NapisałaAdriana Sadkiewicz

Post Sponsorski: MARTINA GEBHARDT NATURKOSMETIK

Uwielbiam odrywać nieznane mi do tej pory kosmetyki. I cieszę się, że te naprawdę interesujące mogę Wam przedstawiać. Poczytałam, popróbowałam i zostałam fanką 🙂 Bo tym razem poproszono mnie o małą prezentację niemieckiej marki MARTINA GEBHARDT NATURKOSMETIK!

Już starożytni Egipcjanie i rdzenne ludy całego świata posiadali rozległą wiedzę na temat rytmów kosmosu oraz ich wpływu na przygotowywanie naturalnych specyfików. Na podstawie obserwacji rytmu gwiazd i księżyca, zauważono, że pewne wyciągi roślinne, przygotowane w określonym przeciągu czasu, posiadają o wiele większą moc oddziaływania, niż gdy są wyrabiane o innych porach. Dziś rdzenne ludy Ameryki centralnej wciąż wytwarzają olejki eteryczne i maści w harmonii z rytmem kosmosu. Spora część tej pradawnej wiedzy została ponownie odkryta przez nowoczesne metody biodynamicznej uprawy roślin oraz przez spagirykę – alchemiczną metodę destylowania szlachetnych esencji roślinnych oraz wytrącania naturalnych soli z popiołów. 

Martina Gebhardt wybrała drogę, której celem jest przywrócenie naturalnego porządku. Jakość kosmetyków uzależniona jest głównie od świeżości surowców oraz metod produkcji. Martina Gebhardt używa najświeższych ziół i olejów roślinnych, dzięki którym powstają wysokiej jakości produkty pielęgnacyjne. Większość surowców pochodzi z certyfikowanych upraw biologicznych bądź z upraw kontraktowanych przez Demeter. Produkty Martina Gebhardt nie zawierają żadnych składników pochodzących z martwych zwierząt, a proces produkcji odpowiada wytycznym niemieckich organizacji broniących praw zwierząt.  
Wszystkie produkty kosmetyczne powinny być stosowane oszczędnie, wspomagając a nie tłumiąc naturalne funkcje skóry. Kremy z optymalnym pH w granicach 5-6 pozwalają skórze zachować jej naturalną barierę ochronną. Nie istnieją kosmetyki, będące w stanie całkowicie zapobiec naturalnym procesom starzenia się skóry. Na szczęście w naturze występuje cała obfitość ziół i olejów roślinnych, które pozwalają zachować elastyczność i witalność skóry, nadając jej zdrowy i zadbany wygląd. Żadne syntetyczne imitacje nie są w stanie odżywiać i chronić skóry lepiej niż substancje naturalne. 
Produkty Martina Gebhardt tworzone są po to, aby wspierać naturalne funkcje skóry. Tylko w ten sposób nasza skóra pozostanie zdrowa i będzie mogła zachować swoją naturalną równowagę. Kremy Martina Gebhardt mają w składzie około 50% wody, zawartej np. w wyciągach roślinnych na bazie wody źródlanej, oraz 50% substancji oleistych, takich jak: oleje roślinne, tłuszcze i woski. Taki skład odpowiada budowie warstwy hydro-lipidowej skóry 20-letniej kobiety. Dostarczenie tej warstwie składników odżywczych wspiera witalność, zdrowie i elastyczność skóry. Zarówno kremy nawilżające, jak i kremy na bazie tłuszczów i olejów upośledzają naturalną równowagę skóry, powodując jej nadmierne przesuszenie.

EFEKT ESENCJI SPAGIRYCZNYCH

Słowo spagiryka pochodzi od greckich czasowników spao (=oddzielać) i ageiro (=łączyć) i opisuje metodę wytwarzania substancji leczniczych, znanych od tysięcy lat w kulturze krajów Orientu i Himalajach. Ta metoda ekstrakcji jest stosowana w medycynie ajurwedyjskiej po dziś dzień. Oddziaływanie esencji spagirycznych dokonuje się na poziomie komórkowo-energetycznym. Mówi się, że sól jest pamięcią Ziemi i odkrywamy w tym powiedzeniu sporo prawdy, obserwując jak sól rozbudza wewnętrzny porządek i pamięć każdej żywej komórki według jej własnego planu genetycznego. Roztwory soli, występujące w przestrzeniach wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych, przewodzą impulsy elektryczne do komórek, stymulując proces ich oczyszczania. Jest to niezwykle istotne, gdyż komórka nie może pobrać wymaganych do jej regeneracji substancji odżywczych, dopóki na poziomie komórkowym nie zajdzie proces detoksyfikacji. 

KOSMETYKI MARTINA GEBHARDT:

  • Zawierają 100% naturalnych składników.
  • Kremy i emulsje do twarzy nie zawierają syntetycznych surowców, glicerolu, dwutlenku tytanu, konserwantów ani alkoholu.
  • Nie zawierają surowców wyprodukowanych z martwych zwierząt.
  • 95% surowców pochodzi z certyfikowanych upraw biologicznych bądź z upraw kontraktowanych przez Demeter.
  • Zawierają esencje spagiryczne, wyprodukowane na miejscu i przy udziale regularnych procesów biodynamicznych.
  • Wszystkie produkty Martina Gebhardt otrzymały oficjalne miano certyfikowanych kosmetyków naturalnych.
  • Na przestrzeni ostatnich 15 lat wszystkie produkty Martina Gebhardt były testowane przez niemiecki magazyn konsumencki „Öko-Test”, otrzymując najwyższe noty.
  • Wszystkie produkty Martina Gebhardt zostały odznaczone certyfikatem DEMETER (więcej informacji na stronie www.demeter.de), co stanowi gwarancję produktów najwyższej jakości, powstałych przy udziale surowców rolnictwa biodynamicznego oraz najwyższych standardów produkcji.
  • Kosmetyki Martina Gebhardt są w 100% wolne od testów przeprowadzanych na zwierzętach
  • Energia pozyskiwana do produkcji jak również stosunek do środowiska naturalnego otrzymał certyfikat EMAS 

 A na zdjęciu mój wybór:
ALOE VERA Aloesowy krem do skóry wrażliwej i zmęczonej 50 ml
Balsam do paznokci z olejkiem neem
BAOBAB Spray zapobiegający poceniu się stóp 100 ml
CALENDULA Nagietkowy balsam do intensywnej pielęgnacji skóry dzieci i niemowląt
GINSENG Emulsja z żeń-szeniem do cery wymagającej 30+
HAPPY AGING Tonik witaminowy do cery dojrzałej 40+
HAPPY MUM Olejek do pielęgnacji piersi w okresie laktacji
Mineralno-ziołowa sól do kąpieli

Kosmetyki dostępne u dystrybutora GREEN LINE oraz w wybranych sklepach ze zdrową żywnością, drogeriach internetowych i stacjonarnych

Sierpień + w obiektywie Róży

Taka mała… Dwa latka raptem, ale dorosła już wystarczająco aby naszą Sony Alfa unieść i trzymać. Co więcej patrzy i widzi. A na dodatek jeszcze wie gdzie nacisnąć. I albo ma niesamowity wrodzony talent, albo nasz aparat, jak to mówi moja siostra, na automatycznym ustawieniu nadaje się i dla idiotów. Ja tam swoje jednak wiem. Róży wróżę karierę wspaniałą. Lub chociaż satysfakcjonujące hobby. Z resztą – sami zobaczcie – oto kilka pierwszych zdjęć, jakie Mała zrobiła w swym króciutkim życiu. Tak widzi mamę, ciocię i psa 🙂

Poza tym… miłością ogromną darzę dwa miesiące w roku – sierpień i wrzesień. Najcudowniejsze, najpiękniejsze, z niesamowitymi kolorami, owocami, ciepłymi dniami, rześkimi nocami, ze spadającymi gwiazdami i magicznymi lasami. 

Trochę mojego sierpnia mam dla Was!

Po-Weekendowe cuda no42

Przeurocze wazoniki (1). Ot, po prostu!
Świeczniki (2) nieco inne… naturalne… prosto z lasu! Idealne do przełamania bardzo nowoczesnego wnętrza, ale też do klasycznego lub rustykalnego pokoju 🙂 Może poproszę męża, żeby mi takie wykombinował… 🙂
Znacie Flawless (3)? Śledzę ich od dawna na Facebooku. Te ubrania muszą być baaardzo wygodne! A ich szorty kuszą… kuszą… oj kuszą…
Truskawkowe pudełeczka na drobne podarunki lub podziękowania dla gości (4)! Cudowne! A do tego do zrobienia samemu w domu – w linku znajdziecie pdf do ściągnięcia z szablonem!
Arbuzowo… bo sezon w pełni! Lody arbuzowe z odrobiną cytryny i kiwi (5) i arbuzowa girlanda (6) do wykonania znowuż własnoręcznie! Bo ponownie w linku odnajdziecie przejście do szablonu!
Natknęłam się niedawno na For.Rest z całą kolekcją oryginalnie zdobionej porcelany (7). Się mi podoba 🙂 I jest inspiracją do moich malunków osobistych pisakami do porcelany!
Bo czemu bukiety nie mogą być jadalne… (8)???
Marzy mi się taki pasek do aparatu (9)… I może się nawet zabiorę do pracy i taki oto stworzę… Świetny!

Czy życie nie jest jakieś takie… prostsze w wakacje? 🙂 (10)

W roli głównej: Neonat Krem na dzień na bazie owoców

Może trochę niepozorny… ale jakże soczysty! Doczekał się w końcu na swoją kolej i tryumfy teraz będzie święcił… Krem na dzień na bazie owoców od Neonat!

Zacznę od dużego minusa… Jestem ogromną zwolenniczką ładnych opakowań. Albo chociaż z pomysłem. Estetyczny design, ładny nadruk lub ciekawa etykieta nie tylko przyciągają wzrok czy zdobią łazienkę, ale także zachęcają do zakupu! Dlatego właśnie nie bardzo rozumiem producenta, który na zwykłą białą tubkę nakleił po prostu naklejkę. Nie wygląda to zbyt profesjonalnie i wcale nie zachęca do wypróbowania kosmetyku. A szkoda, bo wart jest tego!
Bo kiedy już przejdziemy do samego kremu, z pewnością będziemy zadowoleni. No.. ja jestem w każdym razie! Jest to chyba jeden z najdelikatniejszych kremików jakie miałam. Przeznaczony jest na dzień, więc doskonale nadaje się pod makijaż, na upalne dni. Bardzo subtelnie pachnie i szybko się wchłania.
Kremik pełen jest ekstraktów roślinnych. Sama nazwa kieruje nas przede wszystkim na jeżyny i gruszki, ale także odnajdziemy tu dynię, ogórka czy ekstrakty ryżu. Wszystko to tworzy soczystą kompozycję, która w przyjemny sposób delikatnie pielęgnuje cerę. Olej słonecznikowy i kokosowy odżywiają ją i nawilżają. Buzia jest miękka i delikatna.
Krem z pewnością wart jest polecenia. Też dlatego, że włoski producent zadbał o ekologiczną certyfikację (Natrue). Ciekawa jestem innych produktów marki, która w zasadzie nie jest jeszcze zupełnie u nas znana. Lubię odkrywać podobne perełki 🙂 Tylko… producencie drogi… zmień opakowania!
Krem dostępny jest w Ecosme (w promocji!)

Kuleczki karmelowo-sezamowe

Lubicie sezamki? Ja je zawsze uwielbiałam. Kiedy byłyśmy z siostrą małe, dziadek zostawiał nam albo sezamki albo gumy rozpuszczalne na szafce. Tak, abyśmy po przebudzeniu się mogły je tam odnaleźć i zjeść jeszcze przed śniadaniem. Uwielbiam ten smak. Postanowiłam więc zrobić małą sezamkową wariację. Słodziutką, bo z sosem karmelowym. Idealną na przyjęcie dla dzieci. Polecam Wam dzisiaj kuleczki karmelowo-sezamkowe.
Do ich wykonania przygotujcie
  • szklankę sezamu
  • pół szklanki mleka zagęszczonego
  • pół szklanki cukru białego
  • pól szklanki cukru brązowego
  • dużą łyżkę masła
  • łyżeczkę aromatu np. migdałowego
Do garnka o grubym dnie wlejcie mleko i wrzućcie cukry i masło. Całość gotujcie na małym ogniu, co chwilę mieszając, do rozpuszczenia się składników, a potem jeszcze przez kilka minut, do lekkiego zgęstnienia. W między czasie dolejcie też aromat. Masa będzie się gotować, więc pamiętajcie o mieszaniu! Sos zdejmijcie z ognia i odstawcie w chłodne miejsce, do ostudzenia, a potem na godzinkę-dwie do lodówki. Dzięki temu będzie chłodny i gęsty.
Do miski wsypcie sezam i dodajcie do niego kilka łyżek sosu karmelowego. Po zmieszaniu całość ma mieć gęstą konsystencję, idealną do formowania kulek. Odrywajcie kawałki sezamowego ciasta i w rękach twórzcie małe kuleczki. Włóżcie je w papilotki na pralinki. I gotowe! Najlepiej przechowywać je w chłodzie. Pozostały sos karmelowy dodajcie do lodów 🙂

Wish List: Kolor Blask

Farbujecie włosy? Oto mój kolorowo-błyszczący wish list!

Na zdjęciach: 

Olejek Oliocalm „Farbowanie bez podrażnień” Sanotint

Olejek z ekstraktów roślinnych dla każdego typu włosów, do bezpośredniego stosowania na skórę głowy lub razem z farbą. Przynosi ulgę w przypadku wrażliwej skóry i łagodzi podrażnienia. Dzięki zawartości wyciągu z nagietka lekarskiego i lawendy usuwa zaczerwienienia i wysypki.
ecoKraina, cena: 64,90zł 

Naturalna farba do koloryzacji NATULIQUE

Najbardziej naturalny, wysokiej jakości profesjonalny trwały kolor włosów na świecie i w 100% brak amoniaku, PPD* i rezorcyny

Organics Beauty, do salonów

Farba do włosów czekolada Sante Verte

Farba do włosów o zmniejszonej do minimum ilości środków chemicznych.
Zawiera multiwitaminowy dodatek -szok multiwitaminowy- do wzmocnienia
wartości pielęgnacyjnych, odżywczych i pogłębienia głębi koloru.  
BioPiekno, cena: 39 zł
Kwasy linolenowe oraz hialuronowe zawarte w tym niezwykłym kosmetyku intensywnie regenerują oraz wzmacniają zniszczone włosy. Przy każdym myciu włosy zostają pokryte otoczką która zapobiega niszczeniu i łamaniu się. Wyciągi z miodu i hibiskusa wchłaniają się we włosy dostarczając im wielu substancji odżywczych.
John Masters Organics, cena: 131zł
 
Ziołowa farba do koloryzacji włosów, nadaje włosom odcień ciemnego
orzechowego brązu o chłodnym odcieniu.  Naturalne farby firmy Khadi
nadają włosom kolor, połysk a zarazem poprawiają wygląd  włosów
przywracając im zdrowy wygląd oraz zwiększają ich objętość.
Matique, cena: 26zł 

Odżywka nawilżająca do pielęgnacji włosów farbowanych i zniszczonych.
Opracowana na bazie naturalnego olejku z róży purpurowej i roślinnej
formuły chroniącej kolor, uzupełnia niedobory protein i wilgoci,
przedłuża trwałość koloru.  
Organics Beauty, cena: 89zł
Facebook