KategorieUncategorized

Ocet czereśniowy – do włosów, kąpieli i… sałatek!

Kochani,

Sezon czereśniowy dogonił już ten truskawkowy! Nie wiem jak wy – ja czereśnie po prostu uwielbiam i zjadam garściami! Zwłaszcza te prosto z drzewa! A gdy są takie dojrzałe, ciemne, czyste, stanowią piękno w swej najprostszej postaci:) No cudo! Zauważyłam jednak, ze ludzie dzielą się na dwie kategorie – tych od truskawek i tych drugich – od czereśni! Ja skłaniam się w moim uwielbieniu jednak ku czereśniom! A wy jak?
A skoro czereśnie, to i mały przepis czereśniowy! Słowem wstępu tylko dodam, że owoce te mają mnóstwo witamin – w tym A, C, K oraz składników mineralnych, takich jak potas, wapń, fosfor czy kwas foliowy. Wyciąg z czereśni ma silne właściwości antyoksydacyjne, co oznacza, że działa przeciwstarzeniowo. Do tego jest przeciwzapalny i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. 
Wyciąg z owoców bardzo dobrze działa na włosy – odmładza, ujędrnia i wzmacnia ich cebulki. Do tego pobudza ich wzrost i regenerację. Z pestek owoców pozyskuje się olej o dobroczynnych właściwościach pielęgnacyjnych, a z ich ogonków wytwarza się herbatkę, pomagającą leczyć choroby układu moczowego. A wszystko ukryte w takim uroczym owocku!
Ja mam dla was dzisiaj, podpatrzony na stronie Whole Living, przepis na ocet czereśniowy! Wykorzystacie go na kilka sposobów! Po pierwsze taki ocet dodany do kąpieli zmiękczy wodę i wyrówna poziom pH skóry. 
Zabiegi na bazie octu polecane są szczególnie do skóry tłustej i problematycznej. Możecie na jego podstawie wykonać tonik czereśniowy – wystarczy rozcieńczyć dwie łyżki octu szklanką czystej wody, hydrolatu lub naparu ziołowego i przemywać twarz płatkiem kosmetycznym dwa razy dziennie.
Ocet polecam wykorzystać także jako płukankę do włosów! Zmiękczy je, nada im blask i delikatnie odżywi! Wystarczy przepłukać octem zwilżone włosy, odczekać chwilę i ponownie przepłukać je wodą.
Ale do rzeczy… Przygotujcie:
  • pół kilograma czereśni
  • ocet winny
Wsypcie czereśnie do słoika i zalejcie je octem, tak, aby wszystkie były zakryte. Tak przygotowany słoik odstawcie w chłodne, spokojne miejsce na tydzień. I gotowe! Wystarczy teraz tylko odcedzić owoce. Ocet możecie przechowywać w lodówce do trzech miesięcy. Nie wyrzucajcie tez czereśni – możecie je wykorzystać np. jako dodatek do sałatek, mięs czy innych potraw!
Zdjęcie pochodzi z Martha Stewart – Whole Living.

Tonik cytrynowy

A taki tonik ostatnio zrobiłam… cytrynowy! Jest świetny! Lekko niweluje przebarwienia, łagodzi małe ranki i zapobiega niedoskonałościom! Delikatnie złuszcza i odmładza… A czemu? Bo ma taki skład:

  • pół cytryny
  • 2-3 łyżki wody mineralnej
  • 3 malutkie kapsułki witaminy E (dostępne w każdej aptece)
  • 4 kropelki olejku lawendowego
Cytrynę wyciśnijcie do małej szklaneczki. Do tego dodajcie wodę, witaminę z kapsułek oraz olejek lawendowy. Całość dokładnie wymieszajcie i przechowujcie w chłodnym miejscu.
Tonikiem przemywajcie twarz rano i wieczorem. Uważajcie tylko, aby bezpośrednio po jego użyciu nie wystawiać buzi na słońce! Serdecznie polecam!

Woda chabrowa na ukojenie oczu

Kochani,
Dzisiaj mam dla was przepis na niezwykłą wodę chabrową, która pozwoli ukoić wasze oczy! Kwiaty chabra – bławatka od wieków słyną ze swych dobroczynnych właściwości, pozwalających leczyć oczy. Często łączy się je z mocą świetlika. W każdej aptece czy sklepie zielarskim dostaniecie maści do oczu z tymi ziołami. Ja polecam wam dziś coś bardzo prostego w zamian. A do tego – kolor chabrów jest tak urzekający, że wykonanie wody będzie przyjemnością samą w sobie!

Potrzebujecie:
  • 1 l wody
  • 20 g suszonych kwiatów chabru

Wodę zagotujcie i zalejcie nią susz kwiatowy. Całość dokładnie wymieszajcie i pozostawcie do całkowitego ostygnięcia.  Wtedy przecedzacie napar do szklanej buteleczki i przechowujecie go w lodówce.
Wodę stosuje się w formie okładów, najlepiej bardzo zimną, w przypadku występowania jakichkolwiek problemów z oczami – pieczenia, zaczerwienienia, obrzęku powiek, zmęczenia, łzawienia itp.
Poleca się także kąpiele oczu w wodzie chabrowej. Aby taką wykonać – odchylcie głowę do tyłu i polewajcie oczy wodą kwiatową wymieszaną ze zwykłą. Cały czas szybko mrugajcie powiekami. Warto wytrzymać w takiej pozycji jak najdłużej!
I jeszcze kolejna ciekawostka – wodę chabrową możecie zamrozić w woreczkach do lodu! Takie kostki chabrowe są szczególnie skutecznym sposobem na podpuchnięte oczy!

Zdjęcie i źródło: Raphaele Vidaling, „Dobroczynne rośliny dla zdrowia i urody”

Kosmetyki naturalne dla dzieci – kilka propozycji

Kochani,

Korzystając z okazji – Dnia Dziecka – polecę wam jeszcze kilka bardzo ciekawych kosmetyków naturalnych, przeznaczonych w głównej mierze do pielęgnacji najmłodszych! Pomogą one wam nie tylko naturalnie zadbać o skórę dzieci, ale także uczynić codzienne czynności – np. mycie zębów – wspaniałą zabawą! A wszystko znowuż z odrobiną inspiracji z Pakamera.pl!

A na zdjęciu…

Zrobiony z masła shea, olejków ze słonecznika, jojoba i nagietka oraz wosku pszczelego delikatnie połączonych ze sobą, tak aby stworzyć wyjątkowo delikatną, nawilżającą i odżywczą formułę balsamu dla niemowląt dzieci. Produkt bezzapachowy i idealny dla wyjątkowo wrażliwej skóry zarówno dzieci jak i dorosłych.  Doskonale sprawdza się u dzieci z atopowym zapaleniem skóry (AZS) i egzemą. Jest tak delikatny, że może być stosowany już od pierwszych dni życia dziecka, także jako balsam pod pieluszkę, na ciemieniuszkę lub do ochrony przed zimnem i wiatrem. POLECANY TAKŻE JAKO BALSAM NA BRODAWKI PIERSI DLA MAM!
2. Olej ze słodkich migdałów
Jest tak łagodny, że poleca się go do pielęgnacji skóry niemowląt. Stwierdzono nawet, że dzieci pielęgnowane w ten sposób w późniejszym wieku odznaczają się mniejszą skłonnością do alergii. Szczególnie polecany dla mam w ciąży – jako łagodny naturalny olej do smarowania brzuszka – przeciw rozstępom oraz do smarowania okolic intymnych, aby nadać im sprężystości przed porodem. 
Kremowa pianka delikatnie oczyszcza skórę i włosy dziecka. Aktywny bisabolol z rumianku oraz składniki z kwiatów pomarańczy działają na skórę ochronnie i przeciwzapalnie, olej z pestek moreli wygładza ją.
4. Lavera Basis Sensitiv – Pasta do zębów dla dzieci z wyciągiem z truskawek i malin
Idealna pasta do zębów dla dzieci! Pokochają ten smak! Przy pomocy drobinek krzemowych oczyszcza zęby z zanieczyszczeń bakteryjnych. Przeciwdziała próchnicy, dzięki zawartości xylitu. Nie zawiera tensydów i fluoru oraz mentolu. Nieszkodliwa przy połknięciu. Wspaniały smak soczystych owoców. 

Nagietek w kosmetyce naturalnej

Materiał stworzony przeze mnie dla portalu Ekoistka.pl i wykorzystany dzięki uprzejmości właścicieli:) Zapraszamy na www.ekoistka.pl!
Jego pomarańczowo-żółte kwiaty są wspaniałą ozdobą nie tylko letniej łąki, ale także naszych ogrodów i balkonów. Nagietek jest kwiatem niemalże magicznym – jednocześnie pięknym i tak cennym w ziołolecznictwie i kosmetyce. Warto pomyśleć nad posadzeniem go w najbliższym naszym sąsiedztwie już wkrótce, ponieważ okres jego kwitnienia przypada na ciepłe miesiące pomiędzy czerwcem a wrześniem.

W czasach jeszcze nie tak dawnych nagietek służył za swoisty barometr. Ludność wiejska obserwowała jego kwiaty, aby dowiedzieć się, jaka zapowiada się pogoda. Jeśli o poranku kwiaty nie były rozwinięte, można było z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że tego dnia spadnie deszcz.

Nagietka najlepiej sadzić na otwartych, słonecznych, ale także dobrze nawodnionych powierzchniach. Kwiatostany natomiast zbiera się całe lato. Jeśli jest słonecznie to nawet co 2 dni. Uważa się, że najlepiej zbierać je jednak w okresie pełni księżyca – rośliny posiadają wtedy najwięcej właściwości leczniczych. Kwiaty nagietka możemy suszyć we własnym domu. Chrońmy je jednak przed wystawieniem na słońce i codziennie przewróćmy, aby nie dopuścić do pleśnienia.

Nagietka możemy również z powodzeniem wykorzystywać w kuchni. W jego płatkach zawarty jest intensywnie żółty barwnik, który nada ciekawego koloru naszym potrawom – w szczególności poleca się go do zup i ryżu. Bywał także stosowany jako składnik dekoracyjny zwykłego masła! Obecnie hitem są potrawy, w których wykorzystuje się kwiaty. Nagietkiem możecie zatem udekorować sałatki, desery, kostki lodu lub po prostu talerze z ulubionym daniem.

Nagietek stanowi jedno z najpopularniejszych i najbardziej cenionych ziół leczniczych. Jego łacińska nazwa, pod którą łatwo znajdziecie go w składzie kosmetyków, to Calendula officinalis. Jego kwiaty zawierają duże ilości flawonoidów, karotenoidów i saponin. Do tego obfituje w związki śluzowe, kwasy organiczne, fitosterole, witaminę C, magnez czy mangan. O dobroczynnym działaniu rośliny decydują jednak w głównej mierze te pierwsze związki. Saponiny działają przeciwgrzybicznie, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Do tego rozkurczowo i przeciwzapalnie. Podobnie funkcjonują flawonoidy, które także są substancjami przeciwzakrzepowymi i antyoksydantami. Silnymi przeciwutleniaczami są również karotenoidy.

Nagietka stosuje się zatem zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie. Popijany jako napar jest pomocny przy chorobie wrzodowej, nieżytach żołądka czy po zapaleniu wątroby. Łagodnie uspokaja i obniża ciśnienie krwi. Jako delikatny środek rozkurczowy, poleca się go przy bólach menstruacyjnych. Używany jest w profilaktyce nowotworów oraz w okresie rekonwalescencji po ich operacyjnym usunięciu.

Zewnętrznie nagietek stanowi panaceum na liczne dolegliwości skórne. Jest pomocny zarówno przy bardziej poważnych chorobach skóry, jak i po ukąszeniach, wysypkach, małych rankach czy owrzodzeniach. Pomaga goić się także cięższym ranom i zmniejsza opuchliznę wokół nich. Łagodzi i leczy skórę szorstką, spierzchniętą i podrażnioną. Jego przeciwbakteryjne i przeciwzapalne właściwości wykorzystuje się w leczeniu zapalenia spojówek, kobiecych dróg rodnych oraz jamy ustnej i gardła. Jest niezwykle przydatny przy dolegliwościach związanych z żylakami nóg, odleżynami, odmrożeniami oraz przeciwnie – oparzeniami. W kosmetyce wykorzystuje się go w preparatach do skóry suchej, wymagającej i wrażliwej. Doskonale regeneruje i przywraca równowagę. Jest idealnym dodatkiem do preparatów przystosowanych do pielęgnacji dzieci i niemowląt. Maści nagietkowe zapobiegają i leczą odparzenia i podrażnienia na delikatnej skórze najmłodszych.

Spośród kosmetyków naturalnych, dostępnych obecnie na naszym rynku, a wykorzystujących działanie nagietka, na pierwszym miejscu chciałabym wymienić Laverę. Posiada ona całą serię produktów pielęgnacyjnych do twarzy opartych właśnie na tej roślinie i przeznaczonych dla cery mieszanej. Najciekawszy jest krem przywracający równowagę oraz nawilżający krem z samoopalaczem. Nagietek wykorzystywany jest także w produktach marek Weleda i Logona. Obydwie marki mają w swojej ofercie m.in. linię do pielęgnacji dzieci i niemowląt na bazie nagietka właśnie. Warto także wspomnieć o dwóch kosmetykach Balm Balm, w pełni naturalnych balsamach do twarzy i ciała zawierających ekstrakt z nagietka, oraz o organicznej marce Equavie i jej kremie oczyszczającym Botaniczna Świeżość z nagietkiem. 

Wśród marek kosmetyków naturalnych znanych na świecie, ale trudno dostępnych (lub niedostępnych) w Polsce warto z kolei wspomnieć o australijskiej, luksusowej marce Jurlique i jej trzech nagietkowych produktach do pielęgnacji cery wrażliwej (krem, lotion, nawilżająca esencja nagietkowo-lawendowa), oraz marce Melvita należącej do pionierów kosmetyki naturalnej certyfikowanej ekologicznie na rynku francuskim, która ma w swojej ofercie produkty pielęgnacyjnych z nagietkiem dla dzieci i niemowląt oraz ich mam (krem przeciw odparzeniom, olejek do masażu, balsam do piersi dla matek karmiących).

Zrób to sam(a)

Na początek polecam bardzo prosty olejek nagietkowy do skóry wrażliwej oraz do pielęgnacji niemowląt. Garść kwiatów nagietka wsypcie do dużego słoja, zalejcie naturalnym olejem roślinnym (np. oliwą, słonecznikowym czy ze słodkich migdałów) i odstawcie do maceracji w dobrze nasłonecznionym miejscu na 2 tygodnie. W razie braku słońca, codziennie delikatnie podgrzejcie słój w kąpieli wodnej. Po tym czasie, przefiltrujcie i przelejcie olej do małych flakoników z ciemnego szkła i przechowujcie go w chłodnym miejscu. Aby zwiększyć jego moc, można powtórzyć całą operację, wykorzystując ten sam olej i nowe kwiaty.

Szybko i sprawnie stworzycie również pielęgnacyjny i łagodzący peeling do suchej i wrażliwej skóry. Garść płatków owsianych zmielcie na drobny pył razem z garścią kwiatów nagietka. Do tego dodajcie łyżkę płynnego miodu oraz 1-2 łyżki oliwy z oliwek. Warto też dodać kilka kropelek ulubionego olejku eterycznego, aby peeling miał ładny zapach. Wszystko dokładnie zmieszajcie. Przed użyciem dodajcie trochę wody i delikatnie masujcie cale ciało i twarz.

Do cery mieszanej oraz problematycznej polecam tonik nagietkowy. Garść kwiatów zalejcie szklanką wrzątku i odstawcie pod przykryciem na 15-20 minut. Następnie ciecz odcedźcie i lekko wystudźcie. Do naparu dodajcie kilka kropel soku z cytryny oraz – opcjonalnie – pół szklanki wody lawendowej. Tonikiem przemywajcie twarz rano i wieczorem.

Zdjęcia: Wikimedia.org/CC, materiały promocyjne
Facebook