzień! Dodadzą Wam z pewnością blasku! 
Do wykonania nabłyszczających Shining Stars przygotujcie:
  • 25g masła kakaowego
  • 20g masła shea
  • 15g wosku pszczelego bielonego
  • 30g oleju morelowego
  • 15g oleju jojoba
  • opcjonalnie 3 kropelki witaminy E
  • ulubiony olejek zapachowy
  • łyżeczkę miki snowflakes (kolorowka.com)
  • foremki silikonowe w kształcie gwiazdek na pralinki czekoladowe lub muffinki

W kąpieli wodnej należy rozpuścić najpierw wosk pszczeli, następnie dodać do niego masełka, a gdy i te już przyjmą płynną konsystencje – dolać oleje. Całość dokładnie wymieszajcie i zdejmijcie z ognia. Pozwólcie mieszaninie chwile ostygnąć, po czym dolejcie do niej witaminę E oraz kilkanaście kropelek olejku zapachowego – tak, aby natężenie zapachu Wam odpowiadało. Do tego dosypcie mikę i wszystko delikatnie wymieszajcie. Masełka przelejcie do foremek i pozwólcie im zastygnąć. Możecie wstawić je na godzinkę do lodówki. Po tym czasie wyciągnijcie je z foremek i delikatnie z wierzchu obsypcie szczyptą miki. W zależności od wielkości foremek wyjdzie Wam 5-8 gwiazdek. Przechowujcie je w zamkniętych pudełeczkach lub zawinięte w folię, w chłodnym i suchym miejscu. 
Gwiazdki wspaniale rozsmarowują się pod wpływem ciepa dłoni. Wystarczy je więc po kawałeczku odrywać i masującymi ruchami nakładać na ciało!

Podpatrzone: Zapachy do szafy z wtopionymi roślinkami

Zobaczyłam i od razu wiedziałam, że je Wam pokażę! Bo są śliczne. I chyba nie takie trudne do zrobienia. I oryginalne. I muszą pięknie pachnieć. I w ogóle – ktoś miał świetny pomysł! Bo sama nie wymyśliłabym woskowych zapachów do szafy z wtopionymi suszonymi roślinkami! Chyba:)
Zawieszki pochodzą ze sklepu Terrain. Tam też wyszczególniony jest skład – lawenda, plastry pomarańczy, brzozowe patyczki, kwiaty, olejki eteryczne i zapachowe oraz wosk. Domyślam się więc, że suszone roślinki zalane zostały mieszaniną roztopionego wosku i aromatycznych olejków. Zadbano także o zrobienie małej dziurki, przez którą, po stwardnieniu, przełożono rzemyk. Dzięki temu pachnące zawieszki można w łatwy sposób powiesić np. w szafie.

Świetne, czyż nie? Spróbujecie zrobić?

Zdjęcia Terrain

Po-Weekendowe Cuda no17

Zacznę od zaproszenia! Na Prolog Festiwalu PROGRESSteron w  Krakowie w Empiku! Będzie to bezpłatne spotkanie ze mną (i nie tylko), niejako przedsmak warsztatów festiwalowych. Opowiem Wam o tym od czego zacząć, jeśli planujecie dopiero Waszą przygodę z kosmetyką naturalną! Wpadajcie:) Szczegóły TUTAJ! A… i zapraszam ponownie na warsztaty (szczegóły TUTAJ)!

Neonowe wiszące (na ścianie) wazoniki w kształcie serca (1), skradły serce moje:) Baaardzo pozytywne!
Na torebki BagMe by Smola (2) natknęłam się niedawno na Facebooku. I jedno Wam mogę powiedzieć – ich twórczyni ma talent! Torebki są cudowne, oryginalne i praktyczne! I coś czuję, że się niedługo na jakąś skuszę:) Szczególnie spodobała mi się taka mała… fioletowa…
Kolejne odzieżowe (po zeszłotygodniowych nawilżających spodniach) cudo (3)! Cytuję: Manolo Blahnik stworzył we współpracy z Marią Patmos, projektantką
ekologicznych tkanin, kolekcję letniego obuwia, wykonanego z w pełni
ekologicznych materiałów.(źródło). Wszystko ok, tylko cena doprawdy zawrotna, bo kosztują do 1000 dolarów za parę! Ale to w końcu Manolo Blahnik 🙂
Moje marzenie! Stół do fotografowania i do pracy kreatywnej (4)! Cudowny, idealny! Blisko dziennego światła. Duży. Mobilny. Wspaniały! Należy do Lii Griffith autorki Ellinée Design House.
Urzekły mnie zdjęcia koni z The Horse Photographers (5). Widać prawdziwą miłość i pasję do tych zwierząt!
Ale bardziej wkręciłam się w japan style (6)… Oj… Kilka dni przesiedziałam na Allegro wyszukując kolejne urocze szmatki:) Jeśli nie wiecie co to ten japan style to wyjaśniam, że jest to azjatycki styl, kojarzony z modą uwielbianą przez Japonki. Dosyć charakterystyczny – nieco słodki, nieco zabawny. Najgorsze jest jednak to, że jak już się zdecydowałam coś niecoś zamówić, to okazało się, że w Chinach świętują akurat chiński nowy rok. Tak… przesyłka idzie bezpośrednio w tym przypadku z Chin… A w związku z uroczystymi obchodami wszystkie fabryki przestały produkować i wstrzymały wysyłki… Musiałam więc zmienić nieco kolor zamówienia, ale co gorsze – będę czekała na nie chyba z miesiąc… Mam nadzieję, ze warto 😀 Japan style ma jeszcze jedna wadę – wiele z tych ubrań szyte jest na drobne Azjatki, więc nie do końca pasują na moje europejskie wymiary:)
Na koniec marzenie… wiosna (7)!! Przyszła wiosna z całym swym splendorem. Ze wszystkimi ptakami i z całym rozkwitem, ze wszystkimi kwiatami i liśćmi i trawami…
Facebook