NapisałaAdriana Sadkiewicz

Przepis na błyszczyk do ust Czekolada z Jagodami

Mam dla Was wspaniały pomysł na zadbane, kuszące usta w smakowitym kolorze. Zrobimy błyszczyk Czekolada z Jagodami!  Ma zapach czekolady (aż chciałoby się go zjeść) i piękny kolor lodów jagodowych!. Masło shea, wosk i miód cudownie odżywią usta. Dodany olej z pestek granatu ma silne działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Dzięki błyszczykowi usta będą miękkie i nawilżone. Aż się proszą o całusy!

Zakochałam się w tym jagodowym odcieniu. W puszce wydaje się ciemny, ale nałożony na usta jest doprawdy bardzo naturalny, delikatny i lekki. Nie bójcie się więc nic a nic. Spokojnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, do wrzucenia do torebki czy do położenia przy biurku.

No i ten zapach… Rozpieszcza!

SONY DSC

 Błyszczyk do ust Czekolada z Jagodami

Składniki

W kąpieli wodnej roztapiamy masło shea, wosk i miód. Ściągamy z ognia. Dolewamy olej z pestek granatu i aromat czekoladowy. Mieszamy. Dosypujemy pigment i intensywnie mieszamy przez chwilę, aby całość dobrze się połączyła. Błyszczyk dosyć szybko twardnieje, konieczne jest więc sprawne mieszanie, po którym od razu przelewamy błyszczyk do pojemniczka. Odstawiamy do stwardnienia.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Trzy kolory: granat, rdza i safari

Przewijają mi się ostatnio przed oczami cały czas. Natrafiam na nie i w sklepach i w internecie. Na punkcie granatu przepadłam! Złapałam się nawet na tym, że będąc ostatnio w galerii zakupiłam trzy rzeczy i wszystkie były granatowe. Dołącza do niego trochę kwaśny odcień rdzy i modnej w zeszłym roku marsali. Całość uzupełnia wędrówka przez ciepłe, karmelowe odcienie Afryki.

Który wybieracie?

Z góry zaznaczam, że duża część z poniższych ubrań pochodzi z Promodu, który ostatnio uwielbiam oraz z nowej kolekcji Mango – Tribal Spirit, która bardzo, bardzo mi się podoba.

 

granat

 

1. Parka z kapturem / H&M, cena: 139,90 zł

2. Sukienka z krepy / Promod, cena: 189 zł

3. Louche ZINA-MOON – Sukienka letnia – navy / Zalando, cena: 249 zł

4. Trencz z paskiem / Mango, cena: 299,90 zł

5. Kombinezon z paskiem / ZARA, cena: 239 zł

6. Bluzka ażurowa / Promod, cena: 99 zł

7. Skórzane tenisówki / Promod, cena: 159 zł

8. Drapowana sukienka / Promod, cena: 189 zł

 

rdza

1. Parka z kapturem / H&M, cena: 139,90 zł

2. Spódnica midi / Promod, cena: 149 zł

3.ONLY ONLFALLOW – Bluzka – marsala / Zalando, cena: 149 zł

4. Buty na wysokiej podeszwie / ZARA, cena: 139 zł

5. Bawełniana sukienka / Mango, cena: 139,90 zł

6. Lejąca koszula / Mango, cena: 119,90 zł

7. Rdzawe spodnie / Promod, cena: 149 zł

8. Skórzane tenisówki / Promod, cena: 159 zł

9. Sukienka z koronkowymi wstawkami / Promod, cena: 139 zł

 

 

safari

 

1. Kamizelka / F&F, cena: 179 zł

2. Płaszcz z imitacji zamszu / H&M, cena: 199 zł

3. Bluzka z paskiem / Mango, cena: 189,90 zł

4. Pleciony pasek łańcuchowy / Mango, cena: 119,90 zł

5. Szorty z haftką / Top Secret, cena: 19,90 zł

6. Sztywny naszyjnik z kulkami / Mango, cena: 79,90 zł

7. Zamszowe sandały z frędzlami / Mango, cena: 269,90 zł

8. Koszulowa bluzka z kołnierzykiem / Promod, cena: 119 zł

9. Kamizelka z cienkiej dzianiny / Mango, cena: 159,90 zł

Bajki szukajki

Róża nie bardzo lubi czytać. No, nie bardzo lubi jak jej się czyta. Cieszy się na początku, chwilę słucha, ale zaraz zaczyna ją wszystko rozpraszać. Ma kilka swoich ulubionych książeczek, które wysłuchuje w całości, zazwyczaj jednak po dłuższej lub krótszej chwili wieczornego czytania przechodzimy do bajek szukajek.

Uwielbiamy je! Bajki szukajki to taka nasza nazwa na obrazkowe książeczki z masą szczegółów. Sama znacznie bardziej wolę je od czytanych po raz n-ty historyjek. Czemu? Bo tutaj, w jednej książce, ba – na jednej stronie tych historii ukryło się całe mnóstwo! A za każdym razem powstaje nowa. Za każdym razem wciąga nas ten inny, dziwny świat. Za każdym razem odkrywamy nowe szczegóły, nowe wątki i nowe postacie. Za każdym razem odnajdujemy nowe poukrywane skarby. Nie można się nimi znudzić.

Bajki szukajki to coś więcej niż tylko historyjki. Dla nas, w głównej mierze, to fantastyczna gra. Najpierw Róża zadaje mi przedmiot do znalezienia, potem ja jej i tak na zmianę. Ćwiczymy spostrzegawczość i pamięć, przy okazji wchodząc w bajkowy świat.

Z bajek szukajek można się tez sporo nauczyć. Nasze największe Mapy, na które jeszcze Róża jest troszeczkę za mała, to niesamowite wprowadzenie do geografii. Najnowszy zakup – Wielkie Miasta bardzo malowniczo pokazuje najciekawsze i najbardziej charakterystyczne atrakcje miast świata. Rok w lesie albo cała seria Opowiem ci, mamo, np. Co robią mrówki albo Skąd się bierze miód w przystępny sposób pokazują przyrodę i wszystkie procesy, które w niej zachodzą.

SONY DSC

SONY DSC

Ale i tak hitem hitów pozostanie dla nas cała seria Ulicy Czereśniowej. Wiosna była naszą pierwszą bajką szukajką. Była pierwszą książką nad którą Róża potrafiła się sama skupić i oglądać ją przez dłuższą chwilę sama, co niegdyś było wielkim wydarzeniem. I ja zakochałam się w tym czereśniowym miasteczku i uwielbiam do niego powracać. Do każdej pory roku. I do Nocy też. Nie wiem jak to się dzieje, ale ta seria koi zmysły. Naprawdę. Jest jak serial, w którym za każdym razem dzieje się coś innego, ale równie znajomego i przewidywalnego.

Róża zakochała się też w miasteczku Mamoko. Sama byłam na początku do niego sceptycznie nastawiona, bo postacie tam są nie zawsze do końca oczywiste, ale myliłam się. Polubiłyśmy się z tymi wszystkimi zwierzaczkami i potworkami. Lubimy ich radość i nieoczywistość. Lubimy je w przyszłości i w średniowieczu. Lubimy je po prostu.

Naszym następnym zakupem będzie Detektyw Pierre w labiryncie. Odkryłam go ostatnio i już się nie mogę doczekać, jak razem z Różą będziemy te labirynty przemierzać.

SONY DSC

SONY DSC

Poniżej mały przegląd bajek szukajek. Ciekawa jestem czy też je macie i czy też tak bardzo je lubicie?

szukajki88

 

1. Szukaj i znajduj. Wielkie miasta, opracowanie zbiorowe, Wyd. Wiga

2. Szukaj i znajduj. Wielkie cywilizacje, opracowanie zbiorowe, Wyd. Wiga

3. Rok w lesie Emilia Dziubak, Wyd. Nasza Księgarnia

4. Seria Ulicy Czereśniowej, ilustracje: Rotraut Susanne Berner, Wyd. Dwie Siostry

5. Seria Mamoko, ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Wyd. Dwie Siostry

6. Seria 1001 Drobiazgów, Ali Mitgutsch, Wyd. Tatarak

7. Seria Opowiem ci, mamo – Opowiem ci, mamo, co robią mrówki, Katarzyna Bajerowicz, Marcin Brykczyński, Wyd. Nasza Księgarnia

8. W podróży czas się nie dłuży, L`Arronge Lilli, Wyd. Debit

9. Detektyw Pierre w labiryncie. Na tropie skradzionego Kamienia Chaosu, IC4DESIGN, Hiro Kamigaki, Chihiro Maruyama, Wyd. Nasza Księgarnia

10. MAPY Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata, tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy, Wyd. Dwie Siostry

11. Na wakacjach, Bieber Hartmut, Wyd. Debit

SONY DSC

SONY DSC

Przepis na genialny złuszczający tonik drzewny – rozjaśniający i kojący stany zapalne skóry

Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że jest to jeden z najlepszych moich przepisów. Jest jednocześnie bardzo prosty w wykonaniu, a co najważniejsze skuteczny. W dzisiejszym toniku drzewnym wykorzystałam moje odkrycie – wyciąg z kory czarnej wierzby. Jest to łagodna, wspaniała alternatywa dla chemicznych peelingów, zawiera bowiem naturalny, złuszczający kwas salicylowy. Więcej o nim przeczytacie poniżej, zachęcam Was do tego bardzo. Prawdziwa magia.

Postanowiłam też w końcu wypróbować sok z brzozy. O jego cudownych właściwościach słyszałam już dawno. Robi się też ostatnio modny w kosmetyce naturalnej – np. marka Madara w swej nowej linii Time Miracle zastąpiła nim tradycyjną wodę. Czemu? Jest bowiem mocno wysycony witaminami, minerałami, aminokwasami, proteinami i enzymami. Jest więc odżywczą bombą, która doskonale pielęgnuje skórę, wspiera jej regenerację, przyspiesza wzrost nowych komórek. Ma działanie antyoksydacyjne i ochronne. Spożywany, wzmacnia organizm, wspiera odporność, zapobiega infekcjom wirusowym. Polecany jest jako lecznicze wsparcie w bardzo wielu dolegliwościach.

SONY DSC

Wróćmy do czarnej wierzby. Jako, że jestem nią naprawdę zachwycona i chciałabym przekazać Wam o niej jak najwięcej, zacytuję po prostu jej opis z Zielonego Klubu:

„Ekstrakt otrzymuje się z młodej kory, zebranej w okresie wiosennym, gdy zawiera największe stężenie substancji aktywnych, w tym kwasu salicylowego, które wykazują się podobnymi właściwościami do syntetycznego kwasu salicylowego, ale nie mają jego wad, przede wszystkim nie powodują podrażnień. Jest to więc bezpieczny sposób na zastosowanie kwasów BHA.

Kwas salicylowy jest kwasem beta-hydroksylowym (beta hydroxy acids – BHA) i podobnie jak kwasy AHA ma właściwości złuszczania naskórka. Z tą różnicą, że działanie złuszczające kwasu salicylowego wiąże się z rozpuszczaniem lipidów w zewnętrznych warstwach skóry. Dzięki temu ułatwia uwalnianie martwych płatków skóry, oczyszcza pory, pomaga likwidować zaskórniki i zapobiega tworzeniu się wyprysków.

W badaniach naukowych zostało dowiedzione, że wyciąg z kory wierzby czarnej nawet w stężeniu 100% nie powodował podrażnień. Stwierdzono również, że był efektywniejszy w wymianie komórek w warstwie rogowej naskórka niż syntetyczny kwas salicylowy. Wyciąg z kory wierzby czarnej ma też podobne przeciwzapalne działanie do aspiryny, głównie za sprawą kwasu salicylowego, który jest pierwotną formą popularnej aspiryny czyli kwasu acetylosalicylowego, sprzyja więc procesom gojenia. Nie mniej ważne jest również działanie antybakteryjne wyciągu z wierzby czarnej. W testach in vitro wykazano, że hamuje rozwój szczepów bakterii Staphylococcus aureus i Propionibacterium acnes, wywołujących powstawanie trądziku, co podnosi jego użyteczność w preparatach przeznaczonych do zwalczania i zapobiegania wypryskom.

Wyciąg z wierzby czarnej jest tak samo zalecany dla cery tłustej, jak i cery suchej. Nie powoduje wysuszenia skóry, co jest istotne w przypadku suchej skóry.

Wyciąg z kory wierzby czarnej zastosowany w preparatach kosmetycznych będzie więc przyczyniać się do odnowy komórek skóry poprzez złuszczanie martwego naskórka, czemu towarzyszyć będzie poprawa ogólnego wyglądu skóry i wygładzenie drobnych zmarszczek. Będzie wspierał oczyszczanie porów, usuwanie nadmiaru łoju, zapobiegał rozwojowi trądziku a także będzie łagodził stany zapalne i podrażnienia.

Ze względu na działanie przeciwdrobnoustrojowe wyciąg z wierzby czarnej może być użyty w kosmetykach również jako łagodny środek konserwujący.”

Brzmi dobrze, prawda?

SONY DSC

Wyciągi z wierzby znajdziecie w sklepach z półproduktami kosmetycznymi. Po sok z brzozy natomiast wystarczy się przejść do zwykłej Biedronki. Dostępne są teraz w marketach naprawdę fajne soki, czyste lub z dodatkami. Do naszego toniku wybrałam ten z dodatkiem naparu z owoców dzikiej róży. W składnie soku marki Oleofarm znajduje się 79,56 % soku z pnia brzozy oraz napar z owoców dzikiej róży na soku z pnia brzozy. Do tego dodano odrobinę kwasku cytrynowego. Dzika róża, jak wiadomo, również należy do cenionych w kosmetyce składników pielęgnacyjnych. Ze względu na swe bogactwo witaminy C, zapewni nam dodatkowy lekki efekt rozjaśniający.

To jeszcze nie koniec. Mieszaninę soków i naparu wzmocniłam szczyptą ałunu. Wprawdzie ekstrakt z wierzby jest już delikatnym konserwantem, lepiej jednak nasz tonik dodatkowo zabezpieczyć antybakteryjnymi właściwościami ałunu. O ałunie pisałam Wam ostatnio TUTAJ. Doskonale uzupełnia on nam nasz płyn, złagodzi podrażnienia, zadziała antyseptycznie. Sprawdzi się świetnie w przypadku cery problematycznej.

Zanim przejdziemy do przepisu, dodam, że tonik idealnie nadaje się do używania jako płyn po depilacji – koi podrażnienia, regeneruje skórę, a dzięki swym złuszczającym właściwościom, zapobiega wrastaniu włosków. Jeśli zdecydujecie się na takie jego wykorzystanie, warto wtedy dodać więcej ałunu. Skórę po depilacji należy delikatnie przemyć płynem na waciku.

SONY DSC

Złuszczający tonik drzewny

  • 30 ml wyciągu z wierzby czarnej – Water & Salix Nigra Bark Extract (ZielonyKlub.pl)
  • 70 ml soku z brzozy z naparem z owoców dzikiej róży (Oleofarm, supermarkety)
  • 1/3 łyżeczki sproszkowanego lub ukruszonego ałunu

Płyny przelewamy do czystej buteleczki. Dodajemy ałun (sproszkowane dostępne są w sklepach, mój jest wynikiem niefortunnego upadku sztyftu) i delikatnie wstrząsamy butelką, aby cały się rozpuścił. Płyn przechowujemy w lodówce, do dwóch tygodni. Polecam przygotowywanie go w mniejszych ilościach i dorabianie, jak tylko się skończy. Pozostały sok z brzozy najlepiej wypić lub zrobić z niego płukankę do włosów (po myciu włosów polewamy je sokiem, nie spłukujemy).

Tonikiem na waciku przemywamy twarz wieczorem. Następnie nakładamy na nią odżywczy krem.

 

SONY DSC

 

Zorganizuj warsztaty tworzenia kosmetyków naturalnych dla Twojej firmy!

Zapraszam do kontaktu i na stronę warsztatów!

Cudowne olejki IOSSI

Poznacie dzisiaj genialne olejki! A może je już znacie? Bo o IOSSI słyszeliście już, prawda? Sama pisałam Wam jakiś czas temu o ten małej manufakturze z Krakowa, przy okazji naprawdę fajnego kremu Naffi. Mam nadzieję, że pamiętacie, bo i warto o niej pamiętać. Mam też nadzieję, że udało Wam się od tamtego czasu wypróbować któreś z dzieł pani Joanny. Jeśli nie, dzisiaj będę Was do tego namawiać.

To takie olejki dopieszczone. W każdym calu przemyślane i z pewnością bardzo dobrze sprawdzone. Chociaż sama często coś mieszam, biorąc do ręki jeden z olejków IOSSI mam wrażenie, jakbym brała coś drogocennego, pełnego tajemnej, wciąż będącej poza moim zasięgiem wiedzy. Bo tak naprawdę to nie są zwykłe olejki. To są cudowne eliksiry, które pokocha Wasza skóra.

Sięgamy więc po Rozświetlające serum z dziką różą i witaminą C oraz Intensywną nocną regenerację serum do twarzy z olejem wiesiołkowym IOSSI. Który lepszy? Nie umiem zdecydować…

SONY DSC

SONY DSC

Oba są oczywiście całkowicie naturalne. Stanowią skomplikowaną mieszaninę wielu olejów roślinnych z równie wieloma olejkami eterycznymi. Oba są żółciutkie. Oba szybko się wchłaniają i nie pozostawiają uczucia tłustości. No, może serum rozświetlające szybciej. Jest lżejsze. Logiczne jest jednak, że olejek regeneracyjny musi nieść ze sobą sporą dawkę odżywczego natłuszczenia.

Ma jednak jedną, dla mnie sporą wadę – zapach. O ile olejek z dziką różą ma słodki, całkiem przyjemny aromat, o tyle ten drugi… no… nie dla mnie. Jest to intensywne połączenie paczuli, mirry, cedru, kadzidła, liści cynamonu, lawendy i rumianku, bardziej męskie, ciężkie. Cóż, może Was uwiedzie? Kto wie! Nie jest to jednak w gruncie rzeczy takie ważne. Olejki eteryczne bowiem nie tylko pachną, o czym z pewnością doskonale wiecie. One w naturalny sposób oddziałują na skórę, ewidentnie więc taka mieszanka jest dobrze skomponowana.

Jakie serum wybrać? Po olejek rozjaśniający sięgnijcie, jeśli Wasza cera jest poszarzała, zmęczona, jeśli pojawiły się na niej przebarwienia, jeśli potrzebuje energii i blasku. Intensywna nocna regeneracja jest natomiast… intensywną nocną regeneracją. Nic dodać nic ująć. Doskonale się sprawdzi w przypadku suchy podrażnionej, przesuszonej, problematycznej, wystawianej na częste zmiany temperatur i szkodliwe czynniki zewnętrzne.

Jak je stosować? Mamy różne możliwości. Używam olejków naprzemiennie, najbardziej lubię łączyć na dłoni kilka ich kropli z odrobiną kwasu hialuronowego i takie cudo wmasować w twarz. Polecam też oczywiście standardowe stosowanie serum – na oczyszczoną, stonizowaną skórę nakładamy kilka kropli, pod krem. Możecie też zastępować nimi krem, wystarczy wklepać nieco więcej olejku w skórę.

Sami zdecydujcie. Ważne, aby używać ich regularnie i konsekwentnie. A nad ranem budzić się z miękką buzią!

Olejki znajdziecie na stronie IOSSI.

(nie mogłam się oprzeć i dodałam poniżej kilka zdjęć zrobionych przy okazji IOSSI :D)

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Facebook