KategorieKuchnia

Sałatka najlepsza, Rodziewiczówna i prośba

Takie mam ostatnio postanowienie, żeby zdrowiej jeść. Żeby na obiady robić sałaty. Problem tylko w tym, że sałat, jako sałat, nie za bardzo lubię. Muszę więc porządnie kombinować, aby stworzyć coś, co będzie i dobre i różnorodne i zdrowe. Koniecznie też – zapychające. Tak, żeby nie być głodnym po godzinie. Zamieniam więc sałaty na szpinak, roszponkę czy rukolę i… z mojego ostatniego pomysłu jestem szczególnie dumna! Niby nic specjalnie odkrywczego, pewnie już milion razy robiliście podobne kompozycje, ale ja jestem z siebie bardzo zadowolona!

Sałata, którą dzisiaj Wam polecam, jest po prostu – przepyszna! Świeża, kolorowa, pożywna. Kremowo-aksamitna dzięki jogurtowi greckiemu i camembertowi. Delikatnie ostra, ale tą charakterystyczną ostrością pieprzu. Co ważne, bardzo szybka w przygotowaniu! I nie trzeba głowić się z vinegretem, który jeszcze nigdy idealny mi się nie udał…

Spróbujcie – pokochacie! Przepis na końcu!

Tymczasem, w ramach rozważań nad sałatką, zmieniam temat na bardziej literacki. Nie mam ostatnio szczęścia do książek. Co jakąś brałam, czy kupioną, czy pożyczoną, zaraz odkładałam. Nie mogłam przejść nawet do połowy – nie lubię czytać książek, które mnie nie ciekawią, tylko po to, żeby je przeczytać. No, posucha totalna…

Omleciki Love You czyli pomysł na walentynkowe śniadanie

Życzę Wam, aby Wasze walentynkowe randki skończyły się takim śniadaniem! Pychota, a do tego robi wrażenie! Wierzcie mi, ten ktoś tak bliski będzie zachwycony, kiedy zobaczy omlety-serca ze świeżutką konfiturą truskawkową! A wszystko takie proste!

Omleciki Love You

Składniki:

  • 3 jajka
  • 3 łyżki mąki
  • cukier
  • szczypta soli
  • 400 g mrożonych truskawek
  • foremki do wycinania serduszek
  • olej do smażenia

Truskawki przekładamy na patelnię, posypujemy cukrem do smaku (3-6 łyżek) i smażymy, co chwilę mieszając, aż do uzyskania konsystencji konfitury.

Oddzielamy białka jaj od żółtek. Białka wlewamy do wysokiej miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Do piany dodajemy żółtka, cały czas delikatnie mieszając. Następnie łyżkę cukru i mąkę (gdybyście chcieli zrobić większy omlet, to jest tu taka zasada – tyle samo łyżek maki ile jaj). Kiedy masa stanie się jednolita, przelewamy ją na gorącą patelnię z niewielką ilością oleju. Gdy spód omletu się zarumieni, przekładamy go na druga stronę. Kiedy cały będzie złocisty, lekko brązowy, przekładamy na talerz. Z omletu wycinamy serduszka, polewamy je konfiturą truskawkową i rozkoszujemy się wspólnym pysznym śniadaniem!

 

 

 

 

Pomysł na przyjęcie: Wytrawne trufelki serowe

Na przyjęcie albo po prostu – na przystawkę. Albo jeszcze bardziej po prostu – na kolację! Najlepiej tą romantyczną. Bo w naszych dzisiejszych trufelkach serowych (tym razem do jedzenia, nie do kąpieli!) znajdziecie moc aromatycznych przypraw, a nie od dzisiaj wiadomo, że mają one działanie stymulujące! Dodadzą energii i pobudzą – do zabawy i długich rozmów z przyjaciółmi, a w bardziej intymnym gronie – do miłości! Taką magiczną moc mają olejki eteryczne w przyprawach! 

Zaczarujcie więc wieczór w bardzo prosty sposób!

Wytrawne trufelki serowe w 4 wersjach

Składniki:

  • 2 kostki/opakowania sera białego półtłustego
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki ziół suszonych – bazylii, oregano lub mieszanki – prowansalskich lub dalmatyńskich
  • 3 łyżki czarnuszki
  • 3 łyżki kolorowego pieprzu
  • 3 łyżki słodkiej papryki – zmieszanej z połową łyżeczki ostrej papryki
  • oliwa extra vergine

Pieprz mielimy w młynku lub moździerzu. Wszystkie dodatki przesypujemy do czterech osobnych miseczek. Ser przekładamy do miski, dodajemy soli i pieprzu do smaku i całość wyrabiamy ręką. Formujemy niewielkie kulki z sera. Każdą z nich przekładamy do jednej z miseczek i obtaczamy w wybranej przyprawie, delikatnie palcami przyklepując posypkę. Kuleczki kładziemy na talerz i lekko spryskujemy oliwą. Podajemy z pieczywem, krakersami lub macą. Smacznego!

Pomysł na ręcznie robiony prezent: Zestaw Smakosza

Czas leci. Cały świat wydaje się zakupowo wariować! A ja dzisiaj polecam Wam, zamiast pchać się w weekend do galerii handlowej (przewiduję całkowitą masakrę i oblężenie) wykonanie kolejnego pomysłu na domowy prezent! Zrobimy dzisiaj Zestaw Smakosza!

A w zestawie pachnąca, świeżutka oliwa z dodatkami oraz trzy wspaniałe sole do jeszcze wspanialszych potraw! Co ważne przy takich prezentach – liczy się nie tylko zawartość, ale też opakowanie. Wybierzcie więc naprawdę ładną butelkę (moja z 50th Avenue), a na sole znajdźcie ciekawe puszki lub woreczki celofanowe. Sama wybrałam te fajne puszeczki aluminiowe z magnesem na lodówkę (w hipermarketach). Cóż.. lubię takie gadżety!

A co w środku!

  • Oliwa z dodatkami – zdajcie się na gust swój lub osoby obdarowywanej. Świetnie tu się sprawdzają zioła (nawet świeże) i przyprawy. Ja na 200 ml dobrej jakości oliwy extra vergine dodałam 2 łyżeczki kolorowego pieprzu i 5 łyżeczek czarnuszki. Całość powinna poleżeć kilka dni. Oliwę dodajemy do potraw według uznania.
  • Sól cytrynowa do ryb i dan odświeżających – zmieszałam pół szklanki soli morskiej gruboziarnistej ze skórką z jednej małej cytryny. Całość powinna poleżeć pół dnia w miseczce, co jakiś czas przemieszana. Następnie przesypujemy ją do pojemniczka.
  • Sól cynamonowa do dań mięsnych południowych – idealna do np. mussaki! Do połowy szklanki soli morskiej drobnoziarnistej wkładamy złamaną laskę cynamonu. Sól najlepsza jest po kilku dniach. Cynamon może sobie w soli siedzieć cały czas.
  • Sól różowa – po prostu himalajska! Modna, ładna, zdrowa (o ile sól może być zdrowa, no… zdrowsza). Czysta!

Podobnych kombinacji może być oczywiście cała masa. Ciekawa jestem Waszych pomysłów! Gotowe zapakujcie w ładny koszyk lub celofan i podarujcie komuś, kto lubi gotować!

5 pomysłów i przepisów na najlepsze domowe prezenty dla wielbicieli kawy!

Ale mi pachnie! Kochani, cudownie! Kawa i piernikami! Nie ma chyba bardziej przytulnej mieszanki! Od kawy z syropem pierniczkowym się wprost uzależniłam! A wiecie, co jest najlepsze? Że to wszystko, co dzisiaj zrobimy, jest bardzo proste!

A zrobimy cała masę wspaniałych prezentów dla wielbicieli kawy! Może z nich powstać uroczy kosz prezentowy – taki jak mój, na zdjęciach. Możecie podarować je bliskim osobno. Albo… spałaszować samemu! A najlepiej – zróbcie po trochę dla wszystkich!

W naszym kawowym koszu najdziemy:

  • przepyszny i ekspresowy likier kawowy
  • mocno uzależniający syrop pierniczkowy do kawy
  • jako wersję opcjonalną – cukier piernikowy
  • czekoladki crunchy z prawdziwymi ziarenkami kawy
  • masełko kawowe do ust (najlepsze do porannego całowania!)

Do dzieła!

 

Likier kawowy – przepyszny i ekspresowy
Składniki:

  • 1/2 l mleka zagęszczonego
  • 7 łyżek dobrej kawy rozpuszczalnej
  • 1/2 szklanki cukru (część może być cukru waniliowego)
  • 200 ml wódki 40%

Na małym ogniu ustawiamy garnek. Wlewamy do niego mleko, dodajemy kawę i cukier. Mieszamy, aż wszystko się rozpuści, podgrzewając przez dłuższą chwilę, ale nie doprowadzając do wrzenia. Ściągamy z ognia, dolewamy wódkę, mieszamy i przelewamy do butelek. Całość odstawiamy na tydzień, aby smaki się dobrze połączyły. Jest przepyszny!

Mocno uzależniający syrop pierniczkowy

Składniki:

  • 600 ml wody
  • 400 g cukru
  • 4 łyżki przyprawy do piernika (dobrej, bez mąki)

W garnku gotujemy i mieszamy cukier z wodą. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy ogień i redukujemy całość przez 20-30 minut. Na koniec dodajemy przyprawę piernikową i jeszcze chwilę gotujemy, cały czas mieszając. Syrop przelewamy do buteleczek i dodajemy do smaku do kawy i gorącej czekolady. Warto przed użyciem wstrząsnąć.

Cukier piernikowy

Składniki:

  • 2 kruche pierniczki średnicy ok. 6cm
  • 6 łyżek cukru trzcinowego

Pierniczki rozdrabniamy w moździerzu. Mieszamy z cukrem i przesypujemy do słoiczka. Dodajemy do smaku do kawy.

Czekoladki crunchy z ziarenkami kawy

Składniki:

  • 1 tabliczka dobrej ciemnej czekolady min. 60% zawartości kakao
  • 2 łyżki ziarenek kawy
  • 10 łyżek płatków typu crunchy z bakaliami (wybrałam takie z czekoladą, rodzynkami i bananem)

Ziarenka kawy rozdrabniamy w moździerzu. Czekoladę rozdrabniamy na kosteczki i roztapiamy w kąpieli wodnej na małym ogniu. Kiedy połowa się roztopi, wyciągamy miseczkę i energicznie mieszając pomagamy roztopić się reszcie. Do miseczki dodajemy kawę i płatki crunchy. Całość dokładnie mieszamy. Przekładamy po około łyżce mieszaniny na tackę wyłożoną papierem do pieczenia. Czekoladki ostawiamy na godzinę w chłodne miejsce do zastygnięcia. Pakujemy w woreczki celofanowe.

Masełko kawowe do ust

Składniki

  • masło kawowe – po prostu!
  • pojemniczek

masełko przekładamy do pojemniczka i trzymamy zawsze przy sobie. Idealnie nadaje się do pielęgnacji ust – pachnie wspaniale, nawilża, chroni.  Świetne do całowania!

Uprzedzając pytania – buteleczki w kształcie gwiazdy i domku z piernika z 50th Avenue, masło kawowe z Blisko Natury.

 

Czy wzięliście już udział w Świątecznym konkursie? Zapraszam TUTAJ!

 

http://www.lilinaturalna.com/2014/12/wielki-swiateczny-lili-konkurs-2014.html

 

 

Przepis na Cynamonowe pop-tarts Candy Company

Taka historia… Chyba rok temu natknęłam się na Candy Comany. Nie mogłam wyjść z podziwu nad samą stroną, pomysłami, zdjęciami. Całość była (i jest oczywiście) wspaniała, w stylu słodkich blogów amerykańskich. W końcu nie mogłam oprzeć się pierczniczkowemu popcornowi i napisałam do autorki tych cudów – Teresy, z pytaniem o możliwość udostępnienia zdjęcia. Od tamtej pory zaglądałam regularnie. 
Kiedy więc zaczęłam organizować przedświąteczny warsztat, od razu do głowy wpadł mi pomysł na zaangażowanie w wydarzenie także Candy Company! I wiecie co się okazało? Że chodziłyśmy z Teresą do tej samej podstawówki – roczniki różne, ale się kojarzymy! Taki mały ten świat! Malutki!
Dzisiaj mam dla Was przepis prosto z Candy Comapny! Taki, jak w Lili lubię najbardziej – prosty, szybki, ale zaskakujący, przepyszny i do zakochania! Dzisiaj polecam Wam świąteczne Cynamonowe pop-tarts!

 
 
 
Cynamonowe pop-tarts
 
Składniki na ok. 20 pop-tarts:
  • ciasto francuskie domowe lub kupione,
  • 1 jajko
nadzienie:
  • 80 g cukru brązowego,
  • 30 g białego cukru,
  • 2 łyżeczki cynamonu,
  • łyżeczka mąki pszennej.
Krok 1
Mieszamy
wszystkie składniki nadzienia w miseczce i odstawiamy. Ciasto kroimy w
prostokąty o wymiarach ok. 7 x 5 cm, każdy nakłuwamy widelcem. 
Krok 2
Kawałki ciasta smarujemy rozmieszanym jajkiem. Na połowę prostokątów nakładamy po ok. łyżeczce nadzienia i przykrywamy pozostałym ciastem.
Krok 3
Widelcem przyciskamy krawędzie ciastek i robimy charakterystyczny wzorek. Wierzch pop-tarts smarujemy jajkiem.
Krok 4
Pieczemy
w 210ºC przez ok. 15 minut na balsze wyłożonej papierem do pieczenia,
aż pop-tarts lekko zbrązowieją. Studzimy i zjadamy!
Ciastka są równie pyszne polukrowane 🙂
Smacznego!
Zapraszam na  www.candycompany.pl
 
 

 
 
A tak prezentowały się ona na naszym warsztacie!
 
 
 
Facebook