Pomimo całego tego oswajania jesieni… Pomimo hektolitrów zupy dyniowej, pomimo śliwek, orzechów włoskich, takich co to skórkę z nich trzeba ściągać, pomimo wrzosów i chryzantem, drzew zażółconych i zaczerwienionych i ciepłego słońca, które prześwituje przez te barwne liście… Pomimo tego wszystkiego, przychodzą czasem te momenty sentymentalne…
Nachodzi nostalgia za latem i całą tą jego bujną wspaniałością, lekkością i beztroską.
Zabieram Was dziś zatem do lata! A może tylko inspiruję Was do mniejszych wypadów. Gdzieś daleko, gdzie rzeczywistość nie dosięga, gdzie życie płynie inaczej. Nawet jeśli tylko przez 3 dni!
Aby odlecieć do ciepłych krajów tak, jak one – walizka na kółkach z nadrukiem w bociany / Parfois
Kapelusz Biscuit Bolero – panama z zamszowym rudym paskiem, złotym nitem i wytłoczonym złotym logo, z naturalnej ekwadorskiej słomy / PARIS+HENDZEL
Casa Olivi – niezwykłe miejsce, na które natknęłam się jakiś czas temu w internecie, i które śledzę sobie w social mediach od tego czasu. Cudna willa w środkowych Włoszech, małe marzenie do spełnienia. Zobaczcie więcej na Casa Olivi
I jeszcze ważne ogłoszenie! Zbliżają się jesienne edycje Targów Kosmetyków Naturalnych EKOCUDA!
Poniżej informacja prasowa od twórców targów.
JESIENNE EKOCUDA
w trosce o zdrowie i naturalne piękno
Żyć w
zgodzie z naturą – taką filozofię wyznaje coraz więcej z nas. Znajduje ona
odzwierciedlenie w naszych codziennych wyborach. Dotyczą one nie tylko tego, co
jemy, ale też czym pielęgnujemy i upiększamy nasze ciało. Kosmetyki naturalne
są motywem przewodnim zbliżających się wielkimi krokami jesiennych edycji
targów Ekocuda – największej imprezy tego typu w kraju. Producenci polskich i
zagranicznych marek spotkają się z miłośnikami kosmetyków naturalnych w
Gdańsku, Warszawie i Poznaniu.
Ekocuda to
wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. Tylko podczas tych targów można w jednym
miejscu zobaczyć, ale też powąchać i wypróbować na własnej skórze tak szeroką
gamę kosmetyków naturalnych, organicznych oraz wegańskich.
Podczas imprezy
można też liczyć na dodatkowe atrakcje w postaci warsztatów (np. doskonalących
technikę makijażu, oczywiście naturalnymi kosmetykami) oraz ciekawych wykładów.
A wszystko to zupełnie bezpłatnie, ponieważ wstęp na targi od zawsze jest
darmowy.
Trzy
miasta, trzy topowe lokalizacje
Imprezy w ramach najbliższego jesiennego cyklu odbędą się kolejno w: Gdańsku (12 i 13 października), Warszawie (16 i 17 listopada) oraz Poznaniu (24 i 25 listopada). Podobnie jak kosmetyki prezentowane w trakcie tych dwudniowych, weekendowych spotkań, tak i miejsca, gdzie się one odbywają są wyjątkowe. Mieszkańców Gdańska i okolic organizatorzy Ekocudów zapraszają na imponujący rozmiarami Stadion Energa Gdańsk. Stołeczna edycja targów, której sponsorem jest marka Annabelle Minerals, odbędzie się w Centrum Praskie Koneser. Jeśli chodzi o Poznań, to tam Ekocuda na dwa dni zawładną nowoczesnymi wnętrzami centrum Concordia Design. Sponsorem tamtejszej edycji targów została marka Pixie Cosmetics.
I nie tylko! Bo jeszcze cudowny wyciskacz łez! Na końcu! Zobaczcie koniecznie. Ja w każdym razie się popłakałam 🙂
Ale od początku!
Czyli zaczynamy od moich internetowych znalezisk!
Sama nie wiem, który zegarek ładniejszy! Nie mogę się zdecydować! Ten wyjątkowy, kolorowy / Parfois
A tutaj te kwiaty zatopione w czerni… Piękne! / Parfois
Jakby magiczna! Soll Bookmark to wykonana ze szczotkowanego mosiądzu funkcjonalna, minimalistyczna zakładka do książki, będąca interpretacją Słońca / Rou Products
Mai Couture LIKE A DIAMOND TRIO PAPER PACKS 60 SHEETS – papierki z różem i rozświetlaczem, nadają kolor bez pędzli i są idealne do stosowania w podróży / Zalando
Przepiękna apaszka jedwabna Free Love – Kolekcja „Free Love” to opowieść o miłości – uniwersalnej sile, splatającej ludzkie losy na całym świecie / Ora Studio
Śliczna i praktyczna kosmetyczka w kwiaty z wyjmowanymi saszetkami / Oysho
Przekonał mnie w pełni! Kardigan w zebry! / Parfois
Lusterko z drewna mango z miseczka na biżuterię / H&M Home
Mam dla Was garść pięknych, kobiecych inspiracji, skąpanych w blasku ciepłego, letniego słońca.
Bo cieszymy się latem! Oby jak najdłużej! Oby jak najpełniej!
Mamy więc tego blasku sporo! Mamy słoneczne, wakacyjne barwy. Mamy bursztyny i muszle, kraby i perły. I mnóstwo złota! Wprost wyjętego z tej niesamowitej złocistej, wieczornej godziny, kiedy słońce powoli postanawia udać się do krain odległych na odpoczynek.
Big amber necklace – idealny naszyjnik z bursztynami / KOPI
Artystyczne kolczyki z kolekcji Maris – przybrały formę muszli św. Jakuba pochodzących z egzotycznego Mauritiusa / Orska
Słoneczna tunikowa sukienka z miękkiej żakardowej tkaniny / H&M
Claré Blanc pędzel do makijażu Foundation Brush – stworzony z myślą o łatwej i przyjemnej aplikacji podkładu mineralnego zarówno w formie sypkiej jaki i prasowanej / Minti
Grounded UNICORN GLOW PINK SHIMMER OIL – Olej do ciała – odrobina blasku na skórze prosto z bajki / Zalando
Najmodniejsza gumka do włosów Yellow Flower / Kaaskas
MÁDARA Fluid tonujący do twarzy SUN FLOWER – nadaje kolor, rozświetla i wygładza koloryt skóry. Ekstrakt z owoców róży i naturalne pigmenty natychmiast nawilżają skórę i poprawiają jej wygląd / Minti
Uoga Uoga, Naturalny puder mineralny nr 637 AMBER SAND – matujący, antybakteryjny oraz chroniący przed promieniowaniem UV. Pozwala oddychać skórze, nie powoduje zatykania porów, powstawania zaskórników, zawiera dodatek sproszkowanego bursztynu / Ekomaluch
Naszyjnik Summer Blush złocony – zawieszkę możecie dobrać sami, ale ten krab skradł moje serce! / Animalkingdom
Wiecie, jak wygląda planowanie wakacji freelancera?
A dokładniej wakacji freelancera i mojego męża, którego sytuację zawodową zawsze trudno określić, ale na pewno jest po prostu wysoce nieprzewidywalna.
My wakacji nie planujemy pół roku wcześniej. My co najwyżej ustalamy sobie, że chcemy je mieć, a potem czekamy na odpowiedni moment.
I czekamy…. I czekamy….
Moment odpowiedni następuje wtedy, kiedy oboje możemy wygospodarować nieco spokojnego czasu. Tak i oto w zeszłym tygodniu ustanowiłam sobie 2-tygodniowy urlop, mąż zaakceptował i przedwczoraj podjęliśmy ostateczną decyzję – lecimy na wakacje! No i lecimy! Jutro!
Ciężko mi za to wyszło moje urlopowe postanowienie. Bo i wczoraj i przedwczoraj pół dnia pracowałam, a pół – ogarniałam dom i jutrzejsze wakacje. Wszystko jednak spokojniej, na zwolnionych obrotach, sypiając do dziesiątej. Może więc jednak jest to urlop, co? Nie mogę narzekać, zwłaszcza, że jeszcze na kilka dni weekendowych wyrwaliśmy się na wieś z przyjaciółmi. Szalony czas!
Bardzo lubię ten wakacyjny rozgardiasz. Planowanie, przeszukiwania internetu, a potem szaf – po wakacyjne torby, ubrania, cały ten plażowy rozgardiasz. Zawsze jest też nieco nerwów, prania, prasowania, zawsze walizki nie chcą się dopiąć. Ma to jednak swój czar, za którym potem tęskno.
Już dawno przygotowałam sobie wakacyjną książkę. Jak tylko zobaczyłam ją w księgarni, wiedziałam, że będzie idealna na wyjazd (znam inne pozycje autorki). Czekała sobie wiec razem z nami. Schowana głęboko w szufladzie. Na wszelki wypadek. Gdyby wakacje nie wyszły. I żeby nie kusiła!
Wyszukałam piękną wakacyjną sukienkę, idealne kimono i zwariowaną, żółtą opaskę do włosów. Zaopatrzyłam się w ulubioną gazetę, kremy z filtrem i balsamy chłodzące (widzieliście już mój wakacyjny kosmetyczny niezbędnik? Wpadnijcie TUTAJ).
Jutro podlewam kwiatki, ustawiam autoresponder na mailu i uciekam. Choć na chwilę!
Jak tam? Pakujecie się już na wakacje? A może próbujecie jakoś ciekawie wypełnić dzieciakom czas w domu?
My właśnie szykujemy się do urlopu! A w związku z tym, jak zawsze, pojawia się pytanie – co zabrać ze sobą, aby w spokojniejszych chwilach, w samolocie czy w samochodzie, wieczorami lub kiedy trzeba odpocząć od słońca, zapewnić dziecku dobre zajęcie.
Do mojej Róży ostatnio trafiły pewne szczególne książki, uznałam więc, że to świetny pomysł na przekazanie i Wam tych kilku inspiracji. I to nie tylko książkowych, bo nie mogłam odmówić sobie i zaprezentowania niezwykłych… tatuaży, na które się w moich poszukiwaniach natknęłam! Czyż jest coś bardziej wakacyjnego niż uśmiechnięte dziecko w krótkich spodenkach i z rekami pokrytymi takimi zmywalnymi tatuażami? Moja córcia je uwielbia!
Te szczególne książki, o których wspomniałam, to dzieła znanej z TVN reporterki – Renaty Kijowskiej. Jako pierwsza, nakładem wydawnictwa Znak ukazała się książka Kuba Niedźwiedź, historie z gawry, nowością za to jest Hela Foka, historie na fali.
Drodzy moi, w czasach, kiedy to trzeba, no trzeba, bo innej możliwości nie ma, budować już we wczesnym dzieciństwie świadomość ekologiczną, trafiają do nas historie, które nie tylko urzekają i wciągają, ale jednocześnie edukują. I to nie tylko dzieci, bo sporo ciekawych rzeczy i ja się dowiedziałam, śledząc przygody pewnej odważnej, wesołej foki.
Wybieracie się w tym roku nad Bałtyk? Nie ma innej opcji – musicie koniecznie zaopatrzyć się w Helę Fokę i odwiedzić Stację Morską na Helu! No dobra, jeśli planujecie wakacje gdziekolwiek indziej to tym bardziej. Zwłaszcza, jeśli posiadacie dzieci w wieku, jak na moje oko – 6-9 lat! Czemu?
Bo mamy tu historię, dziejącą się u nas! W naszym polskim morzu! Historię foki Heli, która została wypuszczona na wolność z fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego przez swoją opiekunkę Polę. Hela odkrywa niezwykły tajemniczy świat bałtyckich głębi, o którym sama nie miałam pojęcia! Hela poznaje przyjaciół, o których nie zdawałam sobie sprawy, że żyją w Bałtyku np. morświny czy krewetki. Ratuje wielorybicę, która się zagubiła (a to, jak się okazuje, się zdarza!) i odkrywa nieśmiertelne galaretowate zwierzęta! Jakie? Sprawdźcie koniecznie!
Hela musi też stawić czoło zagrożeniom, które dotykają bałtycką faunę. Musi udobruchać bałtyckich rybaków, którzy konkurują z fokami o… ryby. Ale wraz z przyjaciółmi musi także uratować ekosystem – odkrywają bowiem pod wodą wrak statku, z którego wycieka paliwo. Jak myślicie, uda im się?
Wciągających przygód mamy więc sporo, ale co najistotniejsze – te przygody małej foki uświadamiają nam ogromne, prawdziwe problemy, które dotykają nasz Bałtyk. Jednocześnie pokazując tak wspaniały świat morskich stworzeń, ich bogactwo i różnorodność. Dla mnie osobiście najciekawsze były takie specjalne niebieskie strony, które stanowiły rodzaj przerywnika w całej historii. Na tych niebieskich stronach autorka przekazuje fakty i ciekawostki w sposób dostępny dla dzieci. Muszę tu jednak napisać, że są to doprawdy ważne i ciekawe informacje, które dla mnie nieraz były prawdziwym odkryciem!
Czemu więc sięgnąć po Helę Fokę? Bo, raz jeszcze to napiszę, w sposób przyjazny dzieciom edukuje i uświadamia ekologicznie! Pokazuje, co ma wspólnego foliówka zakupiona na górskim deptaku z problemami morskich zwierząt. Co zrobić, kiedy znajdziemy na plaży morświna. Albo chociażby – jak zachować się w fokarium.
Ta druga książeczka – Kuba Niedźwiedź, historie z gawry – dopiero przed nami. Nie było innej opcji z córką – trzeba było zacząć od foki! Ja jednak przejrzałam sama historię tego niedźwiadka i wierzcie mi – tak się wzruszyłam, że omal się nie popłakałam. Bo tak wzruszająca jest opowieść o pierwowzorze Kuby – prawdziwym niedźwiedziu. O tym, jak trzeba go było z matką w dzieciństwie odłowić i wywieźć do zoo i wszyscy przy tym płakali. Albo jak trzymano go przez 10 lat w ciemnym bunkrze… Albo jak niedźwiedzica miała wadę serca, a przy tym nie mogła zaaklimatyzować się w zoo i… Poczytajcie sami… Potrzeba nam takich wzruszeń. Nam i naszym dzieciom. Musimy zdawać sobie sprawę, co dotyka otaczającą nas przyrodę.
Ale nie tylko same historie stanowią siłę tych dwóch pozycji. Równie istotne są tu ilustracje Anny Łazowskiej! Są całkowicie przepiękne! Jedne z najładniejszych, jakie widziałam! Tworzą klimat, oddają emocje, świetnie obrazują treść i pokazują opisywane zwierzęta. Zakochałam się w tych obrazkach i ja i moja Róża!
No to jedna czy dwie książeczki na podróż już mamy. Coś jeszcze by się przydało do tego dobrać, prawda?
Idealne książki wakacyjne, książki na podróż dla dzieci, muszą angażować. To, co najlepiej sprawdza się u nas, a i znajomi polecają to zwłaszcza dobre tzw. szukajki, czyli książki wypełnione ilustracjami, na których dużo, oj dużo się dzieje. W których można przepaść bez pamięci na długi czas. Zatopić się po prostu w inny świat i odkrywać go za każdym razem na nowo. Dobrze też mieć pod ręką wszelkiego rodzaju książeczki do bazgrania, pełne zagadek i kolorowanek. Idealnie sprawdzają się labirynty i łamigłówki. A dla dzieci w wieku mojej Róży, które czytają, ale jeszcze nie idealnie płynnie – komiksy. I to nawet klasyka znana z naszej młodości, choćby Donaldowe Giganty!
Zobaczcie, co Wam tu wybrałam!
Miasto w chmurach. Miasto pod ziemią, Tomasz Kowal – ma formę harmonijki, którą można oglądać strona po stronie jak tradycyjną książkę lub rozłożyć w całości niczym mapę. A raczej dwie mapy, bo znajdziemy tutaj panoramy dwóch miast: Podniebna z jednej strony harmonijki i Podziemina z drugiej! / Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Kieszonkowa książeczka do bazgrania i kolorowania, Fiona Watt, wyd. Olesiejuk – Rysujcie, bazgrajcie, uzupełniajcie niesamowite wzory oraz kolorujcie ilustracje, które znajdują się w tej niewielkiej książce. Warto mieć ją zawsze przy sobie, umili np. czas podróży. Dzięki niej powstaną niezwykłe dzieła sztuki! / swiatksiazki.pl
I druga część – Podręczna książeczka do bazgrania i kolorowania, Fiona Watt, wyd. Olesiejuk / swiatksiazki.pl
Absolutnie fantastyczne łamigłówki, William Potter – Książka pęka w szwach od kolorowych łamigłówek obrazkowych, językowych i matematycznych, labiryntów, a także zadań typu: znajdź różnice, połącz kropki, dopasuj, wyszukaj szczegóły i wielu innych / Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Absolutnie fantastyczne labirynty, Becky Wilson – Ponad 100 wystrzałowych, rewelacyjnych, kapitalnych labiryntów! Dla początkujących i zaawansowanych / Wydawnictwa Nasza Księgarnia
Książka do bazgrania. Oko w oko z potworami, Inka Vigh – Zanurz się w świecie pokrętnych, mrocznych labiryntów, niebezpiecznie twórczych zabaw i najstraszniejszych potworów… / Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ostatnio nasza ulubiona szukajka – Gdzie jest Wally TERAZ? / wyd. Mamania – Światowy bestseller podbił serca wnikliwych czytelników z całego świata. Poszukaj Wally’ego i jego przyjaciół w epoce kamienia łupanego, w starożytnym Egipcie i Japonii oraz na paryskim balu. / Noski Noski
A to już nasz klasyk – najlepsza! Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu / IC4DESIGN, Hiro Kamigaki, Chihiro Maruyama – Ta zachwycająco zilustrowana książka z labiryntami i zadaniami polegającymi na wyszukiwaniu szczegółów to przygoda, jakiej dotąd nie było! / Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Podwodnik – Szkicownik odkrywcy podwodnego świata, tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy / Wyrusz na rysunkową wyprawę w głębiny mórz i oceanów! Naucz się języka nurków, zaprojektuj okręt podwodny i wydobądź skarb z dna morza. Stwórz własną rafę koralową, znajdź najkrótszą drogę przez wrak Titanica i wyrwij się z macek ogromnej kałamarnicy. Rysuj i czytaj ciekawostki. Baw się i poznawaj świat! / Wydawnictwo Dwie Siostry
Harry Potter. Magiczne stworzenia do kolorowania, Wydawnictwo Otwarte – Dzięki tej kolorowance bez trudu przeniesiesz się do Zakazanego Lasu, a nawet będziesz towarzyszyć Harry’emu, Ronowi i Hermionie w spektakularnej ucieczce z Banku Gringotta na smoczym grzbiecie / Livro.pl