NapisałaAdriana Sadkiewicz

Wrzesień w terenie – co zabrać na jesienne eskapady

Tak piękna wrześniowa pogoda aż prosi się o jakiś wypad za miasto. Na dzień, na weekend, na dłużej. Byle w naturę, byle łapać ostatnie ciepłe promienie słońca, byle nacieszyć się wciąż zielonymi drzewami. Zobaczcie co ciekawego znalazłam na takie wypady! Bez czego tej jesieni nie możemy się obejść!

w-terenie

 

1. Niezwykle praktyczny! NeoBulle, Preparat na Małe Ranki P’tits Bobos / Ekodrogeria, cena: 49,90 zł

2. Podręczna Mini Marmoladka do ciała żółta róża Kivvi / BliskoNatury.pl, cena: 15,99 zł

3. Szary sweterek Mango, cena: 149,90 zł

4. Kolorowe skarpety Happy Socks / Pan Pablo, cena: 29,99 zł

5. Genialne trampki VICTORIA Safari Tejidos Etnicos / Sarenza, cena: 196 zł

6. Cudny plecak Herschel Little America / Pan Pablo, cena: 399,90 zł

7. Orzeźwiający i praktyczny Dezodorant w Sprayu Lime Sensation Werbena i Limonka Lavera, BIOmania.pl, cena: 35 zł

8. Szalik z geometrycznym wzorem Mango, cena: 99,90 zł

9. Bez niego się nie obejdzie – suchy szampon Batiste / Estyl.pl, cena: 7,90 zł

10. Piterek – i wszystko pod ręką! / Hajde, cena: 190 zł

11. EASY CAMP Koc piknikowy PICNIC RUG / Outdoorzy.pl, cena: 99 zł

12. LAVERA – Zestaw podróżny dla Pań Go&Home / BliskoNatury.pl, cena: 33,84 zł

13. Prawie-marynarski worek Puff Duffel Navy / Nuff-Pakamera, cena: 94 zł

 

Nasz wrzesień

Trochę inaczej miało być. Trochę smutniej. Męża mojego miało nie być trzy miesiące pod rząd, ale wrócił niespodziewanie. Na tydzień tylko, coś tam załatwić. Ale jest. Niczym kupiec renesansowy przywiózł mi z Omanu pachnidła, daktyle, cynamon i anyżek. Wszystko trochę inne, dalekie, magiczne. Wszystko ciekawe. Ale najważniejsze, że jest i że razem z Różą możemy nacieszyć się choć trochę tym wrześniem najpiękniejszym.

A najpiękniejszy jest na wsi, w lesie. Grzybów udało się kosz znaleźć, obwąchała nas krowa, łapaliśmy słońce ile się da, jedliśmy gofry w cukierni w pobliskim miasteczku. Cudowny weekend wrześniowy.

Wkrótce znowu zostajemy same. Mnie czeka sporo pracy – szykują się warsztaty, ciekawe współprace w Lili, masa nowości w Lili in the Garden, powoli trzeba myśleć też o akcji świątecznej. No i jeszcze jedna niespodzianka, o której pewnie Wam niedługo napiszę. Doba kurczy się więc okrutnie, zwłaszcza, jeśli brakuje tej drugiej osoby. Ale damy radę, prawda? Jesień to chyba najbardziej pracowity czas w roku blogera, freelancera i właściciela sklepu w jednym. Dobrze, że chociaż jest tak piękna. I że są weekendy na wsi!

Dobrego tygodnia!

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Zauroczona: Obwarzanek.com

Można zrobić taki suwenir z Krakowa, który nie ma nic wspólnego z Cepelią? Który ma nowoczesną formę, ciekawy design i w pomysłowy sposób nawiązuje do tradycji? Taki, który chce się kupić, bo jest po prostu ładny? Można. I udowodniła to inicjatywa Obwarzanek.com, która stworzyła całą serię gadżetów nawiązujących do jednego z najprzyjemniejszych krakowskich przysmaków – obwarzanków.

Jestem całkowicie zauroczona zarówno samymi „obwarzankami”, jak i pozostałymi produktami z symboliczną solą, makiem i sezamem. Skarpetki mogłabym nosić na co dzień!

Sami zobaczcie – twórcy Obwarzanka wymyślili proste i niezwykłe pamiątki dla całej rzeszy młodych ludzi z całego świata, którzy do tej pory musieli zadowolić się rękodziełem z Sukiennic czy chińszczyzną. Polecam, popieram i podziwiam pomysł!

Cudne, czyż nie? Więcej na FP Obwarzanek.com.

Untitled Session 211234-0 ok Untitled Session 211386-0 ok Untitled Session 211392-0 ok Untitled Session 211397-0 ok Untitled Session 211403-0 ok

Przepis na tonik śliwkowo-różany

Uwielbiam śliwki! To jedne z moich ulubionych owoców. Okazało się też, że uwielbia je także moja skóra. Całkowicie zakochałam się bowiem niedawno w moim nowym odkryciu – occie śliwkowym i prostym toniku, który z niego powstał.

Buteleczkę octu dostałam na Małopolskim Festiwalu Smaku i od razu wiedziałam co z niego zrobię. Jest to produkt regionalny, powstał w Ekologicznym Gospodarstwie Agroturystycznym Akademia Zdrowia, a w 2012 roku został laureatem powyższego festiwalu. Świetnie sprawdza się zarówno w przygotowywaniu sosów do sałatek, jak i w codziennej pielęgnacji.

Połączyłam go z wodą z róży stulistnej i uważam to połączenie za idealne. Tonikiem przemywam twarz rano i wieczorem. Tonizuje, przywraca kwaśny odczyn, lekko rozjaśnia. Działa ściągająco i regulująco. Cera z przyjemnością chłonie po nim krem. Bardzo polecam, zwłaszcza, że to takie proste!

 

SONY DSC

 

Tonik śliwkowo-różany

Składniki:

  • 10 ml octu śliwkowego
  • 40 ml wody/hydrolatu z róży stulistnej

Płyny przelewamy do wyparzonej buteleczki. Stosujemy do przemywania twarzy, na waciku. Jeśli macie cerę wrażliwą, dodajcie mniej octu. Standardowo toniki octowe to roztwór 1:10 z wodą. Osobiście jednak wolę, kiedy octu jest więcej, zwłaszcza tak fantastycznego, jak ten śliwkowy.

 

SONY DSC

Olejowe 4 pory roku czyli ulubione masła i oleje na wiosnę, lato, jesień i zimę

Każda pora roku jest inna, każda więc wymaga innego podejścia do pielęgnacji skóry. Zebrałam Wam dzisiaj moje ulubione masła i oleje na każdy sezon. Te naturalne, czyste, prosto z roślin. Samo dobro! Bo bez maseł i olejów nie wyobrażam już sobie codziennej toalety. I chociaż w pielęgnacji olejami konieczna jest konsekwencja i czas, równie istotne jest, aby co jakiś czas, np. co porę roku, je zmienić. Aby pobudzić skórę i zadziałać odpowiednio do panującej aury.

Jak stosujemy takie masła i oleje? Sami musicie zdecydować! Najpopularniejszym sposobem ich użycia jest nakładanie ich w czystej postaci lub jako mieszanek jak serum, pod krem. Niektórzy lubią zastępować nimi wieczorną porcję kremu. Warto też wykorzystać je do sporządzenia innych kosmetyków, np. peelingów lub maseczek. Kierujemy się tutaj dwoma zasadami – less is more, czyli stosujemy je w małych ilościach, aby nie obciążyć skóry oraz – cierpliwość jest cnotą – nakładamy je regularnie, a kurację traktujemy długoterminowo.

Zacznijmy od panującego wciąż jeszcze – lata!

 

lato

Latem jest gorąco… a przynajmniej bywa. Nie obciążamy więc skóry ciężkimi olejami, wybieramy te łatwo wchłanialne, leciutkie, które nie pozostawiają tłustej warstwy. W to lato zaprzyjaźniłam się z olejami z owoców wakacyjnych i bardzo je Wam polecam – z pestek porzeczek, czereśni, moreli czy brzoskwini. Na szczególną uwagę zasługuje olej z pestek malin, który słynie ze swojego naturalnego filtra przeciwsłonecznego, sięgającego nawet SPF 50. Nie jest to jednak na tyle stabilny filtr, aby w pełni mu zawierzyć i zastąpić nim kosmetyki na słońce, warto jednak nałożyć 2-3 krople oleju na skórę rano, pod krem i wzmocnić tym samym jego działanie.

Aby stworzyć naprawdę lekki, wręcz suchy olejek sięgnijcie po frakcjonowany olej kokosowy i połączcie go z którymś z wymienionych wyżej olejów, np. pół na pół. Jeśli dodamy do całości jeszcze np. olejek lawendowy lub różany, powstanie idealny kosmetyk na lato!

 

jesien

Wiele z nas walczy z przebarwieniami po lecie. Najbardziej polecam Wam tu przygotowanie owocowego olejku rozjaśniającego z TEGO przepisu. Znajdziemy w nim olej z papai z naturalnym enzymem, który delikatnie usuwa martwy naskórek. Olej ten świetnie sprawdzi się też jako dodatek do peelingów mechanicznych.

Wybieramy oleje z rozjaśniającą witaminą C i walczącą z wolnymi rodnikami witaminą E. Moje ulubione to olej z owoców dzikiej róży, acai i kiwi. Jeśli połączymy je bardziej neutralnymi, łagodnymi i dobrze się wchłaniającymi olejami np. marula czy jojoba, powstanie kosmetyk, który pozwoli nam przygotować skórę na zimę.

 

zima

Oj, nie lubi ta nasza skóra mrozów, ostrego wiatru czy wysuszającego centralnego ogrzewania. Musimy ją zabezpieczyć przed takimi skrajnościami. Musi być odpowiedni nawilżona i odżywiona. Idealnie sprawdza się tu czyste masło shea, które polecam także jako najprostszy natłuszczacz na mrozy – dla dzieci i dorosłych.

Zimą skóra lubi płatać nam figle i ukazywać swe niedoskonałe oblicze. Wieczorem zatem pod krem nakładamy regenerujące i regulujące oleje o dodatkowym działaniu antybakteryjnym i antywirusowym. Osobiście uwielbiam tu olejek z krokosza i czarnuszki – czarnego kminu. Ten drugi najlepiej nierafinowany, z tym cudownym charakterystycznym zapachem czarnuszki!

Muszę tu też wspomnieć o dwóch moich hitach w zimowej pielęgnacji ciała. Mocne ukojenie podrażnionej skórze zapewni zielonkawe masło oliwne. Do ust polecam czyste masło kawowe o genialnym, pobudzającym zapachu świeżej kawy. Nie ma nic lepszego do ust zimą!

 

wiosna

Jeśli jednak zaniedbamy nieco zimową pielęgnację i wystawimy skórę na niekorzystne działanie zimna i ogrzewania, ona odpłaca nam się niedoskonałościami, które lubią pozostać na dłużej. Wiosną wyciągamy więc cięższą artylerię przeciwtrądzikową i antypodrażnieniową w postaci masła kombo czy olejów perilla, tamanu i laurowego. Uzupełniamy ją o oleje z krokosza i czarnuszki i powoli regulujemy funkcjonowanie skóry.

Jeśli po zimie przeraża nas bladość cery, do kremu lub codziennego olejku dodajemy odrobinę olejku z marchwi (maceratu), który nie tylko nada jej ładny koloryt, ale dodatkowo zadba o jej kondycję.

Na koniec dodam, że oczywiście – nic na siłę. Pielęgnacje dostosujcie nie tylko do pory roku, ale także, a nawet przede wszystkim, do konkretnych, aktualnych potrzeb skóry. Warto poznawać nowe oleje i wyszukiwać te, które na Waszą skórę mają najlepszy wpływ.

Może stworzycie lub już stworzyliście własny olejowy przewodnik po porach roku? Jakie polecacie, na jaka pogodę i do jakich celów? A może zgadzacie się z moim wyborem?  🙂

Ryciny z ptakami – Oiseaux brillans du Brésil. Descourtilz, J. T. (Jean Théodore). Paris,1834

IN LOVE 11

Zakochajmy się, moi drodzy, raz jeszcze! Dzisiaj IN LOVE z cudami w klimacie początku szkoły, końca lata i Lili in the Garden – mamy bowiem zapowiedzi i nowości. Zapraszam na chwilę inspiracji!

 

INLOVE2

1.Czy to nie jest najfajniejszy zszywacz świata? / Anthropologie

2. Ta krowa doskonale wpisuje się w moją taką dziwną potrzebę irracjonalnego zwierzęcego humoru we wnętrzach 🙂 No po prostu – genialna 🙂 / Paper Sculpture – Pakamera

3. Sposób na zabawne hula-chwościki do piórników lub co tam wyobraźnia Wam podpowie! Do zrobienia z Damask Love!

4. Na biurku nie musi być nudno! —> Lovely Indeed

5. Zrobię! Zrobię! Zrobię! Prosty sposób na brzoskwinie – Paper & Stitch

6. Magda stworzyła wspaniałe zakładki-piórka do książek! Do ściągnięcia. Super pomysł! / My Pink Plum

7. Jak zmienić zwykły zeszyt w prawdziwe cudo? Zobaczcie na Momtastic – dzieło Chelsea Foy- lovelyindeed

8. Zrobiłam ostatnio kilka modeli toreb do Lili in the Garden. To jest mój ulubiony! Jest ze mną prawie wszędzie 🙂 Zapraszam po więcej.

Na koniec kilka nowości kilka zapowiedzi nowości Lili in the Garden! Doszły nowe cuda, które już wkrótce pojawią się na stronie! Zapraszam więc do śledzenia ich na Facebooku lub Instagramie oraz oczywiście do sklepu!

Jak Wam się podobają?

 

INLOVE3

Facebook