KategorieUncategorized

Letnia szafa x3

Letnia szafa x3 czyli etnicznie, romantycznie i z kolorem! I wszystko chciałabym mieć! 🙂

etniecznie

  1. Cudne materiałowe spodnie – mam już podobne, uwielbiam je 🙂
  2. Kombinezon – cudny, choć zupełnie nie dla mnie niestety 🙁 Szkoda…
  3. Sandały skórzane – jeden z moich letnich nabytków!
  4. Bluza – praktyczna i świetna. Na popołudnia pod lasem.
  5. Dzikość wilka na t-shircie

romantycznie

  1. Kolejne materiałowe spodnie – z mocnym kwiatowym motywem
  2. Biała luźna koszula – mam juz prawie identyczną i uwielbiam ten swobodny, kobiecy wygląd
  3. Szorty… boskie... muszę się koniecznie wybrać i przymierzyć!
  4. Luźny top kwiatowy – dziewczęcy, delikatny…
  5. Sukienka z białej koronki – przenosi w inne czasy… Niedawno sprawiłam sobie podobną!

z kolorem

  1. Sukienka z lekkim neonem – jest idealna na co dzień, niezwykle wygodna i świetnie leży!
  2. Sandały przyciągające oko, intensywnie przyciągające…
  3. Kolor jako delikatny dodatek w formie uroczych pasków
  4. Prosto, geometrycznie, ale mocno – bluzka!
  5. Sandały z cudnym połączeniem kolorów!

Kokosowe mleczko kąpielowe z migdałami i płatkami owsianymi

Przeniosę Was dzisiaj w tropikalny raj, gdzie relaks i odprężenie to codzienność! Miękka, nawilżona i promienna skóra uczyni każdy Wasz dzień piękniejszym! W tropikalny raju delikatnie unosi się subtelny i kuszący zapach kokosa. Otula Was ciepło i zapomnienie. A przed oczami staje iskrzący ocean i biała bezkresna plaża… Chcielibyście się tam teraz znaleźć?
Do raju tego pomoże Wam przenieść się nowe mleczko kąpielowe, które dzisiaj zrobimy! Wierzcie mi – kąpiel z takim specyfikiem pozwala naprawdę się wyłączyć i zawędrować w najodleglejsze zakątki świata… Ech… 🙂
Aby stworzyć takie mleczko przygotujcie
  • 2 szklanki kokosowego mleka w proszku (ze sklepu z żywnością ekologiczną)
  • 1/2 szklanki migdałów
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
 
Zmielcie osobno migdały i płatki na mączkę np. w blenderze. Następnie przygotujcie sobie mleko kokosowe. To, które mi udało się zakupić stanowi w głównej mierze połączenie oleju kokosowego i suszonego syropu kukurydzianego. Ciekawe, prawda? Nadaje się jednak świetnie do picia i do naszej kąpieli. Do ulubionego słoiczka wsypujcie warstwowo kolejno: mleko kokosowe, migdały, mleko, płatki owsiane i znowuż mleko. W ten sposób zyska ono jeszcze interesujące oblicze wizualne. Gotowe mleczko wsypujcie do kąpieli w dowolnej ilości. I marzcie…

Po-Weekendowe Cuda no31

Tym razem zacznę nieco inaczej, bo od wieści i ogłoszeń!

Po pierwsze chciałabym zaprosić Was Kochani na mały event – Dzień Otwarty w krakowskim Leśnym SPA, którego fan page prowadzę na Facebooku od dłuższego czasu. Serdecznie polecam zwłaszcza tym, którzy nie mieli jeszcze okazji uczestniczyć w koncercie gongów i mis tybetańskich – niesamowite uczucie! Więcej szczegółów TUTAJ!
Skoro już jesteśmy przy Facebooku to przy okazji polecam Wam fan page sklepiku Blisko Natury, którym również zajmuje się od kilku miesięcy – TUTAJ🙂 Warto, warto, bo sama oferta sklepu jest ciekawa!
Na koniec małe wieści. Muszę się pochwalić, że w czerwcu czekają mnie bardzo ciekawe imprezy firmowe, podczas których będę miała przyjemność poprowadzić warsztaty! Najpierw pod Warszawą będziemy się przenosić prosto do Egzotycznego SPA, a nieco później zmykam aż na trzy dni do Wrocławia, gdzie będę opowiadać o aromaterapii pracownikom jednej z korporacji. Już się nie mogę doczekać! A jeśli ktoś z Was planuje organizować coś niecoś dla swoich pracowników, zapraszam do zakładki WARSZTATY.

A teraz do rzeczy…

Prześliczne donice (1) ze sklepiku, do którego lubię czasem zaglądać – decorOlka 🙂
Zauroczył mnie bardzo energetyczny i kolorowy pomysł na przyjęcie – nie tylko ślubne (2). Kwiaty w mandarynkach muszą nie tylko pięknie wyglądać, ale także bosko cytrusowo pachnieć. No cudne!
Czemu, ach czemu, kiedy to ja byłam młoda i nosiłam plecaki codziennie do szkoły, nie było takich ślicznych, motylkowych (3)????
Polecam bardzo post w DESIGN LOVE FEST, w którym do ściągnięcia jest kilka ślicznych tapet na komputery. Ja wybrałam właśnie tą (4). Spodobała mi się już dawniej, kiedy to widziałam ją w formie ogromnego obrazu w jadalni w pięknym domu….
A skoro jesteśmy przy temacie morza – do wypróbowania koniecznie – Alphanova Bio Spray – Przeciwsłoneczny dla dzieci z filtrem 30 (5).
Ten post na blogu Zuzi Górskiej (6) przeczytałam dzisiaj rano i z przyjemnością zaczęłam dzień! Polecam Wam gorąco – jest bardzo inspirujący i motywujący! Bo przecież się da!
„Polski czatni” prosto z Luks Pomada (7) – manufaktury wyrobów naturalnych. Moje najnowsze odkrycie. Jestem pod wrażeniem pomysłu! Wygląda to genialnie i ciekawa jestem jak te cuda smakują!
Jak w prosty sposób można niezwykle przeobrazić zwykłe krzesła (8)! Odrobina kleju i kory! I jest ślicznie!
Dwa zdjęcia dla których straciłam głowę – (9) i (10) 🙂 
Na koniec śliczny talerzyk z miłym przesłaniem z polskiego sklepiku mofflo (11) 🙂

Wyniki + Zauroczona: roślinne terraria

Kochani, rozpoczynamy dzisiaj od ogłoszenia wyników konkursu, w którym do wygrania były poradniki ABC Kosmetyki Naturalnej! Bardzo wiele ciekawych przepisów na domowe kosmetyki dzięki Wam odkryłam! I dziękuję za to! Najbardziej podobały mi się jednak dwa, które tu Wam zacytuję – poziomkowy i na peeling z brązerem!
Kaczmarta
Maseczka poziomkowa
Przepis
jest banalnie prosty, ale diabeł tkwi w szczegółach czyli w dostępności
produktu, z którego mamy zrobić nasz kosmetyk, a są to poziomki ! Moja
babcia zawsze odkładała sobie pół szklaneczki tych owoców bo twierdziła,
że nic nie dodaje jej twarzy energii tak jak maseczka z nich
przygotowana. Duża dawka witaminy C i innych cennych substancji (
domyślam się tylko, że to biolawonoidy, kwasy owocowe i
przeciwutleniacze ) rozjaśniała, ujędrniała i wygładzała jej twarz.
Dodatkowo obłędny zapach relaksował i dodawał witalności 🙂

Pół
szklanki poziomek wsypujemy do miseczki, rozgniatamy dokładnie widelcem
na jednolitą papkę i staramy się delikatnie odsączyć nadmiar soku, który
warto po prostu wypić 🙂
Do takiej papki dodajemy 1-2 łyżeczki
skrobii ziemniaczanej, nakładamy na twarz i przykrywamy gazą zwilżoną w
ciepłej wodzie. Po 15 minutach zmywamy z twarzy letnią wodą. Efekt
murowany bo sama rok temu nareszcie spróbowałam 🙂

Ula S
Peeling cytrynowy z brązerem
  • skórka z 3 cytryn
  • marchewka
  • szklanka cukier trzcinowy
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • łyżka oleju rzepakowego
Należy
zetrzeć na tarce skórkę z cytryny i obraną marchewkę. Dodać szklankę
cukru trzcinowego oraz łyżkę oleju rzepakowego oraz 3 łyżki oleju
kokosowego. Dobry zdzierak, olej kokosowy ma cudowne działanie na skórę
oraz brązer z marchewki na przygotowanie się na sezon letni.
Trzeci poradnik został wylosowany przez…
ewelinka3f@…
Zwycięzców proszę o podesłanie danych do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl 🙂
Mam nadzieję, że druga część posta Was zauroczy! Bo mnie zauroczyły te magiczne roślinne terraria! Ukryte w szklanych cudach, butelkach, słoikach, starych lampach czy zegarkach. Zwyczaje przedmioty zyskały zupełnie nowe życie. Zostały bowiem zasiedlone… Są połączeniem alchemii, sztuki i ekologii!
Wszystkie terraria są autorstwa The Slug and The Squirell. Odsyłam Was także na ich bloga!

Podpatrzone: Peeling kokosowo-herbaciano-różany

Lubię podpatrywać ciekawe pomysły, a ten tutaj na peeling kokosowo-herbaciano-różany jest jednym z ciekawszych! Już wyobrażam sobie ten zapach unoszący się w łazience i pozostający na skórze. I przyznam, że sama nie wymyśliłabym pewnie, aby połączyć olej kokosowy i herbatkę różaną. A połączenie to wydaje się być zaiste kuszącym!
Autorka peelingu i jednocześnie bloga Le Zoe Musings miała to szczęście, że dysponowała herbatą o nazwie Cherry Rose. Myślę jednak, że na rynku jest teraz tak dużo ciekawych mieszanek, że znajdziemy tą odpowiednią dla nas! A cała filozofia peelingu po połączenie dwóch części cukru z jedną częścią oleju. Jako, że tutaj wybrany został olej kokosowy, który w domowej temperaturze ma formę stałą, został on jeszcze przed zmieszaniem roztopiony (np. w kąpieli wodnej).
Do tego doszła jeszcze wspomniana herbata, która dodała zapewne wspaniałego aromatu peelingowi. Autorka sugeruje, że idealnie nadadzą się także kwiaty lawendy, skórka cytryny, imbir, miód, mięta czy rozmaryn. Wyobrażacie sobie tą aromatyczną kokosowo-herbaciano-różaną woń? 
Oryginalny przepis znajdziecie na  Le Zoe Musings.
Zdjęcia Le Zoe Musings

W roli głównej: Pierpaoli Krem nawilżający i łagodzący dla niemowląt i dziecil Eco Bio Sense’

Tym razem to Różyczka ma coś do powiedzenia, bo to ona zaprzyjaźniła się z uroczym ślimaczkiem na etykiecie. Uśmiecha się do niego i gada, kiedy ja masuję jej skórę naszym nowym bohaterem – Kremem nawilżającym i łagodzącym dla niemowląt i dzieci Eco Bio Sense’ marki Pierpaoli! Tak, tak – tym, który możecie wygrać w Lili – TUTAJ!
Linia Sense’ marki Pierpaoli, przeznaczona do pielęgnacji maluszków zauroczyła mnie na samym początku swymi opakowaniami. A dokładniej uroczymi etykietami pełnymi rysunków pełnych życia prosto z łąki! Kremik, który przyszło nam z wielką przyjemnością wypróbować, chronił z etykiety ślimaczek. Jak już wyżej wspomniałam – Róża go uwielbia! Trzeba przyznać, że grafika kosmetyków dla dzieci w pełni trafiona!
Dobrze jednak wiemy, że nie same opakowania są ważne, więc przejdźmy do samego kremu. Jest niezwykle lekki, płynny niczym mleczko, bezpieczny i delikatny. Wchłania się bardzo szybko, subtelnie i nienachalnie pachnie. Dla dzieci więc idealny, z ręką na sercu. Pozostawia skórę nawilżoną, bez tłustej warstwy. Mam wrażenie, że też ja koi i ratuje nam lekko przesuszone miejsca na ciałku. Dobrze się dozuje i łatwo zamyka. Po prostu – praktyczny i skuteczny.
Myślę, że jego istotną zaletą jest cena. Kosztuje 39,99zł, a jest to zakup o tyle dobry, że krem jest wydajny, a w opakowaniu znajduje się 125ml. Do tego oczywiście dochodzą ekologiczne certyfikaty i bardzo dobry skład. Warto tez wspomnieć, że „w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia alergii produkt jest poddawany testom na zawartość metali ciężkich. Obecność niklu jest mniej niż 0,05 mg/l”. 
I jeszcze jeden mały cytat: „zawarte w nim aktywne składniki, masło shea-karite i aloes z biologicznych upraw jednocześnie przenikają przez skórę, odżywiając, nawilżając i wzmacniając jej naturalną ochronę przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych. Pozostałe składniki to olej sojowy, olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek także z biologicznych upraw oraz skwalen roślinny”.
Róża chciałaby bardzo dodać, że kremik poleca, ale jeszcze nie umie… 🙂
Zapraszam raz jeszcze do konkursu z dystrybutorem Pierpaoli – ItalBioEco.pl, w którym do wygrania są kremy i szampony tej linii – TUTAJ!

Facebook