NapisałaAdriana Sadkiewicz

Róża

Kochani,

Często pytacie jak się mamy, jak Róża rośnie, czego przy niej używamy, etc. Postanowiłam więc przedstawić Wam małą, która wczoraj skończyła cale 11 miesięcy! Poznajcie zatem Różę! Jest bardzo ciekawa świata, wyrywa się do dzieci i uwielbia naszą Misię. Powoli zaczynamy wyglądać już powrotu tatusia. Na pewno pojawi się kiedyś za oknem…

Przepis na podwieczorek idealny

Kochani,
Od dawna marzymy z mężem o własnym domu. Gdzieś za miastem. Dom musi mieć koniecznie duży ogród, w którym dzieci mogłyby się bawić, a pies wariować. W ogrodzie tym chciałabym też jadać podwieczorki w letnie popołudnia. Byłyby to angielskie podwieczorki. Z herbatą lub kawą i koniecznie czymś słodkim. Na przykład takimi bułeczkami scones z masełkiem miodowym! Są to po prostu idealne maślane bułeczki! Lekkie, przepyszne, nie za słodkie. Musicie uwierzyć mi na słowo… lub wypróbować.
Do bułeczek chciałabym Wam zaproponować masełko miodowe, podane w ciekawy sposób, bo w papilotkach na pralinki czekoladowe. Są kolorowe, pastelowe, idealnie się wpisują w trendy. Jeśli macie gości, takie masełka możecie położyć każdemu na spodeczek wraz z przeciętą na pół bułeczką. Wyglądają obłędnie, więc na pewno zadziwicie przyjaciół. A wykonanie – banalne. Czyli to, co w Lili lubimy – niedużym nakładem pracy osiągać wspaniałe efekty!
Do wykonania masełka miodowego przygotujcie:
  • 2 łyżki dobrej jakości masła
  • łyżkę twardego miodu
  • szczyptę soli
Wszystkie składniki dokładnie ucieracie. Gdy się dobrze połączą, przekładacie je do papilotek na pralinki i odstawiacie do lodówki. I gotowe!
To teraz przepis na bułeczki scones według Ady (mnie). Wielokrotnie modyfikowany:) Przygotujcie:
  • 2 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4-5 łyżek cukru
  • 2 jajka
  • 3 łyżki zimnego masła
  • 5 łyżek śmietany
  • szczyptę soli

Wymieszajcie mąkę z cukrem, solą, proszkiem do pieczenia. Do tego dodajcie pozostałe składniki i całość wyrabiajcie rękami. Powinno wyjść dosyć mokre ciasto, które będzie się przylepiać do wszystkiego. Ciasto przekładajcie do foremek na mufinki i włóżcie do piekarnika nagrzanego na 200 stopni na około 20 minut. Bułeczki powinny się ładnie przyrumienić. Podawajcie je przekrojone na pół i posmarowane masełkiem miodowym lub konfiturą np. malinową.
I idealny podwieczorek gotowy!

Wiatraczek

Kochani,

Ze też nigdy mi w dzieciństwie nie przyszło do głowy, żeby zrobić sobie taki wiatraczek? Zawsze kupowało się je na odpustach. Takie bajecznie kolorowe, mieniące się, trochę może tandetne. A tymczasem przecież wykonanie takiego wiatraczka samemu jest banalnie proste. I może to być naprawdę ładny wiatraczek! Jak Róża nieco dorośnie będę jej takie robić!
Pomysł pochodzi z THE WEDDING CHICKS. Tam też znajdziecie obrazkową instrukcje wykonania. Wystarczy mieć kawałek ładnego papieru, pinezkę, patyczek, klej i nożyczki. Może Ameryki nie odkryłam, ale, jak dla mnie, pomysł jest super! Tam takie wiatraczki zaproponowano do uatrakcyjnienia przyjęć weselnych!

Zdjęcia z THE WEDDING CHICKS.

Nowość – farby Sanotint

Kochani,

Zaangażowałam się ostatnio w jeden projekt i postanowiłam sobie mniej czasu poświęcać na bloga. Stąd posty będą troszkę rzadziej, ale na pocieszenie muszę uprzedzić, że już pomysły kłębią mi się w głowie:)
 
Tymczasem chciałabym przedstawić Wam pewną nowość, którą zdecydowałam się wprowadzić do Lili. Są to produkty szwajcarskiej marki Sanotint. Słyszeliście już? Mają bardzo pozytywne opinie, więc mam nadzieję, że i Wam się spodobają. Marka ta w swej ofercie ma kosmetyki do pielęgnacji włosów oraz to, z czego jest najbardziej znana – farby do włosów!
Na szczególną uwagę zasługują farby z linii Light dla alergików i kobiet w ciąży. Jest to 12 przyjemnych i bezpiecznych odcieni. Jakie to miłe, że teraz będąc w ciąży możemy poszaleć także na głowie!
Farby z linii Clasic to już gama 30 odcieni (TU i TU), wśród których z pewnością dobierzecie coś dla siebie. Ja także polecam Zestaw Rozjaśniający do włosów oraz szampony koloryzujące. Do wyboru, do koloru!

Jeśli macie jakieś doświadczenia z tymi farbami – chętnie poczytam! Wszystkie produkty marki dostępne są TUTAJ.

A na koniec wycinek z e!stilo, który może kogoś zachęci:)

Very Cherry czyli wiśniowe babeczki do kąpieli

Kochani,

Taki słodki zapach wiśniowy kojarzy mi się z dzieciństwem! Bardzo go lubię! Postanowiłam więc zrobić babeczki do kąpieli w wersji Very Cherry! Spód musujący jest mleczno-waniliowy, a krem mydlany totalnie wiśniowy z posypką kokosową. Wyglądają obłędnie.

Do wykonania babeczek Very Cherry przygotujcie:

  • 200 g sody oczyszczonej
  • 100 g kwasku cytrynowego
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • olejek waniliowy
  • wodę kwiatową lub zwykłą w spryskiwaczu
  • nieduże mydełko wiśniowe
  • pół szklanki wody
  • wiórki kokosowe
  • posypkę do ciast
Aby wykonać spód wymieszajcie dokładnie sodę, kwasek i mleko w proszku. Następnie dodajcie kilkanaście kropelek olejku zapachowego waniliowego – tak, aby zapach Wam odpowiadał. Całość dokładnie mieszajcie ręką i spryskujcie wodą. Ciasto ma mieć taką konsystencję, że jak ściśniecie je w dłoni to powstanie zwarty kształt. Teraz przełóżcie je do foremek na muffinki (najlepiej silikonowych), dokładnie uciskając. Powinno wyjść około 5 babeczek. Pamiętajcie, że jeżeli ciasto było zbyt wilgotne to Wam jeszcze urośnie. Możecie co jakiś czas je dociskać. Foremki odstawiamy na całą noc do stwardnienia. Nazajutrz wyciągamy i przygotowujemy krem.
Mydełko należy zetrzeć na tarce o dużych oczkach i przesypać do ceramicznej miseczki. Do tego dolewacie ok. pół szklanki wody i odstawiacie do kąpieli wodnej, aż mydełko w większości się rozpuści lub porządnie zmięknie. Wtedy przelewacie całość do większej miski i miksujecie na najmniejszych obrotach, aż do uzyskania konsystencji gęstego kremu lub bitej śmietany. Krem przekładacie do rękawa i wyciskacie na nasze spody. Nie obawiajcie się za bardzo – im bardziej koślawo wyjdzie, tym bardziej będzie to do serca:) Pamiętajcie, aby zahaczać o brzegi spodów, aby krem się dobrze trzymał (ja tego w dwóch przypadkach nie uczyniłam i góra się nie trzyma…). Jeśli jest zbyt suchy bardzo szybko twardnieje i trzeba się spieszyć. Babeczki posypujecie wiórkami i posypką, a następnie odstawiacie na dobę lub dwie do stwardnienia. Im wilgotniejszy krem tym dłużej będzie schnąć. I gotowe!
Facebook