NapisałaAdriana Sadkiewicz

I Wiosenny Lili Plebiscyt na najlepsze kosmetyki naturalne – I Etap

Wiosna nie jest dla nas w tym roku łaskawa, ale za to w Lili ruszamy wiosennie pełną parą! Rozpoczynamy I Wiosenny Lili Plebiscyt na najlepsze kosmetyki naturalne! 

Chciałabym, abyśmy wspólnie stworzyli listę najlepszych dostępnych na naszym rynku kosmetyków naturalnych. Zapraszam wiec Was z całego serca do udziału w tworzeniu plebiscytu i w śledzeniu jego rezultatów. Liczę na to, że uda nam się wyłonić prawdzie naturalne perełki, skuteczne i bezpieczne.
W I Etapie postaramy się stworzyć listę kosmetyków, które w II Etapie będą pretendować do miana Lili Naj 2013. Ma to być lista najlepszych z najlepszych, oparta na Waszych i moich doświadczeniach i odczuciach. Podczas tego etapu wyłonimy więc kandydatów, na których w etapie II będziecie oddawać głosy w każdej z pięciu niżej opisanych kategorii.
Po 10 dniach trwania Etapu I przedstawię Wam kandydatów. W ich wyborze będę kierować się przede wszystkim Waszymi opiniami i sugestiami, ale także swoją wiedzą i rozeznaniem. Zaprosiłam też do udziału kilka znanych Wam dobrze Blogerek – naturalnych ekspertek, które pomogą mi w wyborze oraz przedstawią po jednym kosmetyku, który otrzyma Wyróżnienie Blogerki.
Proszę Was zatem o przesyłanie na adres
lilinatura@lilinatura.pl
swoich propozycji do plebiscytu w następujących kategoriach:
  • Twarz (pielęgnacja i makijaż)
  • Ciało (balsamy, masła, dłonie, stopy, oleje, depilacja, dezodoranty, przeciwsłonecznie, itp…)
  • Kąpiel (kąpielo-umilacze, w tym także peelingi, żele pod prysznic)
  • Włosy (szampony, odżywki, maski, farby)
  • Dzieci (pielęgnacja najmłodszych)

Nie musicie mieć zdania w każdej z kategorii. Możecie przesłać propozycję choćby jednego ulubionego kosmetyku. Możecie, ale nie musicie jej też uzasadniać. Proszę Was o markę/producenta oraz konkretną nazwę. 
I Etap trwa od 3 do 13 kwietnia 2013. II Etap – plebiscyt –  rozpocznie się 15 kwietnia 2013. 

Spośród wszystkich osób, które prześlą propozycje wylosuję zestaw Lavery Honey Moments Mleko & Miód – balsam do ciała  i żel pod prysznic i do kąpieli! Zwycięzca zostanie ogłoszony tutaj na blogu. Na zgłoszenie adresu do wysyłki będę czekać do 20.04.2013. Wysyłka na terenie Polski.
Ale to nie koniec niespodzianek! Kiedy już rozpoczniemy właściwy plebiscyt, czekać na Was będzie MOC WIOSENNYCH NAGRÓD!!
W plebiscycie mogą brać udział jedynie kosmetyki naturalne, ekologiczne i organiczne.

Po-Weekendowe Cuda no23

Po nieco dłuższym weekendzie… 🙂

Cudowne ceramiczne-różyczkowe-koronkowe naszyjniki z literkami (1) skradły ostatnio moje serce! Pomysłowe, oryginalne i po prostu śliczne.
Urzekła mnie także ta biała bluzka z kolekcji Ulyana Sergeenko Couture Spring/Summer 2013 (2). Raczej niedostępna dla zwykłego śmiertelnika, no ale śliczna… może ktoś się zainspiruje:)
Wiosenny wianuszek z motylem i kwiatami polecam każdemu do wykonania (3). Z pewnością doda pozytywnego akcentu do każdego wnętrza!
Wygrałam niedawno na Facebooku nową książkę wydawnictwa a-ajurweda.pl „Ajurweda a uroda. Jak być pięknym” Melanie Sachs(4). Wprawdzie jestem na samym początku jej czytania, ale już mogę ją szczerze polecić wszystkim kosmetycznie-zakręconym! Sama dopiero będę zaczynać przygodę z ajurwedą i mam nadzieję, że i Wam coś niecoś przemycę. Książka jest skarbnicą przepisów, porad i mądrości rodem z dalekich Indii.
Prosty i świetny pomysł na oryginalne obrazki – nadruki na starych książkach (5)! Nie wymyśliłabym sama… Poza tym trochę szkoda książek… Ale wygląda to cudnie!
Najbardziej smakowite dzwonki do rowerów jakie w życiu widziałam (6)! Po prostu przepyszne! I od razu chce się jechać za horyzont…
Bardzo spodobały mi się bransoletki autorstwa Barbolety (7) – ta ze świnką w wielkim mieście w szczególności!
Na koniec przesyłam Wam wiosnę (8)!!! Wprawdzie jeszcze zeszłoroczną, no ale musimy ją jakoś zakląć! I wywołać!! A wraz z wiosną już wkrótce… wkrótce… ruszamy w Lili z niespodzianką – naturalnym plebiscytem. Mam nadzieję, że będziecie ze mną!

Kulinarnie: Różany Mazurek

Wiem, że już późno. Że pewnie macie już popieczone ciasta, zaplanowane zakupy. Jeśli jednak szykuje Wam się Wielkanoc last minute i musicie szybko przygotować coś pysznego, polecam przepyszny Różany Mazurek. Tak… stanowczo muszę się pochwalić dzisiejszym dziełem mojej siostry, w którym sama biernie z przyjemnością uczestniczyłam. To znaczy… posypałam go płatkami migdałowymi! I użyczyłam kuchnię! I jeszcze muszę po tym całym zamieszaniu posprzątać… 
Mazurek z całego serca polecam! Jest cudowny, śliczny i… różany oczywiście!

Do jego wykonania przygotujcie:
Ciasto:

  • 200 g mąki
  • 120 g masła
  • 2 żółtka
  • 4-5 łyżek cukru pudru
  • szczyptę soli
Krem:
  • 5 łyżek konfitury z płatków róży
  • 2 łyżki konfitury z owoców róży
  • 150 g białej czekolady
  • 125 g serka mascarpone
  • kilka kropli soku z cytryny
  • płatki migdałowe
Ciasto: Przesypcie do miski mąkę, cukier i sól. Do tego dodacie żółtka oraz pokrojone w mniejsze kawałeczki miękkie masło. Zagniećcie ciasto i wstawcie je na godzinę do lodówki. Po tym czasie rozwałkujcie je na około mniej niż pół centymetra grubości i przełóżcie na wybraną blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Dotnijcie ciasto do kształtu blachy. Z pozostałego wytnijcie fantazyjne wzory na dekorację i obramowanie mazurka. My postawiłyśmy na róże… Ciasto wstawcie na około 15 minut do nagrzanego na 180st piekarnika, aż się zrumieni. 
Krem: W tym czasie roztopcie w kąpieli wodnej lub w mikrofali czekoladę, co chwilę ją mieszając. Kiedy lekko się ostudzi, dodajcie do niej konfitury oraz kilka kropli soku z cytryny i całość utrzyjcie na jednolitą masę. Do tego dołóżcie jeszcze serek mascarpone i ponownie dokładnie wszystko zmieszajcie. Kremem delikatnie wyłóżcie ciasto, uważając aby nie naszedł na Wasze dekoracje. Całość obsypcie płatkami migdałowymi i odstawcie do lodówki na dłuższą chwilę. Mniam!

Zauroczona: Zielona żywa biżuteria

Zauroczyłam się totalnie i całkowicie… Znowu… I muszę Wam pokazać dzieła pewnego amerykańskiego cowboya MR. LENTZ’a, którego zamiłowaniem i pasją jest tworzenie niepowtarzalnych rzeczy w drewnie. W tym właśnie takiej niesamowitej żywej biżuterii! Ta z mchem może ponoć utrzymać się bardzo długo, jeśli się ją od czasu do czasu podleje. Można także zakupić mini-wazony drewniane, do których samemu możemy wkładać kwiatuszki, kiedy tylko zechcemy! A wszystko w pełni naturalne i ekologiczne!

Polecam blog Mr. Lentz oraz bezpośrednio – sklepik.

Zdjęcia Mr. Lentz

Facebook